Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
lumberjack napisał(a): Bo Ziobro ma chyba aspiracje do przejęcia całego burdlu po Jarku. Z dwojga złego to ja już wolę Kaczyńskiego; Ziobry w ogóle nie trawię.
Ziobro wynika z Kaczyńskiego tak jak Stalin wynika z Lenina. Kaczyński nie jest psychopatą, co najwyżej ma osobowość narcystyczną, ale tym się nie różni od większości demokratycznych polityków. Jednak to on tworzy system władzy, w którym najłatwiej zrobić karierę będąc psychopatą. Co jest gorsze moralnie? Wariat nie jest winien temu, że jest wariat. Ale co powiedzieć o zdrowym psychicznie człowieku, który ładuje strzelbę i wrzuca ją do psychiatryka?
Odpowiedz
Gawain napisał(a): I stare wygi z PSLu pójdą na taki układ?
PSL jako całość nie. Ale jakaś frakcja Sawickiego? Im się od dawna oczy do PiSu świeciły.

lumberjack napisał(a): Najprawdopodobniej Ziobro i ziomale zostali wychujani, weta nie będzie, Polska dostanie kupę kasy z UE. Fajnie.
Chyba Orban chce się wycofać z weta. No ale coś tak czuję, że na tych brukselskich imprezach fideszowcy byli z tyłu, a pisiory z przodu.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Ziobro wynika z Kaczyńskiego tak jak Stalin wynika z Lenina. Kaczyński nie jest psychopatą, co najwyżej ma osobowość narcystyczną, ale tym się nie różni od większości demokratycznych polityków. Jednak to on tworzy system władzy, w którym najłatwiej zrobić karierę będąc psychopatą. Co jest gorsze moralnie? Wariat nie jest winien temu, że jest wariat. Ale co powiedzieć o zdrowym psychicznie człowieku, który ładuje strzelbę i wrzuca ją do psychiatryka?
Kaczyński to Robesperre, Ziobro to Saint Just, A Gowin to Danton.
Kolejność tracenia głowy była - Danton, Robespierre, Sant Just.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Cytat:– To nie jest czas na nagrody, premie, podwyżki – to słowa premiera Mateusza Morawieckiego (52 l.) z kwietnia tego roku. Długo to zaciskanie pasa nie trwało. Okazuje się, że już po kilku miesiącach nagrody znów zaczęły płynąć do pracowników ministerstw wartkim strumieniem.

Najhojniej nagradzała Jadwiga Emilewicz (46 l.), która rozdała podwładnym prawie 12 mln zł. – Dostali je tylko urzędnicy, którzy wykonywali bardzo ciężką pracę przy tarczach antykryzysowych – tak tłumaczy się była wicepremier.

Nie ona jedna chciała być dobrze przez urzędników zapamiętana. Także były minister nauki Wojciech Murdzek (63 l.) przed rekonstrukcją rządu nagrodził pracowników. W sumie do urzędników trafiło ponad milion złotych, najwyższa nagroda wyniosła aż 15 tys. zł – wynika z odpowiedzi resortu edukacji na interpelację poselską, do której dotarł Fakt.

Nagrody w resorcie zdrowia i NFZ

Pieniędzy nie żałowano w resorcie zdrowia. Tu nagrody, wypłacone w czasie pandemii, pochłonęły także ponad milion złotych. Dodatkowe 547 tys. zł wypłacono pracownikom Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak wyjaśnia wiceminister zdrowia Waldemar Kraska (57 l.), pieniądze na nagrody pochodziły z „wygenerowanych oszczędności”.

– Pozwoliły na przyznanie wybranym pracownikom nagród za wykonywanie pracy wykraczającej poza zakres ich obowiązków, za szczególne osiągnięcia i ponadprzeciętną dyspozycyjność związaną z realizacją zadań związanych z pandemią – dodaje wiceminister.

Grudzień tak różowy dla urzędników nie będzie. Premier wydał polecenie, by wstrzymać wypłatę nagród w budżetówce. Ale już na początku roku do kieszeni urzędników trafi kolejny bonus – trzynasta pensja.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/...ow/8y0923r

Jebańce dla urzędasów i pierdzistołków z NFZ to zawsze znajdą kasę; szkoda że dla pielęgniarek ciągle brakuje. Powinno się tych kurwów poubierać w kombinezony i maseczki i kazać im w tym zapierdalać całymi dniami jako pomoc dla pielęgniarek.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Cytat:We wtorek świat obiegła sensacyjna informacja o tym, że europoseł węgierskiego, konserwatywnego Fideszu József Szájer został przyłapany na uczestnictwie w gejowskiej orgii w Brukseli. Funkcjonariusze policji przerwali zgromadzenie, ponieważ w świetle obostrzeń związanych z epidemią było ono nielegalne. Spłoszony parlamentarzysta próbował nawet uciekać z imprezy schodząc z okna po rynnie, niestety dość nieudolnie... Jak podaje La Derniere Heure, na seksparty bawiło się 25 osób, w tym kilku dyplomatów i poseł do Parlamentu Europejskiego.

Finalnie Szájer przyznał się i przeprosił za swoje zachowanie, ale jego "występek" sprawił, że reputacja eurosceptycznego Fideszu została mocno zachwiana. W końcu węgierska partia rządząca, podobnie jak PiS w Polsce, walczy z "ideologią LGBT" i forsuje homofobiczne ustawy, które są mocno krytykowane przez organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka. Sam Szájer też domagał się zdecydowanej polityki państwa wobec LGBT i kreował się na obrońcę "tradycyjnych i chrześcijańskich wartości".

To jednak nie koniec festiwalu obnażania hipokryzji przedstawicieli skrajnej prawicy. Wczoraj hitem sieci było nagranie z posiedzenia Komisji Kultury na Litwie. Podczas wideokonferencji za plecami posła Petrasa Gražulisa pojawił się nagle nagi mężczyzna. Parlamentarzysta jest osławionym homofobem, który forsował blokowanie marszów równości na Litwie.

Możliwe, że ten ciąg gejowskich seksskandali będzie miał swoją kontynuację nad Wisłą. Onet opublikował rozmowę z Davidem Manzheleyem, który był organizatorem słynnej już orgii w Brukseli. Jak twierdzi mężczyzna, na jego imprezach pojawiają się też prominentni przedstawiciele polskiego rządu.

Mamy polityków z Ukrainy, Francji, Niemiec, Holandii, Luksemburga, Szwajcarii czy Hiszpanii. Najczęstszymi gośćmi są jednak Polacy i Węgrzy - wyznał.

Najpierw, jakieś półtora roku temu, skontaktowało się ze mną dwóch polityków PiS, którzy usłyszeli o moich imprezach od brukselskich znajomych. Potem odezwało się kolejnych dwóch, którzy dowiedzieli się o nich od kolegów z Niemiec. Nie przyjeżdżają razem. Pojawiają się 2-3 razy do roku na konkretne orgie. Nie wiem, czy wiedzą o sobie nawzajem - dodał Manzheley.

https://www.pudelek.pl/organizator-gejow...578123904a

Ciekawe którzy to sodomici? Ale by były jaja gdyby to były naprawdę jakieś ważniejsze persony. Ale by była kompromisacja.

Ciekawe też jak długo pożyje ten cały Manzheley. Jeśli przyjmiemy, że do polityki pchają się najgorsze szmaty, patole i psychopaci, to na pewno pośród nich znajdzie się ktoś kto zechce uciszyć Manzheleya na zawsze.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Ciekawe też jak długo pożyje ten cały Manzheley. Jeśli przyjmiemy, że do polityki pchają się najgorsze szmaty, patole i psychopaci, to na pewno pośród nich znajdzie się ktoś kto zechce uciszyć Manzheleya na zawsze.
Dlatego w interesie Manzheleya jest ujawnić jak najwięcej i jak najszybciej.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
No to czekam na rozwój wydarzeń

[Obrazek: tenor.gif]

Cytat:W sobotę Solidarna Polska podjęła decyzję, że pozostaje w koalicji z PiS i Porozumieniem Jarosława Gowina. - Musieliśmy zadać sobie pytanie, jakie byłyby konsekwencja wyjścia SP z rządu. Oceniliśmy, że nie dałoby to żadnej nadziei na poprawę sytuacji Polski i obywateli - tłumaczył minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...y,79cfc278

O jebaniutki, cóż za wielkie poświęcenie i patriotyzm. A wszystko dla naszego dobra. Szacun.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Ziobro już kiedyś wyszedł z PiS i chyba, nomen omen, nie wyszedł na tym dobrze.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin napisał(a): Ziobro już kiedyś wyszedł z PiS i chyba, nomen omen, nie wyszedł na tym dobrze.
Czyżby?
Będąc szeregowcem (no może porucznikiem) PiSu musiałby trzymać "ruki pa szwam".
A jako szef Wielcepotężnej Partii Solidarna Polska, liczącej niewiarygodne 5000 (słownie pięć tysięcy) członków może machać psem Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Czyżby?
Będąc szeregowcem (no może porucznikiem) PiSu musiałby trzymać "ruki pa szwam".
A jako szef Wielcepotężnej Partii Solidarna Polska, liczącej niewiarygodne 5000 (słownie pięć tysięcy) członków może machać psem
Z tego, co pamiętam, poszli sami do wyborów do PE i było to jedno wielkie nieporozumienie.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): A jako szef Wielcepotężnej Partii Solidarna Polska, liczącej niewiarygodne 5000 (słownie pięć tysięcy) członków może machać psem
Członek machający psem?

Ale to się już chyba skończyło. Zbyniu sfrajerzył się tą kapitulacją. Teraz każdy widzi, że to tylko pusty blef.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
No co ty. Przyczai się, wyliże rany i będzie jak nowy.
Bez niego PiS traci wszystko, a pozyskiwanie zastępstwa coś nie bardzo idzie.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
No i stało się.
Pan Prezydent Andrzej Duda ostatecznie łaskawie pogratulował Bidenowi wyboru na prezydenta USA, co definitywnie zakończyło sprawę.
Cały świat odetchnął, bo już się wydawało, że AD nie da na to swojej pieczęci i w USA nastąpi kryzys konstytucyjny.
Kolejny raz uratowaliśmy świat.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Pogratulował, ale dopiero gdy Putin to zrobił. Od małego nauczony, że szczeka, merda i sztuczki robi, ale za Panem zawsze w drugiej kolejności. Karna psina.  Uśmiech  nie to co nieodrośnięty kundel Zero chcący, a nie potrafiący kostki dziabnąć.




Jak myślicie, czy PiS już zabił wystarczająco swojego elektoratu, czy planowali więcej?


[Obrazek: m26608323,SMIERCILISTOPAD.png]


Cytat:Jak wynika z danych Rejestru Stanu Cywilnego, które do wiadomości podaje Ministerstwo Cyfryzacji (na platformie dane.gov.pl), w listopadzie zmarło w Polsce 64 290 osób. Tym samym był to najtragiczniejszy miesiąc pod tym względem po II wojnie światowej.

Czyli jednak nie Gomułkę, tylko faszyzm rekonstruują, a wojnę rzeczywiście wypowiedzieli. Słusznie kilka lat temu Wolacy oburzali się, że żadnego PRL2 nie tworzą. Tak, wybrali faszyzm.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Jaki faszyzm? Co to ma wspólnego z Mussolinim?
Sebastian Flak
Odpowiedz
A musi mieć coś wspólnego z nim?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
No skoro mowa o faszyzmie to coś konkretnego musi mieć wspólnego z jego twórcą. Bo na razie "faszyzm" brzmi tak:

Cytat:Słowo „faszyzm” – będące w powszechnym użytku – pozbawione jest niemal zupełnie znaczenia. Słyszałem, jak „faszyzmem” nazwano: rolników, sklepikarzy, Kredyt Społeczny, kary cielesne w szkołach, polowanie na lisa, walki byków, Komitet 1922, Komitet 1941, Kiplinga, Gandhiego, Czang-Kai-Szeka, homoseksualizm, audycje radiowe Priestleya, schroniska młodzieżowe, astrologię, kobiety, psy – i nie pamiętam co jeszcze.

George Orwell, 1944

I właściwie nie wiadomo co ma znaczyć. Dlatego pytam czy ma to coś wspólnego z Mussolinim, bo wtedy przynajmniej coś by miało.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Jak myślicie, czy PiS już zabił wystarczająco swojego elektoratu, czy planowali więcej?


[Obrazek: m26608323,SMIERCILISTOPAD.png]

Ciekawe, że proporcjonalnie najwięcej Suwerena wymarło w bastionach PiSu czylli w prawym dolnym narożniku. - ???
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Ciekawe, że proporcjonalnie najwięcej Suwerena wymarło w bastionach PiSu czylli w prawym dolnym narożniku. - ???
Jak wierzysz w zamach smoleński to uwierzysz też w plandemię i "na chuj mi maseczka". Ale nie spodziewałem się, że to będzie tak po oczach biło.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Jako mieszkaniec czarnego (czy tam ciemnobrunatnego) województwa w południowo-wschodnim narożniku myślę, że za to mogą odpowiadać jeszcze dwie kwestie:
1) jest to region bardziej konserwatywny, a zatem więzi rodzinne mogą być ciaśniejsze (mam na myśli obowiązkowy niedzielny obiadek u babuni po - równie, rzecz jasna, obowiązkowej - mszy świętej, czy też imieniny cioci Krysi);
2) jest to również region odstający zamożnością, przez co więcej ludzi mieszka na przysłowiowej "kupie" (co poniekąd wiąże się też z punktem pierwszym);
3) powiedziałbym, że tryb życia wielu mieszkańców mej krainy również pomógł części z nich zapukać do wrót zaświatów, ale to raczej problem ogólnopolski.

Taka trochę druga Lombardia jeżeli chodzi o kontakt z osobami starszymi, tyle że z zupełnie innych przyczyn - nie śmiem bowiem porównywać Podkarpacia do najbogatszego, włoskiego regionu Oczko
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości