Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
DziadBorowy napisał(a): To tylko pasuje ideologiczne umocowanie polskiej sceny politycznej w PRL - bo wszak schabowy to PRLowski wynalazek Oczko
No tylko bez takich insynuacji. Schabowy to jest gut dojcze żarcie znane od stuleci, a Polacy dokonali cultural appprropprration w XIX wieku jako odszkodowanie za zabory.
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): To tylko pasuje ideologiczne umocowanie polskiej sceny politycznej w PRL - bo wszak schabowy to PRLowski wynalazek

Co by nie gadać o PRL-u komuchy czasami potrafili wymyśleć coś zajebistego.

10-piętrowe wieżowce miałby być tylko na 50 lat, a te dalej stoją, mają się w najlepsze i nic nie wskazuje na to, żeby miało się z nimi dziać coś złego.

Filmy o niebo lepsze (vide kultowy już "Miś") niż współczesne polskie debilno-żenujące komedie.

Lodówki skurwysyńsko wytrzymałe, które do tej pory działają i światełka nawet w nich w środku nadal się świecą.

I schabowe. Szczyt rozwoju cywilizacyjnego człowieka. Bez tego nie byłoby życia.

Nie wszystko co z czasów komuny jest złe i chujowe.

ZaKotem napisał(a): No tylko bez takich insynuacji. Schabowy to jest gut dojcze żarcie znane od stuleci, a Polacy dokonali cultural appprropprration w XIX wieku jako odszkodowanie za zabory.

Tak z ciekawości se sprawdziłem - to Szwaby wzięły kotleta od Włochów, a my od Szwabów.
Cytat:Pierwowzór sznycla wiedeńskiego pochodzi z Włoch, gdzie przygotowywało się go w panierowanym jajku, tartej bułce i startym parmezanie, a smażyło na oliwie. Wiedeńczycy nie dysponowali parmezanem, ani oliwą z oliwek, dlatego obtoczyli swój sznycel tylko w tym, co było dostępne: w mące, jajku oraz bułce tartej i usmażyli go na klarowanym maśle. W ten sposób powstał ich narodowy przysmak znany na całym świecie.

https://madameedith.com/przepis/wiedensk...od-alpami/
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Tylko, że kotlet schabowy to taki ubogi krewny sznycla wiedeńskiego co najwyżej.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Dla polskiego chłopa w sam raz. Mi pasuje Uśmiech
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Oby tylko nie miał 50 lat.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Nie wszystko co z czasów komuny jest złe i chujowe.

Partie zakładaj Duży uśmiech

Cytat:Hitler przesiadujący pod kioskiem staje się małą atrakcją, na tyle interesującą, że otrzymuje propozycję od przedstawicieli produkcyjnych stacji MyTV, RTL i Sat I. Szybko otrzymuje nie tylko własną sekretarkę – gotkę, zakłada swoją stronę internetową i skrzynkę mailową, otrzymuje telefon komórkowy i nową kwaterę, czyli pokój w hotelu, ale również posadę w satyrycznym programie telewizyjnym. Szybko zdobywa popularność jako dość zabawny, choć kontrowersyjny sobowtór Hitlera, rosną odsłony jego wystąpień na YouTube i zwolenników jego teorii, a na koniec właśnie zamierza założyć swoją nową partię.

„Slogan brzmi:
„Nie wszystko było złe.”

Z takim hasłem na początek można już coś zdziałać.”

http://czytelniczy.blogspot.com/2014/06/...timur.html

To z książli "On wrócił" Timura Vernesa. Super zajebista książka o tym jak sentymenty doprowadzają do powtarzania tych samych błędów. W dodatku jest uberśmieszna, o ile się lubi czarny humor. Bardzo czarny. Filmu nie oglądaj, bo z lektorem to dno a w oryginale chyba nie jest wiele lepszy.
Sebastian Flak
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Nie wszystko co z czasów komuny jest złe i chujowe.
Powiedział Jarkacz i zaczął kontrreformację sądów, szkolnictwa i mediów.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Ale chodziło mi o część zwykłych rzeczy, produktów, a nie o prawo, edukację i propagandę Oczko
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Zauważyłem, że ludzie, starsi już ludzie, umniejszają wszystko co było za komuny, poza własnymi dyplomami i doświadczeniem zawodowym. Tego się już nie tyka. ;-)
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Baptiste napisał(a): Zauważyłem, że ludzie, starsi już ludzie, umniejszają wszystko co było za komuny, poza własnymi dyplomami i doświadczeniem zawodowym. Tego się już nie tyka. ;-)

A ciężar pracy jaką wykonywali i umiejętność ciężkiej pracy? To nie byle co chyba? Duży uśmiech Ja tam nie wiem czemu komuna upadła. Tylu pracusiów było a świat wyglądał jak tanie postapo.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): A ciężar pracy jaką wykonywali i umiejętność ciężkiej pracy? To nie byle co chyba? Duży uśmiech Ja tam nie wiem czemu komuna upadła. Tylu pracusiów było a świat wyglądał jak tanie postapo.

Ciężkość pracy a jej efektywność to dwie różne rzeczy. Problem etyki socjalistycznej polega właśnie na tym, że według niej sprawiedliwe jest wynagradzanie ciężkiej pracy, a lekceważenie lekkiej - co w efekcie promuje niegospodarność, a przecież rozwój ekonomiczny polega na tym żeby produkować więcej, pracując mniej.
Odpowiedz
To w końcu w sylwestra można się przemieszczać, czy też nie bo wygląda na to, że te orły mają jakieś problemy z ustaleniem spójnego przekazu w tej kwestii.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Można ..... albo i nie.

Typowa, legendarna polska precyzja i zabawa w dobrego i złego policjanta.





Cytat:Przymus pozostania w domach w Sylwestra między godziną 19 a 6 rano - takie restrykcje wprowadza opublikowane już rozporządzenie, w którym rządzący umieścili nieformalną "godzinę policyjną". Władza jak może, stara się unikać tego określenia. W niedzielę premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej przekonywał, że ów zakaz opuszczania domów w sylwestrową noc to jedynie miękki apel rządzących. - Wprowadziliśmy pewne obostrzenia, uprzedzając niejako wzrost zakażeń na początku stycznia. Była też mowa o godzinie policyjnej. My godziny policyjnej nie wdrażamy. Apelujemy jednak, by bawić się w gronie kameralnym - powiedział szef rządu.

Tym słowom szefa rządu przeczy jednak treść rozporządzenia, w którym wprost czytamy o zakazie opuszczania domów w sylwestrową noc. Również szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk nie wspominał o żadnym apelu, mówił wprost o zakazie wychodzenia z domów. - Nie możemy wprowadzić godziny policyjnej, dlatego jest zakaz przemieszczania się - tak w radiu TOK FM tłumaczył wprowadzenie restrykcji w sylwestra.
Jak dodawał, aby ustanowić godzinę policyjną, niezbędne jest wprowadzenie stanu wyjątkowego lub nadzwyczajnego. - Nie wprowadziliśmy żadnego z tych stanów, więc godzina policyjna nie ma podstawy prawnej.
Natomiast jest ustawa z 2008 r. o zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, która mówi, że Rada Ministrów może w rozporządzeniu wprowadzić nakaz określonego przemieszczania się. My korzystamy z tego zapisu i te przepisy są obowiązujące. Natomiast godziny policyjnej nie ma - podkreślał Dworczyk.

Podobne stanowisko - o obowiązywaniu sylwestrowych zakazów - przedstawił również rzecznik rządu Piotr Mueller w Polsat News.
Także on zapewniał, że nie ma żadnej godziny policyjnej.

Karnista: To jest godzina policyjna. Bezprawna i wbrew konstytucji

- Rządzący, a zwłaszcza premier słowami o "apelu" dotyczącym sylwestra po prostu wprowadzają nas w błąd - mówi w rozmowie z Onetem karnista dr hab. Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego i Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego. - Podobnie, w błąd wprowadza nas minister Dworczyk, mówiąc że zakaz wychodzenia z domów został wdrożony na mocy ustawy o chorobach zakaźnych. To jest nieprawda, bo ta ustawa, owszem, daje możliwość, aby w rozporządzeniu określić "sposób przemieszczania się" Polaków, ale nie pozwala zakazać w ogóle przemieszczania się bez konkretnego celu - wskazuje prawnik. - Co innego zapisany w rozporządzeniu zakaz wychodzenia z domów, a co innego "sposób przemieszczania się" na przykład z zachowaniem dystansu społecznego - podkreśla dr Małecki. - Jest to bez dwóch zdań godzina policyjna, bo tak potocznie określa się restrykcję zakazującą przebywania w miejscu publicznym w godzinach nocnych.

Prawnik przypomina również, że swobodę przemieszczania się gwarantuje wszystkim Polakom konstytucja. - Art. 52 mówi wprost, że "każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu". Ograniczyć te wolności można wyłącznie ustawą, a nie w rozporządzeniu sprzecznym z ustawą - mówi dr Małecki. - Dlatego zakaz wychodzenia z domów wprowadzony rozporządzeniem nie ma żadnej podstawy prawnej - zaznacza.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Skoro Matousz Moraweicki powiedział, że można, to znaczy że nie.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Gawain napisał(a): A ciężar pracy jaką wykonywali i umiejętność ciężkiej pracy? To nie byle co chyba? Duży uśmiech Ja tam nie wiem czemu komuna upadła. Tylu pracusiów było a świat wyglądał jak tanie postapo.

Ciężkość pracy a jej efektywność to dwie różne rzeczy. Problem etyki socjalistycznej polega właśnie na tym, że według niej sprawiedliwe jest wynagradzanie ciężkiej pracy, a lekceważenie lekkiej - co w efekcie promuje niegospodarność, a przecież rozwój ekonomiczny polega na tym żeby produkować więcej, pracując mniej.

A skończyło się na produkowaniu mniej, pracując mniej, ale za to za większe pieniądze.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Krótki materiał obrazujący rządy ***.




Tak, *** to naprawdę jest najebany menel.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
No i ciekawie się podziało z Idea Bankiem i jego nacjonalizacją.
Bo przy okazji jego nacjonalizacji udało im się umorzyć obligacje GetBacku, który miał powiązania z obecną władzą na kwotę 2,6 mld złotych. Do tego umorzyli akcje i obligacje Idei za kolejne 200 mln. Posiadacze wszystkich tych papierów zostali z niczym.

Sprawy wystraszyło się nawet część zarządu Pekao, dwóch prezesów podało się do dymisji. Ciężko nazwać Czarneckiego kryształowo czystą osobą, ale ostateczna realizacja planu Zdzisława ujawnionego przy okazji afery KNF wygląda na przekręt przy którym AmberGold to kradzież batonika w sklepie spożywczym. Dziwne jest, że w mediach jest taka cisza, opozycja też nie zdaje sobie chyba sprawy, jaki potencjał ma ta afera.


No i jak do tego dodamy dziwne akcje NBP i RPP najpierw z osłabianiem złotego, potem z zapowiedziami kolejnych obniżek stóp procentowych - to wygląda na to, że polski sektor bankowy może być w sporych tarapatach. Czyżby chodziło o to, aby jeszcze więcej banków prywatnych spełniło kryteria "zdzisławizacji" i trafiło w łapy ludzi związanych z PIS?
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Dodaj jeszcze do tego nagłą erupcję miłości państwowych nafciarzy z Orlenu do prasy lokalnej i będziesz miał komplet.
Lekcja z Putina i Orbana odrobiona.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Teraz to ja się zastanawiam czy opozycja jest taka niemrawa czy celowo to przemilcza, bo sama ma w tym swój udział.

Przecież w odwrotnej sytuacji PiS by elegancko nagłośnił aferę i miesiącami działałaby jakaś speckomisja śledcza.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Teraz to ja się zastanawiam czy opozycja jest taka niemrawa czy celowo to przemilcza, bo sama ma w tym swój udział.

Przecież w odwrotnej sytuacji PiS by elegancko nagłośnił aferę i miesiącami działałaby jakaś speckomisja śledcza.

No tutaj trzeba wziąć pod uwagę, że PiS wyjebał dług publiczny w kosmos. Sprawy Czarneckiego nikt nie tyka, bo to polityczne samobójstwo. Kto będzie bronił bankstera? A poza tym w epoce galopującej inflacji budżet nie ma po prostu środków na wywalenie kilku miliardów. Oni dają na socjal, bo ten do nich wróci w znaczącej części. Raz, że zwiększy wolumen transakcji i zwiększy wpływy z VAT, dwa, że podniesie inflację, trzy, że liczą na pobudzenie konsumpcji i efekt spłacania długu w złotówkach walutami zarobionymi na eksporcie. To jest cholernie ryzykowne, ale trzeba przyznać, także bardzo cwane. Nie wiem czy gdzieś na świecie udało się w ten sposób spłacić długi, nie sprowadzając na społeczeństwo masakrycznej biedy. Przejęcie gazet, to może być ruch pokazujący jak jest źle. PiS chce przeczekać przegraną w wyborach następnych po pandemii w Polsce Powiatowej. I chcę dopilnować, żeby mniejsze szwindle nie wyłaziły jakoś często. To ma swoją logikę i pozornie może się udać. I cała reszta hałastry ma świadomość, że to co poukłada po swojemu PiS, może się przydać im osobiście jak dojdą do władzy. Zobacz, że banki prywatne są dobijane, polityką monetarną, ale przecież zagregowany zysk tych instytucji nie przepada. Nie przepada baza klientów i ich zobowiązania. Każde przejęcie to miliardy wywalone teraz, ale w końcu zapewniają stały zastrzyk gotówki, która jest pod kontrolą państwa. I chyba chcą wykorzystać banki jako maszynki do wypuszczania pustych pieniędzy, ale też jako hamulec inflacji w razie W. W końcu wystarczyłoby podniesienie stóp procentowych do poziomu 5% na lokatach dlugoterminowych i już, jeżeli na jakieś średnioterminowe lokaty by padło to efekt byłby mniejszy, ale lud byłby zadowolony jak dziecko na gwiazdkę. Zaraz ludzie z workami nadrukowanego hajsu szli by do banków, inflacja by malała a złotówka by się wzmacniała. I wtedy cyk, podatek pośredni od wypłat i przelewów, albo prościej, taki ukryty, który każdy będzie musiał zapłacić np. od wody, prądu, śmieci albo konsumpcji. Więcej nawet. Rząd będzie obniżał VAT, żeby pokazać jak podatki obniża a de facto podkręci jeszcze kilka nowych. Trzeba przyznać, że to co PiS robi ma cel długofalowy.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości