Ankieta: Czy zamierzasz się zaszczepić na koronawirusa.
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak. Jak tylko będzie możliwość.
70.83%
17 70.83%
Nie wiem. Poczekam trochę i będę obserwował przebieg szczepień.
20.83%
5 20.83%
Nie zamierzam się szczepić.
8.33%
2 8.33%
Razem 24 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
COVID. Bezpieczeństwo szczepionki.
DziadBorowy napisał(a): Tak samo jak argument, że nie wiemy wszystkiego więc nie wiadomo co się może stać nie jest przekonujący. Nie wiemy wszystkiego o całej masie zagadnień a jednak nie uwzględniamy tej niewiedzy w korzystaniu z osiągnięć nauki i techniki w codziennym życiu.

Co więcej, mamy mocno udokumentowaną wiedzę, popartą wieloletnimi badaniami, że taki np. alkohol rozwala fizycznie bebechy (serce, mózg, trzustkę, wątrobę, układ pokarmowy), układ nerwowy; niszczy psychikę, powoduje choroby psychiczne i jest odpowiedzialny za patologię w rodzinach, czyli szkodliwe skutki społeczne. I co? Cały naród napierdala bez obaw o skutki uboczne i powikłania.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Tak samo jak argument, że nie wiemy wszystkiego więc nie wiadomo co się może stać nie jest przekonujący. Nie wiemy wszystkiego o całej masie zagadnień a jednak nie uwzględniamy tej niewiedzy w korzystaniu z osiągnięć nauki i techniki w codziennym życiu.
Nie przekonujący wobec czego? Żeby się nie szczepic? Absolutnie tego nie powiedziałam. Może jeszcze raz to powiem - zaszczepie się możliwie najwcześniej jak się da, nawet jeżeli będzie możliwość wcześniejszych płatnych szczepien i uważam, że każdy kto nie posiada przeciwwskazań powinna się zaszczepić. Ogólnie nie jestem przewrazliwona histeryczka, dziecko szczepie na wszystkie nawet nieobowiązkowe choroby, bo uważam, że zawsze lepiej się zaszczepić niż przechorowac. To i to jest ćwiczeniem ukladu odpornosciowego, przy czym to pierwsze w kontrolowanych warunkach.
Natomiast nie chciałabym też bagatelizować kwestii potencjalnych zagrożeń, których być może ktoś nie wziął pod uwagę, że względu na bezprecedensowy charakter całej akcji. Patrząc na rozwój innych szczepionek można stwierdzić, że chyba żadna nie była wprowadzona do obrotu bez krótszego niż roczny follow-up(czas obserwacji pacjenta).
Już teraz myślę, że możemy stwierdzić, że otrzymanie odporności stadnej bedzie niezwykle trudne, być może niewykonalne. sam okres szczepienia bedize ciągnął się miesiącami, nawet w krajach 1wszego świata. Sam wirus jednak nie zniknie, będzie mutowac i pewnie co jakiś czas wywoływac epidemie. Jaki zasięg i charakter będą miały te epidemie w dużej.mierze pewnie zależy ile osob i w jakim czasie się zaszczepi.
The spice must flow
Odpowiedz
Dragula napisał(a): Hmmm a viagre robi ta sama firma... Spizeg jak nic Duży uśmiech
Odkąd sildenafil został rynkowo uwolniony to w aptekach wylewa się dosłownie wprost z lady jako produkt obecny pod wieloma markami.
Taki spizeg nabiłby kasę wszystkim tylko nie Pfizerowi. ;-)
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Moje podejście do szczepień nie obejmuje tylko szczęścia i zdrowia jednostki, obejmuje również cały gatunek. Jednocześnie zamartwiam się zdrowiem pojedynczych osobników (moja rodzina, koledzy) i kondycją biologiczną całego gatunku. Okazuje się, że ludzie nie potrafią korzystać z zasobów naturalnych: nieprzemyślane ordynowanie antybiotyków, szczepionek to nie wszystko. W kuchni firmowej zauważyłem, że wszyscy myją kubek po herbacie czy kawie używając detergentu – po jaką cholerę? Detergenty w niskich stężeniach wywołują zmiany feminizacyjne u samców ryb i płazów. U bakterii selekcjonują szczepy lekooporne, a u ludzi – to się jeszcze okaże, albo nie. Tłumaczenie jest pozbawione sensu. Myją detergentem kubki po kawie i herbacie ludzie po studiach, z doktoratem, czasem habilitowanym. Można sprawdzić ile wynosi roczna produkcja detergentów – to wszystko trafia do ścieku, rzek, mórz itd.
Homo sapiens civiliensis korzysta z osiągnięć cywilizacji. Jak po sutym objedzie boli go wątroba to zażyje Hepaslimin, jak go denerwuje sąsiad to weźmie Positivum, jak boli głowa to Ibuprom, a jak ma kłopot z odbytem to -Procto-Hemolan, itd., itd. A jak z wykształcenia jest ekonomistą, mechanikiem, albo artystą i za dużo wypije albo mu się popierdzieli chwilowo w głowie - to na ból głowy zażyje czopki na hemoroidy, a hepaslimin weźmie na ból zęba. Weganie mają dodatkowy problem – suplementacja. I na pewno się zdarzy raz na jakiś czas, że zamiast witaminy B12, albo syntetycznej metioniny zażyje np. Biorelaks, który łagodnie przeczyszcza jelita nie przerywając snu Duży uśmiech . Jeśli sprawa jest poważniejsza i pójdzie do lekarza, to od strzała dostanie antybiotyki na przeziębienie, a jak chwilowo „skoczy” mu cholesterol – to koniecznie - statyny – do końca życia. A jak analitycy wykryją „nowego” virusa, bo większość od 20 lat ma PCR-a, a dziennikarze rozpuszczą „news” to nie ma wyjścia – trza się szczepić, a kto nie chce ten: płaskoziemiec, antywacek - po prostu głupek.
W jednym z krakowskich szpitali personel medyczny zadeklarował chęć zaszczepienia się przeciw Covid19 – całe 25 %. Sprawa oparła się o lokalne media, a w ogólnym TV podają, że wszyscy chcą i nie mogą się doczekać. TV to potężne medium. I pojawia się problem, już w naturze, nie w teorii, o którym pisałem 2 lata temu, że religie zastąpi nauka, a nauka będzie korzystała dokładnie tak samo jak religia z nieprzebranych pokładów wiary w ludzkich sercach i umysłach. Nawet na Naszym forum czołowi ateiści podejmują decyzję o szczepieniu opierając się nie na wiedzy, dowodach, a na wierze, bo słowa premiera czy jakiegoś ministra, że szczepionka jest bezpieczna i skuteczna nie są żadnym dowodem. Z wiedzy ta decyzja też nie wynika, bo tak się składa, że w tej sprawie nic nie wiadomo. Pojawiła się więc nowa frakcja w społeczeństwie – Wierzących Ateistów,  co zostało przewidziane właśnie 2 lata temu Duży uśmiech .
https://ateista.pl/showthread.php?tid=14...#pid702718

Wszystkiego Naj w NR.
Śpieszmy się czytać posty,  tak szybko  są kasowane....
Nie piszę o tym zbyt często lecz piszę o tym raz na zawsze... a jestem tak jak delfin łagodny i mocny i nie zawsze powrócę, nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
Odpowiedz
Cytat:Natomiast nie chciałabym też bagatelizować kwestii potencjalnych zagrożeń, których być może ktoś nie wziął pod uwagę, że względu na bezprecedensowy charakter całej akcji. Patrząc na rozwój innych szczepionek można stwierdzić, że chyba żadna nie była wprowadzona do obrotu bez krótszego niż roczny follow-up(czas obserwacji pacjenta).


Słusznie. Tylko z czego wynika ów roczny okres obserwacji? DLaczego obserwuje się 12 miesięcy, a nie np. 11 i osiem dni. Ano to jest jedna z heurystyk czasu. Ludzie postrzegają okresy jako coś cyklicznego i jeżeli okres jest zamknięty to wtedy bogi szczodrze darzą, a jak nie to musi przyjść kara boża na takie bezeceństwo. Bo czy już po 11 miesiącach i ośmiu dniach nie pokazały by się owe skutki długofalowe? Na rocznicę czekają czy jak? A skoro po 11 miesiącach i ośmiu dniach się nie pojawiły to czy po 10 nie powinno się ich ujawnić więcej? W końcu wraz z upływem czasu maleje prawdopodobieństwo takiego zbiegu okoliczności, że szczepionka da nieprawidłowy odczyn, źle się przyjmie, upośledziła jakieś funkcje organizmu itd. Szczepionka daje efekty jak po przejściu choroby. Covid ile trwa? Dwa tygodnie w lekkiej formie? No to po miesiącu (2 x okres chorobowy) można stwierdzić, że skoro szczepionka nie wywołała efektu chorobowego jakiegokolwiek rodzaju, to znaczy, że takowy nie występuje. Organizm zdrowego człowieka niszczy wirusa 2 tygodnie, potem tylko ślad immunologiczny zostaje i ew. resztki wirusa. Po miesiącu już wszystko winno być ok, oragnizm jest w trakcie pełnej regeneracji. W przypadku szczepionki powinno być jeszcze szybciej, bo organizm ma za zadanie tylko nauczyć się immunologicznego karate i nie musi sprzątać po bandycie, który się włamał i demolował co się dało.

EDIT:

Film podsumowujący nowe szczepionki i ich bezpieczeństwo:



Od 11 minuty o tym dlaczego dwa miesiące się monitoruje na bieżąco po szczepieniu a potem ludzi wypuszcza. Zaraz potem dlaczego można później mieć dzieci:



I FAQ

Sebastian Flak
Odpowiedz
Rita napisał(a): Natomiast nie chciałabym też bagatelizować kwestii potencjalnych zagrożeń, których być może ktoś nie wziął pod uwagę, że względu na bezprecedensowy charakter całej akcji.
Ale jakich zagrożeń? To naprawdę wypadałoby jakoś sprecyzować.
Rita napisał(a): Patrząc na rozwój innych szczepionek można stwierdzić, że chyba żadna nie była wprowadzona do obrotu bez krótszego niż roczny follow-up(czas obserwacji pacjenta).
Większość tych procedur istnieje ze względu na antywacków. Żeby można było w sądzie bez problemu spuścić dziada w klopie na zasadzie "nie panie Kowalski, to że rozbił pan samochód po pijaku to nie wina tego, że w dzieciństwie pana szczepili". Znamy w ogóle jakąś szczepionkę, która miała długookresowe skutki uboczne?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Kasia Gandor w filmiku mówiła, że okres intensywnych obserwacji to 2 miechy, Powikłania jakoś powiązane ze szczepieniem w okresie późniejszym są ekstremalnie rzadkie. Polecam wszystkie 3 filmy. Łącznie to chyba mniej niż 50 minut a jest tam wszystko.
Sebastian Flak
Odpowiedz
kmat napisał(a):
Rita napisał(a): Natomiast nie chciałabym też bagatelizować kwestii potencjalnych zagrożeń, których być może ktoś nie wziął pod uwagę, że względu na bezprecedensowy charakter całej akcji.
Ale jakich zagrożeń? To naprawdę wypadałoby jakoś sprecyzować.
Rita napisał(a): Patrząc na rozwój innych szczepionek można stwierdzić, że chyba żadna nie była wprowadzona do obrotu bez krótszego niż roczny follow-up(czas obserwacji pacjenta).
Większość tych procedur istnieje ze względu na antywacków. Żeby można było w sądzie bez problemu spuścić dziada w klopie na zasadzie "nie panie Kowalski, to że rozbił pan samochód po pijaku to nie wina tego, że w dzieciństwie pana szczepili". Znamy w ogóle jakąś szczepionkę, która miała długookresowe skutki uboczne?
Pisałam kilka postów wcześniej o szczpionce na koronawirusa u kotów, która okazała się, że w pewnych warunkach powoduje szybszy i smiertelniejszy przebieg choroby. Wyszło po kilku latach stosowania. Podałam jako czysto teoretyczny przykład, że nie wszystko da się przewidzieć. A to tylko pierwszy z brzegu przyklad. Wiele lekow jest z czasem wycofywana z rynku, bo okazuja sie mniej skuteczne lub bezpieczne niz poczatkowo przypuszczano.
Trudno sie dyskutuje na forum, na ktorym ignorowane są wypowiedzi i ciągle pyta się o to samo.
Fajne są te filmiki, sama je oglądałam, ale nawet w nich pojawiają się mgliste określenia typu "No w sumie w badaniach stosowano szczepionki tylko u osób, które jeszcze nie przeszły infekcji, ale chyba na pewno tym, co przeszli szczepionka nie zaszkodzi, a może nawet pomoze".
Bardzo łatwo obalić brednie typu "wyrośnie nam 3 reka", trudniej odnieść się do tych racjonalniejszych spostrzeżeń, jak właśnie rozróżnienie odpowiedzi u osób naive, w trakcie aktywnej infekcji i w różnym czasie po niej, czy krótszego czasu obserwacji pacjentów po podaniu leku, niż ma to miejsce w przypadku innych szczepionek dotychczas rejestrowanych.
The spice must flow
Odpowiedz
kmat napisał(a): (ten z prionami był głupi)
Wypadałoby uzasadnić, bo nie każdy wie. Otóż – mRNA szczepionki koduje białko wirusowe. Dokładnie takie samo białko, jakie koduje RNA wirusa. Jeśliby to białko miało właściwościu prionu (co jest mało prawdopodobne, bo nie jest ono podobne do żadnych białek ludzkich), to już mielibyśmy przesrane. Białka wirusa powstają w komórce pojedynczo i potem dopiero łączą się w wiriony. Zatem wprowadzenie mRNA szczepionki do komórki nie sprawia, że w komórce dzieje się coś, co by się nie działo przy normalnej infekcji SARS-CoV-2.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Rita napisał(a): Fajne są te filmiki, sama je oglądałam, ale nawet w nich pojawiają się mgliste określenia typu "No w sumie w badaniach stosowano szczepionki tylko u osób, które jeszcze nie przeszły infekcji, ale chyba na pewno tym, co przeszli szczepionka nie zaszkodzi, a może nawet pomoze".
Bardzo łatwo obalić brednie typu "wyrośnie nam 3 reka", trudniej odnieść się do tych racjonalniejszych spostrzeżeń, jak właśnie rozróżnienie odpowiedzi u osób naive, w trakcie aktywnej infekcji i w różnym czasie po niej, czy krótszego czasu obserwacji pacjentów po podaniu leku, niż ma to miejsce w przypadku innych szczepionek dotychczas rejestrowanych.

Po pierwsze szczepionki i leki to dwie różne sprawy. Szczepionka się w organizmie nie akumuluje, żeby mogła, tak jak leki, dawać różne odpowiedzi organizmu po x czasu. Osób aktywnie chorych się nie szczepi, bo mogłoby to zaostrzyć przebieg choroby i to jest praktyka stosowana od zawsze. W wypadku mRNA logika podpowiada, że dorzucanie "fałszywych" białek w trakcie ataku wirusa ma skutek taki sam jak w szczepionce zwykłej. Czas obserwacji zaś jest taki sam jak zwykle czyli 2 miesiące. Rok bądź dłużej to już zbieranie ciekawostek dla świętego spokoju, bo występowanie i rozróżnianie efektów szczepienia od losowych zdarzeń jest skrajnie mały. I o ile ktoś nie ma specyficznego organizmu z "innym" niż standardowy, układem odpornościowym, to nic mu być nie może Duży uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a):
Rita napisał(a): Fajne są te filmiki, sama je oglądałam, ale nawet w nich pojawiają się mgliste określenia typu "No w sumie w badaniach stosowano szczepionki tylko u osób, które jeszcze nie przeszły infekcji, ale chyba na pewno tym, co przeszli szczepionka nie zaszkodzi, a może nawet pomoze".
Bardzo łatwo obalić brednie typu "wyrośnie nam 3 reka", trudniej odnieść się do tych racjonalniejszych spostrzeżeń, jak właśnie rozróżnienie odpowiedzi u osób naive, w trakcie aktywnej infekcji i w różnym czasie po niej, czy krótszego czasu obserwacji pacjentów po podaniu leku, niż ma to miejsce w przypadku innych szczepionek dotychczas rejestrowanych.

Po pierwsze szczepionki i leki to dwie różne sprawy. Szczepionka się w organizmie nie akumuluje, żeby mogła, tak jak leki, dawać różne odpowiedzi organizmu po x czasu. Osób aktywnie chorych się nie szczepi, bo mogłoby to zaostrzyć przebieg choroby i to jest praktyka stosowana od zawsze. W wypadku mRNA logika podpowiada, że dorzucanie "fałszywych" białek w trakcie ataku wirusa ma skutek taki sam jak w szczepionce zwykłej. Czas obserwacji zaś jest taki sam jak zwykle czyli 2 miesiące. Rok bądź dłużej to już zbieranie ciekawostek dla świętego spokoju, bo występowanie i rozróżnianie efektów szczepienia od losowych zdarzeń jest skrajnie mały. I o ile ktoś nie ma specyficznego organizmu z "innym" niż standardowy, układem odpornościowym, to nic mu być nie może Duży uśmiech
A czy szczpieni będą weryfikowane pod kątem tego, czy są chorzy? 80% przechodzi covid bezobjawowo. Czy w badaniach klinicznych weryfikowano przed podaniem szczepionki ta kwestię?
The spice must flow
Odpowiedz
Rita napisał(a):
Gawain napisał(a):
Rita napisał(a): Fajne są te filmiki, sama je oglądałam, ale nawet w nich pojawiają się mgliste określenia typu "No w sumie w badaniach stosowano szczepionki tylko u osób, które jeszcze nie przeszły infekcji, ale chyba na pewno tym, co przeszli szczepionka nie zaszkodzi, a może nawet pomoze".
Bardzo łatwo obalić brednie typu "wyrośnie nam 3 reka", trudniej odnieść się do tych racjonalniejszych spostrzeżeń, jak właśnie rozróżnienie odpowiedzi u osób naive, w trakcie aktywnej infekcji i w różnym czasie po niej, czy krótszego czasu obserwacji pacjentów po podaniu leku, niż ma to miejsce w przypadku innych szczepionek dotychczas rejestrowanych.

Po pierwsze szczepionki i leki to dwie różne sprawy. Szczepionka się w organizmie nie akumuluje, żeby mogła, tak jak leki, dawać różne odpowiedzi organizmu po x czasu. Osób aktywnie chorych się nie szczepi, bo mogłoby to zaostrzyć przebieg choroby i to jest praktyka stosowana od zawsze. W wypadku mRNA logika podpowiada, że dorzucanie "fałszywych" białek w trakcie ataku wirusa ma skutek taki sam jak w szczepionce zwykłej. Czas obserwacji zaś jest taki sam jak zwykle czyli 2 miesiące. Rok bądź dłużej to już zbieranie ciekawostek dla świętego spokoju, bo występowanie i rozróżnianie efektów szczepienia od losowych zdarzeń jest skrajnie mały. I o ile ktoś nie ma specyficznego organizmu z "innym" niż standardowy, układem odpornościowym, to nic mu być nie może Duży uśmiech
A czy szczpieni będą weryfikowane pod kątem tego, czy są chorzy? 80% przechodzi covid bezobjawowo. Czy w badaniach klinicznych weryfikowano przed podaniem szczepionki ta kwestię?

Oczywiście, że tak.

Cytat:Kiedy szczepić po przebyciu COVID-19?
W przypadku bezobjawowego zakażenia SARS-CoV-2 czy skąpoobjawowego COVID-19, szczepienie może być wykonane po zakończeniu izolacji. W przypadku ciężkiego przebiegu COVID-19 pacjent może wymagać dłuższego czasu, np. jeśli wystąpiła znaczna leukopenia, w leczeniu stosowano kortykosteroidy lub osocze ozdrowieńców, a planowane jest podanie żywej szczepionki. Wspomniane sposoby terapii dotyczą praktycznie wyłącznie pacjentów dorosłych, u których rzadko stosowane są szczepionki żywe. Tak jak przed każdym szczepieniem konieczne jest badanie kwalifikacyjne.

Na początku pandemii WHO zalecała, aby szczepienie po przebyciu COVID-19 wykonywać u osób z dwukrotnie ujemnym wynikiem wymazu z nosogardła w kierunku SARS-CoV-2 lub (w przypadku niemożności wykonania testu) po 14 dniach od ustąpienia objawów. Nie wynikało to jednak z przeciwwskazań do szczepienia, a względów epidemiologicznych (potencjalnie trwającego okresu zakaźności).

Obecnie nie wykonuje się kontrolnych wymazów, o zwolnieniu osoby z rozpoznanym COVID-19 z izolacji decyduje kryterium czasu od rozpoznania (10 dni w przypadku przebiegu bezobjawowego i minimum 13 dni w przypadku przebiegu objawowego).

https://szczepienia.pzh.gov.pl/wszystko-...id-19-2-2/

Cytat:https://szczepienia.pzh.gov.pl/wszystko-...id-19-2-2/


Nie należy obawiać się sytuacji, że zaszczepimy dziecko lub osobę dorosłą zakażoną SARS-CoV-2.

Zdecydowana większość zakażeń wirusem SARS-Cov-2 ma charakter bezobjawowy, stąd też rodzice planujący szczepienie dziecka lub dorośli planujący swoje szczepienia, mają wątpliwości, czy można wykonać jakiekolwiek szczepienie, w sytuacji kiedy osoba jest już zakażona nowym koronawirusem. Obawiają się, czy taka sytuacja nie spowoduje problemów zdrowotnych. Nie należy obawiać się sytuacji, że zaszczepimy dziecko lub osobę dorosłą bezobjawowo zakażoną SARS-CoV-2. Wiele osób jest bezobjawowymi nosicielami różnych bakterii i wirusów i nie wpływa to na nasze decyzje odnośnie szczepień. Dodatkowo potencjał układu immunologicznego osoby szczepionej, również małego dziecka, jest ogromny.

A cała reszta pytań i odpowiedzi jest po prawej stronie w kolumnie. Pomyślano o wszystkim.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a):
Rita napisał(a): Fajne są te filmiki....

Po pierwsze szczepionki i leki to dwie różne sprawy. 
No nie bardzo mogę się z Tobą zgodzić. Taki np. Talidomid i jakakolwiek szczepionka to lek. Właściwie to nie lek, a produkt leczniczy -  zgodnie z  Dz. U. 2001 Nr 126 poz. 1381 Ustawa z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne, Rozdział 1, Przepisy ogólne, Art.2
p. 30) produktem immunologicznym – jest produkt leczniczy stanowiący surowicę, szczepionkę, toksynę lub alergen, stosowany w celu:
a) wywoływania czynnej odporności (szczepionki)
b).................... 

więc, w ludowym rozumieniu szczepionka jest lekiem, a w rozumieniu Ustawy jest produktem leczniczym.

Cytat:Szczepionka się w organizmie nie akumuluje, żeby mogła, tak jak leki, dawać różne odpowiedzi organizmu po x czasu.....
Właśnie szczepionka ma większą szansę na kumulację w organizmie niż inne produkty lecznicze, bo DNA lub RNA z szczepionki może się stać pozachromosomalnym, albo chromosomalnym czynnikiem dziedziczenia, a leki (produkty lecznicze) oparte na innych związkach chemicznych już nie, bo wchodzą w metabolizm i ich forma czynna funkcjonuje przez jakiś, precyzyjnie określony czas – nie ma żadnej akumulacji takiego leku w organizmie. 
Drugą, równie ważną sprawą w sprawie kumulacji jest tzw. komórka pamięci, czyli limfocyt B. Wymuszając szczepionkami kierunek pracy naszego układu immunologicznego działamy jak dzieci, które próbują zbudować zamek z klocków, ale do końca nie kapują jak pojedyncze klocki się łączą. Analizują efekt i poprawiają konstrukcję, a po czasie dochodzą do właściwych rozwiązań, albo nie dochodzą.
Producenci szczepionek, tak jak dzieci stosują tę samą strategię.

Cytat:Osób aktywnie chorych się nie szczepi...
Tak, taka jest zasada, jednak w sprawie Covid19 ta zasada nie obowiązuje Duży uśmiech , serio.
Śpieszmy się czytać posty,  tak szybko  są kasowane....
Nie piszę o tym zbyt często lecz piszę o tym raz na zawsze... a jestem tak jak delfin łagodny i mocny i nie zawsze powrócę, nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
Odpowiedz
Rita napisał(a): Pisałam kilka postów wcześniej o szczpionce na koronawirusa u kotów, która okazała się, że w pewnych warunkach powoduje szybszy i smiertelniejszy przebieg choroby. Wyszło po kilku latach stosowania. Podałam jako czysto teoretyczny przykład, że nie wszystko da się przewidzieć. A to tylko pierwszy z brzegu przyklad. Wiele lekow jest z czasem wycofywana z rynku, bo okazuja sie mniej skuteczne lub bezpieczne niz poczatkowo przypuszczano.
Trudno sie dyskutuje na forum, na ktorym ignorowane są wypowiedzi i ciągle pyta się o to samo.
Tak. U kota, gdzie szczepionki robi się kompletnie na odpierdol w porównaniu z ludzkimi. W bardzo dziwnej chorobie, gdzie odpowiedź immunologiczna niezbyt pomaga, a wydaje się, że mocno szkodzi, więc można się spodziewać, że szczepionka może mieć negatywne rezultaty. Przecież to jest kompletnie nieadekwatne. Można liczyć na jakiś adekwatny przykład?

zefciu napisał(a): Wypadałoby uzasadnić, bo nie każdy wie. Otóż – mRNA szczepionki koduje białko wirusowe. Dokładnie takie samo białko, jakie koduje RNA wirusa. Jeśliby to białko miało właściwościu prionu (co jest mało prawdopodobne, bo nie jest ono podobne do żadnych białek ludzkich), to już mielibyśmy przesrane. Białka wirusa powstają w komórce pojedynczo i potem dopiero łączą się w wiriony. Zatem wprowadzenie mRNA szczepionki do komórki nie sprawia, że w komórce dzieje się coś, co by się nie działo przy normalnej infekcji SARS-CoV-2.
Jest zabawniej. Człowiek w końcu białka S nie ma. Czyli priony zmieniałyby konformację wyłącznie białka wirusa prawdopodobnie dezaktywując je. Czyli same plusy.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Dokładnie takie samo białko, jakie koduje RNA wirusa.

Gwoli ścisłości, to białko jest w szczepionce zmienione stosownie do roli, jaką ma odgrywać i na okoliczność, że ma występować w oderwaniu od cząstki wirusa- i wykonano tu kawał świetnej bioinżynieryjnej roboty (która jednakowoż przede wszystkim dotyczy samego mRNA, które otrzymujemy wraz ze szczepionką, bo to ono w pierwszej kolejności ma wykonać dobrą robotę). Więcej szczegółów (polecam lekturę, bo rzecz jest naprawdę fascynująca) poniżej:

Cytat:Szczepionki Pfizera i Moderny przeciw koronawirusowi Sars-Cov-2 zawierają mRNA, czyli matrycowy RNA, który jest przepisem na syntezę białka kolca koronawirusa (tzw. białko S; Spike). Białko to jest jednym z kilku białek otoczki wirusa, którym wirus łączy się z infekowanymi komórkami, dlatego świetnie może posłużyć jako antygen.
Zawarta w szczepionce cząsteczka mRNA nie zawiera żadnych innych genów, np. replikaz RNA, nie ma więc zdolności do samokopiowania. Jest odwrotnie, mRNA jest cząstką nietrwałą i zaraz po wykonaniu zadania, czyli przepisaniu informacji z matrycy na białko (tzw. translacji), ulega strawieniu przez komórkę (nie, nie powędruje do jądra, żeby zmienić nasz genom!).
Żeby poprawić trwałość cząsteczki, a także wzmocnić efektywność syntezy białka Spike, twórcy szczepionki BioBTech/ Pfizer zastosowali kilka zabiegów inżynierii genetycznej, które mnie botanika zafascynowały bardziej niż wątrobowce z Baligrodu ?
Po pierwsze, wszystkie nukleozydy zawierające uracyl (czyli urydyny) w szczepionkowej cząsteczce mRNA zostały zastąpione pseudourydynami. Są to naturalnie występujące w tRNA nukleozydy, które ochraniają cząsteczki zawierające pseudourydyny przed reakcją immunologiczną. Ta zamiana jest więc sprytnym zabiegiem, aby oszukać nasz układ immunologiczny i tym samym ochronić szczepionkowe mRNA przed unicestwieniem jeszcze przed wykonaniem zadania.
Szczepionkowa cząsteczka mRNA składa się z kilku regionów, podobnie jak inne mRNA powstające w jądrach komórek eukariotycznych (zdjęcie ze schematem). Każdy z regionów jest ważny i spełnia swoją ważną rolę, ale tylko w jednym z nich zapisana jest informacja o budowie białka koronawirusa.
Cząsteczka zaczyna się od regionu zwanego czapeczką, która w szczepionkowym mRNA składa się z
dwóch nukleotydów (G i A). Czapeczka autoryzuje mRNA, „mówi” komórce, że mRNA pochodzi z jej jądra (oczywiście tak nie jest), dzięki czemu komórka potraktuje szczepionkowe mRNA jako swoje. Dodatkowo czapeczka stabilizuje cząsteczkę mRNA i inicjuje syntezę zakodowanego w mRNA białka Spike.
Kolejnym regionem jest region UTR 5’. Regiony UTR są zawsze dwa, zaraz za czapeczką (5’) i przy końcu nici mRNA (3’). Translacja zawsze zachodzi w jednym kierunku zaczynając od końca 5’, co ma sens, bo gdyby rybosomy przeczytały informację z mRNA od końca powstałoby zupełnie inne białko! Regiony UTR nie podlegają translacji (nic z nich w białku nie powstaje) i pełnią wyłącznie funkcje regulatorowe. Region UTR 5’ (ten na początku nici) ułatwia przyłączanie mRNA do rybosomów, stabilizuje cząsteczkę mRNA, a także określa docelową liczbę translacji (ile razy proces odczytu zostanie powtórzony) oraz jej szybkość i wydajność. W zrekombinowanym, szczepionkowym mRNA UTR 5’ jest zbudowany z 51 nukleotydów. I teraz to, co może fascynować. Twórcy szczepionki wykorzystali zoptymalizowany UTR 5’ z mRNA kodującego alfa globulinę, ponieważ to białko powstaje w komórkach szybko i w dużej ilości, a o to nam przecież chodzi, aby szczepionkowe mRNA wyprodukowało jak najwięcej białka S w miarę w krótkim czasie.
Następny fragment (na schemacie SIG) to sekwencja sygnałowa, która już ulega translacji, a jej produkt będzie częścią początkową białka S. Ta sekwencja mówi gdzie ma zastać wysłane białko po zakończeniu syntezy, czyli określa adres jego adres wysyłki. W przypadku szczepionki zależy nam, aby białko Spike zostało wysłane na powierzchnię komórki, gdzie zostanie zaprezentowane przeciwciałom. Taka właśnie informacja jest zapisana w tym fragmencie, zresztą jest ona tożsama z informacją oryginalnie zawartą w wirusie. Ale i tu twórcy szczepionki zastosowali zabieg, który ma przyspieszyć syntezę białka na matrycy szczepionkowego RNA. W jaki sposób? Być może wiecie, że białka budowane są jedynie przez 20 aminokwasów. Różnorodność białek zależy zatem nie od różnorodności aminokwasów, a od ich struktury, nie tylko I-rządowej (kolejności aminokwasów w białku), ale także różnorakich układów przestrzennych. Aminokwasów jest 20, a różnych możliwości ich zakodowania w sekwencji nici RNA (aminokwasy kodowane są przez trójki zasad, tzw. kodony) aż 64. Część aminokwasów kodowana jest zatem przez więcej niż jeden kodon. Kodony synonimiczne (kodujące ten sam aminokwas) różnią się zasadą występującą w trzeciej pozycji trójki zasad. Tu właśnie jest modyfikacja. W szczepionkowym mRNA część zasad (najczęściej jest to Uracyl) została zastąpiona Guaniną lub Cytozyną. Nie zmieniło to struktury białka ALE wiadomo jest, że RNA z większą ilością G i C ulega sprawniejszej translacji, i o to chodzi w tej modyfikacji – o usprawnienie i przyspieszenie syntezy.
Następny region mRNA to właściwy region kodujący białko S. Zbudowany jest z 3777 zasad. Ten region również został zmodyfikowany przez zamianę zasad w trzecich pozycjach kodonów na G lub C aby usprawnić syntezę jak wyżej (również są to zmiany synonimiczne, nie zmieniają sensu zapisu, a białko budowane jest przez takie same aminokwasy jak przed zmianą). Z dwoma wyjątkami, i tu kolejna fascynacja. Dwa kodony zostały zmienione niesynonimicznie, w efekcie czego w miejsce dwóch różnych aminokwasów wirusowego białka S, w szczepionkowym białku S będzie wbudowana prolina. Po co taka kombinacja? Ano po to, żeby odtworzyć kształt białka kolca, dokładnie taki jaki ono przyjmuje, gdy jest wbudowane do otoczki wirusa. Bez tego zabiegu nasze komórki zaprezentowałyby układowi immunologicznemu białko S ale „zapadnięte” i być może tylko takie „zapadnięte” byłoby przez układ immunologiczny rozpoznawane w przyszłości. A przecież chodzi o to, żeby przeciwciała rozpoznawały białka wirusa o kształcie dokładnie takim jakie przybiera w otoczce wirusa. Oddziaływanie proliny na strukturę białka kolca nie jest odkryciem nowym, zostało opisane podczas badań białek MERS i SARS-CoV-1. To tak na marginesie i ad vocem tego, że szczepionka powstała szybko. Powstała szybko, nawet rekordowo szybko, co nie znaczy, że „po łebkach”, a wiedza, jaka została wykorzystana do jej stworzenia była gromadzona latami.
mRNA zamyka drugi region regulatorowy UTR 3’, który został zaczerpnięty z mitochondrialnego 12S rRNA i ma wpływać na stabilność mRNA oraz „czuwać” nad wysoką ekspresją białka. Jaki jest mechanizm tego czuwania nie jest jeszcze jasne.
Na samym końcu mRNA doczepiony jest „ogon”, czyli kilkanaście adenozyn (poli-A). Dołączenie ogona jest niezbędne, bez niego mRNA jest błyskawicznie rozpoznawane i degradowane. Każda translacja powoduje odłączanie części adenozyn. W ten sposób, po określonej liczbie cykli translacyjnych, mRNA pozostaje bez ogonka i na tym jego żywot się kończy.
Powyższy opis powstał w oparciu o dane przedstawione na blogu Berta Huberta https://berthub.eu/.../reverse-engineeri...e-code.../
Edit:
Drodzy Państwo, powyższy post powstał w celu podzielenia się ze znajomymi na Facebooku fascynacją jaka mnie ogarnęła po zapoznaniu się z tym, w jakiż to przemyślany sposób szczepionkowe mRNA zostało zaprojektowane. Dla mnie jest to jeden z momentów triumfu nauki, kiedy to latami gromadzona wiedza zostaje zintegrowana w produkt, który ma szansę stać się krokiem milowym w dalszym rozwoju medycyny i nauki.
Jeżeli mój post się spodobał, gloria i chwała należy się Bertowi Huberowi, którego blogowy wpis, stał się źródłem i bazą mojego posta (link powyżej).
Jeżeli ktoś chciałby poczytać więcej o poszczególnych, zastosowanych w konstrukcji szczepionkowego mRNA rozwiązaniach może je znaleźć w poniższych, przykładowych źródłach:
- informacje o szczepionce: https://assets.publishing.service.gov.uk/.../COVID-19...
- sekwencja i struktura szczepionkowego mRNA: https://mednet-communities.net/inn/db/me.../11889.doc
- rola i optymalizacja regionów UTR: https://www.biorxiv.org/.../10.1101/2020...877v1.full
- rola proliny w stabilizacji struktury białka S: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5584442/
- występowanie i rola pseudourydyny w RNA: https://iubmb.onlinelibrary.wiley.com/.....5400410182
- wpływ zmodyfikowanych nukleozydów (w tym pseudourydyny) na tłumienie rozpoznawania RNA przez układ immunologiczny: https://www.sciencedirect.com/.../pii/S1074761305002116
Literatury w Internecie jest masa i każdy wątek można samodzielnie poeksplorować

Tekst stąd: https://www.facebook.com/kacper.wilczek....&ref=notif
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
Teista napisał(a): No nie bardzo mogę się z Tobą zgodzić. Taki np. Talidomid i jakakolwiek szczepionka to lek. Właściwie to nie lek, a produkt leczniczy -  zgodnie z  Dz. U. 2001 Nr 126 poz. 1381 Ustawa z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne, Rozdział 1, Przepisy ogólne, Art.2
p. 30) produktem immunologicznym – jest produkt leczniczy stanowiący surowicę, szczepionkę, toksynę lub alergen, stosowany w celu:
a) wywoływania czynnej odporności (szczepionki)
b).................... 

Czyli lekiem nie jest.

Cytat:więc, w ludowym rozumieniu szczepionka jest lekiem, a w rozumieniu Ustawy jest produktem leczniczym.

W ludowym rozumieniu glizda to dżdżownica, a jako żywo nie spotkałem się z sytuacją aby ludzie mieli dżdżownice w organizmie.

Cytat:Właśnie szczepionka ma większą szansę na kumulację w organizmie niż inne produkty lecznicze, bo DNA lub RNA z szczepionki może się stać pozachromosomalnym, albo chromosomalnym czynnikiem dziedziczenia, a leki (produkty lecznicze) oparte na innych związkach chemicznych już nie, bo wchodzą w metabolizm i ich forma czynna funkcjonuje przez jakiś, precyzyjnie określony czas – nie ma żadnej akumulacji takiego leku w organizmie. 

Brednie. Gdyby tak było to byśmy już dawno temu mieli masowe terapie genowe i potencjalną nieśmiertelność. DNA jest praktycznie niereaktywne i trudnomutujące. Zmiana DNA na poziomie komórkowym musiało by polegać na podstawianiu za pomocą wirusów kompletnych sekcji DNA w cytoplazmie czyli na wbudowywaniu kolejnych partii genów w komórkach i powielaniu ich kopii w każdej komórce ciała i to szybko, żeby organizm się przestawił na nowe tory a nie produkował masowo komórki rakowe. Leki zaś są metabolizowane i na tempo i dawkę wpływa wiele czynników od własności organizmu, po dietę. Osławiony grejpfrut spowalnia ów metabolizm, adenozyna z czosnku otwiera barierę krew-mózg i wpływa na tempo. A jak się przyjmuje kaloryczne jedzenie to może się i w komórkach tłuszczowych odkładać lek.

Cytat:Drugą, równie ważną sprawą w sprawie kumulacji jest tzw. komórka pamięci, czyli limfocyt B. Wymuszając szczepionkami kierunek pracy naszego układu immunologicznego działamy jak dzieci, które próbują zbudować zamek z klocków, ale do końca nie kapują jak pojedyncze klocki się łączą. Analizują efekt i poprawiają konstrukcję, a po czasie dochodzą do właściwych rozwiązań, albo nie dochodzą.
Producenci szczepionek, tak jak dzieci stosują tę samą strategię.

No tak, bo żeby spawać to trzeba poznać układ każdego atomu w metalu...

Cytat:Osób aktywnie chorych się nie szczepi...
Tak, taka jest zasada, jednak w sprawie Covid19 ta zasada nie obowiązuje Duży uśmiech , serio.
[/quote]

Nie, nie ma takiej zasady, wszystkie zasady linkowałem wyżej.

Super schemat działania szczepionki mRNA

[Obrazek: 134922324_2762550377331446_2071939091838...e=6017B17D]
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gdyby ktoś was zapytał czym jest skuteczność szczepionki na covida, co ona gwarantuje a czego nie, to co byście odpowiedzieli?
Odpowiedz
freeman napisał(a): Gdyby ktoś was zapytał czym jest skuteczność szczepionki na covida, co ona gwarantuje a czego nie, to co byście odpowiedzieli?
To byśmy odpowiedzieli, że już w tym wątku zostało wszystko wyjaśnione. Jeśli ktoś zaś nie dysponuje zdolnościami intelektualnymi, żeby to zrozumieć, to niech się po prostu zaszczepi opierając się na autorytecie osób mądrzejszych od niego.

Brak zdolności intelektualnych może objawiać się np. tym, że ktoś mimo że przez 8 stron tłumaczy się mu, iż skuteczność szczepionki jest dowiedziona stochastycznie, pyta się „co ona gwarantuje”.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Brak zdolności intelektualnych może objawiać się np. tym, że ktoś mimo że przez 8 stron tłumaczy się mu, iż skuteczność szczepionki jest dowiedziona stochastycznie, pyta się „co ona gwarantuje”.
Dzięki serdeczne. Właśnie o potwierdzenie tego, że szczepionka niczego nam nie gwarantuje mi chodziło.
No bo trudno komuś, kto się jednak zaraził i zaraził kogoś jeszcze cieszyć się z tego, że dzięki szcepionce miał znacznie mniejsze ryzyko by do tego doszło. No ale może niepotrzebnie się czepiam.
Odpowiedz
freeman napisał(a): Dzięki serdeczne. Właśnie o potwierdzenie tego, że szczepionka niczego nam nie gwarantuje mi chodziło.
No bo trudno komuś, kto się jednak zaraził i zaraził kogoś jeszcze cieszyć się z tego, że dzięki szcepionce miał znacznie mniejsze ryzyko by do tego doszło. No ale może niepotrzebnie się czepiam.

Jaki produkt medyczny lub lek zatem Twoim zdaniem cokolwiek gwarantuje? Chętnie zobaczę przykład takiego produktu gwarantującego "coś" w Twoim rozumieniu.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości