Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
lumberjack napisał(a): System jest tak ustawiony, że ciągną do niego ludzie pragnący władzy i wpływów, którzy raz trochę mniej, a raz trochę bardziej pasożytują na społeczeństwie nie dając od siebie nic pozytywnego w zamian. Albo dając niewspółmiernie mniej.
Generalnie tak. Jednak pasożyt, który wysysa cię tylko trochę i w zamian broni przed groźniejszymi pasożytami, jest już w zasadzie symbiontem. Zadaniem władzy jest ochrona innych przed gorszą władzą - władzą bandytów, złodziei, fanatyków, ideologów i gwałcicieli. Władza jest dla społeczeństwa jak system immunologiczny dla organizmu - czasem doprowadza do autoagresji i to nie jest fajne. Np. modny dziś Covid działa tak, że prowokuje obronę organizmu do nieadekwatnej reakcji, która może nawet zabić. To jest właśnie korupcja. Ale wnioskowanie na podstawie zepsutego systemu, że systemu najlepiej byłoby się pozbyć, to jednak za mądre nie jest.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
Gawain napisał(a): Ja nie wiem skąd to naiwne przekonanie, że do polityki się idzie cokolwiek naprawiać.

Nie oczekuję naprawiania. Niech po prostu przestaną psuć. Niech dadzą zwykłym ludziom robić swoje. Niech nie rzucają kłód pod nogi. Primum non nocere. I to by może wystarczyło.


Przecież robią tylko to czego chce suweren. Suweren chciał drugiej komuny, to ma drugą komunę.

Cytat:System jest tak ustawiony, że ciągną do niego ludzie pragnący władzy i wpływów, którzy raz trochę mniej, a raz trochę bardziej pasożytują na społeczeństwie nie dając od siebie nic pozytywnego w zamian. Albo dając niewspółmiernie mniej.

Nie prawda. Gdyby rząd siedział i nic nie robił, nie wymyślał planów pięcioletnich i planów socjalnych to byśmy mieli się o wiele lepiej niż dziś. Problem polega na tym, że rząd robi COŚ i to coś ma wchodzić w dupy wyborcom i im wibrować, tym mocniej im bliżej do wyborów. I to jest właśnie pozytywnie odbierana wartość dodana. Przecież, "co z tego, że kradno, skoro sie dzielo?"
Sebastian Flak
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): System jest tak ustawiony, że ciągną do niego ludzie pragnący władzy i wpływów[...]

Już nawet Ragnar Lothbrok to wiedział, więc to żadne odkrycie:

"Power is always dangerous. It attracts the worst and corrupts the best."
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): System jest tak ustawiony, że ciągną do niego ludzie pragnący władzy i wpływów
A jaki jest system, w którym rządzą ludzie niepragnący władzy i wpływów? Poza oczywiście bajkową wizją monarchii, w której władca rządzi, bo ma takie zadanie i nie musi robić nic, by swoją władzę umacniać. Ta wizja bowiem istnieje tylko w fantazjach monarchistów.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
No właśnie.
Odkrywcze zdanie, że rządzą nami karierowicze i malwersanci jest banałem nad banałami, bo jakoś jednak współczesne państwa parlamentarne funkcjonują, i jakoś te malwersacje prędziej czy później są tępione.
Trójpodział (a nawet czwórpocział) znacznie to ułatwia ale to udaje się tylko w nielicznych krajach.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Trójpodział (a nawet czwórpocział) znacznie to ułatwia ale to udaje się tylko w nielicznych krajach.

W państwach zasadniczo najzamożniejszych, co jest ciekawe. W sumie wychodzi na to, że jak ludzie mają wszystkiego pod korek to się im nie chce być malwersantem.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Mylenie skutku z przyczyną. To praworządne kraje stają się zamożne, a nie na odwrót.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Cytat:W piątek na stronach Sejmu zamieszczono poselski projekt nowelizacji Kodeksu postępowania w sprawie o wykroczenia. Zapisano w nim propozycję rezygnacji z ewentualności odmowy przyjęcia mandatu karnego na rzecz możliwości zaskarżenia nałożonego mandatu do sądu.


https://wydarzenia.interia.pl/polska/new...Id,4975023

No to będą kolegia - stare wraca. Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani.  Duży uśmiech
Rząd się sam wyżywi, wybroni i wyszczepi
[Obrazek: V9ufdu5a8WaJfZwmTX.png]
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Nie prawda. Gdyby rząd siedział i nic nie robił, nie wymyślał planów pięcioletnich i planów socjalnych to byśmy mieli się o wiele lepiej niż dziś.

No i właśnie o to mi chodzi Smutny

Gawain napisał(a): Problem polega na tym, że rząd robi COŚ i to coś ma wchodzić w dupy wyborcom i im wibrować, tym mocniej im bliżej do wyborów. I to jest właśnie pozytywnie odbierana wartość dodana. Przecież, "co z tego, że kradno, skoro sie dzielo?"

No i własnie mogliby po prostu tego CZEGOŚ nie robić.

Socjopapa napisał(a): Już nawet Ragnar Lothbrok to wiedział, więc to żadne odkrycie:

"Power is always dangerous. It attracts the worst and corrupts the best."

Nigdzie nie twierdziłem, że piszę coś odkrywczego Uśmiech To co napisałem to zwykły banał i truizm.

zefciu napisał(a): A jaki jest system, w którym rządzą ludzie niepragnący władzy i wpływów?

A nie wiem. Może dlatego chciałbym mieszkać gdzieś z dala od cywilizacji i jakichkolwiek systemów.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): A nie wiem. Może dlatego chciałbym mieszkać gdzieś z dala od cywilizacji i jakichkolwiek systemów.
Czyli tam, gdzie najsilniejszy i najagresywniejszy samiec alfa co jakiś czas przychodzi Ci pod chatę i zabiera to drewno, coś narąbał.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a):
lumberjack napisał(a): A nie wiem. Może dlatego chciałbym mieszkać gdzieś z dala od cywilizacji i jakichkolwiek systemów.
Czyli tam, gdzie najsilniejszy i najagresywniejszy samiec alfa co jakiś czas przychodzi Ci pod chatę i zabiera to drewno, coś narąbał.
Nie no, ludzie niecywilizowani też mają kulturę. W ramach tej kultury że sobą współpracują i karają agresorów. Ale to też jest system, i chociaż ibywa się bez komputerów i papierów, potrafi być wielokroć bardziej opresyjny dla jednostki, która nie chce się dostosować. Przed Urzędem jest względnie łatwo się schować, jeśli człowiek zanadto nie wystaje, a nawet jak Urząd znajdzie, to napastuje człowieka może kilka razy w roku. A Dziad Wioskowy i Baby Wiedzące znajdą cię nawet w sraczu i zwrócą uwagę, że srasz wbrew przyjętym rytuałom dotyczącym srania.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Nie no, ludzie niecywilizowani też mają kulturę.
A ja nie twierdzę, że nie mają. Twierdzę tylko, że też mają hierarchię. I też w tej hierarchii na szczycie są ludzie, którzy chcą być na szczycie, a nie jacyś noble savages.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Polityk PiS wysyłał dzieciom nagie zdjęcia

"Ostrołęcka prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu politykowi PiS Krzysztofowi S. Śledczy zarzucają mu prezentowanie osobom poniżej 15. roku życia treści pornograficznych. Były radny miasta Wyszkowa złożył już swój mandat i zrezygnował z członkostwa w partii."
https://www.o2.pl/informacje/polityk-pis...100945792a

Temat brzmi "PIS, co zrobił a nie co powiedział". Podejrzewam, że ten typ nie chwalił się tym specjalnie co robił. Był już burdel z sutenerstwem w nieruchomości należącej do prominenta z PIS . Teraz to. Nie przypominam sobie by ktokolwiek z innej partii jechał tak grubo.
Odpowiedz
@dammy chyba nie.

Ostatnio *** stwierdził, że pewnie nie będą wyszczepiać ludzi efektywnie (i tak też działają) skoro wirus może stać się sezonowy. ***** ich.

DziadBorowy napisał(a): https://businessinsider.com.pl/finanse/m...20/10n1rs5

Ciekawy artykuł próbujący oszacować straty w gospodarce na podstawie realnie wytworzonych "wartości" z pominięciem długu wpompowanego w programy pomocowe.

Cytat:Według naszych wyliczeń gospodarka spadła w pierwszych trzech kwartałach dużo mocniej niż o około 2,3 proc. Uwzględniając zaciągnięte przez państwo zobowiązania (tzw. general government) w dziewięciu miesiącach 2020 wypracowała wartość (zyski, wynagrodzenia, emerytury, inwestycje itd.) 862 mld zł, podczas gdy w analogicznym okresie 2019 roku - aż 1,1 bln zł. Po korekcie o inflację 3,6 proc. daje to aż 26,1 proc. spadku rok do roku. I to z takiej zapaści będziemy się teraz wybijać, a nie ze spadków rzędu dwóch procent. Choć powszechnie przyjęte wskaźniki mogą wyglądać z pozoru relatywnie całkiem dobrze, to wnioski wyciągane na ich podstawie mogą być mylące.

Ogólnie gospodarka cofnęła się realnie o cztery lata - tak do stanu z 2015 roku.

Ciekawe czy do jesieni będzie znacząco gorzej.

lumberjack napisał(a): A nie wiem. Może dlatego chciałbym mieszkać gdzieś z dala od cywilizacji i jakichkolwiek systemów.


Ponieważ nie jestem złośliwy, to zamiast Syberii proponuję Alaskę. Ewentualnie sąsiednią Kanadę. Po co się męczyć? Lepiej nastrugać sobie chatę w tajdze.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
zefciu napisał(a):
lumberjack napisał(a): A nie wiem. Może dlatego chciałbym mieszkać gdzieś z dala od cywilizacji i jakichkolwiek systemów.
Czyli tam, gdzie najsilniejszy i najagresywniejszy samiec alfa co jakiś czas przychodzi Ci pod chatę i zabiera to drewno, coś narąbał.

To bym se musiał kupić pistolet. Tylko, że ktoś też mógłby przyjść z pistoletem. Taka chata na odludziu to idealne miejsce do okradzenia niestety, a jeszcze jakby ktoś wiedział, że sporo w niej dobrych wkrętarek, to już byłaby niezła zachęta dla kradziejów. Zresztą nie trzeba odludzia - wystarczy poczytać sobie na fejsie w grupach dla remontowców różne historie, które cały czas się dzieją - najczęściej są kradzione całe busy wraz z zawartością albo elektronarzędzia z domków w trakcie remontowania.

Żeby mieszkać na odludziu trzeba by żyć w jakimś dosyć zaniedbanym z zewnątrz domku i w ogóle tak, żeby było widać, że się gówno ma.

Żarłak napisał(a): Ewentualnie sąsiednią Kanadę. Po co się męczyć? Lepiej nastrugać sobie chatę w tajdze.

Kanada to ciekawa opcja. Albo Australia. Tylko co z tą Polską będzie jak pojadę? Kto będzie wypracowywał PKB - od razu jebnie w dół kiedy tylko przestanę kible obesrane ludziom wymieniać.
Odpowiedz
Z innych wyjazdowych opcji można spojrzeć na Rumunię. Ten kraj robi wszystko odwrotnie niż wybrane przez naród orły z PIS i właśnie dogonił Polskę w poziomie życia a w tym roku prawdopodobnie już nas przegoni. A tam też bez problemów można znaleźć jakąś uroczą głuszę do zamieszkania.

Swoją drogą w ciągu 5 ostatnich lat straciłem cały sentyment do tego państwa jaki miałem. Porównując po czasie stwierdzam, że lata temu w Anglii czułem się bardziej u siebie niż obecnie w dobrozmiennej Polsce. Jedyne co mnie tu trzyma to praca, którą lubię i z której jestem zadowolony.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Swoją drogą w ciągu 5 ostatnich lat straciłem cały sentyment do tego państwa jaki miałem. Porównując po czasie stwierdzam, że lata temu w Anglii czułem się bardziej u siebie niż obecnie w dobrozmiennej Polsce. Jedyne co mnie tu trzyma to praca, którą lubię i z której jestem zadowolony.

A to utożsamiasz państwo z krajem? Bo ja to do państwa nigdy nie miałem sentymentu, ale z krajem jestem zżyty. Ludzie to chuje ale takie spoko chuje Uśmiech W sumie z każdym bardzo dobrze się dogaduję. I trochę tu mam rzeczy, że szkoda byłoby to tak zostawić...
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Żeby mieszkać na odludziu trzeba by żyć w jakimś dosyć zaniedbanym z zewnątrz domku i w ogóle tak, żeby było widać, że się gówno ma.

I sądzisz, że to coś pomoże, że biednego nie okradną? Najlepsza jest prewencja czyli solidne zamki, dobry monitoring albo groźba, że Cię Punisher znajdzie i dojedzie jak mu mir domowy zakłócasz.

Żarłak napisał(a): Kanada to ciekawa opcja. Albo Australia.

Polska wbrew pozorom też. Tylko tutaj trzeba się osiedlić w miejscu, gdzie
- jest jedna dojazdówka
- Nie ma turystów
- miejscowym nie chce się tyle leźć
- teren dookoła jest nierówny, przecięty parowami, rzeczkami
- posesja jest ogrodzona

Gwarantuję, że musiałbyś mieć niestrzeżony pałac, żeby komuś chciało się na piechotę dylać dziesięć kilosów po wertepach, żeby od tyłu wleźć na posesję. Złodziej jest złodziejem bo jest głupi i leniwy. Stawianie mu przeszkód to najlepsza droga żeby go zniechęcić. Zamontowałem pod domem reflektor z czujnikiem ruchu i już się trasy migracji menelstwa zmieniły. Muszę jeszcze sprawdzić czy "monitoring" nie padł, bo kupiłem minikamerki za 6 dych i to kiepskiej jakości towar. Zdecydowanie lepiej kupić system i wydać z tysiaka.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): I sądzisz, że to coś pomoże, że biednego nie okradną?

Tak. Latami miałem starego kombiaka, Forda Mondeo Mk1, w którym nie działał żaden zamek. Auto było cały czas otwarte, kto by chciał spróbować, ten by sobie po prostu otworzył. Samochód często parkowany w dosyć uczęszczanym miejscu, czasami zostawiałem w nim graty typu wiadra ze szpachelkami etc. i nikt się nigdy nie pokusił. Auto było używane non stop do remontów, wożenia gruzu etc. - zajechane jak dupa cwela, wyglądało jak z Fallouta. To chyba najlepsza zniechęta dla złodzieja.

Gawain napisał(a): Złodziej jest złodziejem bo jest głupi i leniwy.

Są też mądrzy i cwani, tacy, którzy na poważnie podchodzą do swojej profesji. W każdej branży są paproki od fuszerki i specjaliści w swoi fachu. Widziałem fajny program gdzie policjant wraz z byłym złodziejem pokazują jak łatwo kradnie się najnowsze auta metodą "na walizkę".

Gawain napisał(a): Polska wbrew pozorom też.

Wiadomix. Mi tam póki co dobrze się żyje i nie chciałbym wyjeżdżać, mimo iż nienawidzę polityków z rządu i opozycji, nieudolności naszego państwa, z dupy wziętych podatków etc.

lumberjack napisał(a): Kto będzie wypracowywał PKB - od razu jebnie w dół kiedy tylko przestanę kible obesrane ludziom wymieniać.

Socjopapo, każdy jeden kibel jest i będzie obesrany choćbyś nie wiem jak go najpierw czyścił. Chodzi o tą rurę wylotową, której nie ma możliwości wyszorować. Jak zrywasz stary kibel to masz najczęściej między nim a rurą z pionu, rurę harmonijkową i to ona jest zazwyczaj obesrana Oczko
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
Gawain napisał(a): I sądzisz, że to coś pomoże, że biednego nie okradną?

Tak. Latami miałem starego kombiaka, Forda Mondeo Mk1, w którym nie działał żaden zamek. Auto było cały czas otwarte, kto by chciał spróbować, ten by sobie po prostu otworzył. Samochód często parkowany w dosyć uczęszczanym miejscu,

No a jakby se stał na mało uczęszczanej drodze czy na uboczu to by było tak jak z altankami na ogródkach działkowych.
Cytat:czasami zostawiałem w nim graty typu wiadra ze szpachelkami etc. i nikt się nigdy nie pokusił. Auto było używane non stop do remontów, wożenia gruzu etc. - zajechane jak dupa cwela, wyglądało jak z Fallouta. To chyba najlepsza zniechęta dla złodzieja.

Najlepsza to jest jak się boi, bo oprócz tego, że z reguły złodziej to debil, leń to i tchórz. Bał się, że go ktoś zobaczy, w środku łup na 8,5 a na złomie drugie tyle to i nie ruszał.


Cytat:Są też mądrzy i cwani, tacy, którzy na poważnie podchodzą do swojej profesji. W każdej branży są paproki od fuszerki i specjaliści w swoi fachu. Widziałem fajny program gdzie policjant wraz z byłym złodziejem pokazują jak łatwo kradnie się najnowsze auta metodą "na walizkę".

Jakaś arystokracja jednoprocentowa. Jak ktoś ma łeb na karku to potrafi tym łbem zarobić więcej niż na kradzieży. Toteż łebskich złodziei jak na lekarstwo.

Cytat:
Cytat:Polska wbrew pozorom też.

Wiadomix. Mi tam póki co dobrze się żyje i nie chciałbym wyjeżdżać, mimo iż nienawidzę polityków z rządu i opozycji, nieudolności naszego państwa, z dupy wziętych podatków etc.

Ja też tylko powoli zaczynam coraz mniej się widzieć w tym otoczeniu. Myślę czy by se nie kupić hektarów w Rumunii póki tanio i się nie zaszyć w Karpatach. Albo w lesie chociaż.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości