Liczba postów: 1,201
Liczba wątków: 13
Dołączył: 08.2017
Płeć: nie wybrano
(23.02.2021, 23:27)InspektorGadżet napisał(a): Oczywiście. Ciekawe rzeczy zauważyłem, lewica i antyklerykałowie pieją z zachwytu ze młode pokolenie takie laickie i pewnie jest to zasługa lewicowości młodego pokolenia. Prawda natomiast jest przerażająca. Ci mlodzi ludzie którzy nie lubią religii, albo(najczęściej) im się nie chce chodzić do Kościoła równie mocno gardzą lewicowością. Wiem z doświadczenia Tak jest niestety. To szkieletów ludy....
Liczba postów: 2,922
Liczba wątków: 13
Dołączył: 05.2018
Reputacja:
246
(23.02.2021, 23:12)lumberjack napisał(a): (23.02.2021, 21:26)Osiris napisał(a): No przecież to KRK doprowadził do tego że katecheza była, jest i pewnie jeszcze długo będzie w polskich szkołach prowadzona i trudno sobie wyobrazić by zrezygnował z dalszej propagandy, obojętnie jaki byłby jej poziom. Chodzi o to, by cały czas utrzymywać w świadomości owieczek jak istotną i pozytywną rolę odgrywa w społeczeństwie nawet nie sam katolicyzm tylko Kościół. Reklama, mimo że słaba też odniesie jakiś skutek gdy się ją regularnie powtarza.
Polska laicyzuje się najszybciej na świecie. Katecheza chyba nie ma na nic wpływu, a jeśli już to raczej jako antyreklama niż reklama. Według mnie nie ma żadnego wpływu - ani pozytywnego ani negatywnego. To tylko nudne nic nie znaczące zajęcia, na których można odrobić pracę domową z innych przedmiotów. Pewnie tak jest, w sumie dawno mnie nie było w kraju na dłużej więc pewnie pewnych procesów nie zauważam. Mimo wszystko jest to jakaś forma propagandy i powtarzana regularnie do niektórych trafia, u innych coś zostaje w podświadomości. Jak z durną reklamą proszku powtarzaną tysiąc razy. Z drugiej strony w Polsce spada liczba ślubów, chrzestów, komunii, księży itd, więc masz rację - laicyzacja idzie pełną parą. Być może lekcje religii na kształt modelu angielskiego coś by zmieniły - tam polega to bardziej na nauce o różnych religiach zamiast wałkowania jedynej słusznej. Albo wyrzucenie tego całkiem z programu i dodanie np. dodatkowych godzin nauczania jezyków obcych.
Jedno jest pewne - materialnie ciężkie czasy idą dla sług bożych
Liczba postów: 1,201
Liczba wątków: 13
Dołączył: 08.2017
Płeć: nie wybrano
Osiris napisał(a):lumberjack napisał(a):Osiris napisał(a):No przecież to KRK doprowadził do tego że katecheza była, jest i pewnie jeszcze długo będzie w polskich szkołach prowadzona i trudno sobie wyobrazić by zrezygnował z dalszej propagandy, obojętnie jaki byłby jej poziom. Chodzi o to, by cały czas utrzymywać w świadomości owieczek jak istotną i pozytywną rolę odgrywa w społeczeństwie nawet nie sam katolicyzm tylko Kościół. Reklama, mimo że słaba też odniesie jakiś skutek gdy się ją regularnie powtarza.
Polska laicyzuje się najszybciej na świecie. Katecheza chyba nie ma na nic wpływu, a jeśli już to raczej jako antyreklama niż reklama. Według mnie nie ma żadnego wpływu - ani pozytywnego ani negatywnego. To tylko nudne nic nie znaczące zajęcia, na których można odrobić pracę domową z innych przedmiotów. Pewnie tak jest, w sumie dawno mnie nie było w kraju na dłużej więc pewnie pewnych procesów nie zauważam. Mimo wszystko jest to jakaś forma propagandy i powtarzana regularnie do niektórych trafia, u innych coś zostaje w podświadomości. Jak z durną reklamą proszku powtarzaną tysiąc razy. Z drugiej strony w Polsce spada liczba ślubów, chrzestów, komunii, księży itd, więc masz rację - laicyzacja idzie pełną parą. Być może lekcje religii na kształt modelu angielskiego coś by zmieniły - tam polega to bardziej na nauce o różnych religiach zamiast wałkowania jedynej słusznej. Albo wyrzucenie tego całkiem z programu i dodanie np. dodatkowych godzin nauczania jezyków obcych.
Jedno jest pewne - materialnie ciężkie czasy idą dla sług bożych Z chrztami chyba nie jest jeszcze tak źle. Najbardziej spektakularne były ostatnie wydarzenia wokół kościoła związane ze strajkiem kobiet. Czy te kobiety, które w różny sposób protestowały w kościołach to katoliczki? Pewnie tak. Bo ja do kościoła nie chodzę, nie przyszłoby mi też do głowy tam iść i zakłócać obrządek. Jest to więc jakaś wewnętrzna sprawa w kościele katolickim.
Liczba postów: 189
Liczba wątków: 9
Dołączył: 02.2021
Moim zdaniem trzeba to zrozumieć, że większość ludzi jest głupia (na co jestem dobrym przykładem), więc moim zdaniem lepiej aby ludzie wierzyli w wiarę chrześcijańską niż muzułmańską.
(24.02.2021, 12:55)EusMadeus napisał(a): większość ludzi jest głupia Jest to zdanie, które absolutnie nic nie znaczy. Bo pojęcie „głupi” zależy od punktu odniesienia. Na tle ogółu populacji, większość ludzi jest średnio inteligentna. To jednak trywializm.
Cytat:(na co jestem dobrym przykładem)
Skoro wygłaszasz taką tezę, to znaczy, że uważasz się za bystrzejszego od większości. Bo kogo innego mogłeś podać jako punkt odniesienia, jak nie siebie?
Cytat:więc moim zdaniem lepiej aby ludzie wierzyli w wiarę chrześcijańską niż muzułmańską.
A odniesiesz się w ogóle do argumentów interlokutorów? Powtórzę mój główny argument – zwolennikom społeczeństwa świeckiego nie zależy na tym, żeby ludzie wierzyli w to lub w tamto, ale aby żadna religia nie narzucała swojego porządku społeczeństwu.
I tak – są z pewnością ludzie, którzy po prostu nienawidzą chrześcijaństwa organicznie i zwalczają je dla samego zwalczania. W kontekście jednak dzisiejszej Polski istotniejszym zjawiskiem jest sprzeciw wobec tego, co odjaniepawla KRK w sojuszu z ***em i przyległościami.
Liczba postów: 21,715
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
(24.02.2021, 13:06)zefciu napisał(a): Powtórzę mój główny argument – zwolennikom społeczeństwa świeckiego nie zależy na tym, żeby ludzie wierzyli w to lub w tamto, ale aby żadna religia nie narzucała swojego porządku społeczeństwu.
Pełna zgoda, tylko jak to wykonać, skoro wszelkie znane mi religie, to nie kółka modelarskie tylko holistyczne (wg nich samych) koncepcje etyczno-metafizyczne, z założenia organizujące wyznawcy życie od A do Z.
I dodatkowo mają wpisany prozelityzm (poza chyba judaizmem).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
(24.02.2021, 13:56)Sofeicz napisał(a): Pełna zgoda, tylko jak to wykonać, skoro wszelkie znane mi religie, to nie kółka modelarskie tylko holistyczne (wg nich samych) koncepcje etyczno-metafizyczne, z założenia organizujące wyznawcy życie od A do Z. Jeśli organizują życie wyznawcy, to nie widzę sprzeczności.
Cytat:I dodatkowo mają wpisany prozelityzm (poza chyba judaizmem).
A tutaj jest akurat problem, ale nie dlatego, że judaizm nie jest prozelityczny (różnie bywało z tym w historii), ale dlatego, że jest jednak koncepcją religijno-społeczną.
Liczba postów: 189
Liczba wątków: 9
Dołączył: 02.2021
(24.02.2021, 13:06)zefciu napisał(a): (24.02.2021, 12:55)EusMadeus napisał(a): większość ludzi jest głupia Jest to zdanie, które absolutnie nic nie znaczy. Bo pojęcie „głupi” zależy od punktu odniesienia. Na tle ogółu populacji, większość ludzi jest średnio inteligentna. To jednak trywializm.
Cytat:(na co jestem dobrym przykładem)
Skoro wygłaszasz taką tezę, to znaczy, że uważasz się za bystrzejszego od większości. Bo kogo innego mogłeś podać jako punkt odniesienia, jak nie siebie?
No dobra, zdałem test mensy, chciałem się trochę poniżyć, aby mnie ludzie lubili.
Cytat:więc moim zdaniem lepiej aby ludzie wierzyli w wiarę chrześcijańską niż muzułmańską.
A odniesiesz się w ogóle do argumentów interlokutorów? Powtórzę mój główny argument – zwolennikom społeczeństwa świeckiego nie zależy na tym, żeby ludzie wierzyli w to lub w tamto, ale aby żadna religia nie narzucała swojego porządku społeczeństwu.
Pełna zgoda z Tobą, jednak to co Ty chcesz czy ja nie ma wpływu na rzeczywistość w której żyjemy.
I tak – są z pewnością ludzie, którzy po prostu nienawidzą chrześcijaństwa organicznie i zwalczają je dla samego zwalczania. W kontekście jednak dzisiejszej Polski istotniejszym zjawiskiem jest sprzeciw wobec tego, co odjaniepawla KRK w sojuszu z ***em i przyległościami.
Ok, to Twoje zdanie.
Liczba postów: 12,366
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
391
Płeć: nie wybrano
24.02.2021, 14:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.02.2021, 15:07 przez Baptiste.)
(24.02.2021, 07:27)geranium napisał(a): Z chrztami chyba nie jest jeszcze tak źle. Najbardziej spektakularne były ostatnie wydarzenia wokół kościoła związane ze strajkiem kobiet. Czy te kobiety, które w różny sposób protestowały w kościołach to katoliczki? Pewnie tak. Bo ja do kościoła nie chodzę, nie przyszłoby mi też do głowy tam iść i zakłócać obrządek. Jest to więc jakaś wewnętrzna sprawa w kościele katolickim. Tylko jak broni się ta teza, że aby wejść do budynku kultu religijnego trzeba być wyznawcą tegoż kultu? Zamachy na tle religijnym uderzające w świątynie i ich wiernych przeczą tej tezie. Najczęściej są dokonywane przez osoby nie będące wiernymi w odniesieniu do atakowanego miejsca kultu.
Pewnie znajdziesz katoliczkę, która na profilowym zdjęciu na Facebooku umieściła symbol kojarzony ze sprzeciwem wobec zmiany prawa aborcyjnego.
Ale próżno ich szukać w aktywistycznej sekcie Marty Lempart (a to przedstawiciele tej sekty dokonują aktów wandalizmu i zaburzania praktyk religijnych). Istnienie takich anarcho-komunistycznych grup nie jest jakimś novum w „katolickim” świecie. Znacznie bardziej gorszące obrazki zobaczysz w Argentynie czy w Meksyku. W Polsce też już 10 lat temu przy okazji tematyki smoleńskiej tego rodzaju element wychylał swojego głowy.
Jeżeli nie jest jednak temperowany przez „swoje” media, wręcz przeciwnie-podjudzany, to będzie bardziej radykalny i śmielszy w swoich działaniach. Jeżeli patol usłyszy, że działa w imię wyższego dobra, w imię pompatycznych „praw człowieka” to tym samym z miejsca usprawiedliwia swoje działania. W dzisiejszym świecie nie ma przecież większej zbrodni niż łamanie praw człowieka, a że to pojęcie stało się niezmiernie elastyczne i niejednoznaczne, to służy za wygodny, ale zarazem bardzo niebezpieczny mieczyk do walki ideologicznej.
I stąd szok, co niektórych i przeświadczenie, że skoro patologia jest tak bezczelna (np. niszczenie w biały dzień bilboardów z wizerunkiem dziecka w łonie) , to musi to być skutek zaangażowania także katolickiej części społeczeństwa w jej aktywizm. Tak nie jest, to nie są ludzie Kościoła.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 5,145
Liczba wątków: 27
Dołączył: 06.2017
Reputacja:
608
Płeć: nie wybrano
(24.02.2021, 14:42)Baptiste napisał(a): patologia jest tak bezczelna (np. niszczenie w biały dzień bilboardów z wizerunkiem dziecka w łonie) Opór przeciw wrogiej propagandzie nie jest patologią, patologiczna byłaby bierność. Za Niemca ludność też dopuszczała się wandalizmu wobec przyjaznych niemieckich plakatów. Poniższe hasło szczególnie dobrze się kojarzy z tym, co wieszają obecni okupanci:
Liczba postów: 12,366
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
391
Płeć: nie wybrano
24.02.2021, 15:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.02.2021, 16:30 przez Baptiste.)
(24.02.2021, 15:14)ZaKotem napisał(a): Opór przeciw wrogiej propagandzie nie jest patologią, patologiczna byłaby bierność. Za Niemca ludność też dopuszczała się wandalizmu wobec przyjaznych niemieckich plakatów. Poniższe hasło szczególnie dobrze się kojarzy z tym, co wieszają obecni okupanci: To jakiego ktoś sobie upatrzył wroga i jakie przejawy wrogiej propagandy niszczy jest właśnie najlepszym wyznacznikiem tego czy mamy do czynienia z patologią czy też nie.
To jest to o czym napisałem powyżej w kontekście „praw człowieka”. Jeżeli patola uwierzy, że walczy o prawa człowieka, to nie ma takiego czynu, którego nie zdołałaby walką o te prawa usprawiedliwić. Pogwałcenie praw człowieka jest bowiem największą zbrodnią, a zatem umiejętne wykorzystywanie tej koncepcji (pompowanie patosu-Godwin się kłania ;-) ,granie ofiary, rozciąganie pojęcia na grunt własnej ideologii) może budzić najgorsze instynkty. Patola jest na to podatna najbardziej.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 1,201
Liczba wątków: 13
Dołączył: 08.2017
Płeć: nie wybrano
Baptiste napisał(a):geranium napisał(a):Z chrztami chyba nie jest jeszcze tak źle. Najbardziej spektakularne były ostatnie wydarzenia wokół kościoła związane ze strajkiem kobiet. Czy te kobiety, które w różny sposób protestowały w kościołach to katoliczki? Pewnie tak. Bo ja do kościoła nie chodzę, nie przyszłoby mi też do głowy tam iść i zakłócać obrządek. Jest to więc jakaś wewnętrzna sprawa w kościele katolickim. Tylko jak broni się ta teza, że aby wejść do budynku kultu religijnego trzeba być wyznawcą tegoż kultu? Zamachy na tle religijnym uderzające w świątynie i ich wiernych przeczą tej tezie. Najczęściej są dokonywane przez osoby nie będące wiernymi w odniesieniu do atakowanego miejsca kultu.
Pewnie znajdziesz katoliczkę, która na profilowym zdjęciu na Facebooku umieściła symbol kojarzony ze sprzeciwem wobec zmiany prawa aborcyjnego.
Ale próżno ich szukać w aktywistycznej sekcie Marty Lempart (a to przedstawiciele tej sekty dokonują aktów wandalizmu i zaburzania praktyk religijnych). Istnienie takich anarcho-komunistycznych grup nie jest jakimś novum w „katolickim” świecie. Znacznie bardziej gorszące obrazki zobaczysz w Argentynie czy w Meksyku. W Polsce też już 10 lat temu przy okazji tematyki smoleńskiej tego rodzaju element wychylał swojego głowy.
Jeżeli nie jest jednak temperowany przez „swoje” media, wręcz przeciwnie-podjudzany, to będzie bardziej radykalny i śmielszy w swoich działaniach. Jeżeli patol usłyszy, że działa w imię wyższego dobra, w imię pompatycznych „praw człowieka” to tym samym z miejsca usprawiedliwia swoje działania. W dzisiejszym świecie nie ma przecież większej zbrodni niż łamanie praw człowieka, a że to pojęcie stało się niezmiernie elastyczne i niejednoznaczne, to służy za wygodny, ale zarazem bardzo niebezpieczny mieczyk do walki ideologicznej.
I stąd szok, co niektórych i przeświadczenie, że skoro patologia jest tak bezczelna (np. niszczenie w biały dzień bilboardów z wizerunkiem dziecka w łonie) , to musi to być skutek zaangażowania także katolickiej części społeczeństwa w jej aktywizm. Tak nie jest, to nie są ludzie Kościoła. Rozumiem. Jednak gdy około 90,procent ludności jest KatoIicka a nawet ateiści są katoliccy  to się takie myślenie samo nasuwa. Czy mi ateistce chciałoby się chodzić na marsze dosyć mało sympatycznej ,Marty Lampert czy lampart  .
Tym bardziej, że w ciążę już nie zajdę. Nawet biblijnie..
Chciałabym pogrzebać w ich życiorysach..
(24.02.2021, 15:36)geranium napisał(a): Czy mi ateistce chciałoby się chodzić na marsze dosyć mało sympatycznej ,Marty Lampert czy lampart Ale czy do niektórych ludzi nie dotrze nigdy, że to nie są prywatne marsze Marty Lampert? I że ludzie nie idą tam okazać wsparcia Marcie Lampert, a idą okazać swoje wkurwienie z powodu dokonanej przez *** zdrady narodowej?
Cytat:Tym bardziej, że w ciążę już nie zajdę.
No więc co Cię obchodzi cierpienie tych, których *** zmusi w imię politycznych gierek do rodzenia dzieci bez głowy. Póki obrzydliwości polityków nie wywołują bezpośrednich efektów na gumnie geranium, póty geranium będzie zgrywał niezaangażowanego symetrystę.
…na szczęście są w tym Narodzie też ludzie, którzy gotowi są walczyć o cudze prawa.
Liczba postów: 21,715
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
(24.02.2021, 14:42)Baptiste napisał(a): Pewnie znajdziesz katoliczkę, która na profilowym zdjęciu na Facebooku umieściła symbol kojarzony ze sprzeciwem wobec zmiany prawa aborcyjnego.
Ale próżno ich szukać w aktywistycznej sekcie Marty Lempart (a to przedstawiciele tej sekty dokonują aktów wandalizmu i zaburzania praktyk religijnych). Istnienie takich anarcho-komunistycznych grup nie jest jakimś novum w „katolickim” świecie. Znacznie bardziej gorszące obrazki zobaczysz w Argentynie czy w Meksyku. W Polsce też już 10 lat temu przy okazji tematyki smoleńskiej tego rodzaju element wychylał swojego głowy.
Jeżeli nie jest jednak temperowany przez „swoje” media, wręcz przeciwnie-podjudzany, to będzie bardziej radykalny i śmielszy w swoich działaniach. Jeżeli patol usłyszy, że działa w imię wyższego dobra, w imię pompatycznych „praw człowieka” to tym samym z miejsca usprawiedliwia swoje działania. W dzisiejszym świecie nie ma przecież większej zbrodni niż łamanie praw człowieka, a że to pojęcie stało się niezmiernie elastyczne i niejednoznaczne, to służy za wygodny, ale zarazem bardzo niebezpieczny mieczyk do walki ideologicznej.
I stąd szok, co niektórych i przeświadczenie, że skoro patologia jest tak bezczelna (np. niszczenie w biały dzień bilboardów z wizerunkiem dziecka w łonie) , to musi to być skutek zaangażowania także katolickiej części społeczeństwa w jej aktywizm. Tak nie jest, to nie są ludzie Kościoła.
Straszne są te zaplute, zbrojne bojówki lampartowskie masowo napadające w wiadomych celach na rozmodlony lud pracujący miast i wsi pod przywództwem pana, wójta i plebana.
Aż ciary człowieka przechodzą.
Do gazu z nimi (ewentualnie na Madagaskar)!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 11,082
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,100
Płeć: nie wybrano
25.02.2021, 09:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.02.2021, 09:31 przez DziadBorowy.)
(24.02.2021, 15:25)Baptiste napisał(a): To jest to o czym napisałem powyżej w kontekście „praw człowieka”. Jeżeli patola uwierzy, że walczy o prawa człowieka, to nie ma takiego czynu, którego nie zdołałaby walką o te prawa usprawiedliwić. Pogwałcenie praw człowieka jest bowiem największą zbrodnią, a zatem umiejętne wykorzystywanie tej koncepcji (pompowanie patosu-Godwin się kłania ;-) ,granie ofiary, rozciąganie pojęcia na grunt własnej ideologii) może budzić najgorsze instynkty. Patola jest na to podatna najbardziej.
Stąd właśnie popularność ruchów antyaborcyjnych. Przecież oni też sprowadzają swoją ideologię do uniwersalnej wartości wyższej. Też nie ma dla nich żadnej granicy bo w swoim fanatyzmie patologia antyaborcyjna chce przecież całkowitego zakazu aborcji - nawet w sytuacji zagrożenia życia matki a i do takiej interpretacji prawa wyrok TK drogę otwiera. I niedużo im było trzeba aby przed kościołami znalazły się bojówki gotowe do "ich obrony" czyli spuszczenia wpierdolu protestującym. Nie skończyło się to źle tylko dlatego bo szybko się okazało, że nie ma przed kim kościołów bronić i wpierdolu spuszczać.
Co prawda nie mamy jeszcze przejawów niszczenia propagandy proaborcyjnej, ale też Polska nie jest nią zasrana na taką skalę jak bilbordami z serduszkiem i płodem. Które swoją drogą w większości stoją spokojnie i nic im się nie dzieje. W sumie sporadyczne ataki na kościoły zdarzały się głównie zaraz po niesławnym wyroku TK, więc można je traktować, w kategorii upustu nadmiernych emocji, którą ten wyrok spowodował. Napiszę tutaj truizm, że w każdym środowisku są tacy, co spokojny protest im nie wystarczy. Sądzę nawet, że zważywszy na konsekwencje tego wyroku protesty jego przeciwników i tak przebiegały nad wyraz spokojnie bo całe to "niszczenie kościołów" o którym tak ochoczo pisały media wspierające PIS sprowadzało się do mazania po nich farbą. Czyli rzeczy absolutnie powszechnej w naszej rzeczywistości - często dokonywanej bez jakiegokolwiek uzasadnienia protestem, przeciw czemuś.
Z kolei bierne zakłócanie praktyk religijnych (ktoś wchodzi z określonym transparentem i sobie stoi) jest dla mnie całkowicie dopuszczalne. Oczywiście ma pewien negatywny wpływ na uczestników spotkania, ale nie widzę powodu aby akurat te praktyki były pod szczególną ochroną. Zwłaszcza, że to nie proabrocjoniści zapoczątkowali tą burzę. Tak jeszcze w kategorii "nie popieram ale rozumiem" nadmienię sobie, że środowiska pro-choice były grzeczne przez ostatnie 30 lat i jedynym tego skutkiem było wywołanie u polityków PIS przekonania, że przy sprawie aborcji mogą sobie dowolnie mieszać w zależności od tego komu akurat muszą spłacić polityczny dług.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 2,922
Liczba wątków: 13
Dołączył: 05.2018
Reputacja:
246
(25.02.2021, 09:11)DziadBorowy napisał(a): Stąd właśnie popularność ruchów antyaborcyjnych. Przecież oni też sprowadzają swoją ideologię do uniwersalnej wartości wyższej. Też nie ma dla nich żadnej granicy bo w swoim fanatyzmie patologia antyaborcyjna chce przecież całkowitego zakazu aborcji - nawet w sytuacji zagrożenia życia matki a i do takiej interpretacji prawa wyrok TK drogę otwiera. I niedużo im było trzeba aby przed kościołami znalazły się bojówki gotowe do "ich obrony" czyli spuszczenia wpierdolu protestującym. Nie skończyło się to źle tylko dlatego bo szybko się okazało, że nie ma przed kim kościołów bronić i wpierdolu spuszczać. Kolega kolegi kolegi uczestniczył w jednej z takich doniosłych krucjat pod jednym z kościołów w Łodzi. Jak się pochwalił po fakcie, udało mu się dokonać wielu chwalebnych czynów, w tym zawrócenia spod bram świątyni oraz zastraszenia ciężko uzbrojonej i niebezpiecznej grupy staruszków w wieku osiemdziesiąt pięć plus. Żałował ponadto, że było tak spokojnie. Takich "krzyżowców" pojawiło się więcej i raczej wątpię by znajeźli się tam z powodów ideologicznych. Wątpię w zasadzie czy ów kolega kolegi kolegi wie co znaczą słowa "ideologia" , "uniwersalna" nie mówiąc już o "wartości wyższej" . To są często pojęcia niezrozumiałe dla jednostek, których życie kręci się głównie wokół "niewerbalnej" wymiany zdań oraz poszukiwania innej "grupy mocnych wrażeń".
Liczba postów: 1,201
Liczba wątków: 13
Dołączył: 08.2017
Płeć: nie wybrano
28.02.2021, 08:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.02.2021, 08:52 przez geranium.)
zefciu napisał(a):geranium napisał(a):Czy mi ateistce chciałoby się chodzić na marsze dosyć mało sympatycznej ,Marty Lampert czy lampart Ale czy do niektórych ludzi nie dotrze nigdy, że to nie są prywatne marsze Marty Lampert? I że ludzie nie idą tam okazać wsparcia Marcie Lampert, a idą okazać swoje wkurwienie z powodu dokonanej przez *** zdrady narodowej?
Cytat:Tym bardziej, że w ciążę już nie zajdę.
No więc co Cię obchodzi cierpienie tych, których *** zmusi w imię politycznych gierek do rodzenia dzieci bez głowy. Póki obrzydliwości polityków nie wywołują bezpośrednich efektów na gumnie geranium, póty geranium będzie zgrywał niezaangażowanego symetrystę.
…na szczęście są w tym Narodzie też ludzie, którzy gotowi są walczyć o cudze prawa. Rozumiem także ostrość tej reakcji. Widzę także mentalne zmiany w kościele. Nie uważam, że w Polsce powinien być zakaz krytyki kościoła zwłaszcza katolickiego. Marta Lempart nie jest też żadną komunistką.
Wydaje mi się, że ludzie w Polsce tracą tożsamość i rozeznanie. Kiedyś cementował masy ludowy katolicyzm. W tej chwili nikt się nad nie zastanawia, te ruchy wydają się "bez programu". Raczej idę bo coś się dzieje, będzie zabawa.
Może się mylę. Mam wrażenie, że czułabym się tam źle. Może jestem po prostu tym dziadersem.
Ateiści nie mają w Polsce jakiegoś dobrego medium, w którym prezentowaliby swoje poglądy także w stosunku do kościoła.Oczywiście nie wyobrażam sobie tego jak Fakty i Mity czy NIE. To gazety satyryczne.
Jakaś bardziej pogłębiona publicystyka. Może po prostu nie wiem....
Pani Środa nazwała Martę Lempart Wałęsą naszych czasów....
U nas ciągle pokutuje ta dychotomia: katolik vs komunista. Jak nie katolik to żyd lub komunista.....
Tak jakby wszystkie lata PRL i okresu transformacji były czarną dziurą...
Tu ciekawy artykuł:
http://www.anthropos.us.edu.pl/anthropos...ekstA9.htm
(28.02.2021, 08:43)geranium napisał(a): W tej chwili nikt się nad nie zastanawia, te ruchy wydają się "bez programu". Raczej idę bo coś się dzieje, będzie zabawa.
Może się mylę. Nie mylisz, tylko powtarzasz bez sensu propagandę. To jest właśnie oficjalna linia propagandy „gówniarze robią zadymę”. Wcześniej było „starzy ubecy walczą o zachowanie przywilejów”, ale obecnie za dużo tam młodych i trzeba było zmienić.
Cytat:Mam wrażenie, że czułabym się tam źle. Może jestem po prostu tym dziadersem.
Ale przecież nie każdy dobrze się czuje na manifestacjach. Ja też bym się tam nudził.
Cytat:Ateiści nie mają w Polsce jakiegoś dobrego medium, w którym prezentowaliby swoje poglądy także w stosunku do kościoła.
Jako wieloletni miłośnik forum ateista.pl czuję się urażony osobiście takim tekstem.
Cytat:Pani Środa nazwała Martę Lempart Wałęsą naszych czasów.... 
No i? Pomijając, że Marta Lempart wydaje się stać intelektualnie wyżej, niż Wałęsa, co jest w tym porównaniu niewłaściwego?
Cytat:U nas ciągle pokutuje ta dychotomia: katolik vs komunista. Jak nie katolik to żyd lub komunista
Coś takiego pokutuje może wśród genetycznych patriotów. Ale nie ogółu Polaków.
Liczba postów: 1,201
Liczba wątków: 13
Dołączył: 08.2017
Płeć: nie wybrano
To Baptiste jest tym genetycznym patriotą?
Sam Sofeicz napisał, że oddziaływanie forum jest dosyć mizerne.
Wałęsa cokolwiek dziś się o nim mówi, strajkujących nie myślał o władzy.
A tu
https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35...stego.html
Liczba postów: 2,922
Liczba wątków: 13
Dołączył: 05.2018
Reputacja:
246
(28.02.2021, 11:31)zefciu napisał(a): Cytat:Ateiści nie mają w Polsce jakiegoś dobrego medium, w którym prezentowaliby swoje poglądy także w stosunku do kościoła.
Jako wieloletni miłośnik forum ateista.pl czuję się urażony osobiście takim tekstem. Jeśli zdefiniować medium dobre jako nie tylko jakościowe ale też znaczące i wpływowe, to tutaj geranium ma niestety rację. Trudno powiedzieć by ateista.pl jakoś wyraźnie wpływał na polskie społeczeństwo a innych przykładów w polskich mediach ze świecą szukać. Cóż z jakościowego forum które ma niewielki zasięg?
|