Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
Nawet z uwzględnieniem przytoczonych detali jest to przerażające. Mnie by na przykład zaciekawiło cóż to takiego ten "nasz" narobił, że te złe siły tak zaciekle go atakują. I choćby wtedy można się dowiedzieć kim ta persona jest. A tu 40% nie wie o kim mowa! W czasach wójtowania czy nawet przewodzenia ARiMR jeszcze bym zrozumiał, ale teraz? Przecież namaszczał go sam prezes, jego nazwisko było też wszechobecne gdy Orlen wszedł do F1 i sponsorowania Kubicy.

A co do samego badania - żaden sondaż nie jest doskonały, ale akurat wyniki Kantara były jedne z najbliższych ostatecznym choćby przy ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Zapewne wątpliwości budzić może na czyje zlecenie sondaż został zlecony, ale naprawdę jestem w stanie uwierzyć, iż dość celnie oddaje on prawdę o tym elektoracie.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
Cytat:Raczej clickbait co najwyżej. Z artykułu wynika, że 43 procent wyborców PiS nie wie kim jest Obajtek a 33 procent nie słyszało o jego aferach. Mamy do czynienia z wyraźnym niedoinformowaniem, które może wynikać na przykład z preferowania TVP jako źródła informacji. Prawie połowa wyborców PiS (próba wynosiła tysiąc osób...) broni kogoś, kogo zupełnie nie zna i dla nich jedynie występuje pod szyldem partii. Chociaż i tego nie wiemy, bo nie jest pewne jakie informacje na temat Obajtka ankieter przekazał respondentom.
Od Złotego Daniela wali takim smrodem na kilometr, że jedynym wytłumaczeniem tego casusu jest przebyty COVID i utrata węchu.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):
Cytat:Raczej clickbait co najwyżej. Z artykułu wynika, że 43 procent wyborców PiS nie wie kim jest Obajtek a 33 procent nie słyszało o jego aferach. Mamy do czynienia z wyraźnym niedoinformowaniem, które może wynikać na przykład z preferowania TVP jako źródła informacji. Prawie połowa wyborców PiS (próba wynosiła tysiąc osób...) broni kogoś, kogo zupełnie nie zna i dla nich jedynie występuje pod szyldem partii. Chociaż i tego nie wiemy, bo nie jest pewne jakie informacje na temat Obajtka ankieter przekazał respondentom.
Od Złotego Daniela wali takim smrodem na kilometr, że jedynym wytłumaczeniem tego casusu jest przebyty COVID i utrata węchu.

Przecież to słup jest. Z resztą nie mogą go ruszyć, bo musieliby wsadzić do pudła z pół miliona ludzi. A poza tym w Polsce nie ma tylu wolnych miejsc w wiezieniach.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
Mamy w końcu prawdziwego Nikodema Dyzmę, Dołęga- Mostowicz przewidział przyszłośćUśmiech
Odpowiedz
Dołęga pisał o tym co widział na własne oczy. U nas Nikosiów jest ci dostatek, było dostatek i dostatek będzie. To jest syndrom gniazda kukulki. Frajer to ten co nie dupczył a płaci alimenty, więc według tej Narodowej logiki, trza wydupczyć wszystkich i niech się jeszcze dorzucą. Wtedy jest się koksem. I nie dziwota, że klika wychodowala se takich czempionów rozpłodowych. Toż to najwyższy etap ewolucji pasożyta.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Mamy w końcu prawdziwego Nikodema Dyzmę, Dołęga- Mostowicz przewidział przyszłośćUśmiech

Ja bym to jeszcze uzupełnił o bareizm:

Cytat:Miś: Powiedz mi po co jest ten miś?
Hochwander: Właśnie, po co?
Miś: Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
Hochwander: Protokół zniszczenia...
(...)
Miś: Janek, nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy Pewex`ami. Dostajemy za tego misia, jako konsultanci 20% ogólnej sumy kosztów i już. Więc im on jest droższy, ten miś tym... no? Koniaczek?
Hochwander: Podwójny...Stać mnie!
Miś: Noooo...

Praktycznie każde marnotrawstwo publicznych pieniędzy da się tym zobrazować.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
Sebrian napisał(a): Sam mój teść, który za PIS wyciąłby sobie nerkę i zjadł ją podaną na tacy komunijnej, twierdzi, że przed zmianą warty to WSZĘDZIE taka degrengolada i bida piszczała, że łomatkoboskokochano.

Smutne to, że ludzie potrafią się tak mocno angażować po którejś ze stron podczas gdy sami politycy za swoich wyborców nie wycięliby sobie nawet kłaków z dupy.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...j,79cfc278

Cytat:Jeden z użytkowników Twittera umieścił na serwisie społecznościowym wpis, w którym zwrócił uwagę na to, jak wysokie są aktualnie wydatki Polaków, aby móc zrobić podstawowe zakupy spożywcze.

"Drogi PiS, nie po to na was głosowałem, żeby za podstawowe zakupy płacić 350 zł!!! Wszyscy skupieni na covidzie, a w gospodarce odwalają się takie rzeczy, że i tak za chwilę wszyscy padniemy, ale z głodu" - napisał użytkownik na Twitterze.

Swoje zdanie na ten temat postanowił wygłosić również Jan Mosiński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. "Jak robię zakupy na miesiąc, to też tyle wydaję" - napisał w krótkiej odpowiedzi.

Jego słowa natychmiast wywołały oburzenie wśród internautów, którzy uznali zadeklarowaną przez posła PiS kwotę za absurdalną. "Mosiński kupuje jedzenie w tym samym sklepie, w którym Obajtek kupuje mieszkania" - napisał jeden z użytkowników Twittera. "Kolejny Obajtek. Tym razem »spożywczy«" - wtóruje mu kolejny. "Macie jakieś specjalne sklepy dla PiS-u?" - pyta inny.

"Pan poseł Mosiński na miesięczne zakupy spożywcze wydaje 350 zł. Daje to 11,67 zł na dzień. Oszczędni posłowie to bogactwo narodu" - ocenił z kolei dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej" Patryk Słowik

Posłowie są oderwani od realiów. Powinni zarabiać o wiele mniej, żeby móc się wczuć w sytuację zwykłego, przeciętnego Polaka.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Patrząc jak ta nietykalna kasta pasie się na sprawowaniu władzy nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że faktycznie są jakieś "specjalne sklepy dla PISu".
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Premier obwinia innych za nieudolność i cynizm swoją, swojego rządu i własnej partii. Mają pełnię władzy, od roku wygrywają z pandemią i równocześnie nie robią nic, aby zminimalizować katastrofę. To jest straszne i okropnie cyniczne. Przygnębiające, że doświadczamy władzy jawnych kryminalistów, którzy celowo doprowadzili do sytuacji braku zaufania ludzi do państwa pozorując działania.


Cytat:Przed świętami Bożego Narodzenia do Polski sprowadzono samolotami tysiące rodaków z Wysp. Mimo posiadanych wtedy informacji o nowym, brytyjskim wariancie koronawirusa, rząd nie poddał ich kwarantannie, ani nawet nie przebadał. Stanisław Karczewski w TVN24 tłumaczył tę decyzję obawami o hejt.

/msn

Takie słowa i te premiera to najlepszy dowód jak bardzo nie nadają się do funkcji, które sprawują. Straszne.


Paweł Reszka napisał(a):Paweł Reszka


Deja vu

Ministerstwo zdrowia właśnie podło, że do wczoraj zakażenie wykryto u 35 143 osób. To rekord. 
Doktor M. (południe Polski) napisała mi, że już nie daje rady:
„Na oddziale covidowym dziś jest chirurg i rezydent ortopedii. Co oni wiedzą o leczeniu płuc?”
Na dwunastu ciężko chorych na przypadają tu średnio dwie pielęgniarki. Ratownicy poszli jeździć na karetkę – bo zakażonych, którzy umierają po domach nie ma kto przywozić na oddział
- A co z niecovidowymi?
- W zasadzie zajmujemy się tylko covidem. Interna została ograniczona do kilkunastu łóżek. Kilka innych oddziałów zamknęliśmy i wstawiliśmy łóżka covidowe. Sepsy, róże, zapalenia opon zalegają na SORze.
- Długo? 
- Kilka, kilkanaście dni. Aż się coś zwolni na internie albo neurologii.
- Rozumiem, że nie wszyscy doczekają się na to miejsce.
- Dobrze rozumiesz.
                                        ***
Warszawa i okolice kompletnie zapchane. Michał  – ratownik jeździł z jedną pacjentką przez 12 godzin. Przybycie na miejsce zdarzenia godzina 19 min 18. Powrót karetki do bazy godzina 7 minut 45.
Michał: - Starsza pani, stan zły. Saturacja niska, można powiedzieć, że pacjentka podduszona. Przestaje kojarzyć, chwieje się po kilku krokach. Maska tlenowa i jedziemy.
Ambulans odwiedził cztery szpitale. W każdym była kolejka. Dyspozytornia nie miała ich dokąd kierować, bo nie było miejsc. Zespół zdecydował wrócić tam gdzie kolejka była najmniejsza i czekać do skutku. Było około 23.30.
- Pani na początku nie bardzo widziała co się dzieje. Podawaliśmy tlen, kroplówki. Potem powoli przychodziła do siebie. Poprosiła o wodę, daliśmy. Zapytałam, czy może usiąść, bo już od leżenia bolą ją plecy. 
- Nic dziwnego, że bolą.
- No tak, było już po dobrze północy. Zużyliśmy prawie cały tlen.
- I?
- Pomogli koledzy. Koło godziny 2 ratownicy z innego ambulansu pożyczyli nam dwie butle. Potem przestałem już liczyć czas. Koło 7 przyjechał inny zespół, żeby przejąć pacjentkę, my wróciliśmy do bazy. I tyle.
- A pacjentka?
- Koledzy dostali informację, że zwolniło się miejsce w Kozienicach. Zawieźli ją tam. Na oddział trafiła koło 11.
Na stronie Urzędu Województwa Mazowieckiego podają, że wolne są 773 łóżka covid plus! Szkoda, że załogi karetek nie wiedzą gdzie.
                                        ***
Karol Bielski, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „Meditrans” mówi mi, że takiej presji na zespoły karetek nie było jeszcze nigdy.
- Czy jest coś co można zrobić na szybko by poprawić sytuację?
- Zwiększenie miejsc w szpitalach tymczasowych i to tych z dostępem do tlenoterapii i respiratorów.
Ale nie bardzo jest jak to zrobić. Na Stadionie personel uwija się jak w ukropie – minęły czasy, gdy trafiały tu tylko lekkie przypadki. Zajęte są 302 łóżka.
Przypomnę – premier obiecywał, że tymczasowy będzie leczył 1200 pacjentów. Jeśli mówił serio to nadszedł właściwy moment, żeby włączyć wszystkie rezerwy.
Tyle, że rezerw już w zasadzie nie ma! Na Narodowym stoi 470 łóżek, ale personelu starcza do obsługi 318! Warszawski Szpital Południowy mógłby pomagać 300 covidowym chorym – pomaga mniej niż 60. Nie ma ludzi do pracy.
Przewiduję więc, że ratownik Michał na następnym dyżurze będzie znów koczował w karetce przez kilkanaście godzin z jednym pacjentem. Pozostali pacjenci będą czekali na jego ambulans w domach. Ciekawe ilu się nie doczeka.
                                                ***
Tak jest w całej Polsce. Lekarze przesyłają mi zdjęcia rtg na których widać zmasakrowane przez covid płuca: pacjent 41 lat, pacjent 32 lata, pacjentka lat 18. 
Albo opowiadają, że znów dla kogoś zabrakło respiratora:
- Na OIOM-ie nie było ani jednego miejsca. Trzymaliśmy ją na internie, w nadziei, że coś się zwolni, ale nic się nie zwolniło. Młoda dziewczyna. Udusiła się na ranem.
                                              ***
Deja vu. To się już działo jesienią.
Na stronie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) najnowsze dane.
W statystyce śmierci z powodu covida za ostatnie 24 godzin byliśmy na czwartym miejscu na świecie  i pierwszym w Europie. Dokładnie tak samo jest w statystce nowych zakażeń: czwarci na świecie i pierwsi w Europie.
Śmierci na 100 tysięcy (ostatnie siedem dni) 10 na świecie, 8 miejsce w Europie. Zakażenia na 100 tysięcy  (ostatnie siedem dni) 11 miejsce na świecie, 6 miejsce w Europie.
A więc deja vu jest, tylko skala inna.
Pawel Reszka
na zdjęciu zniszczone przez covid płuca 40. letniej pacjentki, która znajduje się pod respiratorem



Cytat:GUS: spadek oczekiwanej długości dalszego życia. Koronawirus w tle

To cykliczna publikacja, ma miejsce raz w roku, w marcu, i dotyczy roku poprzedniego. Tym razem zwróciła wyraźną uwagę komentatorów ekonomicznych. Jak zauważył Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, średnia długość dalszego życia 60-latków zmalała o 13,8 miesiąca, a 65-latków o 13,3 miesiąca - w obu przypadkach o ponad rok. "Pod względem oczekiwanej długości życia, w 2020 r. cofnęliśmy się o ok. 12 lat, do poziomów z 2008 r." - napisał ekspert.

/msn


To dopiero początek.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Premier obwinia innych za nieudolność i cynizm swoją, swojego rządu i własnej partii. Mają pełnię władzy, od roku wygrywają z pandemią i równocześnie nie robią nic, aby zminimalizować katastrofę. To jest straszne i okropnie cyniczne. Przygnębiające, że doświadczamy władzy jawnych kryminalistów, którzy celowo doprowadzili do sytuacji braku zaufania ludzi do państwa pozorując działania.
No nie, jest to mało prawdopodobne, by pis celowo doprowadził do braku zaufania ludzi do państwa. Celem polityków jakiejkolwiek opcji jest coś dokładnie przeciwnego, mimo, że głównie wychodzi im to pierwsze. Druga sprawa - w działaniu premiera, rządu i całej partii pisiorskiej nie ma nic niezwykłego, niespodziewanego ani czegoś, czego nie doświadczyliśmy w niedalekiej przeszłości w Polsce. Czy poprzednie rządy, mając pełnię władzy zachowywałyby się lepiej? Co więcej, bardzo podobne zachowania obserwujemy w krajach uważanych za "lepsze". We Francji Nicolas Sarcozy właśnie został skazany na trzy lata więzienia z korupcję, podobną karę usłyszała minister sprawiedliwości w Norwegii za inne przewinienia. Hiszpanie mieli swoją wersję "Watergate" a Włosi od lat cackają się z Berlusconim. Premier Wielkiej Brytanii, Borys Johnson swoimi wypowiedziami niejednokrotnie zawstydził poprawnych politycznie Anglików. Dalej na wschód mamy Łukaszenki i Putinów a jeszcze na Zachód, do nie dawna, Trumpa. Nam się w Polsce wydaje, że u nas jest tragicznie, tymczasem dziś to zasadzie norma jeśli chodzi o klasę polityczną. A może tak było zawsze, tylko różne sprawy rzadziej wychodziły na światło dzienne.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Czy poprzednie rządy, mając pełnię władzy zachowywałyby się lepiej? 

Nie wiadomo co by zrobiły teraz ale wiemy co robiły wówczas. I wtedy zachowywały się lepiej. Co nie oznacza, że zachowywały się dobrze. PIS wziął i trafnie zdiagnozował wszystkie patologie występujące u poprzedników a następnie sam zaczął je wdrażać wzmacniając do kwadratu.

Ot przykład pierwszy z brzegu.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/psl-uja ... ki/cxkgwmx

PSL ujawniający zarobki pisowskich "obajtków" jest dość zabawne, chociaż oni znajomych upychają raczej w powiatach, za znacznie mniejszą kasę. Niemniej jednak pisowski patent aby wsadzić kogoś na prezesa spółki skarbu państwa na kilka dni, zwolnić, wypłacić milionowe odprawy a potem wsadzić następnego w kolejce to całkowicie nowa jakość.
https://twitter.com/nowePSL/status/13754...9-mln.html
https://twitter.com/nowePSL/status/13754...9-mln.html

Można sobie przypomnieć dowolne gówno jakie uwaliła PO, PSL czy SLD i można być pewnym, że PIS uwalił większe i bardziej śmierdzące.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Można sobie przypomnieć dowolne gówno jakie uwaliła PO, PSL czy SLD i można być pewnym, że PIS uwalił większe  i bardziej śmierdzące.
Zgadzam się, to co robi PiS to całkowicie nowa jakość. Ale pierwszy raz po komunie zdarzyło się, że jedna partia ma pełnię władzy i to daje dodatkowe możliwości dla polityków, co jak widać skrzętnie wykorzystują. Chodzi o to, żeby nie kreować fałszywego obrazu rzeczywistości, jakoby politycy PO, SLD czy PSL są z zasady kreaturami lepszymi tylko dlatego, że nie należą do partii pisowskiej. Są w PiSie osoby absolutnie podłe ale podejrzewam, że są też normalni ludzie (nie wierzę, że to napisałemUśmiech
Odpowiedz
W zasadzie PO przecież miało pełnię władzy. Sejm ich, Senat ich, prezydent ich. Oczywiście był też koalicjant w postaci PSL ale pomiędzy nimi nie było większych tarć i ciężko twierdzić, że czegoś zaniechali przez to, że koalicjant ich pilnował.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Osiris napisał(a): Czy poprzednie rządy, mając pełnię władzy zachowywałyby się lepiej?
To już przekracza granicę śmieszności, jak bardzo symetryści muszą stanąć na rzęsach, żeby swój symetryzm uzasadnić. Odwoływanie się do rzeczywistości alternatywnej i uzasadnianie, że co prawda nikt nie robił tego co PiS, ale by robił w tej alternatywnej rzeczywistości jest naprawdę słabe.
Cytat:Co więcej, bardzo podobne zachowania obserwujemy w krajach uważanych za "lepsze". We Francji Nicolas Sarcozy właśnie został skazany na trzy lata więzienia z korupcję, podobną karę usłyszała minister sprawiedliwości w Norwegii za inne przewinienia.
Wybacz, ale piszesz tezę i potem podajesz argumenty przeciwko tej tezie. Właśnie fakt, że Sarcozy został skazany świadczy o tym, że we Francji jest lepiej. Bo u nas można mieć przeszłość jak Zero albo Maciarenko (ten ostatni ma przecież na sumieniu nieudany zamach stanu) i skazanym nie zostać.
Cytat:Nam się w Polsce wydaje, że u nas jest tragicznie
Jeszcze nie jest tragicznie. Jeszcze się możemy wykaraskać.
Cytat:A może tak było zawsze, tylko różne sprawy rzadziej wychodziły na światło dzienne.
Tak. Zawsze rządząca partia urządzała sobie prywatne spotkanie i nazywała je „Sejm”. Zawsze prezydent otwarcie odmawiał przyjęcia przyrzeczenia od legalnie wybranych sędziów. Zawsze prezydent wygłaszał tezę, że jakaś część społeczeństwa to nie ludzie. Zawsze prokurator generalny wygłaszał tezy o tym, że ludzie powinni dowodzić swojej niewinności. Zawsze rząd prowadził politykę celowego zarażania obywateli groźnymi chorobami… tylko nie wychodziło to na światło dzienne.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Szalom!
i ***** ***!


Osiris napisał(a):
Żarłak napisał(a): No nie, jest to mało prawdopodobne, by pis celowo doprowadził do braku zaufania ludzi do państwa. Celem polityków jakiejkolwiek opcji jest coś dokładnie przeciwnego, mimo, że głównie wychodzi im to pierwsze.


Uważasz, że PiS nie wprowadził stanu wyjątkowego powodowanego epidemią z własnej głupoty czy na złość opozycji? Czy może celowo nie wprowadził stanu wyjątkowego?
Od prawie roku wiemy, że robią to celowo, więc nie rozumiem dlaczego wyrażasz się, że jest to mało prawdopodobne, skoro właśnie celowo tak robią, a tym samym w dalszym ciągu pogłębiają brak zaufania do instytucji państwowych co też wpisuje się w ich działania zapoczątkowane zaraz po rozpoczęciu rządów jesienią 2015 r.
Nie wiem po co udajesz ślepego, ale może lubisz kiedy ktoś pluje tobie na talerz i pod nogi, a kiedy może to sra na środku pokoju, bo właśnie tak zachowuje się w polityce PiS od ponad 5 lat.


Osiris napisał(a): Druga sprawa - w działaniu premiera, rządu i całej partii pisiorskiej nie ma nic niezwykłego, niespodziewanego ani czegoś, czego nie doświadczyliśmy w niedalekiej przeszłości w Polsce. Czy poprzednie rządy, mając pełnię władzy zachowywałyby się lepiej?

Mamy dowody, że zachowywały się lepiej. Chyba nawet pierwsze rządy PiS,  były do pewnego stopnia lepsze (chyba głównie i jedynie w tym, że nie łamali prawa tak ostentacyjnie) mimo tego, że dążyli do tych samych celów co obecnie.

Osiris napisał(a): Co więcej, bardzo podobne zachowania obserwujemy w krajach uważanych za "lepsze". We Francji Nicolas Sarcozy właśnie został skazany na trzy lata więzienia z korupcję, podobną karę usłyszała minister sprawiedliwości w Norwegii za inne przewinienia. Hiszpanie mieli swoją wersję "Watergate" a Włosi od lat cackają się z Berlusconim.

Z przykładów które wymieniłeś to chyba tylko włoski nadaje się do porównania z PiS. Sarcozego skazali, w Norwegii kogoś skazali. Wychodzi na to, że rządy PiS i RP są gorsze, bo jak dotąd nikt nie został skazany mimo wyraźnych wątpliwości co do legalności działań danej osoby, a w przypadku ogółu partii jawnego zamachu na ustrój RP. Czyli nie. Podobnie będzie, gdy ktoś z PiS zostanie skazany, a ich rządy rozliczone.


Osiris napisał(a): Nam się w Polsce wydaje, że u nas jest tragicznie, tymczasem dziś to zasadzie norma jeśli chodzi o klasę polityczną. A może tak było zawsze, tylko różne sprawy rzadziej wychodziły na światło dzienne.

Nie interesuje mnie co się komu wydaje i jak jest gdzie indziej. Typowa narracja dla PiS - u innych jest tak samo albo robią gorzej niż u nas - więc otrzeźwiej i przestań pisać w tonie pisowskiego relatywizmu.




Sebrian napisał(a): "Tzn" w sensie co miałem dokładnie na myśli czy "tzn" w sensie jak do tego doprowadzić?

Ot chciałbym - na przykład - żeby przestano wrzucać do klatki "pa Rychu, dorobił się - złodziej" ludzi autentycznie zaradnych i sprytnych. Żeby indywidualizmu nie traktowano jako destabilizującej przywary. Żeby przeciętny szaraczek był raczej motywowany do poprawy swojego statusu, a nie utwierdzany w tym, że to on jest gość, a "tamci" dorobili się na jego nieszczęściu. Żeby przestać straszyć tym, co Johannom, Jamesom i Hansom na co dzień w ogóle w życiu nie przeszkadza.

Przecież Polacy nie traktują indywidualizmu jako przywary w dodatku destabilizującej, bo właśnie taka kultura tutaj panuje - "każdy sobie rzepkę skrobie", śmieci do sąsiada za płot, a co za płotem to mam w nosie.  Kolektywny indywidualizm wsobny Uśmiech bo kiedy ktoś zrobi coś lepiej to za nogi i do parteru go (przynajmniej tak było do niedawna), bo wychylił się i pokazał że można inaczej, a przecież tak nie wolno itd. i nawet nie to, że robi tak większość zawsze, ale wystarczy, że zrobi 1/10 2-3/10 się przyklepią z tą głupotą i reszta ma zjebany żywot.


Cytat:Populistyczna retoryka PIS uderza właśnie w te tony: ty, biedny, uciemiężony człowieku byłeś gnojony przez "nich", ale my "ich" przegoniliśmy i przywróciliśmy ci godność. Tylko, czy aby na pewno? Czy szaremu człowiekowi godność przywróci to, że dostanie do ręki kilka stówek i poklepie się go po ramieniu? Nie mówimy o pewnym odsetku, który dzięki temu odbił się od skrajnego ubóstwa, ale o tej zdecydowanej większości elektoratu.


Tak. Ty czy inne osoby potrafiące myśleć abstraktami i tworzyć ciągi logiczne mogą wpaść na pomysł, że godność nie musi wiązać się wyłącznie ze stanem posiadania. Nie każdy potrafi tak myśleć. Może nawet większość ludzi nie potrafi? Jeśli ciebie interesuje co może być przyczyną, że ludzie głosują bardziej emocjami niż analitycznymi porównaniami, dlaczego dużo ludzi głosuje bezrefleksyjnie na plakaty , dlaczego Rosjanom udaje się rozgrywać Polaków itd. to możesz sobie obejrzeć to
[Prelekcja nt. przyczyn wyższej inteligencji współcześnie ]
nie krótkie, nie długie, ale poznawczo interesujące i dobry punkt wyjścia.
W każdym razie daje pewną odpowiedź na to, dlaczego większość obywateli RP, mimo swojego toksycznego indywidualizmu, jest obojętna na jawny zamach na państwo oraz dlaczego ludzie wiozą śmieci do lasu i palą nimi w piecach, choć niewiele albo nic na tym nie zyskują.



Cytat:I nie wiem co to mogłoby zmienić... Z jednej strony młode pokolenia w pewnych sferach się z obecną władzą rozjadą, a z czasem to oni będą mocniej wpływać na wyniki wyborów. Z drugiej - przestałem już w nich wierzyć po wyborach prezydenckich. No i odnośnie Twojego ostatniego zdania - gros ludzi właśnie nie widzi tego, że wąska grupa kręci wały i się bogaci ich kosztem, bo przedstawia się im się alternatywną wizję, w którą oni bezkrytycznie wierzą. I nieważne, że ta wizja jest skrajnie groteskowa.

Fanatyzmu się nie zmienia, tylko piętnuje i porzuca. Fanatyzm smoleński PiS już porzucił.

Żeby coś tu zmienić to potrzeba działać oddolnie i systemowo. Nadchodzące zmiany mogłyby być takim katalizatorem przemian efektywnie wykorzystanym, ale pewnie nie zostaną wykorzystane efektywnie, tylko drogą powolnej ewolucji z opóźnieniem (co nie jest złe, ale nie jest efektywne). To może być problematyczne, jeśli powolność przemian nałoży się na jakieś kryzysy. Wtedy mamy problem.

Stąd trzeba patrzeć systemowo i z jasno określonym planem.

---> Jak kilka mln osób ma ukierunkować kilkadziesiąt mln, aby porzuciła toksyczność i lepiej wykorzystywała potencjał?

Język
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
zefciu napisał(a): To już przekracza granicę śmieszności, jak bardzo symetryści muszą stanąć na rzęsach, żeby swój symetryzm uzasadnić. Odwoływanie się do rzeczywistości alternatywnej i uzasadnianie, że co prawda nikt nie robił tego co PiS, ale by robił w tej alternatywnej rzeczywistości jest naprawdę słabe.
Pewnie jest i gdybyś uważnie przeczytał to, co napisałem to zauważyłbyś, że wcale symetrystą nie jestem. Zadałem pytanie i nigdzie nie stwierdziłem, że tak rzeczywiście by się stało.
Cytat:Wybacz, ale piszesz tezę i potem podajesz argumenty przeciwko tej tezie. Właśnie fakt, że Sarcozy został skazany świadczy o tym, że we Francji jest lepiej. Bo u nas można mieć przeszłość jak Zero albo Maciarenko (ten ostatni ma przecież na sumieniu nieudany zamach stanu) i skazanym nie zostać.
Wcale nie. Tezą w tym przypadku jest stwierdzenie, że w każdym kraju mamy do czynienia ze skorumpowanymi politykami. Czyżby w Polsce nie skazywano polityków za korupcję?
Cytat:Jeszcze nie jest tragicznie. Jeszcze się możemy wykaraskać.
Z przeczytanych postów w tym wątku odnoszę wrażenie, że jest gorzej niż tragicznie. Ale to tylko moje subiektywne spojrzenie, nie mieszkam na stałe w kraju i nie mam pośredni ogląd na sytuację.
Cytat:Tak. Zawsze rządząca partia urządzała sobie prywatne spotkanie i nazywała je „Sejm”. Zawsze prezydent otwarcie odmawiał przyjęcia przyrzeczenia od legalnie wybranych sędziów. Zawsze prezydent wygłaszał tezę, że jakaś część społeczeństwa to nie ludzie. Zawsze prokurator generalny wygłaszał tezy o tym, że ludzie powinni dowodzić swojej niewinności. Zawsze rząd prowadził politykę celowego zarażania obywateli groźnymi chorobami… tylko nie wychodziło to na światło dzienne.
Ok, zgoda. Nie było takich zachowań polityków partii rządzących za poprzednich rządów. Zresztą już to napisałem Dziadowi Borowemu. Głównie chodzi mi o to, żeby przesadnie nie ufać ludziom, którzy przyjdą po PiSie.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Wcale nie. Tezą w tym przypadku jest stwierdzenie, że w każdym kraju mamy do czynienia ze skorumpowanymi politykami. Czyżby w Polsce nie skazywano polityków za korupcję?


Nie wiem. Osobiście nie kojarzę innych cywilizowanych państw w których prokurator generalny jest członkiem partii rządzącej i zarazem media raz po raz ujawniają, że kariera prokuratorów znacząco przyspiesza po tym jak umarzają kolejne postępowania wobec ludzi powiązanych z władzom. Państwa spełniający pierwszy warunek być może bym znalazł, ale o tych spełniających oba wśród krajów cywilizowanych nie znam.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Uważasz, że PiS nie wprowadził stanu wyjątkowego powodowanego epidemią z własnej głupoty czy na złość opozycji? Czy może celowo nie wprowadził stanu wyjątkowego?
Od prawie roku wiemy, że robią to celowo, więc nie rozumiem dlaczego wyrażasz się, że jest to mało prawdopodobne, skoro właśnie celowo tak robią, a tym samym w dalszym ciągu pogłębiają brak zaufania do instytucji państwowych co też wpisuje się w ich działania zapoczątkowane zaraz po rozpoczęciu rządów jesienią 2015 r.
To jest teza totalnie od czapy. Jakim cudem Kaczyński celowo chciałby doprowadzić do tego, że ludzie tracą zaufanie do istytucji rządowych, a przez to pośrednio do jego i jego bandy klaunów? Przecież to nie ma sensu. Dowody proszę. 
Cytat:Nie wiem po co udajesz ślepego, ale może lubisz kiedy ktoś pluje tobie na talerz i pod nogi, a kiedy może to sra na środku pokoju, bo właśnie tak zachowuje się w polityce PiS od ponad 5 lat.
Ja się lubię kłócić Duży uśmiech
To teraz postaw się w pozycji wyborcy PiSu, który nieprzerwanie tak się zachowuje jakby ktoś mu srał na środku pokoju. A może się nie zachowuje, to tylko Twoja zaślepiona nienawiścią do pisiorków subiektywna opinia? Polska nie składa się tylko z ludzi takich jak Ty. Żeby nie było, PiS dla mnie to najgorsze, co zdarzyło się w kraju od końca komuny. Ale dla innych jest inaczej i ponieważ mimo wszystko niektórzy ludzie wybrali tych klaunów w demokratycznych wyborach i ciągle ich popierają, to w jakimś minimalnym stopniu trzeba to uszanować.

Cytat:Mamy dowody, że zachowywały się lepiej. Chyba nawet pierwsze rządy PiS,  były do pewnego stopnia lepsze (chyba głównie i jedynie w tym, że nie łamali prawa tak ostentacyjnie) mimo tego, że dążyli do tych samych celów co obecnie.
Jakich celów?

Cytat:Z przykładów które wymieniłeś to chyba tylko włoski nadaje się do porównania z PiS. Sarcozego skazali, w Norwegii kogoś skazali. Wychodzi na to, że rządy PiS i RP są gorsze, bo jak dotąd nikt nie został skazany mimo wyraźnych wątpliwości co do legalności działań danej osoby, a w przypadku ogółu partii jawnego zamachu na ustrój RP. Czyli nie. Podobnie będzie, gdy ktoś z PiS zostanie skazany, a ich rządy rozliczone.
Zgoda, w większości krajów zachodnich pewnie jest lepiej. Ale jednak w czasie poprzednich rządów też wychodziły afery i nikogo nie skazano. Sprawa Art B? Afera Rywina? A inne komisje śledcze? To nie jest problem jedynie z PiSem, Polska to kraj słaby instytucjonalnie i kryminaliści łatwo wykorzystują te słabości. Nie mamy tak długiej tradycji demokratycznej jak Zachód.


Cytat:Nie interesuje mnie co się komu wydaje i jak jest gdzie indziej. Typowa narracja dla PiS - u innych jest tak samo albo robią gorzej niż u nas - więc otrzeźwiej i przestań pisać w tonie pisowskiego relatywizmu.
To się zainteresuj. Być może masz złudne wyobrażenie w kwestii tego, jak cudownie jest gdzie indziej i wydaje Ci się, że w Polsce jest tragedia nie z tej ziemi.

DziadBorowy napisał(a): Nie wiem. Osobiście nie kojarzę innych cywilizowanych państw w których prokurator generalny jest członkiem partii rządzącej i zarazem media raz po raz ujawniają, że kariera prokuratorów znacząco przyspiesza po tym jak umarzają kolejne postępowania wobec ludzi powiązanych z  władzom. Państwa spełniający pierwszy warunek być może bym znalazł, ale o  tych spełniających oba wśród krajów cywilizowanych nie znam.
W Europie chyba nigdzie nie ma tak, że prokurator generalny jest jednocześnie ministrem sprawiedliwości. I nie było tak tylko i wyłącznie za rządów pisu.
Odpowiedz
Osiris napisał(a):
Żarłak napisał(a): Uważasz, że PiS nie wprowadził stanu wyjątkowego powodowanego epidemią z własnej głupoty czy na złość opozycji? Czy może celowo nie wprowadził stanu wyjątkowego?
Od prawie roku wiemy, że robią to celowo, więc nie rozumiem dlaczego wyrażasz się, że jest to mało prawdopodobne, skoro właśnie celowo tak robią, a tym samym w dalszym ciągu pogłębiają brak zaufania do instytucji państwowych co też wpisuje się w ich działania zapoczątkowane zaraz po rozpoczęciu rządów jesienią 2015 r.
To jest teza totalnie od czapy.

To jest nie tylko teza, co po prostu fakt.

Cytat:Jakim cudem Kaczyński celowo chciałby doprowadzić do tego,


I cuda nie są i nie były wykorzystywane do urzeczywistnienia tych działań.


Cytat:że ludzie tracą zaufanie do istytucji rządowych, a przez to pośrednio do jego i jego bandy klaunów? Przecież to nie ma sensu. Dowody proszę. 

Żądasz dowodów głupoty PiS? Ilu dowodów potrzebujesz? I w jaki sposób zamierzasz odróżnić, że ich działania wynikają z nieprzemyślanej głupoty, a w jakim stopniu z politycznej kalkulacji?

I zastanawiam się po co Tobie dowody, ale może nie jesteś na bieżąco z tym co robi nierząd ***.

Jednak jeśli piszesz to bo:

Cytat:Ja się lubię kłócić Duży uśmiech

To szkoda mi na to czasu.

Cytat:To teraz postaw się w pozycji wyborcy PiSu, który nieprzerwanie tak się zachowuje jakby ktoś mu srał na środku pokoju. A może się nie zachowuje,

Tak właśnie napisałem, że wyborcy - ha tfu - PiS nie zachowują się. Ich wyborcy po prostu sobie trwają niczym mchy i nic poza tym. Żadnej reakcji, żadnej organizacji. Cisza - wspólnota interesów.

Cytat:to tylko Twoja zaślepiona nienawiścią do pisiorków subiektywna opinia?

Znowu szczekasz jak pisowska szczekacza ("zaślepiony nienawiścią") oni mnie nie obchodzą. Żaden PiSowiec nie próbuje zmienić opinii na swój temat. Ich wyborcy również, dlatego skazany jestem na własne dociekania, więc powiedziałby, że to ta grupa - mówiąc PiSem - nienawistnie milczy i ponosi odpowiedzialność za nieskorygowane domysły na swój temat. A może nie ma czego korygować?

Cytat: Polska nie składa się tylko z ludzi takich jak Ty.

W końcu to zrozumiałeś.

Cytat:niektórzy ludzie wybrali tych klaunów w demokratycznych wyborach i ciągle ich popierają, to w jakimś minimalnym stopniu trzeba to uszanować.

Rozmawiasz z demokratą, tak, szanuję wybory. Nie wiem skąd ta projekcja u ciebie.

Cytat:
Cytat:Mamy dowody, że zachowywały się lepiej. Chyba nawet pierwsze rządy PiS,  były do pewnego stopnia lepsze (chyba głównie i jedynie w tym, że nie łamali prawa tak ostentacyjnie) mimo tego, że dążyli do tych samych celów co obecnie.
Jakich celów?

Zmiany ustroju i pełni władzy.

Cytat:Zgoda, w większości krajów zachodnich pewnie jest lepiej. Ale jednak w czasie poprzednich rządów też wychodziły afery i nikogo nie skazano.

Skazano.

https://tvn24.pl/polska/mariusz-kaminski...69-3296890

Czyli za PO było lepiej. Za *** nie skazują, więc jest gorzej.

Cytat:Sprawa Art B? Afera Rywina? A inne komisje śledcze? To nie jest problem jedynie z PiSem, Polska to kraj słaby instytucjonalnie i kryminaliści łatwo wykorzystują te słabości. Nie mamy tak długiej tradycji demokratycznej jak Zachód.

Dlatego *** robi co może, żeby jeszcze pogorszyć stan instytucji i ograniczyć w pełni demokratyczny eksperyment Polaków. Nawet pół wieku demokracji ten kraj nie doświadczył i PiS musiał to zacząć niszczyć.

Cytat:To się zainteresuj. Być może masz złudne wyobrażenie w kwestii tego, jak cudownie jest gdzie indziej i wydaje Ci się, że w Polsce jest tragedia nie z tej ziemi.

To nie jest wątek do porównywania RP z innymi państwami, więc "nie wiem" po co takie dygresje robisz, ale wiedz że jest to słabe.



Cytat:W Europie chyba nigdzie nie ma tak, że prokurator generalny jest jednocześnie ministrem sprawiedliwości. I nie było tak tylko i wyłącznie za rządów pisu.

Nie było, ale to PiS wrócił do tej zależności. Czyli znowu: za PiS się pogorszyło.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości