Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ochrona planety
Od analizy danych, korelacji, wynikań, statystyk etc. mieliśmy Pilastra, tylko że dziad jeden skupił się tylko na swoim blogu Smutny

Ale nawet jak ktoś stara się tak jak Pilaster, odwoływać do matematyki, statystyki, obliczeń, to i tak często w dyskusjach zarzucano mu wybiórcze dobieranie danych; wybiórcze posługiwanie się takimi a nie innymi wzorami matematycznymi...
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Od analizy danych, korelacji, wynikań, statystyk etc. mieliśmy Pilastra, tylko że dziad jeden skupił się tylko na swoim blogu Smutny

Ale nawet jak ktoś stara się tak jak Pilaster, odwoływać do matematyki, statystyki, obliczeń, to i tak często w dyskusjach zarzucano mu wybiórcze dobieranie danych; wybiórcze posługiwanie się takimi a nie innymi wzorami matematycznymi...

No dokładnie. Nikt chyba jeszcze na świecie nie udowodnił w sposób naukowy komuś na forum czegoś co nie zostało wcześniej udowodnione przez naukę.
Sama idea aby forumowicz musiał w sposób naukowy udowadniać swoje tezy jest dla mnie zwyczajnie śmieszna i świadczy o osobie, która się tego domaga. Zwłaszcza w dziale forum "zagadnienia filozoficzne i światopoglądowe".

Można mieć jakieś zdanie na dany temat. Podać argumenty + oficjalne dane (tak jak ja to zrobiłem). Natomiast aby w sposób naukowy coś udowodnić to jest potrzebny zazwyczaj zespół ludzi, lata badań i fundusze.

Ja podobno złamałem netykietę, którą ktoś wcześniej opracował i do której inni internauci mają się stosować. Ciągle pytam, w którym miejscu ja ją złamałem? Dlaczego odemnie się wymaga abym udowodnił coś czego udowodnić nie można na forum, natomiast gdy ja proszę o coś tak prostego to zefciu i Sofeicz milczą?
Oczywiste jest jak dla mnie, że w obliczu braku argumentów taki człowiek domaga się czegoś niemożliwego do udowodnienia oraz stosuje ataki personalne. Ileż to jest prostsze przyczepić się do wersalików niż w sposób inteligentny prowadzić dyskusję na temat tez, które tu poruszyłem.
Odpowiedz
EusMadeus napisał(a): No więc jest brak etykiety z mojej strony czy brak argumentów z Twojej?
Przede wszystkim jest brak argumentów z Twojej. Na tym się skupmy. Twierdzisz, że zachodzą jakieś związki przyczynowo-skutkowe, których dowodzą jakieś korelacje. Ale nie udowodniłeś tych korelacji (a nawet ich precyzyjnie nie zdefiniowałeś) ani nie dowiodłeś, że związki, o których mówisz są najlepszym ich wyjaśnieniem.

lumberjack napisał(a): Ale nawet jak ktoś stara się tak jak Pilaster, odwoływać do matematyki, statystyki, obliczeń, to i tak często w dyskusjach zarzucano mu wybiórcze dobieranie danych; wybiórcze posługiwanie się takimi a nie innymi wzorami matematycznymi
No wybacz, ale co to w ogóle jest za argument „nie będę próbował dowodzić moich tez, bo i tak pojawią się kontrargumenty”.

EusMadeus napisał(a): Sama idea aby forumowicz musiał w sposób naukowy udowadniać swoje tezy jest dla mnie zwyczajnie śmieszna i świadczy o osobie, która się tego domaga. Zwłaszcza w dziale forum "zagadnienia filozoficzne i światopoglądowe".
Wymóg „dowodu naukowego” niestety zmyśliłeś sobie sam. Nikt nie wymaga od Ciebie publikacji formalnego paper-a i szukania peer-review. Po prostu wpierdziel powszechnie dostępne dane do Excela, czy innego matplotliba.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu jeśli mi obiecasz, że będziesz kulturalny i nie będziesz odemnie oczekiwać rzeczy niemożliwych to do rozmowy o mojej tezie możemy wrócić.
Natomiast nie pisz, że bełkocze, że nie potrafię liczyć itd. bo moja osoba w ogóle nie dotyczy tematu, który tu poruszyłem ani tematu wątku. Rozmawiaj nie o moich ułomnościach, tylko na temat - dasz radę?

zefciu napisał(a): Przede wszystkim jest brak argumentów z Twojej. Na tym się skupmy.

Starasz się narzucać to o czym mamy rozmawiać. Ja się na to nie godzę. Wiele razy wkładałeś w moje usta słowa, których nie wypowiedziałem. Zarzuciłeś mi brak netykiety. Uważam, że te sprawy należy wyjaśnić w pierwszej kolejności.

Cytat:Wymóg „dowodu naukowego” niestety zmyśliłeś sobie sam. Nikt nie wymaga od Ciebie publikacji formalnego paper-a i szukania peer-review. Po prostu wpierdziel powszechnie dostępne dane do Excela, czy innego matplotliba.

Ale jakie dane i po co? Wiesz, że badania na temat skuteczności amantadyny w leczeniu covid19 kosztują 20mln zł? A Ty oczekujesz abym ja jako osoba prywatna podawał Ci dane i wnioski, których nie można zakwestionować. No niestety, nie mam środków finansowych, czasu a przede wszystkim chęci aby to dla Ciebie przygotować. Napisałem swój pogląd, swoją tezę, podałem swoje argumenty, ogólnie dostępne dane i to jest wszystko co mogę zrobić jako zwykły człowiek w tym temacie.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Od analizy danych, korelacji, wynikań, statystyk etc. mieliśmy Pilastra, tylko że dziad jeden skupił się tylko na swoim blogu Smutny

Ale nawet jak ktoś stara się tak jak Pilaster, odwoływać do matematyki, statystyki, obliczeń, to i tak często w dyskusjach zarzucano mu wybiórcze dobieranie danych; wybiórcze posługiwanie się takimi a nie innymi wzorami matematycznymi...

No ale co w tym tak naprawdę dziwnego ? Statystyki właśnie to mają do siebie ze trzeba na nie uważać... Są ludzie którym wystarczy zapłacić i zawsze znajdą jakieś liczby i jakiś sposób żeby poprzeć twoją tezę... Tak jak ci trochę dotknięci pod kopułą, którzy zawsze znajdą sposób i formułkę, aby nawet w twoim numerze telefonu doszukać się liczby 666...  Kurde, myślę ze zdolny operator to za pomocą statystyki i korelacji mógłby wykazać nawet ze to nie papierosy zabijają, ale wdychanie powietrza... I chyba zresztą tylko dzięki takim magikom udaje się np. dla Marlboro nadal sprzedawać legalnie swoją trucizne kiedy inne substancje o wiele mnie szkodliwe są zakazane w całej unii Europejskiej...

PS: Nie oceniam pilastra, ledwo go pamiętam, siedział w tych samych wątkach i nigdy go jakoś szczególnie nie ''studiowałem''. Tylko tak ogólnie się odnoszę...
Odpowiedz
EusMadeus napisał(a): No ale ja nie rozumiem do czego zmierzasz. Że jeśli Chińczyk zarabia średnio o 1/3 mniej od Polaka to "nikt normalny by za to nie chciał pracować"?

Nigdzie nie pisałem, że Chińczycy w skali światowej to jakaś bieda. Pisałem tylko, że dla mieszkańca Europy Zach i St. Zjedn. czyli obszarów, które obok azjatyckich tygrysów najwięcej inwestują w Chinach praca za te pieniądze jest nie do pomyślenia. Jak chciałbyś przeżyć w takich Niemczech z ich cenami za poł. polskich przeciętnych zarobków?

EusMadeus napisał(a): Mnie interesuje co robiły Niemcy kiedy się rozwijały i co robią kiedy się nie rozwijają. Mocarstwa upadają przez złe zarządzanie. Bez sensu jest analizować eksport jednej z większych gospodarek na świecie (że jest duży) bez uwzględnienia tego, że ten kraj bardzo słabo się teraz rozwija. Kiedyś sobie na ten wysoki eksport zapracowali mądrą polityką. Co nie oznacza, że aktualna polityka - choćby kary za emisje co2 jest słuszna.

Tylko, że to spowolnienie zaczęło się ok. 2018 roku. W latach 2010-2017 gospodarka Niemiec rozwijała się dość żwawo. Więc co to ma do polityki zeroemisyjności CO2?
www.bankier.pl/wiadomosc/Wzrost-gospodarczy-Niemiec-w-2017-rowku-byl-najwyzszy-od-szesciu-lat-4058178.html

EusMadeus napisał(a): Ale to nie jest moja twierdzenie tylko oficjalne dane z tabelki, do której link podałem.

Nie wiem czy Ty robisz to celowo czy nie, ale wprowadzasz innych userów w błąd. Dane z zalinkowanej przez Ciebie strony pokazują wyraźnie spadek emisji CO2 w latach 2011-2014 przy zwiększeniu PKB. Później CO2 w 2015 roku się podniosło, ale wyraźnie poniżej było poziomu z 2011 roku. Polityka klimatyczna Australii przy takim ustawieniu wykorzystania kopalin musiała mieć trochę czasu by nabrać rozpędu. Australia miała ambicje ograniczenia emisji CO2 o 5% w 2020 w porównaniu do 2000 roku. Był to naprawdę ambitny cel jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że maksimum emisji dwutlenku węgla to lata 2010-2011. I jak wiemy cel się udał choć z pewnością pandemia w tym pomogła. Jak będzie po koronawirusie? Nie mam pojęcia.
Odpowiedz
EusMadeus napisał(a): Moim zdaniem cała ta walka z ochroną planety służy temu aby ekolodzy dobrze na tym zarabiali oraz aby przemysł i miejsca pracy przenosiły się do bardziej rozumnych krajów (tak, uważam, że agentura innych krajów pcha UE do tego co robi - bo nie wierzę, że ktoś sam w sobie jest aż tak głupi).

Dlaczego nie uważasz, że agentura UE pcha inne kraje do tego, aby mniej szkodziły środowisku?
I dlaczego mówisz, że organizacje i państwa walczące z ochroną planety (czyli nie UE, która próbuje środowisko chronić i namawia do tego innych), są związane z działaniami "ekologów"?
I na jakiej podstawie uważasz, że agentura (która agentura - rosyjska, chińska, amerykańska, kambodżańska...?) próbuje wpływać na decyzje UE dotyczące inwestowania w przemysł bądź lokowania go poza granicami UE?

Przeczytałeś to gdzieś, czy sobie to wymyśliłeś? Jak doszedłeś do tych wniosków?

Cytat:Efektem tego wszystkiego będzie to, że przemysł się przeniesie do normalnych krajów a Europa w przyszłości będzie zaściankiem świata.

Skoro uważasz, że Europa nie jest normalna, ale jeszcze nie jest zaściankiem, to które kraje są normalne i nie zaściankowe?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Dlaczego nie uważasz, że agentura UE pcha inne kraje do tego, aby mniej szkodziły środowisku?

Bo zakładam, że nie można być aż tak głupim - przecież już to napisałem.

Cytat:I dlaczego mówisz, że organizacje i państwa walczące z ochroną planety (czyli nie UE, która próbuje środowisko chronić i namawia do tego innych), są związane z działaniami "ekologów"?

A gdzie jak tak mówię?

Cytat:I na jakiej podstawie uważasz, że agentura (która agentura - rosyjska, chińska, amerykańska, kambodżańska...?) próbuje wpływać na decyzje UE dotyczące inwestowania w przemysł bądź lokowania go poza granicami UE?

A gdzie ja tak napisałem?



Cytat:Przeczytałeś to gdzieś, czy sobie to wymyśliłeś? Jak doszedłeś do tych wniosków?

Czy to jest moja wina, że nie potrafisz przeczytać tego co napisałem ze zrozumieniem i snujesz jakieś swoje domysły, z których każesz mi się tłumaczyć?

Cytat:Skoro uważasz, że Europa nie jest normalna, ale jeszcze nie jest zaściankiem, to które kraje są normalne i nie zaściankowe?

Podoba mi się np. Singapur.

dammy napisał(a): Nigdzie nie pisałem, że Chińczycy w skali światowej to jakaś bieda. Pisałem tylko, że dla mieszkańca Europy Zach i St. Zjedn. czyli obszarów, które obok azjatyckich tygrysów najwięcej inwestują w Chinach praca za te pieniądze jest nie do pomyślenia. Jak chciałbyś przeżyć w takich Niemczech z ich cenami za poł. polskich przeciętnych zarobków?

Ale co ma wspólnego to o czym piszemy z przeżyciem w Niemczech za połowę polskich zarobków? Są dużo biedniejsze kraje niż Chiny - np. wśród krajów Europejskich Ukrainiec zarabia prawie 2,5 razy mniej od Chińczyka.

Cytat:Tylko, że to spowolnienie zaczęło się ok. 2018 roku. W latach 2010-2017 gospodarka Niemiec rozwijała się dość żwawo. Więc co to ma do polityki zeroemisyjności CO2?
www.bankier.pl/wiadomosc/Wzrost-gospodarczy-Niemiec-w-2017-rowku-byl-najwyzszy-od-szesciu-lat-4058178.html

Przecież sam w linku, który przytoczyłeś jest napisane, że rok 2017 był rokiem rekordowym i wcześniejsze 6 lat było słabszych.

Cytat:Nie wiem czy Ty robisz to celowo czy nie, ale wprowadzasz innych userów w błąd.

Przecież napisałem jakim kryterium się kieruje i wedle tego kryterium Australia miała wzrost emisji co2 o 9%. Czego tu nie rozumiesz?
Odpowiedz
EusMadeus napisał(a): Bo zakładam, że nie można być aż tak głupim - przecież już to napisałem.

Mhm.


Cytat:I dlaczego mówisz, że organizacje i państwa walczące z ochroną planety (czyli nie UE, która próbuje środowisko chronić i namawia do tego innych), są związane z działaniami "ekologów"?

EusMadeus napisał(a): A gdzie jak tak mówię?

Czy to nie ty napisałeś
Cytat:walka z ochroną planety służy temu aby ekolodzy dobrze na tym zarabiali oraz aby przemysł i miejsca pracy przenosiły się do bardziej rozumnych krajów (tak, uważam, że agentura innych krajów pcha UE do tego co robi
?

Jakieś organizacje czy państwa walczą z ochroną planety, dzięki temu zarabiają na tym ekolodzy, a przemysł przenosi się poza UE. Za wszystko odpowiada agentura spoza UE. I w dodatku nazywasz próby ochrony środowiska głupim działaniem.

EusMadeus napisał(a):
Cytat:I na jakiej podstawie uważasz, że agentura (która agentura - rosyjska, chińska, amerykańska, kambodżańska...?) próbuje wpływać na decyzje UE dotyczące inwestowania w przemysł bądź lokowania go poza granicami UE?

A gdzie ja tak napisałem?

Czy to nie ty napisałeś:
Cytat:uważam, że agentura innych krajów pcha UE do tego co robi

?
I którą agenturę podejrzewasz o te działania? Musisz mieć jakieś podejrzenie, skoro wykluczasz agenturę UE.

EusMadeus napisał(a): Czy to jest moja wina, że nie potrafisz przeczytać tego co napisałem ze zrozumieniem i snujesz jakieś swoje domysły, z których każesz mi się tłumaczyć?

Tak to jest twoja wina, że nie potrafisz uzasadnić swojego zdania, tylko przedstawiasz bezpodstawną opinię. Jeszcze raz: jak "wynalazłeś" swoją opinię - pewnego dnia ciebie olśniło, połączyłeś jakieś fakty (które i dlaczego?) i doszedłeś do takiego wniosku, czy przeczytałeś to gdzieś i nie skonfrontowałeś poglądu?

Oczywiście możemy pozostać przy tym, że twoja opinia jest bezpodstawna.


Cytat:Skoro uważasz, że Europa nie jest normalna, ale jeszcze nie jest zaściankiem, to które kraje są normalne i nie zaściankowe?

Podoba mi się np. Singapur.

Duży uśmiech Ale wiesz, że Singapur popiera razem z UE ochronę środowiska i działania na rzecz utrzymania obecnego klimatu...?
Jesteś pewien, że miałeś na myśli Singapur...?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a):I dlaczego mówisz, że organizacje i państwa walczące z ochroną planety (czyli nie UE, która próbuje środowisko chronić i namawia do tego innych), są związane z działaniami "ekologów"?

Skoro napisałem "walka z ochroną planety służy temu aby ekolodzy dobrze na tym zarabiali" to nie napisałem to co Ty mi sugerujesz "I dlaczego mówisz, że organizacje i państwa walczące z ochroną planety, są związane z działaniami "ekologów".

Cytat:I w dodatku nazywasz próby ochrony środowiska głupim działaniem.

Jeśli mieszkałbyś w bloku z 20 sąsiadami. Każdy z tych sąsiadów miałby jamnika. I te jamniki wychodząc z bloku srałyby przed wejściem a Ty byś nie miał jamnika srającego przed wejście i jeszcze starał się sprzątać te kupy to uznałbym Twoje działanie za głupie (ponieważ i tak zawsze będzie zasrane).
Nie wmawiaj mi, że ja uważasz próby ochrony środowiska za głupie działania. Uważam, że karanie firm za emisję CO2 w UE za głupie działania jeśli firmy poza UE nie są za to karane.


Cytat:Czy to nie ty napisałeś:

Ja napisałem "uważam, że agentura innych krajów pcha UE do tego co robi" A Ty uważasz, że ja napisałem "I na jakiej podstawie uważasz, że agentura próbuje wpływać na decyzje UE dotyczące inwestowania w przemysł bądź lokowania go poza granicami UE?". To są cały czas Twoje domysły a nie moje słowa.

Cytat:I którą agenturę podejrzewasz o te działania? Musisz mieć jakieś podejrzenie, skoro wykluczasz agenturę UE.

Nie wykluczam agentury państw z UE. Jeśli np. taka Francja produkuje energię w dużej mierze z elektrowni atomowej to oczywiście agenturze tego kraju zależeć będzie aby np. z takiej Polski brać haracz. Natomiast w interesie Państw spoza UE również jest aby były takie opłaty.
Nie mam żadnych podejrzeń, to są moje przypuszczenia bo nie wierzę, że ktoś jest aż tak głupi, że sam z siebie chce zamykać fabryki w Europie, przenosić je do innych krajów i jeszcze wierzyć, że zmniejszy się od tego produkcja CO2.

Cytat:Tak to jest twoja wina, że nie potrafisz uzasadnić swojego zdania, tylko przedstawiasz bezpodstawną opinię. Jeszcze raz: jak "wynalazłeś" swoją opinię - pewnego dnia ciebie olśniło, połączyłeś jakieś fakty (które i dlaczego?) i doszedłeś do takiego wniosku, czy przeczytałeś to gdzieś i nie skonfrontowałeś poglądu?
Oczywiście możemy pozostać przy tym, że twoja opinia jest bezpodstawna.

Ale jak ja mogę się Ci tłumaczyć z Twoich domysłów? Ja mogę napisać to co ja myślę na temat tego co ja napisałem a nie na temat tego co Ty mi przypisujesz, że ja napisałem.

Cytat:Duży uśmiech Ale wiesz, że Singapur popiera razem z UE ochronę środowiska i działania na rzecz utrzymania obecnego klimatu...?
Jesteś pewien, że miałeś na myśli Singapur...?

Tak, miałem na myśli Singapur. Zobacz ile w tym kraju się zwiększyła produkcja CO2.
Jeśli będą tylko tak gadać jak np. Chiny i nic z tym nie robić to będzie ok. Jeśli faktycznie będą walczyć z CO2 to na tym stracą gospodarczo.
Odpowiedz
Ecchhh, kazał pan, musiał sam. Jedziemy z tym niemożliwym do wykonania zadaniem wartym 20 milionów złotych.

Dane o emisji CO2 per capita mamy tutaj: https://ourworldindata.org/per-capita-co2
Dane o PKB per capita: https://ourworldindata.org/grapher/gdp-p...-worldbank

Sciągamy oba pliki csv. Importujemy potrzebne narzędzia:
Kod:
import csv
import pandas
import seaborn
Teraz trochę nudnego boilerplate’a – z danych musimy zrobić ładny dataset pandasowy:

Kod:
gdp_string = 'GDP per capita, PPP (constant 2011 international $)'
emission_string = 'Per capita CO2 emissions'
combined_data = {}
# Ładujemy dane o gdp
with open('gdp-per-capita-worldbank.csv') as f:
    reader = csv.DictReader(f)
    for row in reader:
        if row['Year'] == '2017' and row['Code']:
            combined_data[row['Code']] = {'gdp': float(row[gdp_string])}
# Ładujemy dane o emisjach
with open('co-emissions-per-capita.csv') as f:
    reader = csv.DictReader(f)
    for row in reader:
        if row['Year'] == '2017' and row['Code'] and row['Code'] in combined_data:
            combined_data[row['Code']]['emission'] = float(row[emission_string])
# Tworzymy DataFrame
data_as_array = []
for country, data in combined_data.items():
    if 'emission' in data and 'gdp' in data:
        data_as_array.append((country, data['gdp'], data['emission']))
dataframe = pandas.DataFrame.from_records(
    data_as_array,
    columns=['country', 'gdp', 'emission'],
    index='country',
)
Wybrałem rok 2017 bo dla tego roku mamy w miarę kompletne dane. Bierzemy te kraje, które występują w obu arkuszach. Odrzucamy rzędy, które nie mają kodu (to są dane regionalne, per przemysł etc.)

Skoro mamy już dane, możemy spróbować nakreślić regresję. Na początek liniowo:
Kod:
seaborn.regplot(x="gdp", y="emission", data=dataframe);
Otrzymujemy coś takiego:
[Obrazek: AyO1MK2.png]
Pierwszy wniosek zatem jest taki – rzeczywiście emisje CO2 rosną ze wzrostem gospodarczym. Spróbujmy jednak zwiększyć dopasowanie i użyć regresji wielomianowej:
Kod:
seaborn.regplot(x="gdp", y="emission", data=dataframe, order=2);
[Obrazek: Ty2dw0j.png]
Kod:
seaborn.regplot(x="gdp", y="emission", data=dataframe, order=3);
[Obrazek: a2738qj.png]
Mógłby ktoś tu zakrzyknąć „Oho! A więc po plateou w średnim obszarze wykresu mamy znowu wzrost!” Ale nie – trzeci wykres jest już przepasowany, co łatwo wykazać:

Kod:
dataframe = dataframe.drop('QAT')
seaborn.regplot(x="gdp", y="emission", data=dataframe, order=3);
[Obrazek: uwvM4Mx.png]
Po wywaleniu Kataru – kraju bardzo bogatego i bardzo dużo CO2 emitującego okazuje się, że krzywa na końcu spada. Jednocześnie jednak na wszyskich wykresach przedział ufności „rozkracza się” dla bogatych krajów tak bardzo, że konkluzja „kraje bogate muszą redukować emisje, by się bogacić” też jest raczej nieuzasadniona. Uzasadnionym jest raczej stwierdzenie „dla bogatych krajów zależność między emisją CO2 a bogactwem jest mało znacząca”.

I teraz już wiemy, dlaczego kraje EU chcą redukować CO2. Nie. Nie stoją za tym agenci NWO chcący, by EU zbiedniała. Po prostu kraje te nie widzą już korzyści ze zwiększania emisji, a widzą coraz bardziej jej koszty.

No. To teraz oczekuję, że EusMadeus będzie oddawał mi cześć boską, gdyż dokonałem czegoś, jego zdaniem, niemożliwego. Niestety nie łudzę się, że ktoś mi za to pół godzinki z Jupyterem zapłaci 20 milionów.

W załączniku – wyliczenia w formacie Jupyter Notebook. Kto chce odpalić sam i pobawić się danymi, musi zainstalować Jupytera, pandasy, seaborna oraz sciągnąć stosowne pliki CSV do aktualnego katalogu.
EDIT: niestety załączniki nie działają. Plik do pobrania tutaj: https://zefciu.egnyte.com/dl/NQrS3Wx0eU
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu: do dowodzenia czegoś metodą statystyczną uwzględniasz jeden wybrany rok (przy okazji odrzucasz kraj, który Ci nie pasuje do wyliczeń) - gratuluję. Tak jak pisałem, rozmowa ta nie ma sensu ale masz plusa bo się napracowałeś Duży uśmiech
Odpowiedz
EusMadeus napisał(a): zefciu: do dowodzenia czegoś metodą statystyczną uwzględniasz jeden wybrany rok
Porównuję kraje z krajami. Jeśli chcesz porównywać również w skali czasowej, to bardzo proszę – pokazałem Ci już jak się do takiego „niemożliwego zadania” zabrać. Jeśli z takiego porównania wyjdą Ci inne wnioski, to chętnie się im przyjrzę.
Cytat:(przy okazji odrzucasz kraj, który Ci nie pasuje do wyliczeń)
Oczywiście nie rozumiesz, na czym polega zjawisko „przepasowania” (overfitting) modelu. Jeśli po odrzuceniu jednego elementu z próby trend się odwraca, to jest to do jasny dowód na to, że takie właśnie zjawisko zachodzi i to właśnie chciałem wykazać wyrzucając Katar.

Inna sprawa, że Ty wyrzuciłeś jakieś 190 krajów.
Cytat:Tak jak pisałem, rozmowa ta nie ma sensu
No tak – jak poszły konkrety i nie można dowodzić tez na podstawie anegdot, to rozmowa traci dla Ciebie sens.
Cytat:ale masz plusa bo się napracowałeś Duży uśmiech
Zupełnie nie. Całą robotę odwaliło za mnie gotowe narzędzie. Ja tylko wprowadziłem dane.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Zupełnie nie. Całą robotę odwaliło za mnie gotowe narzędzie. Ja tylko wprowadziłem dane.

Za te pół godziny czasu, który napisałeś, że na to poświęciłeś dostałeś plusa. Przecież nie napisałem, że ręcznie to obliczałeś, więc nie wiem o czym Ty piszesz, ale ok, przejdźmy dalej.

Zefciu: czego Ty tymi swoimi wykresami dowiodłeś? Przecież to jest aż śmieszne. Weź może opublikuj te swoje badania to Katar, Arabia Saudyjska i inne bogate kraje zaprzestaną produkcji bo to się przecież nie opłaca zdaniem zefcia.

Oczywiście na bogactwo danego kraju wpływają setki jak nie tysiące różnych czynników a nie tylko sama emisja co2. Dlatego nie tak prosto można coś udowodnić mając taki mały zakres danych.

Kilka krajów, które produkują dużo co2 na osobę:

Katar
emisja 64,5ton na osobę, pkb na osobę 60 804 USD
Zjednoczone Emiraty Arabskie
emisja 51,4ton na osobę, pkb na osobę 38 436 USD
Singapur
emisja 42,2ton na osobę, pkb na osobę 38 436 USD
Stany Zjednoczone
emisja 19,1ton na osobę, pkb na osobę 59 495 USD
Niemcy
emisja 9,8ton na osobę, pkb na osobę 50 842 USD
Francja
emisja 5,3ton na osobę, pkb na osobę 44 934 USD

Kilka krajów, które produkują mało co2 na osobę:

Pakistan
emisja 0,9ton na osobę, pkb na osobę 1308 USD
Indie
emisja 1,7ton na osobę, pkb na osobę 1983 USD
Wietnam
emisja 1,7ton na osobę, pkb na osobę 2546 USD
Indonezja
emisja 2,2ton na osobę, pkb na osobę 4135 USD
Egipt
emisja 2,7ton na osobę, pkb na osobę 2501 USD

Jak widać istnieje zależność między bogactwem a emisją co2. Bogate kraje, które mogą sobie pozwolić na produkcje energii np. przez elektrownie atomowe tą emisje mają niską względem pkb na osobę, natomiast gdy te kraje się bogaciły produkowały więcej co2 niż obecnie. Warto zatem porównać wzrost PKB danego kraju do wzrostu emisji co2.
Odpowiedz
EusMadeus napisał(a): Jak widać istnieje zależność między bogactwem a emisją co2. Bogate kraje, które mogą sobie pozwolić na produkcje energii np. przez elektrownie atomowe tą emisje mają niską względem pkb na osobę, natomiast gdy te kraje się bogaciły produkowały więcej co2 niż obecnie.
To jest teza.



EusMadeus napisał(a): Warto zatem porównać wzrost PKB danego kraju do wzrostu emisji co2.

A teraz czekamy na jej udowodnienie przez tezopostulatora.
Odpowiedz
EusMadeus napisał(a): Ale co ma wspólnego to o czym piszemy z przeżyciem w Niemczech za połowę polskich zarobków? Są dużo biedniejsze kraje niż Chiny - np. wśród krajów Europejskich Ukrainiec zarabia prawie 2,5 razy mniej od Chińczyka.

Czy Ty rozumiesz sens naszej dyskusji? Pisałem o UE i USA, a nie o Dżibuti, Suazi czy Ukrainie. Nikt tam nie chce (w UE, USA) za takie pieniądze pracować więc przenoszą biznes do Chin traktując Chińczyków jak onegdaj Murzynów. I tyle.

EusMadeus napisał(a): Przecież sam w linku, który przytoczyłeś jest napisane, że rok 2017 był rokiem rekordowym i wcześniejsze 6 lat było słabszych.

I właśnie za ten wpis dostałeś minusa. Ręce opadają. Przecież fakt, że w 2017 roku Niemcy mieli rekordowy od wielu lat wzrost gospodarczy nie oznacza, że w latach 2010-2016 był zły. To Ty na pdst. danych tylko z jednego roku (2019) stwierdziłeś, że Niemcy spowalniają m.in. przez politykę zeroemisyjności ignorując zupełnie dane z wcześniejszych lat, które tego nie potwierdzają. To odwracanie kota ogonem.

EusMadeus napisał(a): Przecież napisałem jakim kryterium się kieruje i wedle tego kryterium Australia miała wzrost emisji co2 o 9%. Czego tu nie rozumiesz?

Nie odpisałeś o żadnych kryteriach na moją wypowiedź dotyczącą planów ograniczenia emisji CO2 przez Australię tylko powołałeś się na dane z wiki dotyczące lat 2000-2015. Na moje zwrócenie uwagi o spadkowym trendzie z lat 2011-2020 widzę nie jesteś łaskaw odpowiedzieć. Dla Twojej wiadomości: do marca 2020 roku emisja CO2 w Australii spadła o 14,3% rocznie w stosunku do 2005 roku.
https://www.industry.gov.au/news/austral...rly-update

PS. Singapur emituje dwa razy mniej (dane z 2019 roku) CO2 niż w 2008.
https://ourworldindata.org/co2/country/singapore
Odpowiedz
EusMadeus napisał(a): Zefciu: czego Ty tymi swoimi wykresami dowiodłeś?
Przecież napisałem czego dowiodłem. Tego, że zależność PKB od emisji dwutlenku węgla maleje wraz ze wzrostem zamożności państwa do tego stopnia, że dla krajów bardzo bogatych regresja w zasadzie wychwytuje szum.
Cytat:Weź może opublikuj te swoje badania to Katar, Arabia Saudyjska i inne bogate kraje zaprzestaną produkcji bo to się przecież nie opłaca zdaniem zefcia.
Oczywiście niczego takiego nie napisałem. Zauważ zresztą, że żaden z krajów UE nie ma takiej gospodarki, jak Katar, czy Arabia Saudyjska (czyli prawie czysto surowcowej). Więc są to argumenty kiepskie nawet jak na dowody anegdotyczne.

Cytat:Oczywiście na bogactwo danego kraju wpływają setki jak nie tysiące różnych czynników a nie tylko sama emisja co2. Dlatego nie tak prosto można coś udowodnić mając taki mały zakres danych.

Kilka krajów, które produkują dużo co2 na osobę
To jest naprawdę żałosne. Najpierw stwierdzasz, że mój argument jest kiepski, bo zakres danych jest za mały, a następnie próbujesz dowodzić na próbce wybranych arbitralnie 11 krajów.
Cytat:Jak widać istnieje zależność między bogactwem a emisją co2.
Widać. Widać to na przedstawionym przeze mnie wykresie regresji. Na powyższej liście zaś niczego nie widać, poza faktem, że postanowiłeś sobie dobrać pod tezę kilka anegdot.
Cytat:natomiast gdy te kraje się bogaciły produkowały więcej co2 niż obecnie.
A czy ja to negowałem?
Cytat:Warto zatem porównać wzrost PKB danego kraju do wzrostu emisji co2.
Proszę zatem, abyś jako 1337 h4xx0r, który całe życie swe poświęcił zgłębianiu tajników komputerów dokonał takiego porównania. Albo umilkł, jeśli nie potrafisz.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
dammy napisał(a): Czy Ty rozumiesz sens naszej dyskusji? Pisałem o UE i USA, a nie o Dżibuti, Suazi czy Ukrainie. Nikt tam nie chce (w UE, USA) za takie pieniądze pracować więc przenoszą biznes do Chin traktując Chińczyków jak onegdaj Murzynów. I tyle.

No wybacz, może jestem za głupi, ale nadal nie rozumiem czego Ty chcesz dowieść? I dlaczego Twoim zdaniem UE i USA nie traktuje murzynów z Afryki tak jak kiedyś traktowano Murzynów tylko traktują tak Chińczyków? Przecież murzyn z Afryki zarabia mniej od skośnookiego z Chin? Białas z Ukrainy też zarabia 2,5x mniej od Chińczyka. Co chcesz udowodnić bo nie rozumiem?

dammy napisał(a): I właśnie za ten wpis dostałeś minusa. Ręce opadają. Przecież fakt, że w 2017 roku Niemcy mieli rekordowy od wielu lat wzrost gospodarczy nie oznacza, że w latach 2010-1016 był zły. To Ty na pdst. danych tylko z jednego roku (2019) stwierdziłeś, że Niemcy spowalniają m.in. przez politykę zeroemisyjności ignorując zupełnie dane z wcześniejszych lat, które tego nie potwierdzają. To odwracanie kota ogonem.

No dzięki za minusa, ale ja nadal nie rozumiem co Ty chcesz udowodnić tym, że Niemy miały wzrost gospodarczy 2,7% w 2017 roku? Przecież Niemcy wolno się rozwijają już od kilkudziesięciu lat.

https://www.google.com/search?q=niemcy+w...CA0&uact=5

dammy napisał(a): Nie odpisałeś o żadnych kryteriach na moją wypowiedź dotyczącą planów ograniczenia emisji CO2 przez Australię tylko powołałeś się na dane z wiki dotyczące lat 2000-2015. Na moje zwrócenie uwagi o spadkowym trendzie z lat 2011-2020 widzę nie jesteś łaskaw odpowiedzieć. Dla Twojej wiadomości: w marcu 2020 roku Australia emitowała o 14,3% mniej CO2 niż w 2005 roku.

No wybacz, ale nie rozumiem co chcesz udowodnić. Przecież Australia jest w czołówce krajów, które produkują najwięcej CO2.

zefciu napisał(a): Przecież napisałem czego dowiodłem. Tego, że zależność PKB od emisji dwutlenku węgla maleje wraz ze wzrostem zamożności państwa do tego stopnia, że dla krajów bardzo bogatych regresja w zasadzie wychwytuje szum.

A jak ma się to co Ty udowodniłeś z moim twierdzeniem, że przeniesienie fabryki do innego kraju nie spowoduje spadku emisji co2 globalnie oraz, że kraje, które szybko się rozwijają zwiększają emisyjność co2?
Ty nie zaprzeczyłeś żadnej mojej tezie, tylko sam coś założyłeś a potem starasz się to udowodnić.

zefciu napisał(a): Oczywiście niczego takiego nie napisałem.

Ale Ty też się odnosisz do tego co ja nie napisałem, więc dla odmiany też się trochę potłumaczysz z nie swoich słów.

zefciu napisał(a): To jest naprawdę żałosne. Najpierw stwierdzasz, że mój argument jest kiepski, bo zakres danych jest za mały, a następnie próbujesz dowodzić na próbce wybranych arbitralnie 11 krajów.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale wybrałem czołówkę krajów, które produkują dużo CO2 na mieszkańca (dodałem do niej kilka krajów, które obniżają emisję) oraz czołówkę krajów, które produkują najmniej co2 na mieszkańca.

zefciu napisał(a): Albo umilkł, jeśli nie potrafisz.

Jak będzie mi się chciało to poświęcę na to czas a jak mi się nie będzie chciało to nie poświęcę - ja naprawdę nie muszę Ci przekonywać do moich tez.
Odpowiedz
EusMadeus napisał(a): A jak ma się to co Ty udowodniłeś z moim twierdzeniem, że przeniesienie fabryki do innego kraju nie spowoduje spadku emisji co2 globalnie oraz, że kraje, które szybko się rozwijają zwiększają emisyjność co2?
Nijak się ma. Ja przedstawiłem konkretną analizę. Ty – tezy, które „Twoim zdaniem” są prawdziwe i anegdoty.
Cytat:Ty nie zaprzeczyłeś żadnej mojej tezie
Powyższa analiza przeczy tezie, jakoby kraje UE potrzebowały zwiększać emisję CO2, by móc się rozwijać.
Cytat:tylko sam coś założyłeś a potem starasz się to udowodnić.
Właśnie nie bardzo. Szczerze mówiąc, nie wiedziałem, czego się spodziewać po analizie regresji tych danych. Parę rzeczy mnie zaskoczyło. Nie spodziewałem się takiego chaosu w górnej części stawki.
Cytat:Nie wiem czy zauważyłeś, ale wybrałem czołówkę krajów, które produkują dużo CO2 na mieszkańca (dodałem do niej kilka krajów, które obniżają emisję) oraz czołówkę krajów, które produkują najmniej co2 na mieszkańca.
A dlaczego akurat tak, skoro Twoje 1337 h4xx0r 5k1llz, które posiadłeś dzięki nieprzeczytaniu Lalki pozwalają Ci przeprowadzić poważną analizę zamiast rzucania anegdotami?
Cytat:Jak będzie mi się chciało to poświęcę na to czas
Nie, nie poświęcisz. Powód jest prosty – nie umiesz, a historie o zarabianiu ciężkich pieniędzy na programowaniu wyssałeś z palca. Już teraz poświęciłeś na swoje żałosne ataki więcej czasu, niż by Ci to zajęło, gdybyś posiadał jakiekolwiek umiejętności informatyczne.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Nijak się ma. Ja przedstawiłem konkretną analizę.

Przecież dobrze, że ja nic nie jadłem czytając te Twoje wypociny bo bym pobrudził monitor. Postawiłeś sobie jakąś tezę, później pod jej obronę sobie znalazłeś dane i jeszcze mnie w to wszystko mieszasz - zabawne.

zefciu napisał(a): Powyższa analiza przeczy tezie, jakoby kraje UE potrzebowały zwiększać emisję CO2, by móc się rozwijać.

A to może jeszcze ja postawiłem tezę, że kraje, które redukują emisję CO2 nie mogą się dalej rozwijać? Hahaha, dobry jesteś. Co mi jeszcze wmówisz?

zefciu napisał(a): A dlaczego akurat tak, skoro Twoje 1337 h4xx0r 5k1llz, które posiadłeś dzięki nieprzeczytaniu Lalki pozwalają Ci przeprowadzić poważną analizę zamiast rzucania anegdotami?

Bo robienie tego co Ty nie ma zupełnie żadnego sensu. Ty robisz coś bez sensu, tracisz na to pół godziny i oczekujesz, że ja zrobię to samo i będę taki mądry jak Ty - otóż nie będę Duży uśmiech
Sam sobie coś sprawdziłeś i mnie w to mieszasz - to co robisz nie ma związku z moimi tezami - zrozum to w końcu.

zefciu napisał(a): Nie, nie poświęcisz. Powód jest prosty – nie umiesz, a historie o zarabianiu ciężkich pieniędzy na programowaniu wyssałeś z palca.

A gdzie ja napisałem, że zarabiam ciężkie pieniądze na programowaniu? Ja tak nie napisałem, to są tylko Twoje domysły. Bardzo często coś przekręcasz. Nie muszę też Ci nic udowadniać, skąd w ogóle pomysł i oczekiwania, że miałbym to robić.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości