Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kącik Zagadek
To w kwestii roszady jeszcze taka zagadka i od razu odpowiedź (bo zagadka opiera się na nieaktualnych zasadach)
[Obrazek: stagram.php?d=_____K__Rk____________R___...FFFFFF&z=w]
Biały matuje w dwóch posunięciach.

Rozwiązanie:
Spoiler!
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
No dobra, pierwsza podpowiedź. Najpierw uporządkujmy.

bert04 napisał(a): Z jakich państw jesteście?

(1) - Urodziłem się w kraju kiedyś cesarzy (A) ale nazwano mnie według ojczyzny matki (B)

(2) - Ja począłem się w kraju carów(C), mój ojciec wielu nas począł, ale nazwano według kraju tego, kto mnie adoptował (D)

(3) - Ja miałem tego samego ojca(C), ale tułałem się po świecie, a ostatecznie adoptowano mnie w kraju urodzin pierwszego z nas(A).

(4)- Jesteście żałośni, młodziki. Was nazywano według państw waszych rodziców? Bo moim imieniem nazwano całe państwo.(E)

Mamy więc cztery osoby i pięć krajów. To trochę nierówno, więc dodam jeszcze jednego:

(5)- Jestem znajdą. Początkowo miał mie adoptować pan z kraju matki pierwszego z nas (B). Ale nie wyszło. Potem były jeszcze próby adopcji, nawet przez dwóch tatusiów. Ostatecznie adoptowano mnie w kraju, w którym żył ojciec adopcyjny drugiego z nas (D). Ale nazwano mnie według kraju, w którym mnie znaleziono. Jaki to był kraj? Kraj tego, który spłodził drugiego i trzeciego z nas (C).


Przypominam, że prawie wszystko powyżej jest metaforą, żeby nie było. Oprócz państw. Należy odnaleźć pięć krajów (tu nic się nie zmieniło). Przy czym dla mnie osobiście najważniejsze jest ostatnie państwo E.

PS: Każda cyfra ma (teraz) odpowiednik litery, ale przyporządkowanie pozostawiam forumowiczom.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Widzę, że albo metafora za daleka, albo ludzie ochoty nie mają, więc trzeba za rękę poprowadzić:

Nr 1 został nazwany według kraju B
Nr 2 został nazwany według kraju D
Nr 3 został nazwany według kraju A
Nr 4 dał nazwę krajowi E
Nr 5 został nazwany według kraju C

Na razie tyle.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Oj widzę, że mowa moja za trudna na to forum. No to lepiej skończyć, nie płaczcie za mną. A szkoda, przynajmniej jeden kraj powinien być znajomy. Ale trudno, więcej podpowiedzi nie będzie, następny proszę
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Czy ja dobrze rozumiem, czy stwierdziłeś właśnie, że społeczność tego forum jest dla Ciebie za głupia i dlatego sobie idziesz? Dokąd? Tam gdzie ostatnio ogłoszono zakaz krytykowania Rydzyka? Czy gdzieś indziej?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Ach zefciu, nie zobaczyłbyś podpowiedzi, gdyby uderzyła ciebie kłonicą w tyłek. Ten wątek to "kącik zagadek", więc uważne czytanie się popłaca.

ETA: Prawda jest taka, że was nigdy nie opuszczę. Oczko
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
A - Francja, B - Polska, C - Rosja, D - Niemcy, E - Argentyna?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Oczywiście! Już zwątpiłem, ale kmat uratował honor wątku. To, że mowa jest srebrem, nie muszę tłumaczyć, a poniżej, oczywiście, kraj E.



Miałem jeszcze w zanadrzu podpowiedź o Mendelejewie, ale przy braku próbnych podejść darowałem sobie, a kmat dał już pełne rozwiązanie. A że nikt inny nie skojarzył kraju B to już wstyd, panowie. Może specyfika tego forum, że macie złe skojarzenia z kurią?



Od 4:35

PS: Dajesz. Ale napisz jeszcze, co ciebie ostatecznie naprowadziło, jestem po prostu ciekaw.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Dobra, o co idzie: o nazwy pierwiastków urabiane od nazw krajów. Polon, german, frans, srebro, ruten. Olśnienie miałem Duży uśmiech Chyba przez ten kraj carów, który jakoś naprowadził mnie na Mendelejewa. Rosja ma niewielki wkład w światową cywilizację i nie ma tu za wielu opcji.

Jest nas dwudziestu braci, dwudziestu budowniczych, choć niektórzy doliczają się i dwudziestu dwóch. Jedni z nas mają cztery matki, inni dwie, inni jedną, a najrzadziej trzy. Tych wątpliwych dwóch ma milczące matki, które zasadniczo nie rodzą. Są też nasi kuzyni, którzy nie mają matek, i którzy pracują z nami na budowach, choć nie od początku. Kim jesteśmy?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Jest nas dwudziestu braci, dwudziestu budowniczych, choć niektórzy doliczają się i dwudziestu dwóch. Jedni z nas mają cztery matki, inni dwie, inni jedną, a najrzadziej trzy. Tych wątpliwych dwóch ma milczące matki, które zasadniczo nie rodzą. Są też nasi kuzyni, którzy nie mają matek, i którzy pracują z nami na budowach, choć nie od początku. Kim jesteśmy?
Aminokwasami?

Uzasadnienie. Standardowo nalicza się 20 aminokwasów, ale czasami dolicza się pirolizynę i selenocysteinę, które (za Wiki) w przeciwieństwie do pozostałych, nie mają przypisanych kodonów w ludzkim DNA/są kodowane przez kodony stop(?). W metaforze matki to właśnie kodony, np. 3 kodony mają dwa aminokwasy - tryptofan i metionina - i tworzą najmniej liczną grupę, jeśli grupować wg liczy kodonów.
Odpowiedz
Oczywiście, dajesz.
żeniec napisał(a): ale czasami dolicza się pirolizynę i selenocysteinę, które (za Wiki) w przeciwieństwie, nie mają przypisanych kodonów w ludzkim DNA/są kodowane przez kodony stop(?).
Kodony stop po specjalnym sygnale w mRNA. Przy czym pirolizyna to chyba tylko jakieś archeony.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Uśmiech 
Kuźwa, o czym oni piszą? Uśmiech
Odpowiedz
dammy napisał(a): Kuźwa, o czym oni piszą?
Kodon - sekwencja trzech aminokwasów kodujących odpowiedni aminokwas, mRNA - matrycowe RNA, na podstawie którego produkowane są białka w rybosomach (czyli składa się z kodonów, pirolizyna - specyficzny aminokwas, archeony - takie cuś, co wygląda jak bakteria, ale bliżej ma do eukariontów. Proste? Proste Duży uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
To może zagadka z więźniami. 78 więźniów jest osadzonych w więzieniu w osobnych celach. Cele są bardzo szczelne i nie dochodzą do nich żadne sygnały, gdy są zamknięte. Nadzorca więzienia, chcąc umilić sobie (i więźniom?) czas, wymyślił grę. Więźniowie będą w swoich celach, a nadzorca będzie losował* więźnia i wyprowadzał go z celi do pokoju z pstryczkiem włącznikiem/wyłącznikiem, który zapala/gasi żarówkę w tym pomieszczeniu. Więzień zabrany do pokoju może (ale nie musi) przełączyć pstryczek lub (alternatywa nie wykluczająca) wypowiedzieć się pozytywnie, czy już wszyscy więźniowie złożyli wizytę w pokoju**. Jeśli którykolwiek więzień wypowie "tak" i będzie miał rację, więźniowie zostaną wypuszczeni. Jeśli się pomyli, gra się kończy porażką więźniów, a więźniowie tracą szansę na wydostanie się z więzienia. Więźniowie przed rozpoczęciem gry mogą się naradzić wspólnie nad strategią, ale potem już nie mogą się bezpośrednio komunikować. Początkowo światło jest wyłączone i ta informacja jest więźniom znana. Jaką powinni ustalić strategię, by zagwarantować sobie wolność?

(*) Rozkład, z którego losuje nadzorca, nie jest znany, ale jest ustalony na cały czas gry i prawdopodobieństwo wylosowania dla każdego więźnia jest dodatnie, a kolejne losowania są niezależne. W szczególności, z lematu Borela-Cantellego z pewnością każdy z więźniów zostanie wybrany nieskończenie wiele razy.

(**) To są jedyne dostępne opcje. Więźniowie nie mogą zostawiać żadnych znaków, zostawiać karteczek, kamyczków, nie mogą dotykać żarówki, by sprawdzić, czy jest rozgrzana, etc.
Odpowiedz
żeniec napisał(a): czy już wszyscy więźniowie złożyli wizytę w pokoju
Rozumiem, że nie może powiedzieć „nie”. Bo wtedy zagadka kończyłaby się po pierwszym więźniu.

Jeszcze się tylko upewnię – więzień może nie zrobić niczego?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
żeniec, mam nadzieję, że to nie jest znowu jakaś zmajstrowana samodzielnie zagadka, bo już dwa razy były z Twojej strony zagadki bez, nazwijmy to, jednoznacznego rozstrzygnięcia. W powyższym przykładowo brakuje mi informacji, czy cykl losowania jest znany i stały, czy też nieznany / niestały. W tego typu zagadkach znajomość cyklu jest zazwyczaj podstawą i określa, czy pierwsze zgadywanie ma miejsce po 78 godzinach, dniach czy latach.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Doprecyzowałem. Stwierdzenie, czy już wszyscy byli, ma być pozytywne, więc nie mogą mówić "nie". Mogą zmilczeć lub stwierdzić "tak" lub przełączyć pstryczek lub nie przełączać.

Rozkład, z którego losuje nadzorca, jest nieznany, ale ustalony.

bert04 napisał(a): W powyższym przykładowo brakuje mi informacji, czy cykl losowania jest znany i stały, czy też nieznany / niestały.
Częścią zagadki jest poradzenie sobie z tym. Istotne jest tylko to, że proces odbywa się sekwencyjnie.
Odpowiedz
Zaręczam, że zagadka ma rozwiązanie (przy założeniach, które uzupełniłem przynajmniej), a już je wcześniej słyszałem, więc się wypisuję. Cykl nie musi być znany i stały. Jeśli chodzi o szybkość, to załóżmy sobie, że więźniowie będą siedzieć wieczność. Każde skończone w czasie rozwiązanie jest zatem dobre i nieistotne, czy więźniowie wołani są co minutę, dobę, czy rok.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Cykl nie musi być znany i stały.
Są niuanse, np. jeśli w kolejnych losowaniach wylosowanie jakiegoś określonego więźnia maleje do [latex]0^+[/latex], to może się okazać, że z dodatnim prawdopodobieństwem nie zostanie wylosowany wcale, a to kicha.

zefciu napisał(a): Jeśli chodzi o szybkość, to załóżmy sobie, że więźniowie będą siedzieć wieczność. Każde skończone w czasie rozwiązanie jest zatem dobre i nieistotne, czy więźniowie wołani są co minutę, dobę, czy rok.
No tak, jak zawsze rzeczy niesformułowane w zagadce są nieistotne lub niepotrzebne.

PS: teraz zrozumiałem, że mówiąc o cyklu nie mówisz o rozkładzie, tylko o przerwach między losowaniami, ale już powyższe zostawię.
Odpowiedz
Cytat:Zaręczam, że zagadka ma rozwiązanie


Nie, nie istnieje. Informacja żarówki przy powyższych warunkach jest bezwartościowa. Jedyna informacja mająca znaczenie jest, ile razy byłem wywoływany do pokoju. Jakiś ekspert od równań statystycznych może wyliczyć, że, przykładowo, przy 78 więźniach jeżeli byłem w pokoiku 173 razy to z prawdopodobieństwe 95% już jest po ptokach. Lub coś w tym stylu, bez żarówki.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości