Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy Norwegia to raj na ziemi?
#1
Oglądam sobie filmik o Norwegii i tak sobie myślę że to raj na Ziemi. Wysoki standard życia, piękne widoki i niskie bezrobocie



PKB na osobę w tym kraju wynosi ponad 70 tyś dolarów przy nieco ponad 5 milionów mieszkańców. Co sądzicie o tym kraju?

Porównałbym Norwegię do Lichtensteinu ale myślę że nie ma to większego sensu gdyż jest to malutkie państwo

edith: znalazłem taki oto wpis
http://kasiakipiel.com/2018/12/10/norweg...a-idealna/

Autorka twierdzi że Norwegia nie jest taka fajna bo życie w dostatku w końcu nuży. A i można trafić na niekompetentnego urzędnika czy lekarza
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#2
Nic dziwnego, że tam nieźle jest, jak wszędzie pełno ateistów, lewaków i ideologów LGBT. No i słynni królowie jeżdżący tramwajami.
Odpowiedz
#3
Jak ktoś lubi Norwegię, to polecam do przeczytania "Moją Walkę" Knausgarda. Żaden z niego naziol. Na polskie warunki poglądy ma jak taki Sikorski. Dobra lektura zwłaszcza dla młodych facetów.

Dzięki wysokiemu stopniu praworządności, Norwegia zamiast wydać kasę z ropy i gazu na wille i haremy dla mafio-oligarchów, dużo przyoszczędziła i zainwestowała. Nie poszła w żaden socjalistyczny/autorytarny populizm. Połączenie zasobów, praworządności, dużej wolności gospodarczej i państwa opiekuńczego, dało tam cudne wyniki. Mają też lepszą ogólną kulturę społeczeństwa niż taka Szwecja z Rinkeby.
No i jest tam dość spora, jak na ich populację, mniejszość polska.

Życie mają tam tak dobre, że mogą pozwolić sobie na wysokiej klasy więzienia, bo różnica między jakością życia na wolności a więzieniem jest pewnie podobna jak ta w Polsce.

A widoki faktycznie mają piękne, jak ktoś woli takie klimaty od morza, bujności i gorąca. Ja chociażby wolę. Niektórych długie zimy i chłód mogą odpychać i zasmucać, ale są i tacy, którzy lubią takie gotyckie, mroczne, orzeźwiające klimaty.

Miałem też ostatnio taką myśl, że Norwegia musi mieć wyższe wydatki publiczne, bo drożej wychodzi im budowanie infrastruktury w kraju wysepek i fiordów. Poza tym muszą więcej wydawać na ogrzewanie i zabezpieczanie infrastruktury od zimna.

Czy Norwegia to raj na ziemi? Hmm... Na pewno są w ścisłej czołówce poziomu życia.

A teraz ciekawostka. Ich partia alt-right nazywa się... Partią Progresu. Duży uśmiech
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#4
ZaKotem napisał(a): Nic dziwnego, że tam nieźle jest, jak wszędzie pełno ateistów, lewaków i ideologów LGBT. No i słynni królowie jeżdżący tramwajami.

No niestety, to trochę psuje moje wyobrażenie o tym kraju
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#5
InspektorGadżet napisał(a):
ZaKotem napisał(a): Nic dziwnego, że tam nieźle jest, jak wszędzie pełno ateistów, lewaków i ideologów LGBT. No i słynni królowie jeżdżący tramwajami.

No niestety, to trochę psuje moje wyobrażenie o tym kraju

Ale jakbyś tam żył i zapadłbyś na tajemniczą chorobę melaniny, która uczyniłaby Cię czarnoskórym, to byłbyś lepiej traktowany niż w ostojach homogeniczności i czystości krwi. Poza tym dobrze traktują tam też inne inności, jak Polaków (pod kątem narodowości).

I to chyba dobrze, że geje tworzą tam trwałe związki małżeńskie, zamiast żyć w rozpuście, a królowie są skromni, zamiast zabierać poddanym dla swych luksusów.
Takie ich prawo aborcyjne mi nie pasuje, bo wolałbym kulturę, która szanuje każdy przejaw życia ludzkiego, ale ogółem Norwegia to i tak cud, miód i orzeszki. Inne sprawy światopoglądowe (feminizmy, mniejszości itd.) są i tak często po prostu socjotechniką, która ma jak najwięcej osób, jak najmocniej, włączyć do machinerii gospodarki wolnorynkowo-konsumpcyjnej dla ogólnego wzrostu gospodarki i dobrobytu.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#6
Mustafa Mond napisał(a): Miałem też ostatnio taką myśl, że Norwegia musi mieć wyższe wydatki publiczne, bo drożej wychodzi im budowanie infrastruktury w kraju wysepek i fiordów.

Niekoniecznie. To znaczy - poszarpana linia brzegowa i duża liczba wysp wymusza budowę drogich obiektów inżynierskich, ale z drugiej strony skaliste podłoże jest dużo bardziej wdzięczne w drogownictwie. Tak przy okazji wtrącę tu właśnie wątek Polski, gdzie nie raz spotkałem się ze zdziwieniem i oburzeniem) skąd tak wysoki koszt budowy dróg szybkiego ruchu, szczególnie w rejonie fliszu karpackiego. No niestety - to jest "geologiczna plastelina" i spora część takich kosztów wynika właśnie z potrzeby wymiany/wzmocnienia gruntu.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
#7
InspektorGadżet napisał(a): Oglądam sobie filmik o Norwegii i tak sobie myślę że to raj na Ziemi. Wysoki standard życia, piękne widoki i niskie bezrobocie
PKB na osobę w tym kraju wynosi ponad 70 tyś dolarów przy nieco ponad 5 milionów mieszkańców. Co sądzicie o tym kraju?

Wszystko ma swoją cenę. Tak wysoki status jest okupiony trudną do pojęcia "kontrolą sąsiedzką", najwyższą formą inwigilacji.
Zaczyna się od obowiązkowego koszenia trawników w dany dzień, kontynuuje na sądowym ściganiu staruszki za wyrzucenie papierka do niewłaściwego pojemnika, a kończy na natychmiastowym donoszeniu przy zauważeniu jakiegokolwiek odstępstwa od rutyny.
Wiem coś na ten temat, bo znajomy Polak postanowił sprowadzić z Polski materiały budowlane na rozbudowę domu.
Jak tylko transport zajechał, już czekała na niego policja i prześwietlała do czwartego pokolenia.
Wiem, że brzmi, jak przyczynkarstwo ale potomkowie Wikingów już tak mają.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#8
Nie tylko, Niemcy i Holendrzy tez z tych nacji z ktorymi ja sie spotkalem. Zreszta u nas tez musisz utrzymywac dom i front yard w stanie odpowiednim bo mandaty wala i pewna czesc sasiedzkiej inwigilacji rowniez wystepuje.
Odpowiedz
#9
@Sofeicz
@Adam M.
Ciekawa sprawa. Te narody łączy w zasadzie tylko protestantyzm (no bo germańska krew żadnego znaczenia kulturowego nie ma), więc to chyba skutek protestantyzmu. Myślę, że kolektywizm i dyscyplina społeczna są połączone z protestantyzmem, bo:
- protestantyzm łączy religię (strefę sacrum) z osobą władcy i państwa, więc zmusza do większego lojalizmu wobec swego kraju niż katolicyzm i prawosławie, które mają też ponadnarodowy ośrodek władzy i autorytetu religijnego,
- protestantyzm w gruncie rzeczy powstał jako ruch dyscyplinujący, który nakazywał skromność i poświęcenie, zamiast "konsumpcję" (ubogie budynki kościołów itd.),
- ludzie zwykle nie myślą na tyle głęboko, by potrafić podporządkować się idei abstrakcyjnej, więc atawistycznie pożądają "boga na ziemi" - w katolicyzmie takim "bogiem" jest papież, ale w protestantyzmie papieża nie ma, więc protestanci są bardziej skłonni uznać za "boga" np. Adolfa Hitlera albo innego "zbawcę narodu",
- protestantyzm jest ideologią mieszczańskiej pracowitości (nie baluj, tylko pracuj), więc nie bez powodu wymaga od innych jakiejś pracy.

Przez głowę przebija mi się myśl, że może brzmienie języków germańskich też w mniejszym stopniu wpływa na to, jak surowo i twardo postrzega się świat. A na Północy Europy chłód wymusza też dyscyplinę i wspólną pracę dla społeczności, by ta przetrwała warunki atmosferyczne.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#10
MM napisał(a):- protestantyzm jest ideologią mieszczańskiej pracowitości (nie baluj, tylko pracuj), więc nie bez powodu wymaga od innych jakiejś pracy

Serio ktoś jeszcze wierzy w te bzdury Maxa Webera?
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#11
Mustafa Mond napisał(a): Ciekawa sprawa. Te narody łączy w zasadzie tylko protestantyzm (no bo germańska krew żadnego znaczenia kulturowego nie ma),
To jest bardziej skomplikowane. Luteranizm zaistniał głównie w dawnej strefie wpływów Hanzy. Północne Niemcy i ich satelity, zwykle germańskie, choć nie zawsze. Z kolei kalwinizm to zjawisko okołofrancuskie. W samej Francji się nie przyjęło, ale strefa wpływów to poza katolikami albo kalwinizm (Szwajcaria Holandia, Szkocja), albo jego mutacja (Anglia). Zresztą w samym francuskim katolicyzmie występowały podobne tendencje, jansenizm i lefebryzm są w sumie z tej samej bajki. Kwinkwe to w sumie przykład takiego niedorobionego kalwina.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#12
Proszę zatem wskazać gdzie lefebryzm naucza predestynacji. Po drugie, janseniści wyprowadzali swoją naukę o predestynacji z zasady extra ecclesiam nulla salus a nie jak kalwini z sola fide

Dałem Ci minusa za nazywanie mnie "niedorobionym kalwinem". Już kolejny raz robisz mi tego typu przytyk. O co Ci chodzi?
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#13
Mustafa Mond napisał(a): @Sofeicz
@Adam M.
Ciekawa sprawa. Te narody łączy w zasadzie tylko protestantyzm (no bo germańska krew żadnego znaczenia kulturowego nie ma), więc to chyba skutek protestantyzmu. Myślę, że kolektywizm i dyscyplina społeczna są połączone z protestantyzmem, bo:
- protestantyzm łączy religię (strefę sacrum) z osobą władcy i państwa, więc zmusza do większego lojalizmu wobec swego kraju niż katolicyzm i prawosławie, które mają też ponadnarodowy ośrodek władzy i autorytetu religijnego,
- protestantyzm w gruncie rzeczy powstał jako ruch dyscyplinujący, który nakazywał skromność i poświęcenie, zamiast "konsumpcję" (ubogie budynki kościołów itd.),
- ludzie zwykle nie myślą na tyle głęboko, by potrafić podporządkować się idei abstrakcyjnej, więc atawistycznie pożądają "boga na ziemi" - w katolicyzmie takim "bogiem" jest papież, ale w protestantyzmie papieża nie ma, więc protestanci są bardziej skłonni uznać za "boga" np. Adolfa Hitlera albo innego "zbawcę narodu",
- protestantyzm jest ideologią mieszczańskiej pracowitości (nie baluj, tylko pracuj), więc nie bez powodu wymaga od innych jakiejś pracy.

Przez głowę przebija mi się myśl, że może brzmienie języków germańskich też  w mniejszym stopniu wpływa na to, jak surowo i twardo postrzega się świat. A na Północy Europy chłód wymusza też dyscyplinę i wspólną pracę dla społeczności, by ta przetrwała warunki atmosferyczne.

Protestantyzm przy swoim zróżnicowaniu wcale nie prezentował się bardziej progresywnie od katolicyzmu. Potęga gospodarcza Niderlandów rozpoczęła się dzięki wydajnemu rolnictwu, którego rozwój przyspieszył jeszcze gdy protestantyzmu nie było. Pierwsze gospodarstwa z trójpolówką bezugorową znamy z francuskiej Flandrii
https://brainly.pl/zadanie/6486688

i nie da się ich przypisać jednoznacznie z żadną chrześcijańską denominacją, a rozwój kultury mieszczańskiej rozpoczął się w czasach Hanzy gdy jeszcze protestantyzmu nie było. Kolejnym Impulsem było wprowadzenie przez katolickich kupców włoskich masowego obrotu papierami dłużnymi (obligi, czeki, asygnaty) w ośrodku Antwerpii i uruchomienie wspólnie z miejscowymi zarówno katolikami jak i protestantami tamtejszej giełdy. Holendrów wzbogacił nie tyle protestantyzm co zniszczenia w Antwerpii, wydajne rolnictwo i zyskowne rybołówstwo, z których zyski napędziły handel, a miejsce zniszczonej giełdy antwerpskiej zajęła giełda amsterdamska. W 2 poł. XIX wieku to jednak katolicka Belgia dzięki złożom węgla przegoniła Holandię. Widać od razu, jak rozwój gospodarczy obu krajów był zdeterminowany przez warunki geograficzne i wydarzenia historyczne. W co kto wierzył miało drugorzędne znaczenie.

Tak samo potęga gospodarcza Anglii, a później Wielkiej Brytanii zbiegła z pogonieniem purytanów przez anglikanów, którym w kwestii wiary było bliżej do katolicyzmu niż do protestantyzmu.
Protestantyzm był ideologią nie tylko mieszczańską, ale i arystokratyczną. Mamy masę książątek, grafów, margrabiów, hrabiów północnoniemieckich czy szwedzkich. A i ostoją anglikanizmu była arystokracja angielska. Powtarzasz po Weberze i jego epigonach bajki w które wiele osób uwierzyło. Kto wymyślił czeki, weksle, banki? Włosi i Templariusze.
Odpowiedz
#14
InspektorGadżet napisał(a):
MM napisał(a):- protestantyzm jest ideologią mieszczańskiej pracowitości (nie baluj, tylko pracuj), więc nie bez powodu wymaga od innych jakiejś pracy

Serio ktoś jeszcze wierzy w te bzdury Maxa Webera?
Ja wierzę. 

Może w łagodniejsza wersję : nie baluj bez końca...
Odpowiedz
#15
Mnie bardziej interesuje przyczyna dla ktorej rozne kraje Europy Zachodniej zaczely w swojej gospodarce ( glownie wowczas rolnej ) korzystac z renty gruntowej i przechodzic na dzierzawe gruntow wielkich majatkow ziemskich, kiedy w Europie Wschodniej zaczeto cofac sie do coraz bardziej rozwinietego systemu panszczyznianego, a chlopi tam pracujacy razem z mieszczanami w takiej Rzeczypospolitej nie mieli praw publicznych i nie byli uwazani za obywateli.
Odpowiedz
#16
ZaKotem napisał(a): Nic dziwnego, że tam nieźle jest, jak wszędzie pełno ateistów, lewaków i ideologów LGBT.
To faktycznie dobry wskaźnik jakości życia, ale trzeba pamiętać o chronologii. Najpierw są teiści, prawacy i ideolodzy HTR budujący dostatek, a potem ww. przychodzą na gotowe i przypisują sobie ich osiągnięcia.

Spoiler!
Odpowiedz
#17
Stoik napisał(a): To faktycznie dobry wskaźnik jakości życia, ale trzeba pamiętać o chronologii. Najpierw są teiści, prawacy i ideolodzy HTR budujący dostatek, a potem ww. przychodzą na gotowe i przypisują sobie ich osiągnięcia.

Znowu pleciesz bzdury, przecież Norwegia dostatek zbudowała na sensownym wykorzystaniu surowców naturalnych. Jak już chcesz wiarę do tego wrzucać to może spójrz na przykład Wenezueli i zobacz jak zajebiście sobie tam radzą twoi teiści.
Odpowiedz
#18
Którzy teiści? Komunista Chavez?
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#19
InspektorGadżet napisał(a):Którzy teiści? Komunista Chavez?

Teistą może był a może nie.
"lewicowy populizm zmarłego w 2013 r.
Hugo Cháveza w Wenezueli, który szukał poparcia chrześcijan pente-
kostalnych dla swojej utopijnej wizji łączenia chrześcijaństwa z mark-
sizmem. Tego rodzaju współpraca jest obecna także w innych krajach."

"Chávez, według jego współpracowników, odszedł z tego świata po przyjęciu sakramentów. Mimo to władze w Caracas dążą do zapoczątkowania świeckiego kultu jego osoby. Maduro zapowiedział między innymi, że zmarły wódz zostanie zabalsamowany. Przywodzi to na myśl praktykę Związku Sowieckiego, gdzie podobnemu zabiegowi poddano Lenina oraz Józefa Stalina (ciało tego drugiego pochowano po słynnym referacie Chruszczowa)." Kołodyński
Odpowiedz
#20
Adam M. napisał(a): Mnie bardziej interesuje przyczyna dla ktorej rozne kraje Europy Zachodniej zaczely w swojej gospodarce ( glownie wowczas rolnej ) korzystac z renty gruntowej i przechodzic na dzierzawe gruntow wielkich majatkow ziemskich, kiedy w Europie Wschodniej zaczeto cofac sie do coraz bardziej rozwinietego systemu panszczyznianego, a chlopi tam pracujacy razem z mieszczanami w takiej Rzeczypospolitej nie mieli praw publicznych i nie byli uwazani za obywateli.

Chyba najprostszym wyjaśnieniem jest to, że nastąpił podział na kraje surowcowe i kraje produkujące. Chociaż oczywiście nie było to ani podział czysty ani czasowo jednolity. Niemniej Polska skoncentrowała się na produkcji zboża i struktury pańszczyzny miały zapewnić jak największe zbiory. Natomiast co do manufaktur jako pierwszego stopnia do industrializacji kraju to datowane one są na czasy króla Stasia dopiero. Tam, gdzie manufaktury powstawały w wiekach XIII - XIV następował rozwój gospodarki pieniężnej i odchodzenie od struktur feudalnych.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości