Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prześladowania prawicy
#81
Dobra, forsa z Kremla i od Ordo Iuris doszła to można jechać dalej

zefciu napisał(a):No to o co Ci chodzi?

O jajco mi chodzi. O linczowanie typa tylko za to że odmówił zagrać koncert. Do czego miał prawo

Jak zespoły wycofują się z PiSowskich imprez to też je tak krytykujesz?
https://www.google.com/amp/s/opole.wybor...ystepu.amp
zefciu napisał(a):a potem jej odmówi, to nie możesz wyrazić niezadowolenia

I pytam znowu. Jak zacznę kurwić na lewicę to też będziesz mnie bronił że wyrażam niezadowolenie?
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#82
InspektorGadżet napisał(a): Dobra, forsa z Kremla i od Ordo Iuris doszła to można jechać dalej
Co można jechać dalej? To naprawdę nie działa tak, że 100 chujowych przykładów ma taką wartość, jak jeden dobry. Dajże więc wreszcie ten jeden, porządny przykład prześladowania prawicy, zamiast „jechać dalej”.

Cytat:O linczowanie typa
Nikt nikogo nie zlinczował. Po prostu parę osób skrytykowało jego zachowanie.
Cytat:tylko za to że odmówił zagrać koncert
Nie odmówił, tylko najpierw się zgodził, a potem rozmyślił.
Cytat:I pytam znowu. Jak zacznę kurwić na lewicę to też będziesz mnie bronił że wyrażam niezadowolenie?
Co to znaczy „kurwić”? Jeśli skrytykujesz jakiegoś lewicowca za to, że odmówił komuś udzielenia usługi dlatego, że mu się nie podobał styl życia tej osoby, to uznam, że wyrażasz niezadowolenie. I przyłączę się do krytyki.
Natomiast jak będziesz, jak wcześniej bronił wypowiedzi sekciarza, który twierdzi, że niektórzy ludzie nie są ludźmi, bo ich rodzice zastosowali określone leczenie, to powiem, żebyś się jebnął w łeb.

Mam wrażenie, że Ty w ogóle nie zastanawiasz się nad moralną wagą wypowiedzi i nad tym, co one znaczą. Dla Ciebie każda krytyka to „kurwienie” i ważne tylko, które plemię „kurwi” na które. Mam rację?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#83
zefciu napisał(a): Co to znaczy „kurwić”? Jeśli skrytykujesz jakiegoś lewicowca za to, że odmówił komuś udzielenia usługi dlatego, że mu się nie podobał styl życia tej osoby, to uznam, że wyrażasz niezadowolenie. I przyłączę się do krytyki.

A tu obserwuję nieraz różne hipokryzje prawicy. Chodzi o to, że nieraz prawicowcy bronią "prawa piekarza do niezrobienie tortu na ślub gejowski", bo uznają, że mamy wolny rynek i wolność sumienia, ale gdy taki Twitter banuje Trumpa, albo Facebook Korwina-Mikke, to nagle mamy niewolę, dyskryminację poglądów itd. Ktoś może powiedzieć, że duże spółki informatyczne są zbyt potężne w kształtowaniu rynku informacyjnego (ja tak nie uważam), ale chodzi mi o sama analogię z nieświadczeniem usług.
W kwestii banowania sprawa jest na tyle poważna, że taki Trump naruszał prawo nawołując do zamachu stanu, ale tak jak napisałem wcześniej - chodzi mi tylko o tę hipokryzję nieświadczenia usług jedynie w kwestii argumentu o dyskryminacji.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#84
zefciu napisał(a):Nikt nikogo nie zlinczował. Po prostu parę osób skrytykowało jego zachowanie

Może zlinczował to za dużo powiedziane. Zrobiła się nagonka na ten zespół. Nie za to że odmówił grać na koncercie(bo takich sytuacji jest wiele) tylko dlatego że nie chciał grać dla LGBT. Do czego miał prawo. Zadalem pytanie, tak samo krytykujesz Kwiat Jabłoni co zrezygnował z koncertu na imprezie PiS'u? Nie? Ciekawe dlaczego

zefciu napisał(a):Co to znaczy „kurwić”? Jeśli skrytykujesz jakiegoś lewicowca za to, że odmówił komuś udzielenia usługi dlatego, że mu się nie podobał styl życia tej osoby, to uznam, że wyrażasz niezadowolenie. I przyłączę się do krytyki

Ale ich nie krytykują za odmowę wykonania usługi, tylko dlatego że powołali się na swoje sumienie
zefciu napisał(a):Natomiast jak będziesz, jak wcześniej bronił wypowiedzi sekciarza, który twierdzi, że niektórzy ludzie nie są ludźmi, bo ich rodzice zastosowali określone leczenie

Raz, proszę o dowód że go broniłem
Dwa, proszę wykazać w jaki sposób In Vitro leczy niepłodność

Mustafa Mond napisał(a):A tu obserwuję nieraz różne hipokryzje prawicy. Chodzi o to, że nieraz prawicowcy bronią "prawa piekarza do niezrobienie tortu na ślub gejowski", bo uznają, że mamy wolny rynek i wolność sumienia, ale gdy taki Twitter banuje Trumpa, albo Facebook Korwina-Mikke, to nagle mamy niewolę, dyskryminację poglądów

Czy Youtube albo FB banuje lewicowe treści tak samo jak prawicowe?
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#85
lumberjack napisał(a): Zgadzam się. To ja jestem w tej kwestii po stronie prawicy. I tak jak murzynom z getta bym nie pomagał tak samo bym nie pomagał rodzimym dreso-sebixom, którzy po prostu chcą być patologią; którym imponuje, że ktoś był w więzieniu; którzy są leniwi i głupi i z tego powodu skłonni do "łatwej" kasy z kradzieży, handlu dragami etc. Kurna każdy jest kowalem swojego losu.
Też uważam, że każdy jest kowalem swojego losu. Tylko że, rozszerzając metaforę - jednemu kowalowi dosłownie spada z nieba surowiec w postaci meteorytu żelazno-niklowego z gotowym do obróbki stopem, a inni dostają jakieś obesrane purchle z dymarki, jakie widziałem kiedyś na rekonstrukcji prehistorycznej, a które należy opisać słowami "mogą zawierać żelazo". No i nie mów mi, że tylko od pracowitości i pomyślunku kowali zależy to, co wykują.
Cytat:Z mojego podwórka część ludzi wyrosła na złodziei i bandytów, a część na wykładowców na uczelniach wyższych, przedsiębiorców albo zwykłych robotników umysłowych lub i fizycznych. No i chuj, taki życie. Nie ma co się spuszczać nad ludźmi.
Kiedyś było takie życie, że co drugi dzieciak umierał, zanim dorósł. A teraz nie ma takiego życia. Przecież to my decydujemy, jakie jest życie. Nie widzisz sprzeczności między "każdy jest kowalem swojego losu" a "takie życie"? Czy z punktu widzenia twojego dobrobytu i samopoczucia nie byłoby lepiej, gdyby mniej ludzi z twego podwórka wyrosło na złodziei i bandytów? Zauważ, że ich dobrobyt i samopoczucie w ogóle nie jest tu żadnym istotnym czynnikiem. Przecież jest dowiedzione ponad wszelką wątpliwość, że w środowisku dobrobytu złodziei jest mniej, niż w środowisku bidy z nędzą. Likwidowanie tej bidy jest w materialnym interesie tych, co w tej bidzie nie są. Chyba, że nie chodzi nam o materialny interes, tylko o pozycję w stadzie - w końcu pozycja tego, co ma pół bańki wśród żuli jest wyższa, niż pozycja milionera wśród milionerów.

Cytat:1) Ludzie religijni są wychowani w szacunku do pewnych symboli oraz przedmiotów uznawanych za ważne.
2) Artyści chcący zdobyć popularność poprzez prowokację muszą stworzyć albo zrobić coś co narusza sferę sacrum ludzi religijnych.

Prowokacja musi być z definicji obraźliwa. Gdyby taka nie była to by nikogo nie sprowokowała.
Ależ nie. Prowokacja musi umożliwiać interpretację obraźliwą. Obraźliwe byłoby napisanie "Matka Boska to pizda jebana". Ale to uniemożliwia (dla niefizolofa przynajmniej) interpretację inną niż obraźliwa, dlatego to nie jest żadna prowokacja. Ja przedstawiłem nieobraźliwą interpretację, twoja ("zrobię cokolwiek żeby naruszyć sacrum") jest obraźliwa. Obie są oczywiście dopuszczalne, sztuka nie ma żadnego "obiektywnego" znaczenia i każdy ma prawo interpretować sobie jak se chce. Tylko że normalnie kulturalni ludzie stosują domniemanie życzliwości - zakładamy, że intencje innych nie są złośliwe, chyba że coś konkretnie wskazuje, że jednak są. Tylko mizantropi mają inaczej i zakładają złośliwość z góry. To, że ty jesteś mizantropem, to wszyscy wiemy i dlatego ciebie nie ma po co prowokować Uśmiech Natomiast to, że niektórzy "chrześcijanie" z góry założyli złośliwość autora prowokacji pokazuje, jacy z nich miłośnicy bliźniego i o to w zasadzie chodziło, żeby się wszystkie nożyce odezwały.
Odpowiedz
#86
InspektorGadżet napisał(a): Może zlinczował to za dużo powiedziane. Zrobiła się nagonka na ten zespół. Nie za to że odmówił grać na koncercie(bo takich sytuacji jest wiele) tylko dlatego że nie chciał grać dla LGBT.
No właśnie o to chodzi. Czym innym jest niezagranie na koncercie z jakichś tam przyczyn typu choroba członka zespołu, czy niemożliwość dojazdu. A czym innym jest stwierdzenie „dla takich jak wy nie będziemy grać”. Dostrzegasz tę różnicę subtelną?
Cytat:Zadalem pytanie, tak samo krytykujesz Kwiat Jabłoni co zrezygnował z koncertu na imprezie PiS'u?
Nie. Bo Prawo i Sprawiedliwość to jest szkodliwa dla Polski i łamiąca prawo partia polityczna. A LGBT to po prostu ludzie o określonych cechach.
Cytat:Raz, proszę o dowód że go broniłem
Przedstawiłeś go, jako rzekomo prześladowanego.
Cytat:Dwa, proszę wykazać w jaki sposób In Vitro leczy niepłodność
Mam Ci robić wykład z biologii? Sam nie umiesz poszukać?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#87
zefciu napisał(a):No właśnie o to chodzi. Czym innym jest niezagranie na koncercie z jakichś tam przyczyn typu choroba członka zespołu, czy niemożliwość dojazdu. A czym innym jest stwierdzenie „dla takich jak wy nie będziemy grać”. Dostrzegasz tę różnicę subtelną?

Nie. Grajki kulturalnie odmówiły. Do czego mieli prawo. Nikogo nie obrażali. Gdyby jakaś metalowa kapela odmówiła gry na zlocie skinheadów to byś nie miał problemu

zefciu napisał(a):Nie. Bo Prawo i Sprawiedliwość to jest szkodliwa dla Polski i łamiąca prawo partia polityczna. A LGBT to po prostu ludzie o określonych cechach

Aha, czyli jak Kali kraść to dobrze a jak Kaliemu ukraść to źle

zefciu napisał(a):Przedstawiłeś go, jako rzekomo prześladowanego

Ale go nie broniłem. Nieraz mówiłem o prześladowaniu islamistów czy buddystów ale nie tłumaczyłem tego co oni robili wcześniej

zefciu napisał(a):Mam Ci robić wykład z biologii? Sam nie umiesz poszukać?

Nie trzeba, bo IV nie leczy nie płodności. Po takim zabiegu osoba nadal nie może mieć dzieci
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#88
InspektorGadżet napisał(a): Aha, czyli jak Kali kraść to dobrze a jak Kaliemu ukraść to źle
Nie. Jak ktoś kogoś jebać, bo ten ktoś robić coś złego, to dobrze. Jak ktoś kogoś jebać, bo ten ktoś ma jakieś cechy, to źle.
Cytat:Nieraz mówiłem o prześladowaniu islamistów czy buddystów ale nie tłumaczyłem tego co oni robili wcześniej
Ale jeśli ktoś jest krytykowany za zwyrodnialskie wypowiedzi, to ciężko twierdzić, że jest „prześladowany”.
Cytat:Nie trzeba, bo IV nie leczy nie płodności.
A mógłbyś pisać po polsku?
Cytat:Po takim zabiegu osoba nadal nie może mieć dzieci
No przecież celem zabiegu jest właśnie urodzenie dziecka.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#89
zefciu napisał(a):Nie. Jak ktoś kogoś jebać, bo ten ktoś robić coś złego, to dobrze. Jak ktoś kogoś jebać, bo ten ktoś ma jakieś cechy, to źle

No jak ktoś ma cechę ze lubi sobie potorturować zwierzęta i publicznie się z tym nie kryje to jego już nie jebać? Ciekawe. No ale widać jak przedmiotowo traktujecie wolność wypowiedzi. Należy na kogoś nasrać bo ten zgodnie z prawem odmówił wykonania usługi

Poza tym, od kiedy to ty ustalasz że PiS robi źle i na tej podstawie można go jebać? Od nikiedy, to twoje przekonanie. W przekonaniu tego zespołu oni robią źle i odmówili im koncertu

zefciu napisał(a):Ale jeśli ktoś jest krytykowany za zwyrodnialskie wypowiedzi, to ciężko twierdzić, że jest „prześladowany”.

Jest różnica między krytykowaniem a chamskim i prostackim hejtem

zefciu napisał(a):No przecież celem zabiegu jest właśnie urodzenie dziecka

No i? Jak dostanę kulkę w klatę po czym zaaplikują mi morfinę i nie będę tego czuł to będę zdrowy? In Vitro to środek tymczasowy a nie leczenie
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#90
InspektorGadżet napisał(a): No jak ktoś ma cechę ze lubi sobie potorturować zwierzęta i publicznie się z tym nie kryje to jego już nie jebać? Ciekawe.
Nie widzę analogii.
Cytat:Poza tym, od kiedy to ty ustalasz że PiS robi źle i na tej podstawie można go jebać?
Od kiedy jestem obywatelem demokratycznego państwa.
Cytat:Jest różnica między krytykowaniem a chamskim i prostackim hejtem
Różnica ta się zaciera, gdy krytykowany kogoś odczłowiecza.
Cytat:No i? Jak dostanę kulkę w klatę po czym zaaplikują mi morfinę i nie będę tego czuł to będę zdrowy?
Nie widzę analogii. Po IVF rodzi się prawdziwe dzieci, a nie tylko czuje, że ma dziecko.
Cytat:In Vitro to środek tymczasowy a nie leczenie
IVF to zabieg pozwalający niektórym niepłodnym parom na urodzenie dziecka. A zatem – leczenie niepłodności.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#91
ZaKotem napisał(a): Powtarzam przykład przytoczony uprzednio: wyznaczanie specjalnych miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych odbywa się kosztem pełnosprawnych, którzy mają tym samym mych miejsc mniej. To jest oczywisty fakt. Nikt jednak nie jojcy, że sprawni fizycznie są prześladowani przez żydowski spisek chcący ustanowić światową dominację inwalidów. Dlaczego, na Boga?

Ale czy można przyrównywać sytuację czarnych do sytuacji ludzi realnie niepełnosprawnych?

ZaKotem napisał(a): No taka natura komuchów i lewaków, pytanie, czy pod nieobecność powyższych aby na pewno wszystko działa doskonale.

Nie działa. W ogóle świat jest niesprawiedliwy. Pośród wyłącznie samego zbioru białych ludzi znajdą się głupsi i mądrzejsi, bardziej leniwi i bardziej pracowici; niektórzy urodzą się w biedniejszych, inni w bogatszych domach. Niektórym urodzą się chore, innym zdrowe dzieci. Niektórzy są płodni inni bezpłodni. Są też ludzie, którzy najzwyczajniej w świecie mają szczęście lub pecha.

Można próbować niwelować różnice państwowo co prowadzi do wypaczeń w postaci dowalenia tym, którzy nie mają dzieci (500+ w Polsce jest pewną formą bykowego) lub tym, którzy sobie radzą zbyt dobrze (vide Azjaci w USA), można też pomagać innym na zasadzie dobrowolności np. często jest tak, że bogatsi przelewają w ramach akcji charytatywnych kasę na pomoc biedniejszym, chorym ludziom lub ludziom z chorymi dziećmi. To też jest jakaś próba zniwelowania tego, że jedni mają lepiej, a drudzy gorzej.

ZaKotem napisał(a): W Polsce za Peerelu też obowiązywała akcja afirmatywna dla potomków chłopstwa i robotnictwa, czyli punkty za pochodzenie. Czy na skutek tej akcji w istocie tak wielu potomków inteligenctwa nie dostało się na studia, bo miejsca były zajęte przez "Murzynów"? Bardzo wątpię. Kiedy brakuje miejsc dla klasy dominującej, klasa tworzy nowe miejsca. Kiedy zaś brakuje miejsc dla klasy niższej, to klasie niższej chuj w dupę. I tę różnicę mają lewackie akcje wyrównać.

Widzisz to, że komuchy dały komuś punkty za pochodzenie; nie widzisz tego, że te same komuchy rozkułaczyły kułaków. Moja babcia dzięki komuchom i punktom za pochodzenie łatwiej została dentystką, ale co z tego jak były takie momenty, że robiła ludziom zęby w zamian za np. jajka? I co z tego skoro część mojej rodziny została pozbawiona sporego majątku i przewieziona z miejsca na miejsce? Słyszałeś może o mieniu zabużańskim? Obecne państwo polskie wypłacało rekompensatę w wysokości do 50 (albo 40 - nie pamiętam) tysi. Jak to podzielić na wszystkich potomków uprawionych do tego, to mało co wychodziło na osobę. Tylko jednej osobie chciało się zbierać dokumenty a i tak dupa zbita z tego wyszła. I taki to dobrobyt wychodzi z komuszych działań.

ZaKotem napisał(a): Czy to w ogóle przynosi skutek? Moim zdaniem, pomimo kompletnej nieudolności Peerelu jako całości, podziały klasowe w Polsce jednak mocno się wypłaszczyły. Wprawdzie pewien antagonizm między miastem a wsią wciąż istnieje, co widać w wynikach wyborów - tylko nie wiem, na ile ten podział jest pierwotny, czyli jeszcze post-feudalny, a na ile wtórny, wytworzony w czasach Balcerowizmu. Ale i tak już nie jest tak, jak jeszcze zaledwie dwa pokolenia temu, że ludzie ze wsi ubierają się inaczej niż ludzie z miasta i mówią praktycznie innym językiem, stanowiąc coś w rodzaju osobnych, izolowanych grup etnicznych.

Tylko czy to zatarcie różnic zaszło dzięki komunizmowi czy może później dzięki kapitalizmowi; że ludzie ze wsi przestali być rolnikami, zaczęli pracować w miastach i za granicą mocno się przy tym wzbogacając w porównaniu do tego co mieli wcześniej.

Do tego dochodzi obecnie trend na stawianie domów w podmiejskich wiochach. Skoro wielu ludzi z miast się przeprowadza na wiochy to i wiochy się zmieniają a różnice zacierają.

ZaKotem napisał(a): Kilkadziesiąt lat doświadczenia wykazało, że upośledzona grupa samą tylko niewidzialną ręką rynku nie wyciągnie się z bagna - do którego przecież też nie wrzuciła jej niewidzialna ręka rynku, tylko widzialna łapa nieludzkiego państwa i prawa. Domaganie się użycia tej samej, tylko już uczłowieczonej łapy do wyciągania wydaje się zupełnie logiczne. Jedyną logiczną alternatywą jest uznanie, że jednak rasiści mają rację, i do tego skłania się coraz większa część republikanów, co kiedyś było nie do pomyślenia.

Kilkadziesiąt lat to już chyba działa w USA ta cała akcja afirmacyjna (od 1960 roku) i jakoś to wyciąganie czarnych z bagna idzie jak krew z nosa. Cały czas wolą biegać po dzielni z pistoletami i dragami.

ZaKotem napisał(a): To może im też by się przydała jakaś akcja afirmatywna. I pewnie do tego dojdzie, ale przecież od kogoś trzeba zacząć. Tak serio, zupełnie nie rozumiem takiej logiki: "nie należy pomagać grupie X, bo grupie Y też jest źle".

Nie dojdzie, bo są biali i "uprzywilejowani".

I nie mam takiej logiki. Moja mi mówi: "czemu pomaga się czarnym, którym jest źle a białym i żółtym, którym jest źle, już się nie pomaga? To jest rasizm. Należy po prostu pomagać tym, którym jest źle, bez patrzenia na kolor skóry".
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#92
lumberjack napisał(a): Hola hola młody paniczu; oglądam przede wszystkim propagandę TVNu, bo jest bliższa prawdy, ale dla porównania odpalę sobie też TVP. TVP jest tak chamsko propagandowa, że aż śmieszna i wyczuwa się to na kilometr. Jeśli chodzi o islamskich migrantów to byłem anty jeszcze przed PiSem*, więc nie róbmy z tej partii nie wiadomo jak potężnej siły ideowej.
Dlatego na początku zdania napisałem: "Nie wiem jak Lumbera..." dla podkreślenia, że nie jestem pewien czy kwestia wpływu propagandy Ciebie dotyczyUśmiech
Ale chyba kilka lat temu, tzn. w czasach dużych ruchów migracyjnych generalnie więcej ludzi było "anty" w tej sprawie, włącznie ze mną. Z czasem dostrzegłem również drugą stronę medalu, co moim zdaniem jest bardziej utrudnione w Polsce ze względu właśnie na pisowską propagandę która z racji swego natężenia utwierdza wielu w słuszności swoich przekonań. 
Cytat:* Ba, od zarania dziejów byłem antyislamski - można sprawdzić - 2006 rok: https://ateista.pl/showthread.php?tid=97...9#pid31609
Też byłem i nadal jestem. Tak samo jak jestem anty-katolicki ale jednak nie postuluję aby wysiedlić tychże z Polski z racji ich szkodliwego wpływuUśmiech

Chodzi o to, że warto czasem oddzielić ludzi od samej ideologii, gdyż często okazuje się, że owi ludzie (muzułmanie w tym przypadku) to zdecydowanej większości nie radykałowie lub terroryści czyhający na to, by coś tu wysadzić w imię Allaha. Mało tego, moim zdaniem jeśli chcemy, aby radykalne idee nie zakwitały w głowach bardziej podatnych na religijny fanatyzm to dobrym sposobem jest "zaatakowanie" ich inną kulturą, w tym przypadku zachodnią. Natomiast dla obywateli tejże kultury zachodniej zetknięcie się z czymś odmiennym na dłuższą metę daje pozytywne efekty w postaci większej tolerancji. 
Cytat:Już wtedy, reakcja muzułmanów na karykatury zamieszczone w Charlie Hebdo "striggerowała" mnie i włączyła alarmową czerwoną lampkę aby uważać na tych kurwisynów.

Zgadza się, pytanie jaką drogą postępowania można takie nastawienie muzułmanów zmienić. Hasło "precz z muzułmanami" na dłuższą metę nie zadziała moim zdaniem, powoduje to tylko alienację. 
Cytat:Reasumując - to nie propaganda pisowska tylko to jak się zachowują sami muzułmanie, w swoich i nieswoich krajach, nastawia mnie antyislamsko i przeciwko muslimskiej migracji.

Zgoda, to prawda że islamscy radykaliści nie robią muzułmanom najlepszej reklamy. Ale weźmy przykład z innej strony: jakie masz nastawienie w kwestii terroryzmu motywowanego chrześcijańską ideologią i związanego z tym nastawienia antyislamskiego? Sam Breivik jest tego dobrym przykładem - twierdził, że prowadzi chrześcijańską krucjatę, podobnie Brendon Tarrant odpowiedzialny za śmierć kilkudziesięciu osób w Nowej Zelandii również nawiązywał w swojej deklaracji do chrześcijańskich motywów. 

Cytat:No i w USA masz teraz superzajebiste antagonizmy, rozruchy, stare i nowe rasizmy, które są odwiecznym zgniłym jajem i kością niezgody. 
No ale przecież nie wynika to z tego, że Murzyni wprosili się do Ameryki na siłę tylko zostali tam przywiezieni jako niewolnicy i przez większą część historii USA byli obywatelami drugiej kategorii. Imigranci z Europy i Azji zintegrowali się lepiej ponieważ nikt ich nie batożył na plantacjach bawełny.
Cytat:A w UK tubylcy tak bardzo się zintegrowali z migrantami, że aż wyszli z UE.
Trudno oceniać nastawienie Brytyjczyków do imigrantów na postawie jednego głosowania (które i tak zakończyło się wynikiem 51-49) na które wpłynęły przeróżne kwestie, takie jak zagrożenie suwerenności UK przez Unię, regulacje unijne czy kontrybucje do europejskiego budżetu. I oczywiście, problem imigracji również odgrywał pewną rolę ale czy w kraju w którym mieszka ponad 2,5 mln muzułmanów, Polacy czy Rumuni rzeczywiście mogą stać się celem masowej niechęci? 
Cytat:Moim zdaniem trzeba uważać z ilością i rodzajem migrantów aby nie przesadzić i nie doprowadzić właśnie do powszechnych nastrojów antymigranckich będących pożywką dla partii antyunijnych.
Moim zdaniem to właśnie partie anty-unijne są problemem samym w sobie. Sprawa jest w zasadzie stara jak świat i Żydzi są świetnym przykładem tego, jak wszelakie problemy społeczne czy ekonomiczne niesłusznie zrzucane były na tych "innych". Oczywiście polityka imigracyjna wymaga regulacji natomiast to, co się dzieje z Afgańczykami na białoruskiej granicy świadczy o tym, jak prawaccy propagandyści, uważający się za przodowników chrześcijańskich wartości, zaślepieni anty-imigrancką histerią te wartości wyrzucili do kosza.
Odpowiedz
#93
zefciu napisał(a): Nikt nie trafił idealnie. A nawet gdyby trafił, to i tak fakt, że zadanie nie było trywialne, dowodzi, że nie da się, tak jak sobie IG wyobraża, na pierwszy rzut oka ocenić, czy dana osoba jest „naprawdę kobietą” (jakkolwiek to sobie definiujemy), czy też „zmusza nas, byśmy ją tak nazywali”.


Czasami się nie da, czasami się da.


[Obrazek: 51db9e97c9549396a05baf167223.jpeg]

[Obrazek: conchita-wurst-aresztowana-w-niemczech.jpg]

[Obrazek: z13107911V,Anna-Grodzka---pierwsza-w-his...oslank.jpg]
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#94
@Lumberjack

A można się zdziwić. Kojarzę ze szkoły jedną dziewczynę podobną mocno do Margota, chyba jest lesbijką albo biseksualistką. Conchita Wurst wygląda trochę jak kobieta, która sobie namalowała zarost. A Anna Grodzka spokojnie przeszłaby jako styrana życiem nauczycielka polskiej szkoły wiejskiej. Język
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#95
kmat napisał(a): Muslimy na zachodzie to zasadniczo któreś tam pokolenie. Ich tam wpuściła nie Greta Thunberg ze Sławojem Żiżkiem, tylko jakieś DeGaule i Adenauery. Noż kurwa lewaki esencjonalne z platońskiego świata idei, wobec których prof. Środa jest ledwie jakimś cieniem na ścianie jaskini.

To swoją drogą. I najciekawsze jest to, że to właśnie młode pokolenie tych już zasiedziałych muslimów nie czuje więzi z Niemcami czy też Francją i ich kulturą tylko z kulturą islamską właśnie. I to mimo polityki multikulti tychże państw.

kmat napisał(a): Wiesz. Taka np. teza o lewakach, co nawpuszczali muslimów to wyraźny symptom.[...]Bezrefleksyjnie palnąłeś głupotę, ino ta głupota ma bardzo wyraźny znak wodny, to jedna ze sztandarowych bzdur naszej idiotenkurwiprawicy. Ktoś Cię po gombrowiczowsku cweli przez uszy.

Najmocniej przepraszam, ale kto od 2015 roku czyli od momentu ogromnej fali migrantów domaga się bezrefleksyjnego wpuszczania wszystkich jak leci? No bo chyba nie przecwelona przez uszy idiotenkurwiprawica.

ZaKotem napisał(a): Też uważam, że każdy jest kowalem swojego losu. Tylko że, rozszerzając metaforę - jednemu kowalowi dosłownie spada z nieba surowiec w postaci meteorytu żelazno-niklowego z gotowym do obróbki stopem, a inni dostają jakieś obesrane purchle z dymarki, jakie widziałem kiedyś na rekonstrukcji prehistorycznej, a które należy opisać słowami "mogą zawierać żelazo". No i nie mów mi, że tylko od pracowitości i pomyślunku kowali zależy to, co wykują.

Dużo też zależy od innych czynników, ale co by się nie działo pracowitość, pomyślunek i zawzięte stachanowcowanie mogą te inne czynniki kompensować. Chyba nie powiesz mi, że wszystkie żółtki w USA to szczęściarze? A jakoś świetnie się odnajdują w systemie stworzonym przez białych, który jest niby skierowany przeciwko niebiałym.

ZaKotem napisał(a): Kiedyś było takie życie, że co drugi dzieciak umierał, zanim dorósł. A teraz nie ma takiego życia. Przecież to my decydujemy, jakie jest życie.

Dokładnie. Ja jestem przeciwko państwowemu promowaniu i dotowaniu karyn i sebixów w ramach akcji afirmatywnych. Jeśli karyny i sebixy są czarne, to też jestem przeciw zbawczej pomocy od Kapitana Państwo.

ZaKotem napisał(a): Przecież to my decydujemy, jakie jest życie. Nie widzisz sprzeczności między "każdy jest kowalem swojego losu" a "takie życie"?

Widzę. W takim razie inaczej: "takie jest życie, a w jego ramach każdy jest w miarę możliwości i okoliczności większym lub mniejszym kowalem swojego losu".

ZaKotem napisał(a): Czy z punktu widzenia twojego dobrobytu i samopoczucia nie byłoby lepiej, gdyby mniej ludzi z twego podwórka wyrosło na złodziei i bandytów?

Ale tak się dzieje i to bez pomocy państwa. Ludzie są coraz bogatsi, na takich podwórkach również. Nikt już nie ma potrzeby rozbijania szyb i kradzieży radia samochodowego tak jak to było za czasów mojej nastoletniości.

ZaKotem napisał(a): Likwidowanie tej bidy jest w materialnym interesie tych, co w tej bidzie nie są. Chyba, że nie chodzi nam o materialny interes, tylko o pozycję w stadzie - w końcu pozycja tego, co ma pół bańki wśród żuli jest wyższa, niż pozycja milionera wśród milionerów.

Jak chcesz to likwidować? W Pionkach urząd pracy wyjebał 500 tysi na aktywizację zawodową Cyganów; Polacy chodzili do PUPu słuchać Cyganki-urzędniczki, która im mówi, że nie ma dla nich pracy, a po zakończonym programie Cyganie jak nie pracowali tak nie pracują.

Jeśli w kimś nie ma woli do zmiany, to nie zmienisz tego żadną akcją afirmacyjną. A jak w kimś jest taka wola, to zmieni swoje życie niezależnie od tego czy mu Kapitan Państwo sypnie socjalem.

Co więcej uważam, że sypanie leniom socjalem niczego nie zmieni tylko zakonserwuje ich dotychczasowych styl życia.

Pomoc państwowa jest ok - dla niepełnosprawnych, ludzi po chorobach i wypadkach, a nie dla kogoś kto ma ręce i nogi, ale woli siedzieć w domu i pierdzieć w stołek.

ZaKotem napisał(a): Ależ nie. Prowokacja musi umożliwiać interpretację obraźliwą. Obraźliwe byłoby napisanie "Matka Boska to pizda jebana". Ale to uniemożliwia (dla niefizolofa przynajmniej) interpretację inną niż obraźliwa, dlatego to nie jest żadna prowokacja. Ja przedstawiłem nieobraźliwą interpretację, twoja ("zrobię cokolwiek żeby naruszyć sacrum") jest obraźliwa. Obie są oczywiście dopuszczalne, sztuka nie ma żadnego "obiektywnego" znaczenia i każdy ma prawo interpretować sobie jak se chce. Tylko że normalnie kulturalni ludzie stosują domniemanie życzliwości - zakładamy, że intencje innych nie są złośliwe, chyba że coś konkretnie wskazuje, że jednak są.

Jezu Chryste. ZaKotełu, przecież dla ludzi religijnych Matka Boska jest darzona podobnym uczuciem i czcią co własna rodzona matka. Jakby ci ktoś stworzył obrazek z twoja matką, która wygląda jak cipka, to by chyba wywołało jakąś twoją rekację i nie byłaby to chyba reakcja entuzjastyczna?

ZaKotem napisał(a): To, że ty jesteś mizantropem, to wszyscy wiemy i dlatego ciebie nie ma po co prowokować Uśmiech

To nie do końca prawda. Lubię ludzi, tylko z daleka.

ZaKotem napisał(a): Natomiast to, że niektórzy "chrześcijanie" z góry założyli złośliwość autora prowokacji pokazuje, jacy z nich miłośnicy bliźniego i o to w zasadzie chodziło, żeby się wszystkie nożyce odezwały.

Chrześcijanie są jacy są. I tak sto razy lepsi od szmatogłowych, co do których lewacy często nie mają żadnych zastrzeżeń.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#96
DziadBorowy napisał(a): Co do dwóch pierwszych to absolutnie mi nie przeszkadzają, trzeci uważam za wytwór PISowskiej propagandy (na zasadzie radia Erewań).
Obawiam się, że nie do końca radio Erewań.
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/s...ciowe.html

Nie wiem, jak Wam, ale mnie nie podoba się pomysł, żeby dziecko i nauczyciel mieli jakieś wspólne tajemnice przed rodzicami. A także to, żeby dowolny chłopiec mógł wchodzić sobie do toalety dla dziewczynek tylko na podstawie deklaracji, że się takową czuje.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#97
Iselin napisał(a): Nie wiem, jak Wam, ale mnie nie podoba się pomysł, żeby dziecko i nauczyciel mieli jakieś wspólne tajemnice przed rodzicami.

Mi by się spodobała lektura listy środków zapewniających skuteczne utrzymanie tej tajemnicy wyłącznie między dziećmi i nauczycielami.

Cytat:A także to, żeby dowolny chłopiec mógł wchodzić sobie do toalety dla dziewczynek tylko na podstawie deklaracji, że się takową czuje.

No bo idzie takie dziecko z rodzicami do dowolnego miejsca publicznego w rodzaju zoo, basenu, kina, galerii handlowej itp. z publicznymi toaletami i w pewnej chwili mówi: chce mi się siku - no i w tym momencie... (jakieś pomysły?)
by Rowerex®
Odpowiedz
#98
Iselin napisał(a):
DziadBorowy napisał(a): Co do dwóch pierwszych to absolutnie mi nie przeszkadzają, trzeci uważam za wytwór PISowskiej propagandy (na zasadzie radia Erewań).
Obawiam się, że nie do końca radio Erewań.
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/s...ciowe.html

Nie wiem, jak Wam, ale mnie nie podoba się pomysł, żeby dziecko i nauczyciel mieli jakieś wspólne tajemnice przed rodzicami. A także to, żeby dowolny chłopiec mógł wchodzić sobie do toalety dla dziewczynek tylko na podstawie deklaracji, że się takową czuje.
Ciekawe, że autor powyższego artykułu nie podaje linku do konkretnego zarządzenia szkockiego rządu, tak jakby chciał coś ukryć...
Według obecnego prawodawstwa w Szkocji wygląda to tak: 

The Age of Legal Capacity (Scotland) Act 1991 

This Act states that a child of 12 and over is presumed to have sufficient capacity to make decisions, and enter into formal agreements on their own behalf. This includes to instruct a solicitor, to sue on their own behalf and consent to their own medical treatment, and to enter into transactions usual for a child of that age. As is noted below, a young person cannot undertake the process of changing their sex on their birth certificate until they are 18 years of age.

[/url][url=https://www.gov.scot/publications/supporting-transgender-young-people-schools-guidance-scottish-schools/pages/6/]https://www.gov.scot/publications/supporting-transgender-young-people-schools-guidance-scottish-schools/pages/6/


Nic nie ma o czterolatkach (przynajmniej nie udało mi się znaleźć) natomiast pełno ludzi pewnie przeczytało ten artykuł z Gazety Prawnej i niektórzy sobie myślą, że na tym Zachodzie to te dżendery opanowały wszystko, trzeba zamykać granice bo atakują ze wszystkich stron propagandą lgbt.
Odpowiedz
#99
Osiris napisał(a): Ciekawe, że autor powyższego artykułu nie podaje linku do konkretnego zarządzenia szkockiego rządu, tak jakby chciał coś ukryć...
(...)
Nic nie ma o czterolatkach (przynajmniej nie udało mi się znaleźć) natomiast pełno ludzi pewnie przeczytało ten artykuł z Gazety Prawnej i niektórzy sobie myślą, że na tym Zachodzie to te dżendery opanowały wszystko, trzeba zamykać granice bo atakują ze wszystkich stron propagandą lgbt.

To "przedruk" z brytyjskich mediów, prawie "słowo w słowo" - przykład: https://www.telegraph.co.uk/news/2021/08...t-parents/
(artykuł chyba jest płatny, bo dziwne rzeczy wyskakują, ale daje się "zatrzymać" skrypty na pełnej treści)

To na co zwraca się uwagę, to stwierdzenie "at any age" pojawiające się w owym 70-stronnicowym dokumencie.

Obowiązkowa edukacja w Szkocji zaczyna się od wieku 4-5 lat, stąd mowa o czterolatkach, szczególnie jeżeli nauczyciele w szkołach dla dzieci w tym wieku dostali ten dokument - trzeba by znaleźć potwierdzenie, że szkoły dla tak młodych dzieci takowy faktycznie otrzymały.

A też bym się nie dziwił, gdyby takie informacje poszły najpierw od nauczycieli z owych szkół, być może mocno zdziwionych, że do nich też to wysłano (takie moje gdybanie).
by Rowerex®
Odpowiedz
Rowerex napisał(a): Mi by się spodobała lektura listy środków zapewniających skuteczne utrzymanie tej tajemnicy wyłącznie między dziećmi i nauczycielami.
Zwłaszcza między dziećmi Duży uśmiech

Rowerex napisał(a): To "przedruk" z brytyjskich mediów, prawie "słowo w słowo" - przykład: https://www.telegraph.co.uk/news/2021/08...t-parents/
(artykuł chyba jest płatny, bo dziwne rzeczy wyskakują, ale daje się "zatrzymać" skrypty na pełnej treści)

To na co w zwraca się uwagę, to stwierdzenie "at any age" pojawiające się w owym 70-stronnicowym dokumencie.

Obowiązkowa edukacja w Szkocji zaczyna się od wieku 4-5 lat, stąd mowa o czterolatkach, szczególnie jeżeli nauczyciele w szkołach dla dzieci w tym wieku dostali ten dokument - trzeba by znaleźć potwierdzenie, że szkoły dla tak młodych dzieci takowy faktycznie otrzymały.
Może się okazać, że Gazeta Prawna bardziej pikuje w dół niż się wydawało. Chociaż nigdy dotąd nie bawili się w straszenie LGBT.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości