Ocena wątku:
  • 6 głosów - średnia: 4.33
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pedofilia i molestowanie nieletnich w Kościele Katolickim
Ma taki związek ze oni też uważali że te nauki nie mają empirycznego charakteru
Niech pokój będzie twoją siłą, a obfitość twoją twierdzą
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Ma taki związek ze oni też uważali że te nauki nie mają empirycznego charakteru
Mają swój skuteczny aparat w postaci metod i badań porównawczych. Jakimi metodami można zbadać niezbadaną, niewyjaśnialną istotę nadprzyrodzoną?
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Nie wiem jaki to ma związek z tym, co na pisałem. Twierdzę, że zastanawianie się nad istnieniem jakiejś nadprzyrodzonej, nie dającej się zbadać istoty jest bez sensu skoro nie mamy ku temu odpowiedniego aparatu badawczego.

Można próbować rozumowo, logiką, dedukcją... jak dla mnie jest to sensowne i rozwijające umysłowo. Chodzi mi oczywiście o wszystkie argumenty za i przeciwko istnieniu Boga. Prawdy nie poznasz, ale poznasz wszystkie za i przeciw. No chyba żeś ateistą semiotycznym.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Można próbować rozumowo, logiką, dedukcją... jak dla mnie jest to sensowne i rozwijające umysłowo. Chodzi mi oczywiście o wszystkie argumenty za i przeciwko istnieniu Boga. Prawdy nie poznasz, ale poznasz wszystkie za i przeciw. No chyba żeś ateistą semiotycznym.
A są w ogóle jakieś sensowne argumenty za istnieniem Boga? Tego nieskończonego, niepojętego, wszechobecnego itp itd.
Odpowiedz
Osiris napisał(a):
lumberjack napisał(a): Można próbować rozumowo, logiką, dedukcją... jak dla mnie jest to sensowne i rozwijające umysłowo. Chodzi mi oczywiście o wszystkie argumenty za i przeciwko istnieniu Boga. Prawdy nie poznasz, ale poznasz wszystkie za i przeciw. No chyba żeś ateistą semiotycznym.
A są w ogóle jakieś sensowne argumenty za istnieniem Boga? Tego nieskończonego, niepojętego, wszechobecnego itp itd.

Książka: https://merlin.pl/cud-teizmu-argumenty-z...e/1320742/

Cytat:Autor - zmarły przed kilkunastoma laty filozof oksfordzki - dokonał pełnego przeglądu argumentów przemawiających za istnieniem Boga i przeciwko Jego istnieniu: opisał je szczegółowo, przeanalizował, skomentował, poddał krytyce. Test to praca napisana w sposób wolny od wszelkiej stronniczości, tak w partiach historyczno-sprawozdawczych, jak i w analizach autorskich. Ze względu na walory merytoryczne, a także jasność i przystępność wykładu, cieszy się na Zachodzie dużą popularnością - w ciągu dziesięciu lat od pierwszego wydania była aż czterokrotnie wznawiana.

Autor: https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Leslie_Mackie

Co do twojego pytania - są sensowne argumenty (za oraz przeciw), ale tylko jeśli zgodzisz się na pewne założenia. On tam je wszystkie analizuje i pokazuje słabe punkty. Warte przeczytania.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Skoro rozmowa poleciała dalej, to napiszę tylko Osirisowi, do czego zmierzałem. Zmierzałem do tego, że prawo jest pisane przez dorosłych i dla dorosłych; tymczasem dziecko często-gęsto nie kuma czaczy i zdarza mu się robić rzeczy w pojęciu prawa skandaliczne, bo nie ogarnia możliwych konsekwencji. Dorosły z kolei zapomniał już dawno, jakimi ścieżkami chadzało jego myślenie, jak się jeszcze mieścił pod stół. Do tego dochodzi margines statystyczny zachowań nie mieszczących się w żadnej normie społecznej, a mimo to nie skutkujących niczyją krzywdą. O ile więc gwałty na dzieciach (i nie tylko na dzieciach) tępić należy i potrzeba, o tyle bezrefleksyjne łykanie wzorców kulturowych z kraju, w którym największą rozrywką gawiedzi jest i zawsze było linczowanie człowieka - no to może się skończyć źle, w porywach do bardzo źle. Szczególnie, że tam, tj. w Usiech, trwa teraz zimna wojna domowa pojebów trockistowskich z pojebami biblijnymi, w której już nie chodzi o żadną sprawiedliwość i w której ludzka intymność stała się narzędziem (nie jedynym zresztą) do bicia politycznego wroga.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
Osiris napisał(a):
lumberjack napisał(a): Można próbować rozumowo, logiką, dedukcją... jak dla mnie jest to sensowne i rozwijające umysłowo. Chodzi mi oczywiście o wszystkie argumenty za i przeciwko istnieniu Boga. Prawdy nie poznasz, ale poznasz wszystkie za i przeciw. No chyba żeś ateistą semiotycznym.
A są w ogóle jakieś sensowne argumenty za istnieniem Boga? Tego nieskończonego, niepojętego, wszechobecnego itp itd.

Jak najbardziej - z powodu jego nieskończoności, niepojętości i wszechobecności jest tak nieskończony, niepojęty i wszechobecny, że jest i go nie ma jednocześnie (czyli trochę jest).
To typowe zapętlenie logiczne przynależne wszelkim teologiom.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Właśnie to jest sedno sprawy. Liczby mogą być większe lub mniejsze ale główny problem to zorganizowany proceder ukrywania tych przypadków.

Dla mnie nie tyle "zorganizowany" co strukturalny. Ta hierarchiczna struktura stara się odsiać ludzi niezdolnych do pracy w niej w seminariach, ale nie ma żadnych norm do odsiewania już wyświęconych kapłanów. A wprost przeciwnie, przez nadanie pracy księdza rangi niezmywalnego stempla święceń prowadzi do sytuacji, że wszelkie wątpliwości będą rozstrzgane na korzyść zatrzymania księdza w strukturach i dawania mu kolejnych szans poprawy. Dodatkowo reguły wewnętrzne miały zapewnić niezależność struktury od zakusów państwa na wpływanie na nią, spadek z czasów walk o inwestyturę i nowożytnych czasów rewolucyjnych. Spuścizna średniowiecznych przywilejów, według których księża i duchowni mieli być sądzeni tylko przez sądy kościelne mentalnie była obecna do końca XX wieku.

Teoretycznie Kościół mógł pozbywać się księży i jednocześnie zatajać afery w dużo prostszy i skuteczniejszy sposób, niż to robił, gdyby nie te wyżej wymienione i inne ograniczenia strukturalne. IMHO niejeden biskup wolałby danego księdza wydać i wydalić, ale nie miał na to opcji.

Cytat:To w całkowicie podważa reputację Kościoła i nie da się tego naprawić. Nie mówimy tutaj o jakiejś większej organizacji a o tej, która stawiała się na piedestale moralności. Przychodzi mi na myśl analogia do Lance'a Armstronga, który już nigdy nie będzie w stanie odzyskać chociaż części swojej renomy i też dlatego, że kreował się na wzór do naśladowania. Innym kolarzom złapanym na dopingu mniej się dostało ponieważ nie osiągnęli szczytu. Im wyżej sięgasz tym dłuższa droga w dół a Kościół przecież był na samej górze.

Ale nie zapominajmy, że jest długa droga od czasów, kiedy Kościół jako organizacja był na samej górze a dziś. I w tamtych czasach mieliśmy papieży jak Aleksander VI. A dziś takich jak Franciszek. Bez wdawania się w szczegóły, różnica jest chyba widoczna. A jednym z powodów, zmienione oczekiwania i wymagania wobec Kościoła właśnie.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Dla mnie nie tyle "zorganizowany" co strukturalny. Ta hierarchiczna struktura stara się odsiać ludzi niezdolnych do pracy w niej w seminariach, ale nie ma żadnych norm do odsiewania już wyświęconych kapłanów. A wprost przeciwnie, przez nadanie pracy księdza rangi niezmywalnego stempla święceń prowadzi do sytuacji, że wszelkie wątpliwości będą rozstrzgane na korzyść zatrzymania księdza w strukturach i dawania mu kolejnych szans poprawy. Dodatkowo reguły wewnętrzne miały zapewnić niezależność struktury od zakusów państwa na wpływanie na nią, spadek z czasów walk o inwestyturę i nowożytnych czasów rewolucyjnych. Spuścizna średniowiecznych przywilejów, według których księża i duchowni mieli być sądzeni tylko przez sądy kościelne mentalnie była obecna do końca XX wieku.

Rozumiem że wszystko to funkcjonowało sprawnie ale przecież od zawsze byli w hierarchii ludzie inteligentni, którzy zdawali sobie sprawę, że kapłani to tylko ludzie, często grzeszni nawet bardziej niż owieczki. Z pewnością wiadomo było o tym w starożytności, średniowieczu, nowożytności jak i czasach współczesnych. Mimo to przez wieki udawano że mamy do czynienia z jakąś elitą, która moralnie wyrasta ponad społeczeństwo. Dlatego idea dawania drugiej szansy niezbyt do mnie przemawia gdyż jeśli wszystko toczy się za zasłoniętą kurtyną to bardziej kojarzy się z działaniami natury mafijniej. Poza tym nigdy nie pojmę idei sądów kościelnych gdyż sądzenie kogoś przez swoich ludzi jest podważeniem fundamentalnej zasady praworządności na której oparte jest prawo od czasów rzymskich. 
Cytat:Ale nie zapominajmy, że jest długa droga od czasów, kiedy Kościół jako organizacja był na samej górze a dziś. I w tamtych czasach mieliśmy papieży jak Aleksander VI. A dziś takich jak Franciszek. Bez wdawania się w szczegóły, różnica jest chyba widoczna. A jednym z powodów, zmienione oczekiwania i wymagania wobec Kościoła właśnie.
Różnica oczywiście jest natomiast autokrata pozostaje autokratą bez względu na to, czy się uśmiecha czy nie. To jest pewnie paradoks ale krytyka która spotyka Kościół teraz jest w zasadzie niezamierzonym wyciągnięciem pomocnej dłoni od ludzi, którzy tej instytucji nie cierpią ale niekoniecznie nienawidzą. Ludzie, którzy marzą o całkowitym upadku KK zacierają teraz ręce i cieszą się po cichu z jego niedoli natomiast krytycy dają do zrozumienia, by się hierarchia opamiętała ponieważ to być może ostatni dzwonek aby uratować się przed tragedią. W Francji to chyba rozumieją a nad Wisłą zupełnie nie. Może w Polsce nie jest to jeszcze tak widoczne ale pokolenie lub dwa i kto wie jak to się może potoczyć. Kościoły można zawsze przebudować na mieszkania, jak to np. się dzieje w Wielkiej Brytanii.

ErgoProxy napisał(a): O ile więc gwałty na dzieciach (i nie tylko na dzieciach) tępić należy i potrzeba, o tyle bezrefleksyjne łykanie wzorców kulturowych z kraju, w którym największą rozrywką gawiedzi jest i zawsze było linczowanie człowieka - no to może się skończyć źle, w porywach do bardzo źle. Szczególnie, że tam, tj. w Usiech, trwa teraz zimna wojna domowa pojebów trockistowskich z pojebami biblijnymi, w której już nie chodzi o żadną sprawiedliwość i w której ludzka intymność stała się narzędziem (nie jedynym zresztą) do bicia politycznego wroga.
Mimo usilnych prób próbowałem wojnę trockistowsko-biblijnych pojebów powiązać jakoś z moralnym obowiązkiem potępienia gwałtu dziecięcego ale niestety, nie dałem rady. Musisz to zrzucić na karb mojej ograniczonej inteligencjiUśmiech
Odpowiedz
Cóż, rozmawiamy ze sobą nie od wczoraj, a jeszcze nie zakumałeś, że masz przeciw sobie schizofrenika po psychotycznych przejściach, któremu pozornie odległe skojarzenia odpalają się po dziesięć razy na dzień. Faktycznie więc, inteligencję masz ograniczoną i powinieneś się wstydzić. Uśmiech
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
bert04 napisał(a): I w tamtych czasach mieliśmy papieży jak Aleksander VI. A dziś takich jak Franciszek. Bez wdawania się w szczegóły, różnica jest chyba widoczna. A jednym z powodów, zmienione oczekiwania i wymagania wobec Kościoła właśnie.

A czymże się rzeczony Olek tak wsławił poza przyznaniem większych kompetencji inkwizytorom w walce z herezją, za co otrzymali prawo wzajemnego rozgrzeszania się ze stosowania tortur?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
zefciu napisał(a):
bert04 napisał(a): Gównoargument z gatunku tych, że KRK nakazuje zabijać niemowlaki po chrzcie, żeby szły do nieba. Nie stać Ciebie na lepsze tezy?
Nie do końca. Zauważmy, że pewne argumentacje niektórych bardziej „konserwatywnych” duchownych idą właśnie tą drogą „ksiądz zgrzeszył to zgrzeszył, kto nie ma grzechów”, „biskup winien upominać bratersko księdza, który się dopuścił” etc. Widzimy tutaj koncentrowanie się na koncepcji grzechu, który jest złem, ale przecież wybaczalnym, zamiast na koncepcji krzywdy, której należy unikać. W takich wypowiedziach problem krzywdy dziecka jest niewidoczny. Przypuszczenie, że w umyśle tych kaznodziejów cierpienie tych dzieci jest po prostu częścią nieuniknionego cierpienia, jakiego doświadcza każdy człowiek jest zatem uzasadnione.

Gdy rozmowa z pewną starszą osobą, dość religijną zeszła na tematy pedofilii wśród księży, odparła, "po co to drążyć, przecież Bóg ich wszystkich osądzi". Rozumowanie wyłącznie w kategoriach zła i grzechu - zero refleksji o cierpieniu ofiar.

To chyba dokładnie przejaw tego zjawiska.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Gdy rozmowa z pewną starszą osobą, dość religijną zeszła na tematy pedofilii wśród księży, odparła, "po co to drążyć, przecież Bóg ich wszystkich osądzi". Rozumowanie wyłącznie w kategoriach zła i grzechu - zero refleksji o cierpieniu ofiar.

To chyba dokładnie przejaw tego zjawiska.
Hasło "Bóg ich i tak osądzi" to taki nieszczery pseudoargument mający na celu przede wszystkim zamknąć dyskusję aby dana osoba nie musiała myśleć o problemie i odpowiadać na krytykę. Wątpię czy w ogóle mamy do czynienia z refleksją na temat zła i grzechu, to jest raczej obrona sprawcy. Przecież gdyby ktoś tak odpowiedział w przypadku księdza mordercy to zostałby wyśmiany, tymczasem jeśli chodzi o pedofilów jakoś w umysłach niektórych ludzi takie tłumaczenie się pojawia.
Odpowiedz
Standard u kiboli to "Jebać sądy, tylko Bóg może nas sądzić".

Każdy kto szuka bezkarności za życia będzie się powoływał na jakieś sądy boże w zaświatach, w które raczej sam nie wierzy, bo gdyby rzeczywiście wierzył, to bałby się robić to co robi na Ziemi. Swoją drogą ciekawe, że podobna mentalność jest u kiboli i księdzy-pedofili.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Poza tym nigdy nie pojmę idei sądów kościelnych gdyż sądzenie kogoś przez swoich ludzi jest podważeniem fundamentalnej zasady praworządności na której oparte jest prawo od czasów rzymskich. 

Po pierwsze, wewnętrzne sądy funkcjonują do dziś w korporacjach czy izbach. Czy funkcjonują dobrze, to inna sprawa, ale generalnie samrządowe prawo do regulowania wewnętrznych spraw nie jest niczym egzotycznym. Po drugie, niestety czasy feudalne sprawiły, że duchowni mieli władzę świecką i religijną. Jako wasale świeccy lub religijni. Całe średniowiecze, zwłaszcza jego druga połowa, to spór o inwestyturę. I zdarzały się też przypadki, że władcy próbowali wykorzystywać swój wpływ także w sprawach stricte religijnych. Najbardziej znany przykład to oczywiście Henryk VIII.

Cytat:W Francji to chyba rozumieją a nad Wisłą zupełnie nie. Może w Polsce nie jest to jeszcze tak widoczne ale pokolenie lub dwa i kto wie jak to się może potoczyć. Kościoły można zawsze przebudować na mieszkania, jak to np. się dzieje w Wielkiej Brytanii.

X. Tischner znany jest z powiedzenia, że wielu ludzi odeszło od kościoła po spotkaniu z proboszczem. Coś mi się wydaje, że w Polsce Kościół może zostać zniszczony przez własnych biskupów. Tak bardzo bojąc się laicyzacji na wzór zachodni, swoimi akcjami wywołają tylko jeszce silniejszą reakcję.

Sofeicz napisał(a): A czymże się rzeczony Olek tak wsławił poza przyznaniem większych kompetencji inkwizytorom w walce z herezją, za co otrzymali prawo wzajemnego rozgrzeszania się ze stosowania tortur?

Ach Sofeiczu... wiem, że znajomość rzymskich cyferek odchodzi w przeszłość, ale IV nie jest równe VI. Nie o tym Olku pisałem.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Z sądami kościelnymi jest jednak mnóstwo problemów: począwszy od jakichś dziwnych statusów poszkodowanych, którzy nie mają żadnego wglądu w przebieg spraw, po kary, które wymierzane są bez ujawniania ustaleń procesu- czyli nie wiadomo, za co ta kara.

Bawi mnie niezmiernie w kontekście tych patologii "obrona cywilizacji łacińskiej", wraz z kościołem rzymskim oczywiście jako jej nieodłącznym składnikiem, uprawiana przez prawicowców.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
Cytat:Kuria Gądeckiego nie może "wydać Sądowi akt, których nie ma". Policja przeszuka kurię?

Ultimatum postawiła abp. Gądeckiemu na początku listopada sędzia Katarzyna Orzeł z Chodzieży, skąd pochodzi molestowany przez księdza ministrant. Sprawę sędzia postawiła prosto — albo kuria wyda akta, albo policja przeszuka jej teren. Sędzia zdaje się nie wierzyć, że akta mogły zostać przekazane do Watykanu bez wykonania kopii. Kuria tłumaczy natomiast, że obowiązek wykonania kopii akt istnieje tylko wtedy, gdy nie wszczyna się procedury kanonicznej. Nie było tak w przypadku rzeczonego byłego księdza, który wskutek kościelnego śledztwa został wydalony ze stanu duchownego.

- Archidiecezja poznańska nie ma żadnej korzyści w nieudostępnianiu akt procesowych osoby, która wywołała publiczne zgorszenie wspólnoty Kościoła. W wyniku działań kurii podjęto postępowanie karno-administracyjne i wydano orzeczenie o wydaleniu ze stanu kapłańskiego – czytamy w komunikacie kurii.

Jak zauważa autor tekstu w "Wyborczej", kościelne zasady nie zmieniają faktu, że podejście abp Gądeckiego znacząco spowalnia pracę sądu. Jeśli rzeczywiście trzeba będzie zwrócić się do Watykanu o udostępnienie akt sprawy, sąd nie będzie mógł już wywierać presji na kościelne władze i być może nigdy nie doczeka się dokumentów.

/Onet

Co jest w tych aktach, że tak bardzo nie chcą ich udostępnić? I jeśli ten przykład, jeden spośród wielu innych, nie jest dobrym przyczynkiem do renegocjonowania konkordatu, to nie wiem co miałoby nim być.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Cytat:Kuria Diecezji Radomskiej złożyła doniesienie do prokuratury w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez znanego radomskiego księdza. Został on odsunięty od pełnienia ważnych funkcji.

Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wpłynęło najpierw do radomskiej prokuratury, ale sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Dlaczego? Taką decyzję podjęła Prokuratura Regionalna w Lublinie. Nie znamy powodów przekazania sprawy do Zamościa. Zasada jest taka, że postępowanie prokuratorskie prowadzone jest tam, gdzie popełniono przestępstwo, bez względu na to, gdzie zostało złożone doniesienie. Są jednak wyjątki. Sprawę kieruje się do innej odległej terytorialnie prokuratury również wtedy, gdy istnieje obawa o ewentualne podejrzenia o brak bezstronności prokuratorów, albo możliwe próby wpływania na ich pracę. Prawdopodobnie tak było w przypadku księdza z Radomia.

- Postępowanie jest na razie na bardzo wczesnym etapie, nie możemy więc w tej sprawie udzielać żadnych informacji

– powiedział Artur Szykuła, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Potwierdził tylko, że wpłynęło zawiadomienie z Kurii Diecezjalnej w Radomiu.

W tej sprawie nie postawiono jeszcze nikomu zarzutów. Dopiero rozpoczęto postępowanie w tej sprawie.

Wiemy też, że ksiądz pełniący ważne funkcje został od nich odsunięty od pełnienia wszelkich obowiązków. Próbowaliśmy się z nim skontaktować - nie odpowiadał jednak na żadnym kanale komunikacyjnym.

Zapytaliśmy o tą sprawę Kurię Diecezji Radomskiej. Potwierdzono, że zostało skierowane zawiadomienie do prokuratury. Nie chciano jednak na obecnym etapie komentować sprawy. Kuria poinformowała nas, że wyda specjalne oświadczenie.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że doniesienie do prokuratury dotyczy kwestii obyczajowych.

Komunikat Kurii Diecezji Radomskiej

Po opublikowaniu materiału na echodnia.eu kuria wydała komunikat następującej treści:
"Władza Diecezji Radomskiej z ubolewaniem przyjęła informacje o nagannych czynach księdza i przeprasza osoby pokrzywdzone oraz wszystkich, którzy zostali dotknięci niedopuszczalnym postępowaniem duchownego.
Po otrzymaniu zgłoszeń od osób pokrzywdzonych, Biskup Radomski niezwłocznie podjął decyzje, na mocy których wprowadzono odpowiednie procedury kanoniczne i zostało przekazane do Prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Ksiądz został odwołany ze wszystkich funkcji i zastosowano wobec niego ograniczenie posługi kapłańskiej, szczególnie wobec członków duszpasterskich grup młodzieżowych.
Potwierdzamy zdecydowaną gotowość do otoczenia troską oraz odpowiednią pomocą osoby pokrzywdzone i jesteśmy zdeterminowani, aby z całą konsekwencją chronić dzieci i młodzież przed wykorzystaniem, szczególnie przez osoby duchowne".

Podpisał ksiądz Damian Fołtyn, Rzecznik Kurii Diecezji Radomskiej"

https://echodnia.eu/swietokrzyskie/afera...IEB8sBPUhw

Wrzucam to tak dla kontrastu, że nie zawsze próbują wszystko tuszować i zamiatać pod dywan. Tym razem sami donieśli na swojego.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Wrzucam to tak dla kontrastu, że nie zawsze próbują wszystko tuszować i zamiatać pod dywan. Tym razem sami donieśli na swojego.

https://radom.wyborcza.pl/radom/7,48201,...:undefined

Link z wiara.pl. Nie wynika z niego, czy ten kapłan molestował "młode kobiety" 18+, czy 15+ czy jednak te podpadające pod artykuł 200 kk. Artykuł u mnie za paywallem, może ktoś inny wyszuka jakieś szczegóły historii.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Artykuł u mnie za paywallem

U mnie też.

bert04 napisał(a): Nie wynika z niego, czy ten kapłan molestował "młode kobiety" 18+, czy 15+ czy jednak te podpadające pod artykuł 200 kk.

A czy to ma tak duże znaczenie? Nawet gdyby brał się za molestację 50+ albo 70+ to ciągle jest to molestowanie. Wielka karna czarna maczuga mu w dupę.

BTW
Ostatnimi czasy co chwila słychać o jakichś kościółkowych skandalach pedofilskich, molestacyjnych, finansowych. To już się robi tak popularne, że Kościół doczekał się swojego własnego rapowego kawałka, brawo.



Cytat:Jak byłem dzieckiem obok był klasztor
Mieli tam piłki, mieli boiska - to czego biedne dzieciaki pragną
Tylko, że pograć na boju pozwalano wtedy tylko ministrantom
A my dzieci gorszego Boga mogliśmy jedynie wypierdalać stamtąd
Obłudnicy bez zasad, pedofile w S-klasach
Ja się nie gryzę w język, nigdy, wyjebane mam na was
Rodzina ma ledwo na szamę, a ty prosisz ich o ofiarę
Jak oddadzą tobie ostatnie pieniądze to będziesz ich miał nawet parę
Na co zbieracie? Na złote klamki? (ej, ej, ej)
Czy eminencja chce nowe Audi? (ej, ej, ej)
Ojciеc koleżanki był chory, umierał i nie mógł wstać z łóżka
W tym czasiе za ścianą najebany ksiądz w jego żonę się spuszczał
Bóg dał mu wybór

[Refren: Białas]
Kiedy klasnę będzie wybuch
Jestem Bogiem w mieście przygód
Nie znasz mnie wcale
Ale klękaj przed panem, ale klękaj przed panem
Kiedy klasnę będzie wybuch
Jestem Bogiem w mieście przygód
Nie znasz mnie wcale
Ale klękaj przed panem, ale klękaj przed panem

[Zwrotka 2: Słoń]
Otwieram rano gazetę, kawa zadrżała mi w rękach
Kolejny skandal na świecie, bo dziecko znów zgwałciło księdza
Niby się teraz uśmiecham, bo rzucam wersy dla jaj
Lecz pomyśl czym jest dla dziecka trauma taka jak gwałt
Przysięgam, że żaden z was nigdy nie będzie mieć zgody
Na to, by bezkarnie kraść i wpieprzać się do spraw państwowych
Nie jestem chyba za mądry, więc proszę wytłumacz mi ziombel
Czemu są czynne kościoły, a pozamykane knajpy, siłownie?
To nie ma nic z Bogiem wspólnego, ani z symbolem na hostii
Oni bezczelnie się śmieją, a ludzie to naiwne ciołki
Mówię to jako agnostyk, chciałbym, by istniało piekło
Bo wtedy każdy pedofil trafi do pieca na pewno
Wygoogluj sobie, mordeczko, Wojciecha Gila i Paetza
Wygoogluj, co Michalik jebnął na temat kuszenia dziecka
Jedna siostrzyczka nie lepsza, wygoogluj se Bernadettę
Nigdy nie okazuj serca, jeśli ktoś kurwa jest śmieciem

Jeszcze na koniec dodałbym wers - wygoogluj co Rydzyk jebnął na temat pedofilii (przypominam "a kto nie ma pokus?").

No jak już takie kawałki powstają, to myślę, że chwila moment i będziemy mieli deistyczno-agnostyczne, zlaicyzowane społeczeństwo. Jeszcze na dobitkę PiS wraz z episkopatem powinni wprowadzić zakaz rozwodów. I zakaz sprzedaży kondonów i innej antykoncepcji. I nakaz chodzenia do kościółka.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 11 gości