Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
Będzie grubo.

Dragula napisał(a):dzisiaj dosłownie ludzie giną przez ten rząd
Dzisiaj dosłownie jest wojna, więc są też dosłownie trupy i będzie to się działo dopóty, dopóki ZBiR nie wyczuje, że się zderzył ze ścianą. Nie zderzył się ze ścianą, bo - nigdy nie sądziłem, że będę jechał Ziobrą - bo dostatecznie dużo Polaków okazuje publicznie, że są miękiszonami, którzy nie umieją w wojnę; przynajmniej nie na trzeźwo. Dlatego jak skończy się faza na migrantów, zacznie się zaraz faza na co innego, byle tylko udowodnić Brukseli, że Polacy są politycznie nieodpowiedzialni i trzeba ich wziąć pod kuratelę - co da ZBiRowi bufor wokół Królewca, ale to tak przypadkiem, nie o to chodziło, no.

Pociesz się, że taki zapadł w Unii - całej - konsensus co do oceny sytuacji, że robi się niebezpiecznie i że dajemy migrantom DUŻE STOP, wszyscy. Dlatego Tusk, gdyby rządził, robiłby dokładnie to samo, tylko z innym pijarem.

Mustafa Mond napisał(a):Przecież te dzieci muszą być już cholernie straumatyzowane.
Ja też jestem straumatyzowany i nie musiałem po to ruszać na granicę - wystarczył mi polski szpital i polska szkoła. Pomoc pchała się do mnie drzwiami i oknami i pcha się nadal; opędzić się nie mogę. Weź mi może sfinansuj przerzut do Niemiec, bo mi tej pomocy mało i chcę więcej.

Ustalmy coś. Państwo - dowolne, nie tylko polskie - ma krótką kołdrę zawsze. Dlatego istnieje pewna hierarchia wartości - bo istnieć musi. Państwo, o ile działa poprawnie, to najpierw pomaga ludziom legitymującym się jego obywatelstwem; dopiero potem migrantom, którzy o to obywatelstwo stają i ryzykują dla niego, więc jakoś cenni są. Natomiast migranci traktujący państwo jako przeszkodę do pokonania powinni dostawać od niego okrągłe zero pomocy. Inaczej to państwo rozejdzie się w szwach w końcu, kiedy obywatele skalkulują, że taka zabawa im się nie opłaca - podatnikowi drożyzną i domiarem po dupie, a dla włóczęgi-darmozjada płatki kwiatów pod nogi, bo ktoś gdzieś wyżej kaprys ma.

Chcecie dzieciom pomagać, to pomóżcie podnieść polską psychiatrię dziecięcą z zapaści, bo tam cierpią Wasi rodacy i współobywatele. A co do dzieci na ziemi niczyjej, to nie Wy za nie odpowiadacie. Odpowiadają za nie ich rodzice, którzy wzięli je na szlak, choć dobrze wiedzieli, że zadają się z zakazaną mafią przemytniczą. Ciekaw jestem, z jakiego paragrafu odpowiadałby polski rodzic, gdyby tak się przemycał i gdyby go odstawili z powrotem do kraju.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
Wyluzuj Ergo, bo zaczynasz pierdolić, jak PiSdzielec - zapomniał wół, jak sp.. na zgniły Zachód przez Odrę albo Berlin Zachodni.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Dlaczego mam pomagać podnosić polską psychiatrię dziecięcą z zapaści? Nie ja za to odpowiadam. Odpowiadają ich rodzice i niech oni tą psychiatrię dziecięcą podnoszą.

Ograniczę się do ironii powyżej, bo gdybym miał szczerze napisać co sądzę o propozycji, że mam się nie przejmować, że jakieś dzieciaki będą umierać w lesie, bo to nie są polskie dzieciaki a ich rodzice dali się oszukać przez Łukaszenkę to prawdopodobnie bana na jakieś dwa miesiące bym dostał.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
ErgoProxy napisał(a):
Mustafa Mond napisał(a):Przecież te dzieci muszą być już cholernie straumatyzowane.
Ja też jestem straumatyzowany i nie musiałem po to ruszać na granicę - wystarczył mi polski szpital i polska szkoła. Pomoc pchała się do mnie drzwiami i oknami i pcha się nadal; opędzić się nie mogę. Weź mi może sfinansuj przerzut do Niemiec, bo mi tej pomocy mało i chcę więcej.

Ustalmy coś. Państwo - dowolne, nie tylko polskie - ma krótką kołdrę zawsze. Dlatego istnieje pewna hierarchia wartości - bo istnieć musi. Państwo, o ile działa poprawnie, to najpierw pomaga ludziom legitymującym się jego obywatelstwem; dopiero potem migrantom, którzy o to obywatelstwo stają i ryzykują dla niego, więc jakoś cenni są. Natomiast migranci traktujący państwo jako przeszkodę do pokonania powinni dostawać od niego okrągłe zero pomocy. Inaczej to państwo rozejdzie się w szwach w końcu, kiedy obywatele skalkulują, że taka zabawa im się nie opłaca - podatnikowi drożyzną i domiarem po dupie, a dla włóczęgi-darmozjada płatki kwiatów pod nogi, bo ktoś gdzieś wyżej kaprys ma.

Chcecie dzieciom pomagać, to pomóżcie podnieść polską psychiatrię dziecięcą z zapaści, bo tam cierpią Wasi rodacy i współobywatele. A co do dzieci na ziemi niczyjej, to nie Wy za nie odpowiadacie. Odpowiadają za nie ich rodzice, którzy wzięli je na szlak, choć dobrze wiedzieli, że zadają się z zakazaną mafią przemytniczą. Ciekaw jestem, z jakiego paragrafu odpowiadałby polski rodzic, gdyby tak się przemycał i gdyby go odstawili z powrotem do kraju.

Ale chwila. Przecież sam jestem ofiarą polskiego systemu edukacji i polskiej służby zdrowia. Nieomal tego wszystkiego nie przypłaciłem samobójczą śmiercią. Lepiej by mi było w życiu, jakbym wychował się w lesie z jeżami. Moja rodzina też ogółem dużo przecierpiała w tych rewirach. Gdybym urodził się po drugiej stronie Odry wszystko byłoby inaczej. Dlaczego jednak uważasz, że ja choćby nie zabiegam o pomoc polskiej psychiatrii dzięciecej? Ostatnio byłem na spotkaniu partyjnym i długo przekonywałem jedną szychę, żeby nie postulowała "zmniejszenia podatków", tylko żeby tropem choćby Austrii, Niemiec, Danii, czy Niderlandów stopniowo trochę podwyższać ogólne opodatkowanie (wraz z wprowadzaniem mocnego wolnego rynku i praworządności) i masę kasy pompować w usługi publiczne, zwłaszcza w służbę zdrowia. Zostałem aż nazwany "socjalistą" przez ową szychę i może ma już ze mną kosę, ale mam to gdzieś - miałem masę argumentów, parę osób przekonałem. To że ostatnio nie napisałem emocjonalnego postu o polskiej służbie zdrowia nie znaczy, że ogółem nie zabiegam o pomoc chorym.

I nie winą dzieci na granicy jest zachowanie ich rodziców. Ba! Czy możemy winić jakoś ich rodziców? Przecież nieraz są to ludzie zdesperowani. Żyjący w strefach ciągłych katastrof. Chcieli się po prostu ubiegać o azyl w kraju, który może im pomoże. Zostali przez Łukaszenkę oszukani. Myślisz, że na granicy syryjsko-tureckiej Turcja przyjmuje tak ludzi ochoczo? Chociaż w sumie Turcja albo Jordania i tak przyjęły już masę uchodźców. Ciężko im dawać radę. A Polska dupę do uchodźców wystawia i na nich sra.
Wiem, że Turcja wykorzystuje tych ludzi, by zmienić strukturę ludnościową w Kurdystanie, ale ogółem im pomaga. Pomaga tym milionom, mimo że jest biedniejsza od Polski. Widocznie losowy Muslim z Anatolii, co się w tańcu nie pierdoli, bardziej dba o ofiary wojny niż Jezusowy Polak.
https://www.worldbank.org/en/news/featur...n-refugees
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
Cytat:W Teatrze Roma dyskutowano na temat skutków planowanych zmian związanych z Polskim Ładem, które protestujący nazywają Polskim (Rozk)Ładem. Samorządowcy wyliczyli, że w związku z wprowadzanymi przez rząd zmianami w podatkach, które przewidziano w Polskim Ładzie, lokalne samorządy w ciągu najbliższych lat stracą nawet 145 mld zł. Przedstawiciele miast i gmin z całej Polski podpisali też wspólną deklarację. "Między tą dzisiejszą, cyniczną władzą a obywatelem pozostały tylko samorządy. Dlatego rządzący chcą zrobić wszystko, żeby ograniczyć nasze prerogatywy i zabrać nam pieniądze, tak naprawdę nie nam – prezydentom miast, ale obywatelom. A my wiemy, jak te pieniądze wydawać, bo z obywatelami codziennie na ten temat rozmawiamy" - przekonują w dokumencie, który potem wspólnie zaniesiono przed Sejm i przekazano na ręce marszałka i wicemarszałków Sejmu.

- Spisaliśmy rzeczy, które są konieczne dzisiaj dla samorządu. To był główny cel tego spotkania. Późniejsze spotkanie przed Sejmem było podkreśleniem naszego stanowiska, na temat proponowanych zmian ustawowych, o których wcześniej mówiliśmy - relacjonuje Artur Kozioł.

- Protestujemy dlatego, że Polski Ład zakłada odebranie samorządom bardzo dużych środków. Za te pieniądze, czyli 145 mld, możemy naprawdę bardzo dużo zrobić dla naszych lokalnych społeczności i chcemy dalej móc decydować o tym, jak będą rozwijały się nasze lokalne społeczności, nasze lokalne miasta, bo tak naprawdę nikt nie wie lepiej o tym, co jest potrzebne mieszkańcom, aniżeli samorządowcy, bo my jesteśmy najbliżej ludzi. My rozmawiamy z nimi na co dzień, spotykamy się, słuchamy - mówi Anna Polańska radna powiatu wielickiego. - Nie wyobrażam sobie, żeby na dłuższą metę tych pieniędzy nie mieć dla naszych mieszkańców. Oczekujemy tego, żebyśmy mogli dalej rozporządzać takimi budżetami, jakie mieliśmy wcześniej, żeby po prostu móc jak najbardziej wspierać naszych mieszkańców tutaj, na miejscu.

https://www.onet.pl/informacje/glos24/sa...b,30bc1058

A to co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej to rzeczywiście cyniczne kurestwo ze strony Łukaszenki, że doprowadza do takiej sytuacji. I cyniczne kurestwo ze strony polskich polityków, że "bronią Polski" tak a nie inaczej. Nawet jeśli nie zamierzają wpuścić tych ludzi, to mogliby chociaż im pomóc, dać jeść, dać tymczasowe miejsce zamieszkania, żeby na tym zimnie nie zdychali. Chore to jest co się teraz dzieje. Politycy, pierdolone pasibrzuchy potrafią se przyznać pensje po kilkanaście tysi miesięcznie, a dla jakichś chorych, zmarzniętych dziecioków pomocy brakuje.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a):
Gawain napisał(a): No oczywiście, że nie będą jebać ludzi na lewym L4 ;D Co prawda mogą, ale nie chcą...

Mnie to wygląda na bat na strajkujących

https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...h,79cfc278

Mówisz masz.

Miałem nikłą nadzieję, że to ja jestem zbyt cyniczny w doszukiwaniu się skurwysyństwa w działaniach rządu. A tu spodzianka.


Cytat:Swoją drogą co to jest za państwo, że w instytucjach państwowych łamane jest prawo pracy. Za negatywny wzór stawia się "prywaciarza Janusza biznesu" tymczasem pracownicy w państwowych instytucjach zmuszani są do darmowych nadgodzin.

To jest standard. Nauczyciele sprawdzają prace i opracowują materiały czy inne gazetki w domach. Bezpłatnie. A nie oni jedni przecież pracują po pracy.

Cytat:I jeszcze jedno:
"Do protestu nie przyłączyła się "Solidarność", która podpisała z Ministerstwem Sprawiedliwości porozumienie, którego nie uznają inni związkowcy."


Zważywszy, że jest to kolejny protest,w którym Solidarność wbrew wszystkim dogaduje się z rządem, niczego tak na prawdę nie załatwiając można powiedzieć, że przy Solidarności Kukiz ma wyjątkowo mocny kręgosłup moralny i twardo sprzeciwia się polityce PIS Oczko

Paradne. Podobnie jak to:

Cytat:Pytana, czy słyszała o poleceniu MS, by ZUS skontrolował zwolnienia lekarskie pracowników sądów, rzecznik łódzkiego SO mówi, że nic o takim poleceniu nie słyszała.

Członkini związku zawodowego pracowników sądów: "Polecenie nasłania na nas ZUS-u było. Wiem od koleżanek i kolegów"
– Takie polecenie, skontrolowania przez ZUS zwolnień lekarskich pracowników sądów, przyszło do jednego z sądów, z wyszczególnieniem sądów rejonowych w Łodzi – mówi Onetowi chcąca zachować anonimowość przedstawicielka związku zawodowego pracowników sądów "Ad Rem".

– Ewidentnie ministerstwo próbuje nas zastraszać, nie po raz pierwszy. A my zamierzamy zadbać o swoje zdrowie. Mamy do tego pełne prawo. Tym bardziej że wielu z nas słyszało o praktykach zwykłego mobbingu stosowanego wobec pracowników w sądach – mówi. – Wyglądało to tak, że o godzinie 16 pracownik podbijał kartę, że rzekomo wychodzi z pracy. A potem ludzie byli z polecenia decydentów zawracani i harowali do 20 lub 21. Ja czegoś takiego nie doświadczyłam, ale wiem od znajomych, że takie sytuacje się zdarzały – opisuje nasza rozmówczyni.

Zakładam, że teraz dadzą! Dadzą jak nauczycielom Duży uśmiech Albo lepiej, zrobią Wielki Budżet Nagrodowy i ten kto będzie Prawy i Sprawiedliwy będzie Nagrodzony. A reszta dostanie ochłapy obwarowane jakimiś cudacznymi suwakami znoszącymi wielkość kwoty podwyżki.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): To jest standard. Nauczyciele sprawdzają prace i opracowują materiały czy inne gazetki w domach. Bezpłatnie. A nie oni jedni przecież pracują po pracy.

Z tym, że nauczyciele pracą w domu dobijają do tych 40 godzin bo w szkole zazwyczaj siedzą jednak mniej. A tu masz regularny zapierdol z darmowymi nadgodzinami. I ja się nie dziwię, że ludzie nie idą do PIP bo podejrzewają (pewnie nie bez racji) że skoro to państwówka to urząd w PIP ma jakieś znajomości. Zwłaszcza w mniejszych miastach, gdzie wszyscy na wyższych stołkach razem przysłowiową wódkę piją.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): I ja się nie dziwię, że ludzie nie idą do PIP bo podejrzewają (pewnie nie bez racji) że skoro to państwówka to urząd w PIP ma jakieś znajomości.

W PIPie to chyba wszyscy mają znajomości. PIP dopiero działa jak już komuś w miejscu pracy zdarzy się wypadek/śmierć albo wylew z przepracowania z powodu nadgodzin i fafnastego dyżuru z rzędu (tu akurat piję do przykładu ratownika medycznego i jakiejś lekarki).
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
W ogóle PIP to taki mały piesek, który nic nie może, nic nie potrafi. Zadziwiające gdy porówna się ze skarbówką, która ma praktycznie władzę prawie nie ograniczoną i może dowolnie orać pracodawców wedle własnego uznania. No ale z działań skarbówki korzyści ma kapitan państwo - a PIP teoretycznie ma działać w interesie zwykłych ludzi.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
PIP działa chujowo, za to Sasin i koledzy bardzo aktywni:

Cytat:Łukasz Nowakowski, to podoficer Służby Ochrony Państwa (SOP), który kilka lat temu trafił do Wydziału Zabezpieczenia Specjalnego, komórki zajmującej się ochroną najważniejszych osób w państwie. Następnie został przydzielony do ochrony osobistej wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina.

[...]Nowakowski, jak twierdzą nasi informatorzy, zaskarbił sobie u ministra nie tylko zawodowy szacunek, lecz też prywatną sympatię. Pod koniec sierpnia dwaj funkcjonariusze SOP polecieli z ministrem Sasinem i wąską grupą jego kolegów na wakacje do Madrytu. Wyjazd był ukrywany przed opinią publiczną, jednak sprawa się wydała.

[...]Sasin nie zapomniał o oddanym ochroniarzu. Kilka dni temu Nowakowski trafił na intratne stanowisko do Poczty Polskiej. Został tam zastępcą Dyrektora Zarządzającego Pionem Poczta Polska Ochrona ds. Operacji. Jak informują nas pracownicy poczty, na takim stanowisku pensja wynosi około 14 tys. zł miesięcznie plus premie i dodatki. Pionem tym kieruje Robert Dołęga, a Nowakowski jest już czwartym jego zastępcą.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...2,79cfc278

To jest skurwysyństwo. Prawdziwa mafia okrada nas wszystkich bezkarnie, zgodnie z prawem.

Ustawa antykorupcyjna Kukiza:

Cytat:Sejm nie poparł natomiast najważniejszej poprawki Senatu wprowadzającej już od 1 stycznia 2022 r. - a nie od kolejnej kadencji parlamentu - zakazu łączenia przez parlamentarzystów i samorządowców mandatu z zatrudnieniem lub wykonywaniem innych zajęć w instytucjach państwowych i spółkach, w których Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego posiada co najmniej 10 proc. udziałów.

[...]Na początku września Paweł Kukiz ostrzegał Prawo i Sprawiedliwość, że jeśli "ustawa antykorupcyjna" nie zostaje uchwalona na następnym posiedzeniu Sejmu, to posłowie Kukiz'15 nie będą wspierać w głosowaniach koalicji rządzącej.

Pod koniec sierpnia w rozmowie z Radiem Wrocław mówił także o innych projektach, których uchwalenia domaga się od PiS. To m.in. ustawa dot. marihuany leczniczej, "ustawa antysitwowa" oraz ustawa o sędziach pokoju. - To musi się wydarzyć do końca tego roku kalendarzowego, bo jeśli się nie wydarzy, to przestaniemy głosować wspólnie z PiS - zaznaczył.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...j,79cfc278
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Eh... Ta ustawa Kukiza nie dość, że jest dość szczątkowa, to ma wejść w życie dopiero od kolejnej kadencji. A w kolejnej kadencji PiS może mieć większość sam lub z Konfą (może też z Agrounią) i ustawę od razu skasuje.

Ta ustawa jest szczątkowa, bo głównym problemem nie jest "łączenie przez parlamentarzystów i samorządowców mandatu z zatrudnieniem lub wykonywaniem innych zajęć", lecz załatwianie przez parlamentarzystów i samorządowców państwowych stołków i fruktów rodzinie i znajomym. Smutny
Najwyżej zamiast Kołakowskiemu dawać 30 tys. miesięcznie za nic, dadzą tę kasę jego bratu/żonie/synowi/kumplowi - a oni w sumie mogą też kasę Kołakowskiemu dać pod stołem jako pośrednicy.
Jakby Kukiz chciał coś zmienić, to powinien żądać, by nie tylko politycy, lecz też bliższa rodzina parlamentarzysty/samorządowca (np. wszyscy spokrewnieni w linii prostej, a w bok do trzeciego stopnia + osoba współżyjąca) powinna być ujęta w ustawie. Mógłby być choćby zakaz zatrudnienia rodzin na posadkach w spółkach państwowych, gdzie zarobki wynoszą więcej niż... 7 tysięcy brutto, na przykład. Czyli żona Kołakowskiego może pracować na stacji w Orlenie, a nie może być wiceprezesem od lania wody. Ograniczałoby to pewnej grupce osób możliwości zawodowe (nie z ich winy) oraz trochę uszczuplałoby potencjalne kadry, lecz myślę, iż problem jest na tyle istotny, że przeważa tu konstytucyjna zasada praworządności i wymóg uczciwego państwa, więc takie rozwiązanie jest moim zdaniem zgodne z Konstytucją.

Można by też zakazać przyjmowania dużych ofert przetargowych od spółek związanych jakoś z politykami i ich bliskimi rodzinami. Choć tutaj już teraz zasadność wyboru oferty powinny badać sądy.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
No to Ruscy już nam nie podskoczą:
https://www.rp.pl/wojsko/art19021021-woj...posazeniem

Cytat:Regionalna Baza Logistyczna z Rembertowa ogłosiła przetarg na dostawę sprzętu liturgicznego. Przedmiotem zamówienia jest 300 kompletów mobilnych ołtarzy polowych wraz z wyposażeniem.

W skład każdego kompletu wchodzi: kielich mszalny, patena na kielich, puszka tzw. polowa / głęboka patena, krzyż ołtarzowy, dwa świeczniki ołtarzowe, cztery świece parafinowe, dwa klosze szklane bezbarwne, butelki na wino i wodę (po dwa komplety - duże i małe), naczynie na komunikanty, naczynie na hostie, pulpit ołtarzowy, dwa kropidła, naczynia na oleje, obrus ołtarzowy, alba kapłańska, dwa komplety bielizny kielichowej, dwie stuły, w tym jedna w kolorze moro, oraz walizka wraz z rozkładanym stolikiem ołtarzowym i wykończeniem wnętrza. Każdy z elementów został szczegółowo opisany, np. walizka musi mieć grawerowane laserowo logo Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, naczynia na oleje muszą mieć wysokość 3,5 cm i średnicę 4 cm z wygrawerowanymi napisami CHR i INF, a wykonany ze stali nierdzewnej krzyż ołtarzowy musi mieć wysokość 26 cm, przy czym wizerunek Jezusa Chrystusa ma mieć wysokość 8 cm a grubość belki to 3 mm.

" dwie stuły, w tym jedna w kolorze moro, "
Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Niech z Chin se zamówią. Komuniści ładnie im to wykonają.

Taki ksiądz w stule moro nie będzie łatwym celem. No i tak jak w Warhammerze taki ksiądz-szaman dodaje +5 do morale wszystkim okolicznym wojakom.

Cytat:Morale jest przypuszczalnie najważniejszym a odrębnym czynnikiem na wojnie. Wysoki stan morale opiera się na dyscyplinie, poczuciu własnej godności i zaufaniu żołnierza do swych dowódców i swej broni. Bez wysokiego morale nie można osiągnąć powodzenia, choćby plan strategiczny czy taktyczny był najlepszy. Wysokie morale jest perłą, o wielkiej cenie. Najpewniejszą drogę, do zdobycia jej jest powodzenie w bitwie.

Sir Bernard Law Montgomery

Także ten tego... ja się czuję teraz bezpiecznie. Dobrze wiedzieć, że Pambuk i jego ludzie czuwają nad Polską. Nic złego się nam nie stanie. I nad inflacją też panują. I nad służbą zdrowia czuwają. Dobrze jest, a będzie jeszcze lepiej.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Cytat:(...)a wykonany ze stali nierdzewnej krzyż ołtarzowy musi mieć wysokość 26 cm(...)

...a podobnież stal ostatnimi czasy mocno podrożała...

-----------------------

EDIT:
Już po przetargu Duży uśmiech

https://www.onet.pl/?utm_source=www.wyko...07&utm_v=2
I choose not to choose life. I choose something else - Ewan McGregor

Niedostępny na forum. KONTAKT PRZEZ GG LUB MAIL
Odpowiedz
Cytat:Nakłaniano do składania fałszywych zeznań przeciwko mnie i mojej rodzinie - powiedział w poniedziałek szef NIK Marian Banaś. Poinformował również, że wystąpi do marszałek Sejmu i klubów parlamentarnych o powołanie komisji śledczej.

Prezes NIK dodał, że osobom tym w zamian za zeznania miało być proponowane opuszczenie aresztu tymczasowego i oczekiwanie na proces w domu. - Ponieważ nie uległy szantażowi prokuratury i służb specjalnych, spędziły w areszcie tymczasowym prawie dwa i pół roku - powiedział. Dodał, że oświadczenia tych osób "ma do dyspozycji dla właściwych organów".
Marian Banaś chce komisji śledczej

Banaś podkreślił, że postanowił "przekazać opinii publicznej szokującą informację, która w każdej zdrowej demokracji wywołałaby dymisję najważniejszych urzędników w państwie".

- Publicznie stawiam pytanie: ile jest jeszcze takich osób, które zetknęły się za taką propozycją i takich, które nie znalazły w sobie odwagi, aby mnie o tym powiadomić? - pytał.

O szczegółach mówili podczas poniedziałkowej konferencji pełnomocnicy szefa NIK. - Dysponujemy materiałami, które uzasadniają stanowisko pana Mariana Banasia i prezesa NIK o tym, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa polegającego na podżeganiu do złożenia fałszywych zeznań, fałszywego oskarżania i zawiadomienia o niepopełnionych przestępstwa oraz o tworzeniu fałszywych dowodów, co świadczy o przekraczaniu przez przedstawicieli polskich służb i prokuratury swoich uprawnień - powiedział mecenas Marek Małecki.

Jak wyjaśnił, to przestępstwa z art. 233, 234, 235 w zbiegu z art. 238 kodeksu karnego. "Zagrożenie maksymalne do ośmiu lat pozbawienia wolności" - podkreślił.

Małecki dodał, że z prezesem NIK będą wnosili o zabezpieczenie śladów, dowodów przestępstwa przed ich utratą, oraz przesłuchanie prezesa w charakterze świadka.
Prokuratura odpowiada na zarzuty Mariana Banasia

"Prokuratura Krajowa oświadcza, że przekazane dziś na konferencji prasowej Prezesa NIK Mariana Banasia informacje dotyczące rzekomo bezprawnego gromadzenia przez prokuratorów dowodów w śledztwie, w którym Prokuratura Regionalna w Białymstoku chce mu przedstawić zarzuty, są nieprawdziwe" - czytamy w komunikacie PK, wystosowanym po konferencji szefa NIK.

Prokuratura dodała jednocześnie, że materiały będące podstawą skierowania wniosku o uchylenie immunitetu prezesowi NIK opierają się przede wszystkim na dokumentacji odnalezionej przez CBA w wyniku "kilkudziesięciu przeszukań oraz z banków, urzędów i innych instytucji, a także na analizach i opiniach biegłych sporządzonych w oparciu o te dokumenty".

https://www.money.pl/gospodarka/naklania...8800a.html

Ciekawe czy będzie z tego jakaś grubsza afera. Ja to już nie wiem kto jest bardziej pancerny - Banaś, że go PiS załatwić nie potrafi czy PiS, że mimo tylu grubych afer, żadna się nie przyczyniła do dymisji kogokolwiek. Żyją se wszyscy jakby nigdy nic. Masakra.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
@lumberjack
Zwykła mafia nami rządzi.

A ja się boję tej deformy:
https://www.money.pl/gospodarka/reforma-...8160a.html

Zastąpienie Sądu Najwyższego jakimiś nielegalnymi "sądami" regionalnymi w kwestii sądów ostatniej instancji, czyli sądów, które ostatecznie w kraju załatwiają dane postępowanie sądowe, czyli w kwestii najwyższej władzy sądowniczej... Smutny
Nowe "sądy" regionalne wybrane zostałyby nielegalnie - przez nielegalny, pisowski KRS albo jeszcze śmieszniej - może przez Ministra Sprawiedliwości - czyli "sądy" regionalne byłyby pisowskie, polityczne i niezgodne z trójpodziałem władzy.
Konstytucja RP w ust. 1 art. 183 mówi, że "Sąd Najwyższy sprawuje nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania." No a jak sprawować nadzór bez możliwości nadzorowania konkretnych spraw? Huh Sąd Najwyższy miałby tylko słać jakieś nic nieznaczące prośby o inną linię orzeczniczą? Czyli i w tej materii naruszyliby Konstytucję.

Ja to widzę tak: bez Gowina w większości rządzącej PiS jest skutecznie szantażowany stratą większości tylko przez ziobrystów, więc lecimy na twardy kurs i Polexit. Kaczyński jest też coraz starszy, a więc coraz bardziej zdesperowany, by zdążyć zostać "emerytowanym zbawcą narodu". Kaczyński traci też rozeznanie życiowe i zachowuje się coraz bezsensowniej - może to kwestia zdrowia. Poza tym PiS wie już, że nie wygra kolejnych wyborów pozując jako "dobzi gospodarze", bo gospodarka się sypie, a kasy z Unii dalej ni ma, toteż spróbują wygrać kantowaniem i jakimś "prawicowym" wzmożeniem - będzie dużo o bronieniu niepodległości, granic, białej Polski, heteroseksualizmu i innych takich. Splot powyższych czynników pcha nas w absolutne spierdolenie, czego skutkiem jest pomysł "sądów regionalnych".
Skoro prokuratura ziobrowa może zaskarżyć każdą sprawę do najwyższej instancji, a najwyższą instancją stałby się jakiś pisowski trybunał ludowy ("sąd regionalny"), to PiS przejąłby wymiar sprawiedliwości - zmieniałby każdy wyrok, na jaki tylko zechce. Oczywiście obywatel teoretycznie może dalej się odwołać wyżej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ale widzimy, jak PiS traktuje wyroki sądów europejskich. Przepchanie "sądów regionalnych" pchnie nas do jakiejś republiki bananowej, w wymiarze sprawiedliwości już dyktatury, przez co pisowcy będą mogli kraść, ile wlezie i rzeźbić nowego Polaka. Jedyną nadzieją byłyby wtedy bunty pisowskich namiestników w "sądach regionalnych", ale pisowskie bezprawie pewnie wybierze tam najbardziej spolegliwych ludzi i wyegzekwuje podporządkowania, a najwyżej wymienią buntowników na nie-buntowników. Zatem jest źle, drodzy forumowicze. Cholernie źle.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
Ja bym zwrócił uwagę na jedną rzecz. Po wycieku maili, w których Morawiecki i Dworczyk nazywali JK starym dziadem nie poleciały głowy. Kiedyś dziad by ich zagryzł. Widać informacja do niego nie dotarła. Czyli żyje sobie w jakimś informacyjnym matriksie spreparowanym przez otoczenie. Czyli mało co ogarnia.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Ja bym zwrócił uwagę na jedną rzecz. Po wycieku maili, w których Morawiecki i Dworczyk nazywali JK starym dziadem nie poleciały głowy. Kiedyś dziad by ich zagryzł. Widać informacja do niego nie dotarła. Czyli żyje sobie w jakimś informacyjnym matriksie spreparowanym przez otoczenie. Czyli mało co ogarnia.

"Onet nieoficjalnie ustalił, że władze PiS nie wierzą już w scenariusz mówiący o tym, że maile były fałszywe i powstały na zamówienie rosyjskich służb. Podobno Jarosław Kaczyński otrzymał już teczkę z analizą zawartości skrzynki pocztowej Michała Dworczyka. Po lekturze miał zaapelować o spokój.
Nawet jeśli przeczytalibyście o mnie "ten stary dziad", albo o sobie inne duże gorsze rzeczy - miał powiedzieć Kaczyński, cytowany przez Onet."

Ale Kaczyński chyba o tym wie. Po prostu Morawiecki ma duże zaufanie społeczne, więc Kaczyński nie chce go strącać teraz z premierostwa dla dobra partyji. No ale o byciu następcą Kaczyńskiego Vateusz już może zapomnieć. Ostatnio wykoszono jego ludzi z PKO BP. Dworczyk też niech już się pakuje.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
https://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/8...prace.html

Cytat:Konieczność reformy Państwowej Inspekcji Pracy widzi znaczna część sił politycznych i partnerzy społeczni. Projekt, który miałby ułatwić i uskutecznić działania inspekcji, przygotowuje sama PIP. Jednym z jego najważniejszych założeń ma być uprawnienie do przekształcania zatrudnienia niepracowniczego (samozatrudnienia, zlecenia, dzieła) w etat. Inspektorzy wydawaliby decyzję administracyjną, a niezgadzający się z nią zatrudniający musiałby się odwoływać do sądu. To odwrócenie ról, bo dziś jeśli inspektor uważa, że zlecenie jest świadczone w warunkach charakterystycznych dla etatu, może jedynie wystąpić albo do pracodawcy o przekształcenie kontraktu, albo do sądu, aby ustalił istnienie stosunku pracy. To, czy te zmiany wejdą w życie, zależy od Sejmu (PIP bezpośrednio mu podlega; nie ma inicjatywy ustawodawczej).
Jest potrzeba…
Posłowie PiS jeszcze za rządów PO-PSL złożyli projekt nowelizacji w tej sprawie, ale teraz ostrożnie oceniają szanse na zmianę przepisów. - Pamiętajmy, że w Polskim Ładzie jest propozycja ujednolicenia zatrudnienia, tzn. wyeliminowania umów śmieciowych. W PIP trwają też prace nad kompleksową zmianą ustawy o inspekcji, i to w szerszym zakresie niż przekształcanie umów. A łatwiej jest przeprowadzić w Sejmie nowelizację dotyczącą konkretnego rozwiązania niż gruntowną reformę w wielu zakresach - tłumaczy Janusz Śniadek, poseł PiS, przewodniczący Rady Ochrony Pracy (ROP) przy Sejmie RP, która nadzoruje działalność PIP.

Jeśli to wejdzie - niektórzy się ucieszą, a niektórzy będą (kogoś) zwalniać :/
I choose not to choose life. I choose something else - Ewan McGregor

Niedostępny na forum. KONTAKT PRZEZ GG LUB MAIL
Odpowiedz
kmat napisał(a): Po wycieku maili, w których Morawiecki i Dworczyk nazywali JK starym dziadem nie poleciały głowy. Kiedyś dziad by ich zagryzł

Może odbieram to na wyrost, ale jak zobaczyłem (i posłuchałem) go ostatnio u Ziemca w RMF, to prezes przez ostatni rok postarzał się biologicznie o dziesięć. Facet wygląda po prostu marnie i nie zdziwię się, jeśli na tego typu "problemy" nie ma już sił. Skupia się więc tylko na głównym kursie partii, a ma co do roboty - ot, choćby niekończące się negocjacje z pojedynczymi posłami aby utrzymać tą kruchą większość.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości