Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy Jezus dostał inną duszę niż zwykli ludzie?
temat nie tyle jest głupi co źle postawiony:
Jezus miał dwie natury ponoć a nie inną duszę (choć konia z rzędem temu co mi wyłuszczy różnicę)...

Odpowiedz
Z punktu widzenia katolicyzmu?

Dwie natury miał czyli był jednocześnie i człowiekiem i Bogiem.
Jeśli był człekiem, to musiał mieć też wszystkie cechy człowieka, więc z perspektywy katolika musiał mieć pewnie i duszę.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
tak.

Odpowiedz
idiota napisał(a):tak.

Skoro był człowiekiem musiał też być i zwierzęciem jak ,każdy z nas.
A więc zwierzęciem i Bogiem = istotą ludzką i Bogiem.

A więc skoro podlegał słabościom śmiertelników musiał też podlegać prawom naturalnym . Tylko ,że On potrafił zapanować nad swoją zwierzęcą naturą .Co niekoniecznie potrafi zrobić , każdy z nas .
Odpowiedz
Angus Prus napisał(a):A więc skoro podlegał słabościom śmiertelników musiał też podlegać prawom naturalnym . Tylko ,że On potrafił zapanować nad swoją zwierzęcą naturą .Co niekoniecznie potrafi zrobić , każdy z nas .

Paralogizm. Skoro potrafił zapanować (w 100%, no bo był Bogiem) nad zwierzęcą naturą to po co mu była w ogóle owa natura?
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
może po to, żeby człowieka zrozumieć? <myśli>
"Guy gets on the subway and dies. Think anybody'll notice?"
Odpowiedz
To co Bóg nie potrafi zrozumieć człowieka? To po ch... nam taki Bóg?
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
no teraz już potrafi :]
"Guy gets on the subway and dies. Think anybody'll notice?"
Odpowiedz
Hm... a wy rozumiecie ludzi? Oczko
.
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
gąska9999 napisał(a):Mam takie pytanie.
Z tego co pamiętam z nauk KrK i na podstawie własnej wyobraźni rozumiem, to Jezus powstał, kiedy Maryja była w odpowiedniej fazie owulacji miesięcznej i kiedy Bóg zesłał do jej wnętrza odpowiedni plemnik i bardzo krótką chwilę po tym duszę Jezusa.

Czy ktoś czytał/słyszał jakąś opinię KrK w tym względzie czy plemnik był odpowiednio wyselekcjonowany np. względem stosownego kodu DNA aby zapewnić stosowne cechy biologiczne i czy dusza Jezusa była jakaś szczególna czy taka sama jak inne dusze ludzkie?

Jeśli dusza była jakaś szczególna to czy to była może kopia duszy samego Pana Bozi, czyli kopia Pana Bozi bo on jest duchem i rzadko chyba posługuje się jakimś ciałem?

Jeśli taka sama jak innych ludzi, to kiedy Jezus stał się Bogiem i czy stal się nim w ogóle?
Czy tylko dostał od Bozi-Ojca trochę kilobajtów mądrości, żeby zagadał do kapłanów jak miał lat chyba 12 w świątyni a potem jakąś licencję na limitowany zestaw cudów np. woda w wino.
Czy w takim razie licencję na całą resztę cudów i całą pozostałą wszechmądrość dostał jak już wstąpił do Ojca w Niebie po zmartwychwstaniu, bo przecież są z Ojcem równomocni?

Tak tylko pytam - zwykła ciekawość

Według moich rozmyślań Jezus był normalnym człowiekiem.
Był może i "Synem umiłowanym", ale czy podobno nie pisze w Piśmie św., że "wszyscy jesteśmy synami bożymi".. czy jakoś tak?
Jezus miał i tą złą stronę , ale nauczył się korzystać z tej dobrej strony swojej duszy.
Jeśli Jezus jako człowiek miał i wolną wolę, to musiał też posiadać i tą złą strone.
Nie ma człowieka idealnie dobrego.
To moje zdanie. Uśmiech
[SIZE="4"]"Czyń co chcesz byle byś nikogo nie krzywdził.."[/SIZE]

"Tymczasem Bóg... każdy Bóg [...] może objawiać swą wielkość także w tym, że nie pozwoli rozdeptać mrówki, zmiażdżyć dżdżownicy, spalić gniazda dzikich pszczół. Można go szukać wysoko, a tymczasem będzie tuż obok lub pod stopami."
Odpowiedz
Staracie się to jakoś naukowo wyjaśnić... po co?Uśmiech

Sprawa jest prosta... Chrystus stał się do nas podobny we wszystkim oprócz grzechu. Taka jest nauka Kościoła. Podstawiaj sobie pod tę odpowiedź wszelkie pytania przyjacielu.
Odpowiedz
Zaraz, załapałam. Jezus według Zefcia był reinkarnowanym Bogiem, który przed wskoczeniem do ciążowego brzuszka słodkiej 14letniej Maryjki był duchem ( ojciec - duch, syn-duch, duch Święty -duch), w procesie ciąży pozyskał ciało człowiecze.
De facto do brzuszka Maryi musiał wskoczyć duch Jezus z plemnikiem męskim w garści. Ten męski plemnik musiał stworzyć cudownie Bóg-ojciec albo pozyskał od mądrego dawcy, który podniecał się pisemkami pornograficznymi z ładnymi młodymi kobietami.

Wtedy w czasach Maryjki mądre osoby to byli kapłani Egipscy lub Rabini może architekci od piramid bo przecież nie studenci.
Co prawda ten kapłan egipski, rabin lub architekt miał wpływ tylko na ciało Jezusa czyli urodę, kolor włosów, oczu i wzrost. Bo przecież Jezus już był mądrym duchem/duszą-klasy-A ( ludzie mają dusze-klasy-B) z parametrem mądrości=Wszechwiedza i zdolnością do lepienia różnych rzeczy jak drukarka klasy 3-D z parametrem Wszechmoc.

Maryja musiała być w fazie owulacji pozwalającej na pochwycenie plemnika przez jajo bo plemnik był do męskiego ciała to by długo nie przeżył w macicy aż jajo dojrzeje do zawiązania z plemnikiem zygoty.


Tak w ogóle z religii tej katolickiej wynika jacy powinni być dawcy plemników do invitro podniecający się pisemkami pornograficznymi. Otóż nie powinni być to mądrzy studenci 2 lub 3 roku studiów, którzy nie wylecieli ze  studiów po niezdaniu 1 roku tylko 20-25 latkowie po zawodówce lub po podstawówce którzy są piękni jak Casanova lub Apollo. Bo przecież plemnik męski decyduje tylko o płci i urodzie dziecka, wzrost, kolor włosów i oczu a nie decyduje ani o charakterze ani o cechach intelektualnych.
Bóg jak dorośli ludzie się kochają ze stosunkiem seksualnym to jak plemnik wbija się w dojrzałe jajo kobiece to strzela pstryczkiem i stwarza bezpłciową duszę ( która to dusza przybiera płeć od plemnika męskiego dopiero) ale o określonych cechach charakteru i albo głupią albo mądrą.

Czasem Bóg stwarza bezpłciową duszę (niezbadane są decyzje Boga Ojca a Syn Jezus klaszcze jak Ojciec decyduje) o cechach charakteru bardziej kobiecych chociaż widzi, że plemnik który osiągnął jajo jest chłopięcy a nie dziewczęcy i wtedy dusza jak ma kilka lat lub dwadzieścia kilka chce zmienić płeć na dziewczynkę czyli zgodnie z charakterem.

Jezus z ciałem to jest dusza-klasy-A + ciało człowiecze.
A człowiek to jest dusza-klasy-B + ciało człowiecze.
Jezus nie jest wobec tego:
- człowiekiem,
ani
- i człowiekiem.

Nie wiem czy Jezus jest (bo nie ma definicji Boga w skali planety Ziemi)
- tylko Bogiem
- Bogiem z człowieczym ciałem,
- nie w pełni Bogiem

Bo Apollo był nie w pełni Bogiem, miał człowieczą piętę, a Jezus ma nie tylko człowieczą piętę ale i całe człowiecze ciało.

Chyba zrozumiałam katolicką mitologię w tym temacie.

Nie wiem skąd można zaczerpnąć definicję Boga bo:
Nie wiem co to jest Bóg bo w starożytnych religiach bogowie greccy i rzymscy mieli nieśmiertelne dusze i nieśmiertelne ciała.
No a bogowie katoliccy mieli pozaczasem tylko nieśmiertelne dusze/duchy. A jeden z bogów Jezus uzyskał już nie pozaczasem tylko w ziemskim czasie człowiecze męskie ciało.

Bóg ojciec słyszałam, że jest bezpłciowy, Duch święty też chyba jest bezpłciowy ale Bóg syn Jezus jest mężczyzną. To chyba cała trójca Święta jest "słabym mężczyzną" a nie bezpłciowa.
Bogowie greccy i rzymscy mieli silną płeć a Bóg katolicki ma chyba słabą płeć męską.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
gąska9999 napisał(a): Jezus według Zefcia
Nie według zefcia, tylko według ortodoksyjnej teologii chrześcijańskiej.
Cytat:był reinkarnowanym Bogiem
Wiesz, co oznacza prefiks „re”?,

Reszty nie mam siły.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Inkarnacja brzmi niezrozumiale i może być niezrozumiała dla części czytelników Forum Ateista, dlatego używam podobnego - bardziej zrozumiałego słowa - o podobnym znaczeniu reinkarnacja.

Chodzi mi po prostu o wskoczenie ducha/duszy do ciała czyli ciążowego brzucha kobiety. W tym przypadku akurat mało ważne jest czy dusza/duch wskakuje tam po raz pierwszy czy po raz drugi.

W tym przypadku ważne jest, że dusza Jezusa już wcześniej żyła ( i to żyła całą wieczność pozaczasem) aczkolwiek żyła po raz pierwszy bez ciała.
Więc reinkarnacja to nie jest takie nieodpowiednie/obce słowo do tej sytuacji.


Po raz pierwszy przecież wskakuje do ciążowego brzucha kobiety także nowa dusza świeżo stworzona dusza głupia lub mądra tak jak chce Bóg, gdy kobieta zachodzi w ciążę według religii katolickiej i nie jest to inkarnacja bo to jest pierwsze życie tej duszy. A życie Jezusa w brzuchu Maryi i po urodzeniu to jest drugie życie.
No bo według religii indyjskiej kobieta zachodzi w ciążę z duszą reinkarnowaną po raz drugi, trzeci lub kolejny.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Wiesz, co oznacza prefiks „re”?,

No coś ty, różnica między inkarnacją a reinkarnacją jest i tak niewiele mniejsza, niż różnica między dekadą a wiekiem <1>. Albo piętą Apollona Huh Huh Huh a poczciwym Achillesem.

<1> https://ateista.pl/showthread.php?tid=14...#pid757590

Cytat:Reszty nie mam siły.

No coś ty, nie inspiruje Ciebie? Nie wciąga jej umiejętność dyskutowania? Jej głębia krytyki religii?

gąska9999 napisał(a): Bo Apollo był nie w pełni Bogiem, miał człowieczą piętę, a Jezus ma nie tylko człowieczą piętę ale i całe człowiecze ciało.

Chyba zrozumiałam katolicką mitologię w tym temacie.

Greckiej nie zrozumiałaś, więc zostaw katolicyzm a zacznij Parandowskiego chociaż czytać.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Apollo czy Achilles co za różnica? Achilles też został Bogiem jak go mamusia wykąpała w cudownej cieczy. W zasadzie bajka nie trzyma się kupy podobnie jak katolicyzm.
Achilles miał cudowne nieśmiertelne ciało czy cudowną nieśmiertelną skórę oprócz tej skóry na pięcie?
No bo jak miał cudowne nieśmiertelne ciało w tym serce, wątrobę, mózg, oczy, brzuch, plecy, ręce i nogi to po zranieniu zatrutą strzałą w piętę powinna mu odpaść tylko ta pięta, reszta ciała powinna pozostać nieśmiertelna.
No to jakby Achillesa ktoś zranił w piętę to poszedłby do ortopedy i by mu zrobili sztuczną protezę pięty. Kaleka bo kaleka ale nieśmiertelny kaleka.

A w bajce jest inaczej. Podobnie jak w katolicyzmie same bzdury.

Bajka już nie ujmuje tego czy Achilles by umarł jakby wypił truciznę. Umarłby czy przeżył bo przecież wypita trucizną nie dotyka pięty?
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
gąska9999 napisał(a): Apollo czy Achilles co za różnica?

Cytując pewnego piłkarza "Mediolan czy Madryd, co za różnica, najważniejsze że Włochy".

Cytat:Achilles też został Bogiem jak go mamusia wykąpała w cudownej cieczy.

Nie. Jego kult nie ma nic wspólnego z kąpielami w Styksie czy innymi akcjami podejmowanymi przez matkę. Ba, Homer nawet całkowicie opuścił ten motyw.

Cytat:W zasadzie bajka nie trzyma się kupy podobnie jak katolicyzm.

Trzymaj się kupy, bo Ci to lepiej wychodzi, niż referowanie o religiach.

Cytat:A w bajce jest inaczej. Podobnie jak w katolicyzmie same bzdury.

I absurdy. Zwłaszcza jak się wszystko myli.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Bogowie greccy i rzymscy różnili się tym od ludzi, że byli nieśmiertelni.
Achilles też został nieśmiertelny pomijając piętę ale mogli mu przecież zrobić protezę pięty to wtedy byłby nieśmiertelnym kaleką, czyli nieśmiertelnym kalekim Bogiem.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
gąska9999 napisał(a): Bogowie greccy i rzymscy różnili się tym od ludzi, że byli nieśmiertelni.

Nie. Pomijając różne przypadki śmiertelnych bogów czy bóstw oraz boskich śmiertelników, przypomnijmy jeszcze taką kwestię, że bogowie olimpscy spożywali nektar i ambrozję w celu podtrzmania nieśmiertelności i młodości.

Cytat:Achilles też został nieśmiertelny pomijając piętę ale mogli mu przecież zrobić protezę pięty

Istnieje odwrotna wersja mitu o Achillesie. W niej Tetyda wrzuca swoje dzieci do kotła z wodą lub bezpośrednio do ognia, coby ich unieśmiertelnić. Tyle że coś nie wyszło, sześć dzieci zginęło a Achillesowi tylko zdążyła się usmażyć pięta. I na tę piętę miał dostać protezę. No ale to nie jest wariant "klasyczny", raczej mniej popularna odmiana.

Niemniej w żadnej wersji nie ma wzmianki, że Achilles był uznawany za boga za życia. Podobnie jak u innych herosów, jego kult zaczyna się w momencie śmierci. Tak więc teza, że od kąpieli w Styksie można "ubóstwić" człowieka nie ma oparcia w mitach Greków.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): No coś ty, nie inspiruje Ciebie? Nie wciąga jej umiejętność dyskutowania? Jej głębia krytyki religii?
Ktoś wspominał o głębi krytyki? Na pewno nie jaDuży uśmiech
Przecież to, co próbuje przekazać gąska jest bardzo proste: obie mitologia grecka czy katolicka są bajkami ponieważ przestawiają nadprzyrodzone wydarzenia i postaci. W ogóle nie rozumiem tego podniecenia "głębią" katolickiego czy w ogóle chrześcijańskiego przekazu i nie widzę czym takim ten ostatni wyróżnia się od greckich czy egipskich opowieści.

bert04 napisał(a): Nie. Pomijając różne przypadki śmiertelnych bogów czy bóstw oraz boskich śmiertelników, przypomnijmy jeszcze taką kwestię, że bogowie olimpscy spożywali nektar i ambrozję w celu podtrzmania nieśmiertelności i młodości.
Ale sama zdolność czy cecha którą określamy jako nieśmiertelność należała do atrybutów tych ( niektórych) bogów bez względu na to, czy wymagane było do jej utrzymania spożywanie czegoś. Także gąska częściowo ma rację w tym względzie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości