Liczba postów: 3,775
Liczba wątków: 18
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
380 Płeć: nie wybrano
@Gawain
No i, pfu, praworządność. Jakieś check and balance, które ograniczają wolę mocy. No i jakieś lewackie wurzuty sumienia przed ludobójstwem. Sodomia i Gomoria.
@Brainless
Dzień Sznura nadchodzi. Tęczaki zapłacą za to, że zmusiły mnie do III aksjomatu. Muzyka Kelthuza zabrzmi po brzasku. Podążaj za myszołowami.
Liczba postów: 3,775
Liczba wątków: 18
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
380 Płeć: nie wybrano
geranium napisał(a): O wolność słowa walczą a może wywalczyli.
To może się podobać
Linki nie działają mi, a jestem ich ciekaw.
Ostatnio co do Konfy ciekawe jest, że walczy ona teraz o "święte imię" Andrzeja Leppera. Ładnie pokazuje to, że konfederaci coraz mniej się chowają ze swoim faktycznym programem i coraz bardziej odpuszczają walkę o fanów wolności.
Liczba postów: 1,201
Liczba wątków: 13
Dołączył: 08.2017
Płeć: nie wybrano
Mustafa Mond napisał(a):
geranium napisał(a):O wolność słowa walczą a może wywalczyli.
To może się podobać
Linki nie działają mi, a jestem ich ciekaw.
Ostatnio co do Konfy ciekawe jest, że walczy ona teraz o "święte imię" Andrzeja Leppera. Ładnie pokazuje to, że konfederaci coraz mniej się chowają ze swoim faktycznym programem i coraz bardziej odpuszczają walkę o fanów wolności.
Liczba postów: 1,201
Liczba wątków: 13
Dołączył: 08.2017
Płeć: nie wybrano
geranium napisał(a):
Mustafa Mond napisał(a):
geranium napisał(a):O wolność słowa walczą a może wywalczyli.
To może się podobać
Linki nie działają mi, a jestem ich ciekaw.
Ostatnio co do Konfy ciekawe jest, że walczy ona teraz o "święte imię" Andrzeja Leppera. Ładnie pokazuje to, że konfederaci coraz mniej się chowają ze swoim faktycznym programem i coraz bardziej odpuszczają walkę o fanów wolności.
Chyba ich nie umieściłam. Niebawem.
Sprawa Leppera jest ciekawa abstrahując od konfy. Jest jakiś wątek na ateiście??
Liczba postów: 3,775
Liczba wątków: 18
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
380 Płeć: nie wybrano
No to Konfa zainwestowała w rynek zachodzący.
Te całe #StopUkrainizacjiPolski na Twittrze jest jakąś akcją paru troli i innych "ludzi z misją". Nie odzwierciedla sytuacji w kraju. https://twitter.com/s21n/status/1563274501261262848
Już czas na definitywny upadek tego poronionego projektu.
Nie ma co. Ja popełniałem większe błędy polityczne. Liczy się stan dzisiejszy.
Ostatnie sondaże są ogółem optymistyczne, jeżeli idzie o zaoranie pisokonfy. United Surveys też ładnie wypadł. W Kantarach także spoko. A za rok będzie jeszcze lepiej.
Konfa 3% w Ibrisie. Czyli z tego RN to 1%, KORWiN to 1%, Braun to 1%, a Wolnościowcy całe 0%. Stąd spełnia się przepowiednia:
"Janusz Korwin jeden procent
Janusz Korwin jeden procent".
Liczba postów: 3,775
Liczba wątków: 18
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
380 Płeć: nie wybrano
https://www.dorzeczy.pl/amp/345283/korwi...tepce.html
Korwin ma za miesiąc oddać władzę w partii. Słabeusz jeden. A miał dotrwać. Pewnie Mentzenowi odda prezesurę. Szkoda. Korwin ładnie pchał sondaże Konfy w dół, a Mentzen prędzej oszukać może troszkę wolnorynkowców i konserwatystów, choć raczej mu się nie uda zbytnio tego uczynić. Najwyżej śladowe ilości elektoratów.
Jednakże Konfa podzieliła się na dwa obozy: jawnie rosyjski i symetrystyczny (czyli oblężona, "międzymorska" twierdza przeciwko Zachodowi i rosji jednocześnie). Dobrze to widać choćby po profilu na Twitterze Mariusza Skalskiego, który wyzywa Ruch Narodowy i Wolnościowców, a wielbi partię KORWiN/Wolność i Koronę Brauna za raszyzm.
Tutaj jest tekst Skalskiego ukazujący ten kabaret z przykładami: https://wprawo.pl/m-skalski-dlaczego-ruc...skonczony/
Symetrystyczna część Konfy (Ruch Narodowy i chyba też Wolnościowcy) mogą skończyć we wspólnym komitecie wyborczym z Solidarną Polską (neoLPR), choć nie wiem, jakie fikołki i inne salta mortale musieliby wyczyniać Wolnościowcy, by się wytłumaczyć przed sobą i innymi za ten sojusz, skoro deklaratywnie są "libertarianami", a Ziobro jest jurnym etatystą i zamordystą. Skoro Wolnościowcy nie chcieli pójść na konpromisy, by pasować do Chadecji kosiniakowo-hołownianej, to zostaje im jeszcze najwyżej plankton polityczny u boku Pawła Tanajna.
Partia KORWiN/Wolność i Korona Brauna za to mogą skończyć w komitecie wyborczym Mniejszości Rosyjskiej z Pitoniem i Partią Kamracką. Mentzen też jest prorosyjski, tylko subtelniej niż Korwin. Poza tym w partii KORWiN/Wolność jest masa fanów putinlandii jak krymski agent Wilk.
Może Ziobro i Winnicki nie będą chcieli być kojarzeni z oczywistymi onucami i turboszurią, więc wygonią KÒRWiNę i Brązową Koronę, choć tak być nie musi. To niestety zależy od kursu Mentzena i sterowności Brauna. Najwyżej wystartują razem, czasem puszczając w eter przekaz, że "nie wszystkie akcje Grzegorza Brauna są stanowiskiem komitetu wyborczego" i chowając pod dywan animozje "cichymi dniami" i pasywną agresją.
Najlepiej, według mnie, żeby się dzielili. Wiadomo. Liczę na narastanie konfliktów osobistych i ideowych, a także na zbyt dużą pewność siebie i uznawanie kompanów za balasty, które warto wyrzucić z pokładu, a w ich miejsce dać "swoich kumów". Niestety łamliwe schodzenie Korwina ze sceny zwiększyło trochę szanse, że się nie podzielą.
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 97
Dołączył: 01.2016
Reputacja:
916 Płeć: nie wybrano
IMHO to nie pierwszy raz, że Korwin traci szefostwo partii nominalnie przez niego zakładanej. Powili widzę w tym syndrom Macierewicza, na strategiczny czas chowamy największego oszołoma do szafy, po wyborach etc się znowu wyciągnie albo sam wyskoczy. W tym przypadku oszołom jest liderem nr 1 i "twarzą" ruchu.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
W sumie bardziej po stronie Moskwy Korwin już się chyba opowiedzieć nie może. Wszystkie działa wytoczył. Zachód jako "imperium zła" jest najwyższym poziomem. To już może szczyt cyklu spierdolenia. Kolejny krok to już najwyżej próba zamachu stanu razem z Kamratami i azyl polityczny dla Korwinów - dynastii panującej Krulestwem Polskim na uchodźctwie - w małym lennie ze stolicą w Pietropawłowsku Kamczackim.
No ale zważywszy na to, że zwykle dobrze poinformowany i poważnie poważany Dziubka głosi, że partia korwinistyczna może wyjść z Konfy...
Może być coś na rzeczy z intensyfikacją patoli: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci...mi/sg3zbpk
Liczba postów: 680
Liczba wątków: 6
Dołączył: 02.2013
Reputacja:
189 Płeć: mężczyzna
Cóż...
Szanowni użytkownicy/użytkowniczki portalu ateista.pl. W przypadku hipotetycznego spotkania na żywo któregoś/którejś z Was, uprzejmie proszę o sprzedanie mi soczystego plaskuna za fakt, iż onegdaj kilka razy głos oddałem na ugrupowania związane z panem JKM. Ja wiem, że młodość, że kalibracja poglądów, że krul się mimo wszystko zradykalizował, ale poczucie wstydu wymaga honorowego liścia. Z góry i pięknie dziękuję!
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Liczba postów: 10,979
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,118 Płeć: nie wybrano
Ja z Krowina wyleczyłem się momentalnie po sojuszu z Bosakiem. Wówczas ostatecznie zrozumiałem, że nie będzie żadnego zwiększania wolności gospodarczej, ale pójdzie to wszystko w kierunku ścigania LGTB i ogólnej szurii.
Wstyd, że na to głosowałem co prawda jest, ale pocieszam się tym, że Korwin sprzed gdzieś z okolic 2010 a obecnie to zupełnie różne rzeczy są.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
DziadBorowy napisał(a): Wstyd, że na to głosowałem co prawda jest, ale pocieszam się tym, że Korwin sprzed gdzieś z okolic 2010 a obecnie to zupełnie różne rzeczy są.
Niezupełnie. Kiedyś Korwin bardziej akcentował leseferyzm, ale zawsze miał poglądy faszystowskie, jeśli chodzi o wolność osobistą. Więc ja osobiście się pocieszam, że zmądrzałem, a nie że Korwin się zmienił.
Liczba postów: 10,979
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,118 Płeć: nie wybrano
zefciu napisał(a): Kiedyś Korwin bardziej akcentował leseferyzm, ale zawsze miał poglądy faszystowskie, jeśli chodzi o wolność osobistą. Więc ja osobiście się pocieszam, że zmądrzałem, a nie że Korwin się zmienił.
Ja z kolei skupiałem się na kwestiach gospodarczych a całe to pitolenie o zagrożeniu ze strony LGTB oraz o tym jak to za Pinocheta było fajnie traktowałem jako pitolenie właśnie. Jak się okazało były to błędne założenia.
Z drugiej strony wszystkie te kwestie światopoglądowe, na tle PO wyglądały jak nieszkodliwa egzotyka. Na tle PIS zaczynają natomiast wyglądać na coś z kategorii "niech on im lepiej nie podpowiada, bo jeszcze się zainspirują".
Ale zmądrzeć też zmądrzałem, bo na sporą część chwytów jakie stosował JKM obecnie bym się już nie nabrał.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 21,707
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
975 Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
bert04 napisał(a): IMHO to nie pierwszy raz, że Korwin traci szefostwo partii nominalnie przez niego zakładanej.
Ano, ano.
Próbowałem zrobić kwerendę wszelkich partyjnych tworków-potworów, które zakładał i które z podkulonym ogonkiem opuszczał ale się poddałem.
Nie sposób tego wszystkiego spamiętać.
Liczba postów: 3,775
Liczba wątków: 18
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
380 Płeć: nie wybrano
Sebrian napisał(a): Cóż...
Szanowni użytkownicy/użytkowniczki portalu ateista.pl. W przypadku hipotetycznego spotkania na żywo któregoś/którejś z Was, uprzejmie proszę o sprzedanie mi soczystego plaskuna za fakt, iż onegdaj kilka razy głos oddałem na ugrupowania związane z panem JKM. Ja wiem, że młodość, że kalibracja poglądów, że krul się mimo wszystko zradykalizował, ale poczucie wstydu wymaga honorowego liścia. Z góry i pięknie dziękuję!
Nie dostosuję się do prośby.
Po pierwsze sam kilka lat temu byłem w błędzie i widziałem "dobre strony" w Konfederacji. Nie głosowałem wtedy na Konfederację, ani nie chciałem rządu z jej udziałem, lecz trochę źle tę siłę polityczną rozpoznawałem. Zatem równie dobrze i ja zasługiwałbym na obsztorcowanie, bo kilka lat temu tłumaczyłem choćby mojemu znajomemu (razemkowemu informatykowi takiemu), że Korwin nie jest taki zły, bo przecież chce organizacji charytatywnych, zamiast pomocy społecznej i tak dalej. Kilka lat temu bowiem byłem dość zagubiony wewnętrznie.
Poza tym niepokojące sygnały Konfederacji były często subtelne. Nie każdy musi siedzieć głęboko w polityce, bo są też inne ważne zajęcia ludzkie. Pewnie dla wielu osób kilka filmików z Korwinem i Menztenem na YT wystarczało, by wyrabiać sobie głos wyborczy. Pretensje prędzej mam do... humanistów wszelkiej maści, którzy nie potrafili wyłuszczyć głęboką i szeroką analizą psychologiczną, socjologiczną, historyczną, czy tam ogółem politologiczną, czym Konfederacja faktycznie jest i dlaczego taka jest. Humanistyka u nas leży i kwiczy, a to ona powinna dawać tu głębsze zrozumienie materii. Nie dziwię się zatem, że sporo osób konserwatywnych i/lub wolnorynkowych mogło się latami nabierać na korwiniadę, a teraz bywają w szoku, gdy raszystom maski opadły. No ale jeżeli ktoś teraz lub ostatnio odpuszcza Korwiny, to jest to sygnał, że zawsze miał dobre intencje.