Liczba postów: 21,709
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
975
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
(15.10.2023, 10:40)DziadBorowy napisał(a): ... odwołania do mitologii etc są relatywnie dobrze znane, stąd sztuka sprzed XIX wieku bazująca w dużej mierze na takich odwołaniach jest powszechnie akceptowana i rozumiana przynajmniej na jej podstawowym pierwszoplanowym poziomie.
Obawiam się, że nawet gruntownie wykształcony widz współczesny nie jest w stanie pojąc znaczenia tych wszystkich nimf, bogów i przynależnych im opowieści, do których odwołuje się często dawne malarstwo.
Inne czasy - przeciętny szlachciura sypał łacińskimi czy greckimi sentencjami, jak z rękawa, bo takie było ówczesne rozumienie dobrego wykształcenia i obycia.
Kiedy czyta się np. „Gargantuę i Pantagruela”, to przypisy tłumacza zajmują często ponad połowę strony, żeby wyjaśnić czytelnikowi te wszystkie ówczesne odwołania kulturowe.
Tak na marginesie, sztuka dawna, o której mówimy, była o wiele bardziej elitarna niż ta niedobra, współczesna.
Ciemny lud (czyli my) nawet nie miał żadnej możliwości jej zobaczenia, bo nie istniały publiczne muzea.
To wszystko było eksponowane w prywatnych apartamentach wielmożów i biskupów.
Jedynie w kościołach można było zobaczyć trochę z tego artystycznego tortu.
Narodziny sztuki powszechnej, skierowanej do „obywatela” to dopiero koniec XVIII w.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 133
Liczba wątków: 1
Dołączył: 05.2023
Płeć: nie wybrano
Definicyjni przedstawiciele plebsu, w tle muzyka dodająca im powagi: https://wiadomosci.wp.pl/bastion-pis-kom...051180673v
(18.10.2023, 16:19)INSTI napisał(a): Definicyjni przedstawiciele plebsu, w tle muzyka dodająca im powagi Nawet bez muzyki widać niestety, że te osoby nie mają argumentów. Albo jest to „tylko PiS”, „PiS najlepszy bo najlepszy”, albo „Tusk by sprzedał pół Polski” (w sytuacji, gdy PiS sprzedał pół Lotosu tylko po to, by konsolidować swoją władzę). Jedyne sensowne argumenty to w istocie te, które dotyczą emerytur.
Liczba postów: 133
Liczba wątków: 1
Dołączył: 05.2023
Płeć: nie wybrano
(19.10.2023, 11:42)INSTI napisał(a): Dowód pogardy. Co dowód pogardy? Fakt, że wysłuchałem ich argumentów i merytorycznie się do nich odniosłem to dowód pogardy? Czy po prostu przyjąłeś taką strategię, że bierzesz losowe wypowiedzi przeciwników PiS i piszesz „dowód pogardy”? Sorry, ale to tak nie działa.
Liczba postów: 684
Liczba wątków: 6
Dołączył: 02.2013
Reputacja:
189
Płeć: mężczyzna
(15.10.2023, 01:42)lumberjack napisał(a): No, ok - racja. No i jakie masz obiektywne kryteria, że pedałkowate pitu-pitu jest gorsze od darcia mordy? Przecież moja odpowiedź odnosiła się do Twojej sugestii, że disco-polo potrafi przybrać formę mniej "pedałkowatego pitu-pitu". No i masz rację, potrafi, przy czym jest to zdecydowana mniejszość. W tym kontekście postawione przez Ciebie pytanie jest troszku z dupty.
(15.10.2023, 01:42)lumberjack napisał(a): To są te twoje obiektywne kryteria? W szkołach muzycznych całego świata masz pierdyliard wokalistów z tak samo dobrymi cechami jak u Freddiego, a jednak oni nie robią kariery, nie są sławni i nie przechodzą do historii. To co poszło nie tak w ich przypadku? Może np. najłatwiej w życiu mają ci, którzy śpiewają po angielsku? Nie wiem na ile stosowana przez Ciebie erystyka jest celowa, a na ile przypadkowa. Ale dobry z Ciebie człek, więc stawiam na to drugie. Otóż powtarzam: obiektywnie da się rozstrzygnąć, który głos ma wyższą wartość wokalną. Ma na to wpływ wiele, absolutnie obiektywnie mierzalnych czynników: jaką masz skalę głosu, jak płynnie przechodzisz między dźwiękami, jaką masz artykulację, czy potrafisz stosować różne techniki, etc. Wedle tych kryteriów Zenek Martyniuk ma głos kiepski, a jakiś uzdolniony lub wykształcony muzycznie chłopak ma głos bardzo dobry. Na to, czy ktoś zostaje gwiazdą lub nie ma wpływ pierdyliard innych czynników.
(15.10.2023, 01:42)lumberjack napisał(a): Ale dlaczego ciężki w odbiorze? Przecież masz w nim wszystko o czym piszecie - nakład włożonej pracy, wiedza, umiejętności techniczne etc. Co poszło nie tak? To, że wysoka wartość danej sfery nie determinuje z automatu wysokiej popularności i przyswajalności, a wręcz nierzadko potęguje jej ekskluzywny charakter. Ty ewidentnie albo nie umiesz, albo celowo nie chcesz rozróżnić tych dwóch płaszczyzn. To co proste zazwyczaj chwyta bardziej niż to co skomplikowane, ale w żaden sposób nie zmienia tego prostego charakteru.
(15.10.2023, 01:42)lumberjack napisał(a): Czyli to są te obiektywne kryteria? Mi tam nadal podoba się bardziej prostacka Inna od ćpuna i alkoholika Milesa Davisa. Here we go again...
(15.10.2023, 01:42)lumberjack napisał(a): Dobrze, ale ja się nadal będę pytał - co jest obiektywnie zajebiste, a co jest obiektywnie gównem? To tak jak z pytaniem - co mi obiektywnie dowodzi, że zabójstwo człowieka jest złe lub np. dobre? Teista powoła się na (obiektywny jego subiektywnym zdaniem) dekalog. Uczciwy ateista poprzestanie na subiektywizmie i relatywizmie moralnym. A uczciwy degustator sztuki na czym oprze swoje przekonania co do estetyki? No to wpierw sprecyzuj kryteria owej zajebistości. Bo np. ten sam utwór może mieć gównianą muzykę i zajebisty tekst albo zajebistą muzykę i gówniany tekst (rzecz nierzadka w metalu!). Jeżeli zaś chodzi Ci ogólnie, że kawałek X Cię "chwyta" (jest zajebisty), a kawałek Y męczy (jest gówniany), to opierasz się na niczym innym, a emocjach, jakie wzbudza w Tobie utwór muzyczny. I ten sam utwór muzyczny można krytycznie ocenić pod kątem muzycznym, co w żaden sposób nie wpływa na jego emocjonalny odbiór. Moralności, która jest kluczowa w ocenie zabójstwa, bym do tego jednak nie mieszał
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Liczba postów: 530
Liczba wątków: 2
Dołączył: 08.2020
Reputacja:
133
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Żadne
23.10.2023, 15:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2023, 15:33 przez dammy.)
(15.10.2023, 01:42)lumberjack :s napisał(a): To są te twoje obiektywne kryteria? W szkołach muzycznych całego świata masz pierdyliard wokalistów z tak samo dobrymi cechami jak u Freddiego, a jednak oni nie robią kariery, nie są sławni i nie przechodzą do historii. To co poszło nie tak w ich przypadku? Może np. najłatwiej w życiu mają ci, którzy śpiewają po angielsku?
Może dla tego, że przy całym szacunku dla Freddiego za jego kunszt wokalny i umiejętność gry na fortepianie nie był jedynym wirtuozem w zespole. Druga sprawa jest taka, że oprócz uzdolnień muzycznych czysto technicznych miał charyzmę i był bardzo zdolnym kompozytorem i autorem tekstów. I znów. Nie jedynym w tym zespole. The Queen to nie tylko Mercury. Równie ważny był Brian May-równie zdolny wirtuoz.. Taylor był świetnym perkusistą. Deacon też zdołał się rozwinąć w zespole. Basistą też był przyzwoitym. Powiedziałbym wręcz, że na płycie Innuendo b. dobrym.
Liczba postów: 4,668
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
436
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
Co do disco polo to jednak jest pewne obiektywne kryterium dziadostwa. Prawo Poe'go. Powyżej pewnego poziomu zidiocenia dziadostwo robi się nieparodiowalne. To znaczy można zrobić parodię, ale jeśli nie zaznaczymy jakoś, że to parodia, to zostanie to po prostu uznane za typowy przykład gatunku. DP się takie rzeczy przydarzały - ktoś coś nakręcił dla jaj i zostało absolutnym hitem disca z pola.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 10,427
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
564
Płeć: nie wybrano
Czasami trudno rozpoznać. Kiedy to zobaczyłam, myślałam, że to ktoś zrobił dla jaj złośliwie. ale to podobno na serio.
https://www.youtube.com/watch?v=ugDRAgYXn6E
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 2,922
Liczba wątków: 13
Dołączył: 05.2018
Reputacja:
254
Gdyby "Trzasko Polo" wyszło w latach 90-tych, to byłoby pewnie hitem na miarę "Olek, Olek". Wtedy takie dziadostwo nie omijało nawet polityków uznawanych dziś za dystyngowanych.
Liczba postów: 21,709
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
975
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Cytat:lumberjack napisał(a):
To są te twoje obiektywne kryteria?
Jedynym obiektywnym kryterium jest wg kontekstualizmu czysta akceptacja.
A ta na pstrym koniu jeździ - czasami np. wykopie z niebytu jakiegoś Jożina z Bażin i się nim przez tydzień podnieca.
W czasach Młodej Polski poeci krakowscy byli lokalnymi celebrytami i często wpisywali swoje krótkie teksty do tzw. sztambuchów młodych dziewczyn.
Jedna z nich spytała czy będzie sławna?
Na co otrzymała następujący dwuwiersz:
„Różne są rodzaje sławy na świecie
Być może urodzisz dwugłowe dziecię.”
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
(15.10.2023, 01:42)lumberjack napisał(a): Ale subiektywnie czy obiektywnie ambitnego?  Nie mam kompetencji, żeby oceniać obiektywnie muzykę, ale słyszę, że tam się muzycznie „więcej dzieje”, niż w klasycznym disco-polo.
Cytat:No dla mnie taki Zenkowy to typowo kabaretowo-parodiowo-pedałkowaty głos.
No tak — tylko dla mnie ten głos też jest „pedałkowaty”. Tutaj oczywiście jest to kwestia gustu — moja żona nie potrafi znieść Miki albo Bradfielda z Manic Street Preachers, a Flowers z the Killers, to jest dla niej granica tolerancji dla piszczących wokalistów. Ja wszystkich ich lubię i jakoś nie kojarzę ich z „pedałkowatością”. Johnson z AC/DC ma bardzo wysoki głos, ale chyba nikt nie nazwie go „pedałkowaty”. Jest to zatem kategoria głosu trudna do formalnego uchwycenia
Cytat:a sztuka współczesna to idiotyczne gówno
Sztuka współczesna szeroka jest i głęboka. I zawiera wszystko — od dzieł powstających wyłącznie w celu dokonania przekrętu podatkowego po rzeczy naprawdę przemyślane i ciekawe. Niestety newsy powstają tylko gdy ktoś banana do ściany przyklei, ale to nie powód, aby ulegać durnym narracjom.
Liczba postów: 4,008
Liczba wątków: 18
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
24.10.2023, 08:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2023, 08:29 przez Ayla Mustafa.)
(23.10.2023, 19:40)kmat napisał(a): Co do disco polo to jednak jest pewne obiektywne kryterium dziadostwa. Prawo Poe'go. Powyżej pewnego poziomu zidiocenia dziadostwo robi się nieparodiowalne. To znaczy można zrobić parodię, ale jeśli nie zaznaczymy jakoś, że to parodia, to zostanie to po prostu uznane za typowy przykład gatunku. DP się takie rzeczy przydarzały - ktoś coś nakręcił dla jaj i zostało absolutnym hitem disca z pola.
Disco polo jest strasznie płytkie i zmysłowe. W tekstach prawie zawsze są zachwyty nad czyimiś oczami, włosami, figurami itd.. To jest obiektywnie prymitywne. Ta zmysłowość jest obiektywnym kryterium dziadostwa.
https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,2508...-umie.html
Liczba postów: 23,492
Liczba wątków: 241
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,400
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
(15.10.2023, 10:40)DziadBorowy napisał(a): Zresztą zauważ, że jak kopanie dołu może nie potwierdza tej tezy to ogólnie rękodzieło jest znacznie bardziej cenione niż wyrób z taśmy.
To czemu taśmowo produkowane bluzy Supreme są wchuj drogie, a bluza wyszydełkowana przez panią Jadzię nie?
(15.10.2023, 10:40)DziadBorowy napisał(a): A ja w to nie uwierzę. Po prostu najprawdopodobniej Twój kontakt, ze sztuką współczesną nie wyszedł poza internetowe heheszki na jej temat.
W czym nie ma oczywiście nic złego. Do momentu aż ktoś nie mający zielonego pojęcia o tym temacie nie głosi kategorycznych ocen jego dotyczących Uśmiech
Mieszkam o rzut beretem od Muzeum Rzeźby Współczesnej - https://rzezba-oronsko.pl/ Chadzam tam z rodziną na spacer. Nie ze względu na "sztukę", tylko dlatego, że jest to bajkowy park, w którym winobluszcze przepięknie, obficie obrosły drzewa. Ludzie chodzą tam oglądać i podniecać się wysrywami współczesnych "artystów" podczas gdy prawdziwe dzieła sztuki tworzy sama natura.
Na resztę odpiszę pewnie bliżej weekendu.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 1,959
Liczba wątków: 12
Dołączył: 10.2006
Płeć: nie wybrano
Iselin napisała
Cytat:Do tego dochodzi to, czego mnóstwo ludzi ma serdecznie dość, czyli powtarzanie, że Polska to ciemnogród i powinna naśladować we wszystkim "Europę". Mniej więcej jak w czasach, kiedy marzyliśmy o wejściu do Unii i romantyzowało się Zachód, a przywieziona z wycieczki do Francji reklamówka z marketu to było wielkie wow. Od tego czasu sporo ludzi zdążyło poznać inne kraje i zobaczyć, że są całkiem zwyczajne, mają fajne rzeczy, ale mają też swoje problemy, tak jak my.
Nihil novi sub Sol. Już w mickiewiczowskich Dziadach mamy salon w którym mówiono po francuzku, a przy drzwiach po polsku. W "Placówce" jest chłop Ślimak trwający na swoim, a jak nie wspomnieć o "Janko muzykancie" i elitach będacych pod wrażeniem włoskich talentów. Również "Lalka" nawiązuje negatywnie do maszych elit.
Polskie elity były i są kosmopolityczne. Dzisiaj za poklepanie po plecach, uznanie w okolicach Brukseli i Strasburgasą gotowe są wiele oddać. Wydaje im się, może bardziej ludziom utożsamiającym się z elitami, że jak będą zachowywać się jak Ci na Zachodzie, myśleć jak Ci na Zachodzie, to staną wielką europejska rodziną tak na równi. Błąd, tamtejsze elity zawsze będą patrzeć z góry na nas, nieco podobnie jak patrzymy na przybyszów ze wschodu. Pytanie jest o rolę jaką przeznaczyły nam uwielbiane w niektórych kręgach elity Zachodu. Na pewno nie jest ona wiodąca i nie są zainteresowne naszym wzrostem. Donald Tusk, Bielecki, Lewndowski są przykładami tworzenia Polsce elit mających prowadzić polski ciemnogród. Szacunek nie zyskuje się z naśladownictwa kogoś, lecz z szacunku do siebie utrzymania tożsamości własnej, którą usiłuje się u nas przekształcić na obcą. Tak się składa, że przewędrowałem w tym roku z plecakiem całą północną Hiszpanie, minąłem setki miejscowości. Jestem pod wrażeniem jak utrzymują i szanują swoją wysoką kulturę Hiszpanie, poczucie wspólnotowości mimo destrukcyjnego wpływu lewicowych rządów. Nie ma tam opcji uwielbienia "kolorowych reklamówek".
Każda elita patrzy z góry na resztę ludu, rzecz w tym jak się zachowują. Polskie wyrażają się z wyższością i ledwo skrywaną pogardą o ludzie. Skrajne przypadki to prof Hartman i Markowski, wspomniałaś wcześniej o ciemnogrodzie.
Niemieckie elity z dziada pradziada pełne są uznania dla ludu. Kulturalne docenienie, pochwała ich pracy pozwala ludowi czuć sie docenionym. Lud odwdzięcza się pracą i brakiem buntu, choć ostatnio i tam zachodzą pewne zmiany. Podobnie postępują Niemcy wobec MItteleuropy, która jest naturalnym rezerwuarem siły roboczej i podwykonawcą. Tak jak z szacunkiem traktuje się niemieckiego robotnika, tak samo traktuje się Mitteleuropę. Istotą jest zysk i sprawna gospodarka. To duża różnica, polskie podejście "Pany i chamy" prowadzi tylko do iskrzenia.
Cytat:Zresztą w zeszłym tygodniu była szwedzka premier przyznała, że polityka migracyjna jej rządu była błędna, rozważa się też o zwrócenie się o pomoc do wojska, ponieważ policja sobie nie radzi z gangami ulicznymi, które urządzają strzelaniny i podkładają ładunki wybuchowe.
Hmm... Jest takie powiedzenie kiedy młodzi się pobierają - on myśli, że ona sie nigdy nie zmieni, ona myśli, że jego zmieni. Skoro w Szwecji ideologia panującą jest feminizm, to widać poszło według tego porzekadła.
Osiris napisał
Cytat: (06.10.2023, 21:50)Osiris napisał(a): [quote='Iselin' pid='776967' dateline='1696601365']
Teraz jest nowe kombinowanie. Profesor Sadura powiedział, że jego zdaniem mężczyźni powinni mieć przyznawane prawo wyborcze kilka lat później, a kobiety kilka lat wcześniej. Zobaczyłam to u Oszczepalskiego i aż sprawdziła w gazecie, czy to nie jakiś żart. Ale nie, on tak na poważnie. Agnieszka Holland z kolei odebrałaby mężczyznom prawo wyborcze na trzy kadencje. Powody są oczywiście takie same: mężczyźni, zwłaszcza młodzi głosują często na prawice, a młode kobiety mają progresywne poglądy. Widać, jak tu szanują demokrację.
Widocznie uczyli się szacunku do demokracji od PiSu. W ogóle jeśli ktokolwiek traktuje słabiej wykształconych z pogardą, to są właśnie elity tej partii. Trzeba naprawdę mieć niskie mniemanie na temat swojego własnego elektoratu aby traktować ludzi tak groteskowo tępą i absurdalną propagandą, przypominającą mechanizmem wręcz to, co wyprawiał Goebbels. Nikt nie ma mniej szacunku do wyborców PiSu oraz pluralizmu politycznego niż sama partia PiS. Nie wolno o tym zapominać gdy się pisze o jakichś niewinnych wybrykach osób bez realnego wpływu na władzę.
Zanim będziesz odwracał kota ogonem przeczytaj wpierw rzeczony fragment.
Cytat:"Młode kobiety mają bardzo progresywne i prodemokratyczne poglądy.
Od lat powtarzam, że wielką korzyścią dla polskiej demokracji byłaby reforma wieku wyborczego: mężczyźni głosowaliby kilka lat później, a kobiety kilka lat wcześniej. Powód jest jeden i jest związany z dojrzałością polityczną dziewczyn. Już te nastoletnie są niezwykle świadome procesów politycznych i zagrożeń, jakie niosą ze sobą rządy prawicowych populistów.
Jakiś czas temu przeprowadzałem badania wśród uczniów szkół branżowych na Warmii. Dziewczyny opowiadały o świecie językiem socjaldemokratycznym, łączyły swoje własne prawa reprodukcyjne z prawami człowieka, potrafiły przełożyć codzienne doświadczanie seksizmu w szkole na błędy systemowe, doskonale odczytywały mechanizmy polityczne."
łode kobiety mają bardzo progresywne i prodemokratyczne poglądy.
Od lat powtarzam, że wielką korzyścią dla polskiej demokracji byłaby reforma wieku wyborczego: mężczyźni głosowaliby kilka lat później, a kobiety kilka lat wcześniej. Powód jest jeden i jest związany z dojrzałością polityczną dziewczyn. Już te nastoletnie są niezwykle świadome procesów politycznych i zagrożeń, jakie niosą ze sobą rządy prawicowych populistów.
Jakiś czas temu przeprowadzałem badania wśród uczniów szkół branżowych na Warmii. Dziewczyny opowiadały o świecie językiem socjaldemokratycznym, łączyły swoje własne prawa reprodukcyjne z prawami człowieka, potrafiły przełożyć codzienne doświadczanie seksizmu w szkole na błędy systemowe, doskonale odczytywały mechanizmy polityczne."
https://www.instagram.com/p/Cx-WiV_tJIx/
Typowo lewacka mentalność, dla wyższości rewolucji (tu demokracji) trzeba trzeba wprowadzić terror. Wyekstrahować grupę "kułaków" (młodych chłopaków) co głosują nie tak jak trzeba. Terror zastępuje "pozytywny" seksizm, który wyodrębnia element (dziewczyny) świadomy klasowo zachodzących procesów. To zwykła marksistowska dialektyka, jak widać nawet tytuł profesorski i osiągnięcia naukowe nie chronią przed pospolitą głupotą. Demokracja to my i wszyscy co myślą jak my, a ci co uważają inaczej to populiści i wrogowie demokracji. Podobnie sprawa ma się z Holland wywodząca się mentalnie z tych samych kręgów.
Młodzi chłopcyw tym wieku szli zawsze na barykady, dokonywali rewolucji kształtując swój sposób myślenia i świat. Dlatego jest pokusa wyeliminowania ich z decyzyjności, tak delikatnie bez karabinów, pałek etcet. Są potencjalnie niebezpieczni dla świetlanej jedynie słusznej przyszłości.
(25.10.2023, 00:28)Gladiator napisał(a): Typowo lewacka mentalność, dla wyższości rewolucji (tu demokracji) trzeba trzeba wprowadzić terror. Jaki znowu terror? O ile nie zgadzam się z tą ideą, to przecież przez wieki prawa wyborcze mieli tylko mężczyźni i nikt nie nazywał tego terrorem.
Cytat:Młodzi chłopcyw tym wieku szli zawsze na barykady, dokonywali rewolucji kształtując swój sposób myślenia i świat.
Dlatego trzeba się zastanowić, dlaczego w dzisiejszej Polsce tak duży odsetek młodych „chłopcyw” tego nie robi. A zamiast tego duży odsetek młodych chłopcyw był gotów bronić reżimu, gdy lud protestował przeciwko bezprawiu władzy. Zresztą z tym „zawsze” to jest przesada — prawa wyborcze kobiety wywalczyły sobie same.
Masz jakiś pomysł, Gladiatorze, co się zmieniło? Chętnie posłucham Twojej opinii.
Liczba postów: 2,922
Liczba wątków: 13
Dołączył: 05.2018
Reputacja:
254
(25.10.2023, 00:28)Gladiator napisał(a): Cytat:Zanim będziesz odwracał kota ogonem przeczytaj wpierw rzeczony fragment. Zupełnie nie rozumiesz w czym rzecz. Ja nie bronię Agnieszki Holland i tego, co wypowiedziała. Rozumiem jej motywacje ale się z tym nie zgadzam natomiast ma ona prawo do takich wypowiedzi. Jest to jednak nieistotne gdyż nie ma możliwości aby ktoś jej pomysły wprowadził w życie. W przeciwieństwie do PiSu czy faszyzujących oszołomów z Kondeferacji, którzy byli o krok o dobrego wyniku wyborczego i potencjalnej koalicji z partią z dużymi zapędami autokratycznymi. To było realne zagrożenie dla demokracji a ty tutaj wypisujesz jakieś dyrdymały o marksistowskiej dialektyce. Nie widzisz belki w swoim oku a wskazujesz na ździebełko.
Liczba postów: 5,097
Liczba wątków: 27
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
18
Można w kółko powtarzać banały o tym, że w demokracji głos profesora ma tę samą wartość co głos sprzątaczki, a także, że bezrobotny menel z prowincji czuje się poniżany przez styl życia wielkomiejskich elit, co nie powinno przesłaniać faktu, że te powody frustracji ludu często wykorzystują polityczni cwaniacy w celu zdobycia władzy. Jest to możliwe gdyż "lud" z reguły ma znacznie niższe niż elity zrozumienie interesu wspólnego i głosując odwołuje się do bezpośrednich korzyści i do emocji.
Konsekwencje bywają tragiczne dla całych społeczeństw, wystarczy odwołać się do historii i przypomniec cassus Hitlera.
Nie inaczej jest w naszym kraju. Właśnie cudem uciekliśmy "spod topora", ale ośmiu straconych lat nikt nam nie zwróci a nad zdewastowanymi: gospodarką, instytucjami państwowymi i polskim społeczeństwem jeszcze długo będziemy musieli się pochylać.
A wszystko dlatego, że polski sukces po 1989 zróżnicował społeczeństwo i wywołał frustrację tej jego części, która albo się na zmianę nie załapała, albo mniej na niej skorzystała a elity, w tym politycy, albo tego nie dostrzegali, albo zlekcewarzyli.
Liczba postów: 21,709
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
975
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
(06.11.2023, 07:26)exeter napisał(a): Nie inaczej jest w naszym kraju. Właśnie cudem uciekliśmy "spod topora", ale ośmiu straconych lat nikt nam nie zwróci a nad zdewastowanymi: gospodarką, instytucjami państwowymi i polskim społeczeństwem jeszcze długo będziemy musieli się pochylać.
A wszystko dlatego, że polski sukces po 1989 zróżnicował społeczeństwo i wywołał frustrację tej jego części, która albo się na zmianę nie załapała, albo mniej na niej skorzystała a elity, w tym politycy, albo tego nie dostrzegali, albo zlekcewarzyli.
Ale dlaczego łączysz te dwie sprawy?
Problemy PRLu właśnie wynikały z odwrócenia naturalnej piramidy społecznej i negatywnej selekcji, w wyniku której robotnik zarabiał więcej niż inżynier.
Plus urzędowa urawniłowka w grupach zaszeregowania (dwa tysiące się należy).
To był doskonały przepis na społeczny marazm i niechęć do jakiegokolwiek wysiłku i innowacji (byle do pierwszego).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 5,097
Liczba wątków: 27
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
18
07.11.2023, 08:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2023, 08:47 przez exeter.)
Sofeicz,
Cytat:Nie inaczej jest w naszym kraju. Właśnie cudem uciekliśmy "spod topora", ale ośmiu straconych lat nikt nam nie zwróci a nad zdewastowanymi: gospodarką, instytucjami państwowymi i polskim społeczeństwem jeszcze długo będziemy musieli się pochylać.
A wszystko dlatego, że polski sukces po 1989 zróżnicował społeczeństwo i wywołał frustrację tej jego części, która albo się na zmianę nie załapała, albo mniej na niej skorzystała a elity, w tym politycy, albo tego nie dostrzegali, albo zlekcewarzyli.
Ale dlaczego łączysz te dwie sprawy?
Problemy PRLu właśnie wynikały z odwrócenia naturalnej piramidy społecznej i negatywnej selekcji, w wyniku której robotnik zarabiał więcej niż inżynier.
Plus urzędowa urawniłowka w grupach zaszeregowania (dwa tysiące się należy).
To był doskonały przepis na społeczny marazm i niechęć do jakiegokolwiek wysiłku i innowacji (byle do pierwszego).
To prawda, ale przywracanie "naturalnego porządku" w celu poprawy efektywności też jest bolesnym procesem i rodzi frustrację. Niby o tym wiedziano, ale nie przywiązywano do tego problemu należytej wagi. A zwłaszcza nie robili tego "nasi" politycy którym wydawało się, że pchanie spraw do przodu wystarczy a naród musi to docenić. Tymczasem "naród" widział, że jednym się poprawia, i to bardzo, a innym nie. A nic nie wywołuje większej frustracji, i zawiści, niż nowy dom, nowy samochód, albo nowa żona u sąsiada  . W odróżnieniu od nich doskonale wyczuł to Kaczyński, co jest o tyle zrozumiałe, że sam zawsze był outsiderem noszącym w sobie nienawiść do elit za odrzucenie, i potrafił te złe emocje społeczeństwa zamienić na poparcie polityczne.
Ten nasz przypadek jest doskonałym przykładem zagrożenia demokracji nierównomiernym wzrostem zamożności i zakusami populistycznych polityków.
|