(03.11.2023, 17:21)exeter napisał(a): Jest wiele podobieństw między płciami, ale są też różnice, zgodzisz się ?
Istnieją różnice między płciami i nikt w tym wątku tego nie neguje. Natomiast nie polegają te różnice na tym, że mężczyźni mają zawsze w politycznym interesie wojnę, a kobiety mają zawsze w politycznym interesie pokój. A coś takiego postulowałeś, a nie fakt, że „są też różnice”.
Zastanów się, mężczyźni wymyślili/stworzyli: użycie ognia, koło, łuk i strzały, uprawę roli, hodowlę, pług, żarna, młyny, wiatraki, pismo, matematykę, filizofię, systemy polityczne i religijne, zastosowanie pary i elektryczności, samoloty, komputery, statki kosmiczne, ale nie są w stanie zlikwidować konfliktów zbrojnych, dlaczego?
Otóż dlatego, że to wymagałoby przekroczenia samych siebie i zaprzeczenia swojej naturze. Nie skłonisz lwa, albo tygrysa, żeby nagle przeszedł na wegetarianizm, nie zmusisz mężczyzn żeby przestali rywalizować. Robią to nieustannie i wszystko jest OK jeśli rywalizują w sporcie, buznesie, albo pisząc na forum internetowym. Lecz zawsze będą tacy którym to nie wystarczy, i wezmą się za politykę(rozumianą nie jako dbanie o dobro współne, tylko jako sposób na zniszczenie i poniżenie konkurenta), za działalność przestępczą, albo za struktury siłowe. A wojska nie tworzy się po to, żeby maszerowało na defiladach. Gdy już się je ma, zawsze istnieje pokusa żeby go użyć, a jak pokazuje historia, zawsze znajdą się tacy faceci którzy na to pójdą.
Zefciu zamieściłem w rozmowie z bertem mój post z FB, zerknij na niego. Tłumaczę w nim, z czego to się wzięło i dlaczego tak trudno pokonać biologiczne uwarunkowania.
05.11.2023, 11:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.11.2023, 11:28 przez DziadBorowy.)
(05.11.2023, 10:40)exeter napisał(a): Zastanów się, mężczyźni wymyślili/stworzyli: użycie ognia, koło, łuk i strzały, uprawę roli, hodowlę, pług, żarna, młyny, wiatraki, pismo, matematykę, filizofię, systemy polityczne i religijne, zastosowanie pary i elektryczności, samoloty, komputery, statki kosmiczne,
Skąd wiesz, że to wszystko wymyślili mężczyźni?
Cytat: ale nie są w stanie zlikwidować konfliktów zbrojnych, dlaczego?
Nie są też w stanie zlikwidować raka, trzęsień ziemi, huraganów i powodzi.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
(05.11.2023, 12:08)exeter napisał(a): Wyobraź sobie tokowisko głuszców, albo cietrzewi, polegający na bardzo charakterystycznym i widowiskowym pokazie tańca godowego którego celem jest demostrowanie samicom wysokiej jakości poszczególnych samców. Odpowiednikiem tego zjawiska u ludzi jest demonstrowanie innowacyjności i kreatywności ludzkich samców chcących zadziwić i zafascynować kobiety. To z jednej strony jest główna przyczyna naszego sukcesu gatunkowego, ale i źródło takich "osiągnięć" jak, broń masowej zagłady i powstawanie idei prowadzących na manowce - niewolnictwa, fundamentalizmu, rasizmu, czy eugeniki.
A może homary?
Eh...
Nie wszyscy ludzie zachowują się podobnie do fauny. To ważne. Wynalazcy to geniusze, a ciężko, żeby geniusz działał zwierzęco. Tesla swoje wynalazki tworzył, by jakiejś pani się przypodobać? No nie. A Einstein i Oppenheimer? Też nie.
05.11.2023, 12:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.11.2023, 12:44 przez exeter.)
(05.11.2023, 12:15)Ayla Mustafa napisał(a):
(05.11.2023, 12:08)exeter napisał(a): Wyobraź sobie tokowisko głuszców, albo cietrzewi, polegający na bardzo charakterystycznym i widowiskowym pokazie tańca godowego którego celem jest demostrowanie samicom wysokiej jakości poszczególnych samców. Odpowiednikiem tego zjawiska u ludzi jest demonstrowanie innowacyjności i kreatywności ludzkich samców chcących zadziwić i zafascynować kobiety. To z jednej strony jest główna przyczyna naszego sukcesu gatunkowego, ale i źródło takich "osiągnięć" jak, broń masowej zagłady i powstawanie idei prowadzących na manowce - niewolnictwa, fundamentalizmu, rasizmu, czy eugeniki.
A może homary?
Eh...
Nie wszyscy ludzie zachowują się podobnie do fauny. To ważne. Wynalazcy to geniusze, a ciężko, żeby geniusz działał zwierzęco. Tesla swoje wynalazki tworzył, by jakiejś pani się przypodobać? No nie. A Einstein i Oppenheimer? Też nie.
99% ludzi nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych motywów własnego postępowania, co jest źrółem dochodów wielkiej ilości rozmaitych doradcow, coachów i psychologów i co potwierdza nasza dyskusja w tym wątku.
Wybaczcie, zdaję sobie sprawę jak możecie odbierać moje stanowisko. Trzymam się go jak pijany płotu ponieważ uważam, że jest to źródło większości problemów cywilizacji, w tym ostatnich perturbacji w naszym kraju, i bez właściwej diagnozy nie będziemy w stanie rozwiązać żadnego z nich. A będziemy mieli do czynienia z takimi przy których obecna wojna na Bliskim Wschodzie to pryszcz na dupie.
(05.11.2023, 12:15)Ayla Mustafa napisał(a): Nie wszyscy ludzie zachowują się podobnie do fauny. To ważne. Wynalazcy to geniusze, a ciężko, żeby geniusz działał zwierzęco. Tesla swoje wynalazki tworzył, by jakiejś pani się przypodobać? No nie. A Einstein i Oppenheimer? Też nie.
A taki król wynalazców Edison, żeby udowodnić szkodliwość prądu zmiennego Westinghouse'a zabił nim pokazowo bogu ducha winnego słonia.
Bladź jebana.
(05.11.2023, 12:15)Ayla Mustafa napisał(a): Nie wszyscy ludzie zachowują się podobnie do fauny. To ważne. Wynalazcy to geniusze, a ciężko, żeby geniusz działał zwierzęco. Tesla swoje wynalazki tworzył, by jakiejś pani się przypodobać? No nie. A Einstein i Oppenheimer? Też nie.
A taki król wynalazców Edison, żeby udowodnić szkodliwość prądu zmiennego Westinghouse'a zabił nim pokazowo bogu ducha winnego słonia.
Bladź jebana.
(05.11.2023, 10:40)exeter napisał(a): Zastanów się, mężczyźni wymyślili/stworzyli: użycie ognia, koło, łuk i strzały, uprawę roli, hodowlę, pług, żarna, młyny, wiatraki, pismo, matematykę, filizofię, systemy polityczne i religijne, zastosowanie pary i elektryczności, samoloty, komputery, statki kosmiczne
Skąd pomysł, że to wszystko stworzyli wyłącznie mężczyźni. Jak na osobę idealizującą kobiety zbyt często wyłazi z Ciebie taka prymitywna mizoginia.
Cytat:, ale nie są w stanie zlikwidować konfliktów zbrojnych, dlaczego?
Dlatego, że konflikty zbrojne nadal są dla wielu, i mężczyzn i kobiet, opłacalne. Putin otrzymuje za wywoływane przez siebie wojny większe poparcie społeczne. I to poparcie ma zarówno od mężczyzn, jak i od kobiet. Czy wszystkie Rosjanki popierające Putina to „paprotki”?
A taki zefciu np. jest facetem, a do wojaczki się nie ciągnie. Dlaczego?
Cytat:Otóż dlatego, że to wymagałoby przekroczenia samych siebie i zaprzeczenia swojej naturze.
Głodne kawałki o „naturze” zostaw prawakom. A sam pamiętaj, że byt określa świadomość. Jeśli jedynym sposobem zdobycia społecznego znaczenia, samorealizacji, czy bogactwa jest wojaczka, to ludzie będą wojować. I matki będą błogosławić synów idących zabijać wroga, bo przecież te matki chcą, aby synowie coś w życiu osiągnęli. Zresztą rząd FR to rozumie i dlatego zamieszcza takie spoty:
Które mają przekonać mężczyzn, że życie bez odstrzeliwania komuś głowy to nie jest życie.
Cytat:Nie skłonisz lwa, albo tygrysa, żeby nagle przeszedł na wegetarianizm, nie zmusisz mężczyzn żeby przestali rywalizować. Robią to nieustannie i wszystko jest OK jeśli rywalizują w sporcie, buznesie, albo pisząc na forum internetowym. Lecz zawsze będą tacy którym to nie wystarczy, i wezmą się za politykę(rozumianą nie jako dbanie o dobro współne, tylko jako sposób na zniszczenie i poniżenie konkurenta), za działalność przestępczą, albo za struktury siłowe.
No tak. Ale przecież dla struktur siłowych też jest miejsce nawet gdy nie prowadzi się wojny.
Cytat:A wojska nie tworzy się po to, żeby maszerowało na defiladach.
Może mieć też wartość odstraszającą.
Cytat:Gdy już się je ma, zawsze istnieje pokusa żeby go użyć
Pokusa może istnieć, ale jeśli droga pokojowa jest bardziej opłacalna, to ta pokusa nigdzie nie prowadzi.
05.11.2023, 14:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.11.2023, 14:51 przez exeter.)
zefciu,
Cytat:
Cytat:
Zastanów się, mężczyźni wymyślili/stworzyli: użycie ognia, koło, łuk i strzały, uprawę roli, hodowlę, pług, żarna, młyny, wiatraki, pismo, matematykę, filizofię, systemy polityczne i religijne, zastosowanie pary i elektryczności, samoloty, komputery, statki kosmiczne
Skąd pomysł, że to wszystko stworzyli wyłącznie mężczyźni. Jak na osobę idealizującą kobiety zbyt często wyłazi z Ciebie taka prymitywna mizoginia.
Ile razy można wyjaśniać, że nie idealizuję kobiet i nie nienawidzę mężczyzn ? Opisuję ludzka naturę tak jak ją przedstawia współczesna nauka. Na pierwsze pytanie odpowiedziałem w poście skierowanym do Dziada Borowego.
Cytat:
Cytat:
ale nie są w stanie zlikwidować konfliktów zbrojnych, dlaczego?
Dlatego, że konflikty zbrojne nadal są dla wielu, i mężczyzn i kobiet, opłacalne. Putin otrzymuje za wywoływane przez siebie wojny większe poparcie społeczne. I to poparcie ma zarówno od mężczyzn, jak i od kobiet. Czy wszystkie Rosjanki popierające Putina to „paprotki”?
A taki zefciu np. jest facetem, a do wojaczki się nie ciągnie. Dlaczego?
Owszem, wojny mogą być dla ludzi opłacalne. Istota problemu polega na tym, że są zawsze bardziej opłacalne dla mężczyzn niż dla kobiet. Natomiast poparcie, albo nawet uwielbienie, kobiet dla dyktatorów to złożone zjawisko, też mające biologiczne podłoże. Dla kobiet są oni ucieleśnieniem męskiego ideału, osiągając na swoim terenie najwyższą z możliwych pozycję społeczną, a dzięki temu ich atrakcyjność seksualna w oczach kobiet szybuje w kosmos. W Rosji przez wiele lat funkcjonował slogan kierowany do kobiet - "mąż taki jak Putin", a w III Rzeszy publicznym wystąpieniom Hitlera towarzyszyły histeryczne reakcje Niemek, analogiczne do spotykanych u fanek gwiazd rocka.
Zefcia może nie ciągnie do wojaczki, ale jak każdemu facetowi zależy mu na tym, żeby coś w życiu osiągnąć. Jak zefciu myśli, dlaczego?
Cytat:Głodne kawałki o „naturze” zostaw prawakom. A sam pamiętaj, że byt określa świadomość. Jeśli jedynym sposobem zdobycia społecznego znaczenia, samorealizacji, czy bogactwa jest wojaczka, to ludzie będą wojować. I matki będą błogosławić synów idących zabijać wroga, bo przecież te matki chcą, aby synowie coś w życiu osiągnęli. Zresztą rząd FR to rozumie i dlatego zamieszcza takie spoty:
Które mają przekonać mężczyzn, że życie bez odstrzeliwania komuś głowy to nie jest życie.
Pytanie, dlaczego takie przekazy władzy trafiają na podatny grunt i mają szeroki odzew? O czym zresztą każda władza doskonale wie. Ot, żeby daleko nie szukać u nas ostatnio straszono obcym, po to żeby wygrać wybory. To odwoływanie się do najstarszych, archetypowych ludzkich reakcji i dlatego niestety z reguły skutecznych.
Cytat:
Cytat:
Nie skłonisz lwa, albo tygrysa, żeby nagle przeszedł na wegetarianizm, nie zmusisz mężczyzn żeby przestali rywalizować. Robią to nieustannie i wszystko jest OK jeśli rywalizują w sporcie, buznesie, albo pisząc na forum internetowym. Lecz zawsze będą tacy którym to nie wystarczy, i wezmą się za politykę(rozumianą nie jako dbanie o dobro współne, tylko jako sposób na zniszczenie i poniżenie konkurenta), za działalność przestępczą, albo za struktury siłowe.
No tak. Ale przecież dla struktur siłowych też jest miejsce nawet gdy nie prowadzi się wojny.
Tu dotykamy najistotniejszej kwestii, co zrobić z wiedzą o naszej naturze? Jak już pisałem, nie da się zresetować męskich mózgów i wyeliminować z nich potrzeby rywalizacji. Pełni ona fundamentalnie ważną funkcję biologiczną przy doborze płciowym. To mi przypomniało o jednej z... chciałem napisać, najlepszych książek Lema, a przecież wszystkie są wyjątkowe. Ta wywarła na mnie wyjątkowo silne wrażenie, chodzi o "Powrót z gwiazd". Lem opisuje w niej społeczeństwo które uporało się z tym problemem eliminując męską agresję i zderza z nim astronautów wracających z podróży trwającej setki, albo nawet tysiące lat. W puencie Lem sugeruje, że takie społeczeństwo jest bezpieczne, ale i pozbawione osobników gotowych na ryzyko, czy zachowania heroiczne. To jest dokładnie nasz problem, jak bezpiecznie skanalizować agresję młodych mężczyzn i jak wykorzystać ich predyspozycje w świecie bez wojen?
Cytat:
Cytat:
Gdy już się je ma, zawsze istnieje pokusa żeby go użyć
Pokusa może istnieć, ale jeśli droga pokojowa jest bardziej opłacalna, to ta pokusa nigdzie nie prowadzi.
To Wam cały czas usiłuję przekazać, pokój zawsze będzie bardziej opłacalną opcją dla kobiet, dlatego jeśli chcemy pokoju, podzielmy się władzą z kobietami. Tylko chodzi o realną władzę a nie "paprotki" wstawiane do rządu dla medialnego efektu.
05.11.2023, 19:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.11.2023, 19:36 przez exeter.)
(05.11.2023, 17:13)Dziad Borowy napisał(a):
(05.11.2023, 12:08)exeter napisał(a): Ponieważ wiem, że to kobiety rodzą dzieci . A ze specyficznej, właściwej tylko ludziom i ich najbliższym "krewnym" rozrodczości, wynika konieczność rywalizacji samców i prezentowania przez nie posiadanych walorów. Wyobraź sobie tokowisko głuszców, albo cietrzewi, polegające na bardzo charakterystycznym i widowiskowym pokazie tańca godowego którego celem jest demostrowanie samicom wysokiej jakości poszczególnych samców. Odpowiednikiem tego zjawiska u ludzi jest demonstrowanie innowacyjności i kreatywności ludzkich samców chcących zadziwić i zafascynować kobiety. To z jednej strony jest główna przyczyna naszego sukcesu gatunkowego, ale i źródło takich "osiągnięć" jak, broń masowej zagłady i powstawanie idei prowadzących na manowce - niewolnictwa, fundamentalizmu, rasizmu, czy eugeniki.
Skoro rodzenie dzieci nie przeszkadzało przez większość czasu kobietom zajmowaniem się innymi aktywnościami jak na przykład polowaniem, nie widzę przyczyny, dla których kobieta nie mogła wynaleźć sposobu na rozpalanie ognia, łuku, czy też metody uprawy jakichś roślin. Natomiast to, że tego typu wynalazki, które pojawiały się od siebie w odstępie dziesiątek tysięcy lat od siebie wrzucasz do kategorii innowacyjności i kreatywności faworyzowanej przez dobór płciowy świadczy jedynie o tym, że nie do końca rozumiesz mechanizm jego działania. Zwłaszcza, że w każdym z tych przypadków korzyści dostosowawcze z odkrycia były wielokrotnie większe od "efektu szpanu" kierunkującego dobór płciowy.
No i prostą implikacją Twojego wywodu powyżej jest to, że kobiety są mniej kreatywne i innowacyjne od mężczyzn z przyczyn biologicznych.
Kobiety są mniej kreatywne i innowacyjne od mężczyzn, co potwierdza praktyka urzędów patentowych i długa historia cywilizacji. I nie chodzi o brak stosownego "wyposażenia intelektualnego" pań, ono jest porównywalne z męskim, tylko o jego "trening". To tak jak z mięśniami, które mają wszyscy, ale tylko niektórzy są kulturystami.
A dlaczego kobiety nie wykorzystują tego potencjału? Gdyż nie mają do tego motywacji. My za takie starania otzrymujemy najwyższą nagrodę w tej grze - szansę na powielenie genów z atrakcyjnymi partnerkami, one co najwyżej odrobinę wyższy komfort życia z powodu jakichś ulepszeń.
Możesz zobaczyć jak to działa w praktyce na przykładzie słynnych celebrytów, ale i wybitnych naukowców, biznesmenów, czy polityków. Każdego rodzaju sukces przekłada się na zwiększenie atrakcyjności seksualnej jego męskiego autora. Stąd słynne "parcie na szkło" bardzo wielu ludzi, którzy i bez wiedzy naukowej instynktownie rozumieją te mechanizmy.
Ostatnio głośno było o aferze polskich Youtuberów którzy swoją internetową popularność wykorzystywali do hurtowego "wyrywania" nastoletnich panienek - dokładnie o to w tej "zabawie" chodzi.
Pomimo braku opisanej powyżej motywacji na pewno zdarzało się, że kobiety dokonywały istotnych odkryć, sądzę, że jeden z najdonoślejszych wynalazków w dziejach - uprawa roślin może być ich dziełem. Tylko to nie zwiększało ich atrakcyjności w męskich oczach, tak jak to się dzieje odwrotnie. I nie chodziło wyłącznie o to co w języku potocznym określamy innowacyjnością, równie skutecznym w wyrywaniu panienek było wymyślanie gagów, opowieści, żartów, to co nazywamy "bajerem", albo obyciem towarzyskim i co jest w użyciu po dziś dzień. Kilka dni temu po raz n-ty oglądałem Zanchora. Jest w nim scena gdy hrabia Czyński chcąc rozbawić Marysię, robi "małpę" przytykając twarz do szyby. Każdy spsób był dobry który zwracał uwagę kobiet i je zadziwiał, lub fascynował. To jest tez tajemnica sukcesu bardów, poetów, minstreli , a w wersji współczesnej, rozmaitych artystów sceny i filmu. I uwierz mi, to dziala.
A jeśli coś zwiększa szanse na sukces prokreacyjny utrwala się w zapisie gentycznym.
(05.11.2023, 14:48)exeter napisał(a): Owszem, wojny mogą być dla ludzi opłacalne. Istota problemu polega na tym, że są zawsze bardziej opłacalne dla mężczyzn niż dla kobiet.
W jaki sposób tak wysoka szansa zgonu, jak na wojnie, może być opłacalna? Oczywiście wojny mogą być opłacalne wyłącznie dla przywódców, którzy je wywołują, ale na pewno nie dla żołnierzy. I dowodem na to jest fakt, że nigdy nie było wojny między państwami demokratycznymi, gdzie społeczeństwa żadnej wojny nie chcą. Wojny są wyłącznie z reżimami lub choćby autokracjami, które kontrolują media, aby prać ludziom mózgi. Albo jeszcze między dawnymi królestwami i podobnymi im podmiotami.
Opłacalna była napaść na sąsiednie plemię w sytuacji konkurencji o ograniczone zasoby, gdy było to potrzebne dla przetrwania całej społeczności. Instynkt ten wykorzystują reżimy, które snują propagandę o konieczności wojny. Ale przy pewnym poziomie świadomości społeczeństwa demokratycznego, nie chce ono toczyć żadnych wojen, dzięki którym szanse na reprodukcje, oczywiście połączone z szansami na osiągnięcie przez to potomstwo dojrzałości (czyli nie wystarczy jedno dziecko), są dużo mniejsze niż szansa zgonu.
(05.11.2023, 10:40)exeter napisał(a): Zastanów się, mężczyźni wymyślili/stworzyli: użycie ognia, koło, łuk i strzały, uprawę roli, hodowlę, pług, żarna, młyny, wiatraki, pismo, matematykę, filizofię, systemy polityczne i religijne, zastosowanie pary i elektryczności, samoloty, komputery, statki kosmiczne, ale nie są w stanie zlikwidować konfliktów zbrojnych, dlaczego?
Przecież to oczywista dyskryminacja i przedstawianie kobiet jako gorszych. W rzeczywistości, odkąd kobiety mają edukację, zaczęły pracować również naukowo. Fakt, że rzadziej interesują się dziedzinami technicznymi nie oznacza, że nie uczestniczą w rozwoju nauki. Na przestrzeni lat zdarza się to coraz częściej. Nawet w kwestii statków kosmicznych, SpaceX obecnie kieruje kobieta, która z wykształcenia jest też inżynierem.
Poza tym sam pisałeś, że temperatura rywalizacji o partnera jest wyższa wśród kobiet (chociaż nie wiem, jakie badania to potwierdzają), a teraz ciągle powtarzasz, że tylko mężczyźni mają w naturze rywalizację. Jednak badania wykazują, że kobiety również rywalizują - częściej przez autopromocję niż przemoc w postaci obniżanie pozycji innych kobiet, ale jednak. Twierdzenie, że tylko mężczyźni rywalizują to przecież jakiś absurd. Na temat rywalizacji między kobietami jest wiele artykułów i badań naukowych. Poza tym ciężko tego nie zauważyć na własne oczy, że konflikty między nimi zdarzają się na porządku dziennym.
W Wikipedii jest dobre i dość obszerne podsumowanie wiedzy na temat, który według Ciebie nie istnieje. Female intrasexual competition. Znasz to słowo? Wewnątrzpłciowy, czyli właśnie między sobą. https://en.wikipedia.org/wiki/Female_int...ompetition
Fragment: Compared to males, females tend to prefer subtle rather than overt forms of intrasexual competition.[1][2] However, they are also less likely to resolve a conflict with a same sex peer.[3]
Czyli kobiety, choć wolą subtelne metody rywalizacji między sobą, to rzadziej rozwiązują konflikty z innymi kobietami. Nie da się na tej podstawie jednoznacznie przewidzieć, jak by się to przełożyło na relacje międzynarodowe, ale Ty stawiasz kategoryczną tezę, że wszystko byłoby lepiej, ponieważ kobiety nie rywalizują. Tylko, że opierasz to na samym teoretyzowaniu i w dużej mierze erystyce. Ale nic tego nie potwierdza oprócz Twojego uproszczonego pojmowania teorii ewolucji.
Ja akurat popieram wyłącznie egalitaryzm i uważam, że kobiety powinny mieć równy udział w podejmowaniu decyzji dotyczących społeczeństwa. Ale raju to nigdzie nie będzie dopóki ludzie są ludźmi. Moim zdaniem, nadzieją na znaczną i względnie szybką poprawę są tylko rządy sztucznych inteligencji.
Jest też kwestia rywalizacji nie tylko wewnątrzpłciowej, ale również skłonność do angażowania się w aktywności oparte na rywalizacji, takie jak zawody, czy konkurencja w pracy. A zatem może się to odnosić również do polityki. Głównie badania dotyczą tutaj różnych gier. Co prawda większość badań wykazuje, że kobiety są mniej skłonne do rywalizacji, ale istnieją też badania, które temu przeczą. Na przykład bardzo ciekawe to badanie porównujące patriarchalną społeczność Masajów do matrylinearnej społeczności Khasi, gdzie dziedziczenie odbywa się po linii żeńskiej, a dzieci przynależą do rodziny matki. Okazało się, że w tej drugiej społeczności to kobiety są bardziej skłonne do angażowania się w rywalizację niż mężczyźni.
I skoro lubisz przykłady ze świata zwierząt, to tutaj jest o wilkach. Co się okazuje?
Our results reveal certain differences in male and female mating strategies.
1) Separative interventions were observed predominantly in males and were directed against male-female sexual interactions, while such interventions by females were less apparent.
2) Males showed a high frequency of intrasexual aggression but only during the mating season. By contrast, females showed less intrasexual aggression, and instead, showed a high level of intrasexual dominance display, especially the α-female, and they did so both in and outside the mating season.
3) Males tended to intervene in especially those intersexual contacts in which their own preferred female was involved, whereas the intolerance of the α-female was more general, i.e. it was shown with respect to all manifestations of other females.
In conclusion, male competition was comparatively more context-related while female competition took the form of unprovoked hostility.
Oczywiście dla ludzi wniosek z tego nie wynika absolutnie żaden, ponieważ w naturze istnieją bardzo różne strategie życiowe i każdą trzeba analizować indywidualnie. Wynika jednak definitywnie, że wzajemna agresja wcale nie jest samicom obca, tylko jest czymś naturalnym.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Chyba muszę wystąpić do forumowych władz o dodatkowe wynagrodzenie za nadgodziny Kolejny raz przekonuję się jak bardzo polskiemu społeczeństwu brakuje fundamentalnej wiedzy i to nie jest personalny zarzut skierowany do Ciebie, tylko stwierdzenie faktu. To o co pytacie powinno być przekazywane uczniom szkoły podstwowej gdyż jest wiedzą bardziej potrzebną ludziom do życia od reszty przedmiotów. Zmuszasz mnie do rozpoczęcia wyjaśnień od podstaw.
U ludzi rozmnażanie wymaga kooperacji dwóch płci które mają radykalnie odmienny wkład w ten proces. Kobiety ponoszą niemal cały koszt powołania nowego życia dysponując na starcie określoną liczbą(kilkaset) kapsuł materiału gentycznego - jajeczek. Dokładają do nich 9-cio miesięczny okres dzielenia się z płodem swoim ciałem, ciężki i ryzykowny poród i kilkuletni okres opieki nad całkowicie bezradnym maleństwem. W tym czasie matka i jej dziecko narażone są na rozmaite ryzyka, np. atak drapieżników, choroby, niedożywienie. Tymczasem męski wkład w ten proces to...odrobina wysiłku i chwila przyjemności. Ponadto mężczyźni produkują miliony kapsuł gentycznych i przy tak znikomym koszcie mogą sobie pozwolić na obdzielenie nimi wielu kobiet. Te fakty determinują strategie seksualne obu płci. W męskim interesie jest mieć tyle partnerek i tyle dzieci z nimi, ile się da. W kobiecym interesie także jest posiadanie dzieci z licznymi partnerami ale wobec ogromu inwestycji opisanej powyżej równie istotne jest związać ze sobą mężczyznę, lub mężczyzn, w kluczowym kilkuletnim okresie opieki nad ciężarną kobietą i po porodzie. Ż tych powodów dla facetów nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak , natomiast kobiety podchodzą do wyboru partnera z o wiele większą rozwagą(na ogół , wybierając takich, którzy nie tylko wykazują chęć zaangażowania się w związek(prezenty), ale i mają stosowne zasoby by o kobietę zadbać.
Twój podstwowy błąd w rozumowaniu(i nie tylko Twój), polega na tym, że schematy postępowania powstałe kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy lat temu, na afrykańskiej sawannie przykładasz do t. zw. cywilizowanego życia wypełnionego nakładkami kulturowymi. Będę opisywał to co naturalne, zwracając uwagę na kulturowe wtręty zaciemniające obraz.
W warunkach pierwotnych kobiety wybierając partnera zwracały uwagę zarówno na jego atrakcyjność gentyczną, czyli: urodę, siłę, sprawność łowiecką, ale i na jego pozycję społeczną, silnie powiązaną z walorami intelektualnymi. Takich mężczyzn było niewielu i toczyła się o nich ostra kobieca rywalizacja. Gdyż oczywiście kobiety także rywalizują, a z powodu małej ilości najbardziej atrakcyjnych partii ich rywalizacja miewa bardzo wysoką temperaturę. Jej ślady znajdziesz w kulturze, można w tym kontekście przywołać Balladynę Słowackiego.
Co zwiększało szanse kobiety w takiej rywalizacji? Są dwa główne kryteria kobiecej atrakcyjności w męskich oczach - młodość i uroda. I dlatego kobiety od zawsze pragnęły młodszego i ładniejszego wyglądu i przywiązywały do tego ogromną wagę, co dziś przekłada się na miliardowe zyski firm z sektora Beauty.
Mamy więc kobiety ostro rywalizujące o partnera i w tym celu nacierające się sokiem z pokrzywy i kąpiące w mleku oślicy, a także wpinające kwiaty we włosy i ozdabiajace muszelkami okrycia. Ważne są też kosmetyki zapachowe i wojna podjazdowa polegajaca na obsamrowywaniu konkurentek.
Tymczasem Panowie widząc, że one wybierają facetów z wysoką pozycją społeczną i że to kryterium ma ogromne znaczenie w ich wyborach, chcą taką pozyskać.
Mogą w tym celu wybrać się na lwa, tygrysa, albo słonia, ale mogą też napaść na sąsiadów i odebrać im tereny łowieckie i kobiety. Mogą też użyć siły fizycznej wobec innego członka grupy, który nie dość, że jest inteligentny to jeszcze mądrala snuje ciekawe opowieści wieczorami przy ognisku, co wywołuje zachwyt wielu pań.
I z takim wyposażeniem nasi przodkowie weszli w Rewolucję Neolityczną a wtedy pozycję społeczna zaczęły wyznaczać nowe czynniki - majątek i władza. Wszystko pozostało jak dawniej tylko męską atrakcyjnośc zaczęły teraz wyznaczać ...fura i komóra, o pardon...powóz i sakiewka, ale też liczba ludzi którzy musieli być posłusznymi.
A jak najszybciej dojść do tych zasobów? Nie było wtedy i nie ma dziś prostszego sposobu niż je ....zapier.....zagarnąć.
To dlatego cywilizacja to niekończące się pasmo wojen i podbojów, które trzeba przyznać turbodoładowało rozwój technologiczny jednak opłacony oceanem ludzkich cierpień.
To była podstawowa porcja wiedzy, teraz odpowiedzi.
Cytat:W jaki sposób tak wysoka szansa zgonu, jak na wojnie, może być opłacalna? Oczywiście wojny mogą być opłacalne wyłącznie dla przywódców, którzy je wywołują, ale na pewno nie dla żołnierzy. I dowodem na to jest fakt, że nigdy nie było wojny między państwami demokratycznymi, gdzie społeczeństwa żadnej wojny nie chcą. Wojny są wyłącznie z reżimami lub choćby autokracjami, które kontrolują media, aby prać ludziom mózgi. Albo jeszcze między dawnymi królestwami i podobnymi im podmiotami.
Wtedy gdy te mechanizmy instalowały się w męskich mózgach szansa zgonu w walce nie była wysoka. Za to wysoka była nagroda gdy facet z łupami wracał do swoich.
Pamiętaj, że nie mówimy od II WŚ, ani o Bitwie pod Kadesz, tylko o czasach sprzed dziesiątek tysięcy lat.
Społeczeństwa demokratyczne zadnej wojny nie chcą, pomimo tego wielokrotnie wysyłaly swoich żołnierzy na wojny. Pamiętasz Irak i Afganistan i polskich żołnierzy spalonych słońcem?
Cytat:Przecież to oczywista dyskryminacja i przedstawianie kobiet jako gorszych. W rzeczywistości, odkąd kobiety mają edukację, zaczęły pracować również naukowo. Fakt, że rzadziej interesują się dziedzinami technicznymi nie oznacza, że nie uczestniczą w rozwoju nauki. Na przestrzeni lat zdarza się to coraz częściej. Nawet w kwestii statków kosmicznych, SpaceX obecnie kieruje kobieta, która z wykształcenia jest też inżynierem.
Soul, litości! Potrafisz policzyć jaki procent stanowi kilka ostatnich dekad gdy kobiety poszły na studia inżynierskie, w stosunku do 10 000 lat cywilizacji i 300 000 lat istnienia gatunku? Przeczytaj moje wyjaśnienie tego zjawiska w poście do Dziada Borowego.
Cytat:Ja akurat popieram wyłącznie egalitaryzm i uważam, że kobiety powinny mieć równy udział w podejmowaniu decyzji dotyczących społeczeństwa. Ale raju to nigdzie nie będzie dopóki ludzie są ludźmi. Moim zdaniem, nadzieją na znaczną i względnie szybką poprawę są tylko rządy sztucznych inteligencji.
Zdziwisz się, ale z tym w pełni się zgadzam. Uważam, że sztuczna inteligencja być może jest naszą nadzieją na sprawne zarządzanie społeczeństwami w warunkach których ich złożoność przekroczyła możliwości ludzkich mózgów.
Cytat:Jest też kwestia rywalizacji nie tylko wewnątrzpłciowej, ale również skłonność do angażowania się w aktywności oparte na rywalizacji, takie jak zawody, czy konkurencja w pracy. A zatem może się to odnosić również do polityki. Głównie badania dotyczą tutaj różnych gier. Co prawda większość badań wykazuje, że kobiety są mniej skłonne do rywalizacji, ale istnieją też badania, które temu przeczą. Na przykład bardzo ciekawe to badanie porównujące patriarchalną społeczność Masajów do matrylinearnej społeczności Khasi, gdzie dziedziczenie odbywa się po linii żeńskiej, a dzieci przynależą do rodziny matki. Okazało się, że w tej drugiej społeczności to kobiety są bardziej skłonne do angażowania się w rywalizację niż mężczyźni.
I skoro lubisz przykłady ze świata zwierząt, to tutaj jest o wilkach. Co się okazuje?
Our results reveal certain differences in male and female mating strategies.
1) Separative interventions were observed predominantly in males and were directed against male-female sexual interactions, while such interventions by females were less apparent.
2) Males showed a high frequency of intrasexual aggression but only during the mating season. By contrast, females showed less intrasexual aggression, and instead, showed a high level of intrasexual dominance display, especially the α-female, and they did so both in and outside the mating season.
3) Males tended to intervene in especially those intersexual contacts in which their own preferred female was involved, whereas the intolerance of the α-female was more general, i.e. it was shown with respect to all manifestations of other females.
In conclusion, male competition was comparatively more context-related while female competition took the form of unprovoked hostility.
Oczywiście dla ludzi wniosek z tego nie wynika absolutnie żaden, ponieważ w naturze istnieją bardzo różne strategie życiowe i każdą trzeba analizować indywidualnie. Wynika jednak definitywnie, że wzajemna agresja wcale nie jest samicom obca, tylko jest czymś naturalnym.
Przedstwiłeś dowody na to, że wielu ludzi myśli podobnie jak ja i szuka rozwiązań . Nie aspiruję do bycia Alfą i Omegą, wydaje mi się, że widzę pewne prawidłowości i je Wam przedstwiam.
(05.11.2023, 21:17)exeter napisał(a): Chyba muszę wystąpić do forumowych władz o dodatkowe wynagrodzenie za nadgodziny Kolejny raz przekonuję się jak bardzo polskiemu społeczeństwu brakuje fundamentalnej wiedzy i to nie jest personalny zarzut skierowany do Ciebie, tylko stwierdzenie faktu. To o co pytacie powinno być przekazywane uczniom szkoły podstwowej gdyż jest wiedzą bardziej potrzebną ludziom do życia od reszty przedmiotów. Zmuszasz mnie do rozpoczęcia wyjaśnień od podstaw.
Ja proponuję abyś zanim zaczniesz się zajmować dokształcaniem społeczeństwa, przedstawił swoje źródła wiedzy gdyż niektóre rzeczy które wypisujesz nie mają nic wspólnego z nauką. Część to różne hipotezy antropologiczne które przedstawiasz jako fakty a część to bzdury. Mam wrażenie jakby wszystkie te mądrości pochodziły z jakiejś jednej pozycji książkowej (po której lekturze zapewne doznałeś olśnienia) i chciałbym się dowiedzieć konkretnie co to, jeśli można.
06.11.2023, 10:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.11.2023, 10:52 przez DziadBorowy.)
(05.11.2023, 19:21)exeter napisał(a): Kobiety są mniej kreatywne i innowacyjne od mężczyzn, co potwierdza praktyka urzędów patentowych i długa historia cywilizacji. I nie chodzi o brak stosownego "wyposażenia intelektualnego" pań, ono jest porównywalne z męskim, tylko o jego "trening". To tak jak z mięśniami, które mają wszyscy, ale tylko niektórzy są kulturystami.
Praktyka urzędów patentowych i długa historia cywilizacji potwierdza jedynie ograniczenia kulturowe. W rzeczywistośći nie ma żadnych przesłanek aby sądzić, że kobiety są mniej kreatywne od mężczyżn: https://therapytips.org/interviews/are-m...than-women
Cytat: A dlaczego kobiety nie wykorzystują tego potencjału? Gdyż nie mają do tego motywacji. My za takie starania otzrymujemy najwyższą nagrodę w tej grze - szansę na powielenie genów z atrakcyjnymi partnerkami, one co najwyżej odrobinę wyższy komfort życia z powodu jakichś ulepszeń.
Jest to oczywiście nieprawda. Wdrożenie innowacji typu rozpalanie ognia w identyczny sposób zwiększa szanse reprodukcyjne zarówno kobiety jak i mężczyzny ponieważ zwiększa szanse na odchowanie dorosłego potomstwa. A zważywszy na to, że wynalazki takie jak ogień, łuk itp były odkrywane niezależnie od siebie relatywnie niewielką ilość razy a rozprzestrzeniały się one raczej droga naśladownictwa to w ogóle nie ma o czym gadać jeżeli chodzi o ich wpływ na dobór płciowy jako czynnik nagradzajacy większą kreatywność.
Cytat:Możesz zobaczyć jak to działa w praktyce na przykładzie słynnych celebrytów, ale i wybitnych naukowców, biznesmenów, czy polityków. Każdego rodzaju sukces przekłada się na zwiększenie atrakcyjności seksualnej jego męskiego autora. Stąd słynne "parcie na szkło" bardzo wielu ludzi, którzy i bez wiedzy naukowej instynktownie rozumieją te mechanizmy.
Ostatnio głośno było o aferze polskich Youtuberów którzy swoją internetową popularność wykorzystywali do hurtowego "wyrywania" nastoletnich panienek - dokładnie o to w tej "zabawie" chodzi.
To są oczywistości, tylko, że w żaden sposób nie dotyczą tezy, że kobieta nie mogła odkryć sposobu rozpalania ognia czy też wynaleźć łuku.
Cytat:Pomimo braku opisanej powyżej motywacji na pewno zdarzało się, że kobiety dokonywały istotnych odkryć, sądzę, że jeden z najdonoślejszych wynalazków w dziejach - uprawa roślin może być ich dziełem. Tylko to nie zwiększało ich atrakcyjności w męskich oczach, tak jak to się dzieje odwrotnie. I nie chodziło wyłącznie o to co w języku potocznym określamy innowacyjnością, równie skutecznym w wyrywaniu panienek było wymyślanie gagów, opowieści, żartów, to co nazywamy "bajerem", albo obyciem towarzyskim i co jest w użyciu po dziś dzień. Kilka dni temu po raz n-ty oglądałem Zanchora. Jest w nim scena gdy hrabia Czyński chcąc rozbawić Marysię, robi "małpę" przytykając twarz do szyby. Każdy spsób był dobry który zwracał uwagę kobiet i je zadziwiał, lub fascynował. To jest tez tajemnica sukcesu bardów, poetów, minstreli , a w wersji współczesnej, rozmaitych artystów sceny i filmu. I uwierz mi, to dziala.
A jeśli coś zwiększa szanse na sukces prokreacyjny utrwala się w zapisie gentycznym.
Caly czas mylisz dobór płciowy i teorię pawiego ogona ze zmianami, które po prostu zwiększają dostosowanie danego osobnika. Nieatrakcyjna kobieta która odchowa 5 dzieci odnosi większy sukces ewolucyjny niż super atrakcyjna, któej wszystkie dzieci umrą we wczesnym dzieciństwie. W ogóle wydaje mi się, że sprowadziłeś mechanizmy ewolucji wyłącznie do doboru płciowego, który jak oczywiście ma znacznie to wcale nie jest jej najistotniejszym mechanizmem.
Cytat:Chyba muszę wystąpić do forumowych władz o dodatkowe wynagrodzenie za nadgodziny Duży uśmiech Kolejny raz przekonuję się jak bardzo polskiemu społeczeństwu brakuje fundamentalnej wiedzy i to nie jest personalny zarzut skierowany do Ciebie, tylko stwierdzenie faktu. To o co pytacie powinno być przekazywane uczniom szkoły podstwowej gdyż jest wiedzą bardziej potrzebną ludziom do życia od reszty przedmiotów
Wiem, że nie do mnie ale muszę Cię uświadomić. że tutaj to już bezczelny jesteś.
(05.11.2023, 23:25)Soul33 napisał(a): To prawda. Samice nie napadają grupowo na innych. Ale, jak już podaliśmy przykłady z historii, wielokrotnie wysyłały na wojny poddanych.
Są przecież koalicje samic u bonobo, które wspólnie potrafią napadać i pokonywać krnąbrnych samców.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Wydzieliłem temat płciowy. Być może niedoskonale. Jeśli coś pominąłem, proszę pisać
exeter napisał(a):Opisuję ludzka naturę tak jak ją przedstawia współczesna nauka.
Proszę podać jakie publikacje naukowe cytujesz, albo przestać kłamać.
Cytat: Zefcia może nie ciągnie do wojaczki, ale jak każdemu facetowi zależy mu na tym, żeby coś w życiu osiągnąć. Jak zefciu myśli, dlaczego?
Ale to akurat nie jest ważne dla tej dyskusji, dlaczego. Bo obaj się zgadzamy, że ludzie mają potrzebę samorealizacji. Dlatego aby uniknąć wojny należy dać ludziom drogę samorealizacji taką, która nie wymaga wojny. Płeć rządzących ma tutaj niewiele do rzeczy.
06.11.2023, 13:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.11.2023, 13:19 przez exeter.)
Pytacie skąd czerpałem wiedzę? Z tysięcy książek i artykułów, wielu fimów i programów telewizyjnych a także rzecz jasna materiałów internetowych. Nie bez znaczenia jest też doświadczenie przeżytych 68 lat. Skąd mam wiedzę to wtórna kwestia, zasadnicze pytanie powinno brzmieć, czy koncepcja którą przedstwiam jest prawdziwa, czy nie. Na razie nikt z Was nie przedstawił ani jednego merytorycznego argumentu który by ją podważył. Prawdziwość hipotez naukowych weryfikuje się empirycznie, a głównym kryterium oceny jest ich zdolność do tłumaczenia rzeczywistości i przewidywania przyszłych zdarzeń, to o czym piszę wypełnia te kryteria. Kwestia nad którą warto się pochylić to kurtyna milczenia którą roztoczono w naszym kraju nad tymi zagadnieniami. Sądzę, że jest tak ponieważ to jest wiedza niebezpieczna dla wielu środowisk i dlatego znalazła się na indexie, a jej prezentowanie wywołuje agresywne reakcje. Żeby mi znowu nie zarzucano kłamstw przywołam wypowiedzi czołowych hierarchów KrK i czołowych polskich polityków na temat kwestii genderowych. W gruncie rzeczy właśnie o nich dyskutujemy w tym wątku.
Dziad Borowy,
Cytat:Kobiety są mniej kreatywne i innowacyjne od mężczyzn, co potwierdza praktyka urzędów patentowych i długa historia cywilizacji. I nie chodzi o brak stosownego "wyposażenia intelektualnego" pań, ono jest porównywalne z męskim, tylko o jego "trening". To tak jak z mięśniami, które mają wszyscy, ale tylko niektórzy są kulturystami.
Praktyka urzędów patentowych i długa historia cywilizacji potwierdza jedynie ograniczenia kulturowe. W rzeczywistośći nie ma żadnych przesłanek aby sądzić, że kobiety są mniej kreatywne od mężczyżn:
Jeśli mamy dyskutować to proszę, żebyś czytał uważnie to co napisałem. Przecież odnosisz się do fragmentu w którym przyznaję, że nie ma ograniczeń intelektualnych kobiet jeśli chodzi o kreatywność. A jednak ogromna ilość nowych rozwiązań i wynalazków z przeszłości jest dziełem mężczyzn. To fakt!
Tłumaczysz go czynnikami kulturowymi. Nie neguję tego, że odegrały one swoją rolę, ale te same czynniki kulturowe nie stanęły na przeszkodzie Joannie D'Arc gdy zapronoponowała w kluczowym momencie swoje przywództwo. Tymczasem nie ma kobiecych wynalazków, czy rozwiązań technicznych, o wiele bardziej istotnych dla społeczeństw od wygrania jeszcze jednej rozpieduchy. Gdyby się takie pojawiły, zostałyby przyjęte z uwagi na swoją użyteczność, bez względu na to czy ich autorem była kobieta, czy męzczyzna.
Nie ma ich na przestrzeni tysięcy lat cywilizacji gdyż obowiązuje mechanizm który przedstawiłem - faceci są w szczególny sposób motywowani i nagradzani za bycie kreatywnym i innowacyjnym, kobiety nie! A tę nagrodę oferuje dobór płciowy gatunku Homo sapiens sapiens.
Cytat:Jest to oczywiście nieprawda. Wdrożenie innowacji typu rozpalanie ognia w identyczny sposób zwiększa szanse reprodukcyjne zarówno kobiety jak i mężczyzny ponieważ zwiększa szanse na odchowanie dorosłego potomstwa. A zważywszy na to, że wynalazki takie jak ogień, łuk itp były odkrywane niezależnie od siebie relatywnie niewielką ilość razy a rozprzestrzeniały się one raczej droga naśladownictwa to w ogóle nie ma o czym gadać jeżeli chodzi o ich wpływ na dobór płciowy jako czynnik nagradzajacy większą kreatywność.
Tak, opanowanie ognia zdecydowanie zwiększało szanse reprodukcyjne kobiet należących do faceta który tego dokonał i ich potomstwa co nie podważa mojej tezy, że z ogromnym prawdopodobieństwem to był facet. Choćby dlatego, że mężczyźni są mniej ostrożni i bardziej ryzykują niż ich kobiety.
Ale to drobiazg, gdyż w gruncie rzeczy nie chodzi o ogień, czy łuk i strzały, podałem akurat te zdobycze ludzkości jako powszechnie znane przykłady. Nasz sukces gatunkowy oparty był na tysiącach drobnych usprawnień i wynalazków, dotyczących nowych technik łupania kamienia, obróbki skór, czy wyrobu narzędzi i technik łowieckich, i to, że rozprzestrzeniały się one drogą wymiany i naśladownictwa nie przeczy temu, że na początku ktoś był ich autorem. A w 99 przypadkach na 100 był nim mężczyzna.
Cytat:Możesz zobaczyć jak to działa w praktyce na przykładzie słynnych celebrytów, ale i wybitnych naukowców, biznesmenów, czy polityków. Każdego rodzaju sukces przekłada się na zwiększenie atrakcyjności seksualnej jego męskiego autora. Stąd słynne "parcie na szkło" bardzo wielu ludzi, którzy i bez wiedzy naukowej instynktownie rozumieją te mechanizmy.
Ostatnio głośno było o aferze polskich Youtuberów którzy swoją internetową popularność wykorzystywali do hurtowego "wyrywania" nastoletnich panienek - dokładnie o to w tej "zabawie" chodzi.
To są oczywistości, tylko, że w żaden sposób nie dotyczą tezy, że kobieta nie mogła odkryć sposobu rozpalania ognia czy też wynaleźć łuku.
Oczywiście. Te przykłady są dowodem na to jak bardzo popularność mężczyzn przekłada się na zainteresowanie nimi pań. A chyba nie muszę dowodzić, że to zainteresowanie przekłada się na sukces reprodukcyjny .
Panom Youtuberom wystarczyło gadać do dziewczyn z ekranu by zdobyć ich zainteresowanie, inni mężczyźni w tym samym celu: wynajdują, odkrywają, rapują, gotują, piszą wiersze, ale też kopią piłkę, zdobywają Himalaje, albo napierd.... rywala w ringu, i każda z tych aktywności służy temu samemu i każda z punktu widzenia interesu biologicznego może być równie skuteczną.
Cytat:Caly czas mylisz dobór płciowy i teorię pawiego ogona ze zmianami, które po prostu zwiększają dostosowanie danego osobnika. Nieatrakcyjna kobieta która odchowa 5 dzieci odnosi większy sukces ewolucyjny niż super atrakcyjna, któej wszystkie dzieci umrą we wczesnym dzieciństwie. W ogóle wydaje mi się, że sprowadziłeś mechanizmy ewolucji wyłącznie do doboru płciowego, który jak oczywiście ma znacznie to wcale nie jest jej najistotniejszym mechanizmem.
Zadziwia mnie Twoja pewność i łatwość stawiania nieprawdziwych zarzutów, przeczytaj mój post z FB adresowany do berta, pisałem w nim o różnych czynnikach wpływających na ludzkie zachowania. A koncentruję się na doborze płciowym gdyż piszę o jego wpływie na zachowania społeczne ludzi. Gdy będę chciał omówić cechy fenotypowe skupię się na doborze naturalnym.
A co ma do tego nieatrakcyjna kobieta i jej pięcioro dzieci? Nieatrakcyjna kobieta może mieć pięcioro, albo i więcej dzieci, ale z partnerem(mi) o niskich walorach, co może skutkować chorowitością potomstwa, brakiem opieki i socjalizacji, a w konsekwencji, brakiem sukcesów w kolejnych pokoleniach, I jej sukces ewolucyjny okaże się iluzoryczny i krótkotrwały(pomimo znacznego wysiłku). Oczywiście to nie znaczy, że każda piękność ma go zagwrantowanego. Po prostu mają one odrobinę większe szanse na jego odniesienie, tak działa ewolucja.
[quote]Chyba muszę wystąpić do forumowych władz o dodatkowe wynagrodzenie za nadgodziny Duży uśmiech Kolejny raz przekonuję się jak bardzo polskiemu społeczeństwu brakuje fundamentalnej wiedzy i to nie jest personalny zarzut skierowany do Ciebie, tylko stwierdzenie faktu. To o co pytacie powinno być przekazywane uczniom szkoły podstwowej gdyż jest wiedzą bardziej potrzebną ludziom do życia od reszty przedmiotów
Wiem, że nie do mnie ale muszę Cię uświadomić. że tutaj to już bezczelny jesteś.[/quote]
Musisz mi wyjaśnić, na czym polegała moja bezczelność, łamałem nad tym głowę i nie potrafię tego rozgryźć .
(06.11.2023, 13:14)exeter napisał(a): Pytacie skąd czerpałem wiedzę? Z tysięcy książek i artykułów, wielu fimów i programów telewizyjnych a także rzecz jasna materiałów internetowych.
Ale oczywiście nie jestem w stanie zacytować ani jednego porządnego, naukowego źródła. To co robisz było żałosne już wtedy, gdy pisałeś, że kobiety są tylko kobietami, jak zgadzają się z Twoimi poglądami politycznymi.
Cytat:Nie bez znaczenia jest też doświadczenie przeżytych 68 lat.
Powoływanie się na własny autorytet. No jeszcze zajebiściej.
Cytat:Skąd mam wiedzę to wtórna kwestia, zasadnicze pytanie powinno brzmieć, czy koncepcja którą przedstwiam jest prawdziwa, czy nie.
Nie. Nie jest. Jest skrajnie mizoginiczna, głupia i prymitywna.
Cytat:Na razie nikt z Was nie przedstawił ani jednego merytorycznego argumentu który by ją podważył.
Kłamiesz. Argumenty były:
1. Kobiety często popierają wojny.
2. Mężczyźni często nie popierają wojen.
3. Istnieje korelacji między dążeniem do wojen a jakością życia. Ta korelacja jest silna i dowiedziona. Między płcią rządzących a dążeniem do wojen — jakoś nie.
4. Nie ma dowodu, że kobiety są z natury mniej kreatywne.
Cytat:Prawdziwość hipotez naukowych weryfikuje się empirycznie, a głównym kryterium oceny jest ich zdolność do tłumaczenia rzeczywistości i przewidywania przyszłych zdarzeń
Twoja hipoteza chuja wyjaśnia i gówno pozwala przewidzieć. Bo niby co wyjaśnia i jakie przewidywania na jej podstawie stawiasz?
Cytat:Kwestia nad którą warto się pochylić to kurtyna milczenia którą roztoczono w naszym kraju nad tymi zagadnieniami.
Nie ma żadnej kurtyny milczenia. O sprawach genderowych dyskutuje się. Także na tym forum. Ale mało kto mówi w tych sprawach takie skrajne, mizoginiczne pierdoły jak Ty (konkurować możeszy chyba tylko z politykami Konfederacji)
Cytat:A w 99 przypadkach na 100 był nim mężczyzna.
dyskutowałem na forum w wieloma userami ale Ty masz wyjatkowy talent, potrafisz odebrać rozmówcy chęć do rozmowy
Cytat:Na razie nikt z Was nie przedstawił ani jednego merytorycznego argumentu który by ją podważył.
Kłamiesz. Argumenty były:
1. Kobiety często popierają wojny.
2. Mężczyźni często nie popierają wojen.
3. Istnieje korelacji między dążeniem do wojen a jakością życia. Ta korelacja jest silna i dowiedziona. Między płcią rządzących a dążeniem do wojen — jakoś nie.
4. Nie ma dowodu, że kobiety są z natury mniej kreatywne.
I to są według obiektywnego usera merytoryczne argumenty? Kobiety są nawet w Konfederacji która twierdzi, że stanowią podrzędny rodzaj człowieka. I czego to według Ciebie dowodzi? Czego dowodzi obecność pacyfistów wśród mężczyzn, tego, że mężczyźni na wojnach nie mordują i nie gwałcą? Kolego włącz od czasu, do czasu telewizor .
Korelacja. Jeden z najwyższych poziomów życia notuje się w USA, a co i rusz dochodzi tam do masowych masakr przy użyciu broni palnej. I wyobraź sobie, w absolutnej większości przypadków sprawcami są mężczyźni. Jakiej korelacji należałoby poszukać w tym przypadku? Piszesz, że nie ma związku pomiędzy płcią a przemocą w sferze publicznej. Ciekawe, ubierz kobiety w mundury i wojskowe buty i spytaj facetów czy są dla nich atrakcyjne. Zrób to samo z mężczyznami i spytaj kobiety czy im się to podoba, znajdziesz przesłankę męskiej motywacji do wojaczki.
O ostatnim punkcie napisałem przed chwilą cały post, nie zasługujesz na więcej.
Cytat:Nie ma żadnej kurtyny milczenia. O sprawach genderowych dyskutuje się. Także na tym forum. Ale mało kto mówi w tych sprawach takie skrajne, mizoginiczne pierdoły jak Ty (konkurować możeszy chyba tylko z politykami Konfederacji)
Kłamiesz! Wydziały genderowe na polskich uczelniach były atakowane z poziomu najwyszych władz państwowych i kościelnych, głodzone finasowo i zamykane. I właśnie dlatego spotykam się z taką ignorancją w tym temacie.To co piszę nie jest kontrowersyjne, lecz powszechnie w świecie znane i akceptowane. Wydawać by się mogło, że trudno o lepsze miejsce do otwartej dyskusji na ten temat niż to forum, ale tak nie jest. Pytanie czy to tylko ignorancja, czy coś więcej?
Cytat:Twoja hipoteza chuja wyjaśnia i gówno pozwala przewidzieć. Bo niby co wyjaśnia i jakie przewidywania na jej podstawie stawiasz?
Piszę na tym forum kilkanaście lat i piszę w zasadzie to samo. Przez ten czas w kraju dokonały się zasadnicze zmiany, widać to było także w ostatnich wyborach. Na ich podstawie mógłbyś ocenić, czy stawiałem właściwe diagnozy i czy moje propozycje, albo sugestie, zostały wdrożone? Mam prawo twierdzić, że tak, a to pozwala mi z zaufaniem podchodzić do własnej oceny rzeczywistości. Mógłbym Cię spytać o Twoje dokonania w tej dziedzinie i obiecuję, że bez względu na to co o nich pomyślę, nie napiszę, że są chuja warte.
Podsumowując, miałeś potrzebę dania odporu, nie mając żadnych argumentów i niczego sensownego do przekazania(to nie złośliwość, tylko ocena). Wylałeś więc wiadro pomyj. Wiesz co zefciu, nic a nic się nie zmieniłeś, a już miałem nadzieję...
06.11.2023, 14:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.11.2023, 14:29 przez DziadBorowy.)
(06.11.2023, 13:14)exeter napisał(a): Jeśli mamy dyskutować to proszę, żebyś czytał uważnie to co napisałem.
Czytam uważnie co napisałeś. Tylko się z tym nie do końca zgadzam.
Cytat:Przecież odnosisz się do fragmentu w którym przyznaję, że nie ma ograniczeń intelektualnych kobiet jeśli chodzi o kreatywność. A jednak ogromna ilość nowych rozwiązań i wynalazków z przeszłości jest dziełem mężczyzn. To fakt!
Tłumaczysz go czynnikami kulturowymi. Nie neguję tego, że odegrały one swoją rolę, ale te same czynniki kulturowe nie stanęły na przeszkodzie Joannie D'Arc gdy zapronoponowała w kluczowym momencie swoje przywództwo. Tymczasem nie ma kobiecych wynalazków, czy rozwiązań technicznych, o wiele bardziej istotnych dla społeczeństw od wygrania jeszcze jednej rozpieduchy. Gdyby się takie pojawiły, zostałyby przyjęte z uwagi na swoją użyteczność, bez względu na to czy ich autorem była kobieta, czy męzczyzna.
Nie ma ich na przestrzeni tysięcy lat cywilizacji gdyż obowiązuje mechanizm który przedstawiłem - faceci są w szczególny sposób motywowani i nagradzani za bycie kreatywnym i innowacyjnym, kobiety nie! A tę nagrodę oferuje dobór płciowy gatunku Homo sapiens sapiens.
Podałem Ci wyniki badań, które jasno pokazują, że większa kreatywnosć mężczyzn nie ma uzasadnienia w rzeczywistości. A Ty po prostu to zignorowałeś i wróciłeś do powtarzania swoich prawd objawionych ciągle sprowadzając proces ewolucji homo- sapiens wyłącznie do doboru płciowego.
Ignorując zupełnie fakt, że wdrożenie innowacji takiej jak kontrola nad ogniem będzie miało dużo większy wpływ dostosowawczy niż jednorazowe wrażenie na kobietach jakie wywarłby jego odkrywca. Kobieta, która może dzięki ogniowi ugotować posiłek dla swoich dzieci osiąga znacznie większe sukcesy reprodukcyjne niż taki kreatywny osobnik "odkrywca" osiąga poprzez prosty efekt "zrobienia wrażenia". Dodatkowo sukces ewolucyjny nie polega na tym aby przelecieć jak największą liczbę osobników płci przeciwnej ale na tym aby odchować jak największą liczbę płodnego potomstwa.
Cytat:Tak, opanowanie ognia zdecydowanie zwiększało szanse reprodukcyjne kobiet należących do faceta który tego dokonał i ich potomstwa co nie podważa mojej tezy, że z ogromnym prawdopodobieństwem to był facet. Choćby dlatego, że mężczyźni są mniej ostrożni i bardziej ryzykują niż ich kobiety.
O relacjach społecznych populacji ludzkich z okresu paleolitu wiemy bardzo niewiele, praktycznie tyle co nic. Byłbym bardzo ostrożny zatem w przypisywaniu tym społeczności cech, które wydają się być typowe dla neolitycznych kultur rolniczych.
Cytat:Ale to drobiazg, gdyż w gruncie rzeczy nie chodzi o ogień, czy łuk i strzały, podałem akurat te zdobycze ludzkości jako powszechnie znane przykłady. Nasz sukces gatunkowy oparty był na tysiącach drobnych usprawnień i wynalazków, dotyczących nowych technik łupania kamienia, obróbki skór, czy wyrobu narzędzi i technik łowieckich, i to, że rozprzestrzeniały się one drogą wymiany i naśladownictwa nie przeczy temu, że na początku ktoś był ich autorem. A w 99 przypadkach na 100 był nim mężczyzna.
Jeżeli chodzi o antropogenezę rodzaju homo dla uproszczenia wyrzucając z niego homo habilis to przez zdecydowaną większość czasu mamy po prostu niesamowitą wprost stagnację. Najpierw jeden milion lat kultury olduwajskiej w której nie zmienia się absolutnie nic. Potem prawie 1,5 milona lat kultury aszelskiej gdzie nie zmieniało się praktycznie nic, oprócz tego, że gdzieś tutaj opanowano ogień a potem proste narzędzia miotane, oraz proste ubiory ze skór. I to w zasadzie tyle. W okesie, który sumarycznie liczy 2,5 mln lat. Wiec niby jak w społecznościach ultrakonsweratywnych jeżeli chodzi o innowacyjność, gdzie istotne zmiany technologiczne zachodzą nawet nie w tempie tysięcy a raczej setek tysięcy lat kreatywność miałaby być istotnym czynnikiem doboru płciowego?
Nawet przez większość czasu istnienia ludzi anatomicznie współczesnych, których początek datuje się na jakieś 300 000 lat temu mamy wciąż innowacyjną stagancę. Dopiero eksplozja kulturowa z końca mlodszego średniego paleolitu 80-50 tysiecy lat temu przynosi znaczącą zmianę w tym zakresie i wynalazki zaczynają się pojawiać w coraz szybszym tempie. Problem w tym, że nieinnowacyjni ludzie sprzed 120 tysiecy lat niczym anatomicznie nie rożnią się od innowacyjnych ludzi sprzed 50 tysięcy lat. I ten fakt skłania do szukania jej przyczyny jedak w czynnikach kulturowych a nie biologicznych.
Na ten moment nie ma żadnych dowodów na to, że innowacyjnych odkryć w paleolicie dokonywali wyłącznie mężczyźni. Powszechne przekonanie o tym bazuje wyłącznie na ekstrapolowaniu w przeszłosć stanu z ostatnich kilku tysięcy lat - w którym to jak pisałem zdecydowaną rolę odgrywały czynniki kulturowe - nie bilologiczne. A sam nasz obraz tych społeczności powoli się zmienia - ostatnio zdaje sie upadać mit, że w społecznościach zbierackich kobiety zajmowały się zbieractwem a mężczyźni łowiectwem bo pojawia się coraz więcej dowodów, że kobiety również powszechnie polowały na równi z mężczyznami a podział ról był raczej uzależniony od wieku danej osoby a nie od płci.
Cytat:Oczywiście. Te przykłady są dowodem na to jak bardzo popularność mężczyzn przekłada się na zainteresowanie nimi pań. A chyba nie muszę dowodzić, że to zainteresowanie przekłada się na sukces reprodukcyjny .
Glównym czynnikiem składającym się na sukces reprodukcyjny jest odchowanie płodnego potomstwa.
Cytat:Zadziwia mnie Twoja pewność i łatwość stawiania nieprawdziwych zarzutów, przeczytaj mój post z FB adresowany do berta, pisałem w nim o różnych czynnikach wpływających na ludzkie zachowania. A koncentruję się na doborze płciowym gdyż piszę o jego wpływie na zachowania społeczne ludzi. Gdy będę chciał omówić cechy fenotypowe skupię się na doborze naturalnym.
Problem z Tobą jest taki, że wybierasz sobie akurat ten mechanizm jaki pasuje Ci akurat do bronionej przez Ciebie teorii ignorując istnienie mechanizmów pozostałych, co sprawia, że poglądy które przedstawiasz stają się karykaturą konsensusu naukowego w danych kwestiach.
Cytat:A co ma do tego nieatrakcyjna kobieta i jej pięcioro dzieci? Nieatrakcyjna kobieta może mieć pięcioro, albo i więcej dzieci, ale z partnerem(mi) o niskich walorach, co może skutkować chorowitością potomstwa, brakiem opieki i socjalizacji, a w konsekwencji, brakiem sukcesów w kolejnych pokoleniach, I jej sukces ewolucyjny okaże się iluzoryczny i krótkotrwały(pomimo znacznego wysiłku). Oczywiście to nie znaczy, że każda piękność ma go zagwrantowanego. Po prostu mają one odrobinę większe szanse na jego odniesienie, tak działa ewolucja.
Zgadza się dlatego cały czas piszę o dochowaniu się płodnego potomstwa. A tutaj dużo bardziej pomoże umiejętność posługiwania się ogniem, niż to, że domniemany męski jego odkrywca zrobił wrażenie na obserwująch to odkrycie kobietach. Dobór płciowy oczywiście miał wpływ na ewolucję rodzaju ludzkiego, ale zdecydowanie ten wpływ przeceniasz. Zresztą zasada jest tu dość prosta i wpływu doboru płciowego należy upatrywać głównie tam gdzie pojawiają się cechy pozornie szkodliwe dla ich nosiciela. Tam gdzie dane cechy prowadzą do zwiększonego dostosowana należałoby najpierw doszukiwać się zwykłego doboru adaptacyjnego.
Cytat:Musisz mi wyjaśnić, na czym polegała moja bezczelność, łamałem nad tym głowę i nie potrafię tego rozgryźć .
Na założeniu, że Ty tutaj kogoś dokształcasz.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
(06.11.2023, 14:20)exeter napisał(a): dyskutowałem na forum w wieloma userami ale Ty masz wyjatkowy talent, potrafisz odebrać rozmówcy chęć do rozmowy
Czyli kolejny ze standardowych punktów Twojej erystyki — jak interlokutor ośmieli się na Twoje blefy odpowiedzieć „sprawdzam” i np. zażąda źródeł rzekomo naukowej wiedzy, to się na niego obraź i powiedz, że z takim chamem nie masz ochoty dyskutować. To naprawdę jest przewidywalne i nudne.
Cytat:I to są według obiektywnego usera merytoryczne argumenty?
Tak — to są merytoryczne argumenty. Ale argumenty niepotrzebne, bo to na Tobie spoczywa onus probandi. A Ty jedynie przyklejasz do swoich poglądów łatki z napisem „wiedza”, ale niczego nie uzasadniłeś.
Cytat: Kobiety są nawet w Konfederacji która twierdzi, że stanowią podrzędny rodzaj człowieka. I czego to według Ciebie dowodzi?
Dowodzi tego, że wśród kobiet są takie, w których politycznym interesie jest powrót do standardów patriarchalnych.
Cytat:Czego dowodzi obecność pacyfistów wśród mężczyzn, tego, że mężczyźni na wojnach nie mordują i nie gwałcą?
A gdzie ja, oszczerco, napisałem, że mężczyźni na wojnach nie mordują i nie gwałcą? Kolejny punkcik — przypisywanie interlokutorom poglądów, których nawet nie sugerowali.
Cytat:Korelacja. Jeden z najwyższych poziomów życia notuje się w USA, a co i rusz dochodzi tam do masowych masakr przy użyciu broni palnej. I wyobraź sobie, w absolutnej większości przypadków sprawcami są mężczyźni.
Oczywiście. Ale Twój postulat nie brzmiał „mężczyźni częściej dopuszczają się masakr z użyciem broni palnej”, tylko „kobiety u władzy są gwarantem pokoju, a mężczyźni u władzy — gwarantem wojny”. Więc proszę broń swoich kretyńskich postulatów, bądź się z nich wycofaj, zamiast zmieniać temat.
Cytat:Piszesz, że nie ma związku pomiędzy płcią a przemocą w sferze publicznej.
Łżesz.
Cytat:nie zasługujesz na więcej.
Proszę Cię, daruj sobie ten ton sugerujący, że czynisz nam jakiś zaszczyt i łaskę wygłaszają swoje niczym niepodparte „nauki”.
Cytat:Wydziały genderowe na polskich uczelniach były atakowane z poziomu najwyszych władz państwowych i kościelnych, głodzone finasowo i zamykane. I właśnie dlatego spotykam się z taką ignorancją w tym temacie.
No były. Nadal jednak dyskusja na ten temat jest prowadzona i można szukać rzetelnych informacji na ten temat. Te ataki zatem w żaden sposób nie usprawiedliwiają Twojej ignorancji i mizoginii.
Cytat:To co piszę nie jest kontrowersyjne, lecz powszechnie w świecie znane i akceptowane.
Proszę zatem wskazać jednego akceptowanego w świecie naukowca zajmującego się genderem, który głosi podobne pierdoły. Słucham.
Cytat:Na ich podstawie mógłbyś ocenić, czy stawiałem właściwe diagnozy
Nie stawiałeś.
Cytat:Mam prawo twierdzić, że tak
Masz prawo twierdzić, że Księżyc jest zrobiony z sera. Ale póki popierasz to tylko własnym autorytetem, nie jest Twoje „twierdzenie” wiele warte.
Cytat:Mógłbym Cię spytać o Twoje dokonania w tej dziedzinie
Po co? Czy ja Ci wyglądam na osobę, która się powołuje na własny autorytet?
Cytat:nie mając żadnych argumentów
Przedstawiłem moje argumenty. Twoja kontra ograniczyła się do prawdziwego Szkota.