To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem?
(14.12.2023, 08:41)lumberjack napisał(a): Ja to nie wiem co w rosji jest chrześcijańskiego poza obrzędami. Przecież jest tam rekordowa na skalę świata ilość aborcji. Tą religie już dawno złamali i zinfiltrowali komuniści i tak zostało do dziś.
To jest ciekawe, że jak chrześcijanie zachowują się jak chuje, to nie należą do naszej cywilizacji i nie są prawdziwi a jak wykazują jakieś odruchy empatii (Polacy w stosunku do Ukrainy), to już mamy dzięki naszym chrześcijańskim wartościomDuży uśmiech
Odpowiedz
(13.12.2023, 23:35)Osiris napisał(a): Twoje przykłady za wyjątkiem pierwszego funkcjonowały w obrębie cywilizacji chrześcijańskiej więc nie wiem za bardzo, co mamy porównywać. 

Przykłady to nie jakieś kompletne zestawienie, a jakaś część tych systemów była przez długi czas wroga chrześcijaństwu. "Founding fathers" chcieli stworzyć państwo jak najbardziej odseparowane od religii, co wynikało z ich demokratyczno-masońskiego backgroundu właśnie.

Cytat:Można krytykować i wręcz należy. Ale Kościół ze swoim moralizatorstwem ma to do siebie, że wewnątrz tych wymienionych systemów zazwyczaj się dobrze usadawiał. 

No straszne, że Kościół potrafi się "usadowić" tak wewnątrz monarchii jak i wewnątrz demokracji. Tylko z komunizmem nie potrafi, ale to może jednak nie z własnej winy.

Cytat:Akurat porównanie "Kapitału" do Biblii jest dość ciekawe, na niekorzyść tej drugiej. 

Są pewne podobieństwa, jest przedstawienie historii świata na podstawie ówczesnej wiedzy, są elemnty fantazji, jest szukanie "źródła zła", tyle że miejsce diabła i jabłka zajmują posiadacze i kapitał, są recepty na zbawienie, czasem słuszne czasem nie. Dla mnie "Kapitał" ma w sobie coś z lekarzy z czasów Oświecenia, którzy już wprawdzie potrafili zdiagnozować choroby, ale jako kurację robili lewatywy i upuszczanie krwi. Analiza Marksa też jest taką diagnozą z propozycją kuracji, która kończy się, no właśnie. Upuszczaniem krwi, metaforycznie i dosłownie.

Cytat:Ja natomiast uważam, że zazwyczaj ludzie, bez względu na kulturę, pochodzenie, zwyczaje i religię, chcą po prostu godnie żyć. Wyznanie w dzisiejszym świecie nie jest tak istotnym czynnikiem jak to jeszcze zdawało się wyglądać do niedawna. I nawet w islamie, pod wpływem globalizacyjnego wpływu mediów, zmienia się wiele rzeczy szybciej niż się to ludziom wydaje. 

Tyle że rzeczywistość przeczy różnym piramidom Masłowa i podobnym tezom, "godne życie" staje się wartością dominującą w społeczeństwach rozwiniętych o pewnym minimalnym poziomie życia. W społeczeństwach poniżej tego pewnego progu dominują wartości (dla nas) archaiczne a systemy wartości są oparte o honor, nie o godność. To wielka i decydująca różnica, biedny człowiek czasem nie ma nic, oprócz honoru, i będzie go bronił za wszelką cenę. Czasem nawet za cenę życia, swojego lub cudzego. Brak zrozumienia dla różnic kulturowych między kulturą godności i kulturą honoru prowadzi właśnie do takich sympatyzantów, jak "LGBT+ for Palestina" czy innych podobnych egzotów.

Cytat:
Cytat:Jest podany link, ale nie wiem, gdzie tu kobiety widać. Co najwyżej odnalazłem porównanie szia / sunna, i to nie dla wszystkich krajów.
Klikasz na "interactive polling information" i dostajesz to:
https://www.washingtoninstitute.org/poli...g-platform

Na dole jest notka metodologiczna, gdzie przeczytasz, że w badaniu brały osoby obu płci powyżej 18 roku życia. 

Dziękuję.

Cytat:Nie rozumiem, twierdzisz, że większość muzułmanów to potencjalni terroryści chcący zabijać gejów?

To jest prawda na takiej samej zaswadzie jak stwierdzenie, że większość Niemców między 1933 a 1945 to byli naziści chcący zabijać żydów. Bo oczywiście nie chodzi o jakieś "większości", ale o wymierne efektywne działanie.

Cytat:Z tego wniosek, że to nie chrześcijaństwo było tym elementem uwalniających cywilizację europejską ze średniowiecznych "wieków ciemnych" a coś innego gdyż inaczej coś by zaskoczyło w Bizancjum. Może odkrycia geograficzne i związane z tym nowe ekonomiczne możliwości a w związku z tym, możliwości wyzysku nowych kolonii a w związku z tym, konieczność tworzenia nowych technologii, miały większe znaczenie? 

Pierwsza faza odkryć geograficznych obejmowała Afrykę i Indie, czyli obszary, do których Islam miał dostęp. Były one EFEKTEM rewolucji naukowo-technicznej na przełomie późnego średniowiecza i wczesnego renesansu. Od Henryka Zeglaża do Vasco da Gammy cały ten okres to było przez długi czas nadganianie przewagi islamu w kwestii wyzyskiwania kolonii, pozyskiwania niewolników z Afryki, handlu przyprawami z Indii. Czy to musiało się zdarzyć? Nie, mnóstwo kultur w konfrontacji z przeważającą i wrogą kulturą zdobywały się na co najwyżej nażladownictwo i próby zmniejszania dystansu. To co Okcydent zrobił jest fenomenem wykraczającym poza prosty determinizm historyczny.

Także co do drugiej fazy, czyli "odkrycia Nowego Swiata", muzułmanie dysponowali przed chrześcijanami technologią i nawet pozycjami wyjściowymi, Kanary z których wyruszył Kolumb, długo do nich należały. Ale tutaj już Okcydent dysponował przewagą techniczną w postaci nawigacji morskiej (kompas etc). Ale to też nie wzięło się z nieba. Muzułmanie żyli między dwoma kulturami, które kompas używały. I druk. I parę innych przydatnych rzeczy. Z jakiegoś powodu nie uważali, że im się przydadzą, a wprost przeciwnie. Z jakiego, to właśnie jest kwestią sporną.

Cytat:Niezrzeszeni nie oznaczają niewierzących. Po drugie nawet 70 procent to zdecydowana większość społeczeństwa.

No to mówię, że jak we Francji, tam też 70% społeczeństwa należy (lub należało w 2010) do religii, z czego nawet 60% do katolickiej. Różnica między Francją a USA to jakieś 10 lat i tyle.

Cytat:W mowach przeróżnych polityków, od Trumpa do Obamy, Boga wymienia się przez wszystkie przypadki równie często jak za pisowskich rządów. Jeśli ktoś w Ameryce stwierdzi, że może rządzić bez pomocy Boga, to z automatu staje się bluźniercą. Do Francji czy UK nawet nie ma co porównywać. 

W polityce, owszem, natomiast przykładowo naukowiec przyznający się do wiary w Boga w USA z auotmatu staje się kreacjonistą młodoziemskim z tendencjami do płaskoziemstwa, natomiast w Europie profesorowie i docenci nie mają takich problemów.

Cytat:Na pewno nie przypisywałem monopolu na antysemityzm chrześcijanom a za wpis o Bawarii trzeci raz przepraszał nie będę gdyż takiego samo-masochizmu nikt nie zniesie.

To było takie "Przepraszam ale..", następnym razem nie wrzucaj linków kwestionujących tego typu własne wypowiedzi. Bo wiesz co Ned Stark mówił o wartości tego, co człowiek mówi przed słowem "ale". Z mojej strony możemy zamknąć temat.

Cytat:A wracając do sedna; jeśli buddyści mordowali w Nankingu, to chrześcijanie są odpowiedzialni za holokaust. Wielu chrześcijań przecież później niechlubnie twierdziło, że to kara boska ich spotkała. 

No z pewnością takich znajdziejsz. Z tym zastrzeżeniem, że cesarz japoński był i nawet do dziś jest funkcją świecko-religijną, bardziej bliski faraonom w kwestii ubóstwienia. Adolf natomiast, no właśnie, wcale. To tak w kwestii gradacji związków.

Cytat:Czyli nie wystarczy, że się w końcu dostosowali i te epizody (w których zdecydowana większość udziału nie brała) są istotniejsze od ostatecznego faktu. Czy jest jakaś inna prześladowana grupa ludzi od której wymagasz podobnego poziomu moralności?

Porywania samolotów (liczba mnoga) i zamachy - udane lub nie - na królów (liczba mnoga) to mogą być epizody dla jednego, zdarzenia kształtujące losy narodów dla innego. I, sorry, nie pierdol, że te "epizody" wynikały z prześladowania. Oczywiście jednym z tematów naszych dyskusji jest kwestia, jakie formy przemocy można uznać za usprawiedliwione a jakie nie, ale ja arbitralnie sobie oceniam, że te dwie wymienione wykraczają ponad zakres usprawiedliwień.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
(14.12.2023, 09:28)Osiris napisał(a): To jest ciekawe, że jak chrześcijanie zachowują się jak chuje, to nie należą do naszej cywilizacji i nie są prawdziwi a jak wykazują jakieś odruchy empatii (Polacy w stosunku do Ukrainy), to już mamy dzięki naszym chrześcijańskim wartościomDuży uśmiech

A gdzie kto i kiedy twierdził, że pomoc Ukraińcom to zasługa chrześcijaństwa?

ruscy może i się uważają za chrześcijan, podobnie jak i Polacy, ale co ruscy czy Polacy mają wspólnego z tą religią poza uczęszczaniem na uroczystości?

To nie chrześcijaństwo, a podejście do wolności politycznej, wolności słowa, wolności osobistej jest tym co różni naszą cywilizację od cywilizacji ruskich, którym wieki temu zaszczepiono mentalność niewolnika podległego chanowi ze Złotej Ordy, carowi czy komunistycznemu dyktatorowi.

Oni zawsze muszą mieć jakiegoś swojego hitlerka przed którym będą mogli jebać głową o podłogę i dla którego poświęcą swoje życie lub uczynią to życie gównianym ze względu na jakieś gówniane ideały wodza.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(14.12.2023, 14:07)lumberjack napisał(a): A gdzie kto i kiedy twierdził, że pomoc Ukraińcom to zasługa chrześcijaństwa?
A takich wielu się znajdzie, cały Kościół i jego medialne przybudówki. Natomiast ja nie twierdziłem, że chodzi o chrześcijaństwo a chrześcijańskie wartości które podobno są w Europie tak zakorzenione, że nawet ateiści je z mlekiem matki wyssali. 

Cytat:ruscy może i się uważają za chrześcijan, podobnie jak i Polacy, ale co ruscy czy Polacy mają wspólnego z tą religią poza uczęszczaniem na uroczystości?

Skoro Polacy nie są chrześcijanami, to kto jest? 
Cytat:To nie chrześcijaństwo, a podejście do wolności politycznej, wolności słowa, wolności osobistej jest tym co różni naszą cywilizację od cywilizacji ruskich, którym wieki temu zaszczepiono mentalność niewolnika podległego chanowi ze Złotej Ordy, carowi czy komunistycznemu dyktatorowi.
Wystarczy cofnąć się jedynie sto lat, spójrz na ówczesną mapę Europy i przekonasz się, że większość krajów (wyjątek stanowiły Francja, UK i Skandynawia) funkcjonowały jako mniej lub bardziej represyjna forma dyktatoriatu. Także widocznie metnalność niewolnika chana Złotej Ordy musiała jakoś przeniknąć do reszty Europy. 
Cytat:Oni zawsze muszą mieć jakiegoś swojego hitlerka przed którym będą mogli jebać głową o podłogę i dla którego poświęcą swoje życie lub uczynią to życie gównianym ze względu na jakieś gówniane ideały wodza.
Od 1990 r. do momentu zagarnięcia pełni władzy przez Putina, żadnego hitlerka nie było w Rosji a i kilkudziesięcioletni okres przed upadkiem komunizmu po Stalinie, też nie charakteryzował się jakimś kultem wodzowskim.
Odpowiedz
(14.12.2023, 21:34)Osiris napisał(a): Od 1990 r. do momentu zagarnięcia pełni władzy przez Putina, żadnego hitlerka nie było w Rosji a i kilkudziesięcioletni okres przed upadkiem komunizmu po Stalinie, też nie charakteryzował się jakimś kultem wodzowskim.

Ale widać, że brak takowego bardzo ciążył kacapskiej duszy.
Cierpieli, jak piesek, co wypadł z sań i dopiero teraz czują się w pełni Rosjanami.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(14.12.2023, 21:34)Osiris napisał(a): Skoro Polacy nie są chrześcijanami, to kto jest? 

Polacy to (w większości) chrześcijanie, ale nie tylko chrześcijanie. Liczą się nie tylko same wartości, ale i ich hierarchia, zakorzeniona w danym społeczeństwie. A w społeczeństwie rosyjskim od XVIII wieku cerkiew miała donosić na spowiedników, jeżeli planowali antypaństwowe akcje. Od tego czasu wiadomo, że chrześcijaństwo tam jest wartością podrzędną do caratu. Co do Polski, pozostawiam kwestię otwartą.

Cytat:Wystarczy cofnąć się jedynie sto lat, spójrz na ówczesną mapę Europy i przekonasz się, że większość krajów (wyjątek stanowiły Francja, UK i Skandynawia) funkcjonowały jako mniej lub bardziej represyjna forma dyktatoriatu. Także widocznie metnalność niewolnika chana Złotej Ordy musiała jakoś przeniknąć do reszty Europy. 

Nie zapomnij, jaka mentalność panowała w Rosji 100 lat temu. Oceniamy przez porównanie.

Cytat:Od 1990 r. do momentu zagarnięcia pełni władzy przez Putina, żadnego hitlerka nie było w Rosji a i kilkudziesięcioletni okres przed upadkiem komunizmu po Stalinie, też nie charakteryzował się jakimś kultem wodzowskim.

Oprócz nieszczęsnego Jelcyna, wszyscy władcy Rosji / ZSRR to byli "hitlercy z ludzką twarzą". Gułagi były w użytku od Berii do Gorbaczowa
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
(14.12.2023, 21:34)Osiris napisał(a): Skoro Polacy nie są chrześcijanami, to kto jest?

Nie wiem kto, ale jak osądzać ludzi po wyznawanych wartościach, to Polacy nie są chrześcijanami.

No bo co z tego, że biorą chrześcijański ślub, skoro rocznie 50 000, a ostatniego roku 60 000 par wzięło zakazany i nieuznawany przez chrześcijaństwo rozwód?

Co z tego, że chodzą na msze i słuchają o tym, że seks, który nie służy rozmnażaniu to grzech, a potem wracają do domów i robią se orala, anala albo najzwyczajniej w świecie grzmocą się w kondonach?

Co z tego, że moja żona uważa się stanowczo i kategorycznie za chrześcijankę i katoliczkę, skoro tak samo kategorycznie twierdzi, że gdyby miała ciężko chore dziecko/płód, to by dokonała aborcji?

Powiedz mi Ozyrysie gdzie ty widzisz to całe chrześcijaństwo? Ja nie widzę. Polacy są już praktycznie zlaicyzowani. Boże Narodzenie, Wielkanoc, chrzty, śluby to po prostu okazja żeby się spotkać, nażryć się i najebać. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu takie, że hej. Właśnie jadę zrobić zakupy na Boże Narodzenie, to kupię tak ze siedem butli wódy aby przypadkiem nie zabrakło w trakcie świętowania.

Totalnie nie kumam na czym trzyma się siła polskiego kościoła. Chyba tylko i włącznie na tym, że ludzie mimo iż nie są katolikami, to uważają się za katolików i chodzą do kościoła.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(15.12.2023, 12:52)lumberjack napisał(a): Totalnie nie kumam na czym trzyma się siła polskiego kościoła. Chyba tylko i włącznie na tym, że ludzie mimo iż nie są katolikami, to uważają się za katolików i chodzą do kościoła.

Tyle lat w tym jesteś i jeszcze nie kumasz? Papież mówi "skaczcie", a katolicy decydują, jak wysoko.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Słowo żyjącego w Szwecji jemeńskiego exmuzułmanina na dziś:

Cytat:Women who want Sharia law are like Jews who want Nazi rule.

https://twitter.com/JustLuai/status/1735350173365047533

Luai Ahmed niestety właśnie po uzyskaniu większej popularności stał się obiektem hejtu ze strony swoich ex braci w wierze:

Cytat:I am disgusted by my fellow Arabs and Muslims who think they are insulting me by calling me "gay" or "Jew."

As if being gay or Jewish is an insult.

It isn't.

However, it is insulting to be a hate-filled bigot who's stuck in the 1930s or – even worse – the 7th century.

https://twitter.com/JustLuai/status/1735231981229658553

A tu już pojechano po bandzie:

Cytat:This account @Greschinov has been mobilizing cyber-attacks against people on this platform for weeks. Today, I'm their target. He shared my phone number with thousands of followers, and in the two hours, I received hundreds of phone calls and dozens of death threats.

This is not the first time this account has mobilized attacks like these. A few weeks ago, he organized a "let's report these accounts" attack on 10 other accounts: https://twitter.com/JustLuai/status/1730691318895001825

He has even gone on Indonesian TV to promote his cyber attack, as seen in the video below.

X should not tolerate profiles whose main mission is to rally radical groups to harass people.

https://twitter.com/JustLuai/status/1735280816656126057

Jedyne co mogę powiedzieć to to, że jest mi strasznie wstyd za Europę i Europejczyków, że to właśnie były muzułmanin ma odwagę publicznie krytykować zacofanie islamu. Natomiast tolerancyjni liberałowie, postępowi lewicowcy i inni refudżisłelkomiści jedyne co potrafią zrobić to przemilczeć niewygodny temat jakim jest niedostosowanie islamu do naszej kultury i cywilizacji. Mają tak otwarte głowy na wszystko co obce, że aż im mózgi z czaszek powypadały.

Tolerancjoniści to V-ta kolumna Europy i pożyteczni idioci putina, którzy pchają społeczeństwa Europy w ramiona proputionowskich partii. Empatia i tolerancja rozsadzi Unię Europejską.

PS. Jestem za przyjęciem 100% imigrantów, niekoniecznie nawet uchodźców lub podających się za uchodźców, z krajów arabskich, którzy mają takie poglądy jak Luai Ahmed. Oświecenie - witamy, islam - won wpizdu.

(15.12.2023, 13:08)bert04 napisał(a): Tyle lat w tym jesteś i jeszcze nie kumasz? Papież mówi "skaczcie", a katolicy decydują, jak wysoko.

I dalej nie kumam. Polscy katolicy przecież nie słuchają papieża, bo to nie jest nasz zajebisty polski papież Jan Paweł tylko jakiś argentyński lewak, idiota i V-ta kolumna.

(14.12.2023, 21:34)Osiris napisał(a): Wystarczy cofnąć się jedynie sto lat, spójrz na ówczesną mapę Europy i przekonasz się, że większość krajów (wyjątek stanowiły Francja, UK i Skandynawia) funkcjonowały jako mniej lub bardziej represyjna forma dyktatoriatu. Także widocznie metnalność niewolnika chana Złotej Ordy musiała jakoś przeniknąć do reszty Europy.

No ale jakoś Zachód ewoluował, a ruscy stoją w miejscu jak stali.

To tak jakbyś twierdził, że nie ma co winić ruskich za to, że teraz są jaskiniowcami, bo kiedyś wszyscy byli jaskiniowcami.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(15.12.2023, 13:13)lumberjack napisał(a): I dalej nie kumam. Polscy katolicy przecież nie słuchają papieża, bo to nie jest nasz zajebisty polski papież Jan Paweł tylko jakiś argentyński lewak, idiota i V-ta kolumna.

Czyżbyś twierdził, że za zajebistego dżej pi tu Polacy nie zakładali gumek, no bo kondomy to zło równe aborcji, a teraz nie zakładają gumek, gdyż ten dżenderlewak by je zezwolił? Jakie PRAKTYCZNE działanie masz na myśli? Przecież w Twoi zestawieniu porównujesz właśnie realne działania, a nie jakieś propagitki na poziomie episkopatu i grupy ultramontanistycznych fanbojów.

Cytat:No ale jakoś Zachód ewoluował, a ruscy stoją w miejscu jak stali.

No bez przesady, 100 lat temu to w Związku Radzieckim jeszcze dogorywała wojna domowa, tliły się zgliszcza guberni tambowskiej, Czeka co dopiero przekształcona w GPU przepoczwarzała się w OGPU i jeszcze parę innych "fajnych" spraw się tam toczyło. I oczywiście że "jakieś" formy dyktatur powstawały tu i tam, ale tuż po I WS akurat demokracja była na fali, nawet te wredne Niemcy miały całkiem demokratyczne struktury po uwaleniu puczu monachijskiego. W Italii, niestety, Ducze dorwał się do władzy. Polska w 1926 miała swój przewrót. Ale wszystko to, a nawet większość tego co potem aż do wojny to był pryszcz w porównaniu do, no właśnie.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
(15.12.2023, 14:13)bert04 napisał(a): Czyżbyś twierdził, że za zajebistego dżej pi tu Polacy nie zakładali gumek, no bo kondomy to zło równe aborcji, a teraz nie zakładają gumek, gdyż ten dżenderlewak by je zezwolił? Jakie PRAKTYCZNE działanie masz na myśli? Przecież w Twoi zestawieniu porównujesz właśnie realne działania, a nie jakieś propagitki na poziomie episkopatu i grupy ultramontanistycznych fanbojów.

Masz rację. Już za JP2 Polacy mieli mało wspólnego z chrześcijańską moralnością. Różnica była tylko taka że tamtego szanowali, bo był nasz i odniósł sukces, a ten jest nienasz i w dodatku dżenderlewak.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(15.12.2023, 13:13)lumberjack napisał(a): I dalej nie kumam. Polscy katolicy przecież nie słuchają papieża, bo to nie jest nasz zajebisty polski papież Jan Paweł tylko jakiś argentyński lewak, idiota i V-ta kolumna.
A JP2 to słuchali? Przecież jedyne co przeciętny kultysta JP2 pamiętał z jego nauk to kremówki.

(14.12.2023, 22:59)Sofeicz napisał(a): Ale widać, że brak takowego bardzo ciążył kacapskiej duszy.
Cierpieli, jak piesek, co wypadł z sań i dopiero teraz czują się w pełni Rosjanami.
To nie było nieuniknione. To co im zaszkodziło to wzrost cen ropy. Kraj się nagle mocno wzbogacił nie dzięki pracy, nie dzięki dobrym rządom, tylko dzięki surowcom. I sodówa uderzyła do głowy, jak tym wszystkim trafiającym szóstkę w totka, którzy po roku balangowania kończyli jako złomiarze. Gdyby nie to, to Rosja albo by się stoczyła w anarchię, albo wyszła na prostą i znormalniała.

(13.12.2023, 15:34)bert04 napisał(a): Miałby też tym bardziej wpływ w chrześcijańskim i monoteistycznym Konstantynopolu, tu nawet piewcy Christianitas pokroju pilastra nie potrafiliby znaleźć zadowalającej odpowiedzi. Ewentualni naukowcy w Konstantynopolu dysponowali wszystkimi elementami składowymi, łącznie z oryginałami Arystotelesa i Galena. Naukowcy arabscy w Kairze i perscy w Bagdadzie dysponowali tłumaczeniamy tych dzieł na arabskie (i perskie?). Naukowcy na uniwersytetach w Padwie i Geuni dysponowali tłumaczeniami z arabskiego na łacinę, dostęp do "oryginalnych oryginałów" uzyskali później lub wcale. Być może nauka musiała być przefiltrowana przez te wszystkie kultury, żeby wreszcie zakwitnąć po raz wtóry po greckim wybuchu w IV-II w p.n.e. Ale dlaczego zamarzła w tych "ogniwach pośrednich", to nadal dla mnie zagwozdka. I tak, wiem, że ta kwestia wymyka się stereotypowemu myśleniu.
Ja bym przyuważył jedną rzecz. Chrześcijaństwo jako takie nie miało żadnego uniwersalnego programu politycznego. Po prostu przyjmowało istniejące formy ustrojowe. Jak cysorz rzymski się ochrzcił, to za bardzo to na ustrój imperium nie wpłynęło. Tymczasem islam taki program ma, w końcu Mahomet państwo stworzył i ono cały czas było punktem odniesienia. Dlatego kraje chrześcijańskie mogły sobie ewoluować w dowolnych kierunkach, mądrych lub głupich. A kraje islamskie jednak były mniej lub bardziej uwiązane do kalifatu. No i kawałek chrześcijańskiego świata po omacku jakoś przez przypadek wlazł na ścieżkę, która w końcu doprowadziła go do rewolucji przemysłowej i naukowo-technicznej. W islamie to było niemożliwe. Tam zawsze w tle był ten kalifat, który to blokował.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(15.12.2023, 14:13)bert04 napisał(a):
Cytat:No ale jakoś Zachód ewoluował, a ruscy stoją w miejscu jak stali.

No bez przesady, 100 lat temu to w Związku Radzieckim jeszcze dogorywała wojna domowa, tliły się zgliszcza guberni tambowskiej ...
Czyli Lumber ma rację, bo po stu latach tlą się zgliszcza Bachmutu, Awdijewki etc.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
https://twitter.com/OliLondonTV/status/1...KnoOxg&s=1

Niezły filmik.

Indonezja, prowincja Aceh, w której obowiązuje prawo szariatu. Czasy obecne. Tak wygląda wymierzanie kary za homoseksualizm. Dobrze się przyjrzyj Nonkon i zastanów się czemu islamu potrafisz nawet bronić, a wobec katolicyzmu jesteś zajadłym przeciwnikiem. Może warto islam osądzać tą samą miarą co katolicyzm?
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(14.12.2023, 10:16)bert04 napisał(a): Przykłady to nie jakieś kompletne zestawienie, a jakaś część tych systemów była przez długi czas wroga chrześcijaństwu. "Founding fathers" chcieli stworzyć państwo jak najbardziej odseparowane od religii, co wynikało z ich demokratyczno-masońskiego backgroundu właśnie.
To prawda ale przecież Ojcowie Założyciele byli podzieleni w tej kwestii. Washington i Adams uważali, że religia jest istotna dla narodu amerykańskiego i że to chrześcijańskie wartości mają być jego moralną podstawą. Stanowe konstytucje Pensylwanii, Massachusetts i Południowej Karoliny wymagają, aby urzędnik był chrześcijaninem a w 9 z 13 założycielskich należało wypowiadać różne religijne formuły podczas zaprzysiężenia. W początkach XIX w., wraz z tworzeniem się tożsamości narodowej pojawiły się idee wiążące naród z chrześcijaństwem i nie było to nic dziwnego, skoro z taką afiliacją religijną związana była większość społeczeństwa. W połowie XX w. (z dużym udziałem polityków i korporacji) przybrało to formę przypominającą to, co widzimy dzisiaj. 

Cytat:No straszne, że Kościół potrafi się "usadowić" tak wewnątrz monarchii jak i wewnątrz demokracji. Tylko z komunizmem nie potrafi, ale to może jednak nie z własnej winy.
W Polsce potrafił. A na pewno hierarchia potrafiła gdyż ich represje rzadko dotyczyły a TW też się przewinęło sporo. 

Cytat:Są pewne podobieństwa, jest przedstawienie historii świata na podstawie ówczesnej wiedzy, są elemnty fantazji, jest szukanie "źródła zła", tyle że miejsce diabła i jabłka zajmują posiadacze i kapitał, są recepty na zbawienie, czasem słuszne czasem nie. Dla mnie "Kapitał" ma w sobie coś z lekarzy z czasów Oświecenia, którzy już wprawdzie potrafili zdiagnozować choroby, ale jako kurację robili lewatywy i upuszczanie krwi. Analiza Marksa też jest taką diagnozą z propozycją kuracji, która kończy się, no właśnie. Upuszczaniem krwi, metaforycznie i dosłownie.
Tu akurat odjechałeś. Przecież dyktatorskie rządy z którymi mieliśmy do czynienia w krajach komunistycznych nie bardzo mają się do tego, co postulował Marks (abstrahując od tego, jak utopijna była to wizja). Ani tym bardziej bezsensowny rozlew krwi. 

Cytat:Tyle że rzeczywistość przeczy różnym piramidom Masłowa i podobnym tezom, "godne życie" staje się wartością dominującą w społeczeństwach rozwiniętych o pewnym minimalnym poziomie życia. W społeczeństwach poniżej tego pewnego progu dominują wartości (dla nas) archaiczne a systemy wartości są oparte o honor, nie o godność. To wielka i decydująca różnica, biedny człowiek czasem nie ma nic, oprócz honoru, i będzie go bronił za wszelką cenę. Czasem nawet za cenę życia, swojego lub cudzego. Brak zrozumienia dla różnic kulturowych między kulturą godności i kulturą honoru prowadzi właśnie do takich sympatyzantów, jak "LGBT+ for Palestina" czy innych podobnych egzotów.
Wydaje mi się, że nie jest zbyt uczciwe aby oceniać zacofane gospodarczo kraje, stosując te same kryteria jakie używamy na Zachodzie. Łatwo jest wymagać wyższej moralności z punktu widzenia wygodnego fotela od ludzi, którzy często nie mają co jeść albo gdzie mieszkać. Tym bardziej, że Zachód się do tej sytuacji w dużej mierze przyczynił i ciągle przyczynia. 

https://www.economist.com/open-future/20...iddle-east

Cytat:To jest prawda na takiej samej zaswadzie jak stwierdzenie, że większość Niemców między 1933 a 1945 to byli naziści chcący zabijać żydów. Bo oczywiście nie chodzi o jakieś "większości", ale o wymierne efektywne działanie.
Aby to sprawdzić należałoby zobaczyć raczej opinie społeczności niż prawa występujące w danym kraju. 
https://www.pewresearch.org/global/2013/...sexuality/
Tutaj na przykład widać, że rzeczywiście w krajach arabskich nie lubią gejów powszechnie. Ale np. w takiej Polsce, 46 procent ankietowanych również. Podobnie nie najlepiej jest w krajach afrykańskich i Ameryce Południowej a USA 1/3 także tak uważa. Posługując się Twoją logiką należałoby się zastanowić czy przypadkiem połowa Polaków nie chciałaby swojego sąsiada geja wyrzucić z miasta albo gorzej. 

Cytat:Pierwsza faza odkryć geograficznych obejmowała Afrykę i Indie, czyli obszary, do których Islam miał dostęp. Były one EFEKTEM rewolucji naukowo-technicznej na przełomie późnego średniowiecza i wczesnego renesansu. 
No nie bardzo, przecież Afryka nie została skolonizowana przez Europejczyków aż do XIX w. właśnie dlatego, że technologicznie nie mieli praktycznie żadnej przewagi. A w Amerykach pomogła im broń biologiczna. 

Cytat:Także co do drugiej fazy, czyli "odkrycia Nowego Swiata", muzułmanie dysponowali przed chrześcijanami technologią i nawet pozycjami wyjściowymi, Kanary z których wyruszył Kolumb, długo do nich należały. Ale tutaj już Okcydent dysponował przewagą techniczną w postaci nawigacji morskiej (kompas etc). Ale to też nie wzięło się z nieba. Muzułmanie żyli między dwoma kulturami, które kompas używały. I druk. I parę innych przydatnych rzeczy. Z jakiegoś powodu nie uważali, że im się przydadzą, a wprost przeciwnie. Z jakiego, to właśnie jest kwestią sporną.
Wyprawy zamorskie miały podłoże przede wszystkim ekonomiczne czyli być może chodzi o stary, dobry kapitalizm. Żądza zysku, chciwość i takie tam. 

Cytat:No to mówię, że jak we Francji, tam też 70% społeczeństwa należy (lub należało w 2010) do religii, z czego nawet 60% do katolickiej. Różnica między Francją a USA to jakieś 10 lat i tyle.
Co do Francji masz nieaktualne dane. Dzisiaj w Boga wierzy tam 44% społeczeństwa podczas gdy w USA jest to 90%. 
https://www.statista.com/statistics/9980...believers.

https://www.pewresearch.org/religion/202...ole-in-it/

Cytat:No z pewnością takich znajdziejsz. Z tym zastrzeżeniem, że cesarz japoński był i nawet do dziś jest funkcją świecko-religijną, bardziej bliski faraonom w kwestii ubóstwienia. Adolf natomiast, no właśnie, wcale. To tak w kwestii gradacji związków.
Tak ale było to związane z shinto a nie buddyzmem. W ogóle jaki element tej religii miałby być związany z mordowaniem? W przypadku chrześcijan czynnikiem wspólnym z nazizmem mógł być antysemityzm. 

Cytat:Porywania samolotów (liczba mnoga) i zamachy - udane lub nie - na królów (liczba mnoga) to mogą być epizody dla jednego, zdarzenia kształtujące losy narodów dla innego. I, sorry, nie pierdol, że te "epizody" wynikały z prześladowania. Oczywiście jednym z tematów naszych dyskusji jest kwestia, jakie formy przemocy można uznać za usprawiedliwione a jakie nie, ale ja arbitralnie sobie oceniam, że te dwie wymienione wykraczają ponad zakres usprawiedliwień.
Nie stwierdziłem, że te akty wynikały z prześladowania więc zastanów się dwa razy zanim coś takiego napiszesz. Masz prawo do takiej oceny Palestyńczyków ale teraz powinieneś stosować te same kryteria do wszystkich innych grup. Jesteś pewien, że nie stosujesz podwójnych standardów? Skoro Niemcom winy za niewyobrażalne krzywdy zostały przebaczone dość szybko, to ile musi czekać palestyńska diaspora w Jordanie aby uzyskać ten sam status w Twoich oczach?

(15.12.2023, 02:31)bert04 napisał(a): Polacy to (w większości) chrześcijanie, ale nie tylko chrześcijanie. Liczą się nie tylko same wartości, ale i ich hierarchia, zakorzeniona w danym społeczeństwie. A w społeczeństwie rosyjskim od XVIII wieku cerkiew miała donosić na spowiedników, jeżeli planowali antypaństwowe akcje. Od tego czasu wiadomo, że chrześcijaństwo tam jest wartością podrzędną do caratu. 
Ale historia Rosji nie kończy się na caracie. Bolszewicy przecież krwawo prześladowali cerkiew i chodziaż po drugiej wojnie jej sytuacja się poprawiła, to dopiero Putin zrobił z niej swoją marionetkę. 

Cytat:Oprócz nieszczęsnego Jelcyna, wszyscy władcy Rosji / ZSRR to byli "hitlercy z ludzką twarzą". Gułagi były w użytku od Berii do Gorbaczowa
Skoro tak było, to pozostaje pytanie w jakim stopniu, co by nie mówić uciśniony pod ręką dyktatorów naród, jest odpowiedzialny działania reżimów?

(16.12.2023, 22:34)lumberjack napisał(a): https://twitter.com/OliLondonTV/status/1...KnoOxg&s=1

Niezły filmik.

Indonezja, prowincja Aceh, w której obowiązuje prawo szariatu. Czasy obecne. Tak wygląda wymierzanie kary za homoseksualizm. Dobrze się przyjrzyj Nonkon i zastanów się czemu islamu potrafisz nawet bronić, a wobec katolicyzmu jesteś zajadłym przeciwnikiem. Może warto islam osądzać tą samą miarą co katolicyzm?
Oczywiście, że warto sam mógłbyś próbować zrobić to samo, tyle że odwrotnieUśmiech
Ciekawe, że w Egipcie czy Libanie wśród tamtejszych mniejszości chrześcijańskich nastawienie do gejów jest podobnie negatywne, jak również wśród innych fundamentalistów chrześcijańskich na świecie. Natomiast fiksacja islamu na punkcje homoseksualizmu to dużej mierze sytuacja ostatnich 60 lat, odwrotnie do Europy gdzie wcześniej np. w Wielkiej Brytanii potrafiono skazywać kilka tysięcy osób rocznie z tego powodu. W Indonezji i świecie arabskim patriarchat jest ciągle siłą dominującą społeczeństwa i gej po prostu nie jest uważany za mężczyznę, jest zhańbiony. Dlatego też lesbijki nie spotykają się z takim oburzeniem i generalnie mało kto zwraca na nie uwagi.
Odpowiedz
(15.12.2023, 12:52)lumberjack napisał(a): Nie wiem kto, ale jak osądzać ludzi po wyznawanych wartościach, to Polacy nie są chrześcijanami.
Ale sami się za takowych uważają. I chyba przeceniasz te wartości chrześcijańskie, to znaczy ich znaczenie. Jakie cechy według Ciebie powiniem mieć chrześcijanin?

Cytat:Powiedz mi Ozyrysie gdzie ty widzisz to całe chrześcijaństwo? Ja nie widzę. Polacy są już praktycznie zlaicyzowani. Boże Narodzenie, Wielkanoc, chrzty, śluby to po prostu okazja żeby się spotkać, nażryć się i najebać. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu takie, że hej. Właśnie jadę zrobić zakupy na Boże Narodzenie, to kupię tak ze siedem butli wódy aby przypadkiem nie zabrakło w trakcie świętowania.
Obrzędy to przecież jeden z istotniejszych elementów kultu. No i też przecież wierzą w Jezusa, Maryję, Trójcę i Niebo/Piekło. 

Cytat:Totalnie nie kumam na czym trzyma się siła polskiego kościoła. Chyba tylko i włącznie na tym, że ludzie mimo iż nie są katolikami, to uważają się za katolików i chodzą do kościoła.
Przecież mamy też kościelną indoktrynację. W swojej formie (oczywiście nie w przekazie) przypomina ona trochę metody Goebbelsa.
Odpowiedz
(15.12.2023, 16:10)lumberjack napisał(a): Masz rację. Już za JP2 Polacy mieli mało wspólnego z chrześcijańską moralnością. Różnica była tylko taka że tamtego szanowali, bo był nasz i odniósł sukces, a ten jest nienasz i w dodatku dżenderlewak.

Powiedzmy, że pewna różnica była, a całe masy wiernych uczestniczyły w różnych ruchach odnowy czy innej aktywności kościelnej. A to oazy, a to pomoc przy pielgrzymkach. Ale trudno tu oddzielić rolę religijną Kościoła od jego roli politycznej, czy to w czasach PRL (Popiełuszko, opozycjoniści "wyznający i nie podzielający" w salkach kościelnych), czy już w III RP. Czy to z tego szacunu czy z inercji tradycji ludziska starali się jakoś pogodzić moralność kościelną i "indywidualną". A leżeli już łamali tę pierwszą, to po cichu, tak żeby nikt nie widział (cytując klasyka). Mieszkanie na kocią łapę było fuj, be, no chyba że przynajmniej oficjalnie narzeczeni, ale zasadniczo nawet wtedy nie. A kupowanie kondomów to były stresy na poziomie kupowania narkotyków*. Łącznie z dreszczem emocji, czy towar nie jest zepsuty (o gumkach przekłuwanych szpilkami przez bogobojne kioskarki słyszało się już wtedy).



(*tu nie mówię z autopsji, gdyż w tym czasie za młody byłem tak na jedno jak i na drugie).

(16.12.2023, 07:57)kmat napisał(a): A JP2 to słuchali? Przecież jedyne co przeciętny kultysta JP2 pamiętał z jego nauk to kremówki.

Pontyfikat JP2 był długi i przechodził różne fazy. I różne pokolenia. Dla jednych ważny był jego udział i rola podczas Soboru Watykańskiego II. Dla innych, cała kwestia antykoncepcji, w której odegrał decydującą rolę. Dla innych jego polityczny angaż, który miał zmienić oblicze Ziemii, "tej Ziemii". I który omal życiem nie przypłacił. Dla innych zmiana po powstaniu III RP, kiedy zdawał się gasić entuzjazm mas swoją krytyką. To, co opisujesz wyżej, dotyczy wszystkich tych, którzy powyższe rzeczy przegapili, przespali. Być może jeszcze u ojca na jajcach nie byli, jak to się wydarzyło. U nich JP2 zaczyna się od kremówek a kończy na skandalach.

Cytat:
(14.12.2023, 22:59)Sofeicz napisał(a): Ale widać, że brak takowego bardzo ciążył kacapskiej duszy.
Cierpieli, jak piesek, co wypadł z sań i dopiero teraz czują się w pełni Rosjanami.
To nie było nieuniknione. To co im zaszkodziło to wzrost cen ropy. Kraj się nagle mocno wzbogacił nie dzięki pracy, nie dzięki dobrym rządom, tylko dzięki surowcom. I sodówa uderzyła do głowy, jak tym wszystkim trafiającym szóstkę w totka, którzy po roku balangowania kończyli jako złomiarze. Gdyby nie to, to Rosja albo by się stoczyła w anarchię, albo wyszła na prostą i znormalniała.

Mała uwaga, na sprzedaży Ropy jechała już Rosja za czasów ZSRR, to obniżenie - częściowo sztuczne - było decydującym czynnikiem ich upadku. Po 1990 ceny wróciły do pewnego naturalnego rynkowego poziomu.

Cytat:Ja bym przyuważył jedną rzecz. Chrześcijaństwo jako takie nie miało żadnego uniwersalnego programu politycznego. Po prostu przyjmowało istniejące formy ustrojowe. Jak cysorz rzymski się ochrzcił, to za bardzo to na ustrój imperium nie wpłynęło. Tymczasem islam taki program ma, w końcu Mahomet państwo stworzył i ono cały czas było punktem odniesienia. Dlatego kraje chrześcijańskie mogły sobie ewoluować w dowolnych kierunkach, mądrych lub głupich. A kraje islamskie jednak były mniej lub bardziej uwiązane do kalifatu. No i kawałek chrześcijańskiego świata po omacku jakoś przez przypadek wlazł na ścieżkę, która w końcu doprowadziła go do rewolucji przemysłowej i naukowo-technicznej. W islamie to było niemożliwe. Tam zawsze w tle był ten kalifat, który to blokował.

Tu bym nieco polemizował. Chrześcijaństwo wprawdzie jako jedno z niewielu miało zaprogramowany rozdział od władzy świeckiej. Co cesarskie cesarzowi i tak dalej. Prowadziło to do takich paradoksów (dla ówczesnych), że biskup chrześcijański odmawiał pokłonu przed figurami bóstw, ale kłaniał się obcym niewiernym władcom, gdyż "wszelka władza od Boga pochodzi" (zawsze zapominam, kim był ów święty biskup, zefciu by wiedział). Z drugiej strony gdzieś tam zostało wpisane "Królestwo Boże". Nie "Republika Boża", "Demokracja Boża" czy "Komuna Boża". Stąd w pewnych kręgach jest tendencja do uznawania monarchii jako pewnego "naturalnego" systemu. Przynajmniej dla krajów chrześcijańskich. Co dziwniejsze, w kościele prawosławnym zachowały się elementy demokracji wewnątrzkościelnej (sobory nad patriarchami, a w niektórych przypadkach "Lud Boży" nad soborami), ale władza cesarzy / carów dążyła do absolutnej (najbardziej w Rosji, oczywiście). W katolicyzmie Kościół przeobraził się w monarchię ze ścisłą hierarchią, ale na obszarze świeckim rola królów i cesarzy nigdy nie była tak niepodważalna.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
(18.12.2023, 09:51)bert04 napisał(a): To, co opisujesz wyżej, dotyczy wszystkich tych, którzy powyższe rzeczy przegapili, przespali. Być może jeszcze u ojca na jajcach nie byli, jak to się wydarzyło. U nich JP2 zaczyna się od kremówek a kończy na skandalach.
Taka była norma. Encykliki to się czytało w banieczkach typu KIK. "Katolicy ludowi" mieli to zawsze w dupie. Im wystarczał obrazek na ścianie.
(18.12.2023, 09:51)bert04 napisał(a): Mała uwaga, na sprzedaży Ropy jechała już Rosja za czasów ZSRR, to obniżenie - częściowo sztuczne - było decydującym czynnikiem ich upadku. Po 1990 ceny wróciły do pewnego naturalnego rynkowego poziomu.
Ale właściwie zgadzasz się czy polemizujesz? Uśmiech
(18.12.2023, 09:51)bert04 napisał(a): Chrześcijaństwo wprawdzie jako jedno z niewielu miało zaprogramowany rozdział od władzy świeckiej. Co cesarskie cesarzowi i tak dalej.
To sięgało dalej. Wyraźne było rozróżnienie grzechu i przestępstwa. Coś z czym islam i judaizm miały duży problem.
(18.12.2023, 09:51)bert04 napisał(a): Z drugiej strony gdzieś tam zostało wpisane "Królestwo Boże".
Które nie jest z tego świata. Owszem, czasem pojawiały się jakieś projekty implementacji nieba na ziemi, ale incydentalnie i niezależnie od siebie. Do tego jeśli były zbyt daleko idące, to kończyły się dla implementujących bardzo nieprzyjemnie.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(17.12.2023, 13:28)Osiris napisał(a): To prawda ale przecież Ojcowie Założyciele byli podzieleni w tej kwestii. Washington i Adams uważali, że religia jest istotna dla narodu amerykańskiego i że to chrześcijańskie wartości mają być jego moralną podstawą. Stanowe konstytucje Pensylwanii, Massachusetts i Południowej Karoliny wymagają, aby urzędnik był chrześcijaninem a w 9 z 13 założycielskich należało wypowiadać różne religijne formuły podczas zaprzysiężenia. W początkach XIX w., wraz z tworzeniem się tożsamości narodowej pojawiły się idee wiążące naród z chrześcijaństwem i nie było to nic dziwnego, skoro z taką afiliacją religijną związana była większość społeczeństwa. W połowie XX w. (z dużym udziałem polityków i korporacji) przybrało to formę przypominającą to, co widzimy dzisiaj. 

Już Napoleon był takim "europejskim konfucjonistą", który uważał, że Francja nie jest państwem katolickim ale państwem katolików. Drobna różnica, ale czasem istotna. Co do founding fathers i ogólnie ówczesnych ruchów masońskich, to też nie był to czysty ateizm z dzisiejszego punktu widzenia, kult istoty wyższej we Francji czy różne formuły para-religijne. Lub chociaż "In God We Trust". Chyba można ostrożnie stwierdzić, że tak rewolucyjna Francja jak i rewolucyjne Stany Zjednoczone dążyły do jakiejś formy cywilnego deizmu lub teizmu, jednakże w oderwaniu od konkretnej religii. Stąd też i pierwsza poprawka do ichniej Konstytucji.

Cytat:W Polsce potrafił. A na pewno hierarchia potrafiła gdyż ich represje rzadko dotyczyły a TW też się przewinęło sporo. 

PRL trwała 49 lat, na samym początku i hierarchom się dostało i to nieźle.


Cytat:Tu akurat odjechałeś. Przecież dyktatorskie rządy z którymi mieliśmy do czynienia w krajach komunistycznych nie bardzo mają się do tego, co postulował Marks (abstrahując od tego, jak utopijna była to wizja). Ani tym bardziej bezsensowny rozlew krwi. 

Przepraszam bardzo, ale trzeba być głupi jak Marx, lub, nie przymierzając, Engels, żeby nie widzieć, do czego doprowadzi likwidacja własności prywatnej. Już za czasów Rewolucji Francuskiej likwidowano stan szlachecki za pomocą gilotyny, więc nie można wyżej wymienionych brodaczy bronić tym, że nie wiedzieli. Zaś co do gnębienia szerszych mas, zapowiedź utworzenia armii pracy jest może w Kapitale w zalążku (tam jako opis bezrobotnych), w pełni sformułowana w Manifeście. Kwestia roli, znaczenia i domniemanego działania "dyktatury proletariatu" przewija się przez jego różne dzieła i wymaga osobnego omówienia, więc pozwolę sobie podać tylko link do wiki*. Rewolucja, przemoc, terror, te rzeczy. W czasie przejściowym, oczywiście, w czasie przejściowym. Cały socjalizm państwowy był przecież takim czasem przejściowym, żeby przyszłe pokolenia żyły w komunizmie.

To wszystko niezależnie od słuszności lub niesłuszności jego tez gospodarczych, w szczególności kwestii wartości. O ile nawet ja, zatwardziały "antykomunista siódmego stopnia", przyznaję słuszność analizy Marksa w wielu punktach, to tu akurat popełnił błąd podstawowy. Jeżeli wartość jest wynikiem pracy włożonej i materiałów zużytych, słuszne są idee gospodarki planowej, jeżeli jest wynikiem podaży i popytu, słuszne są idee gospodarki rynkowej. Eksperyment przeprowadzany na wielką skalę chyba wystarczył. Ale to już kwestia niezależna od powyższego. I powód, dlaczego ten system był skazany na klęskę.


(* https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyktatura_proletariatu )
Cytat:Wydaje mi się, że nie jest zbyt uczciwe aby oceniać zacofane gospodarczo kraje, stosując te same kryteria jakie używamy na Zachodzie. Łatwo jest wymagać wyższej moralności z punktu widzenia wygodnego fotela od ludzi, którzy często nie mają co jeść albo gdzie mieszkać. Tym bardziej, że Zachód się do tej sytuacji w dużej mierze przyczynił i ciągle przyczynia. 

https://www.economist.com/open-future/20...iddle-east

Ach weź nie... ty już wiesz co. O akceptacji homoseksualizmu w części tamtejszych kultur słyszałem niezależnie od Ciebie. Ba, ta akceptacja dotyczyła często nomadycznych / karawanowych kultur, gdzie mężczyźni w podróżach mieli tylko siebie nawzajem. Gdyby kolonializm i tutaj był winny (czemu jeszcze), to ta kwestia dotyczyłaby ogółu kwestii prawnych i moralnych. A jednak z jakiegoś powodu obszar, w którym homoseksualizm jest karalny, pokrywa się z obszarem, gdzie poligamia jest legalna. O wieku przyzwolenia już nawet nie chcę zaczynać.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Poligamia#...gami%C4%99

https://en.wikipedia.org/wiki/LGBT_peopl..._countries


Cytat:Aby to sprawdzić należałoby zobaczyć raczej opinie społeczności niż prawa występujące w danym kraju. 
https://www.pewresearch.org/global/2013/...sexuality/
Tutaj na przykład widać, że rzeczywiście w krajach arabskich nie lubią gejów powszechnie. Ale np. w takiej Polsce, 46 procent ankietowanych również. Podobnie nie najlepiej jest w krajach afrykańskich i Ameryce Południowej a USA 1/3 także tak uważa. Posługując się Twoją logiką należałoby się zastanowić czy przypadkiem połowa Polaków nie chciałaby swojego sąsiada geja wyrzucić z miasta albo gorzej. 

Ponieważ Polska jest krajem, w którym około jedna czwarta terenów jest w ten czy inny sposób "wolna od LGBT", jest to bardzo słuszna uwaga. Nie bez powodu polską mutację katolicyzmu określa się czasami jako katotalibanizm.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Strefa_wol...logii_LGBT
Cytat:
Cytat:Pierwsza faza odkryć geograficznych obejmowała Afrykę i Indie, czyli obszary, do których Islam miał dostęp. Były one EFEKTEM rewolucji naukowo-technicznej na przełomie późnego średniowiecza i wczesnego renesansu. 
No nie bardzo, przecież Afryka nie została skolonizowana przez Europejczyków aż do XIX w. właśnie dlatego, że technologicznie nie mieli praktycznie żadnej przewagi. A w Amerykach pomogła im broń biologiczna. 

Między XV a XIX wieku sporo czasu upłynęło. Ja cały czas zwracam uwagę na to, że Okcydent zaczął prześcigać Islam już przed kapitalizmem, industrializacją, imperializmem w pełni rozwniniętym. Między XV a XVII wiekiem Islam miałby czas na reakcję. Ale tak się nie stało.

Cytat:Wyprawy zamorskie miały podłoże przede wszystkim ekonomiczne czyli być może chodzi o stary, dobry kapitalizm. Żądza zysku, chciwość i takie tam. 

Chyba nie twierdzisz, że obszar islamu był wolny od żądzy zysku, chciwości, takich tam. Kapitalizm to może od momentu industrializacji, przedtem systemy gospodarcze i polityczne Okcydentu i Islamu nie różniły się specjalnie.

Cytat:Co do Francji masz nieaktualne dane. Dzisiaj w Boga wierzy tam 44% społeczeństwa podczas gdy w USA jest to 90%. 

Dane zależą od pytania. Wynikało by z nich, że we Francji są "wierzący ateiści", gdyż we wspominanym okresie było jakieś 70% ludzi należących do jakiejś religii, 15% za dużo. Co do drugiego linku, nie odnalazłem potwierdzenia 90%, w jednej rubryce jest 71% (from all adults), brzmi bardziej wiarygodnie. I pewnie też zależy od sformułowania pytania, czy chodzi o Boga, boga, istotę boską, "coś-tam metafizycznego" i tak dalej.

Cytat:Tak ale było to związane z shinto a nie buddyzmem. W ogóle jaki element tej religii miałby być związany z mordowaniem? W przypadku chrześcijan czynnikiem wspólnym z nazizmem mógł być antysemityzm. 

Mógł być wspólny, mógł nie być, o genezie Zegoty już wspominałem, nie będę się powtarzał.

Cytat:Nie stwierdziłem, że te akty wynikały z prześladowania więc zastanów się dwa razy zanim coś takiego napiszesz.

Komentowałeś konkretny wpis, nie sposób było nie odnieść jednego do drugiego.

Cytat:Masz prawo do takiej oceny Palestyńczyków ale teraz powinieneś stosować te same kryteria do wszystkich innych grup. Jesteś pewien, że nie stosujesz podwójnych standardów? Skoro Niemcom winy za niewyobrażalne krzywdy zostały przebaczone dość szybko, to ile musi czekać palestyńska diaspora w Jordanie aby uzyskać ten sam status w Twoich oczach?

"Dość szybko" to kwestia względna. Jeżeli za kryterium brać poniższe, to 20 lat od zakończenia działań wojennych wydaje się rozsądną miarą czasową. Ale wybaczanie przedtem miało by taki sam sens, jak wybaczanie Niemcom w czasach, gdy kominy Auschwitz dymiły jeszcze.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Or%C4%99dz...iemieckich


Cytat:Ale historia Rosji nie kończy się na caracie. Bolszewicy przecież krwawo prześladowali cerkiew i chodziaż po drugiej wojnie jej sytuacja się poprawiła, to dopiero Putin zrobił z niej swoją marionetkę. 

Tu muszę Ciebie poprawić, już Piotr I, zwany wielkim, sprowadził Cerkiew do roli urzędu państwowego, podległego ministrowi d.s. wyznań, wprowadzając obowiązek donoszenia na spowiadających w razie antypaństwowych wyznań. Putin czerpie z różnych wzorców, Stalin jest dla niego tylko jedną z inspiracji, bliżej mu jednak Piotra cy Katarzyny, IMHO.

Cytat:Skoro tak było, to pozostaje pytanie w jakim stopniu, co by nie mówić uciśniony pod ręką dyktatorów naród, jest odpowiedzialny działania reżimów?

Odpowiedź na to pytanie stanowią dwa zdarzenia:

- reakcja uciśnionego narodu na wieść o tym, że niejaki Prigożyn maszeruje na Moskwę

- reakcję uciśnionego narodu na wieść o tym, że na lotnisku w Dagestanie żydy lądują.

Naród uciśniony potrafi manifestować, protestować czy nawet łamać prawo. Jak chce, jak ma motywację.


Cytat:Oczywiście, że warto sam mógłbyś próbować zrobić to samo, tyle że odwrotnieUśmiech
Ciekawe, że w Egipcie czy Libanie wśród tamtejszych mniejszości chrześcijańskich nastawienie do gejów jest podobnie negatywne, jak również wśród innych fundamentalistów chrześcijańskich na świecie. Natomiast fiksacja islamu na punkcje homoseksualizmu to dużej mierze sytuacja ostatnich 60 lat, odwrotnie do Europy gdzie wcześniej np. w Wielkiej Brytanii potrafiono skazywać kilka tysięcy osób rocznie z tego powodu. W Indonezji i świecie arabskim patriarchat jest ciągle siłą dominującą społeczeństwa i gej po prostu nie jest uważany za mężczyznę, jest zhańbiony. Dlatego też lesbijki nie spotykają się z takim oburzeniem i generalnie mało kto zwraca na nie uwagi.

Uwaga co do lesbijek mało potrzebna, gdyż w naszym rodzimym patriarchacie było (i częściowo jest) podobnie. Natomiast faktem jest, że w ach tak liberalnej Indonezji jest ta jedna prowincja Aceh, która odbija podobne hece, jak Bliski Wschód. Zwalanie tu winy na kolonializm jest śmieszne, cała Indonezja miała ten sam kolonializm, źródła islamizmu w tej prowincji będą więc inne.



PS: W powyższym tekście piszę czasem "Islam", gdyż odnoszę to do pewnego obszaru cywilizacyjnego, nie do samej wiary. Natej samej zasadzie, co Okcydent.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
(18.12.2023, 11:13)kmat napisał(a): Taka była norma. Encykliki to się czytało w banieczkach typu KIK. "Katolicy ludowi" mieli to zawsze w dupie. Im wystarczał obrazek na ścianie.

Mała uwaga, katolicy ludowi nie używali antykoncepcji, gdyż tak im farorz z ambony prawił, "katolicy intelektualni" natomiast wnikali w encyklikę i uzasadnienia, majstrowali przy różnych kalendarzykach i ich wariantach, co by NPR-y uskuteczniać. Różne drogi a efekt podobny.

Cytat:
(18.12.2023, 09:51)bert04 napisał(a): Mała uwaga, na sprzedaży Ropy jechała już Rosja za czasów ZSRR, to obniżenie - częściowo sztuczne - było decydującym czynnikiem ich upadku. Po 1990 ceny wróciły do pewnego naturalnego rynkowego poziomu.
Ale właściwie zgadzasz się czy polemizujesz? Uśmiech

Komentuję. Można mówić, że Rosja "wyrównywała" rachunki, które przez zaniżanie cen ropy doprowadziła do upadku ZSRR. Reagan i Thacher wespół w zespół z OPEC-iem to uskutecznili, ale nie można było tego w nieskończoność ciągnąć. Zresztą były w tym temacie wspominane kwestie współpracy USA i Arabii Saudyjskiej, w jakimś stopniu to pokłosie tamtego globalnego konfliktu.

Cytat:To sięgało dalej. Wyraźne było rozróżnienie grzechu i przestępstwa. Coś z czym islam i judaizm miały duży problem.

Ba, zastąpienie obligatoryjnego kamienowania ekskomuniką było w judaizmie rewolucją, zapowiedzianą w historii grzesznicy, skonkretyzowane u Pawła. To, że w czasach późniejszych do ekskomuniki dołączano jakieś stosy, było już wykroczeniem ponad to samo-ograniczenie.

Cytat:Które nie jest z tego świata. Owszem, czasem pojawiały się jakieś projekty implementacji nieba na ziemi, ale incydentalnie i niezależnie od siebie. Do tego jeśli były zbyt daleko idące, to kończyły się dla implementujących bardzo nieprzyjemnie.

Nie zapominaj, że chrześcijaństwo to nie tylko katolicyzm. Owszem, na Zachodzie wszelakie królestwa świeckie były równolegle do struktur kościelnych, czasem w kooperacji, czasem w konkurencji o inwestyturę. Natomiast na Wschodzie te królestwa miały zawsze ambicję do zbliżania się do tej formy, w których cesarz / bazyleus / car mieli tytuły "równy apostołom". W protestantyzmie to poszło w przeciwnym kierunku, poza może anglikanizmem, który zawsze stał nieco okrakiem, tam do dziś król jest głową Kościoła. Nawet jeżeli jego władza jest niewiele większa niż jako nominalna głowa państwa.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości