Piś może powrócić do władzy jedynie pod warunkiem, że zapewni sobie jakąkolwiek zdolność koalicyjną, bo widać, że drugi raz mu się fart z nieprzekroczeniem progów wyborczych nie przydarzy.
A z tym krucho - wszyscy od Konfy do Zandberga wiedzą, że to jest polityczny pocałunek śmierci.
Widać jak żałośnie skończyli pożal się boże „koalicjanci” Ziobro, Gowin czy taki Kukiz.
23.01.2024, 20:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.01.2024, 20:57 przez Hans Żydenstein.)
(23.01.2024, 20:40)zefciu napisał(a):
(23.01.2024, 19:10)Hans Żydenstein napisał(a): Nie wiedziałem, że jesteś aż tak głupi.
Widzę, że ten czas dyskutowania merytorycznego tak Cię zmęczył, że już teraz będą lecieć tylko takie teksty jak „głupi jesteś ” lub „sam jesteś koniem XD”. Proponuję dobrowolny odpoczynek, jak to ma tak wyglądać.
Dostosowuję poziom dyskusji do poziomu rozmówcy. Powinieneś czuć się wniebowzięty.
I nie bądź snowflakiem
Serio, tekst że elektorat konserwatywny PiSu pójdzie do Hołowni, jest najgłupszą rzeczą jaką przeczytałem odkąd ponownie zacząłem zaglądać na to forum. Równie dobrze mogłeś napisać, że pójdą do Zandberga. Cofam, że Socjopapa jest koniem.
Ty jesteś koniem.
(23.01.2024, 20:49)Sofeicz napisał(a): A z tym krucho - wszyscy od Konfy do Zandberga wiedzą, że to jest polityczny pocałunek śmierci.
Widać jak żałośnie skończyli pożal się boże „koalicjanci” Ziobro, Gowin czy taki Kukiz.
Spokojnie, teraz jest to pocałunek śmierci, ale minie trochę lat i będzie to pocałunek prawdziwej miłości
Kukiz nie skończył się przez PiS, tylko przez samego siebie. Trzymał się tak kurczowo stołka, że zaczął wchodzić w układziki, najpierw z PSLem, potem z PiSem
23.01.2024, 21:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.01.2024, 21:08 przez Sofeicz.)
(23.01.2024, 20:50)Hans Żydenstein napisał(a): Spokojnie, teraz jest to pocałunek śmierci, ale minie trochę lat i będzie to pocałunek prawdziwej miłości
Ale przez całe 8 lat PiS miał wagony kasy i stanowisk, żeby przekabacić chociaż deczko ówczesnej opozycji, której przyszłość była przecież dość niepewna.
I jakoś nikt nie poszedł na ten midasowy układ.
Pycha kroczy przed upadkiem.
(22.01.2024, 22:56)Hans Żydenstein napisał(a): Przypominam, że PiS oddawał władzę z 10% większym poparciem niż władzę oddawało PO w 2015.
Bo wydawało miliardy na szczujnię, która jako jedyna ogólnie dostępna na prowincji robiła ludziom wodę z mózgu.
Teraz szczujnia zamilkła i chuj bombelki strzelił.
Sofeiczu, do jasnej ciasnej kurny nędzy, na prowincji TVP nie jest jedyną ogólnie dostępną opcją. Mieszkam na takiej prowincji że hej. Psy tu dupami szczekają i piją chujami wodę z kałuży. A jednak, wystarczy kupić za 100 zł dekoder DVB-T i masz prawie 40 kanałów. W tym TVN, Polsat, Wydarzenia 24 itd.
A bez dekodera nic ci już nie zadziała więc każdy człek w Polsce na najgorszym nawet zadupiu będzie miał dostęp do różnych źródeł informacji. Tak jest od lat, więc twój argument odpada.
23.01.2024, 21:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.01.2024, 21:29 przez Sofeicz.)
(23.01.2024, 21:11)lumberjack napisał(a): Sofeiczu, do jasnej ciasnej kurny nędzy, na prowincji TVP nie jest jedyną ogólnie dostępną opcją. Mieszkam na takiej prowincji że hej. Psy tu dupami szczekają i piją chujami wodę z kałuży. A jednak, wystarczy kupić za 100 zł dekoder DVB-T i masz prawie 40 kanałów. W tym TVN, Polsat, Wydarzenia 24 itd.
A bez dekodera nic ci już nie zadziała więc każdy człek w Polsce na najgorszym nawet zadupiu będzie miał dostęp do różnych źródeł informacji. Tak jest od lat, więc twój argument odpada.
Ale zauważ, jakie kanały są dostępne w jakiej kolejności.
Przecież na początku masz tę całą chujnię TVP, a dopiero potem cały peleton.
Taki dziadek czy babcia w Pipidowku ma od Gierka ustawione na jedynkę i szlus.
Nie mówiąc o tym, że nie ma np. TVN24 - które nadaje antypisowo całą dobę.
W TVN czy Polsacie cały boży dzień lecą mózgotrzepy i masz tylko pół godziny wiadomości.
23.01.2024, 21:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.01.2024, 21:28 przez Sofeicz.)
Cytat:A ile dokładnie znasz starszych osób w Pipidówku, że wiesz, co mają ustawione?
Np. cała duża rodzina mojej synowej pod Częstochową.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
(23.01.2024, 20:50)Hans Żydenstein napisał(a): Spokojnie, teraz jest to pocałunek śmierci, ale minie trochę lat i będzie to pocałunek prawdziwej miłości
Ale przez całe 8 lat PiS miał wagony kasy i stanowisk, żeby przekabacić chociaż deczko ówczesnej opozycji, której przyszłość była przecież dość niepewna.
I jakoś nikt nie poszedł na ten midasowy układ.
Pycha kroczy przed upadkiem.
Nikt z dużych graczy nie poszedł, bo oni żyją z wojny polsko-polskiej a pomniejsi to mierni, bierni i wierni. Nie poszli, żeby mieć dobre miejsca na listach co się opłaciło.
(23.01.2024, 21:17)Sofeicz napisał(a):
(23.01.2024, 21:11)lumberjack napisał(a): Sofeiczu, do jasnej ciasnej kurny nędzy, na prowincji TVP nie jest jedyną ogólnie dostępną opcją. Mieszkam na takiej prowincji że hej. Psy tu dupami szczekają i piją chujami wodę z kałuży. A jednak, wystarczy kupić za 100 zł dekoder DVB-T i masz prawie 40 kanałów. W tym TVN, Polsat, Wydarzenia 24 itd.
A bez dekodera nic ci już nie zadziała więc każdy człek w Polsce na najgorszym nawet zadupiu będzie miał dostęp do różnych źródeł informacji. Tak jest od lat, więc twój argument odpada.
Ale zauważ, jakie kanały są dostępne w jakiej kolejności.
Przecież na początku masz tę całą chujnię TVP, a dopiero potem cały peleton.
Taki dziadek czy babcia w Pipidowku ma od Gierka ustawione na jedynkę i szlus.
Nie mówiąc o tym, że nie ma np. TVN24 - które nadaje antypisowo całą dobę.
W TVN czy Polsacie cały boży dzień lecą mózgotrzepy i masz tylko pół godziny wiadomości.
Ale co ma kolejność do rzeczy, skoro człowiek oglądający jeden program, bo go obsługa pilota przerasta, nie rozumie co do niego mówią w innych stacjach. Poza tym ile takich osób jest czynnych wyborczo? To są ci co głosowali swojego czasu na spis treści.
23.01.2024, 23:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.01.2024, 23:12 przez bert04.)
(23.01.2024, 20:49)Sofeicz napisał(a): Piś może powrócić do władzy jedynie pod warunkiem, że zapewni sobie jakąkolwiek zdolność koalicyjną, bo widać, że drugi raz mu się fart z nieprzekroczeniem progów wyborczych nie przydarzy.
A z tym krucho - wszyscy od Konfy do Zandberga wiedzą, że to jest polityczny pocałunek śmierci.
Widać jak żałośnie skończyli pożal się boże „koalicjanci” Ziobro, Gowin czy taki Kukiz.
No pewnie, bo PiS nigdy przedtem nie zaorał koalicjantów, nie próbował wkręcić jednego lidera w afery gruntowe, nie podebrał drugiemu liderowi głównego sponsora kościelno-biznesowego, nie było przedtem sygnałów ostrzegawczych...
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
(23.01.2024, 21:11)lumberjack napisał(a): A bez dekodera nic ci już nie zadziała więc każdy człek w Polsce na najgorszym nawet zadupiu będzie miał dostęp do różnych źródeł informacji. Tak jest od lat, więc twój argument odpada.
Sugerujesz, że zatwardziały zwolennik pisu jest w stanie zidentyfikować wiarygodne źródło informacji? Śmiała teza.
23.01.2024, 23:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2024, 00:00 przez Iselin.)
(23.01.2024, 23:38)Osiris napisał(a): Sugerujesz, że zatwardziały zwolennik pisu jest w stanie zidentyfikować wiarygodne źródło informacji? Śmiała teza.
A zatwardziały zwolennik antypisu jest w stanie to zrobić? Z tego, co widzę, niezupełnie. Regularnie widzę, jak osoby wyśmiewające się z ciemnego ludu wierzącego TVP i Rydzykowi, wrzucają na swoje walle szyte grubymi nićmi fejki, których zweryfikowanie zajmuje kilka minut lub nawet jedną. A niezależnie od tego, wyborów nie wygrywa zatwardziały elektorat kogokolwiek, który i tak pójdzie na wybory i zagłosuje na swoją partię, języczkiem u wagi są zwykle grupy niezdecydowane, które mogą zmienić zdanie lub zostać w domu albo nie.
Co do przekazu telewizyjnego - widzę, że tymi nowymi wiadomościami jarają się głównie ci sami ludzie, którzy jarają się wszystkim, co robi pewna część antypisu, skupiona głównie wokół KO. Lewica zwraca uwagę na to, że "krytyk działań rządu", mająca być dowodem na obiektywizm, wychodzi głównie od Konfederacji i jest typowo "libkowa", krytykująca rozwiązania socjalne, np. "przedsiębiorcy krytykują podwyższenie minimalnego wynagrodzenia". Środowiska konserwatywne i lewicowe twierdzą też czasami, że pomijane są tam istotne informacje, na przykład to, że sposób przejęcia telewizji krytykują także eksperci niezwiązani z PiS.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
(23.01.2024, 23:45)Iselin napisał(a): A zatwardziały zwolennik antypisu jest w stanie to zrobić? Z tego, co widzę, niezupełnie. Regularnie widzę, jak osoby wyśmiewające się z ciemnego ludu wierzącego TVP i Rydzykowi, wrzucają na swoje walle szyte grubymi nićmi fejki, których zweryfikowanie zajmuje kilka minut lub nawet jedną.
Nie wiem co oznacza "zatwardziały zwolennik antypisu". Do tego worka można wrzucić szurów korwinowych lub braunowych, Tomasza Lisa, lewicę i fanów Tuska czy Hołowni. To nie jest jednolita, zwarta grupa jak rdzeń pisowskiego elektoratu. Poza tym, po co wymyślać fejki skoro jeden seans tego "serwisu informacyjnego" dostarczał zazwyczaj wystarczającej amunicji średnio ogarniętemu widzowi?
Cytat:Co do przekazu telewizyjnego - widzę, że tymi nowymi wiadomościami jarają się głównie ci sami ludzie, którzy jarają się wszystkim, co robi pewna część antypisu, skupiona głównie wokół KO. Lewica zwraca uwagę na to, że "krytyk działań rządu", mająca być dowodem na obiektywizm, wychodzi głównie od Konfederacji i jest typowo "libkowa", krytykująca rozwiązania socjalne, np. "przedsiębiorcy krytykują podwyższenie minimalnego wynagrodzenia". Środowiska konserwatywne i lewicowe twierdzą też czasami, że pomijane są tam istotne informacje, na przykład to, że sposób przejęcia telewizji krytykują także eksperci niezwiązani z PiS.
Ja tam się nie jaram. Oczywiście, że nowe TVP nie jest obiektywne. TVN też nie jest (zdarzyło mi się w Faktach na świętach obejrzeć podsumowawanie konfliktu palestyńskiego i była to głównie propaganda pro-izraelska) i pewnie żadna inna telewizja. Ale mówimy tutaj o zupełnie innej skali; soft-propagandy ze strony antypisowskich mediów w porównaniu do tworu na podobieństwo Russia Today. Mam wrażenie, że ciągle nie dostrzegasz różnicy.
(23.01.2024, 20:50)Hans Żydenstein napisał(a): Serio, tekst że elektorat konserwatywny PiSu pójdzie do Hołowni, jest najgłupszą rzeczą jaką przeczytałem odkąd ponownie zacząłem zaglądać na to forum.
No i powtórz to jeszcze dwadzieścia razy. A potem może zrozum, że fakt, iż coś Tobie się wydaje głupie, nie jest argumentem.
Cytat:Równie dobrze mogłeś napisać, że pójdą do Zandberga.
Do Zandberga może pójść „elektorat socjalny”, ale to już zależy od tego, jak to Zandberg rozegra i na ile uda mu się zatrzeć sztuczny konflikt „lewica robotnicza vs lewica rozporkowa”.
Cytat:Spokojnie, teraz jest to pocałunek śmierci, ale minie trochę lat i będzie to pocałunek prawdziwej miłości
Czyli z jednej strony argumentujesz, że PiS w takiej formie jak jest musi wiecznie trwać, ale z drugiej — że PiS się zmieni i stanie normalną partią na demokratycznym spektrum. No tak się nie da.
Cytat:Kukiz nie skończył się przez PiS, tylko przez samego siebie. Trzymał się tak kurczowo stołka, że zaczął wchodzić w układziki, najpierw z PSLem, potem z PiSem
Czyli, w skrócie — Kukiz skończył się nie dlatego, że wysługiwał się PiS, tylko dlatego, że wysługiwał się PiS niewystarczająco. A my przecież o tym mówimy z Sofeiczem — nie można być sojusznikiem PiS na równych zasadach. Albo jesteś wasalem, albo wrogiem.
(23.01.2024, 21:11)lumberjack napisał(a): Sofeiczu, do jasnej ciasnej kurny nędzy, na prowincji TVP nie jest jedyną ogólnie dostępną opcją. Mieszkam na takiej prowincji że hej. Psy tu dupami szczekają i piją chujami wodę z kałuży. A jednak, wystarczy kupić za 100 zł dekoder DVB-T i masz prawie 40 kanałów. W tym TVN, Polsat, Wydarzenia 24 itd.
24.01.2024, 09:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2024, 10:02 przez bert04.)
(23.01.2024, 23:45)Iselin napisał(a): A zatwardziały zwolennik antypisu jest w stanie to zrobić?
Używanie tego zwrotu świadczy już o pewnym, nazwijmy to, zaczadzeniu pisowską narracją. KAZDA partia i KAZDY polityk może być skonfrontowany z fenomenem elektoratu negatywnego. PiS zapracował sobie na ten elektorat mocniej niż inne partie, ale na scenie politycznej możemy też dostrzec "zatwardziałych zwolenników antylewicy" (no bo komuchy i chco mi zabrać piniondze na socjale), albo "zatwardziałych zwolenników antyplatformy"; ci byli aktywni tak w 2005 jak i w 2015. Ludzie, którzy zastanawiali się, czy PiS czy Kukiz czy może Petru lepiej zablokują platformę. I jak widać jest to elektorat labilny, bardziej podatny na przepływy, decyzje czasem zależą tu od wyliczania szans danej grupy. Nie od zgodności programu z poglądami.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
24.01.2024, 11:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2024, 11:30 przez Iselin.)
(24.01.2024, 09:58)bert04 napisał(a): Używanie tego zwrotu świadczy już o pewnym, nazwijmy to, zaczadzeniu pisowską narracją. KAZDA partia i KAZDY polityk może być skonfrontowany z fenomenem elektoratu negatywnego.
Możesz nazywać to zaczadzeniem, Tak odbieram te osoby.
(24.01.2024, 01:38)Osiris napisał(a): Nie wiem co oznacza "zatwardziały zwolennik antypisu". Do tego worka można wrzucić szurów korwinowych lub braunowych, Tomasza Lisa, lewicę i fanów Tuska czy Hołowni. To nie jest jednolita, zwarta grupa jak rdzeń pisowskiego elektoratu.
Można. Mam na myśli osoby, których cechą charakterystyczną jest przewaga nienawiści do PiS, a często i jego wyborców nad byciem wyborcą jakiejś innej partii. Najczęściej takie osoby oscylują gdzieś wokół PO, często w klimatach "silnikowych", ale wśród elektoratów innych partii też występują. Wśród szurów korwinowych też, ale to częściej jest ogólny "antysocjal". Ponieważ nienawiść odbiera rozum, to są stanie uwierzyć w każdą bzdurę na temat obiektu nienawiści. Dokładnie tak samo łatwowierni jak "zatwardziali zwolennicy PiS". Z tą różnicą, że stereotypowa moherowa słuchaczka Radia Maryja z prowincji często nie ma internetu i nie może sprawdzić w ciągu dwóch minut, czy dana wiadomość jest prawdą. Pani tłumaczka czy pan profesor, oblatani w najnowszych technologiach mogą to zrobić i powinni, zanim udostępnią.
(24.01.2024, 01:38)Osiris napisał(a): Ale mówimy tutaj o zupełnie innej skali; soft-propagandy ze strony antypisowskich mediów w porównaniu do tworu na podobieństwo Russia Today. Mam wrażenie, że ciągle nie dostrzegasz różnicy.
Ależ dostrzegam. Uważam nawet, że czasami bywa groźniejsza. A mój wpis był nie o tym, tylko o tym, że w sumie niewiele ludzi się tymi nowymi wiadomościami zachwyca. Zresztą podobnie jak poprzednimi. Jedno i drugie jest właśnie dla tych "żelaznych" elektoratów i antyelektoratów.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
24.01.2024, 12:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2024, 12:21 przez DziadBorowy.)
(23.01.2024, 21:17)Sofeicz napisał(a): Ale zauważ, jakie kanały są dostępne w jakiej kolejności.
Przecież na początku masz tę całą chujnię TVP, a dopiero potem cały peleton.
Taki dziadek czy babcia w Pipidowku ma od Gierka ustawione na jedynkę i szlus.
Nie mówiąc o tym, że nie ma np. TVN24 - które nadaje antypisowo całą dobę.
W TVN czy Polsacie cały boży dzień lecą mózgotrzepy i masz tylko pół godziny wiadomości.
Tu gdzie indziej pies jest pogrzebany. Akurat mam dośc dobre rozeznanie w okolicznych pipidówach gdzie PIS regularnie uzyskuje 60-70% głosów i TVN w multipleksie jest dostępny bez problemów (chociaż TVN24 już nie) ale się go po prostu albo nie ogląda, albo ogląda wyłącznie na nim mózgotrzepy albo jeżeli ktoś tam nawet zerka również na publicystykę to się po prostu głośno do tego przed innymi nie przyznaje, w obawie przed potępieniem społecznym - co w takich pipidówach w których każdy zna każdego ma spore znaczenie. Po prostu oglądanie TVN czy zaglądanie do Wyborczej nie należy do dobrego tonu w tych środowiskach, przynajmniej wśród tzw. "ciemnego ludu".
I tak odnośnie tej weryfikacji faktów. Bardzo często przy kolejnych aferach PIS spotykałem się z reakcją "powiedzili na tym w TVN czy Wyborczej czyli to nie jest prawda - jakby to była prawda to by też o tym na TVP było" O Onecie to już nie ma w ogóle co wspominac, bo wiadomo, że to niemiecki portal szkalujący Polskę i prawdziwych Polaków.
I tak to się wesoło kręciło. Inna sprawa, że przejęcie miedów, przez PO, nawet jeżeli to będą media obiektywne nie za wiele im da, bo Ci ludzie znajdą sobie szybko jakieś alternatywne źródło w informacji w którym będzie się im serwować taką wizję świata jakiej oni oczekują.
(24.01.2024, 11:21)Iselin napisał(a): Można. Mam na myśli osoby, których cechą charakterystyczną jest przewaga nienawiści do PiS, a często i jego wyborców nad byciem wyborcą jakiejś innej partii. Najczęściej takie osoby oscylują gdzieś wokół PO, często w klimatach "silnikowych", ale wśród elektoratów innych partii też występują. Wśród szurów korwinowych też, ale to częściej jest ogólny "antysocjal".
Nie wiem czy się na to łapię, ale PIS ogólnie uważam za śmierdzące g...., a do jego wyborców mam stosunek ambiwalentny - na pewno nie czuję do nich nienawiści, ale zazwyczaj są to osoby z którymi nie mam absolutnie nic wspólnego, przynajmniej jeżeli chodzi o tzw beton. Ale jakoś nie czuję przez to aby każdy przeciwnik PIS był automatycznie w mojej bandzie a sama niechęć do PIS którą podzielamy tworzyła między nami jakąś wspólnotę.
Natomiast to, że jak sama zauważyłaś antypis to raczej przeciwnicy PIS niż zwolennicy innych partiii osobiście nie spotkałem się z takim wypieraniem faktów powiedzmy o aferach związanych z PO jak notorycznie widzę to wśród zwolenników PISu. Być może ta grupa łatwiej łyknie fałszywe oskarżenia wobec PISu, ale inne partie wśród niej nie mają jakiejś taryfy ulgowej.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
24.01.2024, 12:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2024, 12:16 przez bert04.)
(24.01.2024, 11:21)Iselin napisał(a): Możesz nazywać to zaczadzeniem, Tak odbieram te osoby.
A jak odbierasz wegetarian? Jako "zwolenników jedzenia anty-mięsa"?
Język tworzy myślenie, zwrot "zwolennik antypis" prowadzi do innego postrzegania tej grupy niż proste i klarowne "przeciwnik PiS".
(24.01.2024, 12:08)DziadBorowy napisał(a): I tak to się wesoło kręciło. Inna sprawa, że przejęcie miedów, przez PO, nawet jeżeli to będą media obiektywne nie za wiele im da, bo Ci ludzie znajdą sobie szybko jakieś alternatywne źródło w informacji w którym będzie się im serwować taką wizję świata jakiej oni oczekują.
Ci ludzie posiadali już alternatywne źródła informacji przed 2015. Ale mediów publicznych tak łatwo nie zastąpi się, młodsi wrócą na frondy i tv-republiki, dla starszych pozostanie TV-Trwam. A ten ma własną agendę, nie sądzę, że wypełni lukę po propagandzie wyciekającej z TVPiSInfo.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
(23.01.2024, 15:21)Iselin napisał(a): Jak wytłumaczysz w takim razie wynik tych badań z roku 2019?
Po pierwsze, chciałbym zobaczyć analogiczne badanie w roku 2023 r., czyli po drugiej kadencji PIS i kolejnych czterech latach uprawiania ich propagandy. Natomiast, po drugie - ja wcale nie twierdzę, że tej polaryzacji nie ma, ani że elektorat - nazwijmy to "libkowy" - nie odnosi się do elektoratu PIS z protekcjonalną niechęcią. Ba, sam na szanownym forum dokonałem wynurzenia, że mam autentyczny problem z obcowaniem z ludźmi, którzy gorliwie popierają PIS. I szkoda, że raport nie porusza tego przyczyn, choć takie zjawisko zostało w nim dostrzeżone. Bo w mojej bańce ludzie ci są po prostu napastliwi i choć dobrze wiedzą, że się z ich poglądami nie zgadzam, to mnie nimi bombardowali. Kiedy zaś próbowałem wchodzić z nimi w dyskusje, zaczynały się wycieczki pozamerytoryczne i koniec końców wolałem po prostu unikać z nimi kontaktu. Może więc dlatego, że spora część tego elektoratu jest obrażona na krytyczne myślenie, powoduje dystansowanie się od nich tych, którzy z tym mają odrobinę mniejszy problem?*
(24.01.2024, 11:21)Iselin napisał(a): Ależ dostrzegam. Uważam nawet, że czasami bywa groźniejsza.
Możesz podać przykład w jaki sposób soft-propaganda może nieść groźniejsze skutki od hard-propagandy? Bo na razie to hard-propaganda ma na sumieniu nienawiść skierowaną w stronę pewnych grup społecznych/zawodowych, a także konkretne, ludzkie tragedie. Nie pamiętam, by media publiczne sprzed 2015 r. zaszczuwały ludzi czy dokładały spory grosz do samobójczej śmierci nastolatka. Może być coś gorszego?
* - tak, libkowy elektorat również może mieć problem z krytycznym myśleniem, ale jednak stawianie na wiarę (niekoniecznie w sensie religijnym) i dogmaty ponad fakty jest, przynajmniej przeze mnie, znacznie częściej obserwowane po drugiej stronie.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
(24.01.2024, 12:50)Sebrian napisał(a): * - tak, libkowy elektorat również może mieć problem z krytycznym myśleniem, ale jednak stawianie na wiarę (niekoniecznie w sensie religijnym) i dogmaty ponad fakty jest, przynajmniej przeze mnie, znacznie częściej obserwowane po drugiej stronie.
Jeżeli już mam za coś krytykować moją bańkę "przeciwników PiS", to o pewien lep na argumenty powierzchowne. To, czy ktoś się inteligentnie uśmiecha czy też ma krzywy ryj; czy ma głos niedzielnego proboszcza czy skrzeczy; czy patrzy przyjaźnie czy zdradziecko. Wiem, że zdarza się to też po drugiej stronie, ale po mojej mnie po prostu razi. Kaczyński mógłby być pięknym wysokim adonisem otoczonym wianuszkiem wielbicielek i jeździć z nagim torsem na koniu, niczym inny znany przywódca państwowy, nie czyniłoby to jego ani trochę lepszym politykiem.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
(24.01.2024, 11:21)Iselin napisał(a): Można. Mam na myśli osoby, których cechą charakterystyczną jest przewaga nienawiści do PiS, a często i jego wyborców nad byciem wyborcą jakiejś innej partii. Najczęściej takie osoby oscylują gdzieś wokół PO, często w klimatach "silnikowych", ale wśród elektoratów innych partii też występują. Wśród szurów korwinowych też, ale to częściej jest ogólny "antysocjal". Ponieważ nienawiść odbiera rozum, to są stanie uwierzyć w każdą bzdurę na temat obiektu nienawiści. Dokładnie tak samo łatwowierni jak "zatwardziali zwolennicy PiS". Z tą różnicą, że stereotypowa moherowa słuchaczka Radia Maryja z prowincji często nie ma internetu i nie może sprawdzić w ciągu dwóch minut, czy dana wiadomość jest prawdą. Pani tłumaczka czy pan profesor, oblatani w najnowszych technologiach mogą to zrobić i powinni, zanim udostępnią.
Twój opis niezbyt odpowiada przebiegowi wydarzeń ostatnich lat. To pis i jego zwolennicy są odpowiedzialni za stworzenie atmosfery miedialnego zaszczucia. Oni pierwsi stosowali metody propagandowe najniższego sortu na masową skalę. Obronna reakcja drugiej strony, czasem również agresywna i być może niewłaściwa, była nieunikniona. Przecież to było właśnie celem prezesa - on bez wroga nie potrafi funkcjonować. Oczekiwałaś nadstawienia drugiego policzka w momencie gdy każdy przeciwnik polityczny prezesa wyzywany był od zdrajców? Zupełnie nieuzasadnione w tej sytuacji jest Twoje ubolewanie nad hejtem antypisowskim. Gdy zaczynasz kopać niewinnego, to spodziewaj się, że będzie się bronił.
Cytat:Ależ dostrzegam. Uważam nawet, że czasami bywa groźniejsza. A mój wpis był nie o tym, tylko o tym, że w sumie niewiele ludzi się tymi nowymi wiadomościami zachwyca. Zresztą podobnie jak poprzednimi. Jedno i drugie jest właśnie dla tych "żelaznych" elektoratów i antyelektoratów.
Znowu nieuzasadniony symetryzm. Z jednej strony kilka milionów Polaków zupełnie zadowolonych z faktu, że ich partia notorycznie kłamie w żywe oczy na wszelkie możliwe sposoby, próbowała na różne sposoby ograniczyć demokrację oraz wolność mediów w Polsce nie mówiąc już o aferach zamiatanych pod dywan. Po drugiej stronie mamy kilka milionów Polaków, dla których taka sytuacja była nie do zniesienia. Można dyskutować nad niektórymi reakcjami ale nie twórz fałszywej narracji, że w gruncie rzeczy pis i anty-pis to dwie strony tego samego medalu. Po jednej stronie mamy prawie religijny fanatyzm a po drugiej sprzeciw wobec niego (plus szurstwo na pograniczach).