(15.04.2024, 20:29)Sofeicz napisał(a): Problem polega na tym, że obecna Rosja, to jest jedna wielka czarna dziura informacyjna, gdzie dane są ukrywane, wymyślane bądź zniekształcane i nawet wytrawni sowietolodzy nie mogą nic pewnego powiedzieć.
Dane są ukrywane. Ale ogólny obraz powinien jakoś być widoczny. To nie jest jeszcze KRLD. A ogólny obraz wygląda jakby lepiej niż pół roku temu. Po temu chodzi mi po głowie, czy Putin nie złożył w Pekinie hołdu lennego, który został przyjęty.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
18.04.2024, 12:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.04.2024, 12:29 przez Kontestator.)
Wygląda na to, że w weekend impas w Kongresie USA zostanie w końcu przełamany. Chyba spikera Johnsona mocno przyciśnięto skoro mówi:
Mike Johnson napisał(a):I think providing lethal aid to Ukraine right now is critically important. I think Vladimir Putin will continue march through Europe. I would rather send bullets to Ukraine, than American boys. This is not a game, not a joke!
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
(18.04.2024, 12:27)Kontestator napisał(a): Wygląda na to, że w weekend impas w Kongresie USA zostanie w końcu przełamany.
Już tyle razy zapowiadano, że "tym razem to na pewno przejdzie, jak bum cyk cyk", że teraz dziękuję, postoję. Ten szampan jest w lodówce od początku roku, jeszcze trochę tam się pochłodzi przed otwarciem.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
Na moje Trump się zesrał, że obwinią go o porażkę Ukrainy i przerżnie wybory. A wygrać to je musi, bo tamtejszy system prawny za bardzo mu się do dupy dobiera.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
20.04.2024, 19:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.04.2024, 19:54 przez lumberjack.)
Dziś ważne głosowanie w USA nad pomocą dla Ukrainy. Ciekawe co odwaliło temu spikerowi Dżonsonowi, że tak nagle przestał blokować tego głosowania...
(18.04.2024, 12:35)bert04 napisał(a):
(18.04.2024, 12:27)Kontestator napisał(a): Wygląda na to, że w weekend impas w Kongresie USA zostanie w końcu przełamany.
Już tyle razy zapowiadano, że "tym razem to na pewno przejdzie, jak bum cyk cyk", że teraz dziękuję, postoję. Ten szampan jest w lodówce od początku roku, jeszcze trochę tam się pochłodzi przed otwarciem.
Cytat:Ustawa HR 8035 dla Ukrainy przeszła!
Zatem mamy odblokowane 61mld USD przez kongres USA. Czy to zmieni sytuacje na froncie?
Niewiele.
Źródła obecnych ukraińskich problemów są bowiem znacznie głębsze niż "tylko" brak SpW z USA i nawet szybka pomoc nie zmieni tutaj za dużo.
Dowodzenie, wyszkolenie, utrata przewagi w dronach, utrata większości parasola OPL, znacząca poprawa jakości RUS wsparcia z powietrza, RUS zdolności do odtwarzania i wystawiania nowych jednostek, wiele można by wymieniać jeszcze.
Niestety mld dolarów nie zasypie się problemów wynikających z kwestii organizacyjnych, dowodzenia czy też zaniedbań z 2023 roku. Zdecydowaną ukraińską porażkę militarną w tym roku widzę jako skrajnie mało prawdopodobną ale też nie będę zaskoczony jak w 1,5 roku RUS osiągną Dniepr (bez walk o Zaporoże, Dnipro, itp) jeżeli nie nastąpi drastyczna zmiana obecnych trendów.
Wkurzające jest też to, że z powodów politycznych te pieniądze trafiły 5 miesięcy później niż powinny. Co kosztowało życie tysięcy ludzi.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
21.04.2024, 10:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.04.2024, 10:53 przez DziadBorowy.)
Cokolwiek popsuje się ruskim to Ukaińcom popsuje się wcześniej. Znowu widzę w naszym necie patrzenie przez różowe okulary. W skrócie wystarczy poczekać jak Ukraińcy rafinerie ruskim zdronuja a potem to już drogą na Krym wolna. Tylko jakoś nikt nie zauważa, że Rosjanie od jakiegoś czasu zadają dużo cięższe straty ukraińskiej infrastrukturze krytycznej niż na odwrót.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Wydaje mi się, że ukraiński analityk, Tatarigami_UA najlepiej to ujął, co oznacza ten pakiet pomocowy:
Cytat:Po przyjęciu w amerykańskiej Izbie Reprezentantów ustawy o pomocy dla Ukrainy trafi ona do Senatu, a po zatwierdzeniu Ukraina otrzyma niezwykle potrzebną pomoc wojskową. Z pewnością jest to dość ważna wiadomość, ale jest kilka istotnych niuansów, które należy omówić.
Z wielokrotnych szczerych rozmów zarówno z analitykami amerykańskich think tanków, jak i lobbystami w USA, doszedłem do wniosku, że tak duży pakiet pomocowy może być ostatnim w tym roku. Co więcej, istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że wszystkie kolejne pakiety pomocowe dla Ukrainy będą znacznie mniejsze. Jeden z takich przedstawicieli szczerze (opublikowano za jego zgodą) powiedział, że nie należy już oczekiwać finansowania dużych operacji, jak miało to miejsce w przypadku przygotowań do operacji ofensywnej w 2023 roku.
Stany Zjednoczone będą w dalszym ciągu rozwijać produkcję i dostarczać Ukrainie amunicję 155 mm, GMLRS, a także sprzęt do samoobrony i obrony powietrznej. To jednak nie wystarczy, aby osiągnąć parytet wojskowy z Rosją, nie mówiąc już o udanych operacjach ofensywnych na szczeblu armii, dla których konieczne jest uzupełnienie sprzętu i personelu kilkudziesięciu brygad. Powtarzam, że to nie oznacza, że Stany w ogóle przestaną pomagać, ale jeśli spojrzeć na to szczerze, to takie wolumeny wystarczą tylko, aby front się nie rozpadł.
Piszę to nie po to, żeby rozbawić zdrajców i zwolenników teorii spiskowych, ale po to, abyśmy mogli właściwie ocenić sytuację – jeśli w tym roku Ukraina i UE nie będą w stanie osiągnąć wystarczającego poziomu produkcji wojskowej lub alternatywnych dostaw (np. poprzez zakupy z krajów trzecich kosztem partnerów czy zamrożenie rosyjskich aktywów), w 2025 roku możemy znaleźć się w bardzo trudnej sytuacji.
Chociaż Ukraina obiektywnie robi wiele, aby rozpocząć produkcję wojskową, to może to nie wystarczyć, jeśli USA będą nadal ograniczać dostawy.
Pomoc udzielona przez USA daje nam i Unii Europejskiej czas, około 1 roku. W tym czasie ukraińskie społeczeństwo i władze będą musiały rozwiązać kwestię, w jaki sposób zapewnić jednostkom zarówno broń, jak i personel, aby rok 2025 nie znalazł się w miejscu, w którym znaleźliśmy się tej zimy.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
22.04.2024, 14:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2024, 14:45 przez bert04.)
(20.04.2024, 19:49)lumberjack napisał(a): Otwieroj szampana, bejbe. Pomoc przegłosowana
Korek strzelał w sobotę!
(21.04.2024, 10:52)DziadBorowy napisał(a): Cokolwiek popsuje się ruskim to Ukaińcom popsuje się wcześniej. Znowu widzę w naszym necie patrzenie przez różowe okulary. W skrócie wystarczy poczekać jak Ukraińcy rafinerie ruskim zdronuja a potem to już drogą na Krym wolna. Tylko jakoś nikt nie zauważa, że Rosjanie od jakiegoś czasu zadają dużo cięższe straty ukraińskiej infrastrukturze krytycznej niż na odwrót.
Jak "nikt nie zauważa". Może w prasie itd. Bert od jakiegoś czasu zauważał, że właśnie bombardowania miast były coraz intensywniejsze i skiteczniejsze, a ostatnio roZZjanie zaczęli znowu atakować infrastrukturę. Jakoś na dniach udało im się pozbawić prądu spore połacie Ukrainy.
Zresztą kryzysy energetyczne były już w grudniu, teraz dochodzą celowe bombardowania. I jak wspominałem gdzieś wcześniej, wynika to z braku rakiet plot, które skończyły się razem z końcem finansowania.
(21.04.2024, 13:08)Kontestator napisał(a): Wydaje mi się, że ukraiński analityk, Tatarigami_UA najlepiej to ujął, co oznacza ten pakiet pomocowy...)
Trochę defetystyczna to analiza, jeżeli nie wspomina nawet o ATAMCS-ach. Dotychczas UA dostawała stare modele z zasięgiem ok 160 km, obecny pakiet zawiera docelowe włączenie tych z zasięgiem 300 km
Owszem, czasy, kiedy pojedynczy typ broni mógł być gamechangerem już mamy za sobą, strona rosysjka za mocno okrzepła w swoich pozycjach. Niemniej dotychczas Ukraina za pomocą mniejszych środków potrafiła zadać ruZZkim dotkliwe straty na głębokim zapleczu, teraz ta głębokość się powiększy. USA w odróżnieniu od brytyjczyków nie stawiała też warunków, czy wolno nimi atakować cele w Rosji (tylko w kwestii rafinerri miała jakieś dziwne uwagi).
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
(22.04.2024, 14:32)bert04 napisał(a): Owszem, czasy, kiedy pojedynczy typ broni mógł być gamechangerem już mamy za sobą, strona rosysjka za mocno okrzepła w swoich pozycjach.
Zobaczymy po wdrożeniu F-16.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
(22.04.2024, 18:56)kmat napisał(a): Zobaczymy po wdrożeniu F-16.
To zależy od tego, co ten F-16 będzie miał podwieszone. Poza tym gamechangery działają wtedy, jeżeli są wprowadzane szybko. A nie wtedy, jak daj się Rosji dwa lata czasu na przygotowanie S-400 na wypadek ich wprowadzenia, jak wieść wiejska niesie. No i F-16 ma podobny handicap, jak Abramsy, jest dostosowany do "czystej" wojny z funkcjonującymi lotniskami i zaopatrzeniem. Taka "drobnostka" jak zabezpieczenie silników przed wsysaniem drobnych kamyków, MiG 29 to ma. W warunkach polowych i startowaniu z autostrad to może się okazać przysłowiowym gwoździem od podkowy konia generała.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
Ciekawe informacje na temat działalności Petro Poroshenki. Chyba jedyny mi znany przykład oligarchy, który nie wypierdala kasy na jachty tylko na infrastrukturę państwa (tak było przed wojną) oraz na sprzęt wojskowy. Warto poczytać.
https://x.com/maria_drutska/status/1782307557433880601 - przedwczoraj Ukraińcy rozwalili ruskim ważne zakłady ELMASH - "The electromechanical plant "ELMASH" where were produced electric motors, generators, transformers, hydraulic & pneumatic power equipment, is ablaze. The area of the fire is 3000 m²."
Ciekawe jak długo rosja będzie w stanie funkcjonować przy takich codziennych stratach.Ciekawi mnie bardzo czy te ATACMSy dalekiego zasięgu podarowane przez USA zostaną wykorzystane do ataku na ruską infrastrukturę krytyczną. Pierwsze co sam bym zrobił to w ramach rewanżu pozbawienie prądu ruskich - zwłaszcza w moskwie i petersburgu. Nie mogę znaleźć żadnej mapy z elektrowniami, ale z tej pracy https://www.osw.waw.pl/sites/default/fil...ja_net.pdf wynika, że oprócz kilku atomowych, których oczywiście nie wolno ruszać, mają sporo cieplnych: "Nadal największy udział mają w niej elektrownie cieplne – 67–68%; hydroelektrow-
nie zapewniają 20% mocy, a elektrownie jądrowe – 11–12%. W latach 2016–2018
w bilansie pojawiły się moce wytwórcze elektrowni wiatrowych i słonecznych,
ale ich udział w ogólnej mocy zainstalowanej jest marginalny – w 2019 r. było
to odpowiednio ok. 0,1% i ok. 0,5%. Szczegóły przedstawiono na wykresach 2 i 3"
Ale może to tylko moje pobożne życzenia - skoro USA wyraziły swoje niezadowolenie z powodu ataków na rafinerie to raczej nie zezwolą na użycie swoich rakiet przeciwko elektrowniom. Ale jak Boga nie kocham - pierwsze co bym zrobił na miejscu Ukrainy, to wyłączył tym kurwom prąd.