To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wojna Rosyjsko-Ukraińska 2022
(15.05.2024, 12:13)zefciu napisał(a):
(15.05.2024, 11:59)geranium napisał(a): Maksiu nie postuluje zakazu mobilizacji. 
A Ty w ogóle czytasz to co maksiu pisze? Czy tak sobie wypisujesz, co Ci ślina na klawiaturę przynosi?

Cytat:No Rosja mam nadzieję, na Nato nie napadnie.
Obronność naszego kraju powinna być oparta na nadziejach geranium. Ciekawa teza.
Ciekawa. Gdyby tak się  zdarzyło bylabym siostrą opatrznościową Nieśmiały Oczko

Maksiu pisał  coś o zakazie mobilizacji?
Pisał, że powinni brać też kobiety. Tu leży  jego problem. Chce równości. 
Wyraźnie napisał że jak im zabraknie mężczyzn powinni brać kobiety.
Odpowiedz
geranium napisał(a):Pisał, że powinni brać też kobiety. Tu leży jego problem. Chce równości.
Niestety nie. On ma pretensje do kobiet i chce, żeby na wojnie bomby przerabiały je na poszatkowane ochłapy mięsa. To jest incel (względnie taką narrację suflują mu oficerowie prowadzący).
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):Ile razy można tłumaczyć ci to samo? Zełeński wywiesza flagę -> Ukraińcom nie spadają bomby na chałupy -> do domów Ukraińców przychodzą ruscy -> kradną, palą, gwałcą, a faceta wysyłają na kolejny front jako mięso armatnie. Zrozum, że poddanie się rosji jest bez sensu.
Na Krymie ktoś kogoś palił lub gwałcił po aneksji? Ty w ogóle nie rozumiesz psychologii uczestnika wojny.

Jeśli poddanie się Rosji jest bez sensu, to analogicznie mógłbyś stwierdzić, że rezygnacja z obowiązkowej profilaktycznej mastektomii jest bez sensu.

lumberjack napisał(a):Wiesz, ja też nie przepadam za Kapitanem Państwem, ale jeśli ruscy by nas zaatakowali, to walczyłbym przeciwko nim nie z powodu niewolniczej mentalności i z pewnością nie dla dobra państwa. Raczej z troski o życie i bezpieczeństwo dzieci. Chodzi o obronę rodziny. Nie ma w tym nic niewolniczego no chyba, że uznamy, że jestem niewolnikiem moich dzieci.
To sobie walcz. Jednak to Ty decydujesz, jaką drogą pójdziesz. Pozwól, żeby inni decydowali o swojej.

Niemniej jednak bardzo wątpliwe jest, żeby Twoja walka na froncie służyła bezpieczeństwu Twojej rodziny. Bardzo możliwe, że byłoby wręcz odwrotnie. Podobnie do Ciebie myśleli autorzy Powstania Warszawskiego.
Może być tak, że gdy Tobie będzie się wydawać, że bronisz rodziny, to narazisz ją taką "obroną" na najwyższe zagrożenie.

Hamas też pewnie myśli, że broni Palestyny. A co w wyniku działań Hamasu się stało?
Gdyby Hamas nie fikał, to dzisiaj nie byłoby tego, co jest w Strefie Gazy. Kogo więc obronił Hamas?

Czym się różnią działania Hamasu w okupowanej Palestynie od działań rządu Ukrainy obecnie?
Izrael okupuje Palestynę.
Rosja okupuje część Ukrainy.
Hamas broni Palestyny.
Zełeński broni Ukrainy.

Nie widzę żadnej różnicy.
Kogo więc broni teraz Hamas w Strefie Gazy? Tych ludzi, którzy stracili domy, kończyny i zdrowie pod bombardowaniami izraelskiej armii? To ich obronił Hamas walcząc z izraelskim okupantem?
Pod względem etycznym jest to sytuacja identyczna jak na Ukrainie. Różnica tkwi jedynie w narracji politycznej.

lumberjack napisał(a):A oczywiście, tylko nie wiadomo jaka byłaby sytuacja. Jeśli okoliczności by na to pozwoliły to bym od razu wywiózł.
Ale ona by Ciebie nie wywiozła.
To teraz się zastanów, ile znaczysz dla swojej rodziny, o ile w ogóle cokolwiek.


dammy napisał(a):Czy Ty człowieku nie rozumiesz, że mobilizacja środków i ludzi w Polsce na rzecz wojska ma w pierwszej kolejności pozwolić uniknąć kolejnych wojen, które są ostatecznością?
A obowiązkowa profilaktyczna mastektomia ma w pierwszej kolejności pozwolić uniknąć epidemii nowotworów piersi.
Myśląc w ten sposób należy kobiety obciążone genetycznie zmusić do obowiązkowej profilaktycznej mastektomii.

dammy napisał(a):Czy Tusk z Dudą chcą teraz wysłać Wojsko Polskie na front?
Nigdzie czegoś takiego nie napisałem.

dammy napisał(a):Mogę powiedzieć większości konkretnych ludzi, którzy utracili domy, że w przyszłości będą mieli oni i ich dzieci, krewni, przyjaciele szansę poprawić swój byt ponad to co mieli przed wojną. I będą mieli wolność w dużo większym zakresie niż pod onuckim butem
To powiedz kobietom z obciążeniem genetycznym, że po obowiązkowej profilaktycznej mastektomii w przyszłości będą miały szansę poprawić swój byt, bo nie będą musiały przechodzić przez chemioterapię, radioterapię i leczenie przerzutów do innych narządów.
I będą miały jakość życia w dużo większym zakresie niż nie poddając się obowiązkowej profilaktycznej mastektomii i zachorowując później na raka.

zefciu napisał(a):Nie ma tutaj analogii, ponieważ zarówno mastektomia, jak i rak sutka są sprawami indywidualnymi. A wojna jest sprawą, w którą czy chcesz czy nie chcesz, angażowany jest cały Twój naród.
Narażanie swojego zdrowia na obszarze objętym działaniami wojennymi też jest sprawą indywidualną.
Jest to więc bardzo dobra analogia.
Angażowane jest Twoje ciało, Twoje zdrowie.
Naród nie ma ciała, ani zdrowia. Ciało masz Ty, ciało mam ja, ciało ma dammy, ciało ma lumberjack. Naród ciała nie ma.

zefciu napisał(a):Niewolnictwo zwiększa wolność właściciela niewolników. A zatem jest dobre.
Nie, bo jest to inicjowaniem agresji.
Jednostka nie może inicjować agresji, a może jej użyć wobec innej osoby tylko jeśli ta inna osoba jako pierwsza agresję zainicjuje.

zefciu napisał(a):Ale ja nikogo nie wysyłam przymusowo na wojnę, co Ty pierdolisz? Wręcz uważam, że w dzisiejszych czasach armia poborowa nie jest zbyt skuteczna i należy starać się o armię zawodową utrzymywaną solidarnie z progresywnego systemu podatkowego.
Sam sobie przeczysz, bo do tej pory piszesz tonem wskazującym, że jesteś zwolennikiem obowiązkowego poboru.
To może doprecyzuj odpowiadając na pytanie: Dlaczego nie wysyłasz nikogo przymusowo na wojnę?

zefciu napisał(a):No. A Ty się wysługujesz skurwielom, którzy za to odpowiadają. I przenosisz winę z agresora na broniącego się.
Agresorem są obie strony - zarówno państwo Rosja, jak i państwo Ukraina.
Ofiarami tej agresji są ci, wobec których te państwa stosują jakąkolwiek formę agresji.
W przypadku obu państw tą agresją jest przymusowy pobór do wojska.
Zarówno Rosja zmusza mężczyzn do udziału w działaniach wojennych, jak i Ukraina zmusza mężczyzn do udziału w działaniach wojennych. Obydwa kraje dokonują agresji na mężczyznach.

zefciu napisał(a):A potem zgłaszasz masowo posty użytkowników, którym się w żołądku przewróciło na widok tych obrzydliwości.
Dałeś mi ostrzeżenie za to, że użyłem DUŻYCH liter, zarzucając mi, że na Ciebie krzyczę. Skończ Waść, wstydu oszczędź.
Zgłaszałem te posty, żeby wykazać Twoją hipokryzję, co też zrobiłem.

zefciu napisał(a):Miliony Polaków łoży w różnym stopniu na różne cele, które uważa za słuszne jako cele wspólne. Cele od zbudowania ładnego publicznego parczku, po wystawienie armii, która sprawi, że Twoi właściciele nie będą Polakom urywać nóg. Udawanie głupka, który nie rozumie tej koncepcji nie przyczynia się do jakości dyskusji.
To Ty tu czegoś nie zrozumiałeś. Nie było mowy o łożeniu na "różne cele", ale o łożeniu na osobę. Ktoś tu twierdził, że miliony Polaków łożą na konkretną osobę, sugerując, że te miliony dokonują znacznego poświęcenia swoich środków, aby tę konkretną osobę utrzymać, co jest oczywistą bzdurą.

Kontestator napisał(a):Najbardziej szansę ma wojnę zwiększa właśnie takie pieprzenie max99
A Ty, jak rozumiem, w celu zmniejszenia szansy na wojnę już teraz dasz sobie obciąć nogi? Tak?

Kontestator napisał(a):Gdyby teraz wprowadzić jakiś zakaz mobilizacji to dla ruskich to jest znak z napisem "wchodźcie, nie będziemy nawet stawiać oporu".
To niech państwo zachęci samców alfa do dobrowolnego wstąpienia do armii i stworzy porządną armię zawodową, która będzie siać postrach na całym świecie. Jeśli państwo chce mieć wielką armię, to niech zachęci milion mężczyzn, żeby sami wstąpili do armii.
Jak to państwo zrobi, to już niech się rząd o to martwi. Jednak przymus wojskowy jest zaprzeczeniem wszystkim wartościom, które są tak dumnie głoszone przez społeczeństwa zachodniej Europy.
Państwo nie umie zachęcić mężczyzn do dobrowolnego wstąpienia do armii, i zamiast się lepiej postarać i dać lepsze zachęty, to chce ich siłą przymuszać? To takie państwo powinno się zwinąć i przestać istnieć, bo takie państwo do niczego mi nie jest potrzebne.

zefciu napisał(a):I dlatego też gadanina Trumpa była tak szkodliwa. I dlatego też każdy Polak, który popiera Trumpa jest zdrajcą
Gdy Trump wygra wybory, to wojna na Ukrainie skończy się pewnie w ciągu kilku miesięcy i nikomu już nic nogi, ani ręki z powodu tej wojny nie urwie - co powinno być nadrzędnym celem.


geranium napisał(a):Maksiu nie postuluje zakazu mobilizacji.
Chyba jest jednak realistą. Mam nadzieję
A co rozumiesz pod pojęciem "mobilizacji"?

geranium napisał(a):No Rosja mam nadzieję, na Nato nie napadnie.
Związek Radziecki, państwo o wiele silniejsze gospodarczo i militarnie, nie napadł na NATO. To ciekawe, dlaczego Rosja miałaby to zrobić.


geranium napisał(a):Pisał, że powinni brać też kobiety. Tu leży  jego problem. Chce równości.
Branie kobiet to miał być argument przez sprowadzenie do absurdu.
Równość powinna być w kierunku większych swobód, a nie mniejszych.

Skoro kobiet nie biorą przymusowo do wojska, to mężczyzn też nie powinno się brać. Tyle.

ErgoProxy napisał(a):Niestety nie. On ma pretensje do kobiet i chce, żeby na wojnie bomby przerabiały je na poszatkowane ochłapy mięsa.
A Ty przecież chcesz, żeby na wojnie bomby przerabiały mężczyzn na poszatkowane ochłapy mięsa. Do tego się sprowadzają Twoje poglądy.
Odpowiedz
Niesłychane, ale zgadzam się ocenzurowano.
max99 napisał(a):Państwo nie umie zachęcić mężczyzn do dobrowolnego wstąpienia do armii, i zamiast się lepiej postarać i dać lepsze zachęty, to chce ich siłą przymuszać? To takie państwo powinno się zwinąć i przestać istnieć, bo takie państwo do niczego mi nie jest potrzebne.
Rosja powinna się zwinąć i przestać istnieć, bo nie jest do niczego potrzebna.

Użytkownik otrzymał ostrzeżenie za ten post. Powod: atak personalny
Odpowiedz
Mobilizacja jest stanem, w którym obywatele mogą przejść pod rozkazy wojskowe przy użyciu określonego, relatywnie szybkiego trybu.

Najważniejszą podstawą prawną dotyczącą możliwości mobilizacji jest art. 136 Konstytucji RP. Zgodnie z tym przepisem powszechna mobilizacja  może być zarządzona przez prezydenta na wniosek premiera w przypadku bezpośredniego, zewnętrznego niebezpieczeństwa dla państwa.

Ustawa o obronie ojczyzny. Od 23 kwietnia obowiązuje. 

Czy państwo  polskie realnie może zrezygnować z tych działań?

Czy nastroje pacyfistyczne są w takim stopniu silne, jeśli w ogóle są, aby ta szansa istniała?

https://krytykapolityczna.pl/swiat/corby...a-silnych/

Jeremy Corbyn

Niektórzy mówią, że postawa antywojenna jest oznaką słabości. Przeciwnie. Właśnie o sile świadczy gotowość do spojrzenia na toczący się konflikt i powiedzenia: to trzeba rozwiązać, musimy przywrócić pokój. Potrzebujemy jak najwięcej głosów za pokojem. Potrzebujemy działaczy antywojennych na całym świecie, którzy obnażaliby zagrożenia i głupotę wojny; sprzeciwiali się temu, co robią władze ich krajów.
Odpowiedz
(16.05.2024, 00:12)max99 napisał(a): Narażanie swojego zdrowia na obszarze objętym działaniami wojennymi też jest sprawą indywidualną.
Jest to więc bardzo dobra analogia.
Jest to bardzo zła analogia. Bo nie ma żadnej zależności między mastektomią jednej osoby, a rakiem drugiej. A w przypadku wojny istnieją zależności między działaniem jednego obywatela, a życiem drugiego.

Znacznie lepszą analogią jest postępowanie w przypadku epidemii choroby zakaźnej.

Cytat:Nie, bo jest to inicjowaniem agresji.
Jednostka nie może inicjować agresji, a może jej użyć wobec innej osoby tylko jeśli ta inna osoba jako pierwsza agresję zainicjuje.
Bo ja mam obowiązek uznawać libertariańską gównodogmatykę.

Cytat:Sam sobie przeczysz, bo do tej pory piszesz tonem wskazującym, że jesteś zwolennikiem obowiązkowego poboru.
Lol. A jaki ton na to wskazuje? Jeśli Ty sobie specyficzne poglądy innych wnioskujesz z tonu, to nic dziwnego, że się nie umiesz z nikim dogadać. Może lepiej zacznij czytać argumenty, co?

Cytat:To może doprecyzuj odpowiadając na pytanie: Dlaczego nie wysyłasz nikogo przymusowo na wojnę?
Zależnie od tego, jaki jest sens tego pytania, odpowiedź brzmi: bo nie rządzę, lub bo widzę skuteczniejsze metody organizacji armii

Cytat:Agresorem są obie strony - zarówno państwo Rosja, jak i państwo Ukraina.
Co prawda nie jesteś w stanie wskazać, w jaki sposób państwo Ukraina dokonało agresji na Rosję, ale będziesz powtarzał co Ci każą.
Cytat:W przypadku obu państw tą agresją jest przymusowy pobór do wojska.
Ale ja nie o tym pisałem, a o agresji militarnej. Twoja dyskusja zjeżdża do poziomu dad jokes gdzie celowo źle interpretujesz wypowiedzi interlokutora.

Cytat:Skończ Waść, wstydu oszczędź.
Niestety nie jest to pojedynek, żeby można było przejechać CI szablą przez łeb i zakończyć. W dyskusji w Internecie możesz do usranej śmierci udawać, że żadne argumenty nie są przekonujące.

Cytat:To Ty tu czegoś nie zrozumiałeś. Nie było mowy o łożeniu na "różne cele", ale o łożeniu na osobę.
Była mowa o tym, że istnieje infrastruktura, z której korzysta między innymi ErgoProxy, ale przecież nie tylko on. Znowu dośpiewujesz interlokutorom argumenty, bo na to, co rzeczywiście mówią nie umiesz odpowiedzieć.
Odpowiedz
Jeremy Corbyn napisał(a):Niektórzy mówią, że postawa antywojenna jest oznaką słabości. Przeciwnie. Właśnie o sile świadczy gotowość do spojrzenia na toczący się konflikt i powiedzenia: to trzeba rozwiązać, musimy przywrócić pokój. Potrzebujemy jak najwięcej głosów za pokojem. Potrzebujemy działaczy antywojennych na całym świecie, którzy obnażaliby zagrożenia i głupotę wojny; sprzeciwiali się temu, co robią władze ich krajów.
Zgoda, ale tylko wtedy, kiedy wszystkie strony przywrócenia pokoju chcą. Takie pragnienie najczęściej wynika z pewnej wspólnoty kulturowej: jesteśmy braćmy, po co nam się tłuc. Natomiast jeżeli co najmniej jedna ze stron nie szanuje wartości wspólnych pozostałym, jeżeli w ogóle nie uważa pokoju za wartość, to cała ta wzniosła argumentacja staje się OKDR (nawet gorzej, bo samobójcza).

Inaczej może. Współcześnie rozprawia się szeroko o ksenofobii, o lęku przed obcym i mówi się, że już starożytni się z tego śmiali. No to sięgnijmy do źródłosłowu. Ksenios w grece znaczyło człowiek z innego miasta greckiego. Czyli: owszem obcy, owszem poddany innej władzy, owszem składający ofiary innym bogom - ale Grek! Natomiast istniała jeszcze kategoria nie-Greka, z którym wspólnoty kulturowej już nie było, który był uważany za człowieka stojącego niżej i niebezpiecznego - był to barbarzyńca. Z barbarzyńcami Grecy walczyli do upadłego, czasami z zupełnie abstrakcyjnych powodów.
Odpowiedz
Max99 napisał

Cytat:Zarówno Rosja zmusza mężczyzn do udziału w działaniach wojennych, jak i Ukraina zmusza mężczyzn do udziału w działaniach wojennych. Obydwa kraje dokonują agresji na mężczyznach.

Twój pokraczny, pseudo-pacyfistyczny fanatyzm przesłania ci zdolność rozsądnego myślenia. Podążając za twoją logiką w 1939 r. pozwolono by Adolfowi zająć Europę, Japonii podbić USA i wylądowalibyśmy w świecie podobnym do tego z "Człowieka z Wysokiego Zamku". Żydzi, Cyganie i inne mniejszości etniczne włączając mieszkańców Afryki i milony w Azji, zostałyby wymordowane a ty sam byłbyś niewolnikiem pracującym na plantacji jakiegoś aryjczyka razem z resztą Słowian. Siedziałbyś sobie w zasranej klatce i na pewno cieszyłbyś się z faktu, że twoim przodkom udało się obronić przed agresją wcielenia do wojska.
Odpowiedz
(15.05.2024, 22:42)ErgoProxy napisał(a):
geranium napisał(a):Pisał, że powinni brać też kobiety. Tu leży  jego problem. Chce równości.
Niestety nie. On ma pretensje do kobiet i chce, żeby na wojnie bomby przerabiały je na poszatkowane ochłapy mięsa. To jest incel (względnie taką narrację suflują mu oficerowie prowadzący).

Tak pewnie by go zakwalifikował zefciu.  Jako moderator czy ktoś tam musi sobie wyrabiać szybkie zdanie o ludziach i ich odsiewać. 

Jednak aby forum miało jakikolwiek sens odsiewanie ludzi jest bezsensem... 
Chyba , że to będzie forum o oponach samochodowych. Duży uśmiech Uśmiech

Jedną kobietę chce aktualnie przerobić  na ochłapy.  No chyba w końcu mu to minie...  Nieśmiały Wywracanie oczami.

nie dam już "linaka' ale polecam drugi artykuł  z "Do  Rzeczy"  :Uchodźcy czy zdrajcy.

polecam też maksiowi.


  https://dorzeczy.pl/swiat/585345/wojna-n...rajcy.html

(16.05.2024, 09:05)Osiris napisał(a): Max99 napisał

Cytat:Zarówno Rosja zmusza mężczyzn do udziału w działaniach wojennych, jak i Ukraina zmusza mężczyzn do udziału w działaniach wojennych. Obydwa kraje dokonują agresji na mężczyznach.

Twój pokraczny, pseudo-pacyfistyczny fanatyzm przesłania ci zdolność rozsądnego myślenia. Podążając za twoją logiką w 1939 r. pozwolono by Adolfowi zająć Europę, Japonii podbić USA i wylądowalibyśmy w świecie podobnym do tego z "Człowieka z Wysokiego Zamku". Żydzi, Cyganie i inne mniejszości etniczne włączając mieszkańców Afryki i milony w Azji, zostałyby wymordowane a ty sam byłbyś niewolnikiem pracującym na plantacji jakiegoś aryjczyka razem z resztą Słowian. Siedziałbyś sobie w zasranej klatce i na pewno cieszyłbyś się z faktu, że twoim przodkom udało się obronić przed agresją wcielenia do wojska.

maksiu fanatykiem czegokolwiek?

Przecież pozwolono Adolfowi podbić Europę. 

fakt , że tylko na około 5 lat  ale o te pięć lat za długo.

A potem narodził się : https://www.filmweb.pl/film/Oppenheimer-2023-10002817

Dlaczego pozwolono Adolfowi ? Może założymy na ten temat nowy watek..

(16.05.2024, 07:22)ErgoProxy napisał(a):
Jeremy Corbyn napisał(a):Niektórzy mówią, że postawa antywojenna jest oznaką słabości. Przeciwnie. Właśnie o sile świadczy gotowość do spojrzenia na toczący się konflikt i powiedzenia: to trzeba rozwiązać, musimy przywrócić pokój. Potrzebujemy jak najwięcej głosów za pokojem. Potrzebujemy działaczy antywojennych na całym świecie, którzy obnażaliby zagrożenia i głupotę wojny; sprzeciwiali się temu, co robią władze ich krajów.
Zgoda, ale tylko wtedy, kiedy wszystkie strony przywrócenia pokoju chcą. Takie pragnienie najczęściej wynika z pewnej wspólnoty kulturowej: jesteśmy braćmy, po co nam się tłuc. Natomiast jeżeli co najmniej jedna ze stron nie szanuje wartości wspólnych pozostałym, jeżeli w ogóle nie uważa pokoju za wartość, to cała ta wzniosła argumentacja staje się OKDR (nawet gorzej, bo samobójcza).

Inaczej może. Współcześnie rozprawia się szeroko o ksenofobii, o lęku przed obcym i mówi się, że już starożytni się z tego śmiali. No to sięgnijmy do źródłosłowu. Ksenios w grece znaczyło człowiek z innego miasta greckiego. Czyli: owszem obcy, owszem poddany innej władzy, owszem składający ofiary innym bogom - ale Grek! Natomiast istniała jeszcze kategoria nie-Greka, z którym wspólnoty kulturowej już nie było, który był uważany za człowieka stojącego niżej i niebezpiecznego - był to barbarzyńca. Z barbarzyńcami Grecy walczyli do upadłego, czasami z zupełnie abstrakcyjnych powodów.

Pogarda dla szarego człowieka, szarego obywatela Rosji nie  zmieni tego. Bo on podlega takim samym mechanizmom jak szary człowiek w Polsce.
Dlaczego Rosjanie jeszcze do tego nie dorośli i czy dorosną?  Jak im w tym pomóc?

Gardząc nimi? To tak jakbyś gardził wielbicielem Jarka prawie. Czy tu jest droga?
Odpowiedz
(16.05.2024, 00:12)max99 napisał(a): A obowiązkowa profilaktyczna mastektomia ma w pierwszej kolejności pozwolić uniknąć epidemii nowotworów piersi.
Myśląc w ten sposób należy kobiety obciążone genetycznie zmusić do obowiązkowej profilaktycznej mastektomii.

Brakuje argumentów, więc zaczyna się pisanie bzdur. Co mają przypadki medyczne do antagonistycznych interakcji społeczności ludzkich to nie wiem. To jest prostacki chwyt erystyczny polegający na jakiś totalnych uproszczeniach i bezsensownym przyrównywaniu dwóch zupełnie odmiennych sytuacji. Ale i tu nawet używając najbardziej podstawowej logiki widać jej brak. W przypadku mastektomii rzeczą nieodwracalną (masektomią) zapobiegamy innej rzeczy często nieodwracalnej i gorszej. W przypadku zbrojeń i mobilizacji rzeczą odwracalną wszak mobilizację można odwołać i nie każda musi się kończyć przymusowym poborem do jednostek frontowych zapobiegamy strasznej rzeczy, która może mieć skutki nieodwracalne. Ale i tak takie porównanie przypadków medycznych z zagrożeniem wojennym jest z dupy wzięte.

(16.05.2024, 00:12)max99 napisał(a):
dammy napisał(a):Czy Tusk z Dudą chcą teraz wysłać Wojsko Polskie na front?
Nigdzie czegoś takiego nie napisałem.

Ale bardzo wyraźnie sugerowałeś pisząc o Dudzie i Tusku i wysyłaniu mężczyzn na front jako przykład naiwności tych ostatnich.

(16.05.2024, 00:12)max99 napisał(a): To powiedz kobietom z obciążeniem genetycznym, że po obowiązkowej profilaktycznej mastektomii w przyszłości będą miały szansę poprawić swój byt, bo nie będą musiały przechodzić przez chemioterapię, radioterapię i leczenie przerzutów do innych narządów.
I będą miały jakość życia w dużo większym zakresie niż nie poddając się obowiązkowej profilaktycznej mastektomii i zachorowując później na raka.

I znów porównanie z dupy wzięte z dwóch odmiennych światów nie przystających do siebie. Po prostu brak argumentów. I jeszcze nigdzie nie ma profilaktycznej obowiązkowej masektomii. A za możliwość lepszego życia przeważającej części ukraińskiego społeczeństwa karku nie nadstawia każdy Ukrainiec/ Ukrainka, nie jego większość, tylko duża mniejszość tego narodu.

(16.05.2024, 09:24)geranium napisał(a): Przecież pozwolono Adolfowi podbić Europę. 

fakt , że tylko na około 5 lat  ale o te pięć lat za długo.

Nikt nie pozwolił Adolfowi w 1939 roku podbić pół Europy. Od nikogo (piszę o rządach) Adik poza Stalinem, którego ZSRR zostało i tak później przez niego napadnięte nie dostał przyzwolenia na kontrolowanie połowy Europy. Czy to bezpośrednio czy pośrednio przez sojuszników. Po prostu rządy Wlk. Brytanii, Francji i ich sojuszników nie przygotowane do wojny nie były w stanie temu zapobiec. I żaden tendencyjnie i ahistorycznie napisany artykulik w "Do Rzeczy" z opinią umoczonego politycznie francuskiego marszałka tego nie zmieni. Poczytaj dla odmiany coś sensownego na temat DWS. Przecież to alianci wypowiedzieli wojnę III Rzeszy po napadzie jej na Polskę. Tyle, że wobec krótkiego oporu WP i wkroczenia Armii Czerwonej nie przygotowany Zachód nie był w stanie wiele zrobić. Co pokazała dobitnie kampania francuska. A i w 1939 roku zanim Francuzi zebrali większą armię na granicy Niemcy już tam przerzucili wystarczające do obrony siły.
Odpowiedz
Ok. Nikt nie był w stanie temu zapobiec.

Dziś jest podobna sytuacja?

Nikt nie jest w stanie temu zapobiec??

Maksiu faktycznie używa takich chwytów erystycznych.

Nauczył sie byc może tego na innych forach. Ma też wsparcie filzofa.

W kwestii poboru i mobilizacji:

https://wydarzenia.interia.pl/raport-ukr...Id,7514408


W sondażu wskazano, że zwolennikami pomocy w powrocie do Ukrainy mężczyzn w wieku poborowym są przeważnie kobiety (59 proc.), osoby po siedemdziesiątce (64 proc.), mieszkańcy małych miast (63 proc.), mający co najmniej troje dzieci w wieku szkolnym (95 proc.), z wykształceniem podstawowym (65 proc.).
Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/raport-ukr...ign=chrome

Francuzi współpracowali z Hitlerem.

A zachodnie Europa nie bardzo rwała się do wojny.
Czytam różne opinie. Co nie znaczy , że się z nimi zgadzam kompletnie.

Ten filozof prowadzi grupę:

https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/...ia-sporow/
Odpowiedz
(16.05.2024, 10:39)geranium napisał(a): Francuzi współpracowali z Hitlerem.

A zachodnie Europa nie bardzo rwała się do wojny.
Czytam różne opinie. Co nie znaczy , że się z nimi zgadzam kompletnie.

Kiedy współpracowali? Już po upadku Francji w ramach rządu Vichy. Kiedy Niemcy ostatecznie zlikwidowali Vichy dominowali politycznie już Wolni Francuzi i Resistance walczące z III Rzeszą. Oczywiście pomijam tu kolaborantów wysługującymi się nazistom poza systemem Vichy. Gdyż kolaboranci wszędzie byli.

(16.05.2024, 10:39)geranium napisał(a): Ten filozof prowadzi grupę:

https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/...ia-sporow/

O jakim filozofie piszesz?
Odpowiedz
Krótko:

Wielka Brytania oraz Francja, wypełniając zobowiązania sojusznicze względem Polski, wypowiedziały wojnę Niemcom. Poza formalnym aktem zakładającym wsparcie militarne Rzeczpospolitej oba kraje nie przeprowadziły jednak praktycznie żadnych akcji zbrojnych przeciwko III Rzeszy.

Dammy zajrzyj do linka...
Masz cały tekst. Wolne lektury.
Odpowiedz
Przede wszystkim wypowiedziały Niemcom wojnę, a zatem zerwały stosunki ekonomiczne, polityczne i kulturalne. Wszystkie oficjalne. Gdzie tu widzisz współpracę między Francją, a Niemcami?

Cytowany przez Ciebie autor napisał, że nie było prawie żadnej reakcji militarnej aliantów. A co mogli zrobić w 20 dni? Nieprzygotowaną armią? W zasadzie po 17.09. żadna odsiecz nie miała sensu choć Polska się jeszcze broniła. Zresztą doszło do walk granicznych między żołnierzami francuskimi, a niemieckimi.

Ładnie ten temat został ujęty przez dr Norberta Bączyka (historyka wojskowości DWS) tutaj:
https://youtu.be/kvllOyXZ3iM?si=VejxivZ9RvoL-4FA

"Wiele wskazuje na to, że tak naprawdę jedyne, co mogliśmy w 1939 osiągnąć, to, w razie potrzeby, skłonić Francję i Wielką Brytanię do wypowiedzenia Niemcom wojny. I że było to wszystko co jako sojusznicy mogli nam zaofiarować - o czym rząd Polski wiedział i więcej nie oczekiwał. I tak się właśnie stało. Więc gdzie tu zdrada?"
http://www.historycy.org//index.php?showtopic=783&st=15

To tekst również historyka i dawnego moderatora tego forum. Nie będę podawać lektury gdyż to zahacza o protekcjonalizm. Pozdrawiam.

P.S. Zajrzałem w link i znalazłem jedynie reklamę wydania jednej z książek Schopenhauera. Nic więcej.
Odpowiedz
(16.05.2024, 12:24)dammy napisał(a): Przede wszystkim wypowiedziały Niemcom wojnę, a zatem zerwały stosunki ekonomiczne, polityczne i kulturalne. Wszystkie oficjalne. Gdzie tu widzisz współpracę między Francją, a Niemcami?

Cytowany przez Ciebie autor napisał, że nie było prawie żadnej reakcji militarnej aliantów. A co mogli zrobić w 20 dni? Nieprzygotowaną armią? W zasadzie po 17.09. żadna odsiecz nie miała sensu choć Polska się jeszcze broniła. Zresztą doszło do walk granicznych między żołnierzami francuskimi, a niemieckimi.

Ładnie ten temat został ujęty przez dr Norberta Bączyka (historyka wojskowości DWS) tutaj:
https://youtu.be/kvllOyXZ3iM?si=VejxivZ9RvoL-4FA

"Wiele wskazuje na to, że tak naprawdę jedyne, co mogliśmy w 1939 osiągnąć, to, w razie potrzeby, skłonić Francję i Wielką Brytanię do wypowiedzenia Niemcom wojny. I że było to wszystko co jako sojusznicy mogli nam zaofiarować - o czym rząd Polski wiedział i więcej nie oczekiwał. I tak się właśnie stało. Więc gdzie tu zdrada?"
http://www.historycy.org//index.php?showtopic=783&st=15

To tekst również historyka i dawnego moderatora tego forum. Nie będę podawać lektury gdyż to zahacza o protekcjonalizm. Pozdrawiam.
Profesor Andrzej Nowak tak to przedstawia.

https://dzieje.pl/aktualnosci/prof-nowak...iada-za-ze

O zdradzie nic nie pisałam.  Tylko o tym, że Hitler mógł być wcześniej  zatrzymany.  

Polska się  dla nich nie liczyła.  Czy liczyła się dla zachodu Ukraina? 

Czy w tej sytuacji mogło  byc inaczej.  Nieśmiały

Ale z tą  dyskusją musielibyśmy się przenieść na jakieś forum historyczne.

Andrzej Nowak:

Bezdyskusyjnie natomiast wiemy, że w 1936 r. Hitler złamał postanowienia Traktatu Wersalskiego, wkraczając zbrojnie na teren Nadrenii. Wiadomo było, że Niemcy wchodzą na śmiertelnie niebezpieczną drogę nie tylko dla Polski, lecz i całej Europy – w kierunku podważenia pewnego porządku, jaki utrwalał się już od piętnastu lat, a w którym było po prostu miejsce dla niepodległej Polski. Wtedy strona polska zapytała Paryż, czy wobec pogwałcenia Traktatu przez Hitlera Francja przewiduje jakąś akcję wojskową, do której zresztą była właściwie zobowiązana jako gwarant Traktatu Wersalskiego. Strona polska jednoznacznie stwierdziła, że w takim przypadku wykona swoje zobowiązania sojusznicze, czyli pomoże Francji. Jednak politycy francuscy bojaźliwie oglądali się na Wielką Brytanię i o żadnej zdecydowanej akcji przeciw Hitlerowi (który wciąż jeszcze był militarnie bardzo słaby) nie chcieli nawet myśleć.

Prof. Andrzej Nowak: W 1936 r. Hitler złamał postanowienia Traktatu Wersalskiego, wkraczając zbrojnie na teren Nadrenii. Wiadomo było, że Niemcy wchodzą na śmiertelnie niebezpieczną drogę nie tylko dla Polski, lecz i całej Europy – w kierunku podważenia pewnego porządku, jaki utrwalał się już od piętnastu lat, a w którym było po prostu miejsce dla niepodległej Polski.

Słabość woli oporu ze strony francuskich elit politycznych była kluczową przesłanką w sukcesie polityki rewizjonizmu, a tak naprawdę polityki agresji Hitlera. Tej słabości towarzyszyło także pacyfistyczne przekonanie większości brytyjskiej i francuskiej opinii publicznej. Możemy je zrozumieć jako traumę I wojny światowej i tego ogromnego upływu krwi, którego doznały te społeczeństwa podczas walk, które nie przyniosły im przecież niczego dobrego.
Odpowiedz
Napisałaś wyraźnie, że alianci pozwolili Hitlerowi na podbój połowy Europy co jest całkowitą nieprawdą. Prof. Nowak pisał o sytuacji z 1936 roku kiedy Niemcy złamały postanowienia traktatu wersalskiego. Czym innym jest przyzwolenie na rewizjonizm traktatu, a czym innym na podbój Europy. Mówienie, że dla Francji Polska się nie liczyła jest jakąś aberracją. Jak mogła być dla Francji Polska niczym skoro w odpowiedzi na atak Niemiec na Polskę, nieprzygotowana Francja wypowiedziała III Rzeszy wojnę. To, że Francja stawiała swoje interesy ponad interes Polski co jest zrozumiałe nie oznacza, że Polska dla Francji się nie liczyła. Francja odcięła od Niemców cały handel i wszelkie stosunki polityczne. Ustawiła armię na pograniczu niemiecko-francuskim.
Odpowiedz
To przytoczę część dalszą wypowiedzi historyka:

Pamiętamy tytuł lewicowego francuskiego dziennikarza Marcela Déata – „Nie chcemy umierać za Gdańsk”. Niemcy chcą sobie coś zabrać na Wschodzie, a może to się im w ogóle należy, po co Francja ma się w to angażować, po co francuscy chłopcy mają znowu ginąć, walcząc o „jakąś tam” Polskę? (rok wcześniej Chamberlain nazwał Czechosłowację „krajem dalekim, o którym prawie nic nie wiemy”.) To było silne przekonanie dużej części francuskiej opinii publicznej nawet w drugiej połowie 1939 r.

Oczywiście sytuacja w tej wojnie jest inna.
Bo obecnie układ sił na świecie jest inny.

Polska jednak nadal jest w strefie zgniotu.
Odpowiedz
Czy to nie jest, per analogiam, stawianie wypowiedzi Brauna jako istotnych dla polskiej polityki względem Ukrainy? Jeżeli Ukraina padnie, a Putin napadnie państwa NATO i wejdzie głębiej w Europę, czy zgodzisz się, że Polska zdradziła Ukrainę, bo mogła wypowiedzieć wojnę Rosji, ale wolała ulec głupiej w tej sytuacji narracji antyukraińskie j ("stop ukrainizacji Polski")?

geranium napisał(a):Pogarda dla szarego człowieka, szarego obywatela Rosji nie zmieni tego.
"Obywatel" Rosji jest de facto własnością Kremla i tak było w Rosji zawsze. Rosjanie są z taką polityką wewnętrzną swoich włodarzy pogodzeni. Wobec podobnej postawy moim zdaniem wolno i należy żywić pogardę, we własnym interesie, żeby nie popaść w niewolę jakiegoś Jarka czy innego Brauna (monarchisty!) i to pomimo, że Kreml wywiera na szeregowych Rosjan presję nieporównywalną ze wszystkim, co znamy z polskich realiów.

geranium napisał(a):Dlaczego Rosjanie jeszcze do tego nie dorośli i czy dorosną? Jak im w tym pomóc?
Likwidując władzę Kremla w drodze militarnego podboju (innej nie ma) i wprowadzając na obszarze porosyjskim zarząd zewnętrzny. Tylko nikomu z politycznych aktorów takie ryzyko i wysiłek nie są na rękę - po co hodować sobie naród konkurencyjny gospodarką oraz innowacjami dla własnego?
Odpowiedz
Polska nie jest mocarstwem aby wypowiadać komukolwiek wojnę. Myślę, ze nikt nie zwróciłby nawet na to uwagi.
Raczej śmiech na sali.

Natomiast zaangażowanie się jakiegoś zewnętrznego gremium może dałoby jakiś efekt.
Odpowiedz
Polska wypowiadając wojnę mogłaby w znaczący sposób odciążyć Ukrainę. Francja w 1939 też mocarstwem była tylko na papierze, bo w realu nie była do wojny gotowa ani logistycznie, ani mentalnie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości