Liczba postów: 6,486
Liczba wątków: 40
Dołączył: 06.2012
Reputacja:
151
Płeć: nie wybrano
(09.01.2025, 09:11)zefciu napisał(a): Ty jesteś przyzwyczajony i ja jestem przyzwyczajony i poważni politycy są przyzwyczajeni do tego, że słowa mają znaczenie.
Czy Tusk jest takim poważnym politykiem?
Cytat:Ale dla Trumpa, Dudy, czy Hansa taka zasada nie obowiązuje. I dlatego Hans doskonale rozumie i potrafi przewidzieć co zrobi Trump lepiej niż Ty. Bo w ich kulturze słowa nie mają większego znaczenia
Kolejne z dupy wymysły zefcia.
Trump jest po prostu czytelny, zresztą sam rozumiesz jego działania, więc udowodniłeś, że nie trzeba być jak Trump, żeby rozumieć jego motywacje.
Liczba postów: 4,008
Liczba wątków: 18
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
Dodatkowy problem z Elonem Muskiem jest taki, że ostatnio zaczął ćpać ketaminę:
https://edition.cnn.com/2024/03/18/tech/...index.html
Może także dlatego mu coraz bardziej odwala.
Liczba postów: 11,061
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,128
Płeć: nie wybrano
10.01.2025, 15:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.01.2025, 15:54 przez DziadBorowy.)
A tu takie coś na temat nowej pierwszej damy.
https://cdaction.pl/newsy/elon-musk-poka...o-wysmiali
Niby pierdoła bez większego znaczenia, ale wiele o nim mówi.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
(10.01.2025, 15:53)DziadBorowy napisał(a): Niby pierdoła bez większego znaczenia, ale wiele o nim mówi. Bo największym problemem Elona jest to, że on konsekwetnie zaczyna wierzyć we własne mity. Gdyby swój mit geniusza kultywował przez finansowanie ludzi inteligentniejszych od siebie, to wielu by nadal by go kupowało. Ale niestety Elon sam go kupił i postanowił zacząć otwierać gębę publicznie. Tak samo z mitem gracza — dałoby się zapłacić agencjom PR-owym, żeby wykreowali image współgrający z mentalnością gamergate'owców. Ale nie. Musiał wrzucić streama jak gra.
Inna sprawa, że pod wklejonym artykułem masz już trzy komentarze w stylu "hurr durr, jak śmiecie źle pisać o naszym bożku Musku?" Więc w najbliższym czasie możemy się spodziewać, że "gracze" będą stali za Muskiem murem.
Liczba postów: 4,008
Liczba wątków: 18
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
11.01.2025, 21:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.01.2025, 21:48 przez Ayla Mustafa.)
Zauważyliście, że po wyborach prezydenckich JD Vance w zasadzie zniknął z mediów? Gdy była kampania, to był akolitą Trumpa, a teraz? Trump gaworzy o podboju Grenlandii, a Vance ma wyrąbane na starego Donalda i siedzi cichusio. Vance prawie w ogóle się nie pokazuje przy Trumpie i nie broni trumpowych pomysłów.
Co tu się stało? A to, że Dżej Di po wyborach jest już nieusuwalny z urzędu Wiceprezydenta. Trump mu może naskoczyć. Bardzo możliwe, iż Dżej Di oszukał Trumpa, udając wiernego prawaka, by zdobyć urząd Wiceprezydenta na barkach Donalda. Teraz Vance’owi opłaca się, by Trumpowi zrobiono impeachment, albo żeby Trump umarł ze starości, bo wtedy to Vance rządziłby Stanami jako sukcesor. Vance jest najwidoczniej strasznie oportunistycznym, giętkim aktorem…
Zatem możliwe, że to Dżej Di Wens, a nie Lord Ketamina, wszystkich brawurowo rozegrał.
Liczba postów: 21,709
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
975
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
(09.01.2025, 12:54)Hans Żydenstein napisał(a): Trump jest po prostu czytelny ...
Że co?
Trump, kiedy wstanie prawą nogą to pierdoli to, a jak wstanie lewą, to pierdoli tamto.
On chyba sam nie wie, co wczoraj powiedział.
Dzisiaj kanał i Grenlandia, jutro ..., pojutrze ... (wpisać cokolwiek).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 1,959
Liczba wątków: 12
Dołączył: 10.2006
Płeć: nie wybrano
(12.01.2025, 00:14)Sofeicz napisał(a): (09.01.2025, 12:54)Hans Żydenstein napisał(a): Trump jest po prostu czytelny ...
Że co?
Trump, kiedy wstanie prawą nogą to pierdoli to, a jak wstanie lewą, to pierdoli tamto.
On chyba sam nie wie, co wczoraj powiedział.
Dzisiaj kanał i Grenlandia, jutro ..., pojutrze ... (wpisać cokolwiek).
Jak coś jest skomplikowane i niezrozumiałe, to należy zastosować najprostsze rozwiązania poznawcze.
W tym szaleństwie jest metoda, tudzież jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi om pieniądze, czy też upiec kilka pieczeni na jednym ogniu i na koniec na pochyłe drzewo każda koza wejdzie.
Skoro Trump powiedział „I'm came back, bitches”, a ja bitche się nie czuje  , więc mogę się ze spokojem zająć narracją. Jest tylko jeden warunek, przestać patrzeć na sprawę poprzez niusowe media szukające sensacji i oglądalności. Najpierw należy wprowadzić bałagan w szeregach przeciwnika dla łatwiejszego rozgrywania akcji. mamy do czynienia z pozore chaosu.
Zachęcam do dokładnego zapoznania się:
Cytat:Ostania transakcja była w 1917 roku z Danią i dotyczyła (sprzedaży USA) – wpis mój) Wysp Dziewiczych. Jakkolwiek koncept kupowania terytoriów państw jak działek może komuś wydawać się dziwaczny, śmieszny czy nawet niegodny cywilizowanego Europejczyka, to nie jest taki dla Amerykanów a, już zwłaszcza dla Donalda Trumpa, który przedsiębiorcą z branży nieruchomości jest. (…)
Status wyspy jest taki, że jest ona podmiotem sui generis zawieszonym pomiędzy terytorium autonomicznym, a suwerennym państwem. Od 1979 roku Grenlandia ma własny rząd i parlament. W 2009 przyjęta została ustawa o samorządności Grenlandii, która daje jej pełne prawo do ogłoszenia niepodległości. W tej sprawie musiałoby się jednak odbyć referendum.
W ubiegłym roku powołano komisję do uruchomienia najsłynniejszego na Grenlandii paragrafu 21 z tejże ustawy, który mówi o pełnej niepodległości. Jesli więc Grenlandia ją ogłosi, a potem się Ameryce sprzeda, to Dania nie ma w tej sprawie nic do gadania.(...)
Grenlandia w 1973 roku weszła wraz z akcesją Danii do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, ale po 12 latach – w 1975 roku się z niej wypisała i wracać nie zamierza. Unia Europejska może sobie o Grenlandii gadać tak jak o Wietnamie albo Ghanie.
Całość. Błąd nie 1975, a 1985 roku.
Wygląda nieco inaczej po odejściu od europocentryzmu i klepaniu mediów trzy po trzy. A wolność w samostanowieniu się narodu eskimowskiego, czy tam grenlandzkiego? Takie piękne liberalne ideały, przeciwne kolonialnej zależności... Banalnie proste rozwiązanie, zwłaszcza dla handlarza nieruchomościami, który zna się na rzeczy. Kto i dlaczego miałby zabronić Grenlandczykom zostać np kolejnym stanem USA?
A Trudeau? Kanada wydaje na zbrojenia ...1,6% i jako kraj NATO jest do tyłu. Może cła nie były by potrzebne, gdyby Kanada kupowała więcej broni w USA. Proste? Zresztą dlaczego Trump „przysłużył” się Trudeau w jego usunięcie poniżej, miał bardzo racjonalne powody.
Cytat:Otóż jeśli przedstawiamy kogoś, w tym wypadku Donalda Trumpa, jako polityka szalonego to tym samym zwolnieni jesteśmy z myślenia i nasza aktywność publiczna może ograniczać się do deklamowania ulubionych formułek maskujących intelektualną nieporadność komentujących rzeczywistość „ekspertów”. Oczywiście ekscentryzm Donalda Trumpa ułatwia tego rodzaju socjotechnikę, ale czy rzeczywiście mamy do czynienia z polityką – szaleństwem, która prowadzić może, jak alarmują europejskie media liberalne, do rozkładu NATO i zwycięstwa sił chaosu? (...)
Wyjaśnijmy zatem jaki jest wzór, model działania, który skrywa się za pozornie zdumiewającymi słowami Donalda Trumpa.
Całość.
Francja wzmacnia swoje siły, niestety nie lądowe. Niemcy nie zwiększają armii, Wielka Brytania jakby chciała, ale nie za bardzo to idzie. Wychowane w duchu liberalno – pacyfistycznym leniwe społeczeństwa nie dają przyzwolenia. Być może jakieś rakiety muszą spaść na kraje zachodnie, aby się obudziły. W sumie skoro decyzje zapadają w Berlinie, Paryżu, Brukseli, czy Londynie, to tam logika wskazuje na pierwsze uderzenie. Od Warszawy niewiele zależy i szkoda na nią rakiet.
Pisanie o Musku w kategoriach gier, nawet jeśli prawdziwe, jest całkowicie bez znaczenia dla działań jakie podjął, o tym później.
Liczba postów: 23,492
Liczba wątków: 241
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,400
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
(11.01.2025, 21:46)Ayla Mustafa napisał(a): Zauważyliście, że po wyborach prezydenckich JD Vance w zasadzie zniknął z mediów? Gdy była kampania, to był akolitą Trumpa, a teraz? Trump gaworzy o podboju Grenlandii, a Vance ma wyrąbane na starego Donalda i siedzi cichusio. Vance prawie w ogóle się nie pokazuje przy Trumpie i nie broni trumpowych pomysłów.
Co tu się stało? A to, że Dżej Di po wyborach jest już nieusuwalny z urzędu Wiceprezydenta. Trump mu może naskoczyć. Bardzo możliwe, iż Dżej Di oszukał Trumpa, udając wiernego prawaka, by zdobyć urząd Wiceprezydenta na barkach Donalda. Teraz Vance’owi opłaca się, by Trumpowi zrobiono impeachment, albo żeby Trump umarł ze starości, bo wtedy to Vance rządziłby Stanami jako sukcesor. Vance jest najwidoczniej strasznie oportunistycznym, giętkim aktorem…
Zatem możliwe, że to Dżej Di Wens, a nie Lord Ketamina, wszystkich brawurowo rozegrał.
https://x.com/Megatron_ron/status/187846...EiUtQ&s=19
To podważa całą twoją teorię. JD Vance właśnie opowiada jak bardzo USA potrzebują Grenlandię...
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 4,008
Liczba wątków: 18
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
13.01.2025, 10:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.01.2025, 10:52 przez Ayla Mustafa.)
(13.01.2025, 10:22)lumberjack napisał(a): (11.01.2025, 21:46)Ayla Mustafa napisał(a): Zauważyliście, że po wyborach prezydenckich JD Vance w zasadzie zniknął z mediów? Gdy była kampania, to był akolitą Trumpa, a teraz? Trump gaworzy o podboju Grenlandii, a Vance ma wyrąbane na starego Donalda i siedzi cichusio. Vance prawie w ogóle się nie pokazuje przy Trumpie i nie broni trumpowych pomysłów.
Co tu się stało? A to, że Dżej Di po wyborach jest już nieusuwalny z urzędu Wiceprezydenta. Trump mu może naskoczyć. Bardzo możliwe, iż Dżej Di oszukał Trumpa, udając wiernego prawaka, by zdobyć urząd Wiceprezydenta na barkach Donalda. Teraz Vance’owi opłaca się, by Trumpowi zrobiono impeachment, albo żeby Trump umarł ze starości, bo wtedy to Vance rządziłby Stanami jako sukcesor. Vance jest najwidoczniej strasznie oportunistycznym, giętkim aktorem…
Zatem możliwe, że to Dżej Di Wens, a nie Lord Ketamina, wszystkich brawurowo rozegrał.
https://x.com/Megatron_ron/status/187846...EiUtQ&s=19
To podważa całą twoją teorię. JD Vance właśnie opowiada jak bardzo USA potrzebują Grenlandię...
Vance nie mówi o zabraniu/podboju Grenlandii, tylko o zrobieniu "dilu", czyli dobrowolnej umowy. On nie grozi atakiem zbrojnym.
Dobrowolne umowy zakupu terenu są zgodne z prawem międzynarodowym. W końcu Stany kupiły Luizjanę od Francji i Alaskę od Rosji.
PS
Myślę, że ostatnio Vance źle przyjął nagonkę fanów Trumpa na hinduskich imigrantów. Dlaczego? No bo żona Vance'a jest Hinduską, a i Vance nie miał problemu z poznawaniem tej kultury:
https://www.reddit.com/r/pics/comments/1...g_clothes/
Liczba postów: 499
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.2024
Reputacja:
63
13.01.2025, 14:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.01.2025, 14:53 przez Slup.)
Fragmenty dwóch doniesień prasowych z ostatnich dni. Oba z gazeta.pl.
1. Dania reaguje na deklaracje Trumpa. Na Grenlandię trafią okręty i psie zaprzęgi
Cytat:Plany Kopenhagi: Duński rząd zaproponował zakup dwóch nowych okrętów inspekcyjnych oraz zwiększenia liczby psich zaprzęgów patrolujących Grenlandię - przekazała agencja Reutera powołująca się na lokalne media. Władze w Kopenhadze rozważają ponadto modernizację lotniska Kangerlussuaq, dawnej amerykańskiej bazy wojskowej, aby mogły stacjonować w nim myśliwce F-35. Obecnie duński potencjał w zakresie obronności i bezpieczeństwa wyspy jest niewielki. Nadzór nad całą Grenlandią sprawują cztery przestarzałe okręty inspekcyjne, samolot patrolowy typu Challenger oraz 12 psich zaprzęgów.
[...]
Luki w obronie: W rozmowie z nadawcą DR Kristian Søby Kristensen z Centrum Studiów Wojskowych na Uniwersytecie Kopenhaskim zwrócił uwagę, że choć na ten moment na Grenlandii obecne są zarówno wojska amerykańskie, jak i duńskie, wyspa ma poważne luki w obronie. - Dania i USA nie kontrolują przestrzeni powietrznej nad Grenlandią. Samolot mógłby przemknąć się niewykryty - zauważył. Dodał następnie, że obydwa kraje są również "ślepe" pod powierzchnią wody, ponieważ duńskie okręty nie mają możliwości wykrywania okrętów podwodnych.
Dwa warianty: O konieczności rozwoju obronności Grenlandii mówił również Robert O’Brien, były doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego. - Duńczycy mogą umieścić tam marynarkę, lotnictwo, piechotę i pociski, które są potrzebne do obrony. Jeśli nie chcą zrobić żadnej z tych rzeczy, mogą pozwolić nam kupić Grenlandię - mówił na antenie Fox News.
2. NATO odrzuca propozycję Donalda Trumpa. "Obecnie praktycznie niemożliwe"
Cytat:Trump podkreślił, że wówczas wymagany próg wydatków na obronność wynosił 2 proc. PKB, a "powinien 5 proc.". - Cóż, myślę, że NATO powinno mieć pięć procent. Nie można tego zrobić (obronić się - red.) przy dwóch procentach. Jeśli ma się kraj ze zwykłym wojskiem, powinno się wydawać cztery procent, ale jeśli jest się w niebezpiecznej strefie to - ich wszystkich na to stać - powinno być na poziomie pięć procent - stwierdził prezydent elekt. Zasugerował, że kraje, które nie spełnią tych wymagań, to stracą ochronę USA, bo "tak to działa w życiu".
Cytat:Odpowiedź NATO: Sojusz nie zamierza brać pod uwagę propozycji Donalda Trumpa dotyczącej zwiększenia progu wydatków na obronność do 5 proc. PKB - informuje Agencja Reutera. Natowscy urzędnicy zgadzają się z politykiem w tym, że państwa członkowskie powinny zwiększyć swoje nakłady finansowe na ten cel, ale proponowana kwota 5 proc. PKB jest na ten moment według nich nieosiągalna. Zgodnie z ustaleniami agencji 32 członków NATO mogłoby zgodzić się na ustalenie progu na około 3 proc. PKB. Decyzja ma zapaść podczas szczytu w Hadze w czerwcu.
Komentarz.
Ad 1. Grenlandia ma strategiczne znaczenie dla kontroli płn. Atlantyku i Arktyki, którą bardzo zainteresowana jest Rosja (za Rosją stoją Chiny). Jeśli Trump swoimi wypowiedziami skłonił Duńczyków do zwiększenia tam obecności wojskowej i wysłania F-35, to raczej należy mu się za to pochwała. Najwyraźniej o to (między innymi) chodzi w jego wypowiedziach o przejęciu Grenlandii.
Ad 2. Wygląda na to, że Trumpowi uda się "przekonać" pozostałych członków NATO do zwiększenia ich potencjału obronnego.
Tu można znaleźć link do wywiadu z Robertem O'Brienem, którego wypowiedź przytoczyła gazeta.pl. Działania Trumpa są na ogół nietaktowne, ale (przynajmniej w tych dwóch kwestiach) przynoszą jednak skutki, które z naszej perspektywy są bardzo korzystne. Jeśli dodatkowo skonfrontuje się je z wypowiedziami O'Briena i Colby'ego (z podanego linku), to trudno uznać te działania za chaotyczne. Za Trumpem stoją jednak rozsądni i dobrze wykształceni stratedzy.
Liczba postów: 11,061
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,128
Płeć: nie wybrano
(13.01.2025, 14:40)Slup napisał(a): Ad 1. Grenlandia ma strategiczne znaczenie dla kontroli płn. Atlantyku i Arktyki, którą bardzo zainteresowana jest Rosja (za Rosją stoją Chiny). Jeśli Trump swoimi wypowiedziami skłonił Duńczyków do zwiększenia tam obecności wojskowej i wysłania F-35, to raczej należy mu się za to pochwała. Najwyraźniej o to (między innymi) chodzi w jego wypowiedziach o przejęciu Grenlandii.
Tylko, że według duńskiego wywiadu, pomysł z przejęciem Grenlandii podsunęli Trumpowi Rosjanie podszywając się pod ministra spraw zagranicznych tej wyspy.
I tutaj celem było po prostu zasianie niezgody pomiędzy USA i Danią a w efekcie osłabienie NATO. Jeżeli się uda, a jak na razie wszystko wydaje się iść zgodnie z planem to będzie miało to znacznie większe znaczenie strategiczne niż dodatkowe psie zaprzęgi na Grenlandii, czy nawet modernizacja bazy.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 21,709
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
975
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
(13.01.2025, 14:40)Slup napisał(a): Dania reaguje na deklaracje Trumpa. Na Grenlandię trafią okręty i psie zaprzęgi
Petarda, z psami nie ma to tamto.
Już wszystkie mocarstwa robią w gacie na taką atomową opcję
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 499
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.2024
Reputacja:
63
13.01.2025, 22:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.01.2025, 22:42 przez Slup.)
(13.01.2025, 20:43)DziadBorowy napisał(a): Tylko, że według duńskiego wywiadu, pomysł z przejęciem Grenlandii podsunęli Trumpowi Rosjanie podszywając się pod ministra spraw zagranicznych tej wyspy.
I tutaj celem było po prostu zasianie niezgody pomiędzy USA i Danią a w efekcie osłabienie NATO. Jeżeli się uda, a jak na razie wszystko wydaje się iść zgodnie z planem to będzie miało to znacznie większe znaczenie strategiczne niż dodatkowe psie zaprzęgi na Grenlandii, czy nawet modernizacja bazy.
Według mojego wyszukiwania nie jest to prawda, co wyjaśnię niżej.
Rzekomy list minister Ane Lone Bagger pojawił się w 2019 i był adresowany do senatora Toma Cottona. Tu zamieszczam źródło tych informacji. Użyłem tłumacza google.
Natomiast według informacji z artykułu "Proposals for the United States to purchase Greenland" zamieszczonego na wikipedii wynika, że USA były praktycznie od połowy XIX wieku zainteresowane zakupem Grenlandii.
Odnośnie świeższych czasów w tym artykule znajdujemy, że
Cytat:Trump has reportedly discussed acquiring Greenland since 2017.
Zatem Trump nie mógł być inspirowany listem z 2019 roku, skoro kwestia Grenlandii była poruszana od 2017. Jednak mniejsza o Trumpa. Nie jest wcale moją sprawą bronić go w tej sprawie przed negatywnie do niego nastawionymi użytkownikami forum. Przyjmijmy zatem na potrzeby dalszej rozmowy założenie, że Trump i jego otoczenie zawsze działają nieudolnie oraz dają się łatwo sterować i manipulować (przez Rosjan itd.).
Moją uwagę zwrócił inny fragment.
Cytat:A 2021 study by the RAND Corporation expressed concern that Greenland "could be seduced into Russia's or China's orbit" were it to attain independence from Denmark.
Jestem w tej sprawie laikiem, ale wiem, czym jest RAND i kim był Herman Kahn. Mam do analiz RAND spore zaufanie. Amerykańscy stratedzy zapewne od dekad zdają sobie sprawę z roli Grenlandii.
Cytat:The island is still important to American and NATO security;Walter Berbrick of the Naval War College said in 2019, "Whoever holds Greenland will hold the Arctic. It's the most important strategic location in the Arctic and perhaps the world".
(13.01.2025, 22:02)Sofeicz napisał(a): Petarda, z psami nie ma to tamto.
Już wszystkie mocarstwa robią w gacie na taką atomową opcję 
Dziękuję +1. Bardzo silny argument. Wycofuję wszystko, co napisałem, niejako broniąc działań Trumpa.
Liczba postów: 11,061
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,128
Płeć: nie wybrano
13.01.2025, 23:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.01.2025, 23:29 przez DziadBorowy.)
(13.01.2025, 22:26)Slup napisał(a): Rzekomy list minister Ane Lone Bagger pojawił się w 2019 i był adresowany do senatora Toma Cottona. Tu zamieszczam źródło tych informacji. Użyłem tłumacza google.
Natomiast według informacji z artykułu "Proposals for the United States to purchase Greenland" zamieszczonego na wikipedii wynika, że USA były praktycznie od połowy XIX wieku zainteresowane zakupem Grenlandii.
Odnośnie świeższych czasów w tym artykule znajdujemy, że
Cytat:Trump has reportedly discussed acquiring Greenland since 2017.
Zatem Trump nie mógł być inspirowany listem z 2019 roku, skoro kwestia Grenlandii była poruszana od 2017. Jednak mniejsza o Trumpa. Nie jest wcale moją sprawą bronić go w tej sprawie przed negatywnie do niego nastawionymi użytkownikami forum. Przyjmijmy zatem na potrzeby dalszej rozmowy założenie, że Trump i jego otoczenie zawsze działają nieudolnie oraz dają się łatwo sterować i manipulować (przez Rosjan itd.).
Jedno drugiego nie wyklucza. Rosjanie na pewno monitorują nieustanną paplaninę Trumpa na wszelkie możliwe tematy. I mogli poczynić wysiłki aby sprawa Grenlandii przeniosła się z kategorii "drodzy wyborcy słuchajcie na jaki genialny pomysł wpadłem siedząc dzisiaj rano na sraczu" do kategorii " rzecz warta podjęcia prób realizacji"
Cytat:Jestem w tej sprawie laikiem, ale wiem, czym jest RAND i kim był Herman Kahn. Mam do analiz RAND spore zaufanie. Amerykańscy stratedzy zapewne od dekad zdają sobie sprawę z roli Grenlandii.
Tylko, że popełniasz taki błąd, że patrzysz na tą sprawę z perspektywy interesów USA a nie Polski. Grenlandia to surowce oraz ułatwiona kontrola nad Arktyką - czyli znowu surowce. Oczywistym jest, że USA bardziej się opłaca aby to oni kontrolowali ten obszar a nie Chińczycy czy Rosjanie. Natomiast dla Polski nie jest to kwestia pierwszej wagi. Dużo bardziej dla nas niebezpieczne niż Chińska czy też nawet Rosyjska kontrola nad Arktyką jest sytuacja w której USA nawet nie tyle, że wycofują swoje zaangażowanie militarne z Europy co Europa i USA zaczynają w tym obszarze konkurować lub nawet grać przeciwko sobie. Jakoś nie wyobrażam sobie, aby EU porzuciła Danię, jeżeli USA będą naciskały agresywnie na przekazanie im Grenlandii a sprawa ta może eskalować w parszywy dla nas sposób z bardzo bolesnymi dla nas konsekwencjami.
No i wreszcie absolutnie nie kupuję wytłumaczenia, że to była taka gra ze strony Trumpa aby wzmocnić europejską obecność wojskową na Grenladnii. Przypomina mi to nieco doszukiwanie się siódmego dna w wypowiedziach Krowina o Hitlerze, czy klepaniu nieletnich dziewcząt po pupie. Gdyby Trumpowi właśnie o to chodziło mógł po prostu to powiedzieć - "hej Europo- Chiny i Rosja ostrzą sobie pazury na Grenlandię, chyba czas na waszą pobudkę" zamiast iść w retorykę w stylu 'ta wyspa nam się po prostu należała"
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 6,486
Liczba wątków: 40
Dołączył: 06.2012
Reputacja:
151
Płeć: nie wybrano
14.01.2025, 00:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.01.2025, 00:31 przez Hans Żydenstein.)
(13.01.2025, 23:25)DziadBorowy napisał(a): hej Europo- Chiny i Rosja ostrzą sobie pazury na Grenlandię [/i]
Ta retoryka jakoś od lat nie działała. A retoryka "USA wystąpi z Nato" zadziałało jak ta lala.
Sterowanie Trumpa przez Rosjan to była tylko taka narracja na potrzeby kampanii wyborczej. Możesz już o tym zapomnieć tak jak Tusk.
Liczba postów: 11,061
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,128
Płeć: nie wybrano
14.01.2025, 06:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.01.2025, 06:45 przez DziadBorowy.)
(14.01.2025, 00:31)Hans Żydenstein napisał(a): Ta retoryka jakoś od lat nie działała. A retoryka "USA wystąpi z Nato" zadziałało jak ta lala.
Gdy partia Trumpa blokowała całkiem niedawno pomoc dla Ukrainy Europa stanęła na wysokości zadania. Gdy Trump postraszył, że mają wzrosnąć wydatki na obronność to liczba państw które wydają tyle ile jest wymagane przez NATO bardzo szybko wzrosła, Więc skoro Trump znalazł już skuteczną metodę nacisku na Europę po co straszy, że USA napadnie militarnie na inny kraj NATO?
Cytat:Sterowanie Trumpa przez Rosjan to była tylko taka narracja na potrzeby kampanii wyborczej. Możesz już o tym zapomnieć tak jak Tusk.
Jakoś przesłanki, że Rosjanie koło Trumpa mogli jednak mieszać przemawiają do mnie znacznie mocniej niż zapewnienia Hansa, że tak nie było.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
(13.01.2025, 22:02)Sofeicz napisał(a): Petarda, z psami nie ma to tamto.
Już wszystkie mocarstwa robią w gacie na taką atomową opcję  Się śmiejesz, ale teraz prowadź wojnę na śniegu i lądolodzie, mając do dyspozycji ciężki sprzęt, w sytuacji, gdy Twoim przeciwnikiem są snajperzy poruszający się psimi zaprzęgami. Już wkrótce Twoi żołnierze będą obsrani opowiadać, że śnieg mówi po inuicku.
Liczba postów: 499
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.2024
Reputacja:
63
14.01.2025, 10:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.01.2025, 10:12 przez Slup.)
W artykule omawiającym sfałszowany list minister spraw zagranicznych Grenlandii do Toma Cottona znajduje się fragment
Cytat:Wydaje się również, że Stany Zjednoczone w tajemnicy popierają szybkie referendum w sprawie niepodległości Grenlandii. Ane Lone Bagger wyjaśnia, że „koszty finansowania wydarzenia (referendum, red.) i działań z nim związanych przekroczyły planowany poziom”. Dlatego w piśmie do senatora Cottona zwraca się o zwiększenie o 30 proc. uzgodnionej wcześniej składki USA. „Proszę o pomoc w rozwiązaniu tej sprawy na najwyższym szczeblu” – czytamy.
Krótko mówiąc, treść listu zakłada, że istnieje spisek pomiędzy USA i częścią władz Grenlandii, którego celem jest przeprowadzenie referendum w sprawie włączenia Grenlandii do USA. Z tego powodu wspomniany list nie mógł być nigdy źródłem jakiejkolwiek inspiracji dla Cottona lub Trumpa. Zakładając, że Cotton otrzymałby taki list, to nie mógłby zrozumieć, o co chodzi jego autorce, z którą przecież żadnych tajemnych działań w sprawie referendum nie planował. Myślę, że list nie został zresztą w ogóle do Cottona wysłany. Został zamieszczony w internecie (na reddicie). Celem (zapewne Rosjan) było wytworzenie w opinii publicznej wrażenia, że USA prowadzą wobec swojego sojusznika nieczystą grę i próbują za pomocą spisku z lokalnymi politykami odebrać Danii jurysdykcję nad Grenlandią.
Cytat:Zdaniem wielu ekspertów i polityków cel sfałszowanego listu jest jasny: należy rozdzielić Grenlandię i Danię oraz wzbudzić głęboką nieufność między Danią a USA.
Wpłynąć na prezydenta USA jest bardzo trudno. Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że wszystko, co do osoby na takim stanowisku trafia (tj. korespondencja, dokumenty itd.), jest bardzo starannie filtrowane przez amerykański kontrwywiad. O ile mi wiadomo, prezydent USA codziennie odbywa również spotkanie z pracownikami wywiadu, którzy informują go i omawiają z nim najważniejsze wydarzenia. Osoba na takim stanowisku nie opiera się na fake newsach z twittera lub facebooka. Do prezydenta USA (i każdej innej głowy państwa) trafia poczta dyplomatyczna, która jest wysyłana specjalnymi kanałami.
Rosyjski wywiad pewnie próbuje wpłynąć na działania prezydenta USA, ale nie w ten sposób, że wysyła mu lub politykom z jego otoczenia fałszywe listy od minister spraw zagranicznych Grenlandii, w których owa minister informuje, że spisek rozwija się w dobrym kierunku i potrzebne są środki na dalsze działania.
Liczba postów: 1,197
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2019
Reputacja:
174
OK, tylko Trump jeszcze nie jest prezydentem, wiec nie trafia. Zreszta Trump znany jest z tego ze wieksza uwage przywiazuje do wiadomosci FOX niz codziennych biuletynow wywiadu.
To co plecie teraz i przez nastepne 5 dni nie jest wazne, wazne jest co zacznie robic od pierwszego dnia prezydentury.
Liczba postów: 1,959
Liczba wątków: 12
Dołączył: 10.2006
Płeć: nie wybrano
DziadBorowy napisał
Cytat:Jakoś przesłanki, że Rosjanie koło Trumpa mogli jednak mieszać przemawiają do mnie znacznie mocniej niż zapewnienia Hansa, że tak nie było.
Wierzę! To kwestia bycia ofiarą dezinformacji o ruskiej dezinformacji.
Jakoś dziwnym trafem przemknęła bez specjalnego zainteresowania "czołowych" mediów pewna sprawa z 30 października 2024 roku. O tym jak za pomocą matactw wykończono prezydenturę Trumpa w 2020 roku. Pewnikiem chciano się wybielić przed nieuchronnym powrotem Trumpa. Zachęcam do dokładnego przeczytania całości.
Cytat:30 października 2024 r. komisja sądownictwa opublikowała kolejny śródokresowy raport (Election Interference: how the FBI „prebunked” a true story about the Biden Family’s corruption in advance of the 2020 presidential election). Raport opisuje, w jaki sposób Federalne Biuro Śledcze wraz z innymi podmiotami ingerowało w proces wyborczy i przeprowadziło akcję dezinformującą społeczeństwo. (...)
W środę 14 października 2020 roku o godz. 5:00 czasu wschodniego, mniej niż trzy tygodnie przed wyborami prezydenckimi, „New York Post” opublikował artykuł, który mógł zasadniczo wpłynąć na wynik głosowania. Gazeta opisała w oparciu o pozyskane prawdziwe informacje korupcyjny schemat wieloletniego handlu wpływami rodziny Bidenów. (...)
Wkrótce po opublikowaniu artykułu w „New York Post” wydarzyło się coś dziwnego. Niemal natychmiast główne platformy mediów społecznościowych, w tym Twitter i Facebook ocenzurowały prawdziwą historię o wpływach rodziny Bidena. W rezultacie – jak konstatuje komisja – „miliony Amerykanów oddało swój głos w wyborach prezydenckich będąc nieświadomymi poważnych, wiarygodnych oskarżeń o niewłaściwe postępowanie, wysuniętych przeciwko jednemu z dwóch kandydatów. Cenzura ta służyła sprzyjaniu jednemu kandydatowi kosztem drugiego i niesłusznie wpłynęła na wybory w 2020 r. Dziś te firmy i ich dyrektorzy z opóźnieniem przyznają, że cenzura była błędem”
Do operacji dezinformacyjnej FBI przygotowało koncerny Big Tech prawie rok przed opublikowaniem artykułu, ostrzegając przed rosyjską operacją hack-and-leak i wskazując, że atak będzie dotyczyć Huntera Bidena. Odbywało się to podczas ponad 30 spotkań z najwyższym kierownictwem mediów społecznościowych.
„Począwszy od początku 2020 roku, FBI rozpoczęło skoordynowaną kampanię mającą na celu prewencyjne obalenie – prebunking – oskarżeń o handel wpływami rodziny Bidenów. Federalne agencje wielokrotnie ostrzegały platformy mediów społecznościowych o przedwyborczej rosyjskiej operacji hack-and-leak dotyczącej Huntera Bidena i ukraińskiej firmy Burisma. Podczas wielu z tych spotkań między federalnymi agencjami a Big Tech, FBI poruszało temat potencjalnych operacji hack-and-leak przy okazji rozmów o integralności wyborów i potencjalnych operacjach zagranicznego wpływu. W odpowiedzi niektóre platformy przyjęły nowe zasady moderowania treści, specjalnie zaprojektowane w celu radzenia sobie z materiałami zhakowanymi”
Całość.
To nie tak, że Zuckenberg i Big Tech przeszli na stronę Trumpa, po prostu przyznali, że administracja Bidena wywierała na nich nacisk do cenzurowania treści. Wyjaśnia to też sprzyjanie po cichu Big Techu Trumpowi, nikt nie czuje się dobrze przymuszany do takich paskudnych rzeczy. Biorąc pod uwagę jeszcze niejasność "martwych dusz" można zrozumieć tak po ludzku Trumpa oskarżającego demokratów o matactwa wyborcze. Marsz na Capitol, był protestem wobec tych działań znanych bez wątpienia Trumpowi i jego sztabowi. Ten gniew, którego powody przed nami ukrywano był uzasadniony. Jak przedstawiano wówczas Trumpa i jego zwolenników? Właściwie, jak mieszano z błotem ludzi oszukanych? To była właśnie manipulacja. Świat dopiero po czterech lata dowiedział się o tym i udaje, że nic się nie stało.
Cytat:Komisja przypomina, że „korzenie schematu prebunkingu FBI z 2020 r. sięgają wyborów prezydenckich w 2016 r., po których pojawiły się sensacyjne doniesienia o tym, iż zagraniczna dezinformacja wpłynęła na uczciwość wyborów. Powstał – podsycany lewicowym negacjonizmem wyborczym – przemysł pseudonaukowców, ośrodków analitycznych i ośrodków uniwersyteckich, by zwalczać rzekomy wzrost misinformacji i dezinformacji, które miały przyczynić się do zwycięstwa prezydenta Trumpa. FBI utworzyło Foreign Influence Task Force, aby koordynować działania z firmami mediów społecznościowych i zapobiegać dotarciu rzekomej zagranicznej dezinformacji do amerykańskich wyborców. Cenzurowała ona wypowiedzi, przede wszystkim konserwatywne, by powstrzymać dezinformację i promować demokrację. Ujawnienie przez FBI oskarżeń o handel wpływami rodziny Bidenów w ostatnich tygodniach wyborów prezydenckich w 2020 r. było jedynie „kontynuacją wcześniej podjętych wysiłków zmierzających do uniemożliwienia zwycięstwa prezydentowi Trumpowi. To FBI sfabrykowało dowody na poparcie bezprawnego nadzoru nad współpracownikiem kampanii Trumpa. To to samo FBI, w którym wysocy rangą urzędnicy chwalili się planem ubezpieczeniowym mającym na celu uniemożliwienie Donaldowi Trumpowi zostanie prezydentem i obiecywali sobie nawzajem, że go powstrzymają. To to samo FBI, które usunęło konserwatywnych agentów ze swoich szeregów i pytało pracowników, czy ich koledzy są zwolennikami kandydata Demokratów na prezydenta w 2020 r. Nie sposób wiedzieć, co by się stało, gdyby FBI nie zignorowało oskarżeń o handel wpływami rodziny Bidena. Nie ulega jednak wątpliwości, że działania FBI wpłynęły na wybory prezydenckie w 2020 r. I nie mogą się już powtórzyć”.
Tak! To było w świątyni demokracji. Ile oskarżeń wobec Trumpa, a to służby USA wzięły się za manipulowanie wyborami. Jak widać trumpowskie i nie tylko deep state nie jest wymysłem spiskowej teorii dziejów, lecz faktem.
Cytat:Raport śródokresowy komisji wskazał m.in., że „rząd federalny napędzał ekosystem cenzury, wpływając nie tylko na prawa jednostek na mocy pierwszej poprawki, ale także na zdolność niektórych małych firm do konkurowania w internecie. Rząd federalny finansował, rozwijał i promował podmioty, których celem jest demonetyzacja serwisów informacyjnych ze względu na ich zgodną z prawem wolność wypowiedzi, wpływając na działalność, reputację, zasięg i przychody krajowych firm”. Wskazano na nadużycia Global Engagement Center (GEC), mieszczącej się w Departamencie Stanu USA, National Endowment for Democracy (NED), która współpracowała z siecią organizacji fact-checkingowych itd. Dochodzenie w tej sprawie ma potrwać do 2026 roku, a powodem odległego terminu jego zakończenia jest konieczność oczekiwania na część dokumentów.
O! Teraz zaczyna się u nas mówić o "konieczności" cenzury internetu, aby dla dobra zdrowia psychicznego obywateli odciąć ich od informacji. Chce się to zrobić podobnymi sztuczkami co w USA. Uczone pseudoautorytety naukowe widzą tego konieczność i zmiękczają społeczeństwo. W sumie warto do tematu dezinformacji powrócić już nie na zasadzie wskazywanie konkretnych przekrętów, lecz higieny jej nie ulegania.
|