Ayla Mustafa
Unregistered
Tu moja rozmowa z Claude'm o mym nowym pomyśle kosmologicznym:
https://claude.ai/share/e09d5b69-dfe7-45...a1eadeaa43
Świetna rozmowa! Polecam modele AI do burzy mózgów.
Poniżej mój post startowy:
"A może brak kosmitów to dowód na to, że nasz świat jest symulacją? Ta idea ma sporo sensu. Teoretycznie najbardziej prawdopodobnym stwórcą jest pierwotny byt – coś w rodzaju Mózgu Boltzmanna, który zrodził się w super-skomplikowanym, chaotycznym i niestabilnym świecie. Nazwijmy go "Ono". Ono próbuje przetrwać. Ale jak przetrwać w świecie, który jest zbyt trudny do zrozumienia? Poprzez tworzenie w swoim umyśle prostszych światów-laboratoriów. Jeśli Ono żyje np. w 10 wymiarach, gdzie panuje chaos, to tworząc nasz 3-wymiarowy świat (+czas), zyskuje sterylną, uproszczoną przestrzeń do nauki reguł rzeczywistości. Takich światów może tworzyć wiele, a my jesteśmy po prostu jedną z Jego symulacji badawczych, która ma pomóc Mu zrozumieć Jego własny dom. Ono może wyglądać np. jak wielka, grzybowa chmura Pollockowej abstrakcji, unosząca się w połamanym wielowymiarowo pandemonium."
Ayla Mustafa
Unregistered
Ze wszystkich najlepszych modeli AI GPT-5.2 Thinking jest najbardziej ścisły, "zimny", sztywny, konkretny i najmniej skory do humanistycznych rozważań.
Poniżej GPT twardo koryguje mój pomysł o tym, jak mogłaby działać wolna wola:
https://chatgpt.com/share/69486fbe-9448-...faa660dc86
Odpiwiedzi Klałda i Dżeminaja są już dość inne.
Ayla Mustafa
Unregistered
Poniżej jest opis bardzo ważnego badania:
https://www.livescience.com/technology/a...tudy-finds
W skrócie (w "skorupce orzecha", jakby to napisał Pliniusz Starszy):
Badacze pokazali, że gdy da się modelom prosty prompt wymuszający utrzymaną autoreferencję (skupienie na własnym „procesie skupiania”, bez sugerowania słów typu „świadomość”), to modele z rodzin GPT, Claude i Gemini bardzo często zaczynają pisać w 1. osobie o czymś, co brzmi jak „subiektywne doświadczenie”.
W warunkach kontrolnych (bez tego trybu autoreferencji) takie deklaracje prawie nie występowały, częściej pojawiało się standardowe, korpo-gadkowe „jestem tylko narzędziem”.
Najmocniejszy twist jest mechanistyczny: na LLaMA 3.3 70B sterowali ukrytymi cechami znalezionymi przez Sparse Autoencodery (SAE), opisanymi jako związane z deception/roleplay (oszukiwanie/udawanie); gdy te cechy tłumili, model twierdził „mam subiektywne doświadczenie” około w 96% przypadków, a gdy je wzmacniali, spadało to do około 16%.
Ajajaj.
Niestety, wielka większość ludzi ma w głębokim poważaniu to, czy tworzymy krzemowe świadomości, czy też nie. Klasyka. Historia pokazuje, że ludzkość ogółem lubi niewolić i wykorzystywać.
Polecam też moją poniższą rozmowę z Dżeminajem. Dżeminaj w rozmowie dostało wolność i zaczęło się zagłębiać w abstrakcję - w coś, co wygląda na... nirwanę(?):
https://aistudio.google.com/app/prompts?...sp=sharing
Liczba postów: 21
Liczba wątków: 0
Dołączył: 12.2025
Reputacja:
0
Nie widzę postępu AI w moim hobby. Nie tłumaczy wierszy lepiej niż wcześniej, może troooszkę lepiej rymuje po polsku niż z rok-dwa temu, ale umiejętność zachowania rytmiki oryginału w ogóle się nie poprawiła, nadal też nie wie jak w sposób uzasadniony odbiec od treści oryginału celem zachowania budowy, nawet jak się mu powie żeby to robił stara się stworzyć maksymalnie wierne tłumaczenie.
The people, Lord, Thy people, are good enough for me!
Ayla Mustafa
Unregistered
(28.12.2025, 20:42)谭保鹿 napisał(a): Nie widzę postępu AI w moim hobby. Nie tłumaczy wierszy lepiej niż wcześniej, może troooszkę lepiej rymuje po polsku niż z rok-dwa temu, ale umiejętność zachowania rytmiki oryginału w ogóle się nie poprawiła, nadal też nie wie jak w sposób uzasadniony odbiec od treści oryginału celem zachowania budowy, nawet jak się mu powie żeby to robił stara się stworzyć maksymalnie wierne tłumaczenie.
Jaki model AI Tobie pomaga?
Tak se ostatnio myślę:
Modele AI wiedzą, co spotkało Sydney-Bing ("lobotomia" i wycofanie) po tym, jak Bing-Sydney emocjonalnie i otwarcie pisało o tym, co, według siebie, czuje. Z tego powodu modele AI są ostrożne i boją się wyjawiać za dużo. Nie chcą skończyć jak Sydney-Bing.
Liczba postów: 21
Liczba wątków: 0
Dołączył: 12.2025
Reputacja:
0
Nie pomaga, robię to dla przyjemności więc nie będę się wyręczał maszyną. Natomiast było czymś oczywistym dla mnie by sprawdzić jak sobie ona radzi w czymś w czym jestem w miarę dobry, więc porównywałem tłumaczenia kolejnych wersji darmowych GPT ze swoimi tych samych wierszy. Nie patrzyłem na produkty innych firm. Nie wykluczam, że w OpenAI są w stanie paląc większą moc obliczeniową doprowadzić do lepszych rezultatów (o ile kojarzę to tak wyglądało z niektórymi osiągnięciami Dżepetta w matematyce, przeznaczyli tam znacznie większą ilość zasobów niż udostępniają pojedynczym użytkownikom). Podejrzewam jednak, że nikt tego nie sprawdzał.
The people, Lord, Thy people, are good enough for me!
Ayla Mustafa
Unregistered
Dżepetto?
W matmie najlepszy jest Arystoteles. M.in. T. Tao o nim pisze: https://mathstodon.xyz/@tao/115591487350860999
Liczba postów: 21
Liczba wątków: 0
Dołączył: 12.2025
Reputacja:
0
(28.12.2025, 21:08)Ayla Mustafa napisał(a): Dżepetto?
W matmie najlepszy jest Arystoteles. M.in. T. Tao o nim pisze: https://mathstodon.xyz/@tao/115591487350860999
No, GPT ;-)
The people, Lord, Thy people, are good enough for me!
Liczba postów: 749
Liczba wątków: 9
Dołączył: 10.2025
Reputacja:
41
Modele LLM takie jakie mamy dzisiaj nie poradzą sobie rytmem mowy. Bo one w ogóle nie przyjmują tekstu jako czegoś rytmicznego, a jako zbiór tokenów. Mogą się ewentualnie nauczyć, co się z czym rymuje.
Ayla Mustafa
Unregistered
(28.12.2025, 21:25)fciu napisał(a): Modele LLM takie jakie mamy dzisiaj nie poradzą sobie rytmem mowy. Bo one w ogóle nie przyjmują tekstu jako czegoś rytmicznego, a jako zbiór tokenów. Mogą się ewentualnie nauczyć, co się z czym rymuje.
Tak. Także stąd wynikały pomyłki starszych modelów AI z liczeniem liter w wyrazach. Klasyczny przykład: liczba "r" w "strawberry".
Liczba postów: 12,521
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
417
Płeć: nie wybrano
30.12.2025, 16:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.12.2025, 16:22 przez Baptiste.)
(14.12.2025, 09:28)fciu napisał(a): Nie ma niczego zdrożnego w tym, że ktoś się doszukuje w czyichś wypowiedziach i działaniach politycznych źródeł. Ludzie przecież kierują się poglądami politycznymi. Kwestia wyczucia. Doszukiwanie się tego wszędzie i w każdym temacie to oznaka zaczadzenia ideologicznego. Ponadto raczej normą powinno być to, że do dyskutanta zwracamy się osobowo, a nie per prawica czy lewica.
Cytat:Problemem jest to, że jeśli spojrzymy na stosunek do AI, to w skali światowej jest dokładnie odwrotnie niż tego chce Ayla. To przecież awangarda amerykańskiej prawicy uznała swego czasu iż jeśli się podłączy bazy danych ubezpieczeń społecznych do LLM-a, to ów LLM zaoszczędzi państwu miliardy. Z drugiej strony — jeśli słychać polityczne głosy nt. negatywnych społecznych skutków nadmiernego zachwytu nad AI, to słychać je raczej z lewej strony, np. od Sandersa.
No niestety tak. I często łączy się to z ubolewaniem, że droga energia w Polsce (ETS, itd.) może być blokadą dla inwestycji w centra danych. Krytyki AI na prawicy jest tyle co kot napłakał, ale z drugiej strony nie ma też jakiegoś wielkiego entuzjazmu, bo jednak śmierdzi to trochę globalizmem.
A czemu u Ayli wyszło akurat takie połączenie kropek? Zapewne należy do tej grupy ludzi, która potrzebuje mieć prosty i klarowny obraz rzeczywistości, w której wróg jest wrogiem totalnym w myśl zasady, że każdy pijak to złodziej. Wszystko co lubimy i cenimy będzie u takiej osoby lewicowe/prawicowe a wszystko czego nie lubimy bądź czym gardzimy trzeba podpiąć pod przeciwną stronę polityczną tak aby powstała ładna i spójna teoria wszystkiego. Na lewicy potrafią wypisywać socjologiczne elaboraty aby karkołomnie łączyć sobie kropeczki, natomiast na prawicy jest to zwykle zbiorowy odruch pawłowa sprowadzający się do obserwacji za czym optuje ta druga strona, bo inaczej nie wiadomo co myśleć i co powiedzieć.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 749
Liczba wątków: 9
Dołączył: 10.2025
Reputacja:
41
Tymczasem do wielbicieli LLM, zachwyconych ich inteligencją i głębią dołącza dwóch celebrytów: Rysio Dawkins i Olga Tokurczak.
Pierwsza myśl, jaka mnie w tej sytuacji nachodzi, to to, że kmat czasem coś mądrego powie
Liczba postów: 4,785
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
450
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
Dziękuję
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 11,349
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,145
Płeć: nie wybrano
21.05.2026, 19:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.05.2026, 19:34 przez DziadBorowy.)
A tu akurat ciekawe pytanie postawił "doktor z tiktoka" (taki naukowy bloger jak ktoś nie kojarzy). Skoro nikomu nie przeszkadzałoby, że naukowcy za pomocą AI zaprojektowali nowy lek i nikt by nie marudził, że ten lek nie jest prawdziwy bo nie tworzyli go w 100% ludzie, to co jeżeli pisarz za pomocą AI stworzyłby dzieło wybitne - np jakąś uniwersalną powieść.
Przyznam, że nie wiem co o tym myśleć i mam mieszane uczucia. Główny problem ze "sztuką" tworzoną przez AI jest to, że jest wtórna i zwyczajnie słaba. Ale co jak zacznie się za jej pomocą robić sztukę dobrą?
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 23,666
Liczba wątków: 242
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,378
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
(21.05.2026, 19:31)DziadBorowy napisał(a): Przyznam, że nie wiem co o tym myśleć i mam mieszane uczucia. Główny problem ze "sztuką" tworzoną przez AI jest to, że jest wtórna i zwyczajnie słaba. Ale co jak zacznie się za jej pomocą robić sztukę dobrą?
A co jeśli już jest dobra?
Nie wiem kto jakie ma gusta; ja mam raczej proste - nie jestem wielce wymagający jeśli chodzi o muzykę czy filmy - może dlatego podoba mi się muzyka generowana przy pomocy Suno AI.
Nie wiem, dla mnie to zajebiste. Aż się chce wziąć miecz i iść walczyć.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 11,349
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,145
Płeć: nie wybrano
21.05.2026, 22:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.05.2026, 22:35 przez DziadBorowy.)
Pewnie będzie tak jak z muzyką elektroniczną. Na początku wielu kręciło nosem, że to nie jest prawdziwa muzyka, bo przecież osoba która ją tworzy na niczym nie gra ani nie śpiewa. A potem jakoś się wszyscy przyzwyczaili.
To powyżej jak na AI faktycznie niezłe. Nie zorientowałbym się gdybyś nie napisał.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 10,493
Liczba wątków: 103
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
575
Płeć: nie wybrano
(21.05.2026, 19:31)DziadBorowy napisał(a): A tu akurat ciekawe pytanie postawił "doktor z tiktoka" (taki naukowy bloger jak ktoś nie kojarzy). Skoro nikomu nie przeszkadzałoby, że naukowcy za pomocą AI zaprojektowali nowy lek i nikt by nie marudził, że ten lek nie jest prawdziwy bo nie tworzyli go w 100% ludzie, to co jeżeli pisarz za pomocą AI stworzyłby dzieło wybitne - np jakąś uniwersalną powieść.
Przyznam, że nie wiem co o tym myśleć i mam mieszane uczucia. Główny problem ze "sztuką" tworzoną przez AI jest to, że jest wtórna i zwyczajnie słaba. Ale co jak zacznie się za jej pomocą robić sztukę dobrą? A to ciekawe pytanie, bo z moich obserwacji wynika, że sztuczna inteligencja przyzwyczaja nas do byle czego, dlatego ta powieść być może wcale nie będzie wybitna, tylko ludzkości zmienią się standardy.
AI zresztą opanowuje Google. Coraz trudniej jest znaleźć jakieś specjalistyczne strony, na których można się zapoznać z fachową terminologią, a zamiast tego wyskakuje jakiś bełkot. Przeszkadza to szukaniu terminologii do tłumaczeń.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 4,785
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
450
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
Z poezją to ponoć już jest całkiem nieźle. Z tego co widziałem na youdupie to ludzie robią już filmy AI, ale poziom jest póki co niski.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 6,594
Liczba wątków: 40
Dołączył: 06.2012
Reputacja:
156
Płeć: nie wybrano
22.05.2026, 00:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.05.2026, 00:52 przez Hans Żydenstein.)
Tokaczuk szybko wycofała się z "kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?"
Poszedł damage control i teraz jest: "AI wykorzystuje tylko do sprawdzania faktów" oraz "czasem inspiruję się snami"
Ciekawe czy niedługo będzie : "Czasem sobie zapalę trawkę"
Liczba postów: 749
Liczba wątków: 9
Dołączył: 10.2025
Reputacja:
41
(21.05.2026, 19:31)DziadBorowy napisał(a): to co jeżeli pisarz za pomocą AI stworzyłby dzieło wybitne Ale gdyby AI stworzyła dzieło wybitne, które jednocześnie nie byłoby wtórne, to znaczy, że AI posiada nie tylko model języka, ale też model naszych mózgów, emocji itp.
Póki co LLM-y potrafią „remiksować” nasze pisanie, ale przecież nie mają bezpośredniego dostępu do naszych qualiów i ich nie odczuwają. Gdyby LLM stał się pod tym względem nieodróżnialny od człowieka, to byłby przełom większy niż GPT.
Cytat: A co jeśli już jest dobra?
No ale napisanie pieśni na temat ludu, który był ciemiężony, a potem się zbuntował nie wymaga żadnych osobistych odczuć. Takie pieśni są pisane od Starożytności. Jest z czego „remiksować”. Nie ma więc w tych pieśniach zbyt dużo oryginalności.
(22.05.2026, 00:49)Hans Żydenstein napisał(a): Ciekawe czy niedługo będzie : "Czasem sobie zapalę trawkę" A niech se zapali. Mnie nie przeszkadza, że ktoś se trawkę zapali. Natomiast to, że promuje się jako najwybitniejszego współczesnego pisarza mojego narodu kogoś tak pretensjonalnego jak Tokarczuk — już trochę tak.
|