Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Porozmawiajmy o tym starym filmie
#1
https://www.youtube.com/watch?v=FE2RL3fu...S4Lq9KjN3Q

Ja jestem okularniczką, ale tak bym łatwo nie oddała swoich soczewek- czyli tych okularkówUśmiech
Odpowiedz
#2
Po pierwsze, zły dział (już przeniesiony).
Po drugie, kolejny temat z serii "co autor miał na myśli?" - nie wiadomo o czym konkretnie mamy dyskutować w tym temacie.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#3
exodim napisał(a):Po pierwsze, zły dział (już przeniesiony).
Po drugie, kolejny temat z serii "co autor miał na myśli?" - nie wiadomo o czym konkretnie mamy dyskutować w tym temacie.


Że przeniesiony super lub nie super.

Co Ty myślisz o tym filmie - którym "bohaterem" jesteś?Pomysł
Odpowiedz
#4
Ja jestem tym, który na koniec przybywa na wyspę i temperuje szczeniaków.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
Sofeicz napisał(a):Ja jestem tym, który na koniec przybywa na wyspę i temperuje szczeniaków.

On ich zawstydza. Wczuj się w bohaterów wyspy o to mi chodzi!!

Ja nie mam astmy - mam okulary - ale chyba bym je schowałaUśmiechOczko
Odpowiedz
#6
teresa124 napisał(a):Co Ty myślisz o tym filmie - którym "bohaterem" jesteś?Pomysł

Nie wiem jakbym się zachował w takiej sytuacji mając 12 czy 13 lat, ale oczywiście najbardziej utożsamiam się z postawą Ralpha. Choć również uwierzył w "bestię" (nie uwierzył bodajże tylko Simon, który jako jedyny dostrzegł muchy latające wokół "bestii" i skojarzył to później widząc głowę zabitej świni), nie starał się wykorzystywać tego motywu do walki z innymi. Uważał, że lepiej zmierzyć się, po odpowiednim przygotowaniu, z tym potworem aniżeli składać mu ofiary itp. Ralph jako jedyny z przywódców myślał w sposób rozważny, stawiając grupie za priorytet wydostanie się z wyspy. Był lojalny wobec poznanego na początku przyjaciela i starał się służyć całej grupie, nie tworzył hierarchii, ale wymagał stosowania się do wyznaczonych wcześniej reguł, logicznie rozdysponował zadania poszczególnym członkom itd. Te wszystkie czynniki wskazują, że jedynie Ralph (jeśli mowa o "przywódcach") zachował gdzieś w umyślę resztki cywilizowanego umysłu, tak istotne w takich sytuacjach, bo bez nich do głosu dochodzi relatywizm moralny, co dało się zaobserwować na podstawie oceny czynów moralnych przez grupę myśliwych, którzy w zasadzie nic złego nie widzieli w zabiciu Simona, a nawet próbowali się usprawiedliwiać na różne, mniej lub bardziej absurdalne sposoby. Jeśli chodzi o Piggiego, to wyrzuty sumienia z tego co pamiętam miał tylko George (i oczywiście Sam&Eric - ale oni przymuszeni zostali do przystąpienia do plemienia Jacka).
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#7
exodim napisał(a):Nie wiem jakbym się zachował w takiej sytuacji mając 12 czy 13 lat, ale oczywiście najbardziej utożsamiam się z postawą Ralpha. moralny, co dało się zaobserwować na podstawie oceny czynów moralnych przez grupę myśliwych, którzy w zasadzie nic złego nie widzieli w zabiciu Simona, a nawet próbowali się usprawiedliwiać na różne, mniej lub bardziej absurdalne sposoby. Jeśli chodzi o Piggiego, to wyrzuty sumienia z tego co pamiętam miał tylko George (i oczywiście Sam&Eric - ale oni przymuszeni zostali do przystąpienia do plemienia Jacka).

Dziękuję za kontynuowanie tematu- mam nadzieję, że ktoś się jeszcze odezwie.
Nie wiem dlaczego ale ten film i książka jakoś skojarzyły mi się z niektórymi motywami na tym forum. Może uda mi się to jeszcze rozwinąć, chociaż ostatnio mi się nieco organizacja dnia zmieniła- dostałam mała prace zleconą z czego się niezwykle cieszę.
Przeraziłam się gdy zobaczyłam, że pisze prawie 8 postów dziennieOczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości