Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kościół Latającego Potwora Spaghetti
#61
Ale w sumie najwyższe morale członków miał kościół w okresie katakumbowym.
Po co pchać się na salony? Świetna recepta na upadek.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#62
Christopher Schaeffer, w trakcie ślubowania na radnego w Pomfret (New York), w pełnym religijnym rynsztunku z durszlakiem na głowie:

[Obrazek: nHlpcga.jpg]

http://www.patheos.com/blogs/friendlyath...-ceremony/

Chciałbym zobaczyć coś takiego w polskim sejmie. Oczko
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#63
Ja też - dawno mnie tak nic nie rozwaliło!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#64
Petycja podpisanaUśmiech
Odpowiedz
#65
Fazyka napisał(a):Petycja podpisanaUśmiech
Ale Was nie zarejestrowali ponoć a dzieci słońca tak.

Gdzie znaleźć ten kościół chce przystąpić do niegoUśmiech
Odpowiedz
#66
W ocenie WSA niedopuszczalne było wydanie decyzji o odmowie wpisu do rejestru wyznań. :p
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1...igia_.html
Odpowiedz
#67
Nie popieram zadnej sekty ani religijnej ani tej z pogranicza kiczu
Odpowiedz
#68
drazetka napisał(a):Nie popieram zadnej sekty ani religijnej ani tej z pogranicza kiczu

A krk jest z pogranicza kiczu chwilami czy nie?Szczęśliwy

Poza wzlotami elity intelektualnej tego kościoła?
Odpowiedz
#69
Kościół okopał się na pogaństwie i rzymsko-greckim dorobku intelekutalnym, ale nie o tym chciałem.

Strzeżcie się Bracia Pastafarianie! Pojawił się fałszywy prorok.




O mało co, a zwątpliłbym w Przenajświętszą Pastę...
Ramen!
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#70
Pomiędzy kiczem a ... oryginalnymi poglądami jest cienka granica.
I o to tu chodzi.

Wszystko jest bardzo subiektywne,a skoro mamy wyznawców, określone zasady (bardzo luźne, ale są), to odmowa rejestracji tylko dlatego, ze subiektywnie kościół wydaje się być niedorzecznym jest niezgodne z prawem. W końcu nie ma np. obostrzeń co do czasu funkcjonowania wspólnoty. A może Pastafarianie w sercu kochają swojego Potwora Spagetti jak zupełnie szczerze. Mamy wolność wyznania, mamy Konstytucję, która to gwarantuje.

Do czego zmierzam. Jeśli będziemy dyskwalifikować Pastafarian, argumentując to tym, że ''ich religia jest niedorzeczna'' to za chwilę staniemy w miejscu w którym wykluczane będą kolejne wspólnoty i może dojdziemy do punktu w którym KK czy może Muzułmanie będą mieli monopol - na wiarę. Jedyną sensową. Ich zdaniem.
Dlatego jeszcze raz przestrzegam.

Legalizują Pastafarian. Ci podpisują umowę z RM i uchwala się a następnie podpisuje ustawę. Dobrowolnie się zrzeszają, oddają kultowi w knajpach. I nikomu nic do tego. A co im gra w sercach... niech w sercach zostanie.

Dla każdego bardziej rozgarniętego cel tej religii to i tak tajemnica poliszynela.
Odpowiedz
#71
Poszukiwaczka.

Po pierwsze - jak zapewne wiesz, w naszym porządku prawnym nie można zarejestrować jako związku wyznaniowego organizacji mającej na celu tylko i wyłącznie wyszydzanie związków wyznaniowych.

Po drugie - o ile wiem, że demokracja to jest chodzący cyrk, o tyle nie wiem dlaczego mamy pozwolić, by ten cyrk rozpanoszył się również w porządku prawnym.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#72
Cytat:Po pierwsze - jak zapewne wiesz, w naszym porządku prawnym nie można zarejestrować jako związku wyznaniowego organizacji mającej na celu tylko i wyłącznie wyszydzanie związków wyznaniowych.
Gdzie jest to napisane w statucie, regulaminie czy... czymkolwiek? Quod non est in actis non est i mundo.

Cytat:Po drugie - o ile wiem, że demokracja to jest chodzący cyrk, o tyle nie wiem dlaczego mamy pozwolić, by ten cyrk rozpanoszył się również w porządku prawnym.
a co cyrkiem jeszcze jest a co już nim nie jest?
Odpowiedz
#73
Poszukiwaczka napisał(a):Gdzie jest to napisane w statucie, regulaminie czy... czymkolwiek? Quod non est in actis non est i mundo.
Polecam się zapoznać z prawem wyznaniowym w Polsce - w szczególności z ustawą o gwarancjach sumienia i wyznania (głównie art. 2), a także z interpretacją doktrynalną poszczególnych wyrażeń tam użytych (przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, co podlega rejestracji).

Ponadto warto się zastanowić nad związkiem jakiegoś "statutu" czy też "regulaminu" ze źródłami prawa powszechnie obowiązującego i jak to się ma do całej sprawy.

A z racji tego, że zawodowo jestem uczulony na "inteligentne" sentencje łacińskie, w odpowiedzi mam klasyczne: Te audire no possum. Musa sapientum fixa est in aure.
Poszukiwaczka napisał(a):a co cyrkiem jeszcze jest a co już nim nie jest?
A co jest znieważeniem, a co już nim nie jest? A co jest koniem, a co już nim nie jest? A co jest zastraszaniem, a co już nim nie jest? A co jest łyżką, a co już nią nie jest?

Nie wiem, jak Ty, ale ja nie mogę znaleźć wystarczająco konkretnych odpowiedzi na te pytania. Ergo: łyżka nie istnieje.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#74
Roan Shiran napisał(a):Poszukiwaczka.

Po pierwsze - jak zapewne wiesz, w naszym porządku prawnym nie można zarejestrować jako związku wyznaniowego organizacji mającej na celu tylko i wyłącznie wyszydzanie związków wyznaniowych.

Po drugie - o ile wiem, że demokracja to jest chodzący cyrk, o tyle nie wiem dlaczego mamy pozwolić, by ten cyrk rozpanoszył się również w porządku prawnym.

Podaj przykłady wyszydzania ???
Odpowiedz
#75
Cytat:Polecam się zapoznać z prawem wyznaniowym w Polsce - w szczególności z ustawą o gwarancjach sumienia i wyznania (głównie art. 2), a także z interpretacją doktrynalną poszczególnych wyrażeń tam użytych (przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, co podlega rejestracji).

a od kiedy to ustawa o gwarancjach sumienia i wyznania (ba! jakakolwiek ustawa!) jest prawem wewnętrznie obowiązującym?

Podkreślam to po raz któryś- oni twierdzą, że wierzą i, że jest to jak najbardziej szczere. Powiem więcej, stosują się do założeń swojej religii bardziej niż przeciętny katolik w tym kraju. Skoro ma nie być Kościoła wyznawców PS, to najpierw należy zlikwidować takie instytucje jak KK, które i tak statystyczny wyznawca ma w głębokim poważaniu.

Cytat:Ponadto warto się zastanowić nad związkiem jakiegoś "statutu" czy też "regulaminu" ze źródłami prawa powszechnie obowiązującego i jak to się ma do całej sprawy.
Ja nie chcę należeć ani do kościoła Pastrafarian ani do muzułmańskiego, ani do judaistów, więc mnie ich statuty nie obowiązują. Bo podkreślam - nie jestem podmiotem, który objąć może prawo wewnętrzne tych jednostek, organizacji. Inni są, należą i ich to prawo dotyczy... w czym problem?

Cytat:Te audire no possum. Musa sapientum fixa est in aure.
Powinnam napisać - i vice versa? Nie napiszę.

Cytat:Nie wiem, jak Ty, ale ja nie mogę znaleźć wystarczająco konkretnych odpowiedzi na te pytania. Ergo: łyżka nie istnieje.
A może ''żadna wiara/wyznanie nie istnieje'', hm?

Podkreślam, sami Pastafarianie twierdzą, ze są religią i wierzą w swojego boga. Nie nam oceniać jego irracjonalność.
Mamy wolność słowa, wyrażania swoich poglądów PUBLICZNIE.
co do obrazy uczuć religijnych innych wyznawców. W kogo oni konkretnie uderzają i komu mówią, że to ''brednie''? Wskaż.
Tak bezkrytyczni, woli od uprzedzeń nie są wyznawcy innych religii. Czasem trzeba powybijać innowierców w imię zbawienia. Gdy ci innowiercy są do nich nastawieni negatywni-> patrz Francja dwa, trzy tygodnie wstecz.
Odpowiedz
#76
Poszukiwaczka napisał(a):a od kiedy to ustawa o gwarancjach sumienia i wyznania (ba! jakakolwiek ustawa!) jest prawem wewnętrznie obowiązującym?

Podkreślam to po raz któryś- oni twierdzą, że wierzą i, że jest to jak najbardziej szczere. Powiem więcej, stosują się do założeń swojej religii bardziej niż przeciętny katolik w tym kraju. Skoro ma nie być Kościoła wyznawców PS, to najpierw należy zlikwidować takie instytucje jak KK, które i tak statystyczny wyznawca ma w głębokim poważaniu.
Mhm. Czyli nie dość, że nie wiesz czym jest prawo wewnętrznie obowiązujące (i jak ma to się do sprawy), to jeszcze nie masz zielonego pojęcia o rejestrze związków wyznaniowych.

Poszukiwaczka napisał(a):Powinnam napisać - i vice versa? Nie napiszę.
Powinnaś? Nie wiem. A masz go?
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#77
Cytat:Mhm. Czyli nie dość, że nie wiesz czym jest prawo wewnętrznie obowiązujące (i jak ma to się do sprawy), to jeszcze nie masz zielonego pojęcia o rejestrze związków wyznaniowych.
Wybacz, nie wydaje mi się żebyś miał tytuł choćby magistra prawa albo przynajmniej administracji. Bo nie wdawałbyś się w tego typu dyskusje, a jeżeli byś się wdał to na pewno nie walczyłbyś argumentami bezzasadnymi.

Art. 87 z Konstytucji Rp z dnia 2 kwietnia 1997 roku.

Lektura zacna, artykuł wiele mówiący. Katalog ZAMKNIĘTY. Pomijam spory doktrynalne nt. chociażby układów zbiorowych pracy (formalnie->wewnętrznie obowiązujące). Bo to nie ten poziom i nie o tym rozmowa.

Wybacz, ale co ma do tego wszystkiego rejestr? Kościoła wyznawców Potwora Spagetti tam nie ma. A powinien być i powinien móc oficjalnie w nim figurować. Bo nie wiem do czego zmierzasz.
Odpowiedz
#78
Poszukiwaczka napisał(a):Wybacz, nie wydaje mi się żebyś miał tytuł choćby magistra prawa albo przynajmniej administracji. Bo nie wdawałbyś się w tego typu dyskusje, a jeżeli byś się wdał to na pewno nie walczyłbyś argumentami bezzasadnymi.

Art. 87 z Konstytucji Rp z dnia 2 kwietnia 1997 roku.

Lektura zacna, artykuł wiele mówiący. Katalog ZAMKNIĘTY. Pomijam spory doktrynalne nt. chociażby układów zbiorowych pracy (formalnie->wewnętrznie obowiązujące). Bo to nie ten poziom i nie o tym rozmowa.

Wybacz, ale co ma do tego wszystkiego rejestr? Kościoła wyznawców Potwora Spagetti tam nie ma. A powinien być i powinien móc oficjalnie w nim figurować. Bo nie wiem do czego zmierzasz.
Och, magister prawa i nie może się dopatrzyć związku pomiędzy ustawą a rejestrem. Dość tego, nie wie nawet czym jest ten rejestr, ani jakie podmioty mogą być w nim zarejestrowane.

Kupiłaś gdzieś tytuł na bazarze, czy to jakaś prywatna szkoła lansu?

Edit: tak teraz myślę, że może się zapędziłem i nie powinienem mówić o rzeczach bardziej skomplikowanych niż Konstytucja - w tym np. o konkretnych ustawach. Może tego nie przerabialiście.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#79
Ja nie rozumiem. Nie mam nic wspólnego z prawem, więc proszę o wytłumaczenie zależności.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#80
Żarłak napisał(a):Ja nie rozumiem. Nie mam nic wspólnego z prawem, więc proszę o wytłumaczenie zależności.
Zależność jest taka, że istnieje coś takiego jak rejestr kościołów i innych związków wyznaniowych i to wokół rejestracji w nim Potwora Spaghetti jest cała afera.

Jak jednak wszystko - i ten rejestr nie wziął się z powietrza, a powstał na mocy ustawy (ustawa o o gwarancjach wolności sumienia i wyznania). Tam też jest określone co i gdzie może być zarejestrowane. Określone jest m.in. to, czym jest kościół lub związek wyznaniowy (czyli podmioty mogące uzyskać wpis do rejestru), a mianowicie - jest taką organizacją religijną, która jest zakładana w celu wyznawania i szerzenia władzy religijnej (między innymi). A contrario - organizacje, które nie mają takiego celu nie mogą być zarejestrowane. Według KPA odmawia się wszczęcia postępowania, gdy wniosek składa podmiot nieuprawniony - i szlus (btw: problemy z pierwszą decyzją ministerialną wynikały jedynie z powołania złych przepisów na odmowę rejestracji).
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości