Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Plemnikowe pytanie
#21
Nie. Gdyby wszystkie komórki rozrodcze były identyczne u jednego osobnika, to potomstwo dowolnej pary składałoby się z takich samych dzieci.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#22
CM: croossing over i rozdzielanie par chromosomów homologicznych w trakcie mejozy.

Ja również mam pytanie: czy jest możliwe aby bliznięta dwujajowe miały różnych ojców? Na biolgii stwierdziliśmy że jest to możliwe, zwłaszcza że plemniki zyją przeważnie kilkanaście godzin.
Odpowiedz
#23
Cytat:CM: croossing over i rozdzielanie par chromosomów homologicznych w trakcie mejozy.
HAHAHA, wlasnie dzisiaj na biologi zaczelismy rozdzial chromosomow, mitosy, mejozy, etc... Język
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#24
A może ktoś się może pokusi o odpowiedź na moje pytanie? Czy jest zbyt obrzydliwe? Smutny

CM, w jakiej szkole/uczelni jesteś obecnie?
Odpowiedz
#25
Xeo95 napisał(a):Ja również mam pytanie: czy jest możliwe aby bliznięta dwujajowe miały różnych ojców? Na biolgii stwierdziliśmy że jest to możliwe, zwłaszcza że plemniki zyją przeważnie kilkanaście godzin.

Poprawnie stwierdziliście.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#26
Zobacz:
http://www.swiatnauki.pl/8,463.html#
Wygląda na to, że jak najbardziej.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#27
Cytat:CM, w jakiej szkole/uczelni jesteś obecnie?

"Wolny Uniwersytet Belgii" (ULB), Ba1, Studia: "science biomedical" na fakultecie Medycyny.
Ale narazie sie skupiam na matematyce i anatomi bo za 2 miechy mam juz z nich egzamin...
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#28
CM: nie slyszles wczesniej w żadnej szkole.o crossing over czy to ci z głowy wypadło?

Co do mojego pytania: no tak, po coś jest zołądź na penisie. I produkowanie niepelnowartosciowych plemników które utrudniają dostęp plemnikom innym samcom.
Odpowiedz
#29
Xeo95 napisał(a):Co do mojego pytania: no tak, po coś jest zołądź na penisie. I produkowanie niepelnowartosciowych plemników które utrudniają dostęp plemnikom innym samcom.

Nie, to akurat nie ma związku.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#30
Ma, przeważnie w jajawodach jest najwyzej jedna dojrzała komórka jajowa. Sytuacja o której mówiłem dotyczy przypadku gdy z dwóch jajników uwolnione zostały niemal w tym samym czasie po jednej komórce jajowej. Wtedy plemniki pochodzące z różnych zestawów zasłaniają dwie komórki.
Podobnym przypadkiem jest sytuacja gdy komórki jajowe były uwolnione w różnym okresie. Tu akurat to nie ma związku.
Odpowiedz
#31
Naprawde masz fajne zainteresowania Duży uśmiech
Odpowiedz
#32
Bio-chem niszczy życie.
Odpowiedz
#33
http://www.rp.pl/artykul/988154.html

pytanie o mechanizm jak najdoskonalszego dbania przez naturę o pokolenia jest zasadny - coraz więcej wiemy; cóż nauka to nieustanne obnażanie własnych błędów Uśmiech - pewni czegokolwiek są JUŻ, od ręki nieaktualni w nauce Uśmiech

pytanie o to czy in vitro jest doskonałe? - zasadne - nie jest; ma zlety ma wady;

natomiast użycie najnowszej wiedzy medycznej/biologicznej by uwalić programy in vitro nieakceptowane światopoglądowo uważam za perfidne nadużycie

czyli pytanie o to czy komórka jajowa ma wpływ na wybór plemnika, czy akceptuje klienta Uśmiech ma chyba już dość dawno odpowiedź - tak ma wpływ;

a do czego kto tę wiedzę wykorzystuje to już poza med/biol. pytanie :wall:

wygooglany temat daje kilka linków natychmiast

coś jeszcze mi się przypomina - warto wrócić do archaicznych Uśmiech badań dotyczących analizy co wpływa na to, że jest chłopczyk czy dziewczynka - już wtedy zauważono, że nie każdy plemnik ma takie same szanse mimo dobrej jakości

a jeszcze jeden temat chyba też ciekawie powiązany
co ma decydujące znaczenie, że do zapłodnienia nie dochodzi mimo rewelacyjnych warunków

pomijając wiedzę naukową, większość wie, że po adopcji (na szczęście czasem już po decyzji o adopcji a przed przyjęciem dziecka - decyzja o adopcji czasem jest wbrew pozorom bardzo egoistyczna i płytka) dochodzi do ciąży - no cóż główka pracuje i rządzi choć wydaje nam się, że nie
[i]szkoda gadać [/i]
Odpowiedz
#34
CreatedMind napisał(a):Mam pytanko.
Pewien mój nauczyciel rok temu wspominał ze jakieś nowe badanie pokazują ze wbrew temu co myśleliśmy to nie "najszybszy plemnik" jako pierwszy dociera do celu.
Twierdził on ze te badania pokazują ze komórka jajowa wykorzystuje jakiś mechanizm i "wybiera'' plemnika który jest jak najmniej podobny do niej, z punktu widzenia genetycznego oczywiście.
I wtedy ta komórka jajowa go niby "wciąga", a raczej pozwala mu na "wejście".

Chcialem trochę o tym poczytać ale nic nie znajduje to se pomyślałem ze zobaczę czy aby na naszym ateiście się czegoś ciekawego nie dowiem. Oczko
Służcie pomocą :]

Plemników musi być dużo aby komórka jajowa została zapłodniona. To "praca zespołowa"

Dlaczego ten a nie innym plemnik wnika do komórki jajowej chyba w dużej mierze jest dziełem przypadku.
Niektóre pary nie mogą mieć dzieci, bo mimo dobrej jakości spermy i jaja nie zachodzi do zapłodnienia i dlatego myślę, że może cos w tym być.

Przyczyną niepłodności może być problemy immunologiczny.

Zaburzenia polegają na tym, że układ odpornościowy kobiety uznaje męskie nasienie za zagrażający czynnik obcy i dlatego przeciwciała „atakują” i niszczą plemniki, co uniemożliwia zapłodnienie komórki jajowej.
Odpowiedz
#35
Xeo95 napisał(a):CM: nie slyszles wczesniej w żadnej szkole.o crossing over czy to ci z głowy wypadło?

Nie.
Ale przez problemy zdrowotne tak wyszlo ze nie bylem na prawie zadnej lekcji biologii w Belgijskim odpowiedniku trzeciej klacy licealnej.
Pzepuscili mnie bo mialem ponad 90 procent z fizyki i zaliczylem dosc dobrze wszystkie inne lekcje mimo wielu nieobecnosci to postanowili przymknac oko na brakujaca ocene z biologii.
Moze to dlatego nigdy wczesniej tej wiedzy nie zaglebialem, w kazdym badz razie w tym roku widzimy wszystko w szczegolach i juz powoli nadrabiam zaleglosci choc musze przyznac ze ostatnio zwlaszcza sie skupialem na praktykach z chemii.
Praktyki z biologii jak na razie byly dosc proste (Np. sekcja zwlok szczura, zaby i malego rekina) i udaly sie mi bez problemu.
Szkoda tylko ze niestety sluza one najbardziej przyszlym weterynarzom a nie dentystom i nam. (mamy wszyscy wspolne lekcje, poza anatomia zwierzeca ktora w moim przypadku jest zastapiona anatomia ludzka)
A praktyki z chemii wymagaja juz o wiele wiecej nauki i koncentracji do samego zrozumienia i zapamietania przebiegu seansu, to ostatnie jest kluczowe aby miec czas na zrobienie wszystkich manipulacji i napisanie dokladnego raportu.
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#36
CreatedMind napisał(a):Nie.
Ale przez problemy zdrowotne tak wyszlo ze nie bylem na prawie zadnej lekcji biologii w Belgijskim odpowiedniku trzeciej klacy licealnej.
Pzepuscili mnie bo mialem ponad 90 procent z fizyki i zaliczylem dosc dobrze wszystkie inne lekcje mimo wielu nieobecnosci to postanowili przymknac oko na brakujaca ocene z biologii.
Moze to dlatego nigdy wczesniej tej wiedzy nie zaglebialem, w kazdym badz razie w tym roku widzimy wszystko w szczegolach i juz powoli nadrabiam zaleglosci choc musze przyznac ze ostatnio zwlaszcza sie skupialem na praktykach z chemii.
Praktyki z biologii jak na razie byly dosc proste (Np. sekcja zwlok szczura, zaby i malego rekina) i udaly sie mi bez problemu.
Szkoda tylko ze niestety sluza one najbardziej przyszlym weterynarzom a nie dentystom i nam. (mamy wszyscy wspolne lekcje, poza anatomia zwierzeca ktora w moim przypadku jest zastapiona anatomia ludzka)
A praktyki z chemii wymagaja juz o wiele wiecej nauki i koncentracji do samego zrozumienia i zapamietania przebiegu seansu, to ostatnie jest kluczowe aby miec czas na zrobienie wszystkich manipulacji i napisanie dokladnego raportu.

Nasz system szkolnictwa niestety nie jest tak elastyczny, a chyba szkoda.
Odpowiedz
#37
Rojza Genendel napisał(a):Nie. Gdyby wszystkie komórki rozrodcze były identyczne u jednego osobnika, to potomstwo dowolnej pary składałoby się z takich samych dzieci.
Raczej u obu osobników.
Odpowiedz
#38
Mammals can 'choose' sex of offspring, study finds

" in reality females have much more invested than males, and they are making highly strategic decisions about their reproduction based on the environment, their condition and the quality of their mate. Amazingly, the female is somehow picking the sperm that will produce the sex that will serve her interests the most: The sperm are really just pawns in a game that plays out over generations."

http://med.stanford.edu/ism/2013/july/ratios.html
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości