Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Altruizm się opłaca
#41
zefciu napisał(a):A czy ja ten fakt neguję? No właśnie - wpływu sytuacji. A nie braku empatii, jak by chciała heddystka.

Wiem, że chcesz mi ze wszystkich sił dopierdolić, ale czekaj na lepszą okazję.

Empatia bez sytuacji? To znaczy jaka, z czym związana?
Drugiego zdania nie rozumiem. Dlaczego mam mieć coś do ciebie osobiście? Oświeć mnie, bo nie wiem o co chodzi.:8O:
Błoto stwarza czasem pozory głębi.
Odpowiedz
#42
heddystka napisał(a):Empatia bez sytuacji? To znaczy jaka, z czym związana?
Empatia w innej sytuacji. Zimbardo słusznie pokazał, że w pewnych warunkach można dokonać supresji empatii na rzecz np. posłuszeństwa autorytetowi. Ale to nie znaczy, że człowiek w ogóle jest do empatii niezdolny.
Cytat:Drugiego zdania nie rozumiem. Dlaczego mam mieć coś do ciebie osobiście?
A co Ty, pępek świata? Przecież nie do Ciebie pisałem.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#43
zefciu napisał(a):Empatia w innej sytuacji. Zimbardo słusznie pokazał, że w pewnych warunkach można dokonać supresji empatii na rzecz np. posłuszeństwa autorytetowi. Ale to nie znaczy, że człowiek w ogóle jest do empatii niezdolny.
A co Ty, pępek świata? Przecież nie do Ciebie pisałem.
Zgadzam się, że człowiek jest zdolny do empatii, ale nie aż tak, jak pisała Beth:"
kiedy w pełni skupiamy się na kimś i w ten sposób połączymy emocjonalnie (to sprawa neuronów lustrzanych)" ... -Stąd przypomnienie eksperymentów, gdzie skupienie na kimś było znaczne, a empatii brak
Co do pępka.... jaka ulgaUśmiech
Błoto stwarza czasem pozory głębi.
Odpowiedz
#44
<&> napisał(a):....uważam, że jednoznaczne stwierdzenie o tym, czy altruizm się naszym genom opłaca, czy też nie, nie jest możliwe.Oczko
Ale sukces frekwencyjny gatunku Homo S. w stosunkowo krótkim czasie jest faktem. I to pomimo epidemii oraz wojen.
A podstawą egzystencji wielomilionowych populacji jest właśnie 'prawnie usankcjonowana empatia'.

Nie wyobrażam sobie frekwencyjnego sukcesu społeczeństw złożonych ze skrajnych agresywnych egoistów.
To tak jak w przyrodzie - stada łagodnych trawożerców są liczne a agresywnych drapieżców niewielkie.

W sumie nie bez przyczyny wszelkie kodeksy prawne i obyczaje cisną jednostkę w kierunku 'trawożerności' i współpracy.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#45
Baptiste napisał(a):Inne osoby na obozowisku się o tym dowiadują i widzą np. zmasakrowaną dziewczynę, która z trudem łapie ostatnie wdechy powietrza przed śmiercią. Bardzo często w takich przypadkach pojawia się u ludzi agresja. Jest ona związana z empatią, ponieważ ludzie ci zaczynają odczuwać nienawiść do sprawcy pod wpływem odczuć jakie się u nich w wyniku empatii pojawiają.
Znaczy, że empatia wywołuje agresję? Pojawia się emocja, która nazwiemy gniewem. Może jednak pra-program naszego mózgu to empatia? I rzeczywiście jesteśmy zaprogramowani na dobro? Czy psychopata pomoże? Czy zawsze nie pomoże?
Cytat:Umiejętność wczucia się w tragiczną sytuację i stan emocjonalny-fizyczny ofiary wywołuje u nich silną reakcję agresywną. Empatia sprawia, że ludzie nie przechodzą wobec takich wydarzeń obojętnie.
Empatia wywołuje współodczuwanie osobie pokrzywdzonej i agresję łącznie? Odpowiadają za to te same szlaki neuronowe?
Odpowiedz
#46
Beth napisał(a):Empatia wywołuje współodczuwanie osobie pokrzywdzonej i agresję łącznie? Odpowiadają za to te same szlaki neuronowe?
Nie, empatia jest bodźcem. Takim bodźcem wywołującym agresję jest np. u zwierząt drapieżnych odczucie głodu.
Reakcja taka jak gniew i związana z nim agresja pojawia się często w związku z umiejętnością empatycznego odczuwania stanu pokrzywdzonego.
Psychopaci o których wspominałaś prawdopodobnie nie staliby się agresywni widząc ofiarę z sytuacji ze zgwałconą i zamordowaną dziewczyną, którą wcześniej na potrzeby dyskusji wykreowałem.
(Choć co prawda mitem jest to, że nie są oni w stanie odczuwać empatii)
http://kopalniawiedzy.pl/empatia-psychop...sers,18516
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#47
Baptiste napisał(a):Nie, empatia jest bodźcem.
Na poziomie neurobiologicznym to sprawa neuronów biegnących w określonych kierunkach. Zawdzięczamy ją neuronom lustrzanym. Ludzkie neurony lustrzane są bardziej elastyczne i różnorodne niż małpie. Termin empatia używany jest w trzech znaczeniach:
-wiedza o tym co czuje inna osoba
-odczuwanie tego co osoba ta czuje
-reagowanie ze współczuciem na ból tej osoby
Cytat:(Choć co prawda mitem jest to, że nie są oni w stanie odczuwać empatii)
Są uznawani za moralne opakowanie, puste w środku. Terapie są nieskuteczne, grają świetnie, by oszukać terapeutów. Może ich oszustwa poczytano za sukces terapeutyczny.

Odnośnie samokontroli, która nie pozwala na eksplodowanie agresji...W korze oczodołowej mamy zbiór komórek, który może powstrzymać złe impulsy płynące z ciała migdałowatego. Ludzie z niedoborem tych komórek są skłonni do brutalności. Tak więc jednym z neuronalnych schematów leżących u podłoża braku kontroli nad brutalnością (obserwacje młodocianych przestępców w więzieniach USA) jest mała aktywacja płatów czołowych, będąca skutkiem doznanych w dzieciństwie urazów (w tym psychicznych). Niedobór ten dotyczy głównie obwodu biegnącego z kory oczodołowej do ciała migdałowatego (=hamulce destrukcyjnych popędów). Osoby z uszkodzeniami płatów czołowych nie potrafią dowolnie kierować swoimi myślami, zwłaszcza negatywnymi emocjami. Są bezradni wobec naporu emocji destrukcyjnych, ponieważ ich neuronalne hamulce sa niesprawne. Ten neuronalny obwód kształtuje się do ok. 25. roku życia. Do tego czasu jest możliwość prowadzenia terapii.

W praktyce wygląda to tak, że bodziec wywołuje u takiej osoby szał. Nie kontroluje swego zachowania, krzyczy rzucając wiązankami niewybrednych epitetów, bije a włączenie się w rozdzielanie może zakończyć się agresją do osoby rozdzielającej. Takie scenki można zobaczyć w ośrodku dla niedostosowanych społecznie dziewcząt. Nie chcą terapii, więc wracają po pobycie w ośrodku do 'swego' życia. Będą kontynuowały patologię.
Czy nie ma w nich empatii?
Odpowiedz
#48
Beth napisał(a):Na poziomie neurobiologicznym to sprawa neuronów biegnących w określonych kierunkach. Zawdzięczamy ją neuronom lustrzanym. Ludzkie neurony lustrzane są bardziej elastyczne i różnorodne niż małpie. Termin empatia używany jest w trzech znaczeniach:
-wiedza o tym co czuje inna osoba
-odczuwanie tego co osoba ta czuje
-reagowanie ze współczuciem na ból tej osoby
Definicję znam i dostęp do niej jest bardzo łatwy. Jaki jednak związek ma jej przytoczenie w stosunku do moich słów? Nie widzę związku.
Beth napisał(a):Są uznawani za moralne opakowanie, puste w środku. Terapie są nieskuteczne, grają świetnie, by oszukać terapeutów. Może ich oszustwa poczytano za sukces terapeutyczny.
Tak jak napisałem wynika z badań.
A to co napisałaś tylko ośmiesza tych całych terapeutów po psychologiach.
Być może całe te terapie są zwyczajnie niepotrzebne a przede wszystkim nieskuteczne już u samych podstaw?
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#49
Zamiast wątku o altruizmie mamy wątek o emocjach...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości