Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Względny regres Zachodu
#41
Socjopapa napisał(a):Przecież sam wiesz, że to nic wspólnego z wolnym rynkiem nie ma.

No właśnie, ja to wiem. I nie wiem dlaczego państwo, które ma status liberalnego, chce ten liberalizm wsadzać innym, którzy go nie chcą, na siłę do gardła. Wolny rynek funkcjonuje w ramach liberalizmu.

Tzn. wiem dlaczego, i mówię że mowa jedno, a praktyka co innego.

Socjopapa napisał(a):Po co miałaby funkcjonować? Wojenna retoryka jest zbędna w liberalizmie - ważne, że jak trzeba owa żelazna pięść zostanie użyta chociażby po to, żeby wyeliminować z obiegu tych, którzy dążą do obalenia państwa liberalnego. Ja też nie muszę ciągle na nowo deklarować, że zrobię X, żeby zrobić X, kiedy będzie taka konieczność.

Czyli znowu: są inwazje, ale nazywamy je "siłą użytą w obronie" np. państwa liberalnego, pokoju na świecie... :roll:
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#42
Gdzie ja napisałem, że inwazje mieszczą się w ramach liberalizmu? A Stany mają status państwa demokratycznego, a nie liberalnego, więc kulą w płot.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#43
Socjopapa napisał(a):A Stany mają status państwa demokratycznego, a nie liberalnego, więc kulą w płot.

Demoliberalnego, więc nie, nie kulą w płot.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#44
Dobra, przejdźmy do czegoś innego.

Co w państwie liberalnym (w Twoim znaczeniu) legitymizowałoby władzę?
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#45
I w tym wątku trolling. Ale coś tam pokazuje.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#46
Smok Eustachy napisał(a):I w tym wątku trolling. Ale coś tam pokazuje.

Gdzie znowu masz tutaj trolling?
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#47
Wilk napisał(a):Gdzie znowu masz tutaj trolling?
Wąŧek jest o względnym regresie a nie o pierdołach demoliberalnych.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#48
Smok Eustachy napisał(a):Wąŧek jest o względnym regresie a nie o pierdołach demoliberalnych.

W takim razie wywiązał się offtop, albo pozatemacie, a nie trolling. Warto aby czasami pomyśleć nim się coś napisze. Poważnie. Uśmiech
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#49
Wilk napisał(a):Co w państwie liberalnym (w Twoim znaczeniu) legitymizowałoby władzę?

Ochrona własności i wolności, jak przypuszczam.

Wilk napisał(a):Ojcowie liberalizmu - demokraci;

Jest to takie troszkę dyskusyjne, może raczej "republikanie" ? USA w 1805 nie były republiką demokratyczną we współczesnym tego słowa znaczeniu.

Konstytucja, w swojej pierwotnej i ścisłej interpretacji, miała mocno ograniczać demokrację.

Potraktowanie wpisów o "general welfare" czy "interstate commerce" jako zezwolenia na demokratyczne uchwalenie ubezpieczeń społecznych i regulowanie obrotu pietruszką (bo teoretycznie może być sprzedana do innego stanu, więc rząd federalny ma prawo regulować ---> seriously, to niemal cytat z Sądu Najwyższego lat '30 XX wieku) jest późniejszą ideą.

W 1805 nie można było demokratycznie uchwalić np. budowy kanału, bo w Konstytucji nie było napisane, że wolno rządowi budować kanały. Obowiązywała jeszcze ścisła interpretacja, która rozmiękczała się z czasem.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#50
Avx napisał(a):Ochrona własności i wolności, jak przypuszczam.

A co z tymi, którzy uważaliby że ich wolność jest ograniczana i którzy nie mieliby specjalnej własności którą należałoby ochraniać? Dla takich ludzi "państwo liberalne" broniłoby interesów plutokracji, nie ich. Widzisz, to nie jest takie proste. Liberalizm dla jednych byłby zamordyzmem dla innych. Dlatego poważnie myślący liberałowie nie zrezygnują z demokracji, ponieważ ludzie muszą wiedzieć, albo przynajmniej wierzyć, ze aktualna władza pochodzi z ich uznania. Stąd wymieniona wcześniej "teoria wahadła" ma swoje uzasadnienie.

Avx napisał(a):Konstytucja, w swojej pierwotnej i ścisłej interpretacji, miała mocno ograniczać demokrację.

Każda konstytucja w jakiś sposób ogranicza demokrację i każdy inny ustrój oparty na konstytucji. To raczej oczywiste.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#51
Wilk napisał(a):A co z tymi, którzy uważaliby że ich wolność jest ograniczana i którzy nie mieliby specjalnej własności którą należałoby ochraniać?

Eeee, nic.

A ten problem, notabene, był największy w biednych państwach konserwatywnych, ze szczególnym uwzględnieniem Imperium Rosyjskiego.

Wilk napisał(a):Każda konstytucja w jakiś sposób ogranicza demokrację i każdy inny ustrój oparty na konstytucji. To raczej oczywiste.

Z pierwotnego założenia Konstytucji USA zbudowanie kanału (autostrad sobie jeszcze nikt nie wyobrażał) przez rząd federalny byłoby nielegalne. Tak samo regulowanie produkcji lub handlu. Klauzula interstate commerce miała zapobiegać ustanawianiu ceł pomiędzy państwami związkowymi ("stanami"), nikt nie myślał, że w XX wieku zrobią z tego prawo do regulowania wszystkiego.

Sąd Najwyższy nigdy nie był instytucją demokratyczną... Choć niestety ugiął się pod żądaniami demokracji, ostatecznie; pod zeitgeistem epoki.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#52
Avx napisał(a):Eeee, nic.

Nie. Nie nic. W momencie kiedy liberalizm zamieniłby się w plutokrację niezadowolenie ludzi doprowadziłoby do rewolucji. Żeby liberalizm mógł się bronić, musiałby zamienić się w terroryzm państwowy - państwo musiałoby wystąpić przeciwko tym obywatelom, którzy przestaliby uznawać jego władzę. Demokracja sprawia wrażenie że lud uczestniczy w decyzjach rządu.

Avx napisał(a):Z pierwotnego założenia Konstytucji USA zbudowanie kanału (autostrad sobie jeszcze nikt nie wyobrażał) przez rząd federalny byłoby nielegalne. Tak samo regulowanie produkcji lub handlu. Klauzula interstate commerce miała zapobiegać ustanawianiu ceł pomiędzy państwami związkowymi ("stanami"), nikt nie myślał, że w XX wieku zrobią z tego prawo do regulowania wszystkiego.

Sąd Najwyższy nigdy nie był instytucją demokratyczną... Choć niestety ugiął się pod żądaniami demokracji, ostatecznie; pod zeitgeistem epoki.

Nie żaden zeitgeist, tylko staranie się aby zapewnić stabilność systemu. Stany to kraj olbrzymi i silnie zróżnicowany. Bez demokracji nie byłoby Stanów, ani liberalizmu.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#53
"Liberalizm" się nie zamienia w "plutokrację".

Mówiąc językiem społeczno-ekonomicznym, GINI się zazwyczaj zatrzymuje na okolicy 0.45-0.55.

Wilk napisał(a):Nie żaden zeitgeist, tylko staranie się aby zapewnić stabilność systemu.

System byłby stabilny o wiele bardziej, gdyby nie ruszać interpretacji.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#54
Avx napisał(a):"Liberalizm" się nie zamienia w "plutokrację".

Nie, kiedy funkcjonuje demokracja. Ale jak widać nawet ona nie sprawdza się tak, jak powinna w założeniach.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#55
To jest jakieś odwrócenie przyczyny ze skutkiem. Gdy sobie popatrzymy na statystyki, widzimy, że tempo rozwoju kraju zależy od stopnia poszanowania w nim praw własności. Plus trochę od regulacji.


edit: byłbym zapomniał, na marginesie mówiąc... dzisiaj wybory w Hondurasie. Mrah, ta demokracja jak najbardziej zdecyduje o tym, czy nie przekazać ładnych kilkunastu kawałków kraju pod różne wersje zarządu rynkowego. Tam jest dopiero ranek, taka strefa czasowa... Zobaczymy... Uśmiech

W tej chwili prawa własności są tam ekstremalnie słabe.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#56
Wilk napisał(a):Dlatego poważnie myślący liberałowie nie zrezygnują z demokracji, ponieważ ludzie muszą wiedzieć, albo przynajmniej wierzyć, ze aktualna władza pochodzi z ich uznania.

Często się słyszy slogan "demokracja nie jest idealna, ale jak dotąd nie wymyślono niczego lepszego". Ale zapominają dodać "żeby trzymać ludzi za mordę"
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#57
Hans Żydenstein napisał(a):Często się słyszy slogan "demokracja nie jest idealna, ale jak dotąd nie wymyślono niczego lepszego". Ale zapominają dodać "żeby trzymać ludzi za mordę"
Zauważ, że spora część społeczeństw to nie są pionierzy i zdobywcy nowych krain.
Bardzo chętnie dadzą się złapać za mordę w zamian za przysłowiowy worek cebuli.
Stąd nieustający sentyment do PRLu.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości