Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obraza uczuć religijnych - postać w książce
#41
piotr35 napisał(a)::wall:
Tak właśnie reaguje piotr35, jak mu się wykaże, że jego poglądy kupy się nie trzymają. Ponowię jednak pytanie:

Skoro Jezus został wymyślony przez św. Pawła Apostoła, to jak jest możliwe, że jednocześnie głosił on poglądy inne niż św. Paweł Apostoł?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#42
Marlow napisał(a):Ja mam małe pytanko: nadal podtrzymujesz zdanie, że Jezus (Joszua) z krwi i kości nie istniał, i że w całości został wykreowany przez przez Pawła z Tarsu, tak jak Harry Potter przez J.K.rowling?

Żeby to było takie proste po 2 tysiącach lat przekręcania, przeinaczania i propagandy katolickiej.

Po pierwsze imię Joszua było dość popularne, wiec zapewne było wielu Żydów o tym imieniu, którzy żyli na tym terenie i w tym czasie. Zapewne było również wielu magików, którzy potrafili "czarować" i mamić niewykształconych Żydów.

Po drugie sam Paweł jako rzymski obywatel posiadał również wielu pomocników z rzymskiej administracji, którzy mu pomagali stworzyć fikcyjną postać Jezusa, wplatając w nowo powstałą jaźń wszelakie znane im postacie, fakty i sztuczki, przeplatając je legendami, mitami, przepowiedniami ze ST itp. Stworzono ciekawy mit, który przeszedł daleką drogę od niewielkich sekt, a na końcu dzięki Konstantynowi do olbrzymiej władzy i pieniędzy.
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#43
piotr35 napisał(a):Żeby to było takie proste po 2 tysiącach lat przekręcania, przeinaczania i propagandy katolickiej.

Po pierwsze imię Joszua było dość popularne, wiec zapewne było wielu Żydów o tym imieniu, którzy żyli na tym terenie i w tym czasie. Zapewne było również wielu magików, którzy potrafili "czarować" i mamić niewykształconych Żydów.

Po drugie sam Paweł jako rzymski obywatel posiadał również wielu pomocników z rzymskiej administracji, którzy mu pomagali stworzyć fikcyjną postać Jezusa, wplatając w nowo powstałą jaźń wszelakie znane im postacie, fakty i sztuczki, przeplatając je legendami, mitami, przepowiedniami ze ST itp. Stworzono ciekawy mit, który przeszedł daleką drogę od niewielkich sekt, a na końcu dzięki Konstantynowi do olbrzymiej władzy i pieniędzy.

No, czyli jest dokładnie tak jak się spodziewałem.
Wykręcania kota ogonem ciąg dalszy.Duży uśmiech

Nie interesuje mnie w powtarzanie w kółko tego samego.
Paweł z Tarsu wykreował ot tak sobie jakiegoś nauczyciela o imieniu Jezus, tak jak Rowling Pottera?
Tak czy nie?
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
#44
Marlow napisał(a):Tak czy nie?

Przestałeś Marlow już brutalnie bić swoją żonę/dziewczynę/dziecko? (możesz wybrać)
Tak czy nie?
Tylko tak lub nie.
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#45
Marlow napisał(a):Nie interesuje mnie w powtarzanie w kółko tego samego.
Paweł z Tarsu wykreował ot tak sobie jakiegoś nauczyciela o imieniu Jezus, tak jak Rowling Pottera?
Tak czy nie?

Mógł jeszcze wykorzystać elementy życiorysu osoby, która faktycznie została przez Rzymian ukrzyżowana za obwołanie się Żydowskim królem i mesjaszem i która zapowiadała uwolnienie narodu wybranego spod rzymskiej niewoli. A takich osób było chyba co najmniej kilka.
A propos nauk biblijnego Jezusa - przecież nie głosił on nic, czego dużo wcześniej nie zapisaliby już żydowscy faryzeusze... Pierwowzór Jezusa sam naprawdopodobniej był jednym z nich.
Odpowiedz
#46
I tak to piotr35 zagnany w kozi róg, gdy zauważono, że jego poglądy są sprzeczne wewnętrznie, zamiast te poglądy weryfikować odpowiada emotkami albo dowcipami w stylu "czy przestałeś bić żonę". Żałosne.

A najgorsze jest to, że piotr35 to wbrew pozorom osoba inteligentna i oczytana. Często da się ten fakt zobaczyć. Szkoda, że zwykle niestety jego antychrześcijański fanatyzm to przesłania.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#47
piotr35 napisał(a):Przestałeś Marlow już brutalnie bić swoją żonę/dziewczynę/dziecko? (możesz wybrać)
Tak czy nie?
Tylko tak lub nie.

I tak właśnie wygląda dyskusja z ateistami.:lol2:
Wasze imię legion i róbta co chceta, a najlepiej się obnośta na bilbordach razem z Tabiszem i Koraszewskim i chuj wie kim tam jeszcze.
Odpowiadam teraz na pytanie, przecież to żadne problem: nie, nie przestałem jej napierdalać. Dostała wczoraj z piąchy jak zerkała mi przez ramię, co pisze na kompie. Jak dziś odstawi taki numer, to dostanie z front-kicka.

________________

Teraz coś bardziej serio.
Tradycji stało się zadość.
Po raz kolejny, nasz super spamer, przyparty do muru popisał się bełkotem prosto z pogadanek bezbożnych Tabisza: popularne imię, legendy i mity, srata-tata itd.
Mnie to nie dziwi, bo zazwyczaj tak się popisy "erudytow" w temacie, o którym nie mają zielonego pojęcia i tylko automatycznie powtarzają treści, których ani ni w ząb nie rozumieją. To nie jest tylko polska specjalność.Na "Pawle" polegli w debacie z F. F. Brucem ateiści z The Secular Web (sorry ale nazwisk nie pamiętam), i pewnie dziesiątki innych.

O co chodzi z tym Pawłem, paulinizmem i argumentem za: "istnieniem konkretnego Jezusa - nauczyciela, który to wynika bezpośrednio z pism pawłowych" napiszę w dużym skrócie jeszcze dziś wieczór, albo jutro.
I promise.Duży uśmiech
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
#48
Marlow napisał(a):I tak właśnie wygląda dyskusja z ateistami
A co takiego wspólnego ma logika i brak wiary w boga/bogów? Co ma piernik do wiatraka?
To ty sam, bez żadnej zachęty z mojej strony wkopałeś sie w zadawanie pytań na tak/nie, a teraz udajesz idiotę bijącego swoich bliźnich. Serio pytanie, serio odpowiedź.

Dla mnie wystarczy tylko twoje własne:
Marlow napisał(a):Rzeczywiście nie istnieje żadne rzymsko-greckie źródło potwierdzające istnienie Jezusa z Nazaretu
Nie ma i już.
Do odrzucenia tez bez dowodów niepotrzebne są żadne dowody.
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#49
piotr35 napisał(a):A co takiego wspólnego ma logika i brak wiary w boga/bogów? Co ma piernik do wiatraka?


W tym konkretnym przypadku niechęć do wiary w boga/bogów powoduje porzucenie logiki. Proste jak drut.


Chociaż Marlow powinien napisać "wojującymi ateistami" lub "samozwańczymi racjonalistami".
Dyskusja z takim Lemem wyglądałaby całkiem inaczej niż dyskusja z Agnosiewiczem i uczonymi w jego piśmie Duży uśmiech
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#50
piotr35 napisał(a):Nie kim był, tylko jaką rolę odegrała w historii postać wymyślona przez Pawła z Tarsu, który ten mit na użytek Rzymian wymyślił i upublicznił, bo początek chrześcijaństwu dał właśnie Paweł z Tarsu, który w dodatku był najprawdopodobniej rzymskim agentem do specjalnych poruczeń, jak byśmy to dzisiaj ładnie ujęli. Zwykłym szpiegiem mającym przeciwdziałać zbliżającemu się powstaniu Żydów przeciw okupującemu ich kraj Rzymowi, które i tak nastąpiło.

Wymyślony przez Pawła Jezus stał się Chrystusem, potem Jezusem Chrystusem, dodatkowo stał się założycielem religii do której nigdy nie należał, o której nigdy nie miał najmniejszego pojęcia. Stał się on (nie wiedząc o tym) założycielem religii będącej w konkurencji z religią jego przodków, tej samej religii żydowskiej, której nigdy nie przestał być zazdrosnym zwolennikiem i jej pilnym wyznawcą :
Mateusz 15.24
"Lecz On odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela"
Mateusz 10.6
"Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela"

Oczywiście Krk ignoruje etyczny wymiar tych fragmentów pisma (zawsze wybiera tylko to, co mu jest akurat potrzebne). Jest wręcz przeciwnie, aby Krk mógł zbudować swoją bazę teologiczną, przeciwstawił się on judaizmowi, do którego należał mitologiczny Jezus.

Pewien ksiądz i profesor napisał nawet :
"Jezus obwieszczał przybycie Królestwa, ale to Kościół przybył"
za co został zresztą ekskomunikowany przez Watykan.

Zamiast zapowiadanego Królestwa nadeszła za to nowa instytucja, czyli kościół chrześcijański, którego doktryny nie mają nic wspólnego z przepowiedniami mitologicznego Jezusa i z wyznawaną przez niego religią.

Jestem pełen uznania dla tytanicznej pracy, którą uskutecznił Paweł z Tarsu… Pół swego życia, czyli ok. 30 lat, poświęcił na nawiązywanie kontaktów z… – chrześcijanami, na ucieczki przed dybiącymi na jego życie, na misje, podróże, głoszenie prawdy, pobyty w więzieniu itp. Czasu brak tutaj na spanie, jedzenie i oddawanie potrzeb fizjologicznych, ale ukuł jednak dzieje fikcyjnej postaci na tyle sugestywnie, że nawet imperatorzy dali się im zwieść… Morze literatury stworzył, która obfitowała w morze szczegółów, a te jakże skutecznie poróżniły wzbierające morze tak lub inaczej rozumiejących misję Jezusa oraz znaczenie jego nauk. Pawłowa intryga doprowadziła do stworzenia chrześcijaństwa i gnozy, które polubić się nie zachciały…

Nie wiem, który ksiądz napisał to zdanie. Ale jeżeli nawet któryś je napisał, to nie ma w tym niczego dziwnego. Wiele rzeczy się pisze i robi się to w różnych środowiskach. Poza tym przydałby się szerszy kontekst tego zdania. Wtedy moglibyśmy lepiej zrozumieć, o co faktycznie chodziło. No i za to zdanie ów ksiądz z pewnością nie został ekskomunikowany, bo za sformułowanie jakiejś frazy Kościół nikogo nie ekskomunikuje.
Odpowiedz
#51
DziadBorowy napisał(a):W tym konkretnym przypadku niechęć do wiary w boga/bogów powoduje porzucenie logiki. Proste jak drut.


Chociaż Marlow powinien napisać "wojującymi ateistami" lub "samozwańczymi racjonalistami".
Dyskusja z takim Lemem wyglądałaby całkiem inaczej niż dyskusja z Agnosiewiczem i uczonymi w jego piśmie Duży uśmiech

Lem, przynajmniej pod koniec swego życia, utożsamiał się z agnostycyzmem. Tak przynajmniej rozumiałem jego wypowiedzi w "Świat na krawędzi".
Odpowiedz
#52
Socjopapa napisał(a):Tłumaczenie jest OK, poza słowem "ale" - tam jest "i", a nie "ale". Zdanie pozostawia więc niewielkie pole do interpretacji, bo reszta zdania wskazuje na intencje o których świadczyłoby użycie słowa "ale".
Nie wiem skąd niby ta intencja o której piszesz.
Zdanie idzie tak w tłumaczeniu zachowującym kleszą retorykę:
"Jezus obwieszczał królestwo i nastał Kościół."
No chyba tak akurat było (o ile faktycznie Jezus obwieszczał).

Odpowiedz
#53
piotr35 napisał(a):A co takiego wspólnego ma logika i brak wiary w boga/bogów? Co ma piernik do wiatraka?

Maantraaaa meee.
Stoją owce o oborze i beee, brak nam wiary w boga/bogów beee.
Stoją krowy w oborze i ryczą: brak nam wiary w boga/bogów muuu.
Stoją konie w stajnie, yhhaaaha, brak nam wiary w boga/bogów yyyyha.
I tak do usranej śmierci. Całkiem spora populacja ateistów, rwa mać.
piotr35 napisał(a):To ty sam, bez żadnej zachęty z mojej strony wkopałeś sie w zadawanie pytań na tak/nie, a teraz udajesz idiotę bijącego swoich bliźnich. Serio pytanie, serio odpowiedź.
I leci mantra beeeeeeeeee, meeeeeeeeeeeee, yhhhaa.
I tak do zajebania.:mrgreen:
piotr35 napisał(a):Dla mnie wystarczy tylko twoje własne:

Nie ma i już.:lol2:
Do odrzucenia tez bez dowodów niepotrzebne są żadne dowody.

Tak jest. I nie inaczej.
Po raz kolejny nasz forumowy miłośnik Der Sturmera, pokazał że wierny jest metodologii oddziałów szturmowych.

Trzeba było wtórny analfabeto doczytać do końca mój wywód.
Równie dobrze można twierdzić że Szymon bar Yohai nie istniał, bo nie pisał o nim Flawiusz, Tacyt i Kasjusz Dion.

To było na tyle w części rozrywkowej.


___________________________________

Słowo się rzekło, kobyła u płota.

1. Termin "paulinizm" rozpowszechnił Lew Tołstoj.
Dla Tołstoja, Paweł zniszczył etyczne przesłanie Jezusa.
W takim ujęciu, termin ten funkcjonuje do dziś, i jest zazwyczaj używany przez antyklerykałów wszelkiej maści wg recepty: "Dobry Jezus" i "Zły Paweł". Ot taki banalny schemacik, nie obarczony żadnym namysłem historycznym i zapleczem metodologicznym.
Drugie znaczenie tego terminu, to spadek po "pierwszym pytaniu o Jezusa historycznego", którego to podjęli się różni; najczęściej protestantcy teologowie i historycy przełomu XIX i XXw.
Byli to min. Bousset, Bornkmann, Harnack, Deissmann, Schweitzer, Bultmann, Klausner... Długo by wymieniać.
W tym ujęciu, nie ma mowy o dwóch policjantach, dobrym i złym, ale uwaga skoncentrowana jest na tym co głosił Paweł, co głosił Jezus i jak to wszystko ma się do realiów hist-teolog Palestyny Iw.

Trzecie znaczenie jest kontynuacją namysłu krytycznego tychże badaczy i pisząc o chrześcijaństwie jako paulinizmie, współcześni krytycy mają na myśli ten prosty fakt, iż dzisiejsza doktryna chrześcijańska, jest w głównej mierze kontynuatorką myśli Pawła z Tarsu. Postulują też znaczącą różnicę pomiędzy tą doktryną a tzw wczesnym chrześcijaństwem, czyli Gminą Jerozolimską, na czele której stał Jakub zwany Bratem Pańskim.
Przydomek ten, co znamienne, również rozpropagował Paweł - G 1:19.

2. Temat różnic teologicznych jest zbyt obszerny, aby nawet pokrótce go zreferować. Skupię się na przedstawieniu tych różnic, które są bezpośrednio powiązane z istnieniem konkretnej osoby o imieniu Jezus i głoszącej konkretne poglądy, której istnienie fizyczne ma być podobno owocem pracy umysłu Pawła, tak jak istnienie Harry Potera owocem Rowling.

2.1.1. Zarzut, że Paweł sobie "coś sobie wymyślił" był chrześcijanom stawiany niemal od samego początku. Standardowa apologia w tym temacie polega zazwyczaj na wyliczeniu tych frag Listów, w których Paweł wymienia fakty biograficzne z życia Jezusa, począwszy od "naczelnego" iż urodził się jako człowiek i Żyd - Gal 4:4

2.1.2.Jezus zwracał się do Boga - to moim i nie tylko moim zdaniem jest "klucz" do Jezusa, jeden z wielu -apostrofem Abba Gal 4:6 ; Rz 8:15-16

2.1.3. Jezus pochodził z rodu Dawida Rz 1:3

2.1.4. Jezus odrzucał rozwód na "modłę bet Hillel" - 1Kor 7:10

2.1.5. Jezus o głoszących Ewangelię i "nakazie" ich subsydiowania 1Kor 9:14

2.1.6. Żydzi odpowiedzialni za śmierć Jezusa 1 Tes 2:14-16,

2.1.7. A w 1 Kor 2:8 precyzuje tych "Żydów" jako sprawujących władzę.

2.1.8.W 1Kor 5:7 Paweł łączy śmierć Jezusa z celebracją Paschy,

2.1.9. w 1Kor 11:23-25 czyli ustanowienie Eucharystii.

2.1.10. Paweł o Jezusie poprzez frag psalmu w Rz 15:3.



2.2. Tak jak już wspomniałem jest to dość standardowa lista apologetyczna. Ma ona rozszerzone wersje, ja skupiłem się tylko na tych punktach, które pochodzą z Listów stanowiących trzon nauczania Pawłowego i co do których rozsądni sceptycy są zazwyczaj zgodni, że w zasadzie w całości wyszły spod ręki Pawła. Dla porządku dodam tylko, że nie zgadzam się z punktem przedostatnim.

2.3. Oprócz wymienionych punktów, które są krytykowane z większym lub mniejszym powodzeniem przez wszelkiej maści sceptyków, również z The Secular Web i nie tylko; istnieją fragmenty Listów, które są bardzo mocnym argumentem za istnieniem konkretnej osoby imieniem Jezus.
Są to jednocześnie fragmenty bardzo niewygodne dla apologetów.
Zazwyczaj zbywają to "załagodzeniem na Soborze w Jerozolimie", lub też jak co zdolniejsi np M.D. Nanos, na stworzeniu ortodoksyjnych diaspor. polemizujących z Pawłem. Jest to tak doniosłe łodkrycie, że swego czasu zostało okrzyknięte i uhonorowane odpowiednią nagrodą dialogu chrześcijańsko-żydowskiego.

2.3.1. W 2Kor 3: 1-6 czytamy, że Paweł nie potrzebuje żadnego polecenia, żadnego listu polecającego, ani też sam siebie nie poleca.

Kto wydawał listy polecające?
Jakub zwany BP.
Źródło: Pseudoklementy: Homilie 11:35; Rozpoznania 4:34

Pomijając Szymona Maga, na marginesie dodam, że nie traktuje Pseudoklem. w takiej formie w jakiej przetrwały do dziś, jako źródło par excellence historyczne - mniej więcej mają taki sam status jak Ewang.
Ale niewątpliwie jest tam wiele bardzo ciekawego materiału, który jeśli chodzi o szczegóły, jest o wiele bardziej zgodny z realiami hist. Np wygląd Sali Ciosanego Kamienia, zwyczaje kapłańskie itp zgodne są z przekazem talmudycznym. Jako ciekawostkę można dodać, że to samo stwierdzenie pojawia się nawet w tak całkowitym miszmaszu synkretycznym jakim są Pisma z Nag Hammadi.

2.3.2. W Gal 2:11 czytamy iż Paweł sprzeciwił się (antesten) Kefasowi, (czytaj super apostołowi) bo na to zasłużył.
W Homiliach 18:6-10 o mimo wszystko dość enigmatycznym przeciwniku Jakuba i Piotra czytamy, że niepotrzebnie protestuje - dokładnie ta sama konfig. gram. - i że w ogóle wysoce nieprawdopodobne jest że mu się Pan ukazał skoro naucza czegoś przeciwnego.
2.3.3. Sprzeciwił się ponieważ przybyli "niektórzy od Jakuba" Gal 2:12,
2.3.4. a oni są przecież "fałszywymi braćmi" Gal 2:4
2.3.5. co nie przeszkadza temu, iż równocześnie są Super-apostołami - to prawdziwa ironia losu jak sugeruje Paweł - 2Kor:2 11:5
2.3.6. i o zgrozo nie dość, że są tymi Super-apostołami (ponownie Hyperlian apostolon) to na dodatek posiadają rekomendację, której Paweł nie posiada - 2Kor 12:11.
2.3.7. Ale przecież to nie jest ważne, albowiem zdaniem Pawła, jego nauczanie dotyczy wiary w Jezusa, a nie tego czego nauczał Jezus - Gal 1:11-12,
2.3.8. oraz: 2Kor 5:16 które należy tłumaczyć dosłownie:
Dlatego też już nie znamy teraz nikogo według ciała, a jeśli nawet znaliśmy Chrystusa według ciała, to już Go dłużej nie znamy.

2.3.9 Konieczne jest w tym momencie jeszcze jedno zastrzeżenie natury językowej do ostatniego punktu. Paweł wykorzystuje tu hebrajskie zw. semantyczne pomiędzy "ciałem" a przymierzem z "ciała", czyli przymierzem na G.Synaj - Zakonem Mojżeszowym oraz "ciałem" rozumianym jako pokrewieństwo rodzinne.
Obrzezanie penisa jest widocznym znakiem tegoż przymierza.

Uprzedzając wszelkie możliwe apologetyczne kontry: "że powyższe fragmenty są wyrwane itd; to donoszą się do gnostyków itp".
Wszystkie one kończą się bezpośrednim atakiem na obrzezanie i obrzezanych. Przytaczam je tu w skrótowej formie - bez szerszej analizy, z powodu braku czasu oraz w celu "udowodnienia istnienia". Że tak to ceremonialnie ujmę.
"Ukoronowaniem" tej "polemiki" z Super-apostołami jest przyrównanie obrzezania do kastracji ku czci Kybele - Gal 5:12.
Dla porównania proszę sobie przypomnieć, czego Jezus nauczał o "eunuchach" - gdzie "eunuch, kastrat" to po prostu dość powszechna oblega na żydów czy konwertytów na judaizm ( oraz "Nie przyszedłem znieść ale wypełnić..." itd), albowiem dla przeciętnego Greka czy Rzymianina tych czasów, obrzezanie niczym praktycznie nie różni się od kastracji. Praktyka obrzezania i kastracji była zakazana przez Lex Cornelius.

2.3.9. Resume - myślę że jako takie w zasadzie jest zbyteczne, ale jeśli ktoś jeszcze nie zrozumiał kluczowego 2:Kor 15: 6.

-Jeśli nie istniał żaden konkretny nauczający Jezus, to po co Paweł o tym pisał, jednocześnie przestrzegając przed tymi, którzy na nauczanie, jak najbardziej fizycznego nauczyciela się powołują.

Po drugie: pikanterii całej sprawie dodaje fakt, iż w swojej Historii (7:19), tak "nieobiektywny" historyk wczesnego chrześcijaństwa, jak Euzebiusz, przytacza relację wg której to Jakub, podczas "Ostatniej Wieczerzy"* otrzymał osobiste namaszczenie z rąk Jezusa.



3. Odnosząc się pokrótce do innych rewelacji.
3.1. Paweł "tajnym agentem rzymskim".
Żadna nowość.
Raz, że wychwala to Imperium oficjalnie, a dwa był takim samym "agentem " jak np J. Flawiusz. Filon Żyd, czy Johanan ben Zakkawi, albo Kajfasz. Tak zupełnie na marginesie dodam, że ulubionym cezarem talmudystów był Neron.
3.2. Jezus faryzeusz i Maccoby.
Skoro był takim faryzeuszem i jego "wykładnia" w niczym nie odbiegała od wykładni Hilela, to dlaczego ten sam Maccoby, który jest również autorem wstępu do żydowskiego prawa rytualnego, znał Talmud itd, nie napisał wprost, dlaczego Jezus poprzewracał stoły w Świątyni...tudzież Szymon zwany Piotrem nie śpiewał Agryppie: bracie Ty nasz, bracie Ty nasz itd.

O tym, że w Ewangeliach występują faryzeusze, którzy de facto nie są faryzeuszami i jest to produkt literacki podporządkowany właśnie teologii Pawłowej pisałem w innym temacie.
Po drugie: z powyższego nie wynika, że automatycznie Jezus staje się hilelitą na ten przykład.


4. Ateizm i Zeitgeist.
Zeigeist ten prawdziwy czyli po prostu: duch czasu.
Celowo napisałem o ateistach, a nie irRacjonalistach pl, ponieważ ten ateistyczny duch czasów rozbija się po świecie od bez mała stu lat.
IrRacjonalizm pl to produkt stosunkowo młody, ale nadal boczna uliczka od MEL'a.

Świetnie to sportretował Bułhakow w scenie na Patriarszych Prudach. Siedzą ówczesne Tabisze i kopiuj wklejkarze i mantrują: żaden Jezus nie istniał, religia to opium dla mas, dziesiątki bogów narodziło się z dziewic, jeszcze więcej zmartwychwstało, ale jak tylko wyplenimy ten zgubny zabobon, to nastanie prawdziwy raj na ziemi.

Ateizm to brak wiary w boga/bógów meeeeeeeee, nie istniał żaden Jezus nauczyciel beeeeeeeeee, ale nastanie wielki dzień wyswobodzenia z zabobonów yhahahaaaaa
i tak do usranej śmierci.:mrgreen:

_____

*Nazwa umowna
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
#54
Socjopapa napisał(a):Tłumaczenie jest OK, poza słowem "ale" - tam jest "i", a nie "ale". Zdanie pozostawia więc niewielkie pole do interpretacji, bo reszta zdania wskazuje na intencje o których świadczyłoby użycie słowa "ale".
Dzięki za tłumaczenie, SP. Podobnie jak Idiota, sądzę jednak, że te zdania mają odmienne znaczenie.

"Jezus obwieszczał przybycie Królestwa, ale to Kościół przybył" zawiera w sobie zaprzeczenie i mówi, że Kościół nie jest tym, co zapowiadał Jezus. Natomiast spójnik "i" oznacza, że Kościół może być tym Królestwem.

Zatem znowu u Piotra35 jest jak w radiu Erewań. Wszystko prawda, tylko inaczej.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#55
Marlow napisał(a):Maantraaaa meee

A ja Piotr35.

Socjopapa napisał(a):Tłumaczenie jest OK, poza słowem "ale" - tam jest "i", a nie "ale". Zdanie pozostawia więc niewielkie pole do interpretacji, bo reszta zdania wskazuje na intencje o których świadczyłoby użycie słowa "ale".

Co najciekawsze interpretacje "ale" potwierdził sam Benedykt XVI w swoim koronnym dziele "Jesus von Nazareth", pisząc o zdaniu napisanym przez Alfreda Loisy:
„In diesem Wort mag man Ironie sehen, aber doch auch Trauer. Anstelle der großen Erwartung von Gottes eigenem Reich, von der neuen, durch Gott selbst verwandelten Welt, ist etwas ganz Anderes – und wie Armseliges! – gekommen: die Kirche.“

("W tym słowie można zobaczyć ironię, ale też smutek. Zamiast wielkiego nadejścia królestwa Bożego, nadejścia nowego przekształconego przez samego Boga świata, przyszło coś zupełnie innego - i kiepskie to usprawiedliwienie! - przyszedł Kościół".)
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#56
I piotr35 nadal nie wyjaśnił, jak to możliwe, że Paweł wymyslił Jezusa głoszącego sprzeczne z pawłowymi poglądy. Ani też tej tezy nie odwołał (wszak każdemu się może zdarzyć zamotać).
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#57
Cytat:Równie dobrze można twierdzić że Szymon bar Yohai nie istniał, bo nie pisał o nim Flawiusz, Tacyt i Kasjusz Dion.
A inni historycy o nim pisali?
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#58
Soul33 napisał(a):Natomiast spójnik "i" oznacza, że Kościół może być tym Królestwem.

Zatem znowu u Piotra35 jest jak w radiu Erewań. Wszystko prawda, tylko inaczej.

Sam w sobie ten spójnik mógłby to sugerować - reszta zdania jest jednak skonstruowana pod "ale", a nie pod "i", co też pisałem. Pole do interpretacji jaką proponujesz jest więc bardzo wąskie.

Wygląda na przypadek błędnej konstrukcji zdania, czy też zmiany zdania w trakcie pisania/mówienia i brak późniejszej weryfikacji.

Gdyby chodziło o "i" zdanie powinno wyglądać tak, żeby nie brzmiało sztucznie:

"Jésus annonçait le royaume, et l’Église est venue"

Prawidłowe zdanie z "ale":

"Jésus annonçait le royaume, mais c’est l’Église qui est venue"

W powyższym zdaniu nie ma zgrzytu, który występuje przy użyciu "et".

Zresztą zdanie "Jezus obwieszczał przybycie Królestwa, i to Kościół przybył" nawet po polsku zgrzyta.

piotr35 napisał(a):A ja Piotr35.



Co najciekawsze interpretacje "ale" potwierdził sam Benedykt XVI w swoim koronnym dziele "Jesus von Nazareth", pisząc o zdaniu napisanym przez Alfreda Loisy:
„In diesem Wort mag man Ironie sehen, aber doch auch Trauer. Anstelle der großen Erwartung von Gottes eigenem Reich, von der neuen, durch Gott selbst verwandelten Welt, ist etwas ganz Anderes – und wie Armseliges! – gekommen: die Kirche.“

("W tym słowie można zobaczyć ironię, ale też smutek. Zamiast wielkiego nadejścia królestwa Bożego, nadejścia nowego przekształconego przez samego Boga świata, przyszło coś zupełnie innego - i kiepskie to usprawiedliwienie! - przyszedł Kościół".)

Nie wypowiadam się w temacie prawdziwości tego zdania, ale w tłumaczenie zakradł się błąd, powinno być :"przyszło coś zupełnie innego - i jakże marnego! - przyszedł Kościół". Nie ma tam nic o usprawiedliwieniu.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#59
Socjopapa napisał(a):"przyszło coś zupełnie innego - i jakże marnego! - przyszedł Kościół". Nie ma tam nic o usprawiedliwieniu.

Dzięki za pomoc.
Ja osobiście nie chciałem być aż tak brutalnie dosłowny.
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#60
Nonkonformista napisał(a):A inni historycy o nim pisali?

Tutaj masz wytłumaczone co i jak i dlaczego
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości