Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Papież Franciszek: poznałem w życiu wielu dobrych marksistów
Tylko że"wodzenie na pokuszenie" wcale nie sugeruje, że Bóg kogokolwiek kusi.Np. Duch wywiódł Jezusa na pustynię, gdzie był kuszony przez szatana.
Poza tym zwrot "nie pozwól, abyśmy weszli w pokuszenie" nie oznacza to samo, co "nie pozwól, abyśmy ulegli pokusie".
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
Papież jest nieomylny.
Skoro tak twierdzi to właśnie tak może być z tym wodzeniem.
I nie wódź na pokuszenie - znaczy, że Bóg może wodzić na pokuszenie.

wodzić
1. prowadzić dokądś;
2. o samicach niektórych ptaków: opiekować się pisklętami do momentu osiągnięcia przez nie samodzielności;
3. przesuwać coś po czymś;
4. wodzić się:
a) pot. spacerować długo;
b) przestarz. mocując się, przeciągać się
Odpowiedz
freeman napisał(a): Na analizie tekstu greckiego, z uwzględnieniem kontekstu całej ewangelii.

Znasz grekę i realia ówczesnego świata żeby móc to ocenić czy opierasz się na czyjejś analizie?

freeman napisał(a): Tylko że"wodzenie na pokuszenie" wcale nie sugeruje, że Bóg kogokolwiek kusi.Np. Duch wywiódł Jezusa na pustynię, gdzie był kuszony przez szatana.
Poza tym zwrot "nie pozwól, abyśmy weszli w pokuszenie" nie oznacza to samo, co "nie pozwól, abyśmy ulegli pokusie".

Pewne różnice znaczeniowe są. Jednak najważniejsze, co papież podkreślił, jest "mimowolne" rozumienie modlitwy często powtarzanej bezwiednie i właśnie, jak rozumiem, głównie z tego powodu sugeruje zmianę. Dla mnie jest to dobry krok. Większość wiernych nie zajmuje się szczegółową analizą tekstów religijnych, więc zawarcie tak pozytywnego przekazu jak to możliwe uważam za słuszne.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Jeżeli Franciszek ma rację, to po powszechnym wprowadzeniu proponowanej przez niego zmiany należy się spodziewać tego, że wszyscy modlący się przestaną grzeszyć, gdyż Bóg  uniemożliwi im popełnienie jakiegokolwiek grzechu.Jakże zmieni się wówczas choćby sytuacja polityczna w Polsce...a władza z ciemiężyciela zmieni się w dobroczyńcę Uśmiech
Gdyby jednak Bóg nie wysłuchał zmodyfikowanej modlitwy, to ludzie mimowolnie obwinialiby Go o popełnione przez siebie grzechy.
Poza tym, Bóg i tak wysłuchuje wyłącznie modlitw zgodnych z jego wolą.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
freeman napisał(a): Jeżeli Franciszek ma rację, to po powszechnym wprowadzeniu proponowanej przez niego zmiany należy się spodziewać tego, że wszyscy modlący się przestaną grzeszyć, gdyż Bóg  uniemożliwi im popełnienie jakiegokolwiek grzechu.

A jak powszechnie wiadomo, chrześcijanie nigdy nie głodowali, bo wszak chleba ich powszedniego dał im Pan.
Odpowiedz
Gdyby Bóg chciał wyeliminować grzech poprzez uniemożliwienie jego popełnienia, niezależnie od woli człowieka, to już dawno by to zrobił.
Poza tym, Bóg błogosławi człowiekowi na podstawie jego wiary, a nie (tylko) na podstawie modlitwy.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
freeman napisał(a): Poza tym, Bóg błogosławi człowiekowi na podstawie jego wiary, a nie (tylko) na podstawie modlitwy.

Ale że jak? Że jak człowiek wierzy i się modli, to mu Bóg błogosławi? A jak we Francji, w górach, spadł w przepaść autokar pełen rozmodlonych i głęboko wierzących pielgrzymów z Polski, to należy mówić, że Bóg im tak ładnie pobłogosławił?
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
freeman napisał(a): Poza tym, Bóg błogosławi człowiekowi na podstawie jego wiary, a nie (tylko) na podstawie modlitwy.

Ale że jak? Że jak człowiek wierzy i się modli, to mu Bóg błogosławi? A jak we Francji, w górach, spadł w przepaść autokar pełen rozmodlonych i głęboko wierzących pielgrzymów z Polski, to należy mówić, że Bóg im tak ładnie pobłogosławił?

Oczywiście.
Jak dobrze, to "dzięki ci Boże".
Jak żle, to "Bóg tak chciał".
Na religię nie ma logicznego bata.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
freeman napisał(a): Poza tym, Bóg błogosławi człowiekowi na podstawie jego wiary, a nie (tylko) na podstawie modlitwy.

Ale że jak? Że jak człowiek wierzy i się modli, to mu Bóg błogosławi? A jak we Francji, w górach, spadł w przepaść autokar pełen rozmodlonych i głęboko wierzących pielgrzymów z Polski, to należy mówić, że Bóg im tak ładnie pobłogosławił?

 Tak, jeśli jest się wojującym ateistą.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
delete
Odpowiedz
freeman napisał(a): Jeżeli Franciszek ma rację, to...

Myślę, że Ty i Franciszek inaczej pojmujecie koncepcję Boga. Nie dojdziecie do porozumienia.

Żarłak napisał(a): Znasz grekę i realia ówczesnego świata żeby móc to ocenić czy opierasz się na czyjejś analizie?

Znasz?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Ponieważ nie wymyśliłem sobie Boga, to nie jest On dla mnie koncepcją człowieka dwudziestego pierwszego wieku.Gdyby jego koncepcja została wymyślona w np. w wieku pierwszym, to aby ją właściwie zrozumieć wystarczyłaby znajomość języka, filozofii i realiów tamtych czasów.Jeśli jednak Bóg istnieje niezależnie od ludzkich koncepcji, to daje się poznać człowiekowi każdego wieku jako ta sama istota.Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia patrząc na poczynania papieża Franciszka.Raz mówi tak, jakby znał Boga, a kiedy indziej wypowiada się w duchu antychrysta.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
Co to znaczy 'znać Boga'?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
A czy bierzesz freeman pod uwagę taką ewentualność jak opętanie przez szatana ? Jest taka możliwość, że przez ciebie może przemawiać szatan, a ty może nie jesteś świadom ?
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):
lumberjack napisał(a):
freeman napisał(a): Poza tym, Bóg błogosławi człowiekowi na podstawie jego wiary, a nie (tylko) na podstawie modlitwy.

Ale że jak? Że jak człowiek wierzy i się modli, to mu Bóg błogosławi? A jak we Francji, w górach, spadł w przepaść autokar pełen rozmodlonych i głęboko wierzących pielgrzymów z Polski, to należy mówić, że Bóg im tak ładnie pobłogosławił?

Oczywiście.
Jak dobrze, to "dzięki ci Boże".
Jak żle, to "Bóg tak chciał".
Na religię nie ma logicznego bata.

Wierzący dziękuje Bogu w każdym położeniu.Istnieje jednak coś takiego, jak dopust boży, którego zrozumienie wymaga poznania woli bożej w szerszym kontekście.Bez żywej relacji z Bogiem jest to niemożliwe.Co więcej, może okazać się to zupełnie zbyteczne.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
Ale zdajesz sobie sprawę, że oględnie mówiąc, napisałeś nieweryfikowalne placebo logiczne?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Yudas napisał(a): A czy bierzesz freeman pod uwagę taką ewentualność jak opętanie przez szatana ? Jest taka możliwość, że przez ciebie może przemawiać szatan, a ty może nie jesteś świadom ?

Twoje pytanie zdradza, że Boga nie poznałeś.Nie jesteś więc w stanie stwierdzić, czy powyższego pytanie nie podsunął Ci szatan.
Nie ma jednak takiej opcji, że ktoś komu Bóg dał się poznać nie ma poznania zamiarów wroga, którym jest szatan.

Sofeicz napisał(a): Ale zdajesz sobie sprawę, że oględnie mówiąc, napisałeś nieweryfikowalne placebo logiczne?

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jesteś dziś w stanie zrozumieć tego, o czym napisałem.Ja też rozumiem tylko tyle, ile Bóg zechciał mi objawić.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
A tymczasem w rodzimym kraju obecnego papieża wyrzucono właśnie religię ze szkół - http://wyborcza.pl/7,75399,22778195,sad-...znych.html

A u nas dalej jak w lesie.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
freeman napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Ale zdajesz sobie sprawę, że oględnie mówiąc, napisałeś nieweryfikowalne placebo logiczne?

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jesteś dziś w stanie zrozumieć tego, o czym napisałem.Ja też rozumiem tylko tyle, ile Bóg zechciał mi objawić.

Zdaję sobie sprawę, że brniesz podpierając się jakimiś bytami nadmiarowymi, zamiast wziąć obojętną rzeczywistość na klatę.
Ale widocznie do czegoś ci to potrzebne. Powodzenia.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Obojętna rzeczywistość wymagałaby raczej obojętnej reakcji na nią, a z tym raczej problem.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości