Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Uś, literaty to są!
#1
W ostatni dzień roku przypadkowo się dowiedziałem, że 2013 był Rokiem Tuwima. Ktoś tam może se uznać, iż w dziedzinie ,,wydarzenia kulturalne'' jestem 100 lat za Szp. Państwem Murzynostwem, ale też skrupulatnie unikam wszystkiego, co ma związek z ww. ,,lewacką kultuhką'', jako że innej po prostu nie ma. No bo co takiego jest w Tuwimie, aby wynosić go literackie ołtarze? Jeżeli odliczymy twórczość dla dzieci, którą każdy z nas pamięta, oraz parę innych kawałków, pozostanie tylko dużo komuchostwa i lewactwa wszelkiej maści. No, ale pan Julian był wiadomego wyznania, i to wszystko tłumaczy!

W naszych wspaniałych czasach bycie Żydem-literatem, nieważne dead or alive, to bycie skazanym na sukces. Tuwim to oczywiście nie jedyny przykład. Fajne są zachwyty nad porąbanym bełkotem Bruno Schulzem (a powiadaja, że w jego czasach nie było jeszcze LSD). Nudziarza i glindę Singera także wynosi się na piedestał. I tak to leci. Moim osobistym faworytem jest franz Kafka; pamiętam tegoroczne wielokrotne orgazmy Pań Redaktorzyc z ,,Lubimy czytać'', związane z jego osobą (co było zresztą powodem, iż zmyłem się z tego portalu). No bo un przewidział... un wybiegł w przyszłość... Mało komu przyszło do głowy, że Europa lat 20. była kontynentem normalności prawnej (burdel i absurd panuje dzisiaj), a sytuacja opisana w ,,Procesie'' mogła się wydarzyć właściwie tylko w Związku Radzieckim, rządzonym podówczas przez współwyznawców pana Kafki.

Za to możemy się pomaluśku pożegnać z Henrykiem Sienkiewiczem (islamofobia, prochrystianizm, imputowanie, że Kali kraść krowy), Bolesławem Prusem (,,U nas, niby u Żydów, to jest tak i tak, i dlatego uny cały świat zawojują''), wieszczem Krasińskim (tyż antysemityzm), i tak dalej, bo na każdego znajdzie się lewacki paragraf. Na Dantego już się znalazł, bo jak on mogł napisać, że Mahomet siedzi w piekle! On przebywa w lewackim raju zwanym multi-kulti... Duży uśmiech

PS. Najlepszego w Nowym Roku!
Odpowiedz
#2
Tuwim to autor aforyzmów również, tłumacz, twórca słownika pijackiego, autor tekstów kabaretowych. To nie byle kto, Patafilu.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#3
Patafil napisał(a):. Moim osobistym faworytem jest franz Kafka; pamiętam tegoroczne wielokrotne orgazmy Pań Redaktorzyc z ,,Lubimy czytać'', związane z jego osobą (co było zresztą powodem, iż zmyłem się z tego portalu). No bo un przewidział... un wybiegł w przyszłość... Mało komu przyszło do głowy, że Europa lat 20. była kontynentem normalności prawnej (burdel i absurd panuje dzisiaj), a sytuacja opisana w ,,Procesie'' mogła się wydarzyć właściwie tylko w Związku Radzieckim, rządzonym podówczas przez współwyznawców pana Kafki.
Nie jestem znawcą literatury ani czegokolwiek innego ale Proces Kafki to chyba alegoria, przypowieść albo metafora sam nie wiem bo się nie znam.
Odpowiedz
#4
Patafil napisał(a):No, ale pan Julian był wiadomego wyznania, i to wszystko tłumaczy!!
Gdybyś antysemito zadał sobie trochę trudu myślowego, to byś pewnie odkrył, że Tuwim był pospołu atakowany przez polskich, jak i żydowskich ortodoksów.
Ani dla jednych, ani dla drugich nie był swój.
Sam twierdził, że jedyną jego ojczyzną jest polszczyzna.
Szczególnie polecam ci przeczytać urocze "całujcie mnie wszyscy w dupę".
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
Sofeicz napisał(a):Gdybyś antysemito zadał sobie trochę trudu myślowego, to byś pewnie odkrył, że Tuwim był pospołu atakowany przez polskich, jak i żydowskich ortodoksów.
Ani dla jednych, ani dla drugich nie był swój.
Sam twierdził, że jedyną jego ojczyzną jest polszczyzna.
Szczególnie polecam ci przeczytać urocze "całujcie mnie wszyscy w dupę".
Mieszkańcy

Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.


Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.

[...]

Mógłby mi Pan Psor wyjaśnić, co autor chciał w tym wierszydle powiedzieć? Normalne, codzienne ludzkie życie jest złe, więc nalezy je zniszczyć? Czynnik niszczący, czyli ideowo-etniczni pobratymcy autora, czaił się wówczas za wschodnią granicą, a obecnie - za zachodnią.

Mój dzionek

Ledwo słoneczko uderzy
W okno złocistym promykiem
Budzę się świeży i hoży
Z antypaństwowym okrzykiem


[...]

Niech się ciężarem tym ze mną
Podzieli który z rodaków!
Mój Boże, ileż tam siedzi
Głupich endeckich pismaków!

No i endeccy pismacy trafnie wyprorokowali, nieprawdaż? Proroctwo zaczęło się spełniać od 17 września 1939 roku począwszy. Nie chce mi się wrzucać tu wszystkich wypocin autora. Proszę sobie znaleźć i poczytać. A co całowania w dupę, to owszem czytałem. Typowe starozakonne żale i pretensje do całego świata, tylko ani trochę do siebie.
Odpowiedz
#6
Ile płacisz za lekcje?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#7
Sofeicz napisał(a):Gdybyś antysemito zadał sobie trochę trudu myślowego, to byś pewnie odkrył, że Tuwim był pospołu atakowany przez polskich, jak i żydowskich ortodoksów.
Dla patafili żyt to żyt. Więc nie psuj im ich perfekcyjnie prostego obrazu świata.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#8
Idźmy dalej w patafilowej krytyce literackiej.
Część I
Cytat:Leopold Staff
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno…
Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny…
Typowy żydowski defetyzm mający na celu osłabienie polskiej duszy i rozpicie narodu polskiego.
C.d.n.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#9
Sofeicz napisał(a):Idźmy dalej w patafilowej krytyce literackiej.
Część I

Typowy żydowski defetyzm mający na celu osłabienie polskiej duszy i rozpicie narodu polskiego.
C.d.n.
Uczeń Sofeicz, siad i pała! Na następną lekcję uczeń przygotuje rozprawkę nt. ,,Jaka jest różnica między autorem, który swym piórem czynnie wspiera zbrodniczy i ludobójczy system polityczny (a o zbrodniczości tego systemu było już doskonale wiadomo całemu światu) a autorem, który pisze sobie o deszczyku, słoneczku, ptaszkach, kwiatkach, fiutkach, cipkach etc?''
Odpowiedz
#10
Patafil napisał(a):Uczeń Sofeicz, siad i pała! Na następną lekcję uczeń przygotuje rozprawkę nt. ,,Jaka jest różnica między autorem, który swym piórem czynnie wspiera zbrodniczy i ludobójczy system polityczny (a o zbrodniczości tego systemu było już doskonale wiadomo całemu światu) a autorem, który pisze sobie o deszczyku, słoneczku, ptaszkach, kwiatkach, fiutkach, cipkach etc?''
Ale chodzi o dwie różne osoby, czy o tą samą, bo to nie stoi w sprzeczności...

Odpowiedz
#11
Było, nie było, trzeba stwierdzić fakt, że współczesną (tzn. XIX, XX wieczną) literaturę i sztukę polską (a także naukę i wiele innych dziedzin) w bardzo dużym stopniu współtworzyła mniejszość żydowska. Co w tym ma być złego to nie wiem. W końcu w USA nikt się nie czepia, że np. większość czołowych matematyków ma pochodzenie hinduskie, a wręcz Amerykanie cieszą się, że udało im się zwabić zacnych przedstawicieli innych narodów do siebie, żeby to Stany, a nie np. Indie, Polska, Rosja czy Chiny zyskiwały na ich pracy.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#12
O, co ja widzę. Dyskusja o literaturze, a nawet literaturze widzianej od strony politycznej prawomyślności. Czy Tuwim był prawomyślnym poetą? Zdania są podzielone, ale wg mnie z Tuwima wcale nie był taki lewak. Skamander to w ogóle było umiarkowane ugrupowanie, zarówno politycznie, jak estetycznie. W porównaniu na przykład do futurystów, których tu zacytujemy:
Bruno Jasieński napisał(a):miejsca! gromada idzie, proletariacki samum!

czapkami drogę wymościł taneczny krok rewolucji.

świat postawiony pod ścianę, jak mały, blady człowieczek,

mrugał bezradnie oczkami, gdy kolbyśmy wznieśli do ramion.

płakał zmartwiony Chrystus o dusze swoich owieczek,

gdy salwą gruchnęły lufy i śnieg się krwią poplamił.

Tym, co tutaj najboleśniej uderza dzisiejszego polskiego prawicowca, jest jednoznaczna afirmacja rewolucyjnej przemocy (rewolucja jako beztroski taniec w deszczu krwi, która tryska i kapie) i bezceremonialna traktowanie tradycyjnych świętości, takich jak:
"Człowiek" - tutaj pisany z małej litery i zdemaskowany - za pomocą epitetów "mały" i "blady" - jako otrzymany przez redukcję i represję produkt burżuazyjnej antropologi, sztuczna konstrukcja ideologiczna;
"Chrystus" - również ideologiczny konstrukt, szyderczo przedstawiony w momencie, kiedy akurat "płacze ze zmartwienia", bo mu rozstrzeliwują owieczki;
"Naród" - który jest obecny jako czerwona krew na białym śniegu, ale w tej epifanii narodu (do której się już zdążyliśmy przyzwyczaić) nie ma tym razem nic podniosłego - z zabijanych w imię rewolucji rodaków-Polaków zostaje tylko mokra plama, poplamiony śnieg, bo dla poety naród jest zaledwie kolejnym elementem nadbudowy, produktem opłacanych przez kapitalizm kłamliwych ideologów i masowym złudzeniem, które trzeba rozwiać, niczym więcej.

Więc widzimy, tak też bywało. A Tuwim takich rzeczy nie pisał, więc po co go od razu nazywać żydolewackim podżegaczem? W ten sposób dla prawdziwych wrogów ojczyzny nie starczy już adekwatnych określeń i pozostanie nam tylko milczeć w obliczu takiego np. Jasieńskiego. A milczenie oznacza zgodę. Apelujemy zatem o rozwagę.

A propos, pobożnym polskim prawicowcoms pragnionym piękna prawdziwej poezji polecamy szczególnie gorąco ostatnie dokonania Jarosława Marka. Na zachętę dwie linijki:
Spoiler!
Spoiler!
Odpowiedz
#13
Jasieński to był bardzo ciekawy poeta ale jednocześnie kompletny pożyteczny idiota.
A skończył jak najbardziej po proletariacku.
Cytat:W okresie Wielkiej czystki w maju 1937 aresztowany. Został skazany na karę śmierci przez Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRR i tego samego dnia rozstrzelany.
Ciekawe czy mrugał bezradnie oczkami?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#14
Sofeicz napisał(a):Jasieński to był bardzo ciekawy poeta ale jednocześnie kompletny pożyteczny idiota.
A skończył jak najbardziej po proletariacku.

Ciekawe czy mrugał bezradnie oczkami?
Poeta ciekawy, fakt. Polecam chociażby 'Rzygające posągi', czy 'But w butonierce'.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#15
Ciekawy epizod poetycki Jasieńskiego.
Cytat:Od 1930 roku aktywnie zaangażował się w sowietyzację Tadżykistanu.
Wot maładiec.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#16
Hm, trudno powiedzieć. Coś(?) mi mówi, że faktycznie mógł być pożytecznym idiotą i mrugać oczkami, ale z drugiej strony mógł też być poetą tragicznym, uwikłanym w nierozstrzygalne aporie, i śmiać się przez łzy. Ciekawe czy wiedział, że to urzędniczy kapitalizm przebrany za komunizm go rozstrzeliwał, a nie prawdziwy komunizm, który promował.
Odpowiedz
#17
smutny miś napisał(a):Ciekawe czy wiedział, że to urzędniczy kapitalizm przebrany za komunizm go rozstrzeliwał, a nie prawdziwy komunizm, który promował.
Doskonale wiedział, co promował. Bolszewicki, brutalny socjalizm biurokratyczny.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#18
Ogólnie okres od Rewolucji do połowy lat 20 pełen jest takich postaci.
Majakowski, Rodczenko, Tatlin, Wiertow.......
Idealiści przemieleni przez Rewolucję i wypluci jak pestki.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości