(05.06.2020, 10:00)zefciu napisał(a): Psychiczna zdolność do morderstwa wszyscy biedni salwadorczycy psychicznie zdolni do morderstwa zamordowaliby pierwszego napotkanego przechodnia.Psychiczna zdolność do morderstwa jest tak jakby uwarunkowana społeczni i strzelam, że nawet hipisi to mają, tylko warunków do morderstwa nie ma za bardzo. Przecież co by nie pisać o eksperymentach Zimbardo i błędach przy nich popełnionych to jednak normalni ludzie zachowywali się jak bestie z obozów koncentracyjnych. Jakby nagle pojawił się Adolf Adolfson i kupił Norwegów hasłami o supremacji nordyckiej rasy to wcale by mnie nie zdziwiła powtórka z lat 20 XX wieku. Gdyby zaś każdy człowiek, który może zabić, zabił, to nie wiem czy by się kamień na kamieniu ostał.
(05.06.2020, 20:08)ZaKotem napisał(a): Nie jest to całkiem przypadek, ale dosyć złośliwości - religia nie ma praktycznie żadnego wpływu na kulturę.
Serio? A piszesz na maszynie, dzięki zdobyczom dziedziny wyrosłej z pewnej pogańskiej religii pasterzy kóz z pewnego europejskiego półwyspu. Co więcej piszesz to dzięki ekonomicznemu paradygmatowi wyrosłemu ze zniesienia starożytnej tradycji niewolnictwa. Co więcej, zapewne przy tym słuchasz muzyki opartej na zasadach harmonii i koncepcjach komponowania wyrosłych na barkach takich tuzów jak jakieś Mozarty czy inne Bachy, którzy to tworzyli ku większej bożej chwale. A kończąc pisać tego posta załączysz stronę internetową (Internet to taka biblioteka jak te pierwsze, które były tworzone pod patronatem różnych bóstw co pismem i rozumem się opiekowały) z memikami, które to jako żywo są niczym piktogramy boga Thota a potem obejrzysz kabaret wyrosły z tradycji obchodzenia dionizji. Bo jak wiadomo religia nie znaczy nic i jest sobie bo jest. Jak kurz na półce.
Cytat:Nawet USA, będąc wszak państwem bogatym i dobrze urządzonym, współczynnik morderstw ma kilkakrotnie wyższy niż podobnie cywilizowane państwa europejskie. Najwięcej jednak morderstw jest tam, gdzie plemiennej tradycji nie ma, a burżuazyjne, nowoczesne prawo jeszcze nie działa.
Najwięcej morderstw jest tam gdzie jest plemion najwięcej i walczą o zasoby. No i tam gdzie jest plemienna tradycja zarąbywania się za kozy, względnie za wlezienie na cudzy teren. Ameryka to jest państwo plemienne od założenia. O ile autochtonów wciągnęło w swe tryby o tyle uwolnionych niewolników nie wciągnęło, bo Murzyni żyli se w swej mentalnej Afryce a dookoła budowała się społeczność amerykańska i nic z tego budowania wyzwoleńcy i ich potomkowie nie zrozumieli, tworząc tylko sobie kulty cargo na swoją miarę. Ci Murzyni, którzy zrozumieli co nieco i wpadli w tryby amerykańskiej machiny ekonomicznej nieźle sobie radzą, ale dalej widać w nich awansowanie w kierunku społeczności nie tożsamej z nimi etnicznie. Już dawno temu jakiś cwany polityk zauważył, że ciemne masy najprościej przekupić, żeby cicho siedziały. I póty przekupstwo dział, póki okoliczności do anonimowego rozpierdolu nie ma.
Sebastian Flak

