18.06.2020, 20:23
(18.06.2020, 19:20)Adeptus napisał(a): Robisz sobie jaja, prawda?Skąd taka niedorzeczna myśl?
Cytat:Jak dla mnie fakt, że Izraelici początkowo pozostawili przy życiu też dzieci płci męskiej świadczy o tym, że jednak kierowali się czymś w rodzaju litości.Więc myślisz anachronicznie. Czy rabując owce i woły, zamiast je zarzynać, też według ciebie kierowali się litością? Dla prymitywnych plemion człowiek, który nie jest "bliźnim", jest przedmiotem. Narzędziem do wykorzystania lub przeszkodą do usunięcia. "Wróg" to już jest oczko wyżej.
Cytat: Którą Mojżesz w imieniu Boga stępił w zarodku. Zresztą "nie okażecie litości" przewija się przez historię tułaczki po pustyni i wkraczania do Kanaanu, jak refren.Aż jeden raz?
Cytat:Zresztą, w tym przypadku i tak Mojżesz wykazał się nietypowym brakiem żądzy krwi. Podczas późniejszych walk Izraelici będą traktować podmiotowo całe narody, aż do niemowląt niezależnie od płci, a czasem nawet ich zwierzęta domowe.No widzisz, to nauka i przykład tego, do czego doprowadza nadmierne wyprzedzanie swoich czasów. A są tacy, co pytali "dlaczego Jhwh nie potępił niewolnictwa". No więc dlatego. Raz zdarzyło mu się na krótki czas zabronić swoim ludziom brania niewolników i takie były efekty.
Oczywiście powinieneś wiedzieć, że cała ta krrrrrrwawa łaźnia jest fikcją, powstałą ładnych parę wieków po opisywanych wydarzeniach. Archeologia wskazuje raczej na jedność kulturową Izraelitów i Kananejczyków, bez śladu jakiejś masowej wymiany ludności i zostawiania miast w ruinach. Jeśli więc w ogóle nastąpił jakiś podbój od strony Synaju, to polegał on na tym, co większość podbojów w historii - wymianie grupy trzymającej władzę, rabowaniu tu i ówdzie, a potem wymieszaniu najeźdźców z podbitymi. Strrrrraszne historię o wybijaniu do nogi to fikcja powstała po to, żeby mieć morał. A jaki morał? A na przykład taki, jak powyżej opisałem. Albo jakiś zupełnie inny. To się nazywa interpretacją utworu literackiego. A jeśli nie jesteś Panią od Polskiego, to zdajesz sobie sprawę z tego, że żadna z możliwych interpretacji nie jest obiektywnie prawdziwa. No chyba, że Bóg ci powiedział, że twoja jest. Albo jeszcze większy autorytet, Pani od Polskiego.

