(22.06.2020, 10:43)Adeptus napisał(a): Stary Testament mówi, (...)
Chyba czytasz nieuważnie, a ja nie lubię się powtarzać. Wiele z tego, co "Stary Testament mówi" zostało, powiedzmy łagodnie, zakwestionowane w tym, co Nowy Testament mówi. Także w słowach Mojżesza. Także w słowach przypisywanych Jahwe. Oczywiście można tutaj stawiać różne granice, minimalną (tylko to co Jezus zmienił, jest zmienione) czy maksymalną (tylko to, co Jezus potwierdził, obowiązuje), niemniej nie ma tu sprzeczności.
Cytat:Jeśli kwestionujemy to pierwsze, nie ma powodu, by nie kwestionować tego drugiego.
Kwestionować można zawsze, liczy się tylko punkt wyjścia. Jeżeli punktem wyjścia jest Jezus, można w ramach jego nauczania kwestionować "błędy i wypaczenia" Starego Testamentu, nie odrywając się od nauczania Jezusa. Jeżeli punktem wyjścia jest nauczanie Mojżesza, wtedy można kwestionować teksty pewnego samozwańczego Mesjasza jako zniekształcanie Prawa i Proroków. Jeżeli punktem wyjścia jest krytyka biblijny, można sobie kwestionować wszystko do woli.
Cytat:Cytat:Przy okazji należy zauważyć, że ta praktyka była w regionie stosowana przez obie strony:
Lubiany przez wierzących argument z "kontekstu historycznego", kompletnie nietrafny. Co to za argument "Bóg nakazywał Izraelitom mordowanie, ale wtedy wszyscy tak robili".
Może nie wyraziłem się jasno. Wszyscy tak robili, ale nie wszystko zapisywali. W ST ten epizod jest opisany zupełnie inaczej, był jakiś bunt, ale Izraelczycy zaczęli ich ścigać a odstąpili ot tak, bo tamtejszy król złożył własnego syna w ofierze.
https://biblia.deon.pl/2010/rozdzial.php...set=15#W15
Ani śladu po 7000 zabitych własnych ludzi. Można z tego wyciągnąć wniosek, że w ówczesnych czasach to, co dziś nazywamy "ludobójstwo" nie tylko nie było niczym nagannym, ale wręcz było czymś, czym należy się chwalić, w Biblii zapisywać, w kamieniu wykuwać. O ile ofiarą był przeciwnik. Bo jak się samemu dostało w ciry, to lepiej przemilczeć. Ot zabłądzili na pustyni pewnie.
Cytat:Nie jestem fanem morderczego króla Meszy, czemu mam być fanem równie morderczego Jahwe?
Nikt Ci nie każe, niemniej apelowanie do praw człowieka i konwencji genewskich w odniesieniu do czasów, kiedy "trup słał się gęsto" jest nieco ahistoryczne.
Cytat:Zresztą, król Mesza ma tę moralną wyższość nad Jahwe, że Mesza mordował Izraelitów, buntując się przeciwko gnębieniu jego ludu, zaś Jahwe nakazał Izraelitom mordować w ramach najazdu i aktu agresji.
Różnica jest taka, że jeżeli już należałeś do ludu Izraelitów, nie groziło Ci złożenie w ofierze całopalnej przez ojca. Precedens Abrahama i Izaaka był ważniejszy w rozgraniczeniu kultur, niż cokolwiek innego. Praktykę ofiar z dzieci potwierdzili niezależnie od Biblii Rzymianie w Kartaginie. Aż strach pomyśleć, jakby sią rozwijała nasza cywilizacja, gdyby to Hannibal wygrał wojny punickie zakładając Imperium Kartagenum, a w okolicach naszego roku 1 w Palestynie rządzili spokrewnieni z nim Filistyni i inni Kannaejczycy.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Koh 3:1-8 (edycje własne)
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!

