Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Śląsk, Polska, Autonomia
#1
Wydawało mi się że gdzie jest taki temat, ale jednak nie. No to tu to wrzucam:

[Obrazek: f1f0.png]

Widać to gołym okiem. Wystarczy przejść się na spacer po Warszawie, gdzie na każdym kroku jest pomnik Kupa Mięci. Inna sprawa:

Pomnik Korfantego w Warszawie - dar Wielkiego Brata dla narodu śląskiego

Przypomina się PKiN. Chociaż sam nie wiem, czy za niego ruscy jednak czegoś tam nie zapłacili? Bo za pomnik Korfantego, prezydencki sposób na pojednanie z autonomistami, będą w całości musieli zapłacić autonomiści.
Odpowiedz
#2
Cytat:Przypomina się PKiN. Chociaż sam nie wiem, czy za niego ruscy jednak czegoś tam nie zapłacili? Bo za pomnik Korfantego, prezydencki sposób na pojednanie z autonomistami, będą w całości musieli zapłacić autonomiści.
Rosjanie nie zapłacili za niego, a wręcz przeciwnie - kazali Polakom opłacić wszystkie koszta pobytu rosyjskich architektów, inżynierów i robotników (wszystkich było ponad 3500), a wcześniej wybudować osiedla najwyższej klasy z basenami dla tychże pracowników budowy.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#3
exodim napisał(a):Rosjanie nie zapłacili za niego, a wręcz przeciwnie - kazali Polakom opłacić wszystkie koszta pobytu rosyjskich architektów, inżynierów i robotników (wszystkich było ponad 3500), a wcześniej wybudować osiedla najwyższej klasy z basenami dla tychże pracowników budowy.
Nie ma darmowych lunchy - nawet w komunie.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#4
Łoj, anty-krawaciarstwo zawsze cool! No cóż, to jednak Warszawa jest stolycom tego kraju i siłą rzeczy najwięcej instytucji kulturalnych znajduje się właśnie tutaj. Podobnie jak w Paryżu, Londynie, Berlinie i innych stolicach.
Odpowiedz
#5
A co ma powiedzieć Łódź (drugie/trzecie miasto w Polszcze), które w ogóle nie figuruje na tej liście (jedna instytucja)?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#6
Sofeicz napisał(a):A co ma powiedzieć Łódź (drugie/trzecie miasto w Polszcze), które w ogóle nie figuruje na tej liście (jedna instytucja)?
Odpowiedź możesz wywnioskować z własnego podpisu. Oczko
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#7
W Krakowie dymu i kurzu też nie brakuje, a nawet smogu wawelskiego.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#8
Bez obrazy, ale Łódź od zawsze była miastem najuboższym (duchowo i materialnie), takim trochę pozbawionym własnego ,,ja'', jeżeli można tak się wyrazić. ,,Lodzermensche'', bycze chłopy, zastali Łódź pasącą krowy, zostawili jako skupisko smrodliwych fabryk i robotniczych ruder. I praktycznie nic więcej.
Odpowiedz
#9
Patafil napisał(a):Bez obrazy, ale Łódź od zawsze była miastem najuboższym (duchowo i materialnie), takim trochę pozbawionym własnego ,,ja'', jeżeli można tak się wyrazić. ,,Lodzermensche'', bycze chłopy, zastali Łódź pasącą krowy, zostawili jako skupisko smrodliwych fabryk i robotniczych ruder. I praktycznie nic więcej.
Taa - a Czesi jedzą tylko knedliczki.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#10
@ Sofeicz
Co mu świat komplikujesz Duży uśmiech Znowu ataku dostanie...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#11
Masz rację - odwołuję, Łódź jest smrodliwa a Wawa pachnie Chanel No 5.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#12
Wcześniej napisałem tylko o PKiNie, a to nie jest właściwy temat dyskusji.

A więc ad rem
Wcale mnie nie dziwią powyższe dane, ani też specjalnie nie bulwersują. Jeśli chodzi o kulturę, to polityka równomiernego (w kontekście per capita) rozkładu środków nie może się sprawdzić. To trochę jak z rozkładem lokali znanych butików, sieci handlowych czy operatorów telefonii. Większość z nich znajduje się w różnego rodzaju konglomeratach, które nazwijmy galeriami handlowymi (co, wydaje się, przeczy trochę tradycyjnemu rozrzutowi mającemu wspierać konkurencję). Można ten fenomen wyjaśnić, przyjmując za punkt wyjścia równowagę Nasha, ale to już zostawiam waszej ciekawości.

Jeśli ktoś grał w SM Civilization, to zrozumie prawo parcia na kulturę w jednym ośrodku. Nazywa się to stackowaniem kultury, które daje wyższe zyski względem rozkładu ekwipotencjalnego.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#13
Sofeicz napisał(a):Masz rację - odwołuję, Łódź jest smrodliwa a Wawa pachnie Chanel No 5.
Olaboga, tym razem to już nie kumam, o co się ludek portalowy obraża. Faktem jest, że wśród polskich większych miast Łódź ma chyba najmniejsze tradycje kulturalne, w porównaniu z Krakowem, Poznaniem czy Warszawą. I żadna to herezja, że jest miastem od zawsze zaniedbanym i byle jak zabudowanym. Nic do Łodzi nie mam (nawet do Widzewa), lubię to miasto i jego historię, z wyjątkiem, rzecz jasna, tamtejszych handlujących, których było zatrzęsienie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości