Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polak, Rusek, dwa bratanki!
#81
idiota napisał(a):W ogóle słodkie jest to patafilowe udawanie, że jeden on tu argumenty przedstawia a reszta jeno "ujada" kiedy gołym okiem, byle nieuprzedzonym aprioryzmem, widać, że jest dokładnie odwrotnie.
Wot stalinowska metoda walki informacyjnej, działa nieźle o ile masz przewagę w eterze, a Patafil nie ma i stąd komizm.
W czasach powszechnego kłamstwa mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym.
Orwell

Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje sie prawdą.
Goebbels

Ilekroć się z nimi nie zgadzacie, zarzucajcie im faszyzm albo niewiedzę.
Stalin

Duży uśmiech

Odpowiedz
#82
Cytat:@Xeo
7 czerwca 2007 r. Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO obradujący w Nowej Zelandii podjął decyzję o zmianie nazwy byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau we wpisie na listę Światowego Dziedzictwa.
Ciekawe jakiego "dziedzictwa"?
Wspaniałe osiągnięcie Ludzkości.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#83
Patafil napisał(a):Jeżeli Pilaster udaje niewiedzę,

Przypominam, ze to patafil nadal nie odpowiedział na pytania:

1. Czy Katarzyna i Fryderyk byli żydami?
2. Ilu żydów było w Targowicy?
3. Czy sytuacja prawna, społeczna, ekonomiczna, etc żydów na byłych terenach RON po rozbiorach się pogorszyła, czy polepszyła?
4. Jaki odsetek żydów w okresie rozbiorów popierał polski ruch narodowy, a jaki go zwalczał i dlaczego jedni robili tak, a drudzy inaczej? Jak to się rozkładało na poszczególne zabory?
5. Ilu z 3-4 milionów polskich żydów "kolaborowało" w 1939-1941 z Sowietami? Ilu z Sowietami "kolaborowało" pozostałych Polaków? Proszę zdefiniować "pojęcie "kolaboracji" w tym sensie.

Tu jeszcze należy wziąć pod uwagę, że dla żydów zdecydowanie lepiej było znaleźć się w 1939 roku w radzieckiej strefie okupacyjnej, natomiast dla pozostałych Polaków, raczej w niemieckiej (przynajmniej do 1943 roku)

I dodam jeszcze kolejne

6. Przedstawiciele których z tzw mniejszości narodowych, w imię swoich rzekomych interesów narodowych, wystąpili we wrześniu 1939 roku przeciwko państwu polskiemu zbrojnie ?

(od razu zaznaczę, że nie byli to żydzi)

Xeo95

Cytat:Czemu amerykańscy Żydzi nie lubią Polaków?

Mam pewną hipotezę, skąd pochodzi ta różnica. Niemniej daleko mi do jej udowodnienia, choćby dlatego, że poznałem trochę żydów z Izraela, natomiast nie znam żadnego z USA. :roll:

Wystarczy zauważyć, że żydzi izraelscy stykają się głównie z Polakami z ...Polski, którzy licznie odwiedzają Izrael i wzajemnie (w zasadzie chyba każdy żyd izraelski był w Polsce przynajmniej raz) Co ciekawe, co prawda starzy żydzi, którzy wyemigrowali z Polski w 1968 roku, są już na wymarciu, a ich dzieci przeważnie nie znają nawet języka, to z kolei w kolejnym pokoleniu, wśród ich wnuków, zapanowała ...moda na polskie korzenie i nawet sami się uczą polskiego. :roll:

Natomiast żydzi amerykańscy stykają się z Polakami ...amerykańskimi, a wbrew pozorom, jest to bardzo różniąca się od krajowej średniej populacja, będąca w zasadzie odrębnym od polskiego, może jeszcze nie narodem, ale już jakimś etnosem na pewno. Nawet ich język różni się zauważalnie od tego, którym my się posługujemy i jest już w zasadzie odrębnym dialektem.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#84
Cytat:patafil nadal nie odpowiedział na pytania
Patafil nie jest od odpowiadania na pytania, tylko od głoszenia Jedynie słusznej linii Partii Prawdziwych Polaków.

Ad USA:

Może dlatego, że diaspory żydowska i polska w USA są najlepiej zorganizowanymi i zajmującymi podobne nisze na rynkach, nie sądzisz, że to może być wyjaśnienie tej niechęci?

Odpowiedz
#85
idiota napisał(a):Może dlatego, że diaspory żydowska i polska w USA są najlepiej zorganizowanymi i zajmującymi podobne nisze na rynkach,

Nie sądzę. Nie wiem jak z żydami, ale diaspora polska w USA jest zdezorganizowana i skłócona, a wpływy polityczne ma mniejsze, niż znacznie mniej liczebna diaspora kubańska.

No a nisze rynkowe? żydowska i polska chyba w ogóle się nie nakładają. Jakoś nie widać masowej reprezentacji polonii w amerykańskim systemie prawnym, bankowym, czy w nauce. :roll:
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#86
Cytat:diaspora polska w USA jest zdezorganizowana i skłócona,
Taki obraz mamy w kraju i jest to przeniesienie raczej obrazu diaspory z obu ameryk na tą z USA, a tam jest, o ile mi wiadomo, "nieco" inaczej. A co do tych specyficznych segmentów rynku o których piszesz, to jest to raczej skrócenie dystansu - to, że tam są żydzi nadobecni nie znaczy, że są wszyscy i wyłącznie tam. To też odsetek niewielki, ale taki o którym głośno bo... no wiadomo bo co Oczko.

Odpowiedz
#87
pilaster napisał(a):Nie sądzę. Nie wiem jak z żydami, ale diaspora polska w USA jest zdezorganizowana i skłócona, a wpływy polityczne ma mniejsze, niż znacznie mniej liczebna diaspora kubańska.

No a nisze rynkowe? żydowska i polska chyba w ogóle się nie nakładają. Jakoś nie widać masowej reprezentacji polonii w amerykańskim systemie prawnym, bankowym, czy w nauce. :roll:
Masowej reprezentacji Polaków w tych dziedzinach nie ma nigdzie. No chyba, że w Polsce.Oczko

W końcu z nauk ścisłych możemy pochwalić się... jednym Noblem, do tego zdobytym ponad 100 lat temu.

Różnica ta prawdopodobnie nie ogranicza się tylko do kultury ale wynika także z czynnikó genetycznych - Polacy są po prostu statystyxznie głupsi od Żydów.
Odpowiedz
#88
Patafil napisał:
Cytat: W czasach powszechnego kłamstwa mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym.

Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje sie prawdą.

Ilekroć się z nimi nie zgadzacie, zarzucajcie im faszyzm albo niewiedzę.
Widzisz Idioto, wszyscy wiedzą, ale większość się boi się mówić.
Odpowiedz
#89
As Sa'iqa napisał(a):Polacy są po prostu statystyxznie głupsi od Żydów.

Aszkenazyjskich. Bo pozostałe populacje żydowskie nie wyróżniają się w tej materii.

Zresztą ta przewaga Aszkenazyjczyków, wypracowana przez nich gdzieś tak w XVII-XVIII wieku, obecnie już zanika.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#90
A to w jaki sposób? Zmniejszenie presji selekcyjnej?
Odpowiedz
#91
As Sa'iqa napisał(a):A to w jaki sposób? Zmniejszenie presji selekcyjnej?

Nie, utrata izolacji prezygotycznej. Od 1-2 pokoleń Aszkenazyjczycy mieszają się jeżeli już nie z gojami, to na pewno z innymi żydami.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#92
Szkoda, że Polacy nie wypracowali takiej przewagi. Mielibyśmy powód do dumy (założyłem o tym kiedyś temat.)

Ja osobiście mam duży kompleks niższości (graniczący z nienawiścią) wobec osób bardziej inteligentnych (np. naukowców)
Odpowiedz
#93
As Sa'iqa napisał(a):Szkoda, że Polacy nie wypracowali takiej przewagi. Mielibyśmy powód do dumy (założyłem o tym kiedyś temat.)
Kiedy mieli to wypracować?
Przez całą I RP olbrzymia większość zapierdalała na roli, a garstka polowała i sejmikowała. Artystów i rzemieślników sobie sprowadzała z Włoch, Francji albo Saksonii.
To mało sprzyja intelektowi.
Mieszczaństwa prawie nie było, a to co było, to element napływowy.
Długo by o tym gadać.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#94
A gdzieś widziałem badania z których wynikało że średnia dla Polski to 106 a wyprzedzają nas w Europie tylko Niemcy. Choć z drugiej strony znam też takie gdzie Polacy mają średnia 96. Pewnie wynik zależy od grupy badanych.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#95
Neuromanta napisał(a):A gdzieś widziałem badania z których wynikało że średnia dla Polski to 106 a wyprzedzają nas w Europie tylko Niemcy. Choć z drugiej strony znam też takie gdzie Polacy mają średnia 96. Pewnie wynik zależy od grupy badanych.

W Polsce geograficzny rozkład IQ jest dość wyraźny, w przeciwieństwie np. do Niemiec. Im dalej na wschód tym szczyt krzywej przesunięty jest bardziej na lewo. Oczywiście patrząc całymi województwami, bo stolice województw odbiegają od tej normy.
Ważnym czynnikiem, który promował i promuje nadal wyższą średnią IQ jest udział dużych miast, bo w nich rozwija się sektor usług i technologii, co daje nam efekt skali - nawet ludzie, najmniej dosadnie mówiąc, nielgnący do nauki są pod jej wpływem, a IQ koreluje dodatnio przede wszystkim z edukacją (na którą jest duży popyt w miastach).
To dość oczywiste oczywistości, ale może ktoś nie wiedział. W każdym razie mitem jest, że inteligencja jest tylko rzeczą wrodzoną, bo powyższego (tzn. wyższej średniej w miastach) byśmy nie mogli zaobserwować.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#96
exodim napisał(a):W Polsce geograficzny rozkład IQ jest dość wyraźny, w przeciwieństwie np. do Niemiec. Im dalej na wschód tym szczyt krzywej przesunięty jest bardziej na lewo. Oczywiście patrząc całymi województwami, bo stolice województw odbiegają od tej normy.
Ważnym czynnikiem, który promował i promuje nadal wyższą średnią IQ jest udział dużych miast, bo w nich rozwija się sektor usług i technologii, co daje nam efekt skali - nawet ludzie, najmniej dosadnie mówiąc, nielgnący do nauki są pod jej wpływem, a IQ koreluje dodatnio przede wszystkim z edukacją (na którą jest duży popyt w miastach).
To dość oczywiste oczywistości, ale może ktoś nie wiedział. W każdym razie mitem jest, że inteligencja jest tylko rzeczą wrodzoną, bo powyższego (tzn. wyższej średniej w miastach) byśmy nie mogli zaobserwować.
Samo-selekcja. W miastach jest więcej pracy wymagającej wykształcenia niż na wsi, co tym samym przyciągnie dysproporcjonalną ilość wykształconych ludzi, którzy jak sam stwierdziłeś, statystycznie mają nieco wyższe IQ. Skutkuje to drenażem mózgów na wsi (wyjeżdżają ponadprzeciętnie inteligentni, więc średnia spada). Stąd różnica. Oczywistą oczywistością jest że kto sprytny i wykształcony przeniesie się tam, gdzie jest dla niego adekwatna praca z adekwatnym wynagrodzeniem - a na wsiach takiej pracy nie ma wiele.

A co do wpływu edukacji na IQ, jest on minimalny. Mniej niż 5 punktów. Korelacja IQ\edukacja powstaje znacznie łatwiej w odwrotny sposób - ludzie z niskim IQ mają problemy ze zrobieniem "papierka", a i siedzenie w szkole gdzie nic nie rozumieją im do niczego nie przydatne, więc pozostają przy minimalnej edukacji.
Nations do not survive by setting examples for others. Nations survive by making examples of others.
Odpowiedz
#97
Pilaster

proszę nie wykręcać kota ogonem (typowo po lewacku) i nie zbaczać z głównego tematu w stronę niemozliwych do odtworzenia statystyk, lecz odnieść się do tego co napisałem

1) czy wypowiedź Bismarcka (głowy państwa w końcu) na temat roli polskich Żydów o czymś świadczy czy nie?

2) Czy XIX-wieczne dyskusje polskich intelektualistów na temat Żydów o czymś świadczą czy nie (np. rola Żydów w ,,Lalce'' Prusa)

3) Czy wypowiedzi takich ludzi jak Sikorski czy Rowecki o czymś świadczą czy nie?

4) Czy powojenna rola Zydów w stalinowskim sądownictwie (polecam ,,Dzienniki'' Marii Dąbrowskiej) o czymś świadczy czy nie?

Proszę zakreślić:

a) To kłamstwo,
b) O niczym nie świadczy,
c) Patafil antysemita!

I będziemy mieć sprawę z głowy!

PS. Rekomenduję Pilastra do Wydziału Propagandy KC Unii Europejskiej!

PSS. Są bardzo poważne wątpliwości co do zbrojnych wystąpień Niemców w Bydgoszczy - wygląda to raczej na pogrom dokonany przez Polaków na niemieckich cywilach. Natomiast nie ma wątpliwości co do ataków żydowskich bojówek na polskie urzędy i instytucje po wkroczeniu Sowietów 17.09.39.
Odpowiedz
#98
Patafil napisał(a):PS. Rekomenduję Pilastra do Wydziału Propagandy KC Unii Europejskiej!
A ja rekomenduję ciebie do Naczelnej Rady Czarnej Sotni.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#99
Patafil napisał(a):proszę nie wykręcać kota ogonem (typowo po lewacku) i nie zbaczać z głównego tematu w stronę niemozliwych do odtworzenia statystyk, lecz odnieść się do tego co napisałem

Fiu, fiu, zdaje się, że ktos tu ma krótką pamięć.Duży uśmiech

Stare kłamstwa w nowym opakowaniu, serwuje nam Patafil permanentnie.

Zupełnie jak tutaj
Patafil napisał(a):1) czy wypowiedź Bismarcka (głowy państwa w końcu) na temat roli polskich Żydów o czymś świadczy czy nie?
Ponieważ nie potrafisz merytorycznie dyskutować, to może chociaż przytoczysz całą tę wypowiedź, tę kanclerską opinię...
Patafil napisał(a):2) Czy XIX-wieczne dyskusje polskich intelektualistów na temat Żydów o czymś świadczą czy nie (np. rola Żydów w ,,Lalce'' Prusa)
LoL.
Niezwykle potężny argument w dyskusji.
Powieść, tak proszę czytelników niniejszego wątku: p o w i e ś ć.
Patafil napisał(a):3) Czy wypowiedzi takich ludzi jak Sikorski czy Rowecki o czymś świadczą czy nie?
Jakie konkretne wypowiedzi?
Niech Patafil zniży się w swoich objawieniach do "lewackiego" poziomu i choć raz zacytuje owe wypowiedzi i źródło ich pochodzenia.
DATA, MIEJSCE ITP, ITD.
Patafil napisał(a):4) Czy powojenna rola Zydów w stalinowskim sądownictwie (polecam ,,Dzienniki'' Marii Dąbrowskiej) o czymś świadczy czy nie?
Zanim zaczniesz komukolwiek cokolwiek polecać może nasz ty dzielny proroku Dawida Icke'a i Gajowego Maruchy i Stop syjonizmowi, pójdziesz po rozum do głowy i sam to przeczytasz...Duży uśmiech
I żeby nie było...zacytuj więc tę wypowiedź Dąbrowskiej.

Znając życie i uprzedzając przebieg zdarzeń:
Patafil i tak nie poda namiarów, za to będzie się pluł jeszcze przez co najmniej 2 strony tego wątku.
W związku z powyższem, proponuję do poniższych opcji dołączyć następujące:
Patafil napisał(a):Proszę zakreślić:

a) To kłamstwo,
b) O niczym nie świadczy,
c) Patafil antysemita!

d) nie ma boga nad Nikołaja Demko, a Patafil i Gajowy Marucha jedynymi jego prorokami. Zyga Przetakiewicz co najwyżej sekretarzem był.

e) bardziej serio:
Cytat:[... ]Wsród Polaków zaczął co raz bardziej dominować stereotyp "żydokomuny". Złożyły się na to nie tylko przedwojenne wspomnienia o KPP, ale przede wszystkim powszechne doświadczenie okupacji niemieckiej i sowieckiej. Według wielu Polaków, Żydzi kolaborowali z Sowietami na Kresach Wschodnich, a ci z PPR w Generalnym Gubernatorstwie. Niestety, takie spojrzenie nie uwzględnia rozległego kontekstu i koncentruje się na aktywnej mniejszości a nie na pasywnej większości społeczności żydowskiej.
________________________________________________________
________________________________________________________
________________________________________________________



pilaster napisał(a):Ta książka i ów "historyk" jest poza Polską praktycznie nie znana. :roll: A na pewno nie jest znana w Izraelu. :wall:

oraz:

pilaster napisał(a):Na podstawie obserwacji własnej. W Jerozolimie, w bardzo obszernej bibliotece Yad Vashem, w ogóle o istnieniu Grossa nie słyszeli. :roll:

Fiu, fiu, no coś takiego...
klasykiem teraz se polece:
"tak stwierdził pilaster w swej niemylności, a zatem to musi być prawdą"....

Patologicznych kłamców ostatnimi czasy jest na tym forum aż nadto. Jak nie kolejne "rewelacje" kopiuj wklejkarza trzydziestego piątego, to Patafil, itp.
Więc nie łzyj w żywe oczy, bo komu jak komu ale Tobie to nie wypada.
Nawet jak się dyskutuje z Patafilem.
Ps: Żydzi polscy również zbrojnie występowali przeciwko Rzeczpospolitej we wrześniu 1939.
Bycie członkami zdelegalizowanej KPP w żaden sposób nie zmniejszało ich "żydowskości".
Zresztą pośród bojówek atakujacych czy rozbrajających polskich zołnierzy zdarzali się również bundowcy.


______________________________________________
______________________________________________
______________________________________________


Sofeicz napisał(a):To PISowski IPN chyba jest w zmowie, bo poza liczbą ofiar (340) reszta została potwierdzona.

Weź człowieku sobie poczytaj poważne opracowania a nie tu się będziesz zasłaniał wersją przepchniętą przez głosowanie przy histerycznym jazgocie ŻiHowców.
Jacy Polacy?
Ot kiedy to mniejszość niemiecka (volskdeutche) są POLAKAMI?
Nawet najbardziej "pro-żydowski"* M.J. Chodakiewicz szacuje liczbę Polaków biorących aktywny udział w pogromie na 20 osób, a i ta liczba wydaje się zawyżona.


* Pro-żydowski, patrząc z punktu widzenia okolic patafilnych, gajówki maruchy, stop syjonizmowi etc.
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Kiedy mieli to wypracować?
Przez całą I RP olbrzymia większość zapierdalała na roli, a garstka polowała i sejmikowała. Artystów i rzemieślników sobie sprowadzała z Włoch, Francji albo Saksonii.
To mało sprzyja intelektowi.
Mieszczaństwa prawie nie było, a to co było, to element napływowy.
Długo by o tym gadać.
To ma być twoja recepta na wysoką inteligencję danego narodu? To czemu Polacy mają podobne średnie IQ co europejskie narody o silniejszej historii mieszczańskiej?
Btw. Ani rzemieślnik ani artysta wcale nie musi mieć wysokiej inteligencji.
As Sa'iqa napisał(a):Szkoda, że Polacy nie wypracowali takiej przewagi. Mielibyśmy powód do dumy (założyłem o tym kiedyś temat.)

Ja osobiście mam duży kompleks niższości (graniczący z nienawiścią) wobec osób bardziej inteligentnych (np. naukowców)
Szczerze mówiąc uważam twoje podejście za jakieś nienormalne. Rozumiałbym to jeszcze gdybyś miał bardzo niską inteligencję (a pewnie nie jest z nią aż tak źle) lub poprostu upośledzoną jak w tym przypadku:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Niepe%C5%82...iarkowanym

W przeciwnym razie uważam, że popadasz w jakąś dziwną paranoję.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości