Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co takiego jest w judaizmie?
#21
Machefi napisał(a):Nie wiem czy popieram, nie znam gościa i jego poglądów.
Znasz czy nie, ale zbieżność jest.
Machefi napisał(a):W Talmudzie można spotkać wyrażenie, że opinia rabina na dany temat jest rozstrzygająca.
Khm, owszem są rozstrzygnięcia różnych kwestii spornych na mocy autorytetu.
Tyle, że ogranicza się do w sumie nielicznych spraw, nie każdy rabin ma takie "prawo" - takie jednoosobowe rozstrzygnięcia są domeną książąt (nasi).
Po drugie, o wiele częściej występuję zaznaczenie zdania odrębnego w stosunku do jednomyślnego orzeczenia mędrców, całości zgromadzenia.
Machefi napisał(a):Czyli Talmud nie ogranicza regulacji prawnych do Miszny i Gemary.
Khm, judaizm powinno być zamiast Talmud.
Machefi napisał(a):Całością jest chalacha ale ta ciągle jest rozwijana, czyli zmienia się, a skoro się zmienia, nie jest taka jak 1000 lat temu, nie mówiąc o 2500 lat.
Halacha proszę Machefiego to nic innego jak tradycja, tudzież postępowanie praktyczne, takie w życiu codziennym, z naciskiem na praktyczne, czego przykład dasz poniżej z butelką.
Owszem, nie potrafię podac przykładu tradycji religijnej (rozumianej jako całość) absolutnie niezmiennych, tylko nie wiem, jak to, co napisałeś w tym zdaniu, ma świadczyć na rzecz tego, że judaizm z przed 2500 lat jest diametralnie różny od tego późniejszego o tych lat tysiąc na ten przykład.

Machefi napisał(a):Czy zakaz podróży z wyjątkiem podróży po wodzie jest równoznaczny z wyjątkiem na wodzie? Jak dla mnie to "orzeczenie trybunału" jest kompletnie sprzeczne z "konstytucją" czyli nie zmieniając Prawa zmieniono jednak prawo, albowiem powołujący się na takie rozstrzygnięcie rabiniczne nie zawraca sobie już głowy brzmieniem zakazu zapisanym w instancji wyższej.
Problem polega na tym, że nawet z tą butelką, to nie jest taki prosty myk, pozwalający obchodzić sobie Prawo ot tak na zawołanie, jak to sugerujesz w ostatniej części zdania.


Machefi napisał(a):To jest powodem, że nie zmieniając Prawa można mocno zmienić religię obudowując ją w różne zestawy orzeczeń, w końcu kilka religii na tym powstało.
Czymże różni się więc ten judaizm z przed 2,t tys lat od dzisiejszego, oprócz tego że podobno tamten antyczny był czymś diametralnie różnym?
To, że pewne praktyki religijne się zmieniają, w tym się zgadzamy.
Tyle, że zdajesz się zapominać, że oprócz tych zmian, istnieje całkiem spora grupa praktyk, które są niezmienne przez te 2, 5 tysiąclecia. I jest ich znacznie więcej niż różnic, które potrafiłbyś wymienić.
Żydzi (mam na myśli tych, którzy traktują swoją wiarę poważnie) nadal nie jedzą wieprzowiny, nadal nie spożywają krwi, nadal nie wymawiają Tetragramatonu, nadal obmywają ciało tak a nie inaczej, nadal separują się od swoich kobiet gdy te miesiączkują itd, itp.


Machefi napisał(a):Kto jednak powiedział, że musi wyczerpywać i nie może być prawem ogólnym miast szczegółowym? Jadnak w judaizmie rabinicznym przyjęto takie rozwiązanie obudowując Prawo coraz bardziej szczegółowymi chalachot.
Dobrze, tylko co z tego, że przybyło wiecej szczegółowych przepisów?
Kotka, która się okociła nie jest tą samą kotką?

Machefi napisał(a):Konstytucja amerykańska liczy sobie zaś 227 lat. Nie została zmieniona na inną, doczekała się jednak 27 poprawek. W Stanach zmieniło się jednak mocno prawo, a to dlatego, że konstytucja podobnie jak u żydów Prawo w postaci Tory (i tych proroków większych) tak naprawdę określa niewiele, takie minimum minimorum.
Skoro istnieje takie minimum minimorum, to czym się różnią judaizmy z I w. pne od tego z VI w ne np?
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości