Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Seksualność dzieci w naszej kulturze
Ja się na tym nie znam ale jestem ciekawa jaki jest koszt doprowadzenia wody zimnej z rurociągu i kanalizacji polegającej na odprowadzaniu ścieków do dziury w polu, która wystarczy na 20 lat lub do oczyszczalni ścieków która już jest , do oczyszczalni ścieków którą trzeba zbudować lub do rzeki Odry albo jej dopływów albo wybudowania nowych domów dla przesiedlanych wieśniaków w miejscu gdzie już jest woda i kanalizacja?
Zna ktoś te dane finansowe - może premierek Morawiecki zna bo to w końcu podstawowe dane i dobrze byłoby żeby z tymi danymi zapoznały się osoby głosujące na księdza, czyli na to co ksiądz powie bo une i tak są głupie i niczego same nie rozumią a one księdzu ufają, że ksiądz ich nie oszuka bo przecież w kościele w złotej skrzynce PamBóg mieszka i ksiądz ma kontakt z tym PamBógiem, PamBóg jemu wszystko podpowiada.

Chodzi mi o wszystkie braki na wsiach w Polsce w wodzie zimnej i kanalizacji - ile to kosztuje?
No bo chyba w małych miastach to wszędzie jest woda zimna i kanalizacja, a zwłaszcza w średnich miastach i dużych?


No a ile kosztuje to 500+ na bobasy od kiedy jest i od kiedy jest bo nie pamiętam? Jaka to kwota w stosunku do tych braków w wodociągach wody zimnej i kanalizacji, mniejsza, większą,1%, 10%, 1000%, 10000%?

No powiedzmy, że 1 milion gospodarstw nie ma wodociągu wody zimnej i/lub kanalizacji a średni koszt zrobienia wodociągu wody zimnej i/lub kanalizacji na jedno gospodarstwo wynosi 5000zł to byłoby 5 miliardów złotych.
Może średni koszt na jedno gospodarstwo to 10000zł i wtedy to byłoby 10 miliardów złotych.
No tak z grubsza to wydaje mi się mi się, że ten średni koszt nie byłby już wyższy niż 20000zł na jedno gospodarstwo to wtedy byłoby 20 miliardów złotych.

Ten średni koszt poza realnym rozmieszczeniem domów zgrupowanych w małe ilości domów w kupie i z dala od najbliższego wodociągu ma też odniesienie do tematu kosztu wybudowania skromnego niedokończonego mieszkania o średnim ( średnim metrażu a nie małym metrażu w budynkach socjalnych dla ludzi którzy odpadli z normalnego życia) metrażu, gdyż w sposób oczywisty chyba wodociąg traci sens jeśli taniej jest dać/lub wybudować ludziom mieszkania w takim mieście gdzie jest praca i będzie praca w przyszłości typu 50 lat ( bo rząd umie nie tylko trzepać przepisy ale i prognozować i troszczyć się o ludzi i gospodarkę w sposób i na poziomie 20% Firera Hitlera i 100% dawnych królów, którzy rządzili a nie pokazywali swoją rodzinę na wystawie szlachciców.
Teraz w Anglii to Król chyba nawet nie może przemawiać w Hydeparku na dowolny temat).
Wydaje mi się, że skromne średnie pod względem metrażu mieszkanie w bloku 4 piętrowym 2 klatkowym ( jest wtedy dużo skrajnych mieszkań na ścianach szczytowych gdzie nieuwiera złośliwy sąsiad który od 22:00 - 4:00 w nocy co noc drapie drapaczką do tapet lub drapaczką do szronu na szybach samochodu w zimie po wspólnej dla dwóch mieszkań ścianie - raczej w celach złośliwych lub dla zabawy - na której akurat miałam tapczan i próbowałam tam spać, a tapczanu w tym pokoju nie było gdzie przestawić w inne miejsce. A w drugim pokoju miałam zamiar samodzielnie malować i opróżniłam go na śmietnik trochę ze starych bylejakich mebli i starego tapczanu którego powierzchnia spania pozapadała się do sprężyn w kilku dziurach. To sąsiednie mieszkanie wynajął złośliwy facet z jednonogą kobietą w swoim wieku. Ta jednonoga polubiła to mieszkanie na 4tym piętrze bez windy i dziarsko skakała na własnej nodze z podkuloną protezą nogi z dużym worem śmieci często na śmietnik. Drapanie po ścianie spowodowało kumulowanie w moim organizmie złej energii, odruchów nerwowych które najpierw tylko kumulowały się przez miesiąc a potem mój organizm wydalił te nerwy w nocy w eksplozji niekontrolowanego nerwowego rzucania się na tapczanie w czasie snu i wymachiwania na oślep rękami. Skutkiem drapania po ścianie przez złośliwego wynajmującego faceta sąsiednie mieszkanie chyba po miesiącu tego drapania przyśniły mi się jakieś niesamowite koszmary i w jakiejś niesamowitej nerwicy na wpół przebudzona wymachiwałam nerwowo z dużym rozmachem rękami rzucając się na tapczanie i spadłam na podłogę z tego tapczanu chwytając się stolika stojącego przy tapczanie oraz chwytając się stojącego na stoliku nawilżacza powietrza z wodą. Strąciłam ten nawilżacz na podłogę a dokładniej nawilżacz spadł mi na rękę na prawą dłoń jak już spadłam na podłogę z tapczanu. Rękę dłoń i przedramię czyli do łokcia miałam mocno strzaskaną i nie mogłam w tej ręce utrzymać myszki do komputera, długopisu i nawet łyżki do zupy, po zjedzeniu 3 łyżek zupy musiałam łyżkę odkładać żeby dłoń odpoczęła. Ta ręka dłoń i przedramię boli mnie do dzisiaj i nie jest zbyt dobrze sprawna. Ten wynajmujący facet z jednonogą kobietą wynajął mieszkanie 6 lat temu. Bo wcześniej mieszkała tam rodzina, która na tej ścianie trzymała pianino lub fortepian i w nocy był spokój więc w moim mieszkaniu od jakichś 30 lat przed tymi 6latami był tam cały czas tapczan. Ale ta rodzina wyjechała do Niemiec i pozostawiła to mieszkanie na sprzedaż lub wynajęcie) można wybudować za 40 000zł. Ja bym nie oszczędzała na metrażu bo metraż to jest podstawa.
Zaoszczędziłabym na podłodze - tylko betonowa wylewka, na drzwiach wewnętrznych - tylko same futryny bez drzwi, brak junkersa w kuchni tylko doprowadzenie podłączeń, sama wanna żadnych kafelek w łazience ani w kuchni, farba olejna dół, farba emulsyjna góra, bez zlewozmywaka i szafki, bez kuchenki gazowej niech sobie sami kupią, lodówkę można kupić 60cm wysokości, pralkę za 700złotych lub używaną. Może tańsze używane kaloryfery starego typu? Brak drzwi do komórek w piwnicy.

Jak ludzie którzy dostali by takie mieszkanie zarobili by trochę z pracy to po 5 latach pracy mogli by uzupełnić część braków a naprzykład drewnianą podłogę i drzwi wewnętrzne w drugim pokoleniu.
Metrażu mieszkania po 10 latach pracy lub w drugim pokoleniu uzupełnić się nie da więc trzeba od razu zrobić jakiś średni metraż a nie mały metraż.



A jaki był ten koszt średni w państwach Unii europejskiej po 1980roku jak tam uzupełniano braki w wodociągach i kanalizacji naprzykład średni koszt z 20 kolejnych lat uzupełnień lub z 10 kolejnych lat  uzupełnień?

Czy w pozostałych państwach Unii europejskiej te braki w wodociągach i kanalizacji są już uzupełnione a jeżeli nie to w ilu gospodarstwach brakuje jeszcze i ile to jest % wszystkich gospodarstw?

Bo bobasy są ciepłe i słodkie i super piszczą, naprzykład przed moimi oknami od świtu do nocy piszczą bobasy z 5ciu czteroklatkowych i czteropiętrowych bloków, bo to jest takie mini osiedle 5blokowe z blokami dookoła małego trawnika na którym są 2 piaskownice, huśtawki i inne zabawki dla bobasów. Bobasy piszczą a ja jestem chora i na rencie i od 6ciu lat tylko ostatnio całkiem niewiele dorabiam do renty na komputerze. Mój stan zdrowia nie pozwala mi na podjęcie pracy poza mieszkaniem, chodzi o codzienne wychodzenie do pracy bo czuję się dosyć słabo i mam bardzo duże problemy ze snem i jestem od tego ciągle zmęczona. Oprócz choroby na którą mam od 18 lat rentę doszła mi jeszcze choroba nerwowa, jestem osobą nerwowo chorą tak mniej więcej od 5ciu lat po roku siedzenia bez przerwy w domu i słuchania pisku bobasów pod moim oknem. No więc bobasy po tym 500+ dobrze piszczą, mają dużo siły i dają się we znaki.
Tak wogóle za tymi 5cioma blokami po drugiej stronie mojego bloku i tak trochę po skosie, że mniej stamtąd słychać odgłosy piszczenia stoją puste i prawie nieużywane zabawki różne huśtawki i drabinki zamontowane na tym nowym placu zabaw z funduszy Uni Europejskiej. Dosyć duży ten plac zabaw po mojej drugiej stronie bloku, po drugiej stronie tego placu zabaw jest dosyć spory cmentarz i chyba bobasy boją się śmierci dlatego nie chcą piszczeć i bawić się na tym nowym placu zabaw.
Bobasy-plus, ludzie_chorzy-minus. Premierek jak cukierek dał bachorom na piszczący rowerek. A bobasy są chamskie i urządzają sobie zabawę kosztem mojej osoby. Na przykład przyklejają się do mnie w różny przykry sposób jak wychodzę z mieszkania dlatego zakupy w marketach robię najczęściej wcześnie rano, późno wieczorem lub w nocy w Biedronce. No naprzykład 4 letnie bobasy okrążały mnie na rowerkach po 3 razy dookoła jak słup telefoniczny, podzwaniały w dzwonki i krzyczały przy każdym okrążeniu  po 10razy "Dzień dobry" radosnym piskiem jak szłam kawałek wybetonowanym placem z parkingiem z tyłu za blokami do swojego starego samochodu. Bo chyba ludzie-plus uczą swoje bachory-plus nachalności i przeszkadzania oraz chamskich "wymuszonych pieszczot" do chorej osoby która potrzebuje spokoju, bo ludzie-plus z mojego osiedla chyba wszyscy wiedzą, że 4 lata głodowałam za 100 zł miesięcznie i teraz znowu od półtora roku nie starcza mi na czynsz i pożyczam od znajomego, więc oni się cieszą, że mogą "biedną" osobę popieścić swoimi dzieciami. Bo "biedna" chora osoba w wieku około 60 lat nic więcej nie potrzebuje jak "pieszczot" od ich bachorów. To jest to samo co gwałt seksualny, tak uważam.


Bobasy są ciepłe i słodkie i dobrze piszczą to duży plus, a ci ludzie-minus od braków w wodociągach i kanalizacji to pewnie nieroby i od 1990roku nie chciało im się pracować lub założyć działalności gospodarczej, a jak mają renty to wszystko przepili i nie zrobili za swoje pieniądze nawet cokolwiek nawet 1go metra rurociągu z wodą zimną bo wtedy mieliby wodę zimną z rurociągu a nie ze studni 2 dni w tygodniu w środę i sobotę od 14:00-16:00 zawsze to byłoby coś a oni wszystko przepili. Więc nie warto dla tych ludzi przeznaczać pieniędzy z budżetu.
Tak myślą te głupie od księdza. Tak im ksiądz powiedział.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
Adam M. napisał(a): Tak mozna powiedziec ze zmiany w warunkach mieszkalnych wplywaly na wyciagniecie ludzi z prawdziwej barbarii na troche wyzszy poziom.

https://biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,15...ienek.html

Cytat:Są w Polsce gminy, w których w połowie mieszkań nie ma łazienki, a w toalecie spłuczki. Zobacz na mapach, ile jeszcze jest do zrobienia.

[...]Sprawdziliśmy - mieszkań (domów) bez wydzielonej części sanitarnej jest więcej. W ponad 1,2 mln domostw brakuje łazienki, a w 900 tys. toalety ze spłuczką.

Taką kurwa potęgą gospodarczą jesteśmy. Taki dobrobyt. Taki mnie wkurw czasami bierze jak myślę o tym świecie i kraju, że masakra.

Bez przesady. Jest u nas debilny wymóg zdobywnia zgód na szambo w powiecie. A nie ma obowiązku zgłaszania zrobienia takowego przez firmę. Co jest zatem? Mnóstwo szamb "na czarno". Fakt, nie jest dobrze na wsiach, ale też mnóstwo domów stoi zamkniętych, bo rodzina w mieście a właściciele nie żyją. Nie jest tak źle.
Sebastian Flak
Odpowiedz
U mnie pod Krosnem to praktycznie zaniknęło. W ciągu pierwszych dwóch dekad po upadku komuny praktycznie wszyscy sobie te kible wybudowali.
Może jakieś kompletne żule nie, ale takich jest mało.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Gdzie pod Krosnem? Ja mam do Krosna jakieś 24 km. Może cię znam? XD. Samo Krosno też znam bardzo dobrze, i kilku zawodników z okolic Krosna również. Mój ziomek kiedyś zapierdzielał do Korczyny z buda od nas bo nie mial podwózki

LJ napisał(a):Są w Polsce gminy, w których w połowie mieszkań nie ma łazienki, a w toalecie spłuczki

Znam typa co ma siano a nadal ma kibel na polu. Więc uważałbym z tymi wyliczeniami
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Gdzie pod Krosnem?
Gmina Chorkówka. Z tym, że tam to na wakacje do dziadków jeździłem, bo rodzina zasadniczo plątała się w okolicach Gorlic.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości