Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Znani polscy podróżnicy, antropolodzy, obywatele świata
#1
Chyba jeszcze nie ma tematu o Polakach, którzy za swoją ojczyznę uważali cały świat, odkrywali go, zjeżdżali i opisywali. Zalicza się do nich zapewne Kazimierz Nowak, którego zdjęcia z wyprawy rowerem dookoła Afryki w latach 30. XXw. trafiły właśnie do internetu.

Link

Trochę nam brakuje w masowej świadomości takich reporterów z prawdziwego zdarzenia, anty-sienkiewiczów, co się nie zadowalali podróżami palcem po mapie albo po książce do historii. Chętnie zamiast o Stasiu i Nel w szkole dowiedziałbym się o Kazimierzu Nowaku i jego wyprawie.

Tam dojechał rowerem, ale z powrotem korzystał już z czego popadło, bo pojazd rozleciał się na kawałki. Trafił niestety na zły okres na takie reportaże - oczy świata zwrócone były raczej w kierunku Europy skłaniającej się ku następnej wojnie niż dzikiej Afryki.
Odpowiedz
#2
W moim wątku pt Polscy geniusze masz pewnie kilka sylwetek, jakoś jeden z ostatnich postów to cała lista różnych ludzi, a z takich nieco zazębiających się sylwetek to powinni pasować Wirkus i Beniowski :-D
Sebastian Flak
Odpowiedz
#3
Martyna Wojciechowska Oczko
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#4
Wojciech Cejrowski Szczęśliwy
Sebastian Flak
Odpowiedz
#5
To jeszcze Makłowicz, "na dokładkę" Duży uśmiech
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#6
I Pawlikowska na deser :-D
Sebastian Flak
Odpowiedz
#7
Aby brać świat pełnymi rękoma nie trzeba uważać go za swoją ojczyznę. To akurat najczęściej cecha ludzi, dla których odkrywanie innych kultur i światów kończy się w holenderskiej kafejce lub angielskim pubie gdzie mieli okazję zobaczyć syna hinduskich imigrantów. Uśmiech

Ze swojej strony podam Łukasza Czeszumskiego:
https://pl-pl.facebook.com/pages/czeszum...6141076671

Ciekawą postacią jest także Zbigniew Truszczyński.
Polecam:
http://www.poczytaj.pl/28501

Byli legioniści są tym ciekawsi bo prócz obijania się po świecie (i w trakcie i po służbie) cały czas byli w ciągłym kontakcie z ludźmi z całego świata, w zasadzie razem ze sobą żyli 24 godziny na dobę.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#8
Znany starszym program: "Pieprz i wanilia" i dwoje przesypatycznych prowadzących obieżyświatów. Przed państwem Tony Halik i Elżbieta Dzikowska. Anegdotę słyszałem, że udało im się podróżować do Chin za 200$ i to jest dopiero wyczyn.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#9
Ferdynand Ossendowski. Gorąco polecam jego książki o Afryce. Opisuje, jak bestialscy konizatorzy usiłowali oduczyć mudzynów kanibalizmu, marnotrawienia żywności, wdrażali nowoczesne metody rolnicze. W ten sposób niszczyli ich ,,natywizm'', rasiści cholerni!
Odpowiedz
#10
Ok, a co mają do tego zdania antropolodzy?

Cytat:Chyba jeszcze nie ma tematu o Polakach, którzy za swoją ojczyznę uważali cały świat, odkrywali go, zjeżdżali i opisywali.

Ad rem

Popieram Patafila. Oprócz książek czysto podróżniczych (jak np. wybitne "Przez kraj zwierząt, bogów i ludzi") Ossendowskiego polecam również doskonałą biografię Lenina jego pióra oraz eseje z okresu paryskiego.

Problem w tym, że oczywiście Patafil strasznie upraszcza - Ossendowski był zafascynowany obcymi kulturami, z ich mistyką, rytuałami, z upodobaniem do ezoteryki. Nigdy nie krytykował innych, jak robi to tutaj Patafil, a jedynie wskazywał na osobliwe, trudno do zrozumienia dla Europejczyka różnorodności wierzeń i tradycji obcych kultur. Warto tutaj wspomnieć choćby fascynację Mongolią i opowieściami z pogranicza lamaizmu i kultury chańskiej - np. tymi o Władcy Świata czy o nieśmiertelnych wojownikach Żywego Buddy.

W ogóle Ossendowskiego uważam za najlepszego polskiego pisarza literatury podróżniczej.
Odpowiedz
#11
Lucasvegan z Gdańska.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
#12
Exodim

Ossendowski pisał (mam tu na myśli jego książki o Afryce) o realnych, obserwowalnych faktach, niezgodnych z dzisiejszą lewacką cenzurą, nakazującą pisać o mujinach w samych superlatywach. Dlatego dla lewackiego autora wątku Sienkiewicz jest be, bo opisał Kalego jako durnia, podczas gdy nowoczesna (tj. lewacka) nauka ustaliła bezdyskusyjnie, że wszyscy Kali być wulkany intelektu. Duży uśmiech
Odpowiedz
#13
Świat, który wydał między innymi Hitlera i Stalina (tak w uproszczeniu), oduczył tubylców ich brzydkich, okrutnych praktyk. Jestem pod wrażeniem Duży uśmiech
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#14
Iselin napisał(a):Świat, który wydał między innymi Hitlera i Stalina (tak w uproszczeniu), oduczył tubylców ich brzydkich, okrutnych praktyk. Jestem pod wrażeniem Duży uśmiech
Oprócz Hitlera i Stalina ten zły świat stworzył także pojęcia,, prawa człowieka'', ,,demokracja'' oraz ,,liberalizm'', poza tym wymyślił także nowoczesną medycynę (która ratowała również życie tych nierasowych), nowoczesne rolnictwo (zapobiegające przypadkom głodu), przemysł, infrastrukturę i inne rzeczy polepszające życie ludzkie. Proszę się zapoznać, co się zdarzyło np. w Kongo czy Zimbabwe, gdy krwawe białasy odeszły.
Odpowiedz
#15
Patafil napisał(a):Oprócz Hitlera i Stalina ten zły świat stworzył także pojęcia,, prawa człowieka'', ,,demokracja'' oraz ,,liberalizm'',
Piszesz te słowa w pozytywnym kontekście? Patafil, wszystko u Ciebie w porządku? Oczko
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#16
Iselin napisał(a):Piszesz te słowa w pozytywnym kontekście? Patafil, wszystko u Ciebie w porządku? Oczko
Jak najbardziej. A u Ciebie? Czekam na konkrety!
Odpowiedz
#17
Patafil napisał(a):Jak najbardziej. A u Ciebie? Czekam na konkrety!
Dziękuję, wszystko dobrze Uśmiech
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#18
Patafil napisał(a):Exodim
Dlatego dla lewackiego autora wątku Sienkiewicz jest be, bo opisał Kalego jako durnia, podczas gdy nowoczesna (tj. lewacka) nauka ustaliła bezdyskusyjnie, że wszyscy Kali być wulkany intelektu. Duży uśmiech

Nie przemyślałeś tego tematu.
Kali nie jest durniem. Kali ma swoją ludową moralność kalego i umiejętności przetrwania.
To raszej figura z gatunku Podbipięty, Kubusia Fatalisty czy Sancho Pansy, którzy też mieli swoją ludową filozofię, a byli biali, jak opłatek.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#19
Patafil napisał(a):Dlatego dla lewackiego autora wątku Sienkiewicz jest be, bo opisał Kalego jako durnia, podczas gdy nowoczesna (tj. lewacka) nauka ustaliła bezdyskusyjnie, że wszyscy Kali być wulkany intelektu. Duży uśmiech

Bardziej mnie zajmuje fakt, iż nasi rodacy słodkie pierdololo "W Pustyni i w Puszczy" Sienkiewicza co nigdy Afryki nie widział dają do czytania dzieciom w wieku szkolnym, a tyle jest historii autentycznych podróży po Afryce.

W gruncie rzeczy ta książeczka nie jest niczym innym jak historią kolesia, który przemierza świat XIXwiecznych wyobrażeń na temat Afryki broniąc swojej wybranki, a na końcu się z nią żeni. Coś jak "Miłość, Szmaragd i Krokodyl", tylko na papierze i zamiast młodej dziewczyny jest dziecko.
Odpowiedz
#20
El Commediante napisał(a):Bardziej mnie zajmuje fakt, iż nasi rodacy słodkie pierdololo "W Pustyni i w Puszczy" Sienkiewicza co nigdy Afryki nie widział dają do czytania dzieciom w wieku szkolnym, a tyle jest historii autentycznych podróży po Afryce.

W gruncie rzeczy ta książeczka nie jest niczym innym jak historią kolesia, który przemierza świat XIXwiecznych wyobrażeń na temat Afryki broniąc swojej wybranki, a na końcu się z nią żeni. Coś jak "Miłość, Szmaragd i Krokodyl", tylko na papierze i zamiast młodej dziewczyny jest dziecko.

Po pierwsze, Henio w Afryce był.

Po drugie, dużo czytał (zapomniana sztuka) i dlatego znał relacje ówczesnych podróżników. Wychwalania afrykańskich autochtonów i ich ,,cywilizacji'' nie było tam wiele... Duży uśmiech

Po trzecie, darzył bambów prawdziwą sympatią i nie przedstawił afrykańskiej dziczyzny, tak jak naprawdę wyglądała, tak jak Karl May nie ukazał, jak naprawdę wyglądało życie Indian.

Po czwarte, ciekawy ftagment z pamiętników Henry'ego Mortona Stanleya: gdy płyneli rzeką, mudzyny darły się za nimi: ,,Bo-bo-bo-bo! Mięso! Oto płynie mięso! Ach, ach, mięso!'' itp. w tym stylu... Duży uśmiech

Sofeicz

Sancho Pansa czy Kubuś to literaccy słudzy niskiego rodu, którzy - kierując się ,,chłopskim rozumem'' - ściągają na ziemię swych bujających w obłokach panów. U Sienkiewicza to Kali latać ze wszystkim do młodszego od siebie Stasia. I dlaczego użyłeś jak przykładu Podbięty? Toż to wzbudzający grozę mocarz, samiec alfa i do tego szlachcic. To, że ślubował czystość, to jedyna jego humorystyczna cecha.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości