Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nauka języka angielskiego na C2 w ciągu trzech lat
#1
Da się to osiągnąć?
Powiedzmy, że startujemy z poziomu B2.

Dla jasności wrzucam rozpiskę poziomów biegłości językowej. Niektórzy ludzie, którzy ładnie umieją mówić po angielsku często jej nie kojarzą.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Poziom_bieg...%99zykowej
Odpowiedz
#2
Da się. Dobrym przykładem jestem ja. :]

Czytaj i słuchaj w ang jak najwięcej, jeżeli zależy ci na wymowie - ćwicz ją z pomocą IPA. To powinno wystarczyć.
Odpowiedz
#3
Garść rad :-)

http://www.szkola-eureka.pl/aktualnosci/.../28-dedomo
Sebastian Flak
Odpowiedz
#4
Ale wg mnie C2 to nawet wielu Angoli by nie przeszło - bez fizycznej obecności na Wyspach i odcięcia się (na ten czas) od polszczyzny - nie da się.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
Bez przesady. Studenci filologii z angielskim jako drugim językiem osiągają często ten poziom, chociaż wielu z nich nie wyjeżdża, przynajmniej na dłużej.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#6
Nie robiłem żadnych testów, ale z opisu to ja mam +/- C2. Ewentualnie pomiędzy C1 i C2.
Największy postęp zrobiłem paradoksalnie po tym, jak zrezygnowałem z kursu angielskiego. Przerzuciłem się wtedy na czytanie książek, oglądanie filmów, a po roku doszły mi studia w języku angielskim. Postęp był nieprawdopodobny.

@Sofeicz
Akurat angielski jest tak prostym językiem, że przeciętny Anglik na pewno zna język na poziomie C2. Natomiast jestem pełen wątpliwości, czy większość polskich polityków zna polski na poziomie C2.
"Equality is a lie. A myth to appease the masses. Simply look around and you will see the lie for what it is! There are those with power, those with the strength and will to lead. And there are those meant to follow – those incapable of anything but servitude and a meager, worthless existence."
Odpowiedz
#7
Jester napisał(a):Akurat angielski jest tak prostym językiem...

Wg mnie nie ma prostych języków.
Są np. proste w jakimś aspekcie i maakryczne w innym.
Angielski jest o tyle wygodny, że szybko można zalapać proste komunikaty.
Ale później zaczynają się prawdziwe schody.
Wszystko zależy od talentu i śmiałości, znam takich, którym i 10 żyć by nie wystarczyło na B1.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#8
Po angielsku można po prostu łatwo zacząć mówić, poza tym łatwo się mówi łamanym angielskim. Jednak im dalej w las, tym więcej drzew.
Co do tych poziomów, to egzaminy językowe sprawdzają jednak konkretne kompetencje, więc rodowity Anglik może na przykład formalnie nie kwalifikować się na C2, bo nie ma pojęcia o gramatyce, za to dużo lepiej dogada się ze swoimi, rodakami, z którymi rozmawia od urodzenia. Co nie znaczy na przykład, że przeczyta ze zrozumieniem tekst naukowy.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości