Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rady z katolickiego forum. Jak żyć z ateistą i czy w ogóle żyć;-)
#21
Patafil napisał(a):Czyli jedna babcia była chrześcijanką! A - jeśli wolno spytać - druga babcia oraz dwóch dziadków? Nareszcie Sofeiczunio się przypucował... :lol2:


Patafilku a Ty ochrzczony jesteś??
Odpowiedz
#22
Patafil napisał(a):Czyli jedna babcia była chrześcijanką! A - jeśli wolno spytać - druga babcia oraz dwóch dziadków? Nareszcie Sofeiczunio się przypucował... :lol2:
Tak się Patafiluńciu składa, że moja kochana babcia była prostą chrześcijanką, a mój kochany dziadek dla odmiany wojującym komunistą, co z pistoletem pilnował, żeby Referendum się udało. Takie czasy.
Drugiego dziadka nie miałem okazji poznać, bo umarł otruty w 1932 (a był Sekretarzem Policji Państwowej) a druga babcia była dosyć milcząca i nie bardzo wiem, co i jak.
Mam nadzieję, że zaspokoiłem twoją ciekawość.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#23
semele napisał(a):Patafilku a Ty ochrzczony jesteś??
Jestem, a co?! Duży uśmiech

Sofeicz

Spoko, pojajcować se nie można? A swoją drogą, u ciebie w rodzie to jak u Borgiów czy Capulettich. Ale za to, jak kiedyś wspomniałeś, ojciec rzucał gównem w namioty podczas Kuczek, tak że masz z czego być dumny. Mój ojciec jako gówniarz nosił Żydom żarcie do getta, czyli wstyd, ruja i porubstwo!
Odpowiedz
#24
Patafil napisał(a):Mój ojciec jako gówniarz nosił Żydom żarcie do getta, czyli wstyd, ruja i porubstwo!

Czasem zgniłe jabłko pada daleko od jabłoni.
Odpowiedz
#25
[quote=Patafil]Jestem, a co?! Duży uśmiech

![/QUOTE


To może napisz coś tak jak Sofeicz!
Odpowiedz
#26
Alarm del Pi-Tech napisał(a):Czasem zgniłe jabłko pada daleko od jabłoni.
Łoj, kolejny belfer na forum! Oni doprawdy nie potrafią żyć bez przynudzania, głównie tego lewackiego. Polecam trenować na kotach, jak Sofeiczunio. Cierpliwie wysłuchają, a i tak będą mieć w d... Duży uśmiech
Odpowiedz
#27
idiota napisał(a):No w to, ze nieochrzczone zgodnie z wolą rodziców dziecko nie trafi do Raju po śmierci.
Umiesz ogarnąć tak niesamowitą sprawę???
Czy może jesteś zbyt racjonalna?
Proponuję lekturę Katechizmu, gdzie podany jest katolicki pogląd na temat chrztu.
Jak również na temat nieochrzczonych dzieci.
Dobrym źródłem jest też Kodeks prawa kanonicznego.
Gdyby nie chciało ci się szukać, podaję wytyczne w tym zakresie:

Zdatnym do przyjęcia tego sakramentu jest każdy jeszcze nie ochrzczony, stąd też należy być otwartym na wszystkie dzieci zgłaszane przez rodziców czy prawnych opiekunów, proszących w ich imieniu o chrzest św. Nie należy jednak zapominać o konieczności wzięcia odpowiedzialności za wychowanie w wierze ochrzczonego dziecka. Mając to na względzie, ustawodawca kościelny wprowadził, co do godziwości chrztu, następujące zalecenia:
  1. nie udzielać chrztu św. małym dzieciom bez wiedzy ich rodziców lub prawnych opiekunów, lub wbrew ich woli;
  2. jeśli rodzice są połączeni związkiem cywilnym, duszpasterz powinien starać się doprowadzić ich do zawarcia małżeństwa sakramentalnego przed chrztem dziecka;
  3. gdy żyjący w związku cywilnym wyraźnie odmawiają zawarcia małżeństwa sakramentalnego lub nie mogą tego uczynić z powodu przeszkód kanonicznych, duszpasterz ma obowiązek żądać na piśmie od rodziców dziecka i chrzestnych oświadczenia, że zobowiązują się wychować dziecko w wierze katolickiej;
  4. jeśli jeden z rodziców dziecka jest wierzący a drugi nie, dziecko należy ochrzcić na wyraźną prośbę jednego z nich;
  5. w zetknięciu się z trudnymi problemami z zakresu chrztu, duszpasterz, czując się odpowiedzialny przed Bogiem za owoce łaski tego sakramentu, powinien poszczególne wypadki dokładnie analizować przed podjęciem ostatecznej decyzji, a w razie uzasadnionej potrzeby zwrócić się do biskupa ordynariusza (por. kan. 868 §1 KPK).

(za stroną diecezji tarnowskiej)
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#28
idiota napisał(a):No w to, ze nieochrzczone zgodnie z wolą rodziców dziecko nie trafi do Raju po śmierci.
Umiesz ogarnąć tak niesamowitą sprawę???
Czy może jesteś zbyt racjonalna?

To chrześcijaństwo mówi ,że rodzice mogą decydować o zbawieniu dziecka o.O
Odpowiedz
#29
Rojza Genendel napisał(a):Proponuję lekturę Katechizmu, gdzie podany jest katolicki pogląd na temat chrztu.

On pisał o kobiecie urodzonej przed wojną, a Ty o Katechizmie Jana Pawła II.
Odpowiedz
#30
Alarm del Pi-Tech napisał(a):On pisał o kobiecie urodzonej przed wojną, a Ty o Katechizmie Jana Pawła II.

Czyżby Jan Paweł II odmienił los nieochrzczonych dzieci?
http://www.ateista.pl/showthread.php?t=12202
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#31
Ale mi czy babci Sofeicza?

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości