Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O postawie księdza Lemańskiego.
#21
zefciu napisał(a):Taaaaaa. W ogóle nie ma w Polsce żadnych sekt.

Pojęcie sekty jest bardzo pojemne;-)
Odpowiedz
#22
semele napisał(a):Pojęcie sekty jest bardzo pojemne;-)
A co to ma do rzeczy? EC chce nam po prostu wmówić, że w Polsce nie można zebrać grupki ludzi i zostać ich guru, bo rząd dusz sprawuje KRK. Tekst adresowany pewnie do jakichś obcokrajowców, którzy wczoraj przyjechali w nasze strony.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#23
zefciu napisał(a):A co to ma do rzeczy? EC chce nam po prostu wmówić, że w Polsce nie można zebrać grupki ludzi i zostać ich guru, bo rząd dusz sprawuje KRK. Tekst adresowany pewnie do jakichś obcokrajowców, którzy wczoraj przyjechali w nasze strony.


No ale oficjalnie ojciec "Maryja: nie jest sektą.

A wszystkie kościoły działające w Polsce są oficjalnie zrejestrowane nawet makaroniarz już prawie.

Chociaż przy tych zakusach kościoła, o których tu się pisze w dwóch chyba watkach- min w Rekonkwista , może być tak, że będzie trudno coś nowego zarejestrować.
Chociaż może się mylę - bo kościół katolicki nie jest przeciwny rejestracji
kościoła makaronowego. To administracja państwa coś tam wyczuwa;-)
Odpowiedz
#24
El Commediante napisał(a):To trochę nieuczciwa ocena. Jeśli człowiek w Polsce chce zostać duszpasterzem, to nie ma wyjścia, musi iść do Kościoła. Jego pozycja jest tak uprzywilejowana, że nie ma szans na założenie własnego, mniej zależnego.

No ale życie nie jest usłane różami i każdy wybór ponosi za sobą również mniej przyjemne konsekwencje. Jeśli ktoś decyduje się zostać kulturystą, to dziwne aby narzekał na to, że nie może opychać się pączkami. Tak samo jeśli ktoś decyduje się być księdzem, dziwne żeby negował decyzje hierarchów, którym przyrzekał być posłusznym.
Odpowiedz
#25
Wookie napisał(a):No ale życie nie jest usłane różami i każdy wybór ponosi za sobą również mniej przyjemne konsekwencje. Jeśli ktoś decyduje się zostać kulturystą, to dziwne aby narzekał na to, że nie może opychać się pączkami. Tak samo jeśli ktoś decyduje się być księdzem, dziwne żeby negował decyzje hierarchów, którym przyrzekał być posłusznym.


Słusznie a komu jest posłuszny ojciec Rydzyk?

Jak jego wypowiedzi kanalizuje kościół?Uśmiech
Odpowiedz
#26
Aby udzielić sobie odpowiedzi co sądzimy o księdzu Lemańskim, musimy zrozumieć najpierw jakie tezy przyświecają księdzu Lemańskiemu. Tezy te powinniśmy wypisać sobie w boldach, jeden po drugim, powinny być one jednoznaczne i zrozumiałe. Ja o księdzu Lemańskim wiem tylko tyle, że jest w konflikcie, ale nie wiem o co ten konflikt poszedł. Czy to chodzi tylko o to, że jego przełożony odniósł się do niego per-sztubak? Czy może chodzi o to, że ksiądz Lemański jest przedstawicielem stanowiska, że katolicyzm i judaizm powinny ze sobą żyć w zgodzie, a jego przełożony uważa że w konflikcie? Jeśli tak, to czy ktoś może wymienić przypadki, gdzie jego przełożony konfliktuje się z judaizmem? Myślę, że jeśli wypisalibyśmy najpierw twierdzenia za którymi optuje ksiądz Lemański, moglibyśmy potem skonfrontować je z otoczeniem księdza Lemańskiego. Dzięki temu zabiegowi:
1. uzyskalibyśmy wiedzę o tym, czy ksiądz Lemański ma jakieś tezy za którymi optuje
2. zrozumielibyśmy czy konflikt pomiędzy księdzem Lemańskim a jego przełożonym ma charakter merytoryczny czy niemerytoryczny.
2a. Jeśli merytoryczny, to moglibyśmy udzielić sobie odpowiedzi na pytanie, z którą stroną się zgadzamy.
2b. Jeśli niemerytoryczny, to moglibyśmy poszukać odpowiedzi na pytanie, czy może konflikt ma podłoże mobbingu w pracy, czy też jest to kompletnie konflikt który sprowadza się do np. różnic pokoleniowych, albo antypatii charakterów wobec zwaśnionymi panami, albo kompleks szefa.
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."
Odpowiedz
#27
zefciu napisał(a):Taaaaaa. W ogóle nie ma w Polsce żadnych sekt.

Slowo klucz "sekta". Duszpasterz w Polsce moze byc albo ksiedzem albo "przywodca sekty". Smutny

Wookie napisał(a):No ale życie nie jest usłane różami i każdy wybór ponosi za sobą również mniej przyjemne konsekwencje. Jeśli ktoś decyduje się zostać kulturystą, to dziwne aby narzekał na to, że nie może opychać się pączkami. Tak samo jeśli ktoś decyduje się być księdzem, dziwne żeby negował decyzje hierarchów, którym przyrzekał być posłusznym.

Gdzie tu analogia? Kulturysta zmaga sie ze swoimi slabosciami, zbuntowany ksiadz z monopolem na wiare.
Odpowiedz
#28
Analogia jest bardzo prosta. Jeśli decydujesz się na pewien scenariusz swojego życia, to bierzesz go z "dobrodziejstwem inwentarza" - inaczej to nie ma sensu. Jeśli idziesz do katolickiego seminarium duchownego to zdajesz sobie sprawę, że musisz być posłusznym hierarchom od których jesteś zależny, bo Kościół jest instytucją hierarchiczną. Jeśli Ci się to nie podoba a koniecznie chcesz mieć pod sobą jakieś łatwowierne duszyczki to możesz zostać kapłanem innej religii, sekty lub założyć własną.
Odpowiedz
#29
Wookie napisał(a):Analogia jest bardzo prosta. Jeśli decydujesz się na pewien scenariusz swojego życia, to bierzesz go z "dobrodziejstwem inwentarza" - inaczej to nie ma sensu. Jeśli idziesz do katolickiego seminarium duchownego to zdajesz sobie sprawę, że musisz być posłusznym hierarchom od których jesteś zależny, bo Kościół jest instytucją hierarchiczną. Jeśli Ci się to nie podoba a koniecznie chcesz mieć pod sobą jakieś łatwowierne duszyczki to możesz zostać kapłanem innej religii, sekty lub założyć własną.

Lemański jest jeszcze młody, zobaczymy co zrobi. Mam nadzieję że podejmie właściwą decyzję i z Kościoła wystąpi.
Odpowiedz
#30
El Commediante napisał(a):Lemański jest jeszcze młody, zobaczymy co zrobi. Mam nadzieję że podejmie właściwą decyzję i z Kościoła wystąpi.

a co będzie robił poza kościołem?
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."
Odpowiedz
#31
ρσм& napisał(a):a co będzie robił poza kościołem?

Będzie pisał artykuły u Lisa albo wyda jakąś książkę. Np.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#32
Kontestator napisał(a):Będzie pisał artykuły u Lisa albo wyda jakąś książkę. Np.

Jeden artykuł, jedną książkę, które niekoniecznie będą hitem. To z czego niby będzie żył? Być może Państwo powinno przygotować jakiś program wyjścia i adaptacji w społeczeństwie dla ludzi, którzy kilkadziesiąt lat spędzili w organizacjach religijnych i chcą z nich wyjść. Tego jednak Państwo nie robi, wręcz przeciwnie płaci tym ludziom za obecność w tych organizacjach.
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."
Odpowiedz
#33
Ja bym o Lemańskiego się nie martwił. Znalazł sobie wielu przyjaciół w niektórych środowiskach. Bartoś czy Kotliński (ten nawet został milionerem) sobie radzą.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#34
Kontestator napisał(a):Ja bym o Lemańskiego się nie martwił. Znalazł sobie wielu przyjaciół w niektórych środowiskach. Bartoś czy Kotliński (ten nawet został milionerem) sobie radzą.

Bartoś to profesor i filozof.
Kotliński posiada umiejętności w prowadzeniu tygodnika.
Wielu zaś post-księży musi się dostosować do rzeczywistości, znając jedynie hebrajski czy inne jakieś greckie gówno. Pracują więc fizycznie.
Lemański jest medialnie cool o tyle o ile jest księdzem kontestatorem. Jeśli będzie tylko kontestatorem, no to oczywiście będzie mógł założyć konto na ateista.pl. Nie ma w każdym razie pewności, że długo by pojechał na swoich opiniach w mediach.
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."
Odpowiedz
#35
ρσм& napisał(a):Kotliński posiada umiejętności w prowadzeniu tygodnika.

Nie odmawiałbym Lemańskiemu braku umiejętności. W autopromocji sprawdził się świetnie.

ρσм& napisał(a):Pracują więc fizycznie.

I nic w tym złego.

ρσм& napisał(a):Jeśli będzie tylko kontestatorem, no to oczywiście będzie mógł założyć konto na ateista.pl.

Akurat tego na pewno nie będzie mógł zrobić bo nick zajęty :p

ρσм& napisał(a):Nie ma w każdym razie pewności, że długo by pojechał na swoich opiniach w mediach.

Jeżeli nie to wtedy może liczyć na taką samą pomoc państwa jak wszyscy inni, którzy stracili dotychczasowe zajęcie. Nie widzę powodu aby byłych księży jakoś wyróżniać. Jest takim samym obywatelem.

Fakt, że ta pomoc jest niewystarczająca to już inny temat.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#36
El Commediante napisał(a):
zefciu napisał(a):Taaaaaa. W ogóle nie ma w Polsce żadnych sekt.
Slowo klucz "sekta". Duszpasterz w Polsce moze byc albo ksiedzem albo "przywodca sekty". Smutny
Księdzem można być chociażby luterańskim i wielce wątpię, by był nazywany sekciarzem. Niektórzy katolicy mają nawet opory przed nazywaniem ich heretykami (mimo, że ci nimi według katolicyzmu są):

"Dla Pani my jesteśmy heretykami, a dla mnie mogłaby być Pani. Nie ma się co obrażać. Zarzut herezji bywa traktowany jako obelga, ale akurat w ustach odpowiadającego tak nie jest. W relacjach luterańsko-katolickich jest jednak coś, co nie pozwala odpowiedzialnie określić tak drugiej strony."
http://zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/9c3b5

El Commediante napisał(a):
Wookie napisał(a):No ale życie nie jest usłane różami i każdy wybór ponosi za sobą również mniej przyjemne konsekwencje. Jeśli ktoś decyduje się zostać kulturystą, to dziwne aby narzekał na to, że nie może opychać się pączkami. Tak samo jeśli ktoś decyduje się być księdzem, dziwne żeby negował decyzje hierarchów, którym przyrzekał być posłusznym.
Gdzie tu analogia? Kulturysta zmaga sie ze swoimi slabosciami, zbuntowany ksiadz z monopolem na wiare.
Czy to wina tych wierzących, że ich wiara od jej początków wiązała się z cnotą posłuszeństwa?

El Commediante napisał(a):Lemański jest jeszcze młody, zobaczymy co zrobi. Mam nadzieję że podejmie właściwą decyzję i z Kościoła wystąpi.
Nic nie wskazuje na to, żeby takie miał zamiary.

"Po spotkaniu rzecznik kurii Mateusz Dzieduszycki powiedział, że "ks. Wojciech Lemański opowiedział o swojej obecności na Przystanku Woodstock, przedstawił relację z pierwszej ręki, jak również pomysł na swój program duszpasterski w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii, a także na polu dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i ten program został przyjęty przez ks. arcybiskupa Hosera"."
http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instan...1087819402

semele napisał(a):Bartoś się wypisał w końcu z kościoła
Gdzie można znaleźć informację o tym?
Pytam się oczywiście o apostazję, a nie o odejście z zakonu.

ρσм& napisał(a):Być może Państwo powinno przygotować jakiś program wyjścia i adaptacji w społeczeństwie dla ludzi, którzy kilkadziesiąt lat spędzili w organizacjach religijnych i chcą z nich wyjść.
"Czy problem rzeczywiście jest aż tak powszechny i palący, aby koniecznością było tworzenie osobnej fundacji pomocowej dla duchownych ?
Rzucam na wstępie to pytanie, ponieważ na podstawie moich obserwacji i wniosków jakie wyciągam z kontaktów osobistych oraz poprzez pośrednictwo naszego serwisu, skłaniam się do twierdzenia, że chyba nie bardzo... Po prostu mam wrażenie, iż przynajmniej w Polsce sytuacja pod tym względem nie jest najgorsza. Odchodzący duchowni mieszczą się w typowej grupie ludzi bezrobotnych, którym nasze społeczeństwo, a ostatnio również Wspólnota Europejska, proponują różne formy pomocy. Najlepszym tego przykładem są chociażby programy aktywizacji zawodowej wraz z bezzwrotną dotacją na założenie własnej działalności gospodarczej. Programów tego rodzaju jest coraz więcej."
http://www.prezbiter.pl/content/view/383/2/
"Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna."
(Weatherby Swann)

The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)
Odpowiedz
#37
A moglibyście ustosunkować się do mojego pierwszego postu w tym wątku wymagającego systematycznego pomyślunku, a nie do postów cząstkowych ? Uśmiech
Z góry dziekuję
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."
Odpowiedz
#38
ρσм& napisał(a):Aby udzielić sobie odpowiedzi co sądzimy o księdzu Lemańskim, musimy zrozumieć najpierw jakie tezy przyświecają księdzu Lemańskiemu.


Przecież większości krytykujących "oficjalny kościół" w sprawie Lemańskiego nic te tezy nie obchodzą, śmiem przypuszczać, że nawet nie wiedzą jakie one są. Ważne, że sprzeciwia się "purpuratom" Oczko
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#39
DziadBorowy napisał(a):Przecież większości krytykujących "oficjalny kościół" w sprawie Lemańskiego nic te tezy nie obchodzą, śmiem przypuszczać, że nawet nie wiedzą jakie one są. Ważne, że sprzeciwia się "purpuratom" Oczko

No i w tym dżinks, dlatego zachęcam do myślenia Uśmiech
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."
Odpowiedz
#40
ρσм& napisał(a):Aby udzielić sobie odpowiedzi co sądzimy o księdzu Lemańskim, musimy zrozumieć najpierw jakie tezy
1. uzyskalibyśmy wiedzę o tym, czy ksiądz Lemański ma jakieś tezy za którymi optuje
2. zrozumielibyśmy czy konflikt pomiędzy księdzem Lemańskim a jego przełożonym ma charakter merytoryczny czy niemerytoryczny.
2a. Jeśli merytoryczny, to moglibyśmy udzielić sobie odpowiedzi na pytanie, z którą stroną się zgadzamy.
2b. Jeśli niemerytoryczny, to moglibyśmy poszukać odpowiedzi na pytanie, czy może konflikt ma podłoże mobbingu w pracy, czy też jest to kompletnie konflikt który sprowadza się do np. różnic pokoleniowych, albo antypatii charakterów wobec zwaśnionymi panami, albo kompleks szefa.
Słusznie - na razie jest to przedstawiane w prasie i środkach przekazu głównie jako konflikt osobisty.
Czy ksiądz Lemański występuje przecie dogmatom kościoła- mnie trudno to oceniać - więc chętnie wysłucham osób z tego forum, które się na tym znają.
Hierarchia hierarchią - występuje ona nie tylko w kościołach, ale są faktycznie pewne pryncypia, które powinny być ponad to.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości