Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chce zwiedzić Warszawę
#21
Muranów po prostu postawiono na gruzach getta, stąd te wzniesienia, na których stoją bloki, najlepiej widoczne na Al. Solidarności za Pl. Bankowym i dalej w kierunku Nowolipek. Co do szkieletów, to słyszałem całe mnóstwo mrożących krew w żyłach opowieści. Może coś w tym być, bo jakkolwiek po upadku ruchawki 1943 na teren getta runęli polscy szabrownicy i działali tam aż do Powstania 1944, ale przecież zajmowali się oni szukaniem kosztowności, nie ekshumacją. Powiadają też, że nocną porą straszy tam Mordka Anielewicz z kumplami, do której to ekipy dołączył ostatnio Doc Edelman. Duży uśmiech W bloku gdzie mieszka mój koleś, dzieją się różne dziwne rzeczy, brrr! Ale w jego mieszkaniu jest spoko: dom z tradycjami, na honorowym miejscu piękne wydanie ,,Mein Kampf'', tak że mosiowate poltergeisty mają wyraźnego cykora i nie wkraczają w obszar ,,Juden verboten!'' Duży uśmiech
Odpowiedz
#22
Patafil napisał(a):Muranów po prostu postawiono na gruzach getta, stąd te wzniesienia, na których stoją bloki, najlepiej widoczne na Al. Solidarności za Pl. Bankowym i dalej w kierunku Nowolipek. Co do szkieletów, to słyszałem całe mnóstwo mrożących krew w żyłach opowieści. Może coś w tym być, bo jakkolwiek po upadku ruchawki 1943 na teren getta runęli polscy szabrownicy i działali tam aż do Powstania 1944, ale przecież zajmowali się oni szukaniem kosztowności, nie ekshumacją. Powiadają też, że nocną porą straszy tam Mordka Anielewicz z kumplami, do której to ekipy dołączył ostatnio Doc Edelman. Duży uśmiech W bloku gdzie mieszka mój koleś, dzieją się różne dziwne rzeczy, brrr! Ale w jego mieszkaniu jest spoko: dom z tradycjami, na honorowym miejscu piękne wydanie ,,Mein Kampf'', tak że mosiowate poltergeisty mają wyraźnego cykora i nie wkraczają w obszar ,,Juden verboten!'' Duży uśmiech

Warszawa jest ciekawym miastem, bo na każdym jej rogu można powiedzieć, że coś tu kiedyś było.
Moja para wyjechała i śpi w widomym mi hotelu. jestem ciekawa ich wrażeń - nie wiem jak szybko się ze mną nimi podzielą. Gwoździem programu ma być wizyta w jakimś stołecznym Teatrze , W pobliżu jest Teatr Jaracza.
Jest tam jakaś synagoga Nużyków?? Coś wiecie na jej temat??

http://www.teatrateneum.pl/
Odpowiedz
#23
semele napisał(a):Jest tam jakaś synagoga Nużyków?? Coś wiecie na jej temat??

http://www.teatrateneum.pl/
Nożyków, na dawnym Tłomackiem. Była, ale się zmyła. Pewien proeuropejski polityk z zaprzyjaźnionego kraju doprowadził do jej zamknięcia, a następnie anihilowania. Duży uśmiech
Odpowiedz
#24
Patafil napisał(a):Nożyków, na dawnym Tłomackiem. Była, ale się zmyła. Pewien proeuropejski polityk z zaprzyjaźnionego kraju doprowadził do jej zamknięcia, a następnie anihilowania. Duży uśmiech

Jest jakiś link do szczegółów?

Tu napisali , że jest:http://warszawa.jewish.org.pl/synagoga-im-nozykow

https://www.youtube.com/watch?v=HPHe6QOxC78
Odpowiedz
#25
O jeny, wrzuć w Google, a zobaczysz, ile wyskoczy... Co do warszawskiego getta, to każdy szczególik jest opisany, np. słynna kładka itp.

PS. Ja sądziłem, że to Ty się wybierasz do Wawy. ,,Twoja para'' to znaczy dzieci, jeśli wolno spytać?
Odpowiedz
#26
Patafil napisał(a):O jeny, wrzuć w Google, a zobaczysz, ile wyskoczy... Co do warszawskiego getta, to każdy szczególik jest opisany, np. słynna kładka itp.

Ale pisałeś coś ,że synagogi nie ma a maja jakieś zebranie mieli 7 września.
Na Yt wciąż się modlą.
Odpowiedz
#27
o synagodze:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Synagoga_im..._Warszawie

a Patafilowi zupełnie odbiło, marzenia mieszają mu się z rzeczywistością, kumpli też ma (nie)ciekawych jakieś volksdeutsch-owe nasienie bo nie wiem kto inny miałby w warszawskim mieszkaniu na honorowym miejscu "Main Kampf", o tradycje tego domu nawet nie będę pytał.
Odpowiedz
#28
semele napisał(a):Ale pisałeś coś ,że synagogi nie ma a maja jakieś zebranie mieli 7 września.
Na Yt wciąż się modlą.
Semelcia, masz rację i wielkie sorki! Uśmiech Tradycyjnie już jestem po kielichu i pokutasiło mi się z Wielką Synagogą. To ona stała na Tłomackiem, i to jej szczęśliwie już nie ma. Dżizes, co za plama! Ja, warszawiak od pokoleń! Stan wskazujący nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem!

[Obrazek: synagoga_tlomackie.jpg]
Odpowiedz
#29
Patafil napisał(a):Semelcia, masz rację i wielkie sorki! Uśmiech Tradycyjnie już jestem po kielichu i pokutasiło mi się z Wielką Synagogą. To ona stała na Tłomackiem, i to jej szczęśliwie już nie ma. Dżizes, co za plama! Ja, warszawiak od pokoleń! Stan wskazujący nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem!

[Obrazek: synagoga_tlomackie.jpg]


Można byłoby zrobić listę wszystkich synagog , które były w warszawie przed II wojną.
Ciekawe ile ich było?

A co z tą tęczą-złożyli ja do kupy już , czy nadal stoi taka nadpalona?
Odpowiedz
#30
semele napisał(a):Można byłoby zrobić listę wszystkich synagog , które były w warszawie przed II wojną.
Ciekawe ile ich było?

A co z tą tęczą-złożyli ja do kupy już , czy nadal stoi taka nadpalona?
Gdzieś tam pewnie w necie jest. Może na stronie ,,wirtualny sztetl'' czy ,,jewish.org'', czy gdzieś tam w koszernej części. Nie wiem, nie zaglądam... Duży uśmiech

Co to tęczy, również nie wiem, bo na pedalskie strony także nie zaglądam, a Pl. Zbawiciela omijam.
Odpowiedz
#31
Warszawskie synagogi i domy modlitwy
http://www.sztetl.org.pl/pl/article/wars...wy-i-inne/
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#32
Semele

Wracając do Wielkiej Synagogi, w jej miejscu stoi obecnie tzw. Błękitny Wieżowiec, zbudowany dokładnie na jej miejscu. Wcześniej zwany przez warszawiaków Złocistym, gdyż jego złota elewacja straszyła od 1976 r. przez dobrych 15 lat. Podobno to miejsce zostało przeklęte przez rabinów i może dlatego budowa trwała tyle czasu. Duży uśmiech W każdym razie faktem jest, że nikt nie chciał tam pracować i już w latach 70. sprowadzano do pracy Albańczyków i Turków. Powiadają, że pod koniec lat 80. jakiś nowojorski rabin za godziwą opłatą zdjął klątwę, żądając także zbudowania pokoju modlitwy oraz umieszczenia na elewacji jakichś sakralnych motywów. Klątwa została zdjęta, ale podobno nie do końca, gdyż do dziś słychać jakoby jęki ginących Żydów. Ja tam nie słyszałem, choć bardzo chciałem, bo przecież lubię! Duży uśmiech

[Obrazek: 640px-B%C5%82%C4%99kitny_Wie%C5%BCowiec_01.jpg]
Odpowiedz
#33
Patafil napisał(a):Semele

Wracając do Wielkiej Synagogi, w jej miejscu stoi obecnie tzw. Błękitny Wieżowiec, zbudowany dokładnie na jej miejscu. Wcześniej zwany przez warszawiaków Złocistym, gdyż jego złota elewacja straszyła od 1976 r. przez dobrych 15 lat. Podobno to miejsce zostało przeklęte przez rabinów i może dlatego budowa trwała tyle czasu. Duży uśmiech W każdym razie faktem jest, że nikt nie chciał tam pracować i już w latach 70. sprowadzano do pracy Albańczyków i Turków. Powiadają, że pod koniec lat 80. jakiś nowojorski rabin za godziwą opłatą zdjął klątwę, żądając także zbudowania pokoju modlitwy oraz umieszczenia na elewacji jakichś sakralnych motywów. Klątwa została zdjęta, ale podobno nie do końca, gdyż do dziś słychać jakoby jęki ginących Żydów. Ja tam nie słyszałem, choć bardzo chciałem, bo przecież lubię! Duży uśmiech

]


Paskudstwo. choć trzeba powiedzieć, że jakoś te wieżowce lepiej się komponują z pałacem kultury niż stare PRLowskie bloki w pobliżu- ktoś mógłby mieć jakiś pomysł na ich rewitalizację.


Ja to bym chciał odwiedzić najpierw jednak Łódź i Włocławek.

We Włocławku nie ma chyba żadnej synagogi ale jest trochę cyganów.
Odpowiedz
#34
semele napisał(a):We Włocławku nie ma chyba żadnej synagogi ale jest trochę cyganów.

Z dwojga złego lepsza synagoga Oczko
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#35
semele napisał(a):Paskudstwo. choć trzeba powiedzieć, że jakoś te wieżowce lepiej się komponują z pałacem kultury niż stare PRLowskie bloki w pobliżu- ktoś mógłby mieć jakiś pomysł na ich rewitalizację.
Lepsze PRL-owskie bloki (wcale nie takie paskudne) niż potworne żydowsko-aryjskie rudery, jakie były tu przed wojną. Semelcia, nie wierz w te głupie, powtarzane na jutubach plotki, jakoby przedwojenna Warszawa była taka piękna. Owszem, istniały ładne miejsca, których już nie ma (np. Pałac Saski), ale generalnie Warszawa była skupiskiem ruder. Polecam przedwojenny plan miasta, z chaotyczną siatką ulic.
Odpowiedz
#36
Patafil napisał(a):Lepsze PRL-owskie bloki (wcale nie takie paskudne) niż potworne żydowsko-aryjskie rudery, jakie były tu przed wojną. Semelcia, nie wierz w te głupie, powtarzane na jutubach plotki, jakoby przedwojenna Warszawa była taka piękna. Owszem, istniały ładne miejsca, których już nie ma (np. Pałac Saski), ale generalnie Warszawa była skupiskiem ruder. Polecam przedwojenny plan miasta, z chaotyczną siatką ulic.

Zapewne istniała miedzy ludźmi większa różnica jeśli chodzi o zasoby.
Niektórzy dzisiaj bardzo chcą aby to wróciło.

Państwo ma nie istnieć i nie dbać o swoich obywateli.
Ale Włocławek jeszcze w latach 70 miał miejsca gdzie nie było kanalizacji.
Tam ludzie wylewali pomyje i odpadki na ulicę.
Do dzisiaj pamiętam zapach mydlin w okolicach, gdzie mieszkała moja babcia.
Odpowiedz
#37
semele napisał(a):Zapewne istniała miedzy ludźmi większa różnica jeśli chodzi o zasoby.
Niektórzy dzisiaj bardzo chcą aby to wróciło.

Państwo ma nie istnieć i nie dbać o swoich obywateli.
Ale Włocławek jeszcze w latach 70 miał miejsca gdzie nie było kanalizacji.
Tam ludzie wylewali pomyje i odpadki na ulicę.
Do dzisiaj pamiętam zapach mydlin w okolicach, gdzie mieszkała moja babcia.

To nic. Moja i mojej matki rodzima Ruda Śląska była np pierwszym miastem w Rzeszy Niemieckiej w jakim pojawiło się elektryczne oświetlenie ulic, bodajże 1899 rok. Dla porównania Zamojszczyzna z której pochodzi mój ojciec była w sporym stopniu bez prądu jeszcze w latach pięćdziesiątych.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#38
Patafil napisał(a):Lepsze PRL-owskie bloki (wcale nie takie paskudne) niż potworne żydowsko-aryjskie rudery, jakie były tu przed wojną. Semelcia, nie wierz w te głupie, powtarzane na jutubach plotki, jakoby przedwojenna Warszawa była taka piękna. Owszem, istniały ładne miejsca, których już nie ma (np. Pałac Saski), ale generalnie Warszawa była skupiskiem ruder. Polecam przedwojenny plan miasta, z chaotyczną siatką ulic.
Hmm. Dlaczego zatem była nazywana 'Paryżem Wschodu'?
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#39
Nonkonformista napisał(a):Hmm. Dlaczego zatem była nazywana 'Paryżem Wschodu'?
Była tak tromtadracko nazywana w ramach ówczesnej propagandy rządowej - toż to stolica kraju mającego aspiracje kolonialne.
Słonimski miał na to trzeźwo stwierdzić, że celem zachowania proporcji należałoby raczej Warszawę określać Radomiem Europy.

A tak ogólnie, co stolica w Europie Środkowej, to kolejny Paryż.
Praga, Bukareszt.
Tylko Węgrzy bardziej ciążyli ku Austrii więc nazywali Budapeszt 'drugim Wiedniem'

PS. To tak samo, jak z 'najweselszym barakiem demoludów'.
Co barak (wg autochtonów) to był weselszy.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#40
Nonkonformista napisał(a):Hmm. Dlaczego zatem była nazywana 'Paryżem Wschodu'?

Może w Paryżu były także szemrane dzielnice. A także dzielnice biedy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości