Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skąd ateizm u naukowców?
(29.02.2016, 16:46)magicvortex napisał(a): popsuj naturę ludzką tak żeby robił złe rzeczy, wszystko ok
Skąd wnioskujesz, że to Bóg popsuł naturę ludzką?
Cytat:może wierzący po prostu chcą być niemoralni, poużywać sobie i się wyszaleć zanim pójdą do "nudnego bezwolnego nieba"
No przecież tłumaczę, jak krowie na rowie, że chrześcijanie nie wierzą iż niebo jest bezwolne.

(29.02.2016, 16:02)zefciu napisał(a): niekonsekwentne to jest dalsze uważanie go za doskonałego, wszechwiedzącego i mądrzejszego po spojrzeniu na jego decyzje
już pominę że rzekoma doskonałość to słowo wydmuszka które nic nie znaczy
wszechwiedza jest prawdopodobnie niemożliwa do osiągnięcia przez żaden byt, a nawet jak się wie wszystko nie ma się pewności czy nie jest to złudzenie i nie ma czegoś o czym nie wiemy że tego nie wiemy
nieskończenie mądrzejszy natomiast jest kolejnym stwierdzeniem wydmuszką, innymi słowy: "nie ważne jak durną decyzję bóg podejmie, zakładam że widocznie miał jakiś genialny powód, co z tego że nawet nie mam jak tego zweryfikować bo jestem nieskończenie głupszy"
Sorry, ale albo albo. Albo tworzysz zdania ze wyrażeniami "doskonały", "nieskończenie mądry" i twierdzisz, że te zdania coś znaczą, albo twierdzisz, że te twierdzenia są pozbawione znaczenia. Więc proszę mi wskazać, czy pierwsze pół powyższej wypowiedzi to bełkot, czy drugie pół - nieprawda. Bo któreś musi zachodzić.
Cytat:mordującego okropnego boga
Na czym polega "morderstwo" w wykonaniu Boga.

(29.02.2016, 18:22)Sofeicz napisał(a): Te 'boskie' kwestie są tak samo falsyfikowalne, jak wyższość smaku zupy pomidorowej na rosołem i vice versa.
To po co piszesz ten post? Dla nabicia licznika?
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
@zefciu
"Skąd wnioskujesz, że to Bóg popsuł naturę ludzką?"
Ale chodzi Ci o to, że
a) natura ludzka jest popsuta albo nie czy o to
b) kto ją popsuł?
Ad a. Skoro Kain zabił Abla to coś z jego naturą nie było OK.
Ad b. Kto mógł wszechmocnemu popsuć dzieło tak fatalnie już w drugim pokoleniu?

" chrześcijanie nie wierzą iż niebo jest bezwolne"
Zatem jak według chrześcijan wygląda dzień jak codzień w niebie?

"Na czym polega "morderstwo" w wykonaniu Boga." a np potop to co było? Uruchom wyobraźnię i wyobraź sobie np młodą matkę walczącą rozpaczliwie by ocalić życie swego pierwszego (i ostatniego zgodnie z wolą wszechmocnego i MIŁOSIERNEGO) dziecka. Jak próbuje się dostać na wyższe miejsce, jak w ostatnim momencie jeszcze unosi dzieciątko nad głową? Możesz sobie wyobrazić? Ja mogę ale nie lubię bo mam po tym kłopoty żołądkowe.
Ogólnie jest tak, że gdyby czyny przypisywane bogu popełnił człowiek to byłby okrzyknięty zbrodniarzem bez ludzkich uczuć. I to jest mój problem. Dlaczego ludzie wyłączają ocenę moralną czynu jeśli tzw bóg to zrobił?
Odpowiedz
(29.02.2016, 19:27)niefachowiec napisał(a): a) natura ludzka jest popsuta albo nie czy o to
Polish motherfucker! Do you speak it?

No kurwa. Naprawdę jest tak trudno napisać zdanie gramatycznie składne? Naprawdę Wasz ateizm bazuje na tak chujowych podstawach, że nie umiecie opisać tychże podstaw po polsku? Albo po angielsku? Albo, kurwa, składnie w dowolnym języku?
Cytat:a np potop to co było?
A np. śmierć mojego 90-letniego wujka to już nie jest "morderstwo"? A czemu?
Cytat:Dlaczego ludzie wyłączają ocenę moralną czynu jeśli tzw bóg to zrobił?
Co to jest "tzw bóg" i czym różni się od Boga?
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
Cytat:zefciu napisał(a):
Dragula napisał(a): napisał(a):A jak zajdzie powyższe, to nie będzie tsunami?
Będzie tsunami. I nie będzie tsunami. Obydwa możemy logicznie wykazać. Podobnie jak dowolne inne zdanie.
Czy otworzysz w tej dyskusji pudełko z kotem czy nie, to ludzie nie żyją. Bezpowrotnie. Definitywnie. Kobiety, dzieci i starcy. Hurtowo. W logicznie uporządkowanym świecie, stworzonym przez miłosiernego stwórcę. To się po prostu nie trzyma kupy. W Starym Testamencie bóg prowadzi synów Abrahama za rączkę, otwiera przed nimi morze, zsyła mannę z nieba, daje siłę i bogactwo. Co się zmieniło? Bóg przestawił definicję miłosierdzia?
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz
@zefciu.
Serdecznie dziękuję za miłą rozmowę.
Odpowiedz
(29.02.2016, 22:27)Dragula napisał(a): Bezpowrotnie. Definitywnie.
Przypominam, że według chrześcijaństwa śmierć nie jest bezpowrotn
Cytat:W Starym Testamencie bóg prowadzi synów Abrahama za rączkę, otwiera przed nimi morze, zsyła mannę z nieba, daje siłę i bogactwo. Co się zmieniło?
Pełne objawienie zastąpiło "cień". A o co konkretnie Ci chodzi?
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
(29.02.2016, 18:37)zefciu napisał(a): Skąd wnioskujesz, że to Bóg popsuł naturę ludzką?

dał dziecku granat do ręki... tzn postawił drzewo które popsuje ludzką naturę tuż przed człowiekiem który nie ogarnia konsekwencji zjedzenia owocu

(29.02.2016, 18:37)zefciu napisał(a): No przecież tłumaczę, jak krowie na rowie, że chrześcijanie nie wierzą iż niebo jest bezwolne.

nic nie tłumaczysz, co najwyżej powtarzasz jak na kazaniu, w niebie wszyscy nieogarnięci i szczerze żałujący za życia jakoś magicznie zaczynają ogarniać i już nigdy nie popełniają złych czynów jak rozumiem Oczko

(29.02.2016, 18:37)zefciu napisał(a):
(29.02.2016, 16:02)zefciu napisał(a): niekonsekwentne to jest dalsze uważanie go za doskonałego, wszechwiedzącego i mądrzejszego po spojrzeniu na jego decyzje
już pominę że rzekoma doskonałość to słowo wydmuszka które nic nie znaczy
wszechwiedza jest prawdopodobnie niemożliwa do osiągnięcia przez żaden byt, a nawet jak się wie wszystko nie ma się pewności czy nie jest to złudzenie i nie ma czegoś o czym nie wiemy że tego nie wiemy
nieskończenie mądrzejszy natomiast jest kolejnym stwierdzeniem wydmuszką, innymi słowy: "nie ważne jak durną decyzję bóg podejmie, zakładam że widocznie miał jakiś genialny powód, co z tego że nawet nie mam jak tego zweryfikować bo jestem nieskończenie głupszy"
Sorry, ale albo albo. Albo tworzysz zdania ze wyrażeniami "doskonały", "nieskończenie mądry" i twierdzisz, że te zdania coś znaczą, albo twierdzisz, że te twierdzenia są pozbawione znaczenia. Więc proszę mi wskazać, czy pierwsze pół powyższej wypowiedzi to bełkot, czy drugie pół - nieprawda. Bo któreś musi zachodzić.

pokazuje tylko jakie są konsekwencje używania takich stwierdzeń, mogę co najwyżej powtórzyć to co napisałem innymi słowami
doskonałość tak naprawdę nic nie znaczy ale potocznie rozumie się ją jako coś super-duper oraz nie popełniające błędu
wszechwiedza jest potencjalnie niemożliwa, a już na pewno nieweryfikowalna dla nas teraz, więc możesz co najwyżej powiedzieć że bóg ci tak powiedział i mu uwierzyłeś
nieskończoności również potencjalnie nie istnieją poza strefą idei
nieskończenie mądrzejszy to innymi słowy "zakładam że wszystko co robi MUSI być mądre"

ale na powyższych próbujesz zbudować jakieś argumenty w obronie boga, więc mówię że te argumenty nie mają wartości z powodu tych słów

(29.02.2016, 18:37)zefciu napisał(a): Na czym polega "morderstwo" w wykonaniu Boga.

a nie wiem, może na utopieniu kogoś? napuszczeniu niedźwiedzi? wysłaniu niebiańskich hitmanów po pierworodnych?

(29.02.2016, 22:13)zefciu napisał(a): A np. śmierć mojego 90-letniego wujka to już nie jest "morderstwo"? A czemu?

a jak umarł wujek? ze starości? jeśli bóg stworzył śmierć ze starości i "zaraził" nią ludzi jak bronią biologiczną to technicznie rzecz biorąc również jest to morderstwo
oczywiście to wszystko w świetle założenia że bóg istnieje, stworzył człowieka a potem stworzył śmierć, przecież moglibyśmy od razu się rodzić w niebie z życiem wiecznym
ale dokąd z tym idziesz? czyżby chodziło o to że skoro jest niebo to śmierć (nie ważne jaka) się nie liczy bo potem sobie pochrapujesz na chmurkach?
a co z piekłem? najpierw życie z popsutą ludzką naturą, potem bestialska śmierć w potopie a na koniec wieczność w piekle... wszystko oczywiście bardzo dobre i moralne bo tak Oczko

no i czy jesteś w stanie ocenić postać boga w momencie w którym "życie wieczne" by nie istniało? jaki byłby wtedy dla ciebie? nadal taki cacy?
Odpowiedz
(01.03.2016, 11:54)magicvortex napisał(a): dał dziecku granat do ręki... tzn postawił drzewo które popsuje ludzką naturę tuż przed człowiekiem który nie ogarnia konsekwencji zjedzenia owocu
Biblia mówi, że ogarniał.
Cytat:nic nie tłumaczysz, co najwyżej powtarzasz jak na kazaniu
Tłumaczę, jaka jest doktryna. Możesz sobie mieć poglądy dowolne, ale nie poglądy na temat moich poglądów.
Cytat:w niebie wszyscy nieogarnięci i szczerze żałujący za życia jakoś magicznie zaczynają ogarniać i już nigdy nie popełniają złych czynów jak rozumiem Oczko
Jacy znowu nieogarnięci? Nie możesz pisać po ludzku?
Cytat:pokazuje tylko jakie są konsekwencje używania takich stwierdzeń
Kto/co pokazuje?
Cytat:mogę co najwyżej powtórzyć to co napisałem innymi słowami
doskonałość tak naprawdę nic nie znaczy ale potocznie rozumie się ją jako coś super-duper oraz nie popełniające błędu
To skoro da się nadać temu pojęciu sensowne znaczenie (choćby "potoczne"), to dlaczego mówisz, że nic nie znaczy? Zdecyduj się.
Cytat:wszechwiedza jest potencjalnie niemożliwa
Co to za potworek "potencjalnie niemożliwa"? Czytasz w ogóle to co piszesz, czy tak sobie walisz w klawiaturę losowe złożenia słów?
Cytat:a już na pewno nieweryfikowalna dla nas teraz, więc możesz co najwyżej powiedzieć że bóg ci tak powiedział i mu uwierzyłeś
No przecież tak właśnie mówię.
Cytat:nieskończoności również potencjalnie nie istnieją poza strefą idei
Co to znaczy "nie istnieć potencjalnie"?
Cytat:ale na powyższych próbujesz zbudować jakieś argumenty w obronie boga, więc mówię że te argumenty nie mają wartości z powodu tych słów
Ja nie buduję żadnych "argumentów w obronie boga", ani tym bardziej Boga. Bóg nie potrzebuje, abym go bronił. Ja jedynie wytykam bełkot i niekonsekwencję.
Cytat:a jak umarł wujek? ze starości? jeśli bóg stworzył śmierć ze starości i "zaraził" nią ludzi jak bronią biologiczną to technicznie rzecz biorąc również jest to morderstwo
No to czemu się tak skupiacie na potopie, skoro powinniście oskarżać Boga o "morderstwo" każdego człowieka na ziemi?
Cytat:no i czy jesteś w stanie ocenić postać boga
Jakiego boga? Bo Boga nie jestem w stanie ocenić niezależnie od okoliczności.
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
(29.02.2016, 18:37)zefciu napisał(a):
(29.02.2016, 18:22)Sofeicz napisał(a): Te 'boskie' kwestie są tak samo falsyfikowalne, jak wyższość smaku zupy pomidorowej na rosołem i vice versa.
To po co piszesz ten post? Dla nabicia licznika?

Sam przecież przyznajesz, że tylko przywołujesz doktrynę i nie pretendujesz do ogarniania/oceniania "Boga".
To co się czepiasz?
Może jednak pogadamy o pomidorowej?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(01.03.2016, 12:31)Sofeicz napisał(a): To co się czepiasz?
No czepiam się, bo napisałeś post, który wnosi do dyskusji dokładnie i obiektywnie zero treści.
Cytat:Może jednak pogadamy o pomidorowej?
Chętnie. Może w innym wątku.
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
(01.03.2016, 11:54)magicvortex napisał(a): dał dziecku granat do ręki... tzn postawił drzewo które popsuje ludzką naturę tuż przed człowiekiem który nie ogarnia konsekwencji zjedzenia owocu
Biblia mówi, że ogarniał.

po pierwsze to dopiero owoc z drzewa pozwalał na poznanie dobra i zła
po drugie "Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz"

"niechybnie umrzesz" nie oznacza "cała rasa ludzka zostanie przeklęta na wieki, ludzie będą się mordować, potem ich utopię i ześlę kilka plag, a ci co będą mi nieposłuszni będą się palić przez wieczność w piekle"

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a): Tłumaczę, jaka jest doktryna. Możesz sobie mieć poglądy dowolne, ale nie poglądy na temat moich poglądów.

nie mogę mieć poglądów na temat twoich poglądów? doprawdy? patrz, cały czas mam na nich temat swoje poglądy Duży uśmiech

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
Cytat:w niebie wszyscy nieogarnięci i szczerze żałujący za życia jakoś magicznie zaczynają ogarniać i już nigdy nie popełniają złych czynów jak rozumiem Oczko
Jacy znowu nieogarnięci? Nie możesz pisać po ludzku?

piszę po ludzku, to ty zgrywasz głupa, zresztą nie pierwszy raz
nieogarnięci na przykład tak że szczerze żałują ale jakoś potem idą znowu grzeszyć, czy może twierdzisz że takich ludzi co to wielokrotnie grzeszą mimo żałowania nie ma?
a jeśli są to co się takiego innego z nimi dzieje w niebie że nagle się ogarniają i przestają grzeszyć? czyżby ktoś naprawiał ich naturę albo dawał im inną?

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
Cytat:pokazuje tylko jakie są konsekwencje używania takich stwierdzeń
Kto/co pokazuje?

na przykład tutaj udajesz głupiego żeby daleko nie szukać

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
Cytat:mogę co najwyżej powtórzyć to co napisałem innymi słowami
doskonałość tak naprawdę nic nie znaczy ale potocznie rozumie się ją jako coś super-duper oraz nie popełniające błędu
To skoro da się nadać temu pojęciu sensowne znaczenie (choćby "potoczne"), to dlaczego mówisz, że nic nie znaczy? Zdecyduj się.

oraz tutaj
na przykład dlatego ze wierzący wybierają sobie znaczenie słowa w zależności od potrzeb
doskonałość raz jest byciem super duper, a raz jest byciem zgodnym ze swoją naturą, (np doskonały koń to taki który jest w pełni zgodny z koniowatością)
ekwiwokacja na życzenie, i żeby nie było, nie w tym jednym słowie

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
Cytat:wszechwiedza jest potencjalnie niemożliwa
Co to za potworek "potencjalnie niemożliwa"? Czytasz w ogóle to co piszesz, czy tak sobie walisz w klawiaturę losowe złożenia słów?

proszę bardzo, zatem niech będzie samo "niemożliwa", po prostu może miałbyś jakiś argument za wszechwiedzą, ale skoro nie masz pozostaje czepianie się pierdół

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
Cytat:a już na pewno nieweryfikowalna dla nas teraz, więc możesz co najwyżej powiedzieć że bóg ci tak powiedział i mu uwierzyłeś
No przecież tak właśnie mówię.

czyli nic nie mówisz, nie interesuje mnie w co tam sobie uwierzyłeś tylko jakie masz na to dowody

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
Cytat:nieskończoności również potencjalnie nie istnieją poza strefą idei
Co to znaczy "nie istnieć potencjalnie"?

potencjalnie bo ciężko to zweryfikować
nie wiadomo czy czas będzie trwał w nieskończoność, czy może się skończy, nie ma jak tego sprawdzić przed nastaniem końca czasu
nie wiadomo czy przestrzeń jest nieskończona, nie ma jak tego sprawdzić bez udania się na jej granice
powyższe rzeczy są poza zasięgiem naszych aktualnych narzędzi, dlatego "potencjalnie"

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
Cytat:ale na powyższych próbujesz zbudować jakieś argumenty w obronie boga, więc mówię że te argumenty nie mają wartości z powodu tych słów
Ja nie buduję żadnych "argumentów w obronie boga", ani tym bardziej Boga. Bóg nie potrzebuje, abym go bronił. Ja jedynie wytykam bełkot i niekonsekwencję.

aha, czyli w temacie boga możesz przestać mówić bo marnujesz nasz czas
w temacie bełkotu i niekonsekwencji się nie zgadzam, uważam wręcz odwrotnie że to ty często niekonsekwentnie bredzisz, więc widocznie mamy pata
pozostałe rzeczy to czepianie się języka polskiego w taki sposób że co najwyżej irytujesz

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
Cytat:a jak umarł wujek? ze starości? jeśli bóg stworzył śmierć ze starości i "zaraził" nią ludzi jak bronią biologiczną to technicznie rzecz biorąc również jest to morderstwo
No to czemu się tak skupiacie na potopie, skoro powinniście oskarżać Boga o "morderstwo" każdego człowieka na ziemi?

bo potop to jaskrawszy przykład, wygodniejszy do rozmowy
ale dzięki za przypomnienie że śmierć ze starości by nie istniała gdyby bóg jej nie wywołał Oczko

(01.03.2016, 12:07)zefciu napisał(a):
Cytat:no i czy jesteś w stanie ocenić postać boga
Jakiego boga? Bo Boga nie jestem w stanie ocenić niezależnie od okoliczności.

struganie głupka + odmowa zeznań
oczywiście zarzucam że odmawiasz zeznań ponieważ musiałbyś przyznać że bóg jest katem
zresztą sam wpadasz we własną pułapkę że skoro nie jesteś w stanie ocenić boga to nie możesz powiedzieć że jest dobry

i tak możemy w koło macieju, coraz bardziej dochodzę do wniosku że rozmowa z tobą sensu nie ma, bawisz się w obślizgłego typa który w zależności od tego jak wiatr wieje czegoś broni albo nie broni, nie ma co się kopać z koniem
Odpowiedz
(01.03.2016, 13:06)magicvortex napisał(a): po pierwsze to dopiero owoc z drzewa pozwalał na poznanie dobra i zła
Co nie zmienia faktu, że znał konsekwencje.
Cytat:"niechybnie umrzesz" nie oznacza "cała rasa ludzka zostanie przeklęta na wieki, ludzie będą się mordować, potem ich utopię i ześlę kilka plag, a ci co będą mi nieposłuszni będą się palić przez wieczność w piekle"
A co znaczy? I skąd wnioskujesz, że ludzie nie zrozumieli?
Cytat:nie mogę mieć poglądów na temat twoich poglądów? doprawdy? patrz, cały czas mam na nich temat swoje poglądy
No właśnie widzę. Nieustannie wiesz lepiej ode mnie, w co ja wierzę i co ja uważam. Mam jednak nieśmiałą nadzieję, że to może się zmienić. Mimo wszystkich Twoich dziwnych wpadek w rodzaju "kapłanów niewierzących" i tego, że uparłeś się, by pisać jak upośledzony - mam o Tobie dobre zdanie.
Cytat:piszę po ludzku, to ty zgrywasz głupa, zresztą nie pierwszy raz
nieogarnięci na przykład tak że szczerze żałują ale jakoś potem idą znowu grzeszyć, czy może twierdzisz że takich ludzi co to wielokrotnie grzeszą mimo żałowania nie ma?
Proszę o analizę logiczną powyższego "zdania".
Cytat:czyżby ktoś naprawiał ich naturę
Ta "naprawa" jednak dzieje się w zgodzie z wolą.
Cytat:na przykład tutaj udajesz głupiego żeby daleko nie szukać
mv pisze zdanie w trzeciej osobie bez podmiotu. Ja się pytam, jaki jest podmiot. Odpowiedź brzmi "udajesz głupiego".
Cytat:na przykład dlatego ze wierzący wybierają sobie znaczenie słowa w zależności od potrzeb
Z pewnością da się znaleźć na świecie dwóch wierzących, którzy dopuścili się w życiu ekwiwokacji. Prosiłbym jednak, jeśli masz takie zarzuty w stosunku do mnie, abyś wskazał konkretne ekwiwokacje, których się dopuszczam, a nie walił generalizacjami w stylu "wierzący sobie wybierają". Tak jakby niewierzący zawsze wypowiadali się precyzyjnie tylko dlatego, że są niewierzący.
Cytat:proszę bardzo, zatem niech będzie samo "niemożliwa"
A jest niemożliwa, gdyż?
Cytat:czyli nic nie mówisz, nie interesuje mnie w co tam sobie uwierzyłeś
No tak. Bo Ty wiesz lepiej, w co ja wierzę.
Cytat:potencjalnie bo ciężko to zweryfikować
Orzeczenie może byś dał?
Cytat:nie wiadomo czy czas będzie trwał w nieskończoność, czy może się skończy, nie ma jak tego sprawdzić przed nastaniem końca czasu
nie wiadomo czy przestrzeń jest nieskończona, nie ma jak tego sprawdzić bez udania się na jej granice
powyższe rzeczy są poza zasięgiem naszych aktualnych narzędzi, dlatego "potencjalnie"
To mówimy o niemożliwości zaistnienia czegoś, czy niemożliwości stwierdzenia, że to zaistniało? Bo się już gubię.
Cytat:aha, czyli w temacie boga możesz przestać mówić bo marnujesz nasz czas
A możesz w ogóle pomyśleć osobę, która ma coś konkretnego i spójnego do powiedzenia na temat Boga i nie marnuje Twojego czasu? Bo zdaje mi się, że takowych nie ma.
Cytat:w temacie bełkotu i niekonsekwencji się nie zgadzam, uważam wręcz odwrotnie że to ty często niekonsekwentnie bredzisz
Uważać to sobie możesz wiele. Warto byłoby wskazać, gdzie niekonsekwentnie bredzę i wyjaśnić dlaczego.
Cytat:pozostałe rzeczy to czepianie się języka polskiego w taki sposób że co najwyżej irytujesz
Za to to co Ty odpierdalasz rzucając nieskładnymi zbitkami słów nie jest irytujące w najmniejszym stopniu? Przecież nie jesteś pojebany. Więc czemu piszesz jak pojebany? Jaki masz w tym cel? Ciekawi mnie to autentycznie.
Cytat:bo potop to jaskrawszy przykład, wygodniejszy do rozmowy
Ale jak widać zaciemniający logiczny dyskurs na rzecz malowniczych, krzykliwych emocjonalnych argumentów.
Cytat:struganie głupka
Uzasadnij.
Cytat:odmowa zeznań
Po raz n-ty powtórzona. Mógłbyś się już przyzwyczaić, że nie dam się sprowokować na pisanie Bogu cenzurek.
Cytat:zresztą sam wpadasz we własną pułapkę że skoro nie jesteś w stanie ocenić boga to nie możesz powiedzieć że jest dobry
Powiedzieć mogę. Ocenić - nie mogę.
Cytat:w zależności od tego jak wiatr wieje czegoś broni albo nie broni
To wskaż mi te moje posty, w których "czegoś bronię".
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
idę w ślady niefachowca i podziękuję za rozmowę, nie mam czasu na ciągłe kręcenie się w kółko, albo wchodzenie w detale jakiegoś zagadnienia tak długo aż w końcu puenta gdzieś znika w natłoku podwątków
Odpowiedz
I znowu nie możesz się zdecydować, o co mnie oskarżyć. Czy o kręcenie się w kółko, czy wręcz przeciwnie - o wchodzenie w temat za głęboko.

Chciałbym tylko zaznaczyć, że nigdzie w powyższych postach nie deklarowałem:
  • Że zamierzam bronić wiary.
  • Że zamierzam bronić Boga.
  • Że zamierzam przedstawić jakieś dowody na jakiekolwiek prawdy wiary.
(to na wypadek, gdyby ktoś nie czytał całego wątku i wyrobił sobie zdanie na podstawie kłamliwych sugestii mv jakobym takie deklaracje składał).
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
Ech... naprawdę?
Bo przecież kiedy w jednym wątku się kręcisz w kółko w innym nie możesz wchodzić za głęboko w temat.
Reszty nie muszę komentować. Produktywniej będzie pogadać z Sofeiczem o pomidorowej.
Miłego dnia.
Odpowiedz
Oooo. Nagle zacząłeś pisać, jak niepojebany. Co jest przyczyną? Autentycznie się interesuję niezrozumiałym dla mnie zjawiskiem. To nie jest pytanie retoryczne.
(01.03.2016, 14:56)magicvortex napisał(a): Bo przecież kiedy w jednym wątku się kręcisz w kółko w innym nie możesz wchodzić za głęboko w temat.
Słowem - czego bym nie robił, i tak się dopierdolisz. Ważne, żeby zwiać z tematu "niekonsekwencje i błędy logiczne magicvortexa". Kierunek zwiewania dowolny.
Cytat:Reszty nie muszę komentować.
A tamto musiałeś? Nie pisałem do Ciebie, tylko do ewentualnych innych czytelników, którzy z dialogu:

Cytat:mv:kalafonia okrągły bóg nie istnieje bo bóg nie istnieje herbata bialy dupa
zefciu:Bełkoczesz i zaprzeczasz sam sobie.
mv:przeciez nie masz argumentów na istnienie boga

wyciągnęli tylko ostatnią wypowiedź i zasugerowali się, że takie argumenty obiecywałem.
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
skłamałeś, sprostowałem, żegnam
Odpowiedz
(01.03.2016, 15:06)magicvortex napisał(a): skłamałeś
Z pewnością w życiu wielokrotnie skłamałem. Jednak w tym wątku nie udało Ci się dotychczas wykazać mi żadnego kłamstwa.
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
Z pewnością tu sprawa jest jasna. Naukowcy mają gruntowną wiedzę, która prowadzi do myślienia i rozwoju mózgu. Naukowcy nie mają już potrzeby w wierze, bo wiedzą i starają się odpowiedzeć sobie na pytania. Ich czekawi własna niewiedza a nie stresuje. Tym różni się prawdziwy naukowiec od prostego człowieka. Prosty człowiek tyle nie wie i czy chcę w ogóle wiedzeć?
Odpowiedz
Podsumowując rozmowę jaką przeczytałem bardzo bardzo lakonicznie = jestem pewny że wierzący i niewierzący dzielą się po połowie a nie że im więcej kto w nauce tym mniej wierzy. Wiara to tak duża zmienna że tego nie zaszufladkuje się wyrywkowymi postaciami branymi aby pasowało do teorii.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości