To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rak toczący Polskę
Najdziwniejsze, że przeszło to bez większego echa.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
https://spidersweb.pl/bizblog/zajrzelism...kogroszku/

Strona PGG z tanim węglem nie działa ponieważ boty wykupują cały dostępny towar a zwykły użytkownik nie może się zalogować. Z ciekawości sprawdziłem - jest 16:00 a o tej porze "rzucają towar". Wejść na stronę sklepu się nie da. Czy na prawdę zabezpieczenie strony przed bootami w postaci nawet głupiego captcha dla spółki skarbu państwa, która tylko w pierwszym kwartale 2022 roku odnotowała 1 mld zysku jest zbyt trudne. Od dwóch miesięcy "pracują nad tym problemem" i rozwiązania jakoś nie mogą wypracować.

Ja nie dziwię się, że ludzie podejrzewają, że to jest jakiś wałek a tani węgiel jest kierowany do normalnej sprzedaży w cenach rynkowych bo to jest jakiś absurd.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
To jest państwowa spółka. Nie wiem czy miałeś kontakt z PGE... Takie gówno jakich mało. Aplikacja z gównologowaniem, które nie ma natywnego zapamiętywania haseł. Saldo rachunku nieraz i po tygodniu dopiero widać. Nadpłaty są normą, wszelkie próby załatwienia czegokolwiek mailem nie są możliwe. Miałem jakiś problem, pierdółkę już nie pamiętam jaką. Pamiętam za to że kazali mi skany przesłać z podpisem i będzie cacy. Trzy razy kazali i wysyłałem i mówili że to nie jest podpis odręczny i żebym spierdalał. A apka to koszmar, bzdurna, z prowizją za opłatę rachunku czymkolwiek. Banki nie wymagały ode mnie tylu bzdurnych zabezpieczeń i pamiętania haseł bez autoryzacji dwuetapowej co apka do rachunków za prąd z firmy o dochodach jak małe państwo. To jest Polska. Tu się zatrudnia po znajomości Oczko
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): To jest państwowa spółka. Nie wiem czy miałeś kontakt z PGE... Takie gówno jakich mało. Aplikacja z gównologowaniem, które nie ma natywnego zapamiętywania haseł. Saldo rachunku nieraz i po tygodniu dopiero widać. Nadpłaty są normą, wszelkie próby załatwienia czegokolwiek mailem nie są możliwe. Miałem jakiś problem, pierdółkę już nie pamiętam jaką. Pamiętam za to że kazali mi skany przesłać z podpisem i będzie cacy. Trzy razy kazali i wysyłałem i mówili że to nie jest podpis odręczny i żebym spierdalał. A apka to koszmar, bzdurna, z prowizją za opłatę rachunku czymkolwiek. Banki nie wymagały ode mnie tylu bzdurnych zabezpieczeń i pamiętania haseł bez autoryzacji dwuetapowej co apka do rachunków za prąd z firmy o dochodach jak małe państwo. To jest Polska. Tu się zatrudnia po znajomości Oczko
Może nawet nie zatrudnia po znajomości, ale traktowanie klientów jest skandaliczne. A tę apkę to pewnie jacyś z Bożej łaski informatycy robili - ci, co jakąś tam ZUS-owską, co też działała, jakby chciała a nie mogła.

Swoją drogą traktowanie klientów jest nadal skandaliczne - jak widać, tyle lat od upadku komunizmu. 
U mojej mamy podobna sytuacja. Zmieniała sobie telefon, był wcześniej wysłany do naprawy - 6 tygodni to trwało - serio, odesłali i okazało się, że bateria szwankuje. Zaproponowali, że znowu wyślą do producenta, mama się nie zgodziła, gdyż chciała zwrot pieniędzy, na co z kolei oni się nie zgodzili. My z siostrą działamy w tej sprawie teraz, ale jesteśmy dość daleko od miejsca zdarzenia... Gdyby nie to, że ten operator ma roczną opcję ważności konta /telefon na kartę/, inni nie mają tego - zmieniłbym operatora.
"E parvo eu não sou!!!
E fico a pensar
Que mundo tão parvo
Onde para ser escravo
E preciso estudar..."

Deolinda, Parva que eu sou
Odpowiedz
A tutaj jak to wszystko często działa:

https://www.rp.pl/w-sadzie-i-w-urzedzie/...iejasnosci


Państwo wyprodukowało ustawę bubla. Dopłaty do węgla nie przysługują zgodnie z logiką na piec ale na gospodarstwo domowe. No to jak alarmują urzędy niektórzy spryciarze odkryli nagle, że są w separacji z żoną prowadzą osobne gospodarstwa i przysługują im dwa dodatki. Urzędnicy alarmują, że nie mają możliwości weryfikacji tego i muszą dopłaty wypłacać. Pani minister nagle zaczęła ufać Polakom (mimo doniesień o nieprawidłowościach) i daje do zrozumienia, że żadnych kontroli nie będzie. Co tylko nasili ten proceder. Budżet programu jest ograniczony. Jedni dostaną dwa lub trzy dodatki, inni nie dostaną nic. Ostatecznie cały wkurw spadnie na "urzędasów" bo to przecież z nimi do czynienia miał przeciętny Kowalski składający wniosek.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Wkurw powinien iść na urzedasów, którzy stworzyli tą ustawę. Prawodawcy chyba kupę hajsu biorą za swoją pracę... co powinno iść w parze z jakością.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Wkurw powinien iść na urzedasów, którzy stworzyli tą ustawę. Prawodawcy chyba kupę hajsu biorą za swoją pracę... co powinno iść w parze z jakością.


No chyba, że wszędzie zatrudnione są pisowskie pociotki. Bo każda ustawa od kilku lat jest kolosalnym bublem. No i nie zapominaj, że ustawę tą przegłosowali politycy. A dziura w tej ustawie nie jest wynikiem jakiś złych czy nieprecyzyjnych założeń prawnych do których zrozumienia trzeba specjalistycznej wiedzy prawniczej, ale określonego błędu logicznego w jej założeniach, który teoretycznie jest w stanie zrozumieć dziecko (dopłata nie na piec - tylko na gospodarstwo)

Tak czy siak: w tej sytuacji "urzędasy" dostają gówniane prawo z góry, nic nie mogą z tym zrobić, bo nic do gadania nie mają - ale to na nich skupi się cała frustracja.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Wiem, niestety, że ciągle to kombinatorstwo i oszukiwanie państwa /własnego przecież, co mnie zdumiewa, że nikt jakoś takiej refleksji nie wykazuje/ ma się tak dobrze już jednak jakiś czas od upadku komuny. Gdzie są szkoły, gdzie rodzice, gdzie wreszcie Kościół /co ja piszę!/? Te instytucje powinny przecież wychowywać nowe pokolenia w poczuciu odpowiedzialności za państwo i za to, aby go jednak nie oszukiwać, bo to nikomu nie przynosi żadnych korzyści.
"E parvo eu não sou!!!
E fico a pensar
Que mundo tão parvo
Onde para ser escravo
E preciso estudar..."

Deolinda, Parva que eu sou
Odpowiedz
Wiadomo, że wina za ten syf z dopłatami na gospodarstwo pada na PiS (a nie, jak chciałoby TVP Info, na Tuska), ale czy opozycja nie zauważyła tego problemu i nie zaproponowała żadnej poprawki? Czy może opozycja jest w trybie "im gorzej, tym lepiej", licząc, że rozkręcona i zmaterializowana głupota PiSu pchnie łajbę-szajbę Kaczyńskiego grubo poniżej 30% poparcia? Ciekawe.
Odpowiedz
Inicjatywa odebrania posłom kilometrówek zgłoszona przez posłankę lewicy panią Paulinę Matusiak.

https://www.onet.pl/informacje/smoglabpl...b,30bc1058

Duży plus dla tej pani. Popieram obiema rękami. Nie dość, że posłowie do biednych nie należą i mają zapewnione darmowe dojazdy komunikacją publiczną to jeszcze przysługują im kilometrówki i zwrot pieniędzy na paliwo na specjalnych zasadach:

Cytat:A jak się jeszcze popatrzy na to, jak te kilometrówki są rozliczane…

Jak?

Zupełnie inaczej niż w prywatnej firmie. Tam trzeba się rozliczyć z tego, gdzie się jechało, czym, z jaką pojemnością silnika, ile przejechało się kilometrów itd… Parlamentarzyści nie muszą nigdzie wpisywać i podawać, dokąd jechali. Mają jedynie ustawiony limit pieniędzy, które – jeżeli tylko chcą – mogą pobrać w miesiącu. Rocznie można z tego wyciągnąć dobre 30 tys. zł. Taki parlamentarny "bon na paliwo". Uważam, że to niesprawiedliwe. Polacy nie dostają co miesiąc bonów na paliwo. Kwota też jest spora, bo ponad 3 tys. zł miesięcznie na benzynę to jest dużo. Trzeba sporo jeździć, żeby to wydać

Dodatkowo uważam, że gdyby taki poseł wiedział, że albo sam zapłaci za paliwo albo będzie zmuszony jechać pociągiem czy autobusem ze zwykłymi ludźmi miałoby to dla nich sporą wartość wychowawczą i dyscyplinującą. "Posłuj tak abyś nie bał się wsiąść do zwykłego autobusu" Duży uśmiech
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Obiekt westchnień Sośnierza ma rację. Fakt.
Odpowiedz
Może nie tworzyliby z takim zapałem skomplikowanych przepisów, gdyby sami zobaczyli, jak trudno to rozliczać.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin napisał(a): Może nie tworzyliby z takim zapałem skomplikowanych przepisów, gdyby sami zobaczyli, jak trudno to rozliczać.


Kto nakaże  im to rozliczyć??
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości