Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Repolonizacja banków
#21
Osz fak, zapomniałem!

Dziękuję Pan Braun!
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#22
zeficu: jeszcze Masonów, Pedałów i Terrorystów Islamskich brakuje!
Odpowiedz
#23
Socjopapa napisał(a):
Smok Eustachy napisał(a):
zefciu napisał(a): Robienia kurwy z logiki przez Smoka ciąg dalszy. Smok w wątku pisze iż mój post jest trafny, a w komentarzu do minusa - że ten sam post jest bełkotem. To jak w końcu?

Trafna definicja Tuska: "pokurcz na usługach Kremla"
Ale tak ogólnie to głupi.

Smoku, zdecyduj się: Kremla czy Berlina?

To Zefciu definiuje.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#24
Smok Eustachy napisał(a): To Zefciu definiuje.
Co zefciu definiuje? Zaręczam Ci, że pojęcia "Berlin" i "Kreml" były zdefiniowane na długo przed moimi urodzinami.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#25
Zefciu...

Smok już przerzucił się na pisanie po niepolsku w taki sposób, by jednak to język polski z wierzchu przypominało.

Odpowiedz
#26
zefciu napisał(a):
Baptiste napisał(a): Repolonizacja banków polega na tym, że Polacy kupują je rządowymi rękoma Platformy Obywatelskiej:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Karpinsk...61887.html
Oczywiście zalinkowany artykuł mówi o czymś zupełnie innym. Ale co tam - ciemny lud nie kliknie.

A na czym ma polegać repolonizacja Kaczyńskiego? (proszę podać źródła).
Jakie formy tzw. repolonizacji są ok, a jakie już nie?
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#27
Baptiste napisał(a): A na czym ma polegać repolonizacja Kaczyńskiego? (proszę podać źródła).
Dokładnie nie wiadomo, bo przedstawiciele PiS to exetery straszne. Jednak zapowiadają jakąś formę wzięcia banków za mordy.
http://wpolityce.pl/polityka/237518-andr...inansowych
Cytat:Jakie formy tzw. repolonizacji są ok, a jakie już nie?
Takie, które polegają na wykupieniu banków przez inwestorów bazujących w Polsce są OK. Z tym właśnie mamy teraz do czynienia. Takie, które polegają na przejęciu kontroli nad bankami przez reżim - już nie. To chyba oczywiste.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#28
Cytat:Takie, które polegają na wykupieniu banków przez inwestorów  bazujących w Polsce są OK. Z tym właśnie mamy teraz do czynienia.

Cytat: Takie, które polegają na przejęciu kontroli nad bankami przez reżim - już nie. To chyba oczywiste.

1. Czym jest reżim i gdzie się znajduje?
2. Czy państwo może być inwestorem?
3. Jaki procent akcji danej spółki może należeć do państwa aby nie mówić o działaniu ukierunkowanym i realizowanym przy udziale państwa?



http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,1807...nkow_.html


Prezes PZU Andrzej Klesyk zapewnia, że chodzi tylko o biznes. Taniej kupić, wykreować wartość dodaną wynikającą z połączenia kilku banków w jeden i drożej sprzedać. PZU rocznie wypracowuje ponad 3 mld zł zysku i może część tej nadwyżki lokować w przyszłościowe przedsięwzięcia, zachowując się jak fundusz inwestycyjny. Tyle że fundusze inwestycyjne zwykle kupują okazyjnie, "na wyprzedaży", a PZU płaci za Alior Bank słono, zwłaszcza biorąc pod uwagę przepowiadane przez analityków pogorszenie rentowności polskich banków.

Spadek kursu akcji PZU tuż po ogłoszeniu zamiarów zakupu Alior Banku dowodzi, że inwestorzy podejrzewają, iż nie chodzi tu tylko o biznes.

Nieprzypadkowo entuzjazm w związku z przejęciem tego banku wyraził natychmiast Włodzimierz Karpiński, szef resortu skarbu. Nie ma wątpliwości, że PZU jest wehikułem inwestycyjnym, który ma pomóc w realizacji politycznego planu "odzyskiwania" banków przez krajowy kapitał z obcych rąk.


I wszystko się zgadza bowiem obecny rząd od czasu do czasu trąbi o repolonizacji, ostatnio bodajże Piechociński, ale lista się na nim nie zamyka.

Cytat:Dokładnie nie wiadomo, bo przedstawiciele PiS to exetery straszne. Jednak zapowiadają jakąś formę wzięcia banków za mordy.

Dokładnie to nie wiadomo ale to nie przeszkadza w dokładnej krytyce...
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#29
Baptiste napisał(a): 1. Czym jest reżim
Zintytucjonalizowanym monopolem na przemoc
Cytat:i gdzie się znajduje?
Według pewnego wyroku sądu np. Internet znajduje się w Warszawie. Reżim pewnie też Duży uśmiech

Cytat:2. Czy państwo może być inwestorem?
Może acz nie powinno.
Cytat:3. Jaki procent akcji danej spółki może należeć do państwa aby nie mówić o działaniu ukierunkowanym i realizowanym przy udziale państwa?
Jaki procent alkoholu może znajdować się w piwie, by mówić o piwie smakowym.

Cytat:Dokładnie to nie wiadomo ale to nie przeszkadza w dokładnej krytyce...
Oczywiście można założyć, że Duda tak sobie pierdoli myślenie życzeniowe. Jest to wersja optymistyczna - rząd PiSu tak naprawdę niczego nie zrobi. Jednak jeśli ktoś z rządu składa deklaracje, że "ktoś coś powinien", to upoważnia to do podejrzeń, że jakoś będzie próbował to wymusić.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#30
Cytat:Zintytucjonalizowanym monopolem na przemoc
Reżimem jest państwo?
Cytat:Według pewnego wyroku sądu np. Internet znajduje się w Warszawie. Reżim pewnie też Duży uśmiech
Czy w Polsce panuje reżim?
Cytat:Może acz nie powinno.

Cytat:3. Jaki procent akcji danej spółki może należeć do państwa aby nie mówić o działaniu ukierunkowanym i realizowanym przy udziale państwa?
Cytat:Jaki procent alkoholu może znajdować się w piwie, by mówić o piwie smakowym.
O tym czy mamy do czynienia z piwem smakowym nie decyduje ilość zawartego w nim alkoholu lecz zawartość dodatkowych substancji smakowych.

Ale przechodząc do rzeczy. Nie bez powodu zadałem Ci to pytanie. Jeżeli tak jak napisałeś powyżej państwo nie powinno być tutaj inwestorem wykupującym banki to trzeba wiedzieć kiedy takowa sytuacja ma miejsce.

Ja podejrzewam, że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego jak różnorakie są przejawy obecności państwa w gospodarce i wcale nie potrzeba ku temu nawet skromnego pakietu w postaci 10 czy 5% akcji.
Wystarczy działanie w kooperacji w zamian za np. pewne regulacje, ulgi, itd.
Tak czy owak trzeba wiedzieć kiedy państwo wchodzi w rolę inwestora. Stąd moje pytanie, którego w taki niegrzeczny sposób (odpowiadając pytaniem) chciałeś uniknąć.

Cytat:Oczywiście można założyć, że Duda tak sobie pierdoli myślenie życzeniowe. Jest to wersja optymistyczna - rząd PiSu tak naprawdę niczego nie zrobi. Jednak jeśli ktoś z rządu składa deklaracje, że "ktoś coś powinien", to upoważnia to do podejrzeń, że jakoś będzie próbował to wymusić.
Ejże, ejże. Teraz nie rozmawiamy o tym czy PIS dokona repolonizacji czy nie dokona. Dowiedziałem się właśnie, że istnieją akceptowalne sposoby dokonywania repolonizacji oraz jakieś nieakceptowane.
Zastanawia mnie właśnie to dlaczego PISowi z góry przypisałeś chęć przeprowadzenia repolonizacji w inny sposób niż poprzez aktywność na polu spółek z kapitałem skarbu państwa.
Tym bardziej mnie to dziwi z racji tego iż jest to najbardziej prawdopodobna forma działań w podobnym kierunku.

Przedstawiciele PIS nie przedstawili żadnych szczegółów dotyczących tego jak miałaby wyglądać tzw. repolonizacja banków a mimo tego nie omieszkałeś już po nich pojechać.
Osobiście uważam, że gdyby to polityk PISu wypowiadał się w taki sposób jak Karpiński to pewnie nie zostawiłbyś na nim suchej nitki wieszcząc przy tym o nadchodzących nacjonalizacjach itp.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#31
Czy tylko czynniki ekonomiczne decydują o finansowaniu podmiotów czy też dochodzą czynniki polityczne, kiedy  bank dajmy na to włoski PEKAO odmówi finansowania działalności polskiej firmy i wprowadzi w kłopoty finansowe po to aby włoski producent dajmy na to Iveco miał łatwiej. Swego czasu DMP miał 80% rynku samochodów dostawczych, wprowadzał nowy produkt LD-100 i finansowanie się skończyło. Fabryki nie ma, konkurencja odkrzyczała głośno hurra, a kilka tysięcy ludzi z fabryki i kooperantów poszło w p....
Odpowiedz
#32
Baptiste napisał(a): Reżimem jest państwo?
Państwo sprawuje reżim.
Cytat:Czy w Polsce panuje reżim?
Wbrew słynnej hiperboli z "Sowy i Przyjaciół" - tak.
Cytat:O tym czy mamy do czynienia z piwem smakowym nie decyduje ilość zawartego w nim alkoholu lecz zawartość dodatkowych substancji smakowych.
Brawo! To teraz proszę przenieść sobie tę analogię na swoje pytanie, by zrozumieć błąd.
Cytat:Ejże, ejże. Teraz nie rozmawiamy o tym czy PIS dokona repolonizacji czy nie dokona. Dowiedziałem się właśnie, że istnieją akceptowalne sposoby dokonywania repolonizacji oraz jakieś nieakceptowane.
Zastanawia mnie właśnie to dlaczego PISowi z góry przypisałeś chęć przeprowadzenia repolonizacji w inny sposób niż poprzez aktywność na polu spółek z kapitałem skarbu państwa.
Bo słucham deklaracji składanych przez Dudę. Przecież napisałem.
Cytat:Osobiście uważam, że gdyby to polityk PISu wypowiadał się w taki sposób jak Karpiński to pewnie nie zostawiłbyś na nim suchej nitki wieszcząc przy tym o nadchodzących nacjonalizacjach itp.
A konkretnie co takiego strasznego napisał Karpiński? Czy Karpiński opowiada, co też banki powinny?
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#33
Padały tu argumenty za i przeciw repolonizacji banków.  Trudno o jednoznaczną opinie, niemniej jest parę "poszlak" by iść w tym kierunku.

Powtarzający kiedyś hasło - kapitał nie ma narodowości po kilkuletnim pobycie na posadzie wiceprezesa EBORu zmienił zdanie i rzucił hasło repolonizacji banków. Po prostu napatrzył się na pewne mechanizmy finansowe i wysnuł oczywiste wnioski. Jak się nie panuje nad własna walutą, to staje się dojna krową. Krańcowy przykład USA dobrze  żyjących z "dodruku" własnej waluty mówi sam za siebie. Najlepiej na przykładach.



By uwiarygodnić i spełnić wymogi formalne, Lidl i Kaufland preferencyjne kredyty oficjalnie dostały m.in. na utworzenie nowych miejsc pracy, otworzenie nowych rynków sprzedaży dla lokalnych rolników oraz na dostarczenie dobrej jakości żywność dla osób najbiedniejszych.


Czysta ściema z tym zapewnieniem "taniej" żywności ludom Europy wschodniej. Polska sieć  np Lewiatan nie dostałaby raczej gigant pożyczki na rozbudowę swojej sieci w Niemczech. Chodzi o drenaż finansowy przy pomocy handlu i zapewnienie swoim (niemieckim) producentom rynków zbytu. My, jako Polska nie mamy takich możliwości w EBOR, trzeba więc tworzyć własne podmioty bankowe mogące na dogodnych warunkach wspierać handel i przemysł. W dzisiejszych czasach, handel , producent, bank tworzą  silną  grupę, działającą według określonych mechanizmów. Jeden z nich przedstawię, ponieważ jest uniwersalny, jako cichy sposób niszczenia tubylczego handlu.

Jest taki sobie sprzedawca np farb, lakierów i pędzli. Towar bierze z hurtowni, a hurtownia od producentów. Pewnego dnia hurtownia dowiaduje się, żefa
farby przez nią sprowadzane muszą mieć jednorazową wartość 50 000 zł. Oznacza to jedną dostawę na tydzień w postaci TIRa, zamiast dwóch mniejszymi ciężarówkami. Efekt ? Brak towaru na bieżącą, trzeba czekać za asortymentem parę dni. Klient nie czeka idzie do dużego składu. Negocjacje nic nie dają, poza nieoficjalnym uzasadnieniem o zewnętrznym nacisku.  Producent, duża sieć handlowa tworzą z reguły na bazie narodowej grupę. Sieć chcąca zwiększyć zyski kosztem małych tubylczych hurtowni naciska na producenta na utrudnienie sprzedaży małym. Trudno tu coś udowodnić, producent ma "wolną" wolę.  Co najwyżej tańsza farba w dużych sieciach jest ciut rzadsza od tej w małych sklepach, tak się częściowo bronią producenci. Bank w ramach solidarności daje preferencyjne kredyty producentowi i sieci, a sam wyjdzie na swoje dzięki zwiększonym obrotom. Współczesne mechanizmy finansowe pozwalają na różne sztuczki.

Dlatego pytanie o repolonizacje banków jest nie czy, lecz jak. Najlepsza byłaby repolonizacja prywatna  przez ludzi mających świadomość narodową, tu polską i chcących coś dla tego kraju zrobić. Przykładowo szefostwo FED jest bardzo określonej narodowości z byłym prezesem Narbanku Izraela na czele, wystarczy poprzez nazwiska zapytać, choćby "ciocie wikę", pełna otwartość. Cały sektor finansowy ma tam określoną narodowość. Podobnie jest w przypadku dużych państw europejskich (Niemcy, Włochy, Francja), tworzących konsorcja o charakterze narodowym. Nie inaczej jest z Chińczykami, wystarczy popatrzeć na podwarszawskie Janki jaką własną strukturę tworzą w Polsce. Dlaczego my nie mamy tego robić  i tak postępować? Przecież to przynosi efekty, tak działa się  we współczesnym świecie. Do tego dochodzi unijna dyrektywa bail in, do podpisania której będziemy w końcu i tak zmuszeni.  W przypadku ciężkiego kryzysu wyczyszcza nas z naszych własnych pieniędzy zgodnie z unijnym prawem. Repolonizacja państwowa ma wady o których tu już było. Ale......  Jest jeszcze jeden aspekt, który może zajść. Mamy silny nacisk na wirtualizacje pieniądza, przelewy tylko bezgotówkowe (Polska to oaza wolności finansowej na tym tle), co w końcu przy braku gotówki uzależnia społeczeństwa o banków. Przykłady Grecji, czy Cypru mówią same za siebie. Może (zaznaczam może!) dojść do sytuacji, gdzie spauperyzowane krachami finansowymi społeczeństwa wymogą na rządach ponowna nacjonalizacje banków dla ratowania swojej egzystencji. Stąd uważam nie nawet repolonizacja państwowa ze wszystkim wadami ma swój sens.
Odpowiedz
#34
Widzę, że niektórym już do reszty odbiło. Jak to czytam, to aż zgroza mnie bierze. Takie mają niektórzy z Was pojęcie o ekonomii, że strach się bać. A jeśli chodzi o sytuację gospodarczą - jeszcze gorsze...

Ci, co tak lobbują za "repolonizacją" - napiszcie mi kochani, czy chcecie proporcji jak Grecja? A potem - czy chcecie takiej samej sytuacji?
W Grecji 90% banków jest w greckich rękach - dzięki czemu nie mają gotówki. Brawo - nic tylko powtarzać w Polsce.
A może myślicie, że banki w polskich rękach będą miały lepsze oferty dla klientów / przedsiębiorców?
To zobaczcie, jakie oferty mają PKO czy Getin w porównaniu do ING czy mBanku. Lepsze? Nie sądzę. A przecież powinny, bo patriotyczne...

Biznes to nie działalność charytatywna. Banki też są nastawione na zysk. Ale na pewno nie jest tak, jak piszecie, że odmówią kredytu firmie A z Polski, żeby wspierać firmę B z Włoch na przykład. Dlaczego? Bo w Polsce działa ponad 25 banków. Jak mi Bank nr 1 (bo włoski) nie da, to pójdę do Banku nr 2 (niemiecki, holenderski, polski, do wyboru do koloru). Jaskrawy przykład macie na transakcji odkupienia Plus GSM od KGHM, kiedy to Solorz, a nie T-mobile, Orange czy inne Virginy, dostał 18 mld zł od banków: Deutsche Bank (niemiecki, a tam przecież Vodafone i T-Mobile), Societe Generale (francuski, Orange), PKO, Credit Agricole i Royal Bank of Scotland.

Piszecie, że to tragedia narodowa, bo zagraniczne banki nie płacą podatków w Polsce. To kłamstwo - ponad 8 mld złotych w zeszłym roku zapłaciły banki w 2014 roku, z czego ponad 70% - banki zagraniczne. Chcecie szczegóły? http://biznes.pl/magazyny/finanse/banki-...tki/ndc2c3

I wreszcie, czy jesteście na tyle głupi lub naiwni, krzykacze wszelkich maści, żeby wierzyć, że ktokolwiek jest w stanie wykupić CAŁY Santander, Credit Agricole czy też UNICREDIT? Te firmy mają często większe kapitalizacje niż budżet Polski. I nie po to kupowały za grube miliardy oddziały w Polsce, żeby teraz łaskawie sprzedać je polskim akcjonariuszom (a tak btw. KOGO W POLSCE STAĆ NA WYKUP JAKIEKOGOLWIEK BANKU? - to są miliardy złotych!). Zobaczcie na zyski - banki w Polsce mają największe zyski w Europie Środkowo-Wschodniej. O czym to świadczy? O dobrym zarządzaniu, dobrej przychodowości z produktów i o tym, że Polacy chcą korzystać z ich usług.

I ostatnia, najważniejsza sprawa: Ingerowanie w gospodarkę jest jednym z najczęstszych błędów polityków. Jakiekolwiek majstrowanie z nakładaniem dodatkowych obciążeń zawsze przekłada się na:
- wzrost cen w danym sektorze;
- odpływ kapitału do innych sektorów/innych państw;
- zniechęcenie nowych inwestorów (krajowych i zagranicznych)
co w konsekwencji zawsze prowadzi do stagnacji na rynku. Przykład mamy chociażby na rynku hazardowym, gdzie po słynnej ustawie po aferze Chlebowskiego, wszystkie strony zakładów i hazardu przeniosły się na Maltę i Cypr, nie mówiąc już o braku jakichkolwiek sponsorów dla sportu. Zostały tylko dwie małe firmy (sts i fortuna), ale gra w nich jest nieopłacalna (10% podatek bez względu na wynik zakładu).

PS. A jeśli chodzi o Lidl, czy Kaufland - Z tego, co się orientuję, ponad 50% produktów w tych sklepach pochodzi od dostawców z Polski, głównie z regionu. Przykładowo dla Lidla wędliny robi Krakus i Sokołów, a nabiał pochodzi głównie od Mlekovity.
A pożyczka dla Lidla i Kauflandu była normalną procedurą. Wiele polskich firm także dostało tego rodzaju pożyczki (m.in. PKP Cargo, Azoty Tarnów i wiele, wiele innych).
Odpowiedz
#35
Cytat:Państwo sprawuje reżim.

Cytat:Czy w Polsce panuje reżim?
Wbrew słynnej hiperboli z "Sowy i Przyjaciół" - tak.

Ok, dzięki za odpowiedź.
Pytałem bo zazwyczaj gdy ktoś zaczyna pisać o reżimie to czyni tak po to aby nacechować coś negatywnie. Szczególnie w różnych dyskusjach powoduje to skręcanie na terminy takie jak totalitaryzm, autorytaryzm, itd.

Tutaj widzę iż reżim jest bardzo ok.

Cytat:Brawo! To teraz proszę przenieść sobie tę analogię na swoje pytanie, by zrozumieć błąd.
Nie ma tu żadnej analogii, którą mogę przenieść. Moje pytanie jak najbardziej pasuje.
Chyba, że przyznasz iż nawet w przypadku zerowego udziału może coś takiego mieć miejsce.
Wtedy jak najbardziej przyznam ci rację. Uśmiech 


Cytat:Bo słucham deklaracji składanych przez Dudę. Przecież napisałem.
Napisałeś, że z deklaracji Dudy wynika iż chce brać banki za mordę.
Czyli napisałeś nie na temat.
Mnie interesuje czy Duda mówił konkretnie o repolonizacji banków oraz jaki sposób jej przeprowadzenia postulował.

Cytat:A konkretnie co takiego strasznego napisał Karpiński? Czy Karpiński opowiada, co też banki powinny?
Powiedział, że jako akcjonariusz (jego reprezentant) wspiera takie postępowanie.
Powiedział też, że nastał wreszcie czas na repolonizację (po latach importu kapitału i know-how).

Jak dla mnie jasnym jest zatem iż ze słów Karpińskiego można odczytać, że akcjonariusz jakim jest państwo będzie w tych spółkach gdzie występuje prowadzić działania na rzecz repolonizacji.

Nie bądź naiwny, nikt w tym kraju niczego nie będzie nacjonalizować, przejmować ustawami czy nakazywać bankom kupno/sprzedaż w ramach ustawowej formy.
Choć już zakwestionować takie operacje można i jest to w cywilizowanym świecie jak najbardziej od dawna dopuszczalne ze względu na zabiegi antymonopolowe, itp.

Zamordyści, wrogowie wolności i genetyczni patrioci mają do dyspozycji dużo bardziej subtelne rozwiązania jakimi są operacje kapitałowe. Stawanie się udziałowcem jakiejś spółki, wykupowanie jej, następnie za jej pomocą przejmowanie innej, itd.
Wcale nie trzeba mówić co banki mają robić.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#36
zefciu napisał(a):
Smok Eustachy napisał(a): To Zefciu definiuje.
Co zefciu definiuje? Zaręczam Ci, że pojęcia "Berlin" i "Kreml" były zdefiniowane na długo przed moimi urodzinami.

No Tuska.

Ale ad rem (przepraszam za trudny termin):
Banki poszły w obce ręce za jakieś fistaszki, zostały wydrenowane z kasiory i teraz właściciele chcą się pozbyć wydmuszek, które zostaną z roszczeniami. Dlatego nie ma zgody (mojej) na płacenie. Można wziąć, jak wyznają swe winy pokryją skutki swoich knowań, czyli oddadzą co tam zachachmęcili.

Czyja wina, że znaleźliśmy się na etapie oddawania złota za paciorki?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#37
Co ty pierdolisz.
Banki miały i mają spore zyski, co zresztą jest solą w oku genpatriotów (jakby to była jakaś ciężka choroba weneryczna).
Jedyny problem, to Pisiorowe SKOKI, które toną i trzeba je finansować z funduszy gwarancyjnych.
Jeżeli tak ma wyglądać PiSowa bankowość, to ja wysiadam.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#38
Sofeicz napisał(a): Co ty pierdolisz.
Banki miały i mają spore zyski, co zresztą jest solą w oku genpatriotów (jakby to była jakaś ciężka choroba weneryczna).
Jedyny problem, to Pisiorowe SKOKI, które toną i trzeba je finansować z funduszy gwarancyjnych.
Jeżeli tak ma wyglądać PiSowa bankowość, to ja wysiadam.

Miały ale ciemne chmury nadciągają więc kombinują jakby tu się pozbyć kłopotu.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#39
Ion napisał
Cytat:Ci, co tak lobbują za "repolonizacją" - napiszcie mi kochani, czy chcecie proporcji jak Grecja? A potem - czy chcecie takiej samej sytuacji?

W Grecji 90% banków jest w greckich rękach - dzięki czemu nie mają gotówki. Brawo - nic tylko powtarzać w Polsce

Chory po przewiezieniu do dobrego szpitala zmarł. W domu też by zmarł, więc po co szpitale?

W Grecji średnia emerytura to ok 800  euro, przy nieco wyższych cenach. Naprawdę, nie chcesz polskich emerytur jak greckich?  I można tak długo, tylko gubi się sens. Zależność krajowe/zagraniczne nie ma tu specjalnego znaczenia, kryzys to w skrócie skutek zachowania państwa w zakresie polityki finansowej.


Cytat:A może myślicie, że banki w polskich rękach będą miały lepsze oferty dla klientów / przedsiębiorców?

To zobaczcie, jakie oferty mają PKO czy Getin w porównaniu do ING czy mBanku. Lepsze? Nie sądzę. A przecież powinny, bo patriotyczne...

Na pewno  czynnik konkurencji tu zachodzi i dobrze. Natomiast wystrzegałbym sie leninowskiego myślenia - kapitalista jest tak chytry, że sprzeda ostatni sznur na którym go powiesimy.  Wszystko jest cacy, póki się nie skończy, a nic nie trwa wiecznie. W ostatecznym rozrachunku trzeba mieć kontrole nad własnym kapitałem, a nie być uzależnionym od obcych działających w swoim interesie. Ta kontrola w postaci przewagi nienarodowego kapitału daje bonus. Obecnie wygrywa się o włos, nawet najdrobniejsza przewaga się liczy. To jest gra i trzeba sobie zapewnić handicap i nie ma tu sentymentów.

Cytat:A jeśli chodzi o Lidl, czy Kaufland - Z tego, co się orientuję, ponad 50% produktów w tych sklepach pochodzi od dostawców z Polski, głównie z regionu. Przykładowo dla Lidla wędliny robi Krakus i Sokołów, a nabiał pochodzi głównie od Mlekovity.

A pożyczka dla Lidla i Kauflandu była normalną procedurą. Wiele polskich firm także dostało tego rodzaju pożyczki (m.in. PKP Cargo, Azoty Tarnów i wiele, wiele innych).

Wiem, tu nie chodzi o jojczenie w stylu jak nas straszliwie krzywdzą, lecz o zbudowanie własnego modelu neutralizującego te niekorzystne zjawiska. Niech związki powalczą trochę w Brukseli, nic nie szkodzi. Polskie produkty w tych sieciach  są i bardzo dobrze, lecz zabawa polega na czym innym. W znikomej części pozostałe produkty są japońskie, holenderskie, czy szwedzkie. Są niemieckie, ponieważ sieci te służą do zbytu niemieckich produktów. Czysto narodowy deal. Dlatego należy się temu przeciwstawić własnym modelem, nie tylko buczeniem w Brukseli. Polska ma drugą co do wielkości flotę przewozową w w Europie. Jak walczyć z tym?  Dowalić przepisami  o  płaceniu jak w Niemczech (8,5), Francji, czy Norwegii.  Tak się likwiduje konkurencje, zero sentymentów dla tych co chcą kogoś przeskoczyć. Nie widzę żadnych przesłanek by litować się nad Lidlami i Kauflandami wspieranymi protekcją, choćby zgodną z przepisami. 


Przejęcie handlu to świetny sposób na wyprowadzanie pieniądza z Polski, a przyjecie euro jeszcze by to ułatwiło. Szerzej to tylko pokłosie projektu MittelEuropa w zmodernizowanej wersji.


Sofeicz napisał

Cytat:Banki miały i mają spore zyski, co zresztą jest solą w oku genpatriotów (jakby to była jakaś ciężka choroba weneryczna).

Jedyny problem, to Pisiorowe SKOKI, które toną i trzeba je finansować z funduszy gwarancyjnych.
Jeżeli tak ma wyglądać PiSowa bankowość, to ja wysiadam.

Każdy kasa SKOK jest osobną jednostką. Oznacza to , że niektóre kasy mogą mieć kłopoty, lecz nie wpływają one na stan pozostałych. Minister finansów występując publicznie i traktując je en bloc w sposób bezprecedensowy uderza w sektor przy pomocy manipulacji. Są rzeczy których sie nie robi, zwłaszcza w imię partykularnych interesów partyjnych. Trudno inaczej to ocenić jak próbę zniszczenia kas, działających poza głównym nurtem obiegu pieniądza i będących czysto polskim kapitałem (ok 2% rynku).

POLBANK, grecki bank, działający na prawie greckim w Polsce bez ubezpieczenia funduszu gwarancyjnego znalazł się tarapatach. W końcu wykupił go Raiffeisen ratując w ten sposób. Można sobie wyobrazić jak min finansów wydaje oświadczenie w sprawie POLBANKU, że nie ma on ubezpieczenia i ma kłopoty. Efekt ? Panika na rynku bankowym. Uratowano po cichu sytuacje, co dobrze świadczy. Natomiast coś takiego robi się w sprawie SKOK, aby utopić i te dobre kasy. Właśnie ze względu na polski charakter kapitału  kasy, mają poparcie PiSu. Co ciekawe rząd doszedł do podobnych wniosków kapitałowych i próbuje bez rozgłosu repolonizować sektor bankowy. Niestety w tym przypadku absolutny partykularyzm partyjny (nacisk banków chcących przejąc klientów?) wziął górę nad zdrowym rozsądkiem.
Odpowiedz
#40
Pierwszy etap zakończony wbrew histerii (także tu zapisanej).

Przejęcie Banku Pekao to zarazem moment, w którym banki z kapitałem krajowym przekroczą połowę udziału w rynku. Sam Pekao miał na koniec pierwszego kwartału 9,8 proc. aktywów sektora bankowego. Jeszcze przed transakcją zagraniczne instytucje kontrolowały 56,6 proc. rynku. Obecnie to krajowe podmioty zyskają przewagę (...)

Wszystkim zaś przeciwnikom repolonizacji polecam....

Dla porównania, w Niemczech krajowe banki mają 89,3 proc. aktywów sektora, we Włoszech 89,6 proc., w Hiszpanii 91,2 proc., we Francji 92,9 proc. a w USA 96,3 proc.

Jeśli kto uważa, że  Amerykuny, Italiańce, Francuzy, Szkopy etcet, głupie są jak but i własny kapitał trzymają w swoich rękach, to już jego problem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości