Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Paradoks Fermiego
#61
Czyli dla fal 10 cm masz moce rzędu MW. Pojedyncze nadajniki dla zakresów odpowiadających UKFowi mają setki kilowatów. A na tej długości fali emisja Słońca jest jeszcze mniejsza (patrząc na wklejony wykres gdzieś tak o 4 rzędy wielkości)
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#62
Cytat:Trwają krótko, ale jest ich, ze wszystkich cywilizacji najwięcej i cały czas powstają nowe (a przynajmniej powinny). Zatem, bez względu na krótkość L jakieś powinny być widoczne

Krótkotrwałość emisji, nakładanie się emisji z planety i gwiazdy a w czasie rozchodzenia się sygnału także z innych obiektów, chmury pyłu i gazu a jakby tego było mało to jeszcze dochodzi sposób nadania przekazu niekoniecznie taki sam jak nasz. Taki sygnał, nawet silny i zauważalny spośród szumu niedaleko gwiazdy z czasem słabnie i się degeneruje. Widoczne więc byłyby tylko najbliższe Ziemi cywilizacje i to bytujące na względnie niskim poziomie rozwoju jeszcze pewnie bytujące na macierzystej planecie i dopiero kolonizujace swój układ planetarny więc mała skala emisji podczerwieni też raczej z jednej czy dwóch małych planetarnych okruszyn łatwa czy wręcz możliwa do detekcji nie jest...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#63
I jest tak jak sądziłem Duży uśmiech Jak już coś zauważymy to będzie na przełomie kolejnych etapów i na względnie niskim poziomie. Coś w takiej luce prawdopodobnie znaleźliśmy:

http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Gwia...omosc.html

Hipotetyczna cywilizacja dopiero zaczynająca budować sferę Dysona. A wykryta nie przez emisję fal radiowych czy podczerwieni tylko dlatego że masa materii przysłania gwiazde Duży uśmiech Ciekawe co innego to może być? Jakieś pomysły?

Nerwomancjusz napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Wyobraźmy sobie, że 'obcy' opanowali komunikację za pomocą ukierunkowanej emisji i detekcji neutrin.
Są one idealnym nośnikiem, bo przenikają bez oporu przez nawet masywne obiekty materialne.
Jest to całkiem możliwe, co wyszło przy okazji afery z rzekomym przekroczeniem szybkości światła, a skończyło się źle wpiętym kabelkiem.

Wtedy wszelkie nasze nasłuchy fal elektromagnetycznych można o kant potłuc.
Jest niezerowe prawdopodobieństwo, że tak może być.

Wyszlibyśmy, jako cywilizacja, jak ludzie średniowieczni wypatrujący koni rozstawnych z posłańcem albo sygnałów dymnych.

Te sygnały dymne to nieglupi pomysł Oczko Manipulujac jasnością gwiazdy można by nadawać komunikaty we wszystkie strony jednocześnie i to z prędkością światła. Taki gigantyczny kosmiczny telegraf...

Albo cholera, wyprorokowałem i telegraf się znalazł Duży uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#64
Sofeicz napisał(a): Wyobraźmy sobie, że 'obcy' opanowali komunikację za pomocą ukierunkowanej emisji i detekcji neutrin.
Są one idealnym nośnikiem, bo przenikają bez oporu przez nawet masywne obiekty materialne.
Jest to całkiem możliwe, co wyszło przy okazji afery z rzekomym przekroczeniem szybkości światła, a skończyło się źle wpiętym kabelkiem.

Wtedy wszelkie nasze nasłuchy fal elektromagnetycznych można o kant potłuc.
Jest niezerowe prawdopodobieństwo, że tak może być.

Wyszlibyśmy, jako cywilizacja, jak ludzie średniowieczni wypatrujący koni rozstawnych z posłańcem albo sygnałów dymnych.

Przykład z neutrinami jest dobry. O ile oczywiście, można zbudować nadajnik i odbiornik. Tego nie wiemy. Ale bez wątpienia technika radiowa to nie jest ostatnie słowo ludzkościUśmiech

I wspomnę jeszcze jeden fakt, który tu zdaje się nie pojawił. - Czas wykorzystywania danej technologii. Z fal elektromagnetycznych korzystamy od jakichś 100 lat. Jeżeli odkryjemy coś lepszego, to radio odejdzie do lamusa. Tak jak wspomniani jeźdźcy z listem. Powiedzmy, że korzystamy z danego sposobu nawet przez 1000 lat (chociaż wydaje mi się to nieprawdopodobnie długo). Ile 1000 lat stanowi w dziejach wszechświata? Mikroskopijny ułamek. Gdyby go zaznaczyć na osi czasu obejmującej historię od początku do dziś, to byłby to mały "punkcik".

Żeby skomunikować się z cywilizacją za pomocą techniki radiowej trzeba by, aby takie dwa punkciki położone na osi czasu się pokryły. Na dodatek trzeba wiedzieć, w którą część nieba skierować radioteleskop. Nie twierdzę, że to niemożliwe, ale na pewno bardzo mało prawdopodobne. Co jeśli np. docierał silny sygnał z Alfy Centauri przed 23 tys. lat i w promieniu 50 lat świetlnych był odbierany bez przystawek popularny serial, ale po 10 tys. odcinków aktorzy się znudzili i zaprzestano emisji Duży uśmiech Startując z falami radiowymi w XX wieku spóźniliśmy się na niego o zaledwie kilka tysiącleci. Teraz to tylko czekać na powtórki na kanale Golden Video Duży uśmiech

Biorąc pod uwagę wielkość wszechświata, można podejrzewać że cywilizacji jest multumUśmiech Nie 100, nie 10 tys. ale dużo dużo więcej. W końcu nie jesteśmy pępkiem świata jak w modelu geocentrycznym Ptolemeusza.
Odpowiedz
#65
A może na sprawy popatrzeć z punktu widzenia geometrii. Ziemia emituje coś od powiedzmy 200 lat (zakładam, że już byłaby wykrywalna wzmożona emisja cieplna). To oznacza, że Ziemia jest wkrywalna (jak ewentualna cywilizacja) w kuli o promieniu około 200 lat świetlnych. czyli objętość ~2.82e+46 km^3.
Promień znanego Wszechjświata szacuje się na 45 mld lat świetlnych. To daje kulę o objętości ~3.13e+71 km^3, To znaczy, że nasza kula obserwowalności nas jest bardzo małą cząstką Wszechświata. 25 rzędów wielkości.
Żeby się dwie cywilizacje o sobie dowiedziały ich kule oberwowalności muszą się co najmniej zetknąć. Przy takich różnicach w wielkości wydaje się to bardzo mało prawdopodobne i dlatego cisza Wszechświata nie wydaje się tak zaskakująca.
Odpowiedz
#66
Nerwomancjusz napisał(a):  Coś w takiej luce prawdopodobnie znaleźliśmy

Albo nie.  Cwaniak A raczej na pewno nie.  Oczko



Cytat:Hipotetyczna cywilizacja dopiero zaczynająca budować sferę Dysona. A wykryta nie przez emisję fal radiowych czy podczerwieni tylko dlatego że masa materii przysłania gwiazde


Gdyby to była sfera Dysona, nawet w budowie, to już przechwytywałaby sporą część promieniowania gwiazdy i z tego powodu mielibyśmy nadwyżkę promieniowania w podczerwieni. Skoro jej nie ma, nie jest to sfera Dysona, ani nic podobnego (np Pierścień Nivena)



Cytat: Ciekawe co innego to może być?


Nie mam pojęcia. Ale raczej nie przejaw istnienia CNT

niefachowiec


Cytat: ich kule oberwowalności muszą się co najmniej zetknąć.

Musza się przeniknąć co najmniej na głębokość swoich promieni. Ale gdyby cywilizacji było dostatecznie dużo, takie zjawisko zachodziłoby. Nie z tą cywilizacją, to z inną. 

Jest to kolejny argument z cyklu "istnieje tylko jedna pozaziemska cywilizacja, a zatem może być wiele powodów, dla których akurat tej jednej nie widzimy"
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#67
Nerwomancjusz napisał(a): I jest tak jak sądziłem Duży uśmiech Jak już coś zauważymy to będzie na przełomie kolejnych etapów i na względnie niskim poziomie. Coś w takiej luce prawdopodobnie znaleźliśmy:

tech.wp.pl/kat,1009779,title,Gwiazda-KIC-8462852-naukowcy-powaznie-mysla-o-istnieniu-tam-cywilizacji,wid,17913791,wiadomosc.html

Hipotetyczna cywilizacja dopiero zaczynająca budować sferę Dysona. A wykryta nie przez emisję fal radiowych czy podczerwieni tylko dlatego że masa materii przysłania gwiazde Duży uśmiech Ciekawe co innego to może być? Jakieś pomysły?


http://nt.interia.pl/raporty/raport-kosm...Id,1906159
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#68
Ha! Duży uśmiech

http://kopalniawiedzy.pl/KIC-8462582-gwi...nosc,23839
Sebastian Flak
Odpowiedz
#69
Nerwomancjusz napisał(a): Ha! Duży uśmiech

kopalniawiedzy.pl/KIC-8462582-gwiazda-kometa-jasnosc,23839

He!


Cytat:Uczonego nie przekonuje też hipoteza o megastrukturach obcej cywilizacji. Jego zdaniem nawet zaawansowana cywilizacja nie byłaby w stanie w ciągu zaledwie 100 lat zbudować struktury przesłaniającej 20% gwiazdy. Co więcej, taki obiekt nagrzewałby się od gwiazdy i emitował energię cieplną w postaci podczerwieni. Tymczasem w sygnaturze podczerwieni KIC 8462582 nie ma niczego niezwykłego

Zatem to nie obca cywilizacja.  Cwaniak A może się założymy?  Oczko
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#70
Cytat: Zatem to nie obca cywilizacja.

Pewności nie ma. Wiadomo jednak że nie jest to byle zbiór materii. W końcu ta na bank by podczerwień emitowała. A tutaj się nic nie emituje, całkiem jakby coś podczerwień pochłaniało albo bez strat przepuszczało Uśmiech
Swoją drógą może to prototyp kosmicznego telegrafu? Jakby nie patrzeć jednak zwraca uwagę, więc pewność zauważenia komunikatu jest Uśmiech

Cytat: A może się założymy?

Kuszące, ale prawdopodobieństwo że to jakieś naturalne zjawisko albo kilka zbiegiem okoliczności ze sobą współgrających jest zbyt duże. Na czarne łabędzie się nie stawia, za duże ryzyko Uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#71
Cytat:If aliens are out there, they may all be dead.

It might be relatively easy for life to evolve on hospitable planets throughout the universe, but very hard for it to get any kind of a foothold, a new study suggests.

This could be the answer, the study's authors say, to the famous Fermi Paradox, which in its simplest form asks, "Where is everybody?" [4 Key Questions in SETI's Search for Alien Life]

"The universe is probably filled with habitable planets, so many scientists think it should be teeming with aliens," lead author Aditya Chopra, of the Australian National University (ANU) in Canberra, said in a statement. "Early life is fragile, so we believe it rarely evolves quickly enough to survive."

Chopra and co-author Charley Lineweaver, also of ANU, posit that environmental conditions on young planets are unstable, and there is thus likely only a small window of time for life to get going, even on initially hospitable worlds.

źródło.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#72
http://nt.interia.pl/raporty/raport-kosm...Id,2172184

Cytat:Laser ukryje nas przed kosmitami

Niezależnie od tego, czy inteligentne cywilizacje pozaziemskie istnieją, czy nie, ​powinniśmy przygotować się na taką ewentualność. Nowy pomysł naukowców, chociaż brzmi nietypowo, może okazać się bardzo przydatny - chodzi o użycie laserów.

Nie chodzi tylko o inwazję na naszą planetę, ale także możliwość przyniesienia różnych kosmicznych chorób, z którymi nie będziemy w stanie sobie poradzić. Jako analogię naukowcy przytaczają przybycie Europejczyków do Ameryk w XV i XVI w., które to wpłynęło negatywnie na zdrowie ludności tubylczej.

David Kipping i Alex Teachey z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku uważają, że powinniśmy ukryć naszą obecność przed kosmitami. Mają w tym pomóc lasery maskujące obecność Ziemi w Układzie Słonecznym. Wszystko po to, by kosmici nie poznali naszego adresu pocztowego.

Jeżeli inteligentne cywilizacje gdzieś tam są, można bezpiecznie założyć, że - podobnie jak my - mogą szukać innych światów wykorzystując zjawisko tranzytu ciał niebieskich. Gdy obiekt przesłania częściowo gwiazdę, można go wykryć analizując nieznaczne osłabienie jasności tej gwiazdy. W ten sposób odkryto ponad 1000 planet pozasłonecznych.

Kipping i Teachey obliczyli, że laser o mocy 30 MW działający przez ok. 10 godzin w roku wystarczyłby do zatuszowania obecności Ziemi podczas tranzytu na tle Słońca.

- To nie musi być duży laser. Może mieć postać tablicy umieszczonej wokół Ziemi albo jednego z elementów wyposażenia satelitów. Obliczyliśmy, że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zbiera dokładnie takie ilości energii, które pozwoliłyby ukryć naszą obecność podczas tranzytu na tle Słońca - powiedział prof. Kipping.

Dotyczy to jednak tylko lasera pracującego w świetle widzialnym. Urządzenie obejmujące wszystkie długości fal musiałoby dysponować łączną mocą 250 MW. Dobrą alternatywą może być zastosowanie lasera, który ukryje tylko konkretne aspekty dotyczące Ziemi, np. skład atmosfery zdradzający, że istnieje tu życie.

Pomysł jest interesujący, ale należy pamiętać, że może on działać także w drugą stronę. Kosmici także mogą nie chcieć, byśmy ich odnaleźli i maskować swoją obecność na odległych planetach w podobny sposób.

Co o tym sądzicie?
Odpowiedz
#73
Abstrahując od tego, czy ukrywanie się ma sens - te 10 godzin w roku mi się nie podoba. To brzmi jak obliczenie przy założeniu, że wiemy, skąd nas obserwują. Wtedy faktycznie wystarczyłoby tylko świecenie w czasie, kiedy przechodzimy na tle Słońca z tamtego punktu widzenia i to mogłoby dać jakieś 10 godzin. Nie mamy jednak pojęcia, skąd możemy być obserwowani, czyli w każdej chwili możemy przelatywać na tle Słońca z czyjegoś punktu widzenia, czyli należałoby świecić na okrągło.

Choć jak teraz się zastanawiam, może oni uwzględnili, z jakiej odległości dałoby się wykryć Ziemię przez tranzyty, po czym po prostu sprawdzili ile jest gwiazd w takiej odległości od nas w płaszczyźnie ekliptyki...
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#74
A tak troche z innej beczki, to czy istnienie sfery dysona jest w ogóle możliwe fizycznie? Pomijając kwestię zgromadzenia budulca, to czy sfera nie spadłaby na gwiazdę? Równik sfery utrzymywałby się na miejscu dzięki sile odśrodkowej, ale bieguny już nie?
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#75
Xeo95 napisał(a): Co o tym sądzicie?
Idealna odpowiedź na pytania dotyczące Paradoksu Fermiego. Oczko
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#76
Xeo95 napisał(a): Co o tym sądzicie?
Jak dla mnie albo żart z "amerykańskich naukowców", albo parcie na szkło kosztem uczciwości intelektualnej.

Po pierwsze - skąd pomysł, że na innej planecie mogą się rozwinąć choroby przystosowane do atakowania ludzi?
Po drugie - nawet gdyby tak było, to żyjemy na trochę wyższym poziomie cywilizacyjnym, mieszkańcy Ameryk.
Po trzecie - to co mówił Fizyk
Po czwarte - skąd wniosek, że cywilizacja zdolna do lotów międzygwiezdnych dysponuje jedynie takimi metodami detekcji planet, jak nasze.
Po piąte - co po ukryciu cienia Ziemi, skoro nadajemy sygnały radiowe.
Po szóste - co po ukryciu faktu, że istnieje tu życie? Jeśli kosmici pragną przylecieć tutaj, bo istnieje tu życie, to tym bardziej należy założyć, że nie chcą naszej krzywdy (scenariusze rodem z Ur-Quan Masters wykluczamy).
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#77
zefciu napisał(a):
Xeo95 napisał(a): Co o tym sądzicie?
Jak dla mnie albo żart z "amerykańskich naukowców", albo parcie na szkło kosztem uczciwości intelektualnej.

Po pierwsze - skąd pomysł, że na innej planecie mogą się rozwinąć choroby przystosowane do atakowania ludzi?
Po drugie - nawet gdyby tak było, to żyjemy na trochę wyższym poziomie cywilizacyjnym, mieszkańcy Ameryk.
Po trzecie - to co mówił Fizyk
Po czwarte - skąd wniosek, że cywilizacja zdolna do lotów międzygwiezdnych dysponuje jedynie takimi metodami detekcji planet, jak nasze.
Po piąte - co po ukryciu cienia Ziemi, skoro nadajemy sygnały radiowe.
Po szóste - co po ukryciu faktu, że istnieje tu życie? Jeśli kosmici pragną przylecieć tutaj, bo istnieje tu życie, to tym bardziej należy założyć, że nie chcą naszej krzywdy (scenariusze rodem z Ur-Quan Masters wykluczamy).
W ramach zabawy intelektualnej poodpowiadam.
Ad:
1 - bo nie ma powodów by wykluczyć taką ewentualność, poza tym główne zagrożenie chyba z czego innego wynika;
2 - i?;
4 - pewnie stąd, skąd powstał Twój wniosek, że taki wniosek przez naukowców został wyciągnięty (nie chcę wskazywać konkretnej części ciała);
5 - to jest po to, by Zefciu się zastanawiał, dlaczego głupi naukowcy nie opracowali od razu technologii Full Earth Stealth Now 2016;
6 - zwykły wynik teorii gier - najbardziej racjonalne zachowanie (jak już się kontaktować z nieznajomymi, to przynajmniej nie wskazywać, gdzie się mieszka).
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#78
Roan Shiran napisał(a): 1 - bo nie ma powodów by wykluczyć taką ewentualność
Ależ jest. Znane nam choroby przystosowane są do atakowania określonych kladów i ewoluują specyficznie dla nich.
Cytat:poza tym główne zagrożenie chyba z czego innego wynika;
No z czego? Według tamtych "amerykańskich naukowców" właśnie z tego.
Cytat:2 - i?;
I zarówno nasza, jak i przybyszy wiedza o walce z chorobami jest nieco wyższa.
Cytat:4 - pewnie stąd, skąd powstał Twój wniosek, że taki wniosek przez naukowców został wyciągnięty (nie chcę wskazywać konkretnej części ciała);
Wiem, że chcesz mi dosrać, ale postaraj się bardziej. Metoda maskowania proponowana przez naukowców właśnie tę metodę ma "ogłupić" i tylko w tym celu jest projektowana.
Cytat:5 - to jest po to, by Zefciu się zastanawiał, dlaczego głupi naukowcy nie opracowali od razu technologii Full Earth Stealth Now 2016;
Czyli - zamiast zamaskować się na polu bitwy, wsadzę sobie gałązkę we włosy i będę tak stał w jaskrawych ciuchach.
Cytat:6 - zwykły wynik teorii gier - najbardziej racjonalne zachowanie (jak już się kontaktować z nieznajomymi, to przynajmniej nie wskazywać, gdzie się mieszka)
Niemożliwym jest przy naszym poziomie wiedzy i eksploracji kosmosu coś takiego przeprowadzić.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#79
Zefciu:
Cytat:Ależ jest. Znane nam choroby przystosowane są do atakowania określonych kladów i ewoluują specyficznie dla nich.
I to wyklucza wspomnianą ewentualność? Fascynujące.

Cytat:No z czego? Według tamtych "amerykańskich naukowców" właśnie z tego.
Eee... nie? Ponadto możesz sobie dla odmiany poczytać "brytyjskich naukowców". Np. bodajże Hawkinga. Może znajdziesz inne zagrożenia.

Cytat:I zarówno nasza, jak i przybyszy wiedza o walce z chorobami jest nieco wyższa.
Nie znam się na chorobach, wirusach, bakteriach itp., ale podejrzewam, że ew. choroby, którymi moglibyśmy być zagrożeni, mogą zupełnie nie przypominać czegokolwiek, z czym mieliśmy dotychczas styczność. To nie muszą być wirusy/bakterie.
Cytat:Wiem, że chcesz mi dosrać, ale postaraj się bardziej. Metoda maskowania proponowana przez naukowców właśnie tę metodę ma "ogłupić" i tylko w tym celu jest projektowana.
Nie muszę się starać. Naukowcy wzięli na pokład dokładnie jeden problem dot. wskazywania naszej obecności w kosmosie do rozwiązania i ponoć (bo nie mam wiedzy/czasu, by to dokładnie zweryfikować) go jakoś rozwiązali. W związku z tym Twój problem dot. nie znalezienia całościowego ukrycia Ziemi w kosmosie wydaje się... absurdalny? Oderwany od tematu? Inaczej rzecz biorąc - nie rozumiem go.
Cytat:Czyli - zamiast zamaskować się na polu bitwy, wsadzę sobie gałązkę we włosy i będę tak stał w jaskrawych ciuchach.
Wywracanie oczami Pozwól, że Cię wyręczę w zaawansowanych analogiach - to tak, jakby pilotować myśliwiec stealth i słyszeć narzekania z dołu, że przecież samolot widać.
Cytat:Niemożliwym jest przy naszym poziomie wiedzy i eksploracji kosmosu coś takiego przeprowadzić.
Co? Ukrycie planety? Ale... ale... przecież to są badania, które zmierzają małymi kroczkami, by to umożliwić.  Zdezorientowany W sensie to na podstawie badań, mówi się, co jest w praktyce niemożliwe, a nie odwrotnie. Inaczej byśmy daleko nie zaszli...

Wybacz, ale wprowadzasz mnie w coraz większą konfuzję. Wiesz jak działa nauka i że większe problemy dzielą się na takie bardziej elementarne, którymi zazwyczaj naukowcy zajmują się osobno?
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#80
Roan Shiran napisał(a): I to wyklucza wspomnianą ewentualność? Fascynujące.
No i znowu nie udało się dojebać, choć bardzo chciałeś. Chyba próbujesz za bardzo. Uczep się tych punktów, gdzie dojebać się da, a nie tych, w przypadku których musisz zostać kreacjonistą lub paleoufologiem.
Cytat:Eee... nie?
No i znowu - napisanie "Eee... nie?" trochę słabo się liczy jako dojebanie. Porównywalnie z "chyba ty". Ponadto możesz sobie dla odmiany poczytać "brytyjskich naukowców". Np. bodajże Hawkinga. Może znajdziesz inne zagrożenia.[/quote]A może Ty sam będziesz bronił tezy, że takie realne zagrożenia istnieją?
Cytat:Nie znam się na chorobach, wirusach, bakteriach itp., ale podejrzewam, że ew. choroby, którymi moglibyśmy być zagrożeni, mogą zupełnie nie przypominać czegokolwiek, z czym mieliśmy dotychczas styczność. To nie muszą być wirusy/bakterie.
Oooo, zacząłeś wreszcie kombinować. Brawo. Tylko jeszcze sprecyzuj - czy owa choroba byłaby kontrolowana przez obcych, czy też nie?
Cytat:W związku z tym Twój problem dot. nie znalezienia całościowego ukrycia Ziemi w kosmosie wydaje się... absurdalny? Oderwany od tematu? Inaczej rzecz biorąc - nie rozumiem go.
Czyli argumentujesz, że była to taka sztuka dla sztuki, bez wyobrażalnego praktycznego zastosowania. Właśnie o to mi chodzi.
Cytat:Wywracanie oczami Pozwól, że Cię wyręczę w zaawansowanych analogiach - to tak, jakby pilotować myśliwiec stealth i słyszeć narzekania z dołu, że przecież samolot widać.
...jednocześnie z tego myśliwca wysyłając na kilku częstotliwościach swoje niezaszyfrowane współrzędne.
Cytat:Co? Ukrycie planety?
Nie. Komunikowanie się z inną cywilizacją bez wskazania położenia.
Cytat:Wybacz, ale wprowadzasz mnie w coraz większą konfuzję. Wiesz jak działa nauka i że większe problemy dzielą się na takie bardziej elementarne, którymi zazwyczaj naukowcy zajmują się osobno?
Wiem. Ale w tym przypadku ani nie ma problemu, ani rozwiązanie niczego nie rozwiązuje. Choć być może jest to jakieś naprowadzenie na to, z czym mamy tak naprawdę do czynienia - badacze prowadzili pracę nt. limitacji wykrywania tranzycji planet. A postanowiono to sprzedać przy użyciu historyjek o pozaziemskiej ospie.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości