Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wędrówki Ludów AD 2015
#21
Iselin napisał(a): Nie wiem, czy wylądują. Jeśli ktoś dostaje status uchodźcy, nie może sobie tak po prostu przeprowadzić się do innego kraju. Musi meldować się w kraju przyjmującym co trzy miesiące. Będą mogli wyjechać, jeśli znajdą gdzie indziej pracę albo małżonka. Prawdopodobnie zrobią tak ci, którzy mają rodziny na Zachodzie.

Wielki mi problem. Przy meldowaniu się co 3 miesiące, co on może bez problemu faktycznie mieszkać gdziekolwiek.


Tak swoją drogą ciekawe, kiedy pojawi się nowy wujek Adolf czy inny Stalin i ich zacznie mordować. Jeszcze ciekawiej kto będzie tych uchodźców bronił, bo na pewno nie ja. 

Bo gadać to każdy może, a później mamy wujka Adolfa na głowie lub też jakieś Ferguson/Baltimore. No i oczywiście żaden krzykacz i zwolennik imigrantów wśród nich nie zamieszka, ba będzie mieszkał w czystym rasowo odgrodzonym osiedlu i posyłał swoje dzieci do prywatnej szkoły. Tylko takie kurna Smith lub już niedługo Kowalski biedny będzie musiał ponosić koszta cudzych aktów litości, a tylko się odezwie krytycznie to zaraz rasista/ksenofob.
Jakby ktoś miał wątpliwości to potwierdzam: Tak jestem zjebanym prawakiem, który każdego dnia zjada niemowlaka. Hitler to mój idol, a Stalin to dziadek. Ogólnie chcę siać zło i spustoszenie. Czy cokolwiek jeszcze tam lewica przypisuje ludziom o moich poglądach.

Oczywiście nienawidzę kobiet, bo jestem prawiczkiem. Inaczej nie może być.
Odpowiedz
#22
Mnie w całej tej sprawie najbardziej wkurwia fakt, że najbardziej odpowiedzialny za tę całą sytuacje kraj (USA) nic w tej sprawie nie robi. Bawią się gnojki w szeryfa świata, a potem Europa bierze na klatę skutki ich działań.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#23
Racja ale w Europie Wielka Brytania i Francja także ponoszą dużą winę. Szczególnie Francja za działania w Libii. Bardzo aktywne, militarne działania.
Niech teraz (tak jak powiedział premier Słowacji) poniesie odpowiedzialność za udział w zadymie, za "produkcję" uchodźców.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#24
Iselin napisał(a): Tatarzy nie są zasymilowani, tylko zintegrowani. To są dwa różne pojęcia. Zresztą otrzymywali oni herby, nadania ziemskie i inne przywileje. Wielu z nich nie musiało podejmować żadnej pracy zarobkowej. Mieli też wcześniej kontakt chociażby z Litwinami, więc nie przybywali z całkiem innego świata. Neuro, to są całkiem inne realia, porównujesz jabłka z gruszkami Oczko Wyobraź sobie, że stawiają Cię na środku pustyni albo tajgi syberyjskiej w Twoich domowych sztruksach i bamboszach i mówią, że masz sobie poradzić teraz sam Oczko

Przecież nie pisze o współczesnych Tatarach. Podalem przykład asymilacji naplywowej ludności ze skrajnie odmiennego kulturowo i religijnie regionu. Co więcej spośród osiedlenców tylko garstka dostała szlachectwo a całość grupy dostawała miejsce do zamieszkania albo w ramach zasług albo za obowiązek stawienia się pod bronią na wezwanie. Tak czy inaczej zapłata za pracę.

Niczego za darmo nie otrzymywali, języka musieli się sami nauczyć. Co więcej za kawał pola musieli aktywnie życie narażać. Warunki o wiele ostrzejsze, społeczeństwo o wiele biedniejsze niż dziś a zintegrowalo obcy kulturowo element nadspodziewanie skutecznie.

Cytat:I nie ma co porównywać wtórnego analfabetyzmu w Polsce z analfabetyzmem ludzi, którzy nigdy nie widzieli kartki i ołówka.[quote]

Czemu? Końcowy efekt ten sam.

[quote] Chyba sobie nie zdajesz sprawy, w jakich warunkach żyje się w wielu regionach świata.

Wiem, ale to nie są ani Aborygeni ani Murzyni Bantu tylko mieszkańcy Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej z państw co by nie mówić jakoś kształcących swoich obywateli zwłaszcza młodych mężczyzn którzy stanowią 70% imigrantów. A jak się podliczy młodszych i starszych niż przedział 18~34 to pewnie nawet więcej.

Cytat:W programach integracyjnych nie chodzi o rozpieszczanie ludzi i ściąganie tu nie wiadomo jakich ich ilości, tylko o zapewnienie realnej możliwości startu w nowym życiu tym, którzy z różnych powodów i tak się pojawiają.


No a do tego się sprowadzają. Programy socjalne też nie mają służyć komuś kto może sam się utrzymać a tak się składa że 80% (65%) środków trafia właśnie do takich osób. Leniwych, głupich lecz cwanych, przekonanych że się należy oraz z poczuciem krzywdy i moralnej wyższości której wszyscy mają zadość uczynić. Co za różnica czy to iracki szyita czy polski dres skoro ich motywacja sprowadza się do identycznych zachowań. Żyć na cudzy koszt i robić co się chce.

Cytat: Lekcje polskiego powinny być wręcz obowiązkowe dla uchodźców. A uchodźcy to nie jest zjawisko nowe i związane wyłącznie z konfliktami zbrojnymi.


Uchodźctwo to zjawisko marginalne w Polsce. Nie jest marginalne tam gdzie jest wysoki socjal. Wczoraj np. Dania obcieła zasiłki dla uchodźców żeby ich mniej przybywało bo ci ludzie nie uciekają przed wojną tylko uciekają do wysokiego a darmowego standardu życia. Wysokiego w stosunku do poprzedniego, tskiego jaki sami sobie zapewnili bo jak już zauważyłas nie zawsze powodem jest wojna. Ja bym się posunął nawet do wniosku że Uchodźctwo do Europy ma prawie zawsze związek z socjalem a wojna to co najwyżej wymowka. W Albanii, Turcji, Macedonii nie ma wojny. Nie ma też tysięcy stałych imigrantów. Nie ma też zasiłków. Nawet na Węgrzech czy Bułgarii mimo że takowe są się imigracja nie zatrzymuje. Dlaczego? Bo są w mniemaniu imigrantów za niskie. Jakby chronili się przed wojną to pokonaliby góra kilkaset kilometrów i byli bezpieczni a nie kilka tysięcy. Wniosek jest prosty i wcale nie o wojnę ani inną plagę tu chodzi.

Cytat:Od dawna pojawiają się ludzie, którym grozi śmierć, na przykład z powodu ich wiary czy działalności politycznej i starają się oni o azyl na podstawie konwencji genewskich.

Imigracja z tych powodów jest nawet jeszcze starsza niż konwencja genewska. Tylko że z reguły kończyła się ona w najbliższym bezpiecznym miejscu.

Cytat: Takie zjawiska istnieją nie od dziś, a to z czym mamy ostatnio problem, to ich skala. Żeby zahamować te ostatnie fale, należy na przykład przestać prowokować konflikty na Bliskim Wschodzie - ale to nie Polska je prowokuje.

Skala jest problemem dla Zachodu albowiem sami w glupocie swojej eksponują marchewki a nie kij. U nas marchewka nie spełnia unijnych norm to i problemu nie ma. Zachód jak to ma w zwyczaju chce się jednak z nami dobrodziejstwem imigracji podzielić. I to jest problem.


Cytat:Polscy imigranci to inna sprawa, bo w tej chwili nie mamy chyba żadnej wojny, więc są imigrantami typowo zarobkowymi i rzeczywiście nie wiem, dlaczego mieliby dostawać jakieś zasiłki, podobnie, jak nie wiem, dlaczego mieliby otrzymywać jakieś zasiłki imigranci zarobkowi, którzy przybywają do Polski z innych krajów.

Fakt, nieprecyzyjnie się wypowiedzialem. Mnie nie naszych za granicą chodzi tylko o naszych w kraju. Dla mnie nie ma różnicy czy to polski dres będzie sprawiał problemy, Arab czy Murzyn z Maroka. Nie wiem tylko po co ich w jakikolwiek sposób zachęcać do przybycia skoro u każdego mentalność ta sama i generowane przez nią problemy. A zachętą dla takiego elementu jest dosłownie wszystko co nie wymaga od nich wysiłku ani wkładu własnego. Ktoś jadący do pracy albo potrafiący cokolwiek przydatnego da sobie radę i się zaaklimatuzuje. Kazdego takiego człowieka witam gorąco. Tylko że ci imigranci którzy nawet pol krajów UE mijają żeby dostać się tam gdzie wszystko mają za friko nie wyglądają na chętnych do podjęcia jakiegokolwiek wysiłku.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#25
Jeden z najrozsądniejszych tekstów jaki znalazłam na ten temat:
(Pani Iwona L. Konieczna)


Cytat:Żeby nie zginęło – kopiuję mój wpis z grupy

TAK dla uchodźców – NIE dla rasizmu i ksenofobii na Facebooku.


Mam rodzinę na wyspie Kos, w Atenach i na Peloponezie - jedna moja kuzynka jest żoną greckiego policjanta, a mąż drugiej pracuje w Urzędzie Miejskim (pracownik samorządowy). Mam także rodzinę w Rzymie.

Mnie kitu się nie da wepchać. Mam wiadomości z pierwszej ręki. Kuzynki mi opisują, co mają pod oknami.
Znam języki obce i umiem czytać ze zrozumieniem, także po polsku.
W takiej sytuacji nie dam się wziąć na zmanipulowane zdjęcia "uchodźców", na których są głównie kobiety. Porażająca większość tych ludzi - w realu - to młodzi faceci, którzy zachowują się roszczeniowo oraz agresywnie.
W ich kulturze takie zachowanie jest przyjęte, a nawet pożądane - bo islam - czy w ogóle tamten rejon świata - tak kształtuje postawę męską. W zderzeniu z naszą kultura - może być tylko bum!
Jeżeli więc pani chce pomagać - to przecież może pani zaprosić na swój koszt z 10 syryjskich rodzin i się nimi zająć we własnym domu. Jest pani wolnym człowiekiem, wie pani co pani robi - proszę bardzo, śmiało, nasze prawo pozwala pani zapraszać gości z Afryki czy Bliskiego Wschodu i ich utrzymywać. Proszę ogłosić zbiórkę darów w internecie, mam dwa wolne koce, to wesprę pani inicjatywę.
A tak ogólnie: protestuję, ponieważ pani działalność jest niebezpieczna dla moich interesów. Nie życzę sobie nieopanowanych, poza kontrolą, przemian w moim otoczeniu - zwłaszcza że naszym problemem podstawowym jest Ukraina oraz Putin, który zaczął marsz na Zachód. Czego ani pani ani Europa nie życzycie sobie widzieć.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem przyjęcia u nas tych ludzi, których pani nazywa "uchodźcami".
Miałabym jednak znacznie mniej uwag na ten temat, gdyby zwolennicy przyjęcia tych uchodźców nie operowali kłamstwem historycznym np. na temat Iranu w 1942 (a może po prostu nie znacie historii waszego kraju, i opowiadacie te głodne kawałki w dobrej wierze?) - oraz nieprawdą na temat stanu polskiej gospodarki, a także nazywali rzeczy po imieniu: to są imigranci ekonomiczni a nie uchodźcy.
Nie należy szermować kłamstwem, tylko postawić sprawy jasno, uczciwie.
A w tej sprawie łgarstwo goni łgarstwo.
Za bardzo państwo się przyzwyczailiście do manipulacji. Albo działacie w dobrej wierze lecz w niewiedzy jak jest tzn. ktoś wami manipuluje.
Bez względu na powody, państwo nie szanujecie inteligencji oraz wiedzy i doświadczenia życiowego tych, z którymi rozmawiacie.
Dlaczego nie mówicie o akcji łączenia rodzin? - przecież prawodawstwo europejskie to zaleca - to jest obligatoryjne, co oznacza że jak przyjmiemy jednego człowieka - to on ma prawo ściągnąć rodzinę.
To jest dalszych 10 osób, takie rachunki są zrobione we Francji.
Jeżeli więc teraz zgodzimy się wziąć 20 tysięcy ludzi - to jest REALNA zgoda na 200 tysięcy ludzi. A z tego co słyszałam, mowa o 81 tysiącach wyjściowo.
Podobno uchodźców ma być co najmniej 2 x więcej niż już jest, a jest ich 800 (osiemset) tysięcy - z czego nasza kwota to ok. 5,6%.
Czyli po akcji łączenia rodzin mówmy o prawie milionie obcych, w większości muzułmanów w ciągu 3-5 lat (od razu ich przecież nie ściągną, trochę to zajmie, w przeciwieństwie do pani myślę dalekowzrocznie oraz systemowo tzn. umiem operować kilkoma wskaźnikami naraz).
Jak on się utrzymają w kraju, który jest w ekonomicznej zapaści, zadłużony na 3 biliony, nie ma na emerytury dla własnych obywateli, nie ma własnego majątku narodowego oprócz lasów - i po wyjeździe 3 milionów własnych emigrantów ma kilkanaście procent bezrobocia - w tym także strukturalnego (powyżej 20%). My NIE POTRZEBUJEMY PRZECIEŻ LUDZI DO PRACY. Niech jadą tam, gdzie jest praca.
No a przecież podstawowy problem z tą ludnością jest taki, że oni nie pracują. Nie pracują jako grupa społeczna (procentowo) w żadnym europejskim kraju, w którym mieszkają od lat. To nie jest inwestycja społeczna tylko rozsadnik przestępczości oraz klienci opieki społecznej - syndrom wyuczonej bezradności. Nasze wsie postpegierowskie nie zostały nauczone odpowiedzialności za własny los - w ciągu 26 lat - a pani chce socjalizować ludzi innej narodowości i religii, których zasady ZAKŁADAJĄ HERMETYCZNOŚĆ i NIEASYMILOWANIE? Chce pani być lepsza od Francuzów - z ich kolonialnymi doświadczeniami z Algierii i Senegalu? - czy od Brytyjczyków?
Jaki jest odsetek dzieci i młodych kobiet w tej grupie, która do nas jedzie, niech mi pani powie?
Bo w tej grupie, którą rzekomo pani Miriam wyrwała bohatersko spod kul (część tych ludzi już WRÓCIŁA DO SYRII czyli pod te straszne kule) - było 27 procent dzieci (osób poniżej 18 roku życia, małych dzieci było bardzo mało - to są dane oficjalne Straży Granicznej).
Dziwna sprawa jak na wielodzietne rodziny syryjskie - i uchodźców, którzy chronią co mają najważniejszego.
W Iranie - w 1942, jak już jesteśmy przy tym - były takie proporcje: 3 cywilów (gł. kobiety lub dzieci) na 1 faceta w wieku poborowym, zdolnego do noszenia broni.
Tak wyglądają prawdziwi uciekinierzy, proszę pani, zawsze i na całym świecie.
Ci nasi to nie byli uchodźcy tak nawiasem, tylko ludność cywilna sojusznika (rząd polski) przejęta przez Brytyjczyków od drugiego sojusznika (ZSRR) w ramach międzynarodowej umowy anglo-polsko-rosyjskiej.
Tak to formalnie wyglądało: nikt nie uciekał przez Morze Kaspijskie łódkami, zarzynając po drodze współ-uciekinierów.
Arabowie, Persowie (czy Syryjczycy) nie byli stroną w sprawie ani jako jakikolwiek naród ani jako jakiekolwiek państwo.
Nic nie zawdzięczamy tamtemu światu czy rejonowi, innymi słowy. Nie mamy też żadnych rachunków z Afryką.
Brytyjczycy zrobili bardzo dobrą statystykę w Iranie - wręczyli nam zresztą za to rachunek - w 1945 roku. To nie była żadna pomoc humanitarna, tylko usługa.
I Polska dostała rachunek za koszta naszego rządu w Londynie oraz koszta armijne. Nie tylko krwią zapłaciła swoich żołnierzy oraz pilnowaniem pól roponośnych w Iranie ( - bo o to chodziło Brytyjczykom, którzy rządzili wtedy na 90% powierzchni Iranu, to był zdaje się nawet protektorat - tylko dlatego nas w ogóle wzięli z ZSRR, że od roku mieli bunt tubylców na pokładzie - i potrzebowali naszych mężczyzn pod broń - brakowało im sił, a Anders umiał się targować i wytargował, że żołnierze wyjdą z rodzinami - i tak uratował tysiące wojennych sierot oraz samotnych kobiet).
Polecam, żeby pani coś przeczytała na temat Iranu, zanim zacznie sadzić innym niedouczonym tę tanią propagandę o naszych zobowiązaniach wobec świata.
Proszę poczytać o tysiącach ludzi - kobiet i dzieci, które via Iran trafiły (tam ich Angole osiedliły) na terenach, gdzie szalała mucha tse-tse: nie było wody za to, chleba ani lekarstw - i na terenach byłego obozu koncentracyjnego dla Burów.
Chyba że pani się zgadza, żeby w identyczne warunki u nas trafili teraz ci Syryjczycy. Ale z kolei ja się na to nie zgadzam.
Nie zgadzam się na katastrofę humanitarną w Polsce.
Bo pani działania tym się właśnie skończą: katastrofą humanitarna - taki będzie pierwszy efekt. A potem będzie niechęć przyjezdnych do nas - i rozbuchana roszczeniowość. Tak działa ludzka psychologia.
W tej sprawie mieszają ludzie, którzy być może mają wielkie serce, ale mały rozum. Gdzie pani da mieszkanie - tylko tym 20 tysiącom ludzi? Przecież wielu Polaków nie stać na własne mieszkanie - wsadzi pani tych uchodźców do namiotów i da im łopatę do odśnieżania okolicy oraz walonki, czy jak?
A jak w zimę będziemy mieli mrozy po minus 25 stopni - to co pani zrobi z tymi ludźmi? - pójdzie im parzyć rumianek, jak dobra ciocia w tych ich blaszanych barakach, bo tylko favele można postawić na szybko? Będzie pani bronić dobrego imienia naszego kraju, jak zaczną pisać o polskich obozach koncentracyjnych dla nieszczęsnych uchodźców? - będzie się pani poczuwać do obowiązku? - bo ja mam roboty po pachy z rozsupływaniem kłamstw dotyczących II wojny i komunistycznej okupacji.
Jak zapewni pani szkołę dzieciom?
Jak pani te dzieci chociaż nauczy polskiego? - ma pani program takiej nauki? - a dziewczynki będą się uczyć razem z chłopcami czy osobno? - skąd pani weźmie nauczycieli? Przecież PO zlikwidowała szkoły. Sześciolatki mają naukę na ZMIANY - jak w latach 50-tych. Szkoły są przepełnione.
Skąd pani weźmie opiekę lekarską? - także specjalistyczną?
Przecież nasz system opieki medycznej jest niewystarczający dla nas samych (po wyjeździe 3 milionów ludzi!) - nikt nie marzy o poziomie europejskim w tym względzie dla własnych obywateli. Ludzie czekają na operacje po 2 lata - teraz mają czekać po 2,5 - bo pani jest młoda, zdrowa i ma dobre serduszko dla małych dzieci z Afryki?
Jak pani to zamierza zrobić?
Jak pani będzie zwalczać lokalne choroby, które ci ludzie ze sobą przywiozą? - na całym świecie z tym jest problem, o czym tacy dobrzy ludzie jak pani - nie informują, bo i po co.
A wie pani może, jak jest koszt leczenia amebozy - oraz koszt diety po amebozie? Bo ja wiem. I wiem, ilu lekarzy od takich chorób mamy w Polsce.
Jak pani będzie zwalczać obrzezanie kobiet - zabójstwa honorowe - i przemoc wobec kobiet kobiet w tej kulturze?
Da im pani do poczytania "Wysokie obcasy"? Czy powachluje pani tych ludzi konwencja antyprzemocową? A może pozamiata pani temat poprawnością polityczną? - ograniczy mi pani wolność słowa - zamknie mnie pani a klucz wyrzuci w Śródziemne Morze?
Czy pani opiekowała się kiedyś chociaż psem ze schroniska? - czy pani wie ile zachodu kosztuje wyprowadzenie go na prostą? Ucywilizowanie?
Pani nie ogarnia realnych kosztów społecznych, nie mówię nawet o zwykłych materialnych - tej operacji. PRZECIEŻ TO SĄ LUDZIE.
Na Boga, to ludzie. Mają znacznie więcej sfer do wyprostowania niż półdziki pies, którego ktoś bił - pies który spędził życie przywiązany do budy.
To jest problem z wyobraźnią przestrzenną.
Ludzie to nie są kawałki papieru ani bity - te głupoty, które pani wypisuje nic nie kosztują, ale my mówimy o LUDZIACH, którym nie jesteśmy w stanie realnie zaoferować NAWET takich warunków pobytu, jakie ma u nas domowe bydło.
Ja szanuję ludzi, w przeciwieństwie do pani.
Wiem cokolwiek o ich potrzebach. Wiem co to jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ za drugiego człowieka.
Poza tym, jak mawiają Chińczycy, jeżeli komuś uratowałeś życie - jesteś do końca życia za niego odpowiedzialny. Tak właśnie jest w tym przypadku, przecież oni tu zostaną, bo w Afryce wojna jest CIĄGLE. Od lat 60-tych. I NARASTA. My nie mówimy o akcji humanitarnej typu zawieźć wodę i pampersy - my mówimy o implantowaniu setek tysięcy przyszłych obywateli.
Dlaczego pani oszukuje - choćby sama siebie - w tym względzie? Czas spojrzeć na fakty, zamiast snuć chore nieodpowiedzialne rojenia o uratowaniu Aryki, która musi to zrobić sama i na własny koszt. Takie jest życie proszę pani. Nam Polakom nikt nie pomagał.
NIGDY. Za wszystko płaciliśmy słone rachunki.
Pomiędzy tymi ludźmi są dżihadyści.
To nie bajka tylko fakt: to widać i na Peloponezie i na wyspie Kos. Jak ich pani chce wyłapać, jeżeli nie macie wspólnego języka? A wystarczy taki jeden, żeby się rozerwał w warszawskim metrze w imię Allaha, iżby zrobiło się pani bardzo przykro. To że pani zresztą się zrobi - to nie problem, ale moje dziecko i dziecko sąsiadów też jeździ metrem.
Ja nie chcę ponosić odpowiedzialności za cały głodny świat.
My mamy własne problemy geopolityczne: Europa się nie spieszy, żeby je rozwiązywać - wręcz odmawia nam pomocy, więc niech się problemami basenu Morza Śródziemnego - i swoim postkolonialnym rachunkiem zajmie sama.
Nie było uczciwości wobec Polski nawet w głupiej sprawie odszkodowań za skutki rosyjskich sankcji: dostaliśmy najmniej, a straciliśmy najwięcej. No a kwota energetyczna? Teraz zwrotnie mogę ogłosić brak zainteresowania dla problemów innej części Europy.
Polacy zawsze byli w porządku wobec uchodźców, których nikt im nie wciskał gwałtem, jak w tym przypadku.
Brytyjski Iran to był zresztą jedyny przypadek w naszej tysiącletniej historii tego rodzaju.
Zawsze było odwrotnie np. przez ileś wieków uciekali do nas Żydzi - z całej Europy. To my mamy tradycje faktycznej tolerancji, także religijnej i obyczajowej - chyba szkoda, że zna pani bartoszewski wariant naszej historii, a nie ten prawdziwy.
W XX wieku przyjmowaliśmy Ormian, Greków, że rzucę spod palca - bo te historie znam najlepiej. Ostatnio przyjęliśmy jako społeczeństwo nieznaną, ale wielotysięczną, liczbę Ukraińców. Ach, sami sobie to załatwili - to dzielni ludzie - nie są uchodźcami formalnie, bo tyrają jak woły. Im nie przysługuje wsparcie ani zasiłek 3 tysiące na rodzinę czy osobę (w końcu nie wiadomo). Niemniej znaleźli u nas schronienie przed wojną.
Teraz NIE jesteśmy przygotowani do przyjęcia i obsługi takiej liczby ludzi jak 20 tysięcy - już nie mówię o 81 tysiącach, bo taka jest procentowo polska kwota, a tym bardziej o przyjęciu ich rodzin (czyli docelowo 200-800 tys.).
Nie ma nawet dostatecznej liczby TŁUMACZY, już nie mówię o asystentach kulturowych - żeby się zająć tymi analfabetami (to ważne, bo będą niesamodzielni), którzy swoje muzułmańskie porządki zaprowadzają wszędzie, gdzie trafią (polecam opowieści nieszczęsnych Ukraińców, którzy zostali zmuszeni w naszych ośrodkach dla uchodźców zamieszkać z Czeczenami - i to nie jest dowcip, że w krajach skandynawskich masywnie wzrosła liczba gwałtów: ci "uchodźcy", jak ich puścić luzem - gwałcą - na wyspie Kos też gwałcą, nawet własne miłosierne opiekunki).
Proszę mi nie opowiadać, że przyjadą do nas Syryjczycy - i że to chrześcijanie. Bo nie pani o tym decyduje, kto gdzie pojedzie, tylko Europa.
Pani nam tutaj chce przehandlować Niderlandy + Inflanty; to są kocopoły i pani chciejstwo a nie realia.
A Europa hojnie obdziela czarnoskórymi muzułmanami. Bo, po pierwsze, ich jest przeważająca liczba - a po drugie: Syryjczyków którzy są najmniej kłopotliwi dostana lepsi od Polski. Tak samo lepsi jak byli lepsi przy podziale kasy za skutki sankcji: kraje skandynawskie, Niemcy oraz Francja.
Co jeszcze? - pani nie ma pojęcia zielonego na temat katolicyzmu - wyśmiewa pani religię albo zwalcza - a obecnie posługuje się nią pani instrumentalnie: uważa ją za łom do walenia mnie po głowie.
Nie okazuje pani szacunku katolikom, nie zadawszy sobie trudu, żeby sprawdzić, dlaczego ta paskudna ubeczka Krwawa Luna Brystygierowa (kumpelka z pracy mamy i taty byłej pani prezydentowej Komorowskiej tak nawiasem), nawróciła się na stare lata.
Mówi mi pani "kochaj bliźniego swego" - a ja przecież kocham moją rodzinę, moich rodaków i mój kraj. No i regularnie płacę na misje, od lat, jak mnie stać.
Nie szermujcie katolicyzmem jako argumentem. Bo to śmieszne. Nie wiecie nawet co powiedział Jezus na temat prawa do samoobrony.
Mamy takie prawo. A kilkadziesiąt tysięcy ludzi - w większości młodych facetów, którzy stanowią forpocztę muzułmańskiej nawały w kraju, który na podstawie Układu Poczdamskiego jest właściwie jednonarodowy - wymaga samoobrony.
Przy samoobronie nikomu nie wolno przesadzić.
Najmniejszy koszt to zamknięcie granic i nie przyjęcie tych ludzi.
Jeżeli ich weźmiemy - to z Afryki runie lawina emigrantów. Tym pani pomoże, a tamtym - nie?
Przecież ten problem musi być rozwiązany lokalnie, naprawdę tego nie widać?
PS. Nie protestuję przeciwko wydaniu na to jakichś pieniędzy - pod warunkiem, ze projekt pomocy na miejscu będzie trzeźwy - i da gwarancję że 3/4 nie zostanie rozkradzione.
PS 2. Ci ludzie nie dorośli do demokracji - mają inny system - antydemokratyczny - ich kultura taka jest. Pani chyba naprawdę nic nie czytała - pani nie wie, co to społeczeństwo patriarchialno-feudalne, w dodatku zarządzane przez imamów i oparte na zasadach religijnych, które odrzucaja tolerancję - i promują wojnę z niewiernymi.
Albo ich pani wynarodowi - JAK? (czy prawo europejskie pozwala polonizować obcych?) - i wtedy mogą być obywatelami demokratycznego państwa, albo oni zabiją pani kulturę - a co gorsza MOJĄ. Ja nie chcę takich problemów, dość mi kłopotów z pani niedojrzałym podejściem do naszej rzeczywistości oraz historii.
PS 3. 20 tysięcy Polaków mieszka w Kazachstanie. ONI MAJĄ PIERWSZEŃSTWO.
Pani nie obchodzi ich los, bo pani nie zna historii własnego kraju: to są potomkowie tych, których nie udało się Andersowi zabrać ze sobą do Iranu.
Dla mnie to są jedyni ludzie warci zainteresowania. REPATRIANCI.
A tak w ogóle, to najbardziej interesują mnie 3 miliony, w tym miliony wykształconej za moje pieniądze młodzieży, które wyjechały za chlebem. Ja ich chcę REPATRIOWAĆ, zamiast się szarpać z cywilizowaniem muzułmanów z Erytrei. To droga zabawa i zbędna. I wcale nie zapobiegnie katastrofie demograficznej w naszym kraju - odwrotnie, akurat pogłębi problem - załamie nasz budżet, zmusi nas do walki szerokim frontem z problemami, których nie znamy - a z którymi cała Europa sobie nie radzi od wielu lat.
Polska miała problem z przyjęciem 100 (stu) uchodźców - Polaków z Donbasu. Premier Kopacz miała to w nosie. Gdyby prawica, która pani uważa za NIETOLERANCYJNĄ I NIEHUMANITARNĄ - nie narobiła rabanu pod niebiosa, to ci ludzie byliby sczeźli w Donbasie.
A teraz nagle astronomiczne wielkości nie wiadomo kogo, nie wiadomo skąd i po co? - za moje pieniądze? Pani chce być dobrą ciocią za moje pieniądze?
PS. 4 Ktoś zapytał, skąd wzięłam liczby, bo on słyszał że bierzemy tylko 2 tysiące uchodźców. Proste jak konstrukcja cepa.
W Europie JUŻ jest 800 tysięcy wniosków o azyl (a to początek). http://prawo.money.pl/…/uchodzcy-w-europie-juz-800-tys-wnio…
Polska kwota wynosi 5,65 procenta.
https://www.google.pl/search…
Proszę wziąć kalkulator i obliczyć, czy to są 2 tysiące.
Bo mnie wychodzi, że 5% od 800 tysięcy to 40 tysięcy JUŻ TU I TERAZ, na wejściu.
Rząd pani Kopacz, a wcześniej Tuska - nie potrafił postawić się Europie w żadnej istotnej sprawie. Myśli pani, że teraz się skończy na 2 tysiącach? Wetkali im 2 tysiące - to wetkają cała kwotę. To jest prawo znane w negocjacjach - a nasz rząd już pękł: już zgodził się wziąć ileś tysięcy (są różne dane od wyjściowo 2 do 10 tysięcy, ludzi z Erytrei - proszę sobie sprwdzic na mapie, gdzie to jest).
Podjęto za mnie zobowiązanie, na które mnie - i nas jako państwo oraz naród - NIE STAĆ.
I niech mi pani nie wciska kitu o solidarności i humanitaryzmie; NIGDZIE TYCH PRZYBYSZY NIE CHCĄ. Bo mają coś w głowie, oprócz propagandy - a przede wszystkim wiedza, że koegzystencja kultury zachodniej i muzułmańskiej NIE JEST MOŻLIWA:
http://wpolityce.pl/…/259953-unijne-kwoty-dla-uchodzcow-to-…
Na koniec - ktoś mi zarzucił w komentarzach filozofię Kalego.
A skąd, nie jestem Kali. Ja po prostu wyrosłam z cierpienia za miliony, w przeciwieństwie do niego oraz pani. I nauczyłam się asertywności: to współczesna cnota. Dlaczego pani mnie wpycha w średniowiecze?
Kiedy Jan Karski prosił o bombardowanie torów do obozów koncentracyjnych - świat miał to głęboko. Kiedy płonęła Warszawa - świat miał to głęboko. Teraz ja z głębokim smutkiem popatrzę jak tonie Afryka, pociągając za sobą Europę - bo jestem mądrzejsza o miliony umarłych.
Proszę mi nie zawracać głowy humanitaryzmem.
To jest Idea, która polega na zawiezieniu wody i pampersów, a nie sprowadzaniu ludzi do siebie, na swoją zielona, zbankrutowaną wyspę i użeraniu się z muzułmanami na własnym gruncie.
Nie mam ochoty na Dzikie Pola na warszawskiej Ochocie ani na wsi pod Gdańskiem tj. na konsekwencje faktu, że pani nie potrafi przewidywać skutków własnego działania. Nie.

A od siebie dodam, że coraz bardziej przekonują mnie niektore teorie spiskowe o celowym działaniu politycznym amerykańskich Żydow w kierunku rozwalenia cywilizacji europejskiej od środka za pomocą powodzi islamistów. Ameryką rządzą Żydzi, wojny na północy Afryki i Bliskim Wschodzie wywołują Amerykanie, wszystkie główne media propagujące współczucie bez granic rozsądku są również w ich rękach. Przeważająca większość Europejczyków nie chce imigrantów muzułmańskich w swoich krajach, a mimo to są im oni narzucani, gdyż media nie zdolały nas po dobroci przekonać. Jak nie weźmiemy po dobroci to wcisną siłą. Jak się będziemy za dobrze bronić i nawet siłą nie wcisną to się zaczną poważne szantaże podobne do tego co urządziła Merkel Tsiprasowi. To będzie ciężka batalia.
Chamstwo jest jak chwast: ile by nie rwać zawsze zostanie kawałek korzenia, ale jak przestaniemy rwać to zarośnie cały świat.
Odpowiedz
#26
Neuro, gdzieś Ty widział programy integracyjne, które sprowadzają się do tego co socjalne? Uśmiech Mówię o takich rzeczach jak nauka języka.

Jeśli chodzi o wykształcenie lub jego brak, to chyba po prostu nie sprecyzowaliśmy, o kim dokładnie piszemy? Przyznaję, że pisałam o uchodźcach bardzo ogólnie. A ludzie, którzy znaleźli się w całkiem innej rzeczywistości, potrzebują zazwyczaj jakiegoś opiekuna czy przewodnika, który pomoże im się odnaleźć. W tej chwili na przykład są już wolontariusze zajmujący się chrześcijanami z Syrii, pomagający na przykład pozałatwiać sprawy czysto praktyczne typu zapisanie dziecka do szkoły czy wizyta u lekarza. Argument, że kiedyś dało się inaczej, odnoszący się do całkiem innych czasów, jest nieco słaby Oczko Kanalizacji też kiedyś ludzi nie mieli i żyli.

Co do (nie)zachęcania emigrantów zarobkowych, zgadzam się z Tobą. Zresztą spora część "uchodźców" to właśnie tak naprawdę emigranci zarobkowi, sądząc po tym, jak się zachowują i Polska póki co nie jest dla nich atrakcyjnym krajem i wcale nie chcą się tu osiedlać. Za to przynajmniej część chrześcijan z Syrii przyjechała tu właśnie dlatego, że słyszeli, że Polska to kraj chrześcijański, w którym nie spotkają muzułmanów.

Drażni mnie coś. Właściwie pasuje i do wątku Co mnie drażni i tutaj. Pod wpływem tego, co ostatnio wyprawiają ludzie na fejsie, napisałam wczoraj coś takiego:


Cytat:Miałam już nie pisać na ten temat, ale nurtuje mnie jedna sprawa. Od paru dni widzę wszędzie, także wśród fejsowych znajomych święte oburzenie na polskich rasistów i ksenofobów, którzy nie chcą przyjmować do Polski bezkrytycznie wszystkich uchodźców jak leci według zasad narzuconych przez Unię. Autorzy artykułów i użytkownicy FB zachwycają się postawą Islandczyków czy Niemców, którzy zadeklarowali przyjmowanie uchodźców do swoich domów. Powstała też bardzo arogancka moim zdaniem petycja, której autorzy domagają się zgody na unijne pomysły, a poza tym chcą oświecać ciemnych prostaczków (prawdopodobnie za ich własne pieniądze) w zakresie tolerancji. Tymczasem już od jakiegoś czasu obserwuję w otoczeniu duże zaangażowanie w pomoc uchodźcom czy innym ludziom w potrzebie z krajów azjatyckich i afrykańskich. Ludzie szukają sposobów na pomoc porwanym chrześcijańskim czy jazydyckim kobietom, wspierają fundacje pomagające ludności w krajach dotkniętych wojną czy nędzą, opiekują się uchodźcami z Damaszku. Co ciekawe, są to głównie osoby dalekie od środowisk uznawanych za otwarte na innych i pomocne. Ogólnie trochę katoli i innych prawicowców. Zastanawiam się, czy to jakaś ogólna tendencja czy też moje obserwacje nie są reprezentatywne. Ciekawi mnie to, a nie chcę nagabywać ludzi na wallach i privach, mam pytanko badawcze i tylko trochę prowokacyjne do chętnych. Czy oprócz zamieszczania linków, wywołujących emocje zdjęć, bulwersowania się ciemnotą rodaków, zrobiliście albo jesteście w stanie zrobić coś konkretnego? Na przykład przyjąć do domu uchodźców? Tak jak Islandczycy, Niemcy i trochę ludzi w Polsce. A jeśli tak, czy naprawdę będziecie "ślepi na wyznanie" i będzie Wam wszystko jedno, czy będzie to protestancka rodzina z dziećmi czy jeden z ludzi krzyczących Allah Akbar i wywalających do śmieci ofiarowane im jedzenie? Czy wspieracie jakąś fundację ratującą ludzi w Iraku lub wspierającą afrykańskie hospicja? Nie mam na myśli działań, które wchodzą w skład Waszych obowiązków zawodowych czy działalności naukowej i za które bierzecie pieniądze, tylko o coś, co robicie od siebie? Będę wdzięczna za poważne i pozbawione hejtu wypowiedzi.


No i co się stało? Odezwały się głównie te osoby, które robią cokolwiek albo robią bardzo dużo, a poczuły się wywołane do tablicy, bo kiedyś kogoś skrytykowały. Z osób, które od paru dni przeżywają, bulwersują się na FB, szokują nietolerancją i ksenofobią Polaków, składają patetyczne deklaracje, wstydzą się, że Europa nic nie robi i do tego dopuszcza, odezwała się do tej pory jedna i to wcale nie ta, która bulwersuje się jakoś szczególnie dużo i ostentacyjnie. Ciekawa zależność. Możliwe, że pojedyncze osoby nie lubią się afiszować, że coś robią, ale podejrzewam, że chodzi bardziej o "krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje".
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#27
Zadeklarowano, że Polska przyjmie maksymalnie 2 tys. imigrantów, Unia jednak ma inny pomysł i prawdopodobnie będziemy zmuszeni przyjąć ponad 10 tys. imigrantów. Wychodzi na to, że Niemcy mają w dupie to ile faktycznie dany kraj mógłby przyjąć, Unia nam każe, to rząd potulnie z uśmiechem się zgodzi na wszystko.

http://www.tvn24.pl/imigranci-szturmuja-...253,s.html
"War, War never changes"

"Jako że jesteś obywatelem demokratycznego kraju powinieneś wiedzieć że twój głos nic nie znaczy".

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Odpowiedz
#28
Ogarnięci ludzie już od dawna mówią, że te 2 tys, to stopa w drzwi.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#29
A gdzie niby zgodziliśmy się tylko na 2 tysiące? Taką liczbę wmawiają nam politycy, a w zasadzie wmawiali, bo już sa sygnały o jej zwiększeniu w wypowiedziach Kopacz. Zgodziliśmy się na kontyngent procentowy i wiadomo że liczba bazowa rośnie i rosnąć będzie, a do tego dojdzie w przyszłości akcja łączenia rodzin czyli tych co przyjmiemy x10.
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
#30
Powiedz to ludziom, którzy argumentują, że "wcale nie chodzi o duże grupy uchodźców, to tylko 2 tys. osób".
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#31
No właśnie powiedziałem, przecież Grim pisze o 2 tysiącach, może przeczyta.
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
#32
Jeden z moich bliższych znajomych na studiach jest uchodźcą z Iranu, gdzie w tym momencie grozi mu kara śmierci. Gdy uciekał zatrzymał się na parę lat na Ukrainie, pracował w różnych zawodach, uczył się języka. Teraz przyjechał do Polski, gdyż sytuacja polityczna na Ukrainie trochę go przerosła. Uczy się języka na własną rękę, poszedł na studia, które opłaca z własnej kieszeni, podejmuje się różnych prac dorywczych, czasem układa towary w supermarkecie, wieczorami sprząta w hotelu, etc. Gdy go poznałam wtrącał czasem słowo czy dwa po polsku, teraz po 1,5 roku jesteśmy w stanie normalnie podtrzymać rozmowę w moim języku, nawet jeśli czasem myli końcówki czy brakuje mu słowa. Przemiły człowiek, bardzo się stara. Również chce kiedyś wyjechać na Zachód, ale jak sam mówi dopiero jak trochę tu popracuje i nauczy się zawodu.

Tym bardziej widząc na jego przykładzie, że się da, obrzydza mnie obserwowanie tych setek tysięcy cwaniaków prących przed siebie po socjal i lepsze życie cudzym kosztem. Ludzie uciekający przed wojną nie kładliby się na węgierskich torach protestując przeciwko azylowi na Węgrzech, bo oni chcą do Niemiec. Nie świeciliby smartfonami, drogą biżuterią i markowymi ubraniami, nie niszczyliby miast, do których zostali wpuszczeni, nie wyrzucaliby oferowanej im żywności.
Mi serce stwardniało na tych ludzi już dawno. Jedyne rozwiązanie, które uważam za słuszne to zawracać każdą łódź i deportować każdego, który odmówi pracy, nauki języka lub popełni najmniejsze nawet przestępstwo. Uchodźców przyjmować można wyselekcjonowanych (tj. autentycznie potrzebujących pomocy i azylu), chętnych do asymilacji i niewybrzydzających, nie wiem czemu w pakiecie zgodziliśmy się na bandę roszczeniowego bydła.
"- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
Odpowiedz
#33
Ann napisał(a):  Uchodźców przyjmować można wyselekcjonowanych (tj. autentycznie potrzebujących pomocy i azylu), chętnych do asymilacji i niewybrzydzających, nie wiem czemu w pakiecie zgodziliśmy się na bandę roszczeniowego bydła.

Bo nie wolno nikogo dyskryminować, nazistko !!!111oneoenone 
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#34
Grim napisał(a): Zadeklarowano, że Polska przyjmie maksymalnie 2 tys. imigrantów, Unia jednak ma inny pomysł i prawdopodobnie będziemy zmuszeni przyjąć ponad 10 tys. imigrantów. Wychodzi na to, że Niemcy mają w dupie to ile faktycznie dany kraj mógłby przyjąć, Unia nam każe, to rząd potulnie z uśmiechem się zgodzi na wszystko.

http://www.tvn24.pl/imigranci-szturmuja-...253,s.html
Popieram. Możemy przyjąć 10 tys. uchodźców uciekających przed wojną. Z Ukrainy.

Zresztą, wobec braku reform na Ukrainie, kryzys gospodarczy jest tam nieunikniony. Wtedy też ruszą na Zachód.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#35
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,V...aid=115869

W Europie zachodniej brakuje już niestety takich polityków. Wszystko zlewaczone i przesiąknięte do cna polityczną poprawnością.

A tu głos rozsądku ze strony pani, o której też ostatnio było głośno:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/miriam-sh...eli/9gy27e
Cytat:Popieram. Możemy przyjąć 10 tys. uchodźców uciekających przed wojną. Z Ukrainy.

Ja także popieram. Kiedyś byłem sceptyczny wobec imigracji z Ukrainy ale obecnie uważam, że moje obawy były przesadzone a sami Ukraińcy mogą stanowić dobrą grupę na uzupełnienie polskiego żywiołu ludzkiego.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#36
Ann serce stwardniało, przyznaję że mnie też.
W końcu gdyby rzeczywiście uchodzcy uciekali jedynie przed rzeziami, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zakończyli swój eksodus w krajach, w których takich rzezi nie ma - muzułmańskiej Turcji, Bośni, Serbii. Do bajecznie bogatej Arabii Saudyjskiej jest z Syrii blisko, kawałek piachu prze Jordanię.

Podobno wszyscy muzułmanie tworzą Ummę - ponadnarodową wspólnotę. Podobno.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#37
A tymczasem wyborcza zablokowała dodawanie komentarzy pod artykułami gdzie mowa o imigrantach.

Pod każdym z nich jest natomiast taki komunikat:

"Z powodu wyjątkowo agresywnych treści propagujących przemoc, sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, etnicznej i wyznaniowej, zamykamy możliwość komentowania pod naszymi tekstami o uchodźcach. 
Wygląda na to, że Zachód, a więc i Polska, nie wie, jak pomóc ofiarom wojny w Syrii. Nie rozumiemy, co tam się dzieje, boimy się islamskich terrorystów. Ale uchodźców jest coraz więcej. Ich problem sam się nie rozwiąże. Europa mówi, że przyjmie ich 100, może 200 tysięcy. Ilu może i powinna przyjąć Polska? Jak im pomóc? Jak ich przyjąć, żeby dobrze się u nas odnaleźli? Czekamy na Wasze listy, podpisane imieniem i nazwiskiem, najciekawsze opinie opublikujemy w wydaniu papierowym "Wyborczej" i w internecie na Wyborcza.pl"[/i]

Niezłe jest to co pogrubiłem. Jeśli już się wypowiadać to na temat tego jak ugościć imigrantów. Uśmiech

Do tego oczywiście nie mogło zabraknąć standardowej już w ramach gazety wyborczej walki z rasizmem, nienawiścią, faszyzmami i całą tą resztą ich ulubionych słówek-kluczy. 
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#38
Sofeicz napisał(a): Podobno wszyscy muzułmanie tworzą Ummę - ponadnarodową wspólnotę.

Cóż, przykłady z życia są kiepskimi argumentami, każdy może sobie napisać co mu ślina na język przyniesie, ale poza dyskusją ciekawa jestem czy ktoś z Was ma bezpośredni kontakt z nowo-przybyłymi muzułmanami. W szkole moich dzieci coraz więcej muzułmańskich dzieci i muszę niestety stwierdzić, że te rodziny kiepsko się integrują, wręcz stronią od kontaktu z tubylcami. Dzieci jak dzieci, pewnie chciałyby zacieśnić więzi z kolegami, ale rodzice nie pozwalają.
Ciężko nie sugerować się tym, co życie niesie, coraz trudniej oprzeć się wrażeniu że wykorzystuje się naszą dobrą wolę i otwartość.
Odpowiedz
#39
białogłowa napisał(a): Cóż, przykłady z życia są kiepskimi argumentami, każdy może sobie napisać co mu ślina na język przyniesie, ale poza dyskusją ciekawa jestem czy ktoś z Was ma bezpośredni kontakt z nowo-przybyłymi muzułmanami. W szkole moich dzieci coraz więcej muzułmańskich dzieci i muszę niestety stwierdzić, że te rodziny kiepsko się integrują, wręcz stronią od kontaktu z tubylcami. Dzieci jak dzieci, pewnie chciałyby zacieśnić więzi z kolegami, ale rodzice nie pozwalają.
Ciężko nie sugerować się tym, co życie niesie, coraz trudniej oprzeć się wrażeniu że wykorzystuje się naszą dobrą wolę i otwartość.

Chyba masz szczęście, bo szkoła w której jest duża rórżnorodność rasowa, przynajmniej na podstawie moich doświadczeń wydaje się bezpieczniejsza. Osobiście nie miałem okazji uczęszczać do klasy razem z muzułmanami, było za to kilku cyganów. Regularnie ścierali się oni z największymi białymi chuliganami, którzy nie mieli przez to czasu dokuczać słabszym. Więc im większa różnorodność w szkole tym jest ona bezpieczniejsza. W placówce w której chodziliby razem muzułmanie i chrześcijanie, obie te grupy traciłyby czas na wybryki, rywalizując między sobą.
Odpowiedz
#40
Ja tam na polityce się nie znam, ale jakby polski rząd był cwany, to by się ustawił jako pierwszy w kolejce po jak największą liczbę uchodźców chrześcijańskich. Byliby oni prawdopodobnie najbezpieczniejsi i najbardziej skłonni do asymilacji jako ci najbliżsi nam kulturowo spośród wszystkich innych. Zakładam, że to niewielki odsetek wśród populacji owych uchodźców z terenów objętych tym bałaganem, ale być może znaleźli by się tacy w liczbie 2-10 tys. (bo chyba o takich liczbach jest mowa)
Może to nie ładnie selekcjonować w ten sposób ludzi, że ci to są cacy, a muzułmanie to już bee. Ale Patrząc na zachowanie "uchodźców" (celowo cudzysłów) na Węgrzech czy Grecji i ich pretensjonalne roszczenia, tak jakby się im wszystko należało jak psu micha, to wydaje mi się, że Polska powinna robić wszystko, aby tego konia trojańskiego trzymać od swoich granic oraz swoich obywateli jak najdalej lub w możliwe w jak najmniejszej ilości.

Swoją drogą... gdzie się podział ten amerykański prezydent, laureat pokojowej nagrody nobla? Może on pomoże? Uśmiech
"Nieszczęsna kraino, gdyby ci rodacy
Co za ciebie giną, wzięli się do pracy..."
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości