Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wędrówki Ludów AD 2015
pilaster napisał(a):
Quinque napisał(a):
Osiris napisał(a):Islam to nie rasa, nie można być rasistą jeśli nie chcesz wpuścić ich do siebie

Podobno nie ma czegoś takiego jak rasa

Rasy (np psów, czy koni) są. Ras ludzkich (o ile wiadomo) nie ma.
Pojęcie "rasa" jest wciąż używane potocznie w kontekście rozróżnienia różnych grup etnicznych. To jest pewnie niewłaściwe ale jeśli mówimy o rasiźmie to "rasa" może oznaczać inną populację lub społeczność, niekoniecznie rasę z genetycznego punktu widzenia.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Pojęcie "rasa" jest wciąż używane potocznie w kontekście rozróżnienia różnych grup etnicznych. To jest pewnie niewłaściwe ale jeśli mówimy o rasiźmie to "rasa" może oznaczać inną populację lub społeczność, niekoniecznie rasę z genetycznego punktu widzenia.

Ale to ma znaczenie właśnie opisowe jako drugorzędna cecha. Rasizm istnieje w głowach zidiociałych rasistów. I to poniekąd można by uznać za wystarczający argument na to, że mówienie o rasizmie w kontekście religii, cech osobowości czy ogólnego wyglądu jest sprzeczne z ww. twierdzeniem, ale ma znaczenie w kontekście postawy osoby, która przykłada znaczenie do piętnowania innych krzywdzącymi określeniami, a czasem groźbami i czynami karalnym motywowanymi własnymi zaburzeniami.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
magicvortex


Cytat:Krytyka i niechęć do wpuszczania to jeszcze nie prześladowania

Obrzucanie błotem, wyzwiska, groźby to jest prześladowanie. Tak samo jak zarzucanie komuś czegoś ze względu na pochodzenie/ wyznawaną religię itd.


Cytat:Ale przynajmniej przyznajesz że słowo "rasista" jest używane frywolnie, poza swoim znaczeniem, wobec ludzi których uznaje się za złych.

Zdecydowanie nie frywolnie ;)
Nie wobec ludzi, których uznaje się za złych - wobec ludzi uprzedzonych wobec kogoś lub prześladujących ze względu na pochodzenie.

Chciałam zauważyć, że w kwestii imigrantów-muzułmanów miesza się kwestie narodowościowe i religijne. Nie można przecież nie wpuścić kogoś do kraju dlatego, że jest muzułmaninem. Może być Czechem i muzułmaninem na przykład. Nie wpuszcza się, bo pochodzi z danego kraju. Fakt bycia muzułmaninem teoretycznie nie powinien mieć znaczenia. Nienawiść wobec muzułmanów - potencjalnych imigrantów - to nienawiść de facto wobec obywateli jakichś krajów (Pakistanu, Algierii, Sudanu itp.). A to już jest rasizm.

Rasy podobno nie istnieją, rasizm jak najbardziej niestety tak.


Cytat:Równie dobrze można stwierdzić że jestem rasistą wobec katolików bo krytykuję ich religię

Nieprawda. Nie masz racji. Czym innym jest krytykowanie religii, czym innym prześladowanie jej wyznawców. Sto razy już pewnie pisałam, że mnóstwo rzeczy w islamie nie podoba mi się. I wiele rzeczy w katolicyzmie. Itd. Ale nie nazywam muzułmanów - tu mogłabym zacytować obrzydliwe rzeczy wypisywanie przez użytkowników tej strony - ani nie nazywam tak katolików. Nie przypisuję negatywnych cech muzułmańskim (algierskim czy pakistańskim) imigrantom w Europie, tak samo jak nie przypisuję ich katolickim (polskim) imigrantom w UK.


Kontestator

Cytat: Nie, nie są. Nielegalni imigranci są przestępcami. I powinni zostać ukarani za łamanie prawa.


Potrzeba jakości życia jest zupełnie naturalna u ludzi. Z socjalistycznej Polski też wyjeżdżano i nielegalnie pozostawano na Zachodzie. Jeśli ktoś do jakiegoś przybywa, powinny istnieć procedury (i w najprawdopodobniej większości krajów istnieją), dzięki którym osoba ta może ubiegać się o pobyt w danym kraju, nawet jeśli granicę przekroczyła nielegalnie albo skończyła się jej wiza. Odpowiednie służby powinny rozstrzygać o tym, czy danej osobie udzielić zezwolenia na pobyt, czy wydalić ją poza granice kraju.




Cytat:
Cytat:znaLezczyni napisał(a): Wybacz, że przesiąknęłam brytyjską nomenklaturą, wedle której rasistą jest rasista, ksenofob, faszysta, narodowiec czy osoba prześladująca innych ze względu na wyznanie. Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi - jeśli zaś słowo rasista przeszkadza ci w tym kontekście, wstaw sobie ksenofoba na przykład.


Tak to prawda, że wśród zachodniej lewicy rasista to po prostu osoba nie zgadzająca się z lewicowym postrzeganiem świata.


I kolejna próba manipulacji z twojej strony - a już chciałam się pozytywnie zdziwić, że udało ci się napisać coś bez przekłamania.
Cytujesz mnie, potem piszesz: "Tak to prawda, że...." i po że jest coś niemającego nic wspólnego z tym, co ja napisałam. Naucz się uczciwie rozmawiać, proszę, bo powinno ci być wstyd.




Osiris


Cytat:Chodzi o to, że krytykując przykładowo islam, narażasz się od razu na oskarżenia o rasizm, czego o dziwo nie doświadczysz wyśmiewając się z chrześcijaństwa.


A kto ci takich rzeczy naopowiadał? Skąd masz takie informacje? Oglądasz brytyjskie wiadomości? Seriale? Programy telewizyjne? Ja oglądam. Podać ci tytuły? Na przykład świeżo obejrzany przeze mnie serial "Ackley Bridge".
Naucz się, proszę, rozróżnić krytykę religii od ataków na wyznających ją ludzi.



Cytat:Przykładem może być reakcja brytyjskiej prasy na atak redakcji Charlie Hebdo - nikt nie odważył się wydrukować rzekomo ośmieszających proroka Mahometa rysunków.

Pisałam niedawno innemu użytkownikowi - jeśli boli cię, że ktoś wymusił groźbą zaprzestanie rysunków, a o chrześcijaństwie można drukować, co się chce - jest na to rada. Weź przykład z ekstremistów. W końcu cząstka chrześcijan zmobilizowała się na tyle w walce z aborcją, że bomby nauczyła się podkładać. Nihil novi.

Cytat:Ale czy niechęć do przyjęcia nadmiernej ilości imigrantów o kompletnie odmiennej kulturze jest już rasizmem kulturowym?


Nadmiernej? Co to znaczy? I ilu Polska przygarnęła uchodźców - nie była to chyba liczba nadmierna?


Cytat:Muzułmanie mieszkający np. w Wielkiej Brytanii nie są bynajmniej przykładem pozytywnej asymilacji z kulturą zachodnią z racji głębokiego przywiązania do religii.

Kolejny znawca Wielkiej Brytanii. Ile lat tu mieszkasz?
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a):
Cytat:Krytyka i niechęć do wpuszczania to jeszcze nie prześladowania

Obrzucanie błotem, wyzwiska, groźby to jest prześladowanie. Tak samo jak zarzucanie komuś czegoś ze względu na pochodzenie/ wyznawaną religię itd.

Ja o krytyce, Ty o wyzwiskach. To sobie pogadaliśmy.

Oraz jeśli ktoś powie że kobieta jest warta mniej bo tak mu dyktuje religia i mu zarzucę seksizm wynikający z religii to go prześladuję?

znaLezczyni napisał(a): Zdecydowanie nie frywolnie Oczko
Nie wobec ludzi, których uznaje się za złych - wobec ludzi uprzedzonych wobec kogoś lub prześladujących ze względu na pochodzenie.

Religia to nie pochodzenie, równie dobrze można krytykować rodaka z wielu pokoleń który się nawrócił na jakąś religię. Poglądy to też nie pochodzenie. Te pochodzenie to sobie sama doklejasz. Co do frywolności to się nie zgodzimy i tyle Uśmiech

znaLezczyni napisał(a): Chciałam zauważyć, że w kwestii imigrantów-muzułmanów miesza się kwestie narodowościowe i religijne. Nie można przecież nie wpuścić kogoś do kraju dlatego, że jest muzułmaninem. Może być Czechem i muzułmaninem na przykład. Nie wpuszcza się, bo pochodzi z danego kraju. Fakt bycia muzułmaninem teoretycznie nie powinien mieć znaczenia. Nienawiść wobec muzułmanów - potencjalnych imigrantów - to nienawiść de facto wobec obywateli jakichś krajów (Pakistanu, Algierii, Sudanu itp.). A to już jest rasizm.

Rasy podobno nie istnieją, rasizm jak najbardziej niestety tak.

"de facto" wyłącznie w Twojej głowie, poza tym to raczej nacjonalizm niż rasizm. Oraz problem dotyczy przede wszystkim poglądów, a że nie da się skanować ludzkich poglądów na granicy to ludzie oceniają o innych skorelowanych przesłankach, na przykład byciu muzułmaninem. Dla przykładu, statystycznie chrześcijanin apostatę co najwyżej wyśmieje, muzułmanin może zabić jeśli bierze swoją religie zbyt poważnie. Wolałbym żyć w kraju w którym apostazja nie jest karana śmiercią i jeśli oznacza to nie wpuszczanie muzułmanów (niezależnie czy dobrych czy złych, nie mam magicznego skanera do sprawdzenia tego w locie), lub wpuszczanie tylko małej ilości to trudno. Nie wiem po co cisnąć na siłę dwa społeczeństwa które się nie lubią, może lepiej odczekać jedno pokolenie i może młodzież się lepiej dogada bo zeitgeist się zmieni. Oraz w razie czego nie wpuszczenie do kraju to jeszcze nie prześladowanie.

Cytat:Prześladowanie – zamierzone, czynne i ustawiczne wyrządzanie przykrości, nękanie, szykanowanie, dręczenie wybranych osób lub grup osób mające na celu ich upokorzenie lub wyniszczenie.

Ale najbardziej to bym chciał żeby religie nie były świetymi krowami których nie wolno krytykować i żeby można było na przykład zażądać usunięcia ze "świętych" ksiąg zapisów typu "zabić bo zbierał chrust w niewłaściwy dzień" albo "zabić bo opuścił religię". Niestety tego to się nie doczekam raczej przez setki lat.

znaLezczyni napisał(a):
Cytat:Równie dobrze można stwierdzić że jestem rasistą wobec katolików bo krytykuję ich religię

Nieprawda. Nie masz racji. Czym innym jest krytykowanie religii, czym innym prześladowanie jej wyznawców. Sto razy już pewnie pisałam, że mnóstwo rzeczy w islamie nie podoba mi się. I wiele rzeczy w katolicyzmie. Itd. Ale nie nazywam muzułmanów - tu mogłabym zacytować obrzydliwe rzeczy wypisywanie przez użytkowników tej strony - ani nie nazywam tak katolików. Nie przypisuję negatywnych cech muzułmańskim (algierskim czy pakistańskim) imigrantom w Europie, tak samo jak nie przypisuję ich katolickim (polskim) imigrantom w UK.

Gdyby polscy katolicy robili rozróby w UK krzycząc "Jezus Panem!" to może warto byłoby zobaczyć pewną korelacje zwłaszcza gdyby na przykład polscy buddyści nic takiego nie robili. Ale ja cały czas o krytykowaniu mówię a Ty mi ciągle wciskasz prześladowania. Nie popieram żadnych prześladowań. Ja tylko chcę żeby krytyka nie była mieszana z prześladowaniami bo to dwie różne rzeczy.

Ale spróbujmy zrozumieć naturę naszego konfliktu:
- ja widzę korelację pomiędzy religią a poglądami
- Ty widocznie nie widzisz takiej korelacji
- Ty uznajesz że skoro ja widzę korelacje to WYŁĄCZNIE dlatego że nienawidzę tych albo tamtych i jestem rasistą nawet jeśli nie chodzi o rasę tylko kraj pochodzenia

A co jeśli najzwyczajniej w świecie się mylę (zakładając że korelacji nie ma)? Skąd to parcie na wmawianie ludziom nienawiści?
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a):że mnóstwo rzeczy w islamie nie podoba mi się. I wiele rzeczy w katolicyzmie

No to teraz powiedz nam gdzie w katolicyzmie i ogólnie chrzesciajnstwie jest nakaz(a przynajmniej przyzwolenie) na
1) płacenie przez niewiernych dżizji czyli podatku od wyznawania innej religi
2) zezwolenie na uderzenie nierwienych siekierą w kark
3) traktowanie kobiety jako istoty trzeciej kategorii
4) no i jeszcze mamy zakaz witania się z ludźmi księgi
5) obcinanie stóp apostatom czy nawet mozilwość zabicia ich

Osobiście uważam że Islam powinien być zdelegalizowany jako sprzeczny z Europejskimi wartościami etycznymi

' napisał(a):Potrzeba jakości życia jest zupełnie naturalna u ludzi. Z socjalistycznej Polski też wyjeżdżano i nielegalnie pozostawano na Zachodzie

Z tym że w tym wyapdku mamy imigrantów z tego samego kręgu kulturowego. A nie osób którzy nie respetują naszego(Europejskiego) prawa ani nie podzielają naszych wartości. Tj. Choćby równość czy "tolerancja"

pilaster napisał(a):Rasy (np psów, czy koni) są. Ras ludzkich (o ile wiadomo) nie ma
!

Nie spercyzowałem ale to mam na myśli
Odpowiedz
magicvortex napisał(a): Dla przykładu, statystycznie chrześcijanin apostatę co najwyżej wyśmieje, muzułmanin może zabić jeśli bierze swoją religie zbyt poważnie. Wolałbym żyć w kraju w którym apostazja nie jest karana śmiercią i jeśli oznacza to nie wpuszczanie muzułmanów (niezależnie czy dobrych czy złych, nie mam magicznego skanera do sprawdzenia tego w locie), lub wpuszczanie tylko małej ilości to trudno. Nie wiem po co cisnąć na siłę dwa społeczeństwa które się nie lubią, może lepiej odczekać jedno pokolenie i może młodzież się lepiej dogada bo zeitgeist się zmieni. Oraz w razie czego nie wpuszczenie do kraju to jeszcze nie prześladowanie.
Statystycznie akurat duże znaczenie będzie miało, z jakiego kraju ten muzułmanin pochodzi, jaki odłam islamu wyznaje i w jakim środowisku się wychował. Między różnymi odłamami islamu zdarzają się różnice większe niż na przykład między katolicyzmem a prawosławiem.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin napisał(a): Statystycznie akurat duże znaczenie będzie miało, z jakiego kraju ten muzułmanin pochodzi, jaki odłam islamu wyznaje i w jakim środowisku się wychował. Między różnymi odłamami islamu zdarzają się różnice większe niż na przykład między katolicyzmem a prawosławiem.

Nie neguję tego, im precyzyjniejsze rozpoznanie problemu tym lepiej.
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a): A kto ci takich rzeczy naopowiadał? Skąd masz takie informacje? Oglądasz brytyjskie wiadomości? Seriale? Programy telewizyjne? Ja oglądam. Podać ci tytuły? Na przykład świeżo obejrzany przeze mnie serial "Ackley Bridge".
Naucz się, proszę, rozróżnić krytykę religii od ataków na wyznających ją ludzi. 

Oducz się proszę tego patronackiego tonu osoby wiedzącej wszystko na ten temat. Szczególnie jeśli opierasz wiedzę na brytyjskich wiadomościach i serialach telewizyjnych. Przy okazji pewnie słyszałaś o tym, jak oskarżano w brytyjskim parlamencie twórców serialu "Citizen Khan" o islamofobię. Ci ludzie nie mają oczywiście problemu "Żywotem Briana"  Duży uśmiech 

Cytat:Pisałam niedawno innemu użytkownikowi - jeśli boli cię, że ktoś wymusił groźbą zaprzestanie rysunków, a o chrześcijaństwie można drukować, co się chce - jest na to rada. Weź przykład z ekstremistów. W końcu cząstka chrześcijan zmobilizowała się na tyle w walce z aborcją, że bomby nauczyła się podkładać. Nihil novi. 

Nie bardzo rozumiesz o co chodzi - pewnie dlatego, że - jak sama pisałaś - przesiąknęłaś brytyjskim liberalizmem. Jeśli jedna czwarta brytyjskich muzułmanów nie ma problemu z terrorystami mordującymi rysowników to ja się pytam - czy to są Twoi ekstremiści?
https://www.telegraph.co.uk/news/religio...rists.html

Cytat:Kolejny znawca Wielkiej Brytanii. Ile lat tu mieszkasz?

Co ma do rzeczy to ile mieszkam w danym kraju? Ktoś może mieszkać 20 lat w UK i pieprzyć bzdury bez sensu. Skupmy się na faktach. 
 - 78% muzułmanów brytyjskich uważa, że ośmieszanie proroka Mahometa jest głęboko obraźliwe. 
 - 11% uważa, że rysownicy Charlie Hebdo zasłużyli na śmierć. 
 - 27% przejawiało sympatię w stosunku do motywów morderców. 
 - 40% chce by w UK obowiązywało prawo szariatu, a 28% chciałoby zamienić kraj w państwo islamskie.
 - 68% wspiera aresztowanie i skazywanie tych, którzy obrażają Islam. 
I tak dalej, więcej danych poniżej.
https://www.thereligionofpeace.com/pages...polls.aspx

Tak więc powtórzę, że muzułmanie brytyjscy nie są najlepszym przykładem asymilacji (w przeciwieństwie do np. amerykańskich Żydów) gdyż, jak wynika
z powyższych danych z brytyjskim liberalizmem im nie za bardzo po drodze - bliżej raczej do Iranu czy Arabii Saudyjskiej czyli średniowiecza.
Odpowiedz
Cytat:Oducz się proszę tego patronackiego tonu osoby wiedzącej wszystko na ten temat.

Miałeś na myśli "protekcjonalnego", jak przypuszczam. Nie patronackiego.
Nie wiem wszystkiego, dlatego po wiedzę sięgam u źródeł.
Nawiasem mówiąc, ów protekcjonalny ton zarzuciłeś mi, kiedy zadawałam pytania tobie (może odpowiesz na nie?), nie zaś twierdziłam, że wiem wszystko.


Cytat: Co ma do rzeczy to ile mieszkam w danym kraju? Ktoś może mieszkać 20 lat w UK i pieprzyć bzdury bez sensu.

Ma do rzeczy. Pytam, skąd czerpiesz informację na temat kraju. Mieszkasz tutaj? Jak długo? Odpowiedz, proszę.
I jeszcze jedno: jeśli chcesz ze mną rozmawiać, daruj sobie pieprzenie bzdur. Nie schodź językiem do poziomu rynsztoka, proszę.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a): Miałeś na myśli "protekcjonalnego", jak przypuszczam. Nie patronackiego.
Nie wiem wszystkiego, dlatego po wiedzę sięgam u źródeł.
Nawiasem mówiąc, ów protekcjonalny ton zarzuciłeś mi, kiedy zadawałam pytania tobie (może odpowiesz na nie?), nie zaś twierdziłam, że wiem wszystko.

Podałem przykład tego, jak traktuje się różne religie w odmienny sposób. Z Jezusa można śmiać się do woli (i słusznie) z Mahometa nie. Na które pytanie nie odpowiedziałem?


Cytat:Ma do rzeczy. Pytam, skąd czerpiesz informację na temat kraju. Mieszkasz tutaj? Jak długo? Odpowiedz, proszę. 

I jeszcze jedno: jeśli chcesz ze mną rozmawiać, daruj sobie pieprzenie bzdur. Nie schodź językiem do poziomu rynsztoka, proszę.

Mieszkam w UK ponad 7 lat. "Pieprzenie bzdur" przecież nie odnosiło się do ciebie - chodzi o to, że mieszkając za granicą możesz poznać dany kraj lepiej ale z drugiej strony podlegasz wpływom mediów, które lansują swoją ideologię i politykę. Nie ma róży bez kolców.
Odpowiedz
Tak mi coś przyszło do głowy. W Europie środkowej i wschodniej rasizm/ksenofobia/islamofobia etc. są wyraźnie silniejsze niż w zachodniej. Mamy mempleks o wyraźnej korelacji z geografią, etnosem i kulturą. W zasadzie identyczna sytuacja jak z islamem, który jest mempleksem silnie związanym z Bliskim Wschodem, Północną Afryką i paroma innymi subtropikalnymi regionami, tudzież z adekwatnymi etnosami z arabskim na czele i odpowiadającym im kulturą. Jeśli w takim układzie krytykowanie islamu jest rasizmem kulturowym to czy nie jest nim także krytykowanie islamofobii? Uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Mieszkam w UK ponad 7 lat. "Pieprzenie bzdur" przecież nie odnosiło się do ciebie - chodzi o to, że mieszkając za granicą możesz poznać dany kraj lepiej ale z drugiej strony podlegasz wpływom mediów, które lansują swoją ideologię i politykę. Nie ma róży bez kolców.
A teraz zapytajcie kilka losowych osób mieszkających od urodzenia w Polsce, jak u nas jest  Cwaniak
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Tak mi coś przyszło do głowy. W Europie środkowej i wschodniej rasizm/ksenofobia/islamofobia etc. są wyraźnie silniejsze niż w zachodniej. Mamy mempleks o wyraźnej korelacji z geografią, etnosem i kulturą. W zasadzie identyczna sytuacja jak z islamem, który jest mempleksem silnie związanym z Bliskim Wschodem, Północną Afryką i paroma innymi subtropikalnymi regionami, tudzież z adekwatnymi etnosami z arabskim na czele i odpowiadającym im kulturą. Jeśli w takim układzie krytykowanie islamu jest rasizmem kulturowym to czy nie jest nim także krytykowanie islamofobii? Uśmiech

Co to w ogóle jest islamofobia? Bo jeśli chodzi o negatywne nastawienie w stosunku do islamu jako idei (nie muzułmanów) to pewnie jestem islamofobem  Oczko

Iselin napisał(a):
Osiris napisał(a): Mieszkam w UK ponad 7 lat. "Pieprzenie bzdur" przecież nie odnosiło się do ciebie - chodzi o to, że mieszkając za granicą możesz poznać dany kraj lepiej ale z drugiej strony podlegasz wpływom mediów, które lansują swoją ideologię i politykę. Nie ma róży bez kolców.
A teraz zapytajcie kilka losowych osób mieszkających od urodzenia w Polsce, jak u nas jest  Cwaniak

Różnica jest taka, że w gdy w polskiej tv przełączasz kanały to masz wrażenie, że przenosisz się do innego wymiaru. W UK główne media mają tylko jeden politycznie poprawny głos.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Co ma do rzeczy to ile mieszkam w danym kraju? Ktoś może mieszkać 20 lat w UK i pieprzyć bzdury bez sensu. Skupmy się na faktach. 
 - 78% muzułmanów brytyjskich uważa, że ośmieszanie proroka Mahometa jest głęboko obraźliwe. 
 - 11% uważa, że rysownicy Charlie Hebdo zasłużyli na śmierć. 
 - 27% przejawiało sympatię w stosunku do motywów morderców. 
 - 40% chce by w UK obowiązywało prawo szariatu, a 28% chciałoby zamienić kraj w państwo islamskie.
 - 68% wspiera aresztowanie i skazywanie tych, którzy obrażają Islam. 
I tak dalej, więcej danych poniżej.
https://www.thereligionofpeace.com/pages...polls.aspx

Tak więc powtórzę, że muzułmanie brytyjscy nie są najlepszym przykładem asymilacji (w przeciwieństwie do np. amerykańskich Żydów) gdyż, jak wynika
z powyższych danych z brytyjskim liberalizmem im nie za bardzo po drodze - bliżej raczej do Iranu czy Arabii Saudyjskiej czyli średniowiecza.

Z powyższych danych wynika, że 73% brytyjskich muzułmanów nie czuje sympatii do morderców, 60% nie chce prawa szariatu, a 72% nie chciałoby zamienić kraju w państwo islamskie. I w tym zawiera się odpowiedź na pytanie, czym jest islamofobia: w skrócie, jest nią ignorowanie powyższych danych.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Z powyższych danych wynika, że 73% brytyjskich muzułmanów nie czuje sympatii do morderców

Ale co czwarty czuje. To sporo. Co byś sobie pomyślał na temat Niemców gdyby wyszło na jaw, że co czwarty z nich tęskni za wujkiem Adolfem?

ZaKotem napisał(a): 60% nie chce prawa szariatu

Ale 40% to prawie że co drugi muzułmanin. To jest bardzo dużo. Co byś sobie pomyślał o Niemcach, gdyby prawie co drugi z nich chciał przywrócenia praw wymyślonych przez nazistów?

ZaKotem napisał(a): a 72% nie chciałoby zamienić kraju w państwo islamskie.

Ale co czwarty z nich chciałby. To sporo.

ZaKotem napisał(a): I w tym zawiera się odpowiedź na pytanie, czym jest islamofobia: w skrócie, jest nią ignorowanie powyższych danych.

Jest czujnością wobec ludzi niewartych zaufania.

Jeśli w grupie 12 ludzi znajduje się aż 4 o intencjach wrogich wobec mnie, moich bliskich i mojej kultury, to czujność jest rozsądkiem.

Entuzjazm wobec islamu jest zaś ignorancją.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Osiris napisał(a): Co ma do rzeczy to ile mieszkam w danym kraju? Ktoś może mieszkać 20 lat w UK i pieprzyć bzdury bez sensu. Skupmy się na faktach. 
 - 78% muzułmanów brytyjskich uważa, że ośmieszanie proroka Mahometa jest głęboko obraźliwe. 
 - 11% uważa, że rysownicy Charlie Hebdo zasłużyli na śmierć. 
 - 27% przejawiało sympatię w stosunku do motywów morderców. 
 - 40% chce by w UK obowiązywało prawo szariatu, a 28% chciałoby zamienić kraj w państwo islamskie.
 - 68% wspiera aresztowanie i skazywanie tych, którzy obrażają Islam. 
I tak dalej, więcej danych poniżej.
https://www.thereligionofpeace.com/pages...polls.aspx

Tak więc powtórzę, że muzułmanie brytyjscy nie są najlepszym przykładem asymilacji (w przeciwieństwie do np. amerykańskich Żydów) gdyż, jak wynika
z powyższych danych z brytyjskim liberalizmem im nie za bardzo po drodze - bliżej raczej do Iranu czy Arabii Saudyjskiej czyli średniowiecza.

Z powyższych danych wynika, że 73% brytyjskich muzułmanów nie czuje sympatii do morderców, 60% nie chce prawa szariatu, a 72% nie chciałoby zamienić kraju w państwo islamskie. I w tym zawiera się odpowiedź na pytanie, czym jest islamofobia: w skrócie,  jest nią ignorowanie powyższych danych.
Nie wiem kto ignoruje te dane - jeśli 68% popiera aresztowanie osób obrażających islam to świadczy to o tym, że większość brytyjskich muzułmanów ideę wolności słowa ma głęboko gdzieś. Mówimy o kraju, w którym "Żywot Briana" jest uznawany za jeden z najśmieszniejszych filmów w historii. Wyobraźmy sobie na przykład wersję muzułmańską tego filmu (wyśmiewanie się z proroka Mahometa)  i wychodzi na to, że aresztowanie twórców takiego dzieła popierałoby dwie trzecie wyznawców islamu. O szariacie szkoda nawet wspominać.
Ignorowanie powyższych danych wskazuje na "porażenie" poprawnością polityczną.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Osiris napisał(a): Co ma do rzeczy to ile mieszkam w danym kraju? Ktoś może mieszkać 20 lat w UK i pieprzyć bzdury bez sensu. Skupmy się na faktach. 
 - 78% muzułmanów brytyjskich uważa, że ośmieszanie proroka Mahometa jest głęboko obraźliwe. 
 - 11% uważa, że rysownicy Charlie Hebdo zasłużyli na śmierć. 
 - 27% przejawiało sympatię w stosunku do motywów morderców. 
 - 40% chce by w UK obowiązywało prawo szariatu, a 28% chciałoby zamienić kraj w państwo islamskie.
 - 68% wspiera aresztowanie i skazywanie tych, którzy obrażają Islam. 
I tak dalej, więcej danych poniżej.
https://www.thereligionofpeace.com/pages...polls.aspx

Tak więc powtórzę, że muzułmanie brytyjscy nie są najlepszym przykładem asymilacji (w przeciwieństwie do np. amerykańskich Żydów) gdyż, jak wynika
z powyższych danych z brytyjskim liberalizmem im nie za bardzo po drodze - bliżej raczej do Iranu czy Arabii Saudyjskiej czyli średniowiecza.

Z powyższych danych wynika, że 73% brytyjskich muzułmanów nie czuje sympatii do morderców, 60% nie chce prawa szariatu, a 72% nie chciałoby zamienić kraju w państwo islamskie. I w tym zawiera się odpowiedź na pytanie, czym jest islamofobia: w skrócie,  jest nią ignorowanie powyższych danych.

To chyba wiemy czemu nie możemy się zrozumieć.

Analogicznie czy polski nacjonalizm to problem?
http://wmeritum.pl/cbos-zapytal-polakow-...uja/161394
Przecież tylko 7% badanych się tak deklaruje a ONR ma tylko 17% poparcie więc w sumie najlepiej ignorować.
Odpowiedz
magicvortex napisał(a): To chyba wiemy czemu nie możemy się zrozumieć.

Analogicznie czy polski nacjonalizm to problem?
http://wmeritum.pl/cbos-zapytal-polakow-...uja/161394
Przecież tylko 7% badanych się tak deklaruje a ONR ma tylko 17% poparcie więc w sumie najlepiej ignorować.


Czym innym jest ignorowanie problemu a czym innym przerzucanie zachowań mniejszości na całość społeczeństwa.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu gryp umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Czym innym jest ignorowanie problemu a czym innym przerzucanie zachowań mniejszości na całość społeczeństwa.

Tak i napewno złe by było wyciągnięcie teraz przypadkowego muzułmanina z tłumu i wsadzenie go do więzienia za zachowanie całości społeczeństwa. Ale czy ktoś kto nie chce przyjmować do swojego kraju imigrantów, pochodzących z kraju gdzie 60% uważa, że obrażanie islamu powinno być karane, jest nieracjonalny? To raczej uzasadnione obawy.

Już nie mówiący o tym, że osobiście cenię sobie odrębności i różnice narodowe. I wolałbym aby zwyczajnie w świecie aby rdzenni Niemcy w Niemczech, rdzenni Polacy w Polsce, rdzenni Włosi we Włoszech czy rdzenni Japończycy w Japonii stanowi 90% ludności danego kraju bo tylko to pozwala na zachowanie ich odrębności i wyjątkowości.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a):
magicvortex napisał(a): To chyba wiemy czemu nie możemy się zrozumieć.

Analogicznie czy polski nacjonalizm to problem?
http://wmeritum.pl/cbos-zapytal-polakow-...uja/161394
Przecież tylko 7% badanych się tak deklaruje a ONR ma tylko 17% poparcie więc w sumie najlepiej ignorować.


Czym innym jest ignorowanie problemu a czym innym przerzucanie zachowań mniejszości na całość społeczeństwa.

Problem polega na tym, że pewne populacje z racji swojej przynależności kulturowej czy religijnej mają trudności z adaptacją do życia w społecznościach europejskich. Przykładowo adaptacja imigrantów meksykańskich w USA jest mniej problemowa w porównaniu do muzułmanów w Europie ponieważ ci pierwsi nie mają problemów z zaakceptowaniem zasad współżycia opartych na wolności słowa, równych praw, itd. Islam jest specyficznym przypadkiem gdyż ingeruje on w każdą dziedzinę życia muzułmanina z polityką włącznie. Prawdziwy muzułmanin, będąc uczciwym wobec swojej wiary nie może szczerze przyjąć zasady wolności słowa czy równouprawnienia ponieważ jest to całkowicie sprzeczne z jego religią. Postępowi interpretatorzy Koranu mają póki co mały wpływ na wyznawców, którzy żyją według zasad przodków, co w cywilizowanym społeczeństwie czasem trudno pogodzić z przestrzeganiem prawa.
A co się dzieje kiedy politycznie poprawne władze oraz media w obawie o "islamofobię" nie reagują na takie łamanie prawa? Po kilkudziesięciu latach wychodzą skandale takie jak te z Rotherham, Oxford czy Rochdale. 

https://www.independent.co.uk/voices/rot...61831.html
https://www.channel4.com/news/factcheck/...buse-gangs
https://www.independent.co.uk/news/uk/cr...87381.html
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości