Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wędrówki Ludów AD 2015
Cytat:Poziom życia w nierozwiniętych państwach powinien znacząco wzrosnąć, żeby uniknąć większych problemów w przyszłości.

Przecież rośnie. Dochód na głowę w Somalii jest dziś taki, jak na początku XIX wieku w najpotężniejszym
i najbogatszym państwie tamtych czasów. A technologia tylko te różnice zniweluje. Jak dobrze pójdzie to brak infrastruktury będzie dla Afryki zaletą. Zamiast linii kolejowych i dróg asfaltowych będą budować modułowe Hyperloopy i drogi z nawierzchniami z nanorurek i odpadów kopalnianych. Albo będą popylać dronami i będą budować same lądowiska. Największym problemem pozostaje produkcja rolna i zaopatrzenie w wodę, energię i środki czystości. A to nawet z technologiami rodem z końcówki zeszłego wieku masakrycznie podnosi wydajność. Po upowszechnieniu się chemicznych czy cząsteczkowych drukarek 3D problem zniknie.

Osobiście jestem optymistą.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a):
Cytat:Poziom życia w nierozwiniętych państwach powinien znacząco wzrosnąć, żeby uniknąć większych problemów w przyszłości.

Przecież rośnie. Dochód na głowę w Somalii jest dziś taki, jak na początku XIX wieku w najpotężniejszym
i najbogatszym państwie tamtych czasów. A technologia tylko te różnice zniweluje. Jak dobrze pójdzie to brak infrastruktury będzie dla Afryki zaletą. Zamiast linii kolejowych i dróg asfaltowych będą budować modułowe Hyperloopy i drogi z nawierzchniami z nanorurek i odpadów kopalnianych. Albo będą popylać dronami i będą budować same lądowiska. Największym problemem pozostaje produkcja rolna i zaopatrzenie w wodę, energię i środki czystości. A to nawet z technologiami rodem z końcówki zeszłego wieku masakrycznie podnosi wydajność. Po upowszechnieniu się chemicznych czy cząsteczkowych drukarek 3D problem zniknie.

Osobiście jestem optymistą.

Optymizm - cenna rzecz Uśmiech

Cytat:Od 1991 roku w Somalii trwa wojna domowa, obecnie kraj jest w stanie faktycznego rozpadu, a rząd kontroluje tylko niewielkie skrawki jego terytorium. W 2011 Somalia zajęła 1. miejsce (czwarty rok z rzędu) w rankingu państw o najtrudniejszych warunkach do życia[4]. W lipcu 2011 na terenie Somalii ogłoszono stan klęski głodowej spowodowany długotrwałą suszą, plagami szarańczy, a także długoletnią wojną domową. W wyniku głodu zmarło już 12 tys. osób. Szacuje się, że w całym regionie tzw. „Rogu Afryki" (południowo-wschodnia Etiopia, Somalia, północna Kenia), blisko 12 mln ludzi jest zagrożonych głodem[5].

Według raportu opublikowanego przez FAO oraz amerykańską agencję rządową USAID głód, który panował w Somalii w latach 2010–2012, był skutkiem największej od 60 lat suszy w tym rejonie świata i zabił prawie 260 tysięcy ludzi; połowa ofiar to dzieci poniżej piątego roku życia. Do klęski przyczyniła się także niepewna sytuacja bezpieczeństwa i związany z nią ograniczony dostęp organizacji humanitarnych do poszkodowanych, niektóre rejony znajdowały się bowiem pod kontrolą grup związanych z Al-Kaidą
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Ależ ja to wiem. I takie bagno jest na poziomie zamożności imperium sprzed dwóch stuleci, bo tak poziom życia podciągnął rozwój technologiczny. Za ile lat najbiedniejsze kraje świata osiągną poziom zamożności np. Stanów?
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Za ile lat najbiedniejsze kraje świata osiągną poziom zamożności np. Stanów?

Bez ingerencji z zewnątrz prawdopodobnie nigdy. Za kilkaset lat ludzie nadal mogliby sobie tam jeździć jak do jakiegoś zoo z książki Huxleya.
Żeby technologia mogła zrobić swoje, to potrzebne są odpowiednie przepisy, kultura i poziom edukacji. Tego w np. Somalii nie ma, więc jej status jest niski z zerową szansą na dogonienie kogokolwiek w Europie w tym wieku (z krajów rozwiniętych), a może i przyszłym, chyba że wynalezione zostanie rozwiązanie tego problemu.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Ale dochód na łebka znacząco wyższy niż 200 lat temu. Zostawiając ekstrema to dzisiejszy Bułgar (mieszkaniec najbiedniejszego państwa UE) żyje na poziomie wyższym niż dowolny średniowieczny władca, a i na wyższym niż niejeden zamożny szlachcic z XVIII czy XIX wieku. A korupcja i niedowład praworządności to bałkańska specjalność. Taka Polska, rozjechana przez wszystkie większe wojny zeszłego wieku jest gdzieś w okolicach G20. A korzystamy jedynie z bonusa znajdowania się w Europie. 120 lat temu Polski nie dość, że w ogóle nie było na mapach to jeszcze jej późniejsze ziemie były w stanie permanentnego niedorozwoju gospodarczego (za wyjątkiem zaboru rosyjskiego, tam byliśmy najbogatszymi ziemiami z najlepiej rozwiniętym przemysłem XD). A dzisiaj jesteśmy 6 gospodarką EU i 8 Europy (chyba). Sto lat wystarczyło. Przy dzisiejszej technologii raczej ten trend przyspieszy. Co więcej żeby korzystać ze smartfonów czy samochodów elektrycznych wcale nie trzeba ich wytwarzać i wymyślać. Wystarczy mieć dość hajsu, a na smartfona stać dzisiaj tak wielu ludzi, że nawet w Somalii jakieś znajdziesz i pewnie wcale nie mało. Jak potanieją auta elektryczne to i te się tam znajdą. Pytanie kiedy, bo na moje oko to nie więcej niż pół wieku.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Cytat:Niemiecki rząd w 2015 roku witał migrantów z otwartymi ramionami. Dziś namawia ich do wyjazdu i chce płacić za opuszczenie kraju.


Media mówią o „wizerunkowej wpadce”. Nie podejmują jednak racjonalnej dyskusji nad problemem.

Zapłacimy, żebyście wrócili do domu

„Twój kraj. Twoja przyszłość. Teraz!” – pod takim hasłem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Niemiec zorganizowało akcję informacyjną zachęcającą migrantów do powrotu w rodzinne strony. Ci, którzy do grudnia 2018 roku zdecydują się na wyjazd, dostaną minimum 1200 euro. Kwota wsparcia uzależniona jest od statusu imigranta, a także od jego narodowości. Z pomocy nie mogą skorzystać Jemeńczycy, Syryjczycy i Libijczycy. Rodzina z dwojgiem dzieci może liczyć na trzy tysiące euro.

Przekaz jest konsekwentnie pozytywny. Program nie zachęca wprost do powrotu, ale mówi o nowej szansie, przed którą stoją migranci. Jego nazwa jest znamienna: „StartHilfePlus” (pomoc na start). Retoryka stosowane przez niemieckie MSW przypomina zabiegi stosowane przez szefów korporacji, którzy zwalniając pracowników mówią o nowym otwarciu, ambitnych wyzwaniach i przygodzie, którą zapewne przeżyją bezrobotni.

Jeśli jednak odrzucić propagandową mgłę, wtedy wyraźnie widzimy odwrót od polityki gościnności . (Willkommenskultur) Teraz Niemcy już nie zapraszają, lecz wypraszają migrantów. Zmianę tę można uchwycić porównując treści na stronie www.returningfromgermany.de z filmem, wypuszczonym wcześniej przez Federalny Urząd ds. Migracji i Azylantów, na którym widzieliśmy niemiecką urzędniczkę, która czekała na Irakijczyka jeszcze przed bramą urzędu, żeby uprzejmie zapytać, w czym może pomóc. Takie filmy nastrajały Niemców sentymentalnie do kwestii imigrantów, a tysiące osób zachęcały do przyjazdu.

Tania siła robocza

Najważniejszym pragmatycznym powodem było zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą. Niemiecka gospodarka potrzebuje bowiem rąk imigrantów, argumentowano, żeby zapewnić dobrobyt starzejącemu się społeczeństwu. Część niemieckich ekonomistów myśli kategoriami rodem z lat 70., kiedy to dokonywał się cud gospodarczy. Imigrantom można płacić mniej, imigrantami można zapełnić lukę demograficzną, imigrantów można wykorzystać tam, gdzie rodowici Niemcy pracować nie chcą.

Pragmatyzm ten wydaje się jednak chwilowy, nikt nie bierze bowiem pod uwagę przewidywanego rozwoju technologicznego, który (jak przekonująco wyjaśnia Grzegorz Lindenberg w swojej książce „Ludzkość poprawiona”) sprawi, że pracy dla niewykwalifikowanych robotników za 30 lat będzie bardzo mało.

https://euroislam.pl/niemcy-zaplaca-migr...L8P3MQ_IVw
Odpowiedz
A w Paryżu znowu podpalają samochody. I znowu są to rdzenne katolicko-ateistyczne białasy. Kiedy wreszcie muzułmanie wyrzucą tę dzicz z Europy? Żeby nie było, że lewackie źródła:
https://nczas.com/2018/11/25/paryz-ploni...na-domowa/
Odpowiedz
"Katolickie" chyba tylko z nazwy. To tak jakby powiedziec że Belgowie są katolikami. Z nazwy owszem
Kiedy pan Wołodyjoski po raz trzecie otwierał trumnę, sądził że znajdzie tam Dracule. Nie mylił się 
(Dźwięk pocierania o magiczną lampę)
- Pojeb*ło!? Nie jestem Gandalfem jedyną bronią jaką mam jest rózga
Fabuła i Akcja, taka sama jak w jedynce i dwójce mimo okrojnego budżetu 
- teraz tylko żeby nie przyłapał nas Faron(dźwięk pierdnięcia)
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy. Akcja!!! Romans 
- za stówe pokaże ci fiuta
Film twórców "Dżumy i Dżumandżi II"
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy!
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): A w Paryżu znowu podpalają samochody.

To jest ich francuska, świecka tradycja.
- w każdy weekend ok. 400 spalonych samochodów,
- święto narodowe, ok 1000,
- w Sylwka 1400.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):
ZaKotem napisał(a): A w Paryżu znowu podpalają samochody.

To jest ich francuska, świecka tradycja.
- w każdy weekend ok. 400 spalonych samochodów,
- święto narodowe, ok 1000,
- w Sylwka 1400.

A na marszu niepodległości podpalono tylko race i obyło się prawie bez zamieszek. Podoba mi się polska kultura niepodpalania i nierozwalania wszystkiego wokół, ale czasami z zazdrością patrzę na wkurwionych Francuzów - może gdyby Polacy się tak kiedyś wkurwili, to nasi "światli" rządzący przestaliby co roku z tymi wszystkimi podwyżkami ZUSów etc.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): To jest ich francuska, świecka tradycja.
- w każdy weekend ok. 400 spalonych samochodów,
- święto narodowe, ok 1000,
- w Sylwka 1400.

No tak. Ale jak czasem w pełni zasymilowani muzułmanie uczestniczą w tej etnicznie francuskiej, świeckiej tradycji, to polscy euroislamofobi mają im za złe.
Odpowiedz
Tak jeszcze wracając, bo mi umkło.
Gawain napisał(a): Albo będą [Afrykanie] popylać dronami i będą budować same lądowiska. […] Osobiście jestem optymistą.
A teraz wyobraźmy sobie, jak wygląda helikopteryzacja społeczeństwa stojącego na klanowym nepotyzmie:
Stanisław Lem w: Dzienniki Gwiazdowe, Profesor Dońda napisał(a):Wieść o nabyciu licencji wprawiła ludność w panikę, każdy bowiem rozumiał, że przychodzi kres matrymonializmu jako podpory industrializmu. Helikopter składa się z trzydziestu dziewięciu tysięcy części, potrzebuje benzyny i pięciu rodzajów smaru, nikt więc nie mógłby sobie tego wszystkiego zapewnić, nawet gdyby płodził do końca życia same córki. Wiem coś o tym, bo gdy urwał mi się łańcuch w rowerze, musiałem wynająć myśliwego, żeby złapał młodego wyjca, którego skórą pokryło się tam-tam dla Hiiwu, dyrektora telegrafu, za co ów nadał kondolencyjną depeszę Umiamiemu, którego szefowi na delegacji dziadek zmarł w buszu, a Umiami był już przez Matarere spowinowacony z intendentem armii i miał przez to zapasy rowerów, na których tymczasowo poruszałą się brygada czołowa. Niewątpliwie z helikopterem byłoby znacznie gorzej. Na szczęście Europa, wieczne źródło innowacji, dostarczyła nowego wzoru, którym był grupowy seks w wolnych związkach. To, co w Starym Świecie stanowiło czczą igraszkę zmysłów, w kraju jeszcze surowym wsparło elementarne potrzeby życia.
Humanistyka jest piekłem.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
Zgadzam się. Bo wywodzi się z "oświeconych" antywartości
Kiedy pan Wołodyjoski po raz trzecie otwierał trumnę, sądził że znajdzie tam Dracule. Nie mylił się 
(Dźwięk pocierania o magiczną lampę)
- Pojeb*ło!? Nie jestem Gandalfem jedyną bronią jaką mam jest rózga
Fabuła i Akcja, taka sama jak w jedynce i dwójce mimo okrojnego budżetu 
- teraz tylko żeby nie przyłapał nas Faron(dźwięk pierdnięcia)
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy. Akcja!!! Romans 
- za stówe pokaże ci fiuta
Film twórców "Dżumy i Dżumandżi II"
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy!
Odpowiedz
Mity o migrantach międzynarodowych.


Cytat:A quarter of all migrants (an estimated 258 million people) are international migrants. In the past four decades, the percentage of the world's population that is considered an international migrant has changed very little -- from 2.9% in 1990 to 3.4% in 2017 globally.

Most international migrants are labour migrants (approximately 65%) -- and a much smaller proportion are refugees and asylum seekers.

While high-income countries have seen a greater rise in the percentage of international migrants (from 7.6% in 1990 to 13.4% in 2017), they are more likely to be students who pay for their education or labour migrants who are net contributors to the economy. Refugees make up a larger proportion of the total population in low income countries compared to high income countries (0.7% vs 0.2%).

więcej:
https://www.sciencedaily.com/releases/20...232658.htm
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości