Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rosja i inne cegły
Dwa Litry Wody napisał(a): Lumberjack
Cytat:A mnie się wydaje, że w Polsce jest już zbyt dużo zagranicznego kapitału; zbyt dużo kasy zainwestowanej przez międzynarodowe koncerny aby dopuszczono do zniszczenia lub zmarnowania tego wszystkiego.
Niby racja. Pamiętaj jednak, że Polacy są wolnym narodem i jeśli taka będzie nasza wola, to nikt nie zabroni nam wybierać sobie władz, które świadomie lub nie, podejmować będą decyzje polityczne, w wyniku których Polska może znaleźć się orbicie wpływów Kremla.

Putin i Spółka (PiS) to najlepsza inwestycja Kremla w Polsce. 
Cytat:Czy afera taśmowa, która walnie przyczyniła się do wyborczego zwycięstwa PiS, była intrygą rozgrywaną przez rosyjskie służby? Wskazuje na to wiele tropów. Ujawniamy nieznane do tej pory powiązania zleceniodawcy podsłuchów Marka Falenty z ludźmi Putina, rosyjskiej mafii i GRU.

Moim zdaniem Polska ma przejebaną sytuację. Parafrazując tow. Michalkiewicza, Polska jest areną walk miedzy stronnictwami: kościelnym, pruskim, ruskim,  amerykańskim oraz żydowskim zarządem powierniczym. W tej chwili jest już politycznie w orbicie Kremla, choć gospodarczo nadal należy do Niemiec. Ciekawe jak długo się utrzyma ten stan rozdwojenia jaźni.
"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego" - ukaz cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
 "Cudów nie ma" - Józef Stalin
Odpowiedz
Cytat:Świat coraz mniej ogląda się na Rosję. Państwo wpada w objęcia kryzysu

- Rosji grozi długoletnia stagnacja gospodarcza. Wysokie ceny ropy nie kreują już impulsów prorozwojowych, a sankcje pogłębiają izolację gospodarki rosyjskiej - pisze w "Obserwatorze Finansowym" Jerzy Rutkowski, były radca w Ministerstwie Gospodarki i Ministerstwie Rozwoju. Perspektywy dla Kremla również nie napawają optymizmem.

Podsumowując, w latach 2000-2008 PKB Rosji zwiększył się o 83 proc., wzrastając w tempie ok. 7 proc. rocznie.

- Lata 2009-2017 to okres zapaści gospodarczej, w którym przeplatały się okresy recesji i stagnacji gospodarczej. W tym czasie rosyjski PKB zwiększył się jedynie o 5,5 proc., co oznacza jego wzrost w tempie ok. 0,7 proc. średniorocznie. Mniej krytyczni analitycy wskazują na częściowo obiektywne uwarunkowania zapaści gospodarczej Rosji, przywołując światowy kryzys gospodarczy 2008/2009, czy też antyrosyjskie sankcje gospodarcze. Zdecydowana większość nie podziela jednak takiego podejścia, wskazując, że skala spadku rosyjskiego PKB w 2009 roku (7,8 proc.) nie ma odpowiednika w żadnym innym kraju - pisze w "Obserwatorze Finansowym" Jerzy Rutkowski, były radca w Ministerstwie Gospodarki i Ministerstwie Rozwoju.

Według niego ostatnie lata oceniane są jako stracone dla rosyjskiej gospodarki. Rutkowski przytacza słowa byłego doradcy prezydenta Rosji Andreja Iłłarionowa oceniającego, że "dziesięciolecie 2008-2018 może być postrzegane jako najgorszy okres w historii gospodarczej Rosji w ostatnich co najmniej 130 latach".

Co gorsze, kolejne lata wcale nie muszą być lepsze, pisze Rutkowski:

Obawy co do możliwości istotnego przyspieszenia dynamiki wzrostu gospodarczego podziela również Centralny Bank Rosji (CBR). Uważa on, że w roku bieżącym i w latach następnych tempo wzrostu gospodarczego w Rosji zamknie się w przedziale 1,5-2,0 proc. Jednoznacznie określiła to prezes CBR Elwira Nabiulina, która w wywiadzie dla amerykańskiego wydania "Wall Street Journal" powiedziała, że nawet jeżeli ceny ropy naftowej zwiększą się do 100 dolarów za baryłkę to i tak mało prawdopodobnym jest, że "nasza gospodarka może wzrosnąć więcej niż 1,5-2,0 proc. rocznie.


Jego zdaniem obserwatorów zadziwia bezradność Rosji wobec trwającej degradacji gospodarczej i brak pomysłu na zmianę tego stanu rzeczy, czyli brak odpowiedzi na pytanie, co zamiast ropy.

- Analitycy wskazują też na brak oficjalnej rzetelnej analizy przyczyn i skutków obecnej sytuacji gospodarczej, w tym w odniesieniu do sankcji. Uzasadnieniem nie może być tu swoisty szok, związany ze stratą przez Rosję podstawowej kotwicy, która wielokrotnie ratowała rosyjską gospodarkę, jaką były w przeszłości wysokie ceny ropy naftowej. W ostatnich latach nawet ich szybki wzrost nie przekształcał się w siłę napędową wzrostu rosyjskiej gospodarki - podsumowuje.


Na organizację Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej wyasygnowano w latach 2013–2018, według oficjalnych danych, ok. 690 mld rubli (13,2 mld dol.). Wydatki na mundial stanowiły przy tym zaledwie 1 proc. wszystkich inwestycji w rosyjską gospodarkę w latach 2013–2018.

Jak piszą ekspertki OSW, podobnie jak podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi, wśród głównych beneficjentów przetargów na wykonanie obiektów sportowych i transportowych znalazły się spółki kontrolowane przez przyjaciół Władimira Putina:

Jak zauważają, Rosyjski Bank Centralny szacuje, że dzięki mundialowi tempo wzrostu rosyjskiego PKB w roku bieżącym zwiększy się jedynie o 0,1–0,2 proc. (w całym 2018 roku wzrost prognozowany jest na poziomie 1,5–2 proc.), głównie dzięki wzrostowi handlu detalicznego, usług hotelarskich i po części transportowych.

https://businessinsider.com.pl/finanse/m...ej/c5tpgnc
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Zabawny opis kremlowskiej fikcji nazywanej dla zmyłki "mocarstwem rosyjskim".


Cytat:Rosyjska supersłużba zalicza wpadkę za wpadką. Agenci GRU z kompromitującym rachunkiem wydali kilkuset kolegów


Zła passa rosyjskiego wywiadu wojskowego to kwestia ostatnich tygodni. Doprowadziła ona do tego, że konserwatywny brytyjski dziennik "The Telegraph" stwierdził w komentarzu redakcyjnym: "Zbyt długo pozwalaliśmy Moskwie śmiać się nam w twarz. Teraz wreszcie to Zachód się śmieje."

Cyberatak zakończony fiaskiem

Brytyjscy dziennikarze zaryzykowali takie stwierdzenie po blamażu Rosjan w Holandii. Tamtejsze ministerstwo obrony ujawniło w miniony czwartek, że w kwietniu w Hadzie aresztowano czterech oficerów GRU. Rosjanie próbowali nielegalnie zdobywać informacje na temat Organizacji Zakazu Broni Chemicznej (OPCW). Zatrzymano ich obok siedziby organizacji. W ich wynajętym samochodzie odkryto między innymi sprzęt służący do zdalnego włamania się do sieci WiFi, kilka kamer, po dwadzieścia tysięcy dolarów oraz euro w równo spakowanych paczuszkach i śmieci zabrane z hotelu, w którym nocowali.


W kieszeni jednego z Rosjan znaleziono też między innymi rachunek za przejazd taksówką z ulicy na tyłach siedziby oddziału cyberwywiadu GRU w Moskwie do terminala F lotniska Szeremietiewo. Na dokumencie była też data, pasująca do tej, kiedy zatrzymani oficerowie przylecieli z Moskwy do Holandii. Pracownik korporacji taksówkowej oficjalnie potwierdził w rozmowie z rosyjskim dziennikarzem autentyczność rachunku. Trzymanie go w kieszeni najpewniej jest efektem tego, że instytucje państwowe w Rosji są bardzo zbiurokratyzowane i rygorystycznie rozliczają się z wydatków służbowych podczas delegacji. Najwyraźniej rozciąga się to na GRU, albo oficer wywiadu był bardzo nieuważny.


Dodatkowo jeden z Rosjan próbował podczas zatrzymania zniszczyć swój telefon komórkowy. Być może dlatego, że po zbadaniu jego pamięci okazało się, iż został po raz pierwszy włączony 10 kwietnia, czyli tego samego dnia, kiedy oficerowie odbyli swoją podróż taksówką na lotnisko i polecieli do Holandii. Swoje pierwsze logowanie do sieci telefon miał wykonać w stacji GSM opodal ulicy Komsomolski Prospekt w Moskwie, czyli tam, gdzie mieści się wspomniana siedziba oddziału GRU odpowiedzialnego za cyberwywiad.


Ponadto znalezione przy oficerach dokumenty i bilety wskazywały, że po akcji w Hadze planowali pojechać do Szwajcarii, do Berna. Opodal tego miasta znajduje się laboratorium współpracujące z OPCW, które na zlecenie organizacji badało próbki substancji użytej do ataku na Skripala. Dopiero ze Szwajcarii mieli wrócić do Rosji. Oficjalnie cała czwórka miała status dyplomatów. Po zatrzymaniu i przesłuchaniu zostali więc deportowani do ojczyzny.

Dzięki zdobytym podczas akcji w Hadze informacji zachodnie służby miały prześledzić wcześniejszą aktywność oficerów GRU. Najważniejsze były laptopy Rosjan, na których znajdowały się cenne dane. Jeden pozwolił między innymi ustalić, że jego właściciel zajmował się śledzeniem i próbami włamań do sieci komputerowej Międzynarodowej Agencji Antydopingowej (WADA). Robił to w okresie, kiedy Rosja została oskarżona o zorganizowany państwowy program dopingowy i wykluczona z igrzysk zimowych w Korei Południowej.

źródło
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Analiza PISM opisująca elity władzy Kremla, w szczegółach oparta na dzieciach kremlowskich oligarchów. Wynika z niej, że:



Cytat:Jeden z najbogatszych i wpływowych Rosjan, Giennadij Timczenko, w wywiadzie dla
rosyjskiej agencji TASS powiedział: „nie można zostawiać swoim dzieciom zbyt dużo. Należy je
wychowywać, dawać dobre wykształcenie, a potem – powinny się usamodzielniać”1
. Tej zasady
w praktyce nie stosuje żaden z rosyjskich oligarchów czy wpływowych polityków.
Od rozpadu ZSRS wyrosło pokolenie młodych, dwudziesto-, trzydziestoletnich, wykształconych
i bogatych Rosjan – dzieci rosyjskiej elity władzy. Przywódcy Rosji niechętnie mówią
o aktywności zawodowej swoich bliskich, gdyż układy rodzinne odzwierciedlają wiele patologii
rosyjskiego systemu polityczno-biznesowego – pokazują nierówności społeczne, niesprawiedliwy
podział dóbr czy brak poszanowania prawa w Rosji2
. Niniejszy raport stanowi próbę odpowiedzi
na pytanie, jaką rolę odgrywają w Rosji i za granicą wspomniane „dzieci Kremla”, czyli
kolejne pokolenie wpływowych Rosjan.
Termin „dzieci Kremla” dotyczy potomków obecnej elity, głównie tych młodych ludzi,
którzy są aktywni w gospodarce lub polityce Rosji i/lub mają znaczenie dla pozycji swoich
rodziców w systemie władzy Federacji Rosyjskiej.


1. Druga generacja rosyjskiej elity władzy odgrywa ważną rolę w systemie
polityczno-biznesowym Rosji. Utrwala jego patologie: nepotyzm, korupcję
i pranie brudnych pieniędzy. Jej członkowie są prawdopodobnie przyszłą elitą
władzy w FR. Przemawia za tym fakt, że zajmują oni stanowiska w kluczowych
gałęziach gospodarki (energetyka, bankowość, inwestycje) oraz wzmacniają
pozycję własnych rodziców w rosyjskim systemie państwowym.

2. Uprzywilejowane miejsce dzieci i krewnych członków rosyjskiej elity potwierdza
tezę o mafijno-klanowym charakterze władzy w Rosji. Pokazuje też nierówności
społeczne, brak rządów prawa oraz poszanowania własności – wpływowi i bogaci
Rosjanie korzystają z majątku państwowego jak z prywatnego.

3. Wśród najważniejszych układów rodzinnych można wyróżnić braci Arkadija
i Borysa Rotenbergów, klany Siergieja Czemiezowa, Jurija Kowalczuka, Igora
Sieczina, Nikołaja Patruszewa i Giennadija Timczenki. Ich znaczenie wskazuje,
że system rosyjskiej władzy nie przeobrazi się wraz ze zmianą pokoleniową.

4. Błędnym założeniem USA oraz państw UE było przekonanie, że możliwe jest
przeniesienie do Rosji zachodnich wartości i zasad (m.in. praworządności,
transparentności) dzięki temu, że państwa Zachodu są atrakcyjne dla młodego
pokolenia Rosjan. Uważano, że przez edukację w zachodnich szkołach
i uniwersytetach, a także przez powiązania biznesowe z obywatelami Rosji,
dojdzie do westernizacji rosyjskiego systemu państwowego lub przynajmniej
młodsze osoby staną się przychylne państwom zachodnim. Jednak druga generacja
elity władzy, tzw. dzieci Kremla, bardzo rzadko przyjmuje te wartości, a tym
bardziej nie przejawia aspiracji, aby zmieniać system władzy. Bogaci i wpływowi
Rosjanie kształcą swoje dzieci w prywatnych szkołach i na uniwersytetach, aby
dać im lepszy start, a także zabezpieczyć je na wypadek sytuacji, kiedy nagle (np.
gdy rodzice stracą władzę lub wpływy) będą musiały znaleźć się poza granicami
Rosji. Jednocześnie elita władzy niechętnie przyznaje się do związków swoich
dzieci z zachodnim systemem kształcenia, gdyż stoi to w sprzeczności z oficjalnie
głoszonymi antyzachodnimi hasłami.

5. Poprzez przepisywanie na członków rodziny swoich majątków rosyjscy
oligarchowie unikają zachodnich obostrzeń nakładanych na rosyjskie
firmy. Pozwala to na utrzymanie stanu posiadania w krajach zachodnich bez
konieczności rewizji antyzachodniego kursu polityki zagranicznej Federacji
Rosyjskiej. Jednocześnie nowe sankcje amerykańskie zaczęły obejmować
niektóre „dzieci Kremla”, co stanowi jakościową zmianę i warte jest wdrożenia
w Unii Europejskiej. Bogaci Rosjanie korzystają z udogodnień w państwach
europejskich np. w postaci tzw. złotej wizy (możliwości uzyskania obywatelstwa)
lub rezydentury poprzez inwestycje (możliwości stałego pobytu). W ten sposób
szukają azylu dla swojej rodziny, a jednocześnie mogą być pewniejsi utrzymania
dochodów i majątku (nieruchomości) poza kontrolą władz i sądów rosyjskich,
dzięki temu, że w państwach zachodnich przestrzegane są zasady praworządności.
Wówczas pieniądze zainwestowane za granicą, np. w nieruchomości, stanowią
zabezpieczenie na przyszłość, a dzieci mogą być pewne, że poradzą sobie poza
krajem (znając języki i warunki życia w Europie czy USA).


6. Inwestowanie przez Rosjan pieniędzy uzyskanych z wątpliwych źródeł
negatywnie oddziałuje na system demokratyczny i praworządność w krajach
zachodnich. Inwestycje te są na tyle znaczące, że mają pośredni wpływ na
decyzje podejmowane przez przywódców europejskich państw. Chcąc zapewnić
atrakcyjne warunki dla rosyjskiego kapitału w swoich krajach, przez wiele lat
ignorowali oni jego pochodzenie.




Wnioski. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5
Wstęp. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7
Ewolucja rosyjskiej elity władzy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 8
Znaczenie drugiej generacji elity władzy w systemie wewnętrznym Rosji. . . . . . . 13
Znaczenie rosyjskiej elity drugiej generacji za granicą. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 17
Zakończenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 26
Rekomendacje . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 27
Indeks osób. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 28

http://www.pism.pl/files/?id_plik=24961



Interesująca lektura.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Cieśnina K()erczeńska.


Według obowiązującej propagandowej sztampy, to Rosja, cokolwiek by się nie działo, zawsze jest stroną atakującą. Nie ma sensu przedstawiać danych prezentowanych przez stronę rosyjską by dowodzić, że jest inaczej, gdyż to tylko pobudza zajadłych, opanowanych przez zoologiczną rusofobię, propagandzistów do wydalania steku inwektyw i oskarżeń o to, że jest się „ruskim trollem”, czy „agentem”.  Tym niemniej będzie trudno im odrzucić i podobnie potraktować opinie i analizy, które są autorstwa poważnych zachodnich ośrodków. Takim, chyba najbardziej znanym w Polsce, ośrodkiem analiz wywiadowczych i geopolitycznych jest prywatna amerykańska agencja Stratfor, założona przez George’a Friedmana. Nazywana jest ona czasami cieniem CIA.

Całość.

Tyle odnośnie pajacowania.
Odpowiedz
Tak, Putin pajacuje, a takie osobniki jak niejaki Lewicki uzasadniają zabór wód międzynarodowych. Ręce opadają od czytania takich wypocin.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Gladiator napisał(a):Cieśnina Kierczeńska.
BUCHACHAKerczeńskaCHACHA!!!

Cytat:...zajadłych, opanowanych przez zoologiczną rusofobię...
O, o, to o mnie. Zostałem zauważony!

Szczególnie podoba mi się przymiotnik "zoologiczny". Słuchajcie ludziska, ja wam mówię - dobrze być zoologicznym rusofobem; to jest fajny stan umysłu!
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
Formalnie Krym jako terytorium Rosji został uznany przez garstkę państw świata, dlatego wody przybrzeżne, w tym Cieśnina Kerczeńska jest bardziej ukraińska niż rosyjska. Zresztą było jakieś porozumienie o ruchu przez nią statków między zainteresowanymi. Nie jest też szczególnie na rękę Stanom Zjednoczonym pakować się w tą aferę gdyż Ukrainy nie wypuści Rosja z garści nigdy, wie o tym ta prywatna agencja więc jej opinia jest oczywista. Powiedzieli to czego oficjalna agenda USA nie powie, Ukraina leży w rosyjskiej strefie wpływów.
Voodoo People
Odpowiedz
Rosyjska strefa wpływów jest tam gdzie te wpływy mają realne przełożenie na sytuację. Ukraina za dekadę będzie w niemieckiej strefie wpływów jak tak dalej pójdzie.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Rosyjska strefa wpływów jest tam gdzie te wpływy mają realne przełożenie na sytuację. Ukraina za dekadę będzie w niemieckiej strefie wpływów jak tak dalej pójdzie.

Byłoby to oczywiście wspaniale, ale Niemcy raczej nie chcą się w takie bagno pakować. Toteż Ukraina ma pecha być w strefie bezwpływowej i dlatego wygląda, jak wygląda. Taka sytuacja jest chyba marzeniem nazionalistów, bo wszak dla nich to synonim suwerenności.
Odpowiedz
Jak podał autor:

Why Ukraine Challenged Russia at the Kerch Strait



Według danych Państwowej Służby Statystyki Ukrainy w 2016 roku rosyjskie firmy zainwestowały u naszego wschodniego sąsiada 1,67 mld dolarów, co stanowiło niemal 38 proc. wszystkich zeszłorocznych inwestycji zagranicznych. W tym samym czasie z Unii Europejskiej napłynęło formalnie więcej kapitału, bo 1,97 mld dolarów. Jednak jeśli uwzględnić, że niemal 428 mln dolarów inwestycji cypryjskich to w rzeczywistości rodzimy ukraiński kapitał – najpierw wyprowadzony do tego kraju w ramach „optymalizacji podatkowej”, a następnie z powrotem wprowadzony nad Dniepr przez oligarchiczne koncerny oraz kapitał rosyjski „maskujący się” pod unijnym – okaże się, że Rosja zdecydowanie wyprzedziła Unię Europejską

Żródło.

Dzieciaczki biorą na serio narracje, czyli  pohukiwania i groźne miny. Fakty przeczą propagandzie, tym gorzej dla faktów!

  Ręka w rękę z pisowska propagandą Duży uśmiech . Pozostaje zamknąć oczy, zatkać uszy i krzyczeć - nic nie widzę nic nie słyszę. Będzie ciepło i dobrze.


P.S. Można by zadać pytanie dlaczego Polska, zwłaszcza za czasów PiSu tak mocno wspiera Ukrainę, skoro przewała goni przewałę, a Rosja robi świetne interesy z Ukrainą?
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Rosyjska strefa wpływów jest tam gdzie te wpływy mają realne przełożenie na sytuację. Ukraina za dekadę będzie w niemieckiej strefie wpływów jak tak dalej pójdzie.

Niemcy nie mają pozycji mocarstwa regionalnego (takie ambicje i pewne atrybuty można jeszcze przypisywać Rosji), właściwie niefunkcjonalną armię (porównując np. do Rosji) i obecnie bliskie zeru zainteresowanie objęciem własnymi wpływami Ukrainy. Niemcy formalnie to jeszcze państwo okupowane (duże bazy wojsk Stanów Zjednoczonych). Ekonomiczna strefa wpływów Niemiec to UE, w której realizują interesy swojej gospodarki głównie na tej płaszczyźnie. Interes Niemiec to otwarte rynki zbytu dla rodzimego przemysłu (państwa UE, USA inni zainteresowani) i tanie surowce dla tego przemysłu (z Rosji). Ukraina to dla Niemiec wrzód na dupie. Pewnie wolą aby była w UE ale palcem nie kiwną przy dużej skali interesów z Rosją.

W niemieckiej polityce obowiązuje doktryna "Russia first", dla Niemiec to ścisłe partnerstwo z Rosja jest celem geopolitycznym a nie dopieszczanie biednej Ukrainy.
Voodoo People
Odpowiedz
Gladiator napisał(a): rosyjskie firmy zainwestowały u naszego wschodniego sąsiada 1,67 mld dolarów, co stanowiło niemal 38 proc. wszystkich zeszłorocznych inwestycji zagranicznych.
Radio Erewań, normalnie. 

https://www.polskieradio.pl/42/273/Artyk...a-Ukrainie


Cytat:"Jednak 90 proc. tych pieniędzy to środki, które otrzymały rosyjskie banki działające na Ukrainie."
Skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest dla Boga, że się nie wierzy w niego i walczy ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku temu niebu, gdzie on milczy.
Albert Camus
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Gawain napisał(a): Rosyjska strefa wpływów jest tam gdzie te wpływy mają realne przełożenie na sytuację. Ukraina za dekadę będzie w niemieckiej strefie wpływów jak tak dalej pójdzie.

Byłoby to oczywiście wspaniale, ale Niemcy raczej nie chcą się w takie bagno pakować. Toteż Ukraina ma pecha być w strefie bezwpływowej i dlatego wygląda, jak wygląda. Taka sytuacja jest chyba marzeniem nazionalistów, bo wszak dla nich to synonim suwerenności.

Niemcy nie chcą Ukrainy dotować, ale Ukraina chce być dotowana. Dlatego też jak Putin dalej będzie rozrabiał, diaspora ukraińska w Niemczech będzie rosła, a pozycja Rosji osiągnie stan przypominający wyprzedaż garażową to Ukraina zostanie przylepiona do UE czy tego co w jej miejsce wyrośnie. Nie oszukujemy się, trzydzieści parę milionów ludzi, najlepsze gleby na planecie i sporo zasobów naturalnych jest warte aby po to sięgnąć. Zwłaszcza wtedy gdy same pchają się w ręce.

@ Joker

Niemcy mają, i całkiem słusznie, zasadę "Business First". Chwilowo Rosja to połączenie stacji paliw i składu węgla. OZE w Niemczech robi swoje. Prace nad reaktorem fuzyjnym trwają w najlepsze. Jak paliwo przestanie być atrakcyjnym towarem eksportowym to się alians skończy. Niemcy nie mają nawet specjalnie z czego drenować Rosji. Opierają gospodarkę na eksporcie, a ten opiera się na taniej energii i tanich surowcach. Tania energia już płynie z innych źródeł. Tanie surowce też popłyną. Najpierw z Afryki ucywilizowanej przez Chiny, a następnie przez prywatne firmy bawiące się w górnictwo kosmiczne, albo niemieckie bawiące się w rozkopywanie i rozwiercanie stepów akermańskich.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Tanie surowce też popłyną. Najpierw z Afryki ucywilizowanej przez Chiny, a następnie przez prywatne firmy bawiące się w górnictwo kosmiczne,

Taka trochę długoterminowa prognoza, bo która to Rzesza Niemiecka miałaby korzystać z tanich surowców sprowadzanych przez prywatne korporacje w sposób ekonomicznie opłacalny z kosmosu?
XVII Rzesza Niemiecka?  Oczko
Wydaje się, że jeśli najsłabiej przetworzone surowce maja wartość najniższą to trudno wyobrazić sobie aby opłacalne było ich sprowadzanie dzięki wykorzystaniu technologii nie tylko obecnie ale też w przewidywalnej przyszłości skrajnie drogim czy nawet jeszcze nie wynalezionym  Huh
W sumie dwa wieku temu nikt nie myślał, że można w kilka godzin przenieść się na inny kontynent czy skomunikować z kimkolwiek na całym globie... świecie. Tak czy siak ciężko to brać pod uwagę w geopolityce nawet w perspektywie długoterminowej, ponad 50-letniej.
Voodoo People
Odpowiedz
Poligon. napisał(a):
Gladiator napisał(a): rosyjskie firmy zainwestowały u naszego wschodniego sąsiada 1,67 mld dolarów, co stanowiło niemal 38 proc. wszystkich zeszłorocznych inwestycji zagranicznych.
Radio Erewań, normalnie. 

https://www.polskieradio.pl/42/273/Artyk...a-Ukrainie


Cytat:"Jednak 90 proc. tych pieniędzy to środki, które otrzymały rosyjskie banki działające na Ukrainie."

Która publikacja to Radio Erewań? Obie opierają się na tych samych źródle z drobnymi różnicami, co w żaden sposób nie zmienia faktycznego stanu rzeczy. Szukanie dziury w całym.
Należy też zauważyć, że przytoczone przez ciebie  Polskie Radio jest rządowe, znaczy jest elementem reżimowej pisowskiej propagandy... Duży uśmiech
Odpowiedz
https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60...86834.html

Cytat:Rosja to piekło dla kobiet - mówią ofiary przemocy domowej.

16 milionów jest regularnie bitych, a co roku 14 tysięcy ginie
. Kaci są niemal bezkarni. Pozwala im na to tradycja i prawo. Coraz więcej Rosjanek chce to zmienić. Margaricie Szejkinie jedną rękę zastępuje proteza. Drugą udało się uratować, ale jest bezwładna. Okaleczył ją jej własny mąż. Na jego procesie oskarżała człowieka, który teraz jest dla niej już kimś zupełnie obcym. - Czy pan myślał co będzie z dziećmi? Przecież pan wiedział, że matka będzie inwalidką, a ojciec będzie siedział w więzieniu - mówiła na sali sądowej do swojego oprawcy Margarita Szejkina. Sąd orzekł, że skazany pozostanie za kratami przez 14 lat. Margarita ma z nim dwóch synów. Przez pięć lat tworzyli szczęśliwą rodzinę. Potem wszystko się zmieniło. - Groził jej nożem i zapowiadał, że obleje ją kwasem, by na zawsze stała się inwalidką - opowiada Inna Szejkina, matka Margarity. W końcu wymyślił coś znacznie gorszego. Ukarał żonę za rzekomą niewierność. Kupił siekierę i zawiózł Margaritę do lasu. Potem były operacje, zabiegi i długie miesiące rehabilitacji. Nauka życia rozpoczęła się praktycznie od zera. Margarita stała się symbolem walki o prawa kobiet w Rosji.

Ofiar jest coraz więcej - Pisze do mnie wiele kobiet z prośbą o pomoc.

Chcę, żeby w Rosji zwyciężyła prawda i zmieniło się prawo - mówi Margarita. Margarita uważa, że Rosja to piekło kobiet. Półtora roku temu złagodzono prawo. Za pobicie żony po raz pierwszy, jeśli nie ma uszczerbku na zdrowiu, grozi tylko niewielka grzywna. Domowi tyrani poczuli się bezkarni. - Ofiar przemocy w rodzinie jest coraz więcej. Wielu ludzi już nie uważa, że to coś strasznego - twierdzi Anna Riwina z Centrum Pomocy Ofiarom Przemocy Domowej. Natalia była wielokrotnie bita przez męża. Półprzytomną pchał w stronę otwartego okna. Była pewna, że ją wyrzuci z 15 piętra. Raniła go nożem. Została skazana. To z niej zrobiono winną, a z niego ofiarę. - W naszych sądach to ofiara musi udowadniać, że wobec niej dokonano przestępstwa - tłumaczy Natalia Tunikowa, prawniczka walcząca o prawa kobiet.

Bije, znaczy kocha

W internecie bez trudu można znaleźć filmy, na których znajdują się przykłady znęcania się nad kobietami. Rosjanie chętnie wyładowują złość na żonach i równie chętnie się tym chwalą. W zeszłym roku 113 tysięcy osób zostało skazanych za przemoc wobec najbliższych. Według ekspertów - co roku w Rosji ginie 14 tysięcy kobiet z rąk domowych katów, a 16 milionów cierpi bicie w milczeniu. Większość nigdy nie zgłasza się na policję. - Wszyscy najważniejsi ludzie w państwie powinni ogłosić, że przemoc w domu będzie zwalczana. Koniecznie trzeba przyjąć kodeks przeciwko przemocy w rodzinie - uważa Aliona Popowa, obrończyni praw kobiet. Specjalna ustawa, która pomogłaby ofiarom, od wielu lat jest torpedowana przez rosyjskich polityków. Przeciwnicy kodeksu o przemocy w rodzinie uważają, że to Zachód chce zniszczyć instytucję rodziny w Rosji i tradycyjne wartości, które ją cementują. A tym, którzy bronią skatowanych ofiar odpowiadają - "bije, znaczy kocha". I do więzienia nie powinien trafić.

Ja pierdaczę, jaka mentalność...
Odpowiedz
Czyli jedna czwarta kobiet w Rosji dostaje w twarz za to, że żyje. Mniej niż jeden procent sprawców dosięga kara... Tak oto wspaniała Rosja broni swoje obywatelki przed zgniłym zachodem.

Pojebańce.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Gladiator napisał(a):
Poligon. napisał(a):
Gladiator napisał(a): rosyjskie firmy zainwestowały u naszego wschodniego sąsiada 1,67 mld dolarów, co stanowiło niemal 38 proc. wszystkich zeszłorocznych inwestycji zagranicznych.
Radio Erewań, normalnie. 

https://www.polskieradio.pl/42/273/Artyk...a-Ukrainie


Cytat:"Jednak 90 proc. tych pieniędzy to środki, które otrzymały rosyjskie banki działające na Ukrainie."

Która publikacja to Radio Erewań? Obie opierają się na tych samych źródle z drobnymi różnicami, co w żaden sposób nie zmienia faktycznego stanu rzeczy. Szukanie dziury w całym.
Należy też zauważyć, że przytoczone przez ciebie  Polskie Radio jest rządowe, znaczy jest elementem reżimowej pisowskiej propagandy... Duży uśmiech
Z kogo chcesz zrobić idiotę?
Twój komentarz jasno sugeruje, że podczas gdy my użalamy się nad Ukrainą i wyciągamy do niej pomocną dłoń, oni robią interesy ze swoim rzekomym agresorem.
Tymczasem Rosja zwyczajnie próbuje wpłynąć na ukraińską gospodarkę, przy okazji ratując swoje upadające banki.
Skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest dla Boga, że się nie wierzy w niego i walczy ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku temu niebu, gdzie on milczy.
Albert Camus
Odpowiedz


Ciekawy dokument o tym jak ruscy sieją w internetach zamęt.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości